Perełeczki Lecha Wałęsy

„W wywiadzie nie da się dokładnie i precyzyjnie, kiedy rozpatrują na czynniki pierwsze, no to wychodzą takie właśnie perełeczki” – powiedziała była głowa państwa w piątkowych „Faktach po faktach”.

I trzeba przyznać, że pod względem językowym Lechowi Wałęsie nie dorówna nikt na świecie. Przytoczę tylko niektóre perełeczki z krótkiej rozmowy w TVN24.

„Tam nad stołem wisiał taki, chyba ze trzysta kilo i często myślałem, że gdyby spadł, to by włosy potargał. Kto wie jak tam jest umocowany. Zawsze myślałem, kiedy w pobliżu siedziałem, no kurcze, kiedyś musi się urwać. Oby nie teraz.” Dzięki tej wypowiedzi naród nareszcie dowiedział się, o czym pan prezydent myślał w trakcie całej kadencji.

Nie mniej istotny był problem umieszczonych wysoko klamek: „Ten który stał do otwierania drzwi, dlatego te klamki są tak, żeby nie płacić mu za schylanie, żeby mu kręgosłup nie wysiadł”. Jednak odźwiernego i tak Wachowski zwolnił. „A potem nie miał kto królowej drzwi otworzyć” — zamknął sprawę klamek były przywódca narodu.

Wałęsa przypomniał swoje negatywne stanowisko wobec idei parytetu: „Nie. Ja jestem starej daty i uważam, że tu jest demokracja równa, więc musimy być grzecznościowo, może drzwi otwierać, ale resztę to już zostawmy demokracji.” Ale kto te drzwi będzie kobietom otwierać, jak człowieka Wachowski zwolnił?

Ale olimpijski poziom językowy Lech Wałęsa osiągnął dopiero na finiszu telewizyjnej rozmowy: „Ja jestem męskim szowinistą, tak niektórzy uważają, ale ja jestem niereformowalny, ja tak uważam i dziewczyny są świetne i mogą być, tylko muszą chcieć. Oby im się chciało chcieć, a wtedy w parlamencie będziemy więcej kobiet mieć”

Mało tego, że piękne nawiązanie do „Wesela” Wyspiańskiego, to jeszcze pan prezydent całkowicie samodzielnie i pięknie zrymował. Brawo!

  • Facebook
  • Print
  • Twitter
  • Wykop

Tagi: , , ,

(67) Komentarzy do “Perełeczki Lecha Wałęsy”

    -
  1. leonp pisze:

    Ja z przyjemnością słuchałem wywiadu Wałęsy – a perełki jedynie dodawały mu smaku. Co prawda na żywo Wałęsa smakuje jeszcze lepiej, ale dobre i to. A odnośnie Pana Redaktora, to ciekawy jestem jak by sobie poradził przed tłumem 1000 robotników – pewnie gorzej, niż Lech w telewizji :)

    Dobre 0

  2. Patriota pisze:

    Błazen nic dodać nic ująć, a warszawska elitka go wspeira i non stop pokazuje bo taki błazen im na ręke i poterzbny, a gdy do żadnej propagandy będzie już zbędny , to go potraktują jak wyżutą

    Dobre 0

  3. solar pisze:

    Z obecnych wypowiedzi byłych prezydentów Wałęsy i Kwaśniewskiego wnioskuję, że Polsce nie zaszkodzą i zależy im na społeczeństwie. Mają tutaj swoją ojczyznę, domy i rodzinę.
    Natomiast zaplecze Tuska (tzw. ludzie Boniego dawny KLD) i on sam sprowadzają państwo do roli wasala. Pewnie mają upatrzony kraj do którego po spełnieniu swojej misji wyjadą.
    Węgry, Estonia czy Bułgaria już są w takiej pułapce zależności.

    Gdyby nie Lech Kaczyński no i może PSL o czym do końca nie wiemy, bo jak pisze prof. Krasnodębski społeczeństwo nie jest o niczym co niewygodne dla Platformy informowane,
    w Polsce byłoby już wszystko wyprzedane, ceny dyktowane byłyby przez zewnętrznych właścicieli naszego państwa, kryzys byłby z ukrywaną radością przez nasz rząd ogłoszony a ilość żądanych wyrzeczeń skierowanych do społeczeństwa nie miałaby granic.
    Obecnie powinno dojść do porozumienia wszystkich polityków bez względu na przeszłość i PO nie powinno mieć pozwolenia na dalszą działalność niszczącą Polskę.

    Dobre 0

  4. stokrotka polna pisze:

    Wałęsa na prezydenta!
    … z Tuskiem w klapie…
    ;)

    Dobre 0

  5. Stanisław pisze:

    Czy Kaczyńscy tylko podawali do Okrągłego Stołu czy dzielili na nim tort jako deputat dla skruszonych kombatantów ? Tak sobie myślę historycznie o faktach.

    Dobre 0

  6. mar pisze:

    Po wypadku w Berlinie powiedzial- zepsulo mi sie podnoszenie. Bardzo zabawne wyrazenie

    Dobre 0

  7. gaza pisze:

    Zapraszanie Walesy do radia czy telewizji, cytowanie go w prasie to kpiny z inteligencji przecietnego Polaka , to jest jawny brak szacunku , wrecz obraza telewidzow czy czytelnikow ktorym narzuca sie takie blazenstwa ; to jest rowniez marnowanie pieniedzy na publikowanie takiego belkotu ,gdy moznaby bylo w to miejsce opublikowac kogos madrego . Szanowne media , minimum szacunku dla odbiorcow !! A moze komus zalezy na ciaglej kompromitacji Polakow ? Zobaczcie jakiego” medrca ” wyslala Polska do Strasburga!!

    Dobre 0

  8. maciejb18 pisze:

    Poziom myślowy autora na poziomie językowym byłego prezydenta . Gratuluję .

    Dobre 0

  9. Zuzia(HK) pisze:

    Czy to się komuś podoba, czy nie, Wałęsa jest na świecie symbolem Polski. I ten symbol całkiem nieźle funkcjonuje. Dlaczego ? Ha ! Słuchałam kiedyś wystapienia Mędrca Europy p.Wałęsy ”live” czyli ”w prjamom efirie”. Usłyszałam zdanie z wystąpienia. Początek zdania sobie, środek chyba o czymś innym, a koniec całkiem z innej parafii. Razem, do kupy – od rzeczy. Polski niby znam od urodzenia, wiec główkuję co mówca chciał powiedzieć, bo nic ”nie kumam” (przepraszam za kolokwializm). W tym momemcie tłumaczka przełożyła na angielski – uff ! co za ulga. ”Mr. President said, that he thinks, that this problem can be …… ”. Jak to wspaniale, gdy wystapienia Wałęsy są tłumaczone na angielski ! Co za jasność myśli … . Uważam, że każde wystąpienie Wałęsy należy tłumaczyc na angielski … . Inaczej nijak się nie połapiemy co Mr. President powiedział. I ten brak zrozumienia tworzy dystans między nami a Mr. President’em … . A mówiąc poważnie to chciałabym wiedzieć skąd tłumaczka miała jakiś sensowny i wewętrznie spójny tekst tej ”tłumaczonej’ wypowiedzi.

    Dobre 0

  10. kazik pisze:

    Panie „Koja”, a propos wpisu dotyczącego piwa „Lech”, przypomniała mi się anegdota opowiedziana przed laty przez p. Janusza Rewińskiego: do sklepu wchodzi dwóch facetów spragnionych złocistego trunku a jeden z nich mówi do sprzedawczyni – poproszę dwa głupole.
    Uwagi do dwójki czytelników:
    „A.L.” – jeśli tak mocno narzeka Pan na treści publikowane w „Rzepie”, to jaki problem skończyć z jej lekturą i przenieść swoje sympatie do „Trybuny” (niestety, już nie „Ludu”).
    Pani „Alicjo” – ma Pani rację. Nasza dzisiejsza wolność, w wielu aspektach faktycznie wygląda jak niegdysiejszy jej symbol.

    Dobre 0

  11. Frau Libido pisze:

    Wielu blogerów pyta, czy zapomnieliśmy już o zasługach(w czasie przeszłym) Wałęsy. Gdyby zachowywał się teraz jak prawy człowiek, nie mieszał z błotem swoich politycznych oponentów, za kasę nie brał udział w kongresie Libertasu, nie kłamał w żywe oczy nt. swojej biografii, nie niszczł Zyzaka i Brauna, dalej byłby „symbolem”. Co było a nie jest nie pisze się w rejestr.

    Dobre 0

  12. Stanisław pisze:

    A akowcy,którzy wstąpili do pzpr zostali symbolami ? Tak sobie myślę o zrywaniu pagonów z powodów politycznych i zawiści.

    Dobre 0

  13. umpa pisze:

    A akowcy,którzy wstąpili do pzpr zostali symbolami ?
    Interesujace pytanie . Znalam takiego . Co prawda byl w NSZ , a nie w AK.
    Wstapil do PZPR i dobrze pamietam jak ten „nawrocony” w prywatnych rozmowach plul na komunistow.
    Na zebrania nie chodzil, skladek nie placil. Robil jednak statystyke.
    Zmarl smiercia naturalna. Akowiec ktory nie wstapil do PZPR spedzil
    8 lat we Wronkach. Po powrocie wstapil jednak do PZPR i robil to tam samo
    co jego sasiad z NSZ. Ciagle nie znam jednak odpowiedzi na pytanie @stanislawa.
    Wracajac do sentencji Walesy. Niektore przejda do historii , na przyklad
    slynne „jestem za a nawet przeciw”. To filozoficzne.
    Mnie osobiscie bardzo spodobalo sie „podpisywalem jedna reka, a druga
    myslalem jak ich zlapac za gardlo”. Mysli reka . Komiczne .
    Co by tam nie mowic o Walesie jest to niezwykle barwna postac.

    Dobre 0

  14. kinkus pisze:

    @fort

    Jezeli pan prezydent Walesa jest taki prymitywniak, to moze ktos mi wyjasni jak to sie stalo…..

    Historia zna takie przypadki. Jakub Szela byl jeszcze wiekszym prymitywem a narozrabial znacznie wiecej…Tez jak Walesa wspolpracowal z owczesna wladza (Austriakami) ale narobil wiecej balaganu niz oni sie spodziewali. Został odznaczony cesarskim Medalem Zasługi ze wstęgą co rownowazy walesowskiego Nobla…..Pamiec po nim pomimo 164 lat trwa do dzisiaj. 60 lat po wydarzeniach byl bohaterem sztuk narodowych (Wesele Wyspianskiego). Czy Walese za tyle lat ktos bedzie pamietal???? Nie jestem tego taki pewny….

    Jesli chodzi o madrosc (medrkowatosc) Walesy to przypomnialo mi sie inne wydarzenie. Kiedy w 1981 w Karlinie wybuch pozar szybu gazowego to ekspert Walesa zarzadal sciagniecia slynnego strazaka Red Adaira. Problemem bylo tylko, ze Adair wystawial rachunki w milionach dolarow a na to w tamtych czasach raczej Polski nie bylo stac. Na przekor medrcowi przewidujacemu lata ognia po miesiacu pozar ugasili rodzimi strazacy z mala pomoca radziecka oraz MO i ORMO….

    Dobre 0

  15. vittoriodobrazil pisze:

    Czepiac sie Walesy takich drobiazkow, gdy przy jego udziale „Solidarnosc” zapoczatkowala przewrot POLSKIEJ METALNOSCI i zapoczatkowala odnowe naszego zycia… to naprawde wstyd i w pewnym sensie gruby nietakt tak poniektorych z politomedialnego zaplecza uzurpujacego sobie wszechwiedze i ocene naszych j nie tylko przeszlych gorzkich i smutnych dziejow…
    …no coz??? przyjdzie czas na godne potraktowania i dziciejszch zaczynow tak poniektorych….
    To dopiero bedzie frajda!!!!

    Dobre 0

  16. marek pisze:

    Pan Prezydent Wałęsa jest wzorem do naśladowania przez członków
    i sympatyków PO .Słuchając panów:Niesiołowskiego,Palikota,Nowaka
    Sekułę,Karpiniuka a nawet Komorowskiego czy Tuska czuje się jak
    na wiecu prowadzonym przez Wałęsę.

    Dobre 0

  17. Tad pisze:

    Jak się takie wypowiedzi Wałęsy czyta. To siąść i płakać.Kabaret

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.