Prezydencki duch Ludwika Dorna

„Kto jakie decyzje podejmuje w duchu, no to akurat w ducha nie wnikajmy” – powiedział Ludwik Dorn w poniedziałek.

Uduchowione słowa były odpowiedzią na pytanie Bogdana Rymanowskiego, czy b. członek PiS, dziś reprezentant Polski Plus, będzie kandydował na prezydenta. Gdy redaktor żegnał posła już jako kandydata, Dorn nie protestował, więc jak amen w pacierzu wystartuje w wyborach.

Warto poznać jego poglądy w ważnych sprawach. Zacznijmy od powitania: „Jeśli chodzi o podawanie rąk, to jeśli będą ten moment ich spotkania filmowały telewizje, to jest to służbowy obowiązek. Nie mogą nie podawać” – oświadczył przyszły prezydent i choć wypowiedź dotyczyła rąk Lecha Kaczyńskiego i Radosława Sikorskiego, już widać, jak wielką wagę potencjalna głowa państwa przywiązuje do telewizji.

Ludwik Dorn wcielił się w Donalda Tuska, zabawnie interpretując jego słowa z przemówienia, w którym rezygnował z kandydowania: „No zrozumcie mnie, ich jest dwóch, a ja jeden. I zarządził casting na swojego bliźniaka, który będzie do niego w takiej relacji, w jakiej do p. prezesa Jarosława Kaczyńskiego jest p. prezydent Lech Kaczyński”.

Jak wiadomo, Dorn nazywany był trzecim bliźniakiem, co teraz oznacza, że sam będzie musiał ogłosić casting na czwartego bliźniaka, żeby wygrać z największymi partiami, bo w pojedynkę nie da przecież rady.

„Ja, póki nie ma takich mocnych, twardych danych, to w głębię czy płyciznę dusz polityków nie wnikam” – rzekł pan Ludwik. Co oznaczają „mocne, twarde dane”, wiadomo, chociaż nikt już tego nie nazwie hakami.

  • Facebook
  • Print
  • Twitter
  • Wykop

Tagi: , , ,

(11) Komentarzy do “Prezydencki duch Ludwika Dorna”

    -
  1. Kaszanka pisze:

    Ależ mnie rozbawił ten tekst! Świetnie Panie redaktorze, zwłaszcza:
    „Jak wiadomo, Dorn nazywany był trzecim bliźniakiem, co teraz oznacza, że sam będzie musiał ogłosić casting na czwartego bliźniaka, żeby wygrać z największymi partiami, bo w pojedynkę nie da przecież rady.”

    czapki z głów!

    Dobre 0

  2. krzyh pisze:

    No to teraz rozumiem dlaczego Dorn odszedł z PIS-u. Chciał w końcu zostać kandydatem na prezydenta. Czyli na wszystko co ostatnio opowiada trzeba brać taką poprawkę że mówi to kontrkandydat Kaczyńskiego i Komorowskiego. Nie posądzałem go o takie ambicje.

    Dobre 0

  3. andrzej2000 pisze:

    Z Ludwika Dorna emanuje syndrom niedocenionego człowieka.

    Dobre 0

  4. Koja pisze:

    Podczas tej rozmowy Dorn powiedział też coś takiego:
    Sikorski wie,co im w duszy gra i będzie przyjmowane z aplauzem.

    A co młodym wybrańcom z PO gra? To samo co Sikorskiemu !
    Chamstwo i obłuda w wydaniu chłopca z bydgoskiego podwórka

    Dobre 0

  5. soso pisze:

    Dorn jest inteligentny i moglby byc ciekawym prezydentem ale nim nie bedzie. Nie ma potencjalu, charyzmy atrakcyjnej dla ludu. Jest zanadto kanapowy. Jego wersja ludowa to Jaroslaw Kaczynski. Dlatego Jaroslaw a nie Dorn kieruje partia, dlatego Dorn jest dzis na marginesie.

    pzdrw

    soso

    Dobre 0

  6. wrobel pisze:

    Fajny tekst na zamówienie z Nowogrodzkiej? Czy z własnej g-ty? Może tak autor popisałby o rzeczach ujawnionych dzięki interpelacjom Dorna? Pisaliście trochę o przetargach na NDR, Samoloty VIP, Bryzy gdzie ewidentnie widać przekręty na kasę większą niż afera hazardowa. Dorn był za tym by uzmysłowić te fakty społeczeństwu i postawić wotum nieufności ministrowi obrony sabotażyście Klichowi i ministrowi gospodarki z zatoki perskiej Gradowi. Co zrobił PiS? Udaje, że tych spraw nie ma, więcej miernoty poselskie z PiS w ogóle nie rozumieją o co w tych sprawach chodzi, a Król Jarosław rzekomy ” państwowiec” jako że ma na pieńku z Dornem blokuje te akcję i de facto wspiera rząd PO-PSL. Bez PiS jakakolwiek sensowna akcja w obronie przemysłu zbrojeniowego i polskiej obronności nie ma szans. A PiS milczy… Może by tak autor troszkę o tym napisał?

    Dobre 0

  7. stanko z W. pisze:

    odważę się wróżyć z fusów i dąsów:
    Jeśli prezydentem zostanie kandydat PO, to premier Tusk wykręci wariant Konstytucji z ustrojem prezydenckim i zostanie prezydentem na dwie następne kadencje po Komorowskim…

    Dobre 0

  8. Toronto pisze:

    Plan prezydentury Radka:
    1. dorznac watahe, czyli wprowadzic aborcje;
    2. zbuzyc Palac Kultury,

    Wniosek: trzeba zapytac Radka czy on nie jest aby z Talibow?

    Mozna tak zapytac, ale wedlug mnie Radek jest elektoratem negatywnym czyli Czarna Dziura ktora zasysya plusy Polski Plus i PiS’u.
    Fizycy mowia i ostrzagaja przed Black Hole.

    Dorn to energia pozytywna. Powiedzialbym wiecej, w jego slowach jest duzo
    mistycyzmu i mickiewiczowskiego romantyzmu.
    Szkoda ze Kaczynscy przestraszyli tylu zdolnych i pozytywnie nakreconych ludzi. Przydaliby sie teraz zeby bronic przed silami chaosu, buzenia i ciemnosci.
    Silami Talibow.

    Panie Dorn, w pierwszej turze bede na pana glosowal jako na czlowieka nakreconego pozytywnie!

    Dobre 0

  9. krzyh pisze:

    @wrobel
    Moim zdaniem jeśli PIS atakowałby PO zaraz rozpoczęłaby się nagonka że Kaczyńscy znowu się awanturują. Widzę raczej inną strategię – nie atakowanie bezpośrednio tylko poprzez przecieki informowanie mediów. Każda afera ujawniona przez PIS zaraz uznana byłaby za haki i zlekceważona. Jak wiadomo słowo hak załatwia u nas całą dyskusję i bez znaczenia staje się czy to prawda czy nie. Za sprawą stronniczych mediów Kaczyńscy musieli przyjąć taką strategię. To tak jakby walczyć z przeciwnikiem w ringu a jury stanowili sami trenerzy i koledzy rywala. Gra się tak jak przeciwnik pozwala – przeciwnik czyli media bo Tusk i PO to marionetki.

    Dobre 0

  10. wróbel pisze:

    Jaka strategia panie Krzyh? Gdzie ona ma swoją emanację? Wie pan o tych tych przeciekach czy zgaduj zgadula? Bo o ile wiadomo to tylko afera hazardowa jest w modzie. Podkreślam opiewa ona na dużo mniejsze kwoty niż afery wykryte przez Dorna – np. same Bryzy to 400 mln z zł, NDR 421 mln zł, VIP- 200 mln zł, próba wyłudzenia ze strony Cenzinu 1,2 mld zł. We wszystkich sprawach o których napisałem wyżej nie ma tzw. hakow wszystkie informacje ujawniła albo sam MON albo Min. Gospodarki. Bałagan tam panujący powoduje, ze dość łatwo złapać ich na przekrętach ale to przerasta „państwowców” z PiS. Gra się tak jak się potrafi. Szczytem nieudolności jest brak gry, gdy karty do niej dostarcza sam przeciwnik. Niech się pan zapozna z tymi sprawami i nie bije już piany na darmo. Autora wpisu pana Lutomskiego dalej zachęcam do opisania działań min. sabotażysty Klicha. Nie jest tajemnicą, że już niedługo de facto armia przestania istnieć, będzie zawodowa z łukami i procami z jednym oficerem przypadającym na jednego szeregowego. Ciekawe czy dalej będzie dominowa slogan NATO i UE nas obronią? A jak nie to co?

    Dobre 0

  11. krzyh pisze:

    @wróbel
    Wszystko się zgadza tylko proszę sobie teraz wyobrazić że te afery ujawnia PIS. To najlepsze co mogłoby przytrafić się Klichowi i Platformie bo pozwoliłoby sprowadzić całą sprawę do bijatyki w której to PIS jest tym złym który atakuje dobrą PO. Przy takiej nierównowadze sił w mediach tak się nie da. Polska prawica wielokrotnie przegrywała dlatego że porywała się do walki nie mając wystarczających sił i zaplecza medialnego. Najpierw trzeba takie zbudować.

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.