Coś dziwnego dzieje się z politykami Prawa i Sprawiedliwości, gdy występują w programie „Ona i on”.
Przed obliczem Małgorzaty Domagalik orły, sokoły, bażanty stają się małymi myszkami. Po Zbigniewie Ziobrze i Jacku Kurskim taki los spotkał w sobotę Tadeusza Cymańskiego: „Staram się uciekać, a pani jak tę myszkę, jak kot łapie.” Jeśli już, to jak kocica, panie pośle. I gdzie to uciekł europoseł pani redaktor?
„Cmentarz jest miejscem dużej refleksji” — oświadczył pan Tadeusz i ten wątek nie tylko zdominował rozmowę, ale i okazał się najciekawszy: „Zmarł grabarz i mój znajomy mówi, nie bój się, to jest dobry uczynek wobec zmarłych i bardzo intratny.” Tak wyjaśniał motywy podjęcia pracy w nekropolii. Taka robota oczywiście spowodowała wielkie zaniepokojenie otoczenia przyszłego polityka: „Sąsiadka do mamy mówi, wie pani, tak patrzę na pani syna, może by jakieś nauki, może by jakąś szkołę skończył? Jaka to przyszłość na tym cmentarzu.” Ale właśnie tu Cymański zauważył pierwsze reguły obowiązujące w życiu politycznym: „Świadomość przemijania w młodym wieku jest rzadka, a cmentarz jest miejscem niezwykle demokratycznym.” I właśnie dzięki demokracji Tadeusz Cymański zawędrował aż do Brukseli, co zresztą budzi zazdrość wielu kolegów: „Ktoś mi kiedyś powiedział niedawno, Tadek, a pamiętasz, jak byłeś grabarzem, czy ty wtedy myślałeś, że będziesz burmistrzem, posłem?”
Jasne, że nie myślał, ale kto wie, czy ten poprzedni zawód jeszcze się Cymańskiemu nie przyda, wszak politycznych trupów z każdym rokiem przybywa i jak upiory wracają na scenę, bo nie ma ich kto pogrzebać.
Tagi: Małgorzata Domagalik, Ona i ON, PiS, Tadeusz Cymański









Jak to czytam, to dziwne rzeczy mi przychodzą na myśl np., że muchy chodzą po mózgu, albo nawet narobiły jak u Haska.
Pomyślałem, że pan redaktor to sobie żartuje z tym grabarzem.
Ale w Wikipedia stoi czarno na białym: ”…W trakcie studiów dorabiał jako grabarz…”. Ciekawe.
Mimo wszystko pan Tadeusz Cymański jest znakomitym i niezmiernie inteligentnym politykiem, ciekawym i prawym człowiekiem. Niewielu jest takich.
Pozdrawiam
Pan Cymański jest prawym człowiekiem. W 1978 r ukończyl studia na Uniwersytecie Gdańskim/ ekonomista/W 1980 r k/z Solidarność BGZ Malbork.1990-98 burmistrz Malborka.Od roku 1997 r poseł na sejm RP. Od roku 2009 poseł do parlamentu europejskiego….Piękny życiorys..!!
pierwszy raz Pan napisał coś co mnie zaciekawiło. Oby tak dalej.
Z informacji jakie Pan tutaj nam przekazał wynika niezbicie, że T. Cymański jakis fach ma w ręku. Rzeknę , dobry fach – bo rozwojowy. Ciekawe zaś czym zajmują się dziennikarze z których rezygnuje jedna gazeta, druga, trzecia…Zakładają własną gazetę, czy piszą do szuflady?
Faktycznie, niezły numer, od grabarza do europosła
Szkoda, że Pani Redaktor Domagalik nie zapytała europosła, w jakim momencie
zmienił zdanie na temat Unii Europejskiej ; na pewno po wyborze na posła albo
tuż przed wyborami.
Zadna praca nie hanbi czlowieka a wiec pan europosel nie ma czego sie wstydzic wrecz ma byc z czego dumny,ze potrafil jako mlody chopak sobie zrobic pare groszy by odciazyc rodzine, na zachodzie tak robia wszyscy studenci a potem sa adwokatami lekarzami dzienikrzami etc.
No, ale dowcip to Pan Redaktor ma naprawdę cmentarny!
Poilityczne trupy są ulubieńcami niektórych mediów, które takiego trupa eksponują aż do obrzydzenia. Szczególnie silnie medialna działalność trupów politycznych nasila się w okresie przedwyborczym, kiedy np. występują w roli upiornych kandydatów.
Co szczególnie ciekawe wg szeregu „autorytatywnych” i „obiektywnych” sondaży upiory te znajdują nieraz znaczny odsetek wielbicieli. Jest to tzw. nekrofilia polityczna która wg istniejących przepisów prawnych nie jest karalna.
Walka z trupami politycznymi jest niemożliwa, ze względu na zapotrzebowanie społeczne które przynosi kasę z reklam puszczanych w przerwach upiornych spektakli.
Coś mi się przypomina Nikoś Dyzma
„Są rzeczy na niebie i ziemi, o których nie śniło się filozofom” (Horatio, grabarz).
Kto to jest Cymanski?
z wikipedia vi google
„W 1978 ukończył studia w zakresie ekonomiki transportu lądowego na Wydziale Ekonomiki Transportu Uniwersytetu Gdańskiego. Od 1972 do 1978 należał kolejno do Związku Młodzieży Socjalistycznej i Socjalistycznego Związku Studentów Polskich. W trakcie studiów dorabiał jako grabarz[1].
…….FF>>
W wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2009 został wybrany w okręgu wyborczym Gdańsk eurodeputowanym[2].”
???
Dawny fach p.Cymańskiego będzie bardzo przydatny jego partii po następnych wyborach parlamentarnych.
‘Sztandar wyprowadzić …’
Kaczyński katolik też robi za grabarza bo ma haki na Sikorskiego i Komorowskiego.Tak sobie myślę czy z haków można wyżyć ? Jeden brat hakowy drugi hamulcowy i tak do pierwszego schodzi.
nie wiem o co chodzi w tym artykule;
Pan Cymański choć nieco zaściankowy , jest jednym z niewielu posłów PIS-u których lubię i cenię . Mam nadzieję , że ze sceny politycznej zejdzie jako ostatni z grupy , grzebiąc wcześniej straszące pisowskie upiory . Niech nie zapomni tylko o osinowych kołkach .
Był grabarzem pużniej burmistrzem a teraz jest posłem. Ta pierwsza profesja której wyłuczył się pan Cymański,może rzeczywiscie się przydać. Jeszcze kilka lat rządów miłościwie nam panującego [ze swoją ekipą specjalistami od spraw na cmentarzu],być może przyszłego kanclerza IIIRP,przybędzie zleceń. I fach który ma w ręku pan poseł Cymański okaże się bardziej dochodowym interesem od posłowania w Brukseli.Sam mimo że jestem po sześdziesiątce myślę o przekwalifikowaniu się.Czy tylko są na to środki w Urzedach Pracy przydzielone przez UE w ramach przeciwdziałania bezrobociu.
To mnie kojarzy się z „Włatcami móch”.
Pozdrawiam.
dzień dobry nazywam się Czesio i memento mori dla wszystkich bon vivantów śle z 44 nie jest źle
Tadeusz Cymański we wszystkich swoich wypowiedziach reprezentuje się bardzo godnie i odpowiedzialnie reprezentuje interesy państwa, dziwię się, że przyjął zaproszenie od Domagalik.
Cmentarze obecnie to domena Chlebowskiego i spółki.
niz grabiarza kradzionych pieniedzy , afer hazardowych , zlodziejskiej prywatyzacji
Spokojny, kameralny wywiad, można użyć określenia „z klasą”. Pan Redaktor preferuje ekspresję Niesiołowskiego? Też będzie w telewizorze.
Jednemu z poprzednich komentatorów: „wyłuczył” zamiast wyuczył to mistrzostwo świata
szczerze gratuluję
Co w tym dziwnego, że był grabarzem. Dziś jest europosłem.
PS. A o takiej karierze Pan redaktor słyszał; od pucybuta do milionera?
Nie widze niczego nagannego w pracy wykonywanej przez pana Cymanskiego. W rozny sposob sobie dorabiali w mlodosci i inni nasi prominenci: Aleksander Kwasniewski chalturzyl w Szwecji, Wielkiej Brytanii czy USA na roznych stanowiskach nie zawsze cieszacych sie powszechna akrobata. Takze nasz obecny Premier nie stronil od fuchy za granica kiedy potrzebowal. To im z pewnoscia pomaga rozumiec potrzeby zwyklych chlebojadow teraz kiedy moga podejmowac wazne panstwowe decyzje. Nie wsszystkim tak sie dobrze ukladalo jak pewnemu wrzaskliwemu maturzyscie z Bydgoszczy,ktory nie wiedziec jak i przez jakie sluzby wyslany zostal w roku stanu wojennego na studia zazgraniczne w jednej z najdrozszych uczelni w Wielkiej Brytranii. I nikt niew pyta o szczegoly.
Lepiej dorabiać jako grabarz, niż KRAŚĆ, tak jak to robi zdumiewajaca ilość tzw. POLSKICH POLITYKÓW !
Cymańskiego lubię bo : głupi nie jest (wręcz odwrotnie), praktyczny jest bardzo (i to też absolutna zaleta) , jest też całkiem uczciwy (jak na polityka) ,postawił na konia drugiego (niestety) ale ma czas i na pewno „srakotłukiem” już nie będzie. Cymański jest OK i jeszcze o nim usłyszymy.
Do Stanisława
Ciebie to nawet rozmowa o demokracji z Panem Cymańskim też nie uleczy????
Cymanski dorabial sobie taka czy inna PRACA do utrzymania b. licznej rodziny.
Jego wlasnej, wspanialej, wielodzietnej rodziny!!
Ilu poslow czy tych tak zwanych Z ZAWODU politykow, POTRAFI ZDEFINIOWAC co to znaczy utrzymanie rodziny albo co to jest praca, ciezka praca. Co to znaczy byc uczciwym czlowiekiem.
Ciarki po plecach chodza, gdy przyjrzec sie zgrai karierowiczow w Sejmie, milosnikow nomenklatury, biznesmenow ktorzy pierwszy milion musieli ukrasc etc., wiecznych senatorow, wiecznych ministrow, obojetnie w ktorej partii, byle tylko chleptac przy korycie, przy minimalnycm wysilku, albo zadnym wysilku.
To prosze panstwa wlasnie jest elita TEGO KRAJU.
Nie bylo tak zle. Ale jest cos takiego w narodzie, ze troche blichtru, troche innej uludy, a rodaczki i rodacy glupieja z nadmiaru frykasow i rarytasow…
Lutomski wraca – po kilku tygodniach zapewne niechcianej przerwy – do swego ulubionego zajecia – palowania PiSu.
A moze tak cos o Sobiesiaku, Tusku, Schetynie i innych rujnujacych Ojczyzne?
Mnie osobiście Pani Domagalik przyprawia o niestrawność. Rzadkie połączenie brzydoty fizycznej, braku wdzięku, przeświadczenia o własnej genialności i dużego tupetu.
Ten Posel Cylinski jest tak samo Chory na Glowe jak ta cala Banda Pisowska pozrowienia dla wszystkich Polakow z Kultura z Niemiec od bylego Polaka.
do Pana Stanisława
Ja również sobie myślę i jestem pewna, że Pan Stanisław to też ochrzczony katolik tylko o tym przypomni sobie myśląc w późnej jesieni życia. Chyba dobrze zrozumiałam Pana wpis, że miał Pan na myśli Pana Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. W okresie gdy Pan nauki pobierał w PRL, zwrotem obowiązującym był „towarzysz sekretarz” lub „komisarz” i stąd ten lapsus.
Panie Redaktorze skąd te czarne myśli. Czyżby to wynik atmosfery związanej z aferą hazardową, zawirowań na giełdzie a może zwykły brak słońca.
Dla politycznych kraczących kruków jako bezpartyjna od urodzenia, mam dwie wiadomości. Pierwsza dobra, to nieomylna PZPR odeszła w siną dal i na pewno nie powróci. Druga również dobra, że opozycja PiS, potrzebna szczególnie dla Polski, rośnie w siłę aby być przeciwwagą dla PO.
Pan Prezydent jest OK i nie narzekajcie na Niego gdyż możecie wybrać gorszego.
Pan Cymański jest cool i na pewno wróci po wypełnieniu swojej misji w Brukseli gdyż nie może Go zabraknąć w nowym rządzie.
Bardzo pogardliwie pan sobie poczyna wobec uczciwej pracy, pewnie kariera Sobiesiaka i jego kumpli z wyżyn Platformy pana redaktora nie śmieszy, wiadomo, prawo i ciężka praca są dla frajerów bo z platformerskich ściemniaczy pan nie ma odwagi szydzić!
@Winston Elita naszego kraju została unicestwiona w Katyniu.
Następna formacja wartościowych ludzi wyemigrowała w latach 80-tych.
Trzeci rzut to otwarcie rynków pracy dla Polaków w Irlandii, Anglii i Niemczech.
Polska nie ma swoich oligarchów, nie ma banków w których leżałyby pieniądze właścicieli koncernów, dlatego jedyną szansą jest utrzymanie przez nasz kraj Spółek Skarbu Państwa, bo tylko taka sytuacja pozwoli nam na minimum niezależności.
Tadeusz Cymański jest z partii, która popiera Lecha Kaczyńskiego w lansowaniu tzw.społecznej gospodarki rynkowej. (co jest tak obśmiewane przez POprawne media)
Biznes to kontakty, ale również lojalność wobec własnego kraju i społeczeństwa w płaceniu podatków i państwo powinno sobie z tym radzić i subordynować nie tylko emerytów, rencistów. urzędników i small biznes ale również wielkie firmy i ich właścicieli. Do bogatej Polski będą na pewno emigranci wracać.
Ta „zgraja” która obecnie urzęduję w następnym pokoleniu zapewne będzie bardziej okrzesana, ale trzeba zadbać o to, żeby to następne pokolenie też z kraju nie uciekło.
Szczególnie jednego starego śmierdzącego trupa eksponuje TVN – trupa radzieckiego generała Jaruzelskiego.Czy znajdzie się ktoś odważny i zakopie te zwłoki albo – przynajmniej – przestanie wystawiać je na publiczny widok?
Ciekawe jest wychowanie młodzieży w kontekscie studenckiej pracy Cymańskiego – to nieczuli i skąpi Niemcy wyganiają swoje dzieci do pracy w trakcie studiów/czego się zresztą nauczyli od Amerykanów/,bo u nas to starzy/albo zgredzi/ mają dać i kwita.Nasz student to może sobie – ewentalnie – pobrudzić ręce na zagranicznej budowie albo u niemieckiego bauera.
Panie Lutomski,
Zdumiewa się Pan, że „Coś dziwnego dzieje się z politykami Prawa i Sprawiedliwości, gdy występują w programie „Ona i on”.”
Całkowicie bezsasadnie Pan Redaktor zdumiewa się. Oni zawsze dziwnie występują w każdym programie. Po prosu nie nadążają. Waszmości próbują pomagać, ale nic z tego nie wychodzi, jeno haki, haki, haki… Czysty PiSizm, czyli Psizm polityczny.
Ciekawe spostrzeżenie, że Domagalik robi z poltyków PIS małe myszki. Nie to że Domagalik jest az tak super. Jest dobra tylko dobiera sobie kiepskich rozmówców. Faktycznie ujawnia ona, że ci goście są słabymi ludźmi. Ziobro nie był w stanie jasno okreslic charakteru swoich relacji z kobietami. Taki np. Kwasniewski choć nie jest to moja bajka odpowiedział by bez problemu, podobnie Miller, myślę że Tusk też. A Ziobro zawstydził się jak mały chłopiec. Czemu nie powiedział np.: o Patrycji albo o kimkolwiek innym. Podobnie Cymański blado wypadł.
A co w tym zlego ze pracowal jako grabaz kiedy byl mlody? Zadna praca nie hanbi, kiedy sie zarabia uczciwie, lepiej jest krasc?
Nic to Panu Cymanskiemu nie ujmuje… zreszta fach jak kazdy inny a jakze konieczny i przydatny…
Dziwie sie polskiej zasciankowej mentalnosci…
Z calego tego towarzystwa wzajemnego wspierania sie jakim jes P S jest to jedna z jaSniejszych postaci.Bez znaczeniajest kim byl znaczenie ma kim jest i co osiagnol i to jest budujace. Moze dlatego ze przeszedl taka droge jes tym kim jest Wroze mu dalsza kariere w zyciu politycznym chyba ze sie swoja popularnoscia narazi wielkiemu sternikowi. Lacze pozdrowienia Jola Jelcz Laskowice
I co moze taki posel robic w Brukseli nie znajac zadnego jezyka bez wyksztalcenia i kultury osobistej ??????? A no pobiera 50 tys zl miesiecznie .