<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Jacek Lutomski</title>
	<atom:link href="http://blog.rp.pl/lutomski/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.rp.pl/lutomski</link>
	<description>Wata szklana</description>
	<lastBuildDate>Wed, 19 Oct 2011 11:25:31 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1</generator>
		<item>
		<title>PiS partią aniołów i geniuszy</title>
		<link>http://blog.rp.pl/lutomski/2011/10/19/pis-partia-aniolow-i-geniuszy/</link>
		<comments>http://blog.rp.pl/lutomski/2011/10/19/pis-partia-aniolow-i-geniuszy/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 19 Oct 2011 11:25:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rp</dc:creator>
				<category><![CDATA[Jacek Lutomski]]></category>
		<category><![CDATA[Wata szklana]]></category>
		<category><![CDATA[głodu i mowy]]></category>
		<category><![CDATA[Kropka nad i]]></category>
		<category><![CDATA[Ludwik Dorn w rozmowie Rymanowskiego]]></category>
		<category><![CDATA[ognia]]></category>
		<category><![CDATA[próba wody]]></category>
		<category><![CDATA[sprawność trzy pióra]]></category>
		<category><![CDATA[Tadeusz Cymański]]></category>
		<category><![CDATA[trzymać język za zębami]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/lutomski/?p=422</guid>
		<description><![CDATA[Choć politycy udają strasznych zuchów, do prawdziwego harcerstwa nikt by ich nie przyjął. Ani hartu ducha, ani szacunku dla słabszych, ani śladu wiedzy na temat harcerskich sprawności. Ludwik Dorn we wtorkowej „Rozmowie Rymanowskiego&#8221; tak popisał się znajomością najważniejszego harcerskiego trofeum: – Pan premier Tusk przypomina harcerza w biegu na sprawność „Trzy pióra&#8221;. A to dwa [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Choć politycy udają strasznych  zuchów, do prawdziwego harcerstwa nikt by ich nie przyjął. Ani hartu  ducha, ani szacunku dla słabszych, ani śladu wiedzy na temat harcerskich  sprawności.</p>
<p style="text-align: justify;">Ludwik Dorn we wtorkowej „Rozmowie Rymanowskiego&#8221; tak popisał  się znajomością najważniejszego harcerskiego trofeum: – Pan premier  Tusk przypomina harcerza w biegu na sprawność „Trzy pióra&#8221;. A to dwa  pióra skubnąć z kupra klubu Palikota, a jeszcze jedno piórko albo dwa z  klubu SLD i może przynajmniej w Sejmie będzie spokój.</p>
<p style="text-align: justify;">Przedstawiciel ludu pisowskiego ma mętne pojęcie o „Trzech piórach&#8221; i  nie sądzę, aby mógł je kiedykolwiek zdobyć. Harcerz, żeby mieć taką  naszywkę na rękawie, musi przejść próby wody, ognia, głodu i mowy. I ta  ostatnia jest najtrudniejsza – przez 24 godziny nie wolno powiedzieć ani  słowa. Czy Ludwik Dorn wygląda na człowieka, który mógłby się nie  odzywać przez dobę?</p>
<p style="text-align: justify;">Zresztą na „próbie mowy&#8221; padają kolejni członkowie Prawa i  Sprawiedliwości. Tadeusz Cymański nie potrafi trzymać języka za zębami i  wizytą w poniedziałkowej „Kropce nad i&#8221; znów naraził się kierownictwu  partii. Najpierw przypomniał sobie: – Kiedyś powiedziałem i tego się  trzymam, nie zmieniam zdania, że PiS będzie tak długo funkcjonował, jak  długo tego będzie chciał Jarosław Kaczyński.</p>
<p style="text-align: justify;">Europoseł żyje daleko, to nie wie, że prezes już nie tylko chce, ale  musi. A potem zupełnie niefortunnie Cymański wyznał, że „PiS nie jest  partią aniołów ani geniuszy&#8221;.</p>
<p style="text-align: justify;">No, jak to nie? Ile aniołków fruwało w kampanii? A geniusze, którzy  nawet wbrew prezesowi, każdego dnia przerabiają porażkę na sukces?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.rp.pl/lutomski/2011/10/19/pis-partia-aniolow-i-geniuszy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>63</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jarosław Kaczyński na tak zwanego żywca</title>
		<link>http://blog.rp.pl/lutomski/2011/10/12/jaroslaw-kaczynski-na-tak-zwanego-zywca/</link>
		<comments>http://blog.rp.pl/lutomski/2011/10/12/jaroslaw-kaczynski-na-tak-zwanego-zywca/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 12 Oct 2011 11:05:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rp</dc:creator>
				<category><![CDATA[Jacek Lutomski]]></category>
		<category><![CDATA[Wata szklana]]></category>
		<category><![CDATA[dzisiejszy poseł]]></category>
		<category><![CDATA[Jan Tomaszewski o Jarosławie Kaczyńskim]]></category>
		<category><![CDATA[kibic PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Tomasz Lis na żywo]]></category>
		<category><![CDATA[wczorajszy bramkarz]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/lutomski/?p=418</guid>
		<description><![CDATA[– Będzie spokojna opozycja, pod warunkiem, że będziemy grali w jednej drużynie dla Polski – powiedział wczorajszy bramkarz, dzisiejszy poseł w programie „Tomasz Lis na żywo”. Muszę zaznaczyć, że bardzo mnie cieszy wybór Jana Tomaszewskiego do Sejmu, ponieważ jego publiczne wystąpienia zapewne wzbogacą język polskiej polityki o słownictwo z kręgu piłki kopanej. Bogactwo metafor zalało [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify">– Będzie spokojna opozycja, pod  warunkiem, że będziemy grali w jednej drużynie dla Polski – powiedział  wczorajszy bramkarz, dzisiejszy poseł w programie „Tomasz Lis na żywo”.</p>
<p style="text-align: justify">Muszę zaznaczyć, że bardzo mnie cieszy wybór Jana  Tomaszewskiego do Sejmu, ponieważ jego publiczne wystąpienia zapewne  wzbogacą język polskiej polityki o słownictwo z kręgu piłki kopanej.  Bogactwo metafor zalało nas już w pierwszej publicznej wypowiedzi posła  elekta: – Jeśli chodzi o kapitana drużyny, a właściwie trenera drużyny,  to uważam – i mówię to z całą odpowiedzialnością, bowiem byłem w  komitecie wyborczym pana premiera Jarosława Kaczyńskiego, kiedy  startował na prezydenta – że jest to najwybitniejszy polski polityk,  który jest przygotowany perfekcyjnie do każdego wystąpienia. Trochę się  dziwię, że Tomaszewski jeszcze nie jest pewien, czy prezes jest  kapitanem czy trenerem. Każdy kibic PiS wie, że jest jednym i drugim, a  także sędzią z gwizdkiem (za chwilę o tym, komu odgwizdał spalonego).</p>
<p style="text-align: justify">Ale nasz sławny goalkeeper już wie, że prezesa trzeba chwalić:</p>
<p style="text-align: justify">– A kiedy występuje na tzw. żywca, no cóż&#8230; jest naprawdę&#8230; ośmiesza swoich adwersarzy.</p>
<p style="text-align: justify">Już po ogłoszeniu oficjalnych wyników wyborów Jarosław Kaczyński  wystąpił na tzw. żywca i oświadczył: – Wszelkiego rodzaju rozliczenia po  wyborach, jeżeli nie doszło do jakichś wydarzeń drastycznych – a w moim  przekonaniu nie doszło – nie mają po prostu sensu. Ci, którzy chcieliby  je robić, bardzo, ale to bardzo szkodzą partii. Kapitan-trener-sędzia  ostrzegł rebeliantów, że dostaną czerwoną kartkę. Bo przecież nikt nie  widział sędziego, który sam siebie wyrzuciłby z boiska.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.rp.pl/lutomski/2011/10/12/jaroslaw-kaczynski-na-tak-zwanego-zywca/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>77</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Mistrzowie odwracania kota ogonem</title>
		<link>http://blog.rp.pl/lutomski/2011/10/05/mistrzowie-odwracania-kota-ogonem/</link>
		<comments>http://blog.rp.pl/lutomski/2011/10/05/mistrzowie-odwracania-kota-ogonem/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 05 Oct 2011 11:24:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rp</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wata szklana]]></category>
		<category><![CDATA[Adam Hofman]]></category>
		<category><![CDATA[Dzień Ochrony Zwierząt]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Lutomski]]></category>
		<category><![CDATA[Joachim Brudzinski]]></category>
		<category><![CDATA[Kropka nad i]]></category>
		<category><![CDATA[odwracanie kota ogonem]]></category>
		<category><![CDATA[Rozmowa Rymanowskiego]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/lutomski/?p=413</guid>
		<description><![CDATA[„Dziś jest wtorek?&#8221; – zupełnie zagubiony Adam Hofman nieoczekiwanie zapytał w programie „Kropka nad i&#8221;. Powiało grozą. Czyżby zmęczony kampanią rzecznik PiS stracił kontakt ze światem realnym? Na szczęście okazało się, że nie, bo zaraz sobie odpowiedział: „Jeśli dziś jest wtorek, to zdaje się Dzień Ochrony Zwierząt, więc ja nie będę wykręcał kota w żadną [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify">„Dziś jest wtorek?&#8221; – zupełnie zagubiony Adam Hofman nieoczekiwanie  zapytał w programie „Kropka nad i&#8221;. Powiało grozą. Czyżby zmęczony  kampanią rzecznik PiS stracił kontakt ze światem realnym? Na szczęście  okazało się, że nie, bo zaraz sobie odpowiedział: „Jeśli dziś jest  wtorek, to zdaje się Dzień Ochrony Zwierząt, więc ja nie będę wykręcał  kota w żadną stronę&#8221;.</p>
<p style="text-align: justify">Dużo łatwiej miał w poniedziałek partyjny  kolega Hofmana, bo to nie był dzień ochrony czworonogów: „Pan premier  Donald Tusk próbuje odwracać kota ogonem i mówi: winne Prawo i  Sprawiedliwość. Macie, powiedziałbym, szatańską, a wręcz diabelską  umiejętność odwracania znaczenia słów, pojęć&#8221; – powiedział Joachim  Brudziński  w „Rozmowie Rymanowskiego&#8221;. Tym samym wykorzystał  politycznie nie tylko kota, ale i czarta, który nieoczekiwanie sam się  ujawnił: „Jako wcielenie szatana mogę w odpowiedzi tylko delikatnie się  uśmiechnąć&#8221; – wyznał Andrzej Halicki.</p>
<p style="text-align: justify">Ale wróćmy jeszcze do posła  Hofmana, który wbrew deklaracji wykręcał kota, jak mógł, zwłaszcza w  stronę swojego prezesa: „Premier Kaczyński akurat dobrze potrafi, tylko  do tego tanga potrzeba dwojga&#8221;. Czy rzecznik zapomniał, że prezes już  dawno powiedział, że nie jest „piękną panną&#8221; i o jego wdzięki nie ma co  zabiegać, a urzędujący premier ma na tej zabawie tańczyć sam?</p>
<p style="text-align: justify">Politycy  są mistrzami w odwracaniu kota ogonem. Może więc 9 października, gdy w  głębokiej ciszy wyborczej polityczne koty będą jeszcze smacznie spały,  myszki-wyborcy poharcują?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.rp.pl/lutomski/2011/10/05/mistrzowie-odwracania-kota-ogonem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>28</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przebierańcy, czyli muszka Poncyljusza i krawat Palikota</title>
		<link>http://blog.rp.pl/lutomski/2011/09/28/przebierancy-czyli-muszka-poncyljusza-i-krawat-palikota/</link>
		<comments>http://blog.rp.pl/lutomski/2011/09/28/przebierancy-czyli-muszka-poncyljusza-i-krawat-palikota/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 28 Sep 2011 13:41:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rp</dc:creator>
				<category><![CDATA[Jacek Lutomski]]></category>
		<category><![CDATA[Wata szklana]]></category>
		<category><![CDATA[Bogdan Rymanowski]]></category>
		<category><![CDATA[Janusz Palikot w krawacie w paski]]></category>
		<category><![CDATA[Paweł Poncyljusz w muszce]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[Ruch Palikota]]></category>
		<category><![CDATA[Wersalu nie będzie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/lutomski/?p=411</guid>
		<description><![CDATA[Dziś zajmiemy się wyborczą trzecią ligą, bo tam nie walczy się o władzę, ale o przeżycie. Tak zresztą Bogdan Rymanowski w poniedziałek przedstawił przywódców partii Polska Jest Najważniejsza i Ruchu Palikota. Zacznijmy od różnic estetycznych. Paweł Poncyljusz wystąpił w pięknej muszce bordo. „Przebrał się za Korwina-Mikke – skomentował Janusz Palikot, którego krawat wyraźnie nawiązywał do [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify">Dziś zajmiemy się wyborczą  trzecią ligą, bo tam nie walczy się o władzę, ale o przeżycie. Tak  zresztą Bogdan Rymanowski w poniedziałek przedstawił przywódców partii  Polska Jest Najważniejsza i Ruchu Palikota.</p>
<p style="text-align: justify">Zacznijmy od różnic estetycznych. Paweł Poncyljusz wystąpił w  pięknej muszce bordo. „Przebrał się za Korwina-Mikke – skomentował  Janusz Palikot, którego krawat wyraźnie nawiązywał do Samoobrony, choć  barwy nie były patriotyczne, lecz różowo frywolne.</p>
<p style="text-align: justify">Ale właściwie poza krawatem i muszką niewiele różniło polityków.  Najpierw partyjną dezercję przypomniał Poncyljusz: „Jeżeli Janusz  Palikot wewnątrz PO nie był w stanie przeprowadzić żadnych głębokich  reform, to ja się pytam, w jaki sposób on te reformy będzie  przeprowadzał z garstką swoich nowych posłów, którzy z polityką niewiele  mają wspólnego&#8221;. Ale Palikot nie pozostał dłużny: „Dlaczego odszedłeś z  PiS, skoro miałeś takie możliwości, byłeś szefem kampanii, mogłeś  zmieniać PiS od środka? Z tego samego powodu, z którego ja odszedłem z  PO. I tu się akurat nasze drogi zbiegają&#8221;.</p>
<p style="text-align: justify">Nawet wzajemne animozje okazały się grą pozorów: „Ja kibicuję PJN –  oświadczył Palikot. – Oni się umówili, że każdy z nich będzie ministrem  innego resortu. Tworzą taką nową partię. Ona składa się z tylu członków,  ilu liczy Rada Ministrów.&#8221; Poncyljusz dał odpór: „Ja nie kibicuję  Ruchowi Palikota i nie chciałbym, żeby znaleźli się w Sejmie ani w  rządzie, bo jesteście reprezentantami tego całego zła, przed którym  polska polityka ostatnimi laty się uchroniła&#8221;. Tego już Palikotowi było  za wiele: „Boicie się! Wejdziemy. Zrobimy porządek w parlamencie.  Wersalu nie będzie&#8221;.</p>
<p style="text-align: justify">No i wszystko jasne. Pewien polityk, również w krawacie w paski, też pokrzykiwał, że Wersal się skończył.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.rp.pl/lutomski/2011/09/28/przebierancy-czyli-muszka-poncyljusza-i-krawat-palikota/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>15</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jarosław Szczodrobliwy, Donald Szczery i Grzegorz Nieważny</title>
		<link>http://blog.rp.pl/lutomski/2011/09/21/jaroslaw-szczodrobliwy-donald-szczery-i-grzegorz-niewazny/</link>
		<comments>http://blog.rp.pl/lutomski/2011/09/21/jaroslaw-szczodrobliwy-donald-szczery-i-grzegorz-niewazny/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 21 Sep 2011 11:04:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rp</dc:creator>
				<category><![CDATA[Jacek Lutomski]]></category>
		<category><![CDATA[Wata szklana]]></category>
		<category><![CDATA[Donald Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Napieralski]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Joachim Brudzinski]]></category>
		<category><![CDATA[Juliusz Machulski]]></category>
		<category><![CDATA[kampania wyborcza]]></category>
		<category><![CDATA[Rozmowa Rymanowskiego]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/lutomski/?p=408</guid>
		<description><![CDATA[Sztuka znów wyprzedziła politykę. 15 lat temu, na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych, kiedy to w Gdyni nie przyznano Złotych Lwów, Juliusz Machulski retorycznie pytał: „Jeśli sami nie przyznamy sobie nagród, to kto nam je przyzna?”. Dziś zupełnie nieoczekiwanie problem wrócił w kampanii wyborczej. Czy polityk może na siebie głosować, czy to nie uchodzi? Polityczne stada [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Sztuka znów wyprzedziła politykę.  15 lat temu, na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych, kiedy to w Gdyni  nie przyznano Złotych Lwów, Juliusz Machulski retorycznie pytał: „Jeśli  sami nie przyznamy sobie nagród, to kto nam je przyzna?”.</p>
<p style="text-align: justify;">Dziś zupełnie nieoczekiwanie problem wrócił w kampanii  wyborczej. Czy polityk może na siebie głosować, czy to nie uchodzi?  Polityczne stada natychmiast podążyły tropem przywódców.</p>
<p style="text-align: justify;">„Nigdy nie głosuję na siebie, zawsze głosuję na kogoś innego, ale to  już jest moja bardzo osobista tajemnica na kogo&#8221; – oświadczył we wtorek  Jarosław Kaczyński. I zaraz odpowiedział Donald Tusk: „Ja nie lubię  hipokryzji. Jak ja kandyduję, to wierzę, że moje kandydowanie ma sens,  więc jak przejdę do kabiny, to nie będę ukrywał, że głosuję na siebie. I  moja żona też na mnie&#8221;.</p>
<p style="text-align: justify;">Sprawę próbował załagodzić w zupełnie niezwykły dla siebie sposób  Joachim Brudziński w „Rozmowie Rymanowskiego&#8221;: „Pan premier ma prawo  oczywiście głosować na siebie – nikt z tego powodu nie będzie mu czynił  wyrzutów. Ale tak samo uważam za niestosowne czynienie wyrzutu  Jarosławowi Kaczyńskiemu z tej szczodrobliwości, którą w ramach  demokracji chce się podzielić&#8221;.</p>
<p style="text-align: justify;">Jarosław Szczodrobliwy, Donald Szczery&#8230; A co na to lider lewicy:  „Oddam moją kartę do głosowania i długopis moim córkom Ali i Oli i to  one dokonają tego wyboru&#8221; – oświadczył Grzegorz Napieralski</p>
<p style="text-align: justify;">A więc podliczmy wyniki po pierwszej turze: Tusk – dwa głosy,  Kaczyński – zero, Napieralski – karta nieważna, bo dzieci i ryby głosu  nie mają.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.rp.pl/lutomski/2011/09/21/jaroslaw-szczodrobliwy-donald-szczery-i-grzegorz-niewazny/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>39</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak Pawlaka próbowano zrobić bardziej dowcipnym</title>
		<link>http://blog.rp.pl/lutomski/2011/09/14/jak-pawlaka-probowano-zrobic-bardziej-dowcipnym/</link>
		<comments>http://blog.rp.pl/lutomski/2011/09/14/jak-pawlaka-probowano-zrobic-bardziej-dowcipnym/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 14 Sep 2011 14:09:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rp</dc:creator>
				<category><![CDATA[Jacek Lutomski]]></category>
		<category><![CDATA[Wata szklana]]></category>
		<category><![CDATA[Czarno na białym w TVN 24]]></category>
		<category><![CDATA[Janusz Wojciechowski]]></category>
		<category><![CDATA[lider PSL]]></category>
		<category><![CDATA[Tomasz Sekielski]]></category>
		<category><![CDATA[Waldemar Pawlak dowcipny]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/lutomski/?p=406</guid>
		<description><![CDATA[„Czarno na białym. Liderzy na cenzurowanym&#8221; – zapowiedział swój wtorkowy program w TVN 24 Tomasz Sekielski. „Portrety partyjnych wodzów&#8221; – zachwalał dalej towar redaktor prowadzący. Po płaskich czarno-białych wizerunkach Donalda Tuska, Jarosława Kaczyńskiego, a zwłaszcza Grzegorza Napieralskiego, miałem już wyłączyć telewizor, kiedy na ekranie pojawiła się jak żywa Miss Polonia &#8217;92. „Widzę, że ma więcej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">„Czarno na białym. Liderzy na  cenzurowanym&#8221; – zapowiedział swój wtorkowy program w TVN 24 Tomasz  Sekielski. „Portrety partyjnych wodzów&#8221; – zachwalał dalej towar redaktor  prowadzący.</p>
<p style="text-align: justify;">Po płaskich czarno-białych wizerunkach Donalda Tuska,  Jarosława Kaczyńskiego, a zwłaszcza Grzegorza Napieralskiego, miałem już  wyłączyć telewizor, kiedy na ekranie pojawiła się jak żywa Miss Polonia  &#8217;92. „Widzę, że ma więcej luzu przed kamerą&#8221; – zauważyła Ewa Wachowicz,  b. rzecznik rządu Waldemara Pawlaka o swoim b. szefie.</p>
<p style="text-align: justify;">To niemożliwe, Pawlak może mieć przed kamerą wszystkiego więcej, z  wyjątkiem luzu – polemizowałem z całkiem, całkiem b. rzecznik. W sukurs  przyszedł mi bliski współpracownik Pawlaka: „Wielu z nas próbowało z  niego zrobić bardziej dowcipnego, takiego bardziej na luzie, żeby  spełniał oczekiwania współczesnych mediów. No, raz idzie lepiej, raz  gorzej – przyznał Stanisław Żelichowski.</p>
<p style="text-align: justify;">Jeśli koledzy mówią, że z prezesem idzie gorzej, to byli koledzy jak  Janusz Wojciechowski leją wicepremiera sztachetami: „Stracił swoją  chłopskość. To jest największą wadą Waldemara Pawlaka. A jego zaletą  było to, że był takim twardym chłopskim politykiem kiedyś&#8221;.  Kiedyś,  czyli wtedy, gdy Wojciechowski był w PSL. Dziś realizuje linię nowej  partii wytyczoną przez rzecznika Adama Hofmana, że te chłopy zbaranieli i  zdziczeli. Ale europoseł ciągle wie, co w PSL piszczy: „Jest problem,  czy Pawlak ma być prezesem wiecznym, czy tylko dożywotnim&#8221;. Tylko w  jednej partii w Polsce nie ma z tym problemu, bo prezes jest na wieki  wieków.</p>
<p style="text-align: justify;">Panie Waldku, pan się nie boi, chłopi też mogą mieć tablety.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.rp.pl/lutomski/2011/09/14/jak-pawlaka-probowano-zrobic-bardziej-dowcipnym/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Polityka w przeciągu i na drągu</title>
		<link>http://blog.rp.pl/lutomski/2011/09/07/polityka-w-przeciagu-i-na-dragu/</link>
		<comments>http://blog.rp.pl/lutomski/2011/09/07/polityka-w-przeciagu-i-na-dragu/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 07 Sep 2011 10:56:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rp</dc:creator>
				<category><![CDATA[Jacek Lutomski]]></category>
		<category><![CDATA[Wata szklana]]></category>
		<category><![CDATA[Adam Hofman]]></category>
		<category><![CDATA[Donald Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Julia Pitera]]></category>
		<category><![CDATA[panna na wydaniu]]></category>
		<category><![CDATA[Rozmowa Rymanowskiego]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/lutomski/?p=402</guid>
		<description><![CDATA[Nareszcie zgoda! Jarosław Kaczyński zgodził się z Donaldem Tuskiem. Stało się to na wiejskiej zabawie ludowej w wyniku, nie bójmy się tego słowa, zalotów. „Prezes Kaczyński to nie jest piękna panna na wydaniu, żeby wszyscy za nią biegali i pytali, kiedy się można z nią umówić. Na pewno ja nie będę w tej roli&#8221; – [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Nareszcie zgoda! Jarosław  Kaczyński zgodził się z Donaldem Tuskiem. Stało się to na wiejskiej  zabawie ludowej w wyniku, nie bójmy się tego słowa, zalotów.</p>
<p style="text-align: justify;">„Prezes Kaczyński to nie jest piękna panna na wydaniu, żeby  wszyscy za nią biegali i pytali, kiedy się można z nią umówić. Na pewno  ja nie będę w tej roli&#8221; – oświadczył pan premier we wtorek.</p>
<p style="text-align: justify;">„Zgodzę się z Donaldem Tuskiem. Nie jestem piękną panną. Pan premier  był łaskaw biegać za mną dotąd. Być może się zmęczył, kondycji mu  zabrakło&#8221; – mówiąc to, były premier filuternie się uśmiechał.</p>
<p style="text-align: justify;">Widać z tego, że wcześniej czy później dojdzie do zbliżenia, a może  nawet debaty. I chyba lepiej, żeby kampania wyborcza rozgrywała się w  konwencji wiejskich zalotów (nawet nie do końca udanych) niż w szpitalu,  do czego zmierza inna polityczna para.</p>
<p style="text-align: justify;">„Dziś Polska jest w jakimś sensie takim chorym człowiekiem, który nie  dość tego, że leży w takiej sali, gdzie nikt się nim nie zajmuje, bo  pan premier ma inne zadania, obowiązki i pasje niż zajmowanie się  Polską, to jeszcze jest otwarte okno&#8221; – diagnozował dyżurny felczer Adam  Hofman w poniedziałkowej „Rozmowie Rymanowskiego&#8221;.</p>
<p style="text-align: justify;">„My usiłujemy Polskę przewietrzyć, a wy chcecie Polskę zamknąć,  żebyśmy się wszyscy udusili w tej dusznej atmosferze&#8221; – ripostowała  polityk pierwszego kontaktu Julia Pitera.</p>
<p style="text-align: justify;">Nie trzeba zwoływać konsylium, żeby stwierdzić, że to nie Polska jest  chora, ale jej życie polityczne. A z tym wietrzeniem to też bez  przesady, nasz kraj aż za dobrze przewietrzyły ostatnio wichury i burze.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.rp.pl/lutomski/2011/09/07/polityka-w-przeciagu-i-na-dragu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>19</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ukręcenie łba albo odpalanie kontrminy</title>
		<link>http://blog.rp.pl/lutomski/2011/09/01/ukrecenie-lba-albo-odpalanie-kontrminy/</link>
		<comments>http://blog.rp.pl/lutomski/2011/09/01/ukrecenie-lba-albo-odpalanie-kontrminy/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 01 Sep 2011 08:11:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rp</dc:creator>
				<category><![CDATA[Jacek Lutomski]]></category>
		<category><![CDATA[Wata szklana]]></category>
		<category><![CDATA[Adam Hofman]]></category>
		<category><![CDATA[Donald Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Ludwik Dorn]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Rozmowa bardzo polityczna]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/lutomski/?p=398</guid>
		<description><![CDATA[„Nam już zostało jedno tak naprawdę – kpina i szyderstwo&#8221; – przyznał Adam Hofman w poniedziałkowej „Rozmowie bardzo politycznej&#8221;. A ponieważ to moje ulubione środki walki, postanowiłem wnikliwie przeanalizować pod tym kątem słowa rzecznika PiS. Zacznijmy od końca, czyli od ostatniej myśli Hofmana w programie: „U nas biją Murzynów, a Tusk rządzi cztery lata. W [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">„Nam już zostało jedno tak  naprawdę – kpina i szyderstwo&#8221; – przyznał Adam Hofman w poniedziałkowej  „Rozmowie bardzo politycznej&#8221;.</p>
<p style="text-align: justify;">A ponieważ to moje ulubione środki walki, postanowiłem wnikliwie przeanalizować pod tym kątem słowa rzecznika PiS.</p>
<p style="text-align: justify;">Zacznijmy od końca, czyli od ostatniej myśli Hofmana w programie: „U  nas biją Murzynów, a Tusk rządzi cztery lata. W Polsce miało być jak w  Europie, a jest jak jest&#8221;. Świetnie powiedziane, szkoda, że nie bardzo  wiadomo, o co chodzi. Czy „u nas&#8221; znaczy w PiS?</p>
<p style="text-align: justify;">Już lepiej wychodzi panu posłowi kpina z premiera, zwłaszcza że  szydzi we własnej sprawie po wypowiedzi o PSL: „Donald Przykrywka Tusk  wychodzi w sobotę i mówi: na Hofmana!&#8221;.</p>
<p style="text-align: justify;">To teraz dla szefa PO przeciwnikiem nie jest prezes PiS, tylko jego  rzecznik? Czy pan Hofman trochę sobie nie dodaje? Przecież sam chwilę  później rzekł: „Latanie wokół swojego ogona jest dla wyborców  niezrozumiałe&#8221;.</p>
<p style="text-align: justify;">Młody wilczek PiS w kwestii kpiny i ironii powinien się jeszcze sporo  nauczyć, choćby od takiego starego wyjadacza, jak Ludwik Dorn. Najpierw  w poniedziałkowych „Faktach po Faktach&#8221; przedstawił się skromnie: „Ja  toczę sojuszniczą działalność partyzancką na obrzeżach głównej armii&#8221;.  Ale najciekawszą rzecz powiedział właśnie w kwestii rzecznika głównej  armii: „Ja oczekiwałbym od PiS nie tam podtrzymywania pana Hofmana czy  ukręcenia mu łba, bo to naprawdę nie moja sprawa, tylko zręcznego  odpalenia jakiejś kontrminy. Nie żeby kogoś zaatakować, tylko rozwodnić,  złagodzić, nie zostawiać tej sprawy, jak jest&#8221;.</p>
<p style="text-align: justify;">No tak, ale do tego potrzebny jest Jarosław Zasłona Dymna Kaczyński.</p>
<p style="text-align: justify;">﻿</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.rp.pl/lutomski/2011/09/01/ukrecenie-lba-albo-odpalanie-kontrminy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>37</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kampania, czyli groteska i bicie po pysku</title>
		<link>http://blog.rp.pl/lutomski/2011/08/24/kampania-czyli-groteska-i-bicie-po-pysku/</link>
		<comments>http://blog.rp.pl/lutomski/2011/08/24/kampania-czyli-groteska-i-bicie-po-pysku/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 24 Aug 2011 12:46:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rp</dc:creator>
				<category><![CDATA[Jacek Lutomski]]></category>
		<category><![CDATA[Wata szklana]]></category>
		<category><![CDATA[Adam Hofman]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Sellin]]></category>
		<category><![CDATA[Julia Pitera]]></category>
		<category><![CDATA[Marek Siwiec]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[SLD]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/lutomski/?p=396</guid>
		<description><![CDATA[„Generalnie ta kampania, która się rozpoczęła, przybiera formę groteski&#8221; – powiedział Jarosław Sellin we wtorkowej „Rozmowie bardzo politycznej&#8221;. Trudno się z posłem PiS nie zgodzić, zwłaszcza gdy posłucha się jego kolegi partyjnego Adama Hofmana, który w „Faktach po Faktach&#8221; obwieścił: „Spór o to, czy Polska jest w budowie czy nie, nie wybuduje żadnej drogi&#8221;. Julia [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">„Generalnie ta kampania, która się rozpoczęła, przybiera  formę groteski&#8221; – powiedział Jarosław Sellin we wtorkowej „Rozmowie  bardzo politycznej&#8221;.</p>
<p style="text-align: justify;">Trudno się z posłem PiS nie zgodzić, zwłaszcza gdy posłucha  się jego kolegi partyjnego Adama Hofmana, który w „Faktach po Faktach&#8221;  obwieścił: „Spór o to, czy Polska jest w budowie czy nie, nie wybuduje  żadnej drogi&#8221;. Julia Pitera nie podjęła sporu z opozycją, lecz wystąpiła  jako Ciotka Dobra Rada: „Proszę czasami odsłuchać, co pan mówi, bo  muszę powiedzieć, że to, co pan mówi, jest kuriozalne&#8221;. Pani minister  zupełnie zapomniała, że politycy nie są do słuchania, tylko do gadania.</p>
<p style="text-align: justify;">Mamy też już recenzenta wspomnianej groteski, bo rzecznik Hofman na  słowa Grzegorza Kajdanowicza, że ostatnią rzeczą, jakiej by chciał, to  ta, żeby jakikolwiek polityk recenzował programy informacyjne, odpalił:  „Mam prawo recenzować was, tak jak wy macie prawo recenzować nas&#8221;.</p>
<p style="text-align: justify;">Marek Siwiec nie dostrzega groteski, tylko walkę: „Ja uważam, że  sytuacja jest mniej więcej taka: wychodzi na ring dwóch zawodników,  którzy obiecują boks. Natomiast wychodzą bez rękawic i dają sobie po  pysku&#8221;.</p>
<p style="text-align: justify;">Ale europoseł z SLD gotów jest mimo wszystko podjąć się roli sędziego  w tej bijatyce: „Mógłbym przyjąć rolę arbitra, który zaciera ręce, ale  mnie te ręce opadają&#8221;. Jeśli politykom opadają ręce, to co opada  Polakom?</p>
<p style="text-align: justify;">W pojedynku, czy kampania wyborcza to groteska, czy bicie po pysku – remis. A wynik brzmi: groteskowe mordobicie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.rp.pl/lutomski/2011/08/24/kampania-czyli-groteska-i-bicie-po-pysku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>43</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Siwy Lis Miller i Pohukujący Miś Kalisz</title>
		<link>http://blog.rp.pl/lutomski/2011/08/17/siwy-lis-miller-i-pohukujacy-mis-kalisz/</link>
		<comments>http://blog.rp.pl/lutomski/2011/08/17/siwy-lis-miller-i-pohukujacy-mis-kalisz/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 17 Aug 2011 12:05:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rp</dc:creator>
				<category><![CDATA[Jacek Lutomski]]></category>
		<category><![CDATA[Andrzej Morozowski]]></category>
		<category><![CDATA[Fakty po faktach]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Kajdanowicz]]></category>
		<category><![CDATA[Leszek Miller]]></category>
		<category><![CDATA[Ryszard Kalisz]]></category>
		<category><![CDATA[SLD]]></category>
		<category><![CDATA[Tak jest]]></category>
		<category><![CDATA[TVN 24]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/lutomski/?p=391</guid>
		<description><![CDATA[– Polityk, który nie ma ambicji, nie żyje politycznie. Każdy polityk musi mieć ambicje i to wygórowane – powiedział Leszek Miller we wtorkowym programie &#8222;Tak jest&#8221;. I dlatego Siwy Lis lewicowej polityki jest wiecznie żywy i wielki jak jego ambicje. Porzucił niegdyś listy SLD, ale dziś poucza tych, którzy tak robią: – Jeżeli kandydat mówi, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">– Polityk, który nie ma ambicji, nie żyje politycznie. Każdy polityk  musi mieć ambicje i to wygórowane – powiedział Leszek Miller we  wtorkowym programie &#8222;Tak jest&#8221;. I dlatego Siwy Lis lewicowej polityki  jest wiecznie żywy i wielki jak jego ambicje. Porzucił niegdyś listy  SLD, ale dziś poucza tych, którzy tak robią: – Jeżeli kandydat mówi, że  on przestaje lubić Sojusz Lewicy Demokratycznej, bo nie otrzymuje  jedynki w jakimś ważnym dla niego okręgu, to jest to prymitywne i  banalne.</p>
<p style="text-align: justify;">A dlaczego sam został jedynką? – Moja sytuacja jest inna.  Gdybym ja nie był na tej jedynce, to musiałbym w trakcie kampanii  wyborczej odpowiadać na pytania pana i pana kolegów, dlaczego ja nie  jestem na tej jedynce. A ja ciągle nie mogę na ten temat odpowiadać,  więc niech już będzie ta jedynka – wyjaśniał Andrzejowi Morozowskiemu.</p>
<p style="text-align: justify;">Były  premier dokonał analizy programu wyborczego swojego ugrupowania. Gdy  redaktor prowadzący zacytował, że zakłada on nowoczesną kolej i  niedrogie, dostępne lotnictwo, Siwy Lis rzekł:</p>
<p style="text-align: justify;">– To jest program  dotyczący infrastruktury, ale zapewniam pana, że podobne hasła znajdzie  pan we wszystkich innych programach dlatego, że nie można nic nie  napisać o rozwoju infrastruktury. Zgadza się. Wszystkie hasła podobne i  pisane z musu.</p>
<p style="text-align: justify;">Co ciekawe, na tej samej infrastrukturze przejechał  się parę godzin później Ryszard Kalisz Pohukujący Miś. Upierał się, że  to są tylko&#8230; tytuły, które się wszystkim spodobają. Ale w końcu  wyczuł, że się nie obroni, i zaatakował Grzegorza Kajdanowicza: – Panie  redaktorze, nie spodziewałem się tego po panu! Bo dzisiaj o 18.30 pański  kolega redaktor Morozowski to samo pytanie zadał Leszkowi Millerowi.  Nie oglądał pan kolegi? To jakiś plagiat!</p>
<p style="text-align: justify;">Pytania redaktorów nie  są zapewne szczytem kreatywności, ale odpowiedzi polityków to dopiero  plagiaty popełniane w myśl partyjnych instrukcji.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.rp.pl/lutomski/2011/08/17/siwy-lis-miller-i-pohukujacy-mis-kalisz/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>18</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

