Wynik pana prezydenta jest doprawdy znakomity: 5 minut 32 sekundy. Tyle trwało zwycięskie orędzie. Głowa państwa od początku narzuciła mordercze tempo i zająknęła się przy słowie “militarnie”. Teleprompter biegł jak szalony, a mówca jak burza – od przeszkody do przeszkody: “udało mi się podnieść na bardzo wysoki poziom”, “zbudowaliśmy blok”, “nie ma miejsca na pogoń”, “robiłem, robię i będę robił wszystko” – to tylko wybrane cytaty w telegraficznym skrócie. Była też świetna poezja niezbędna w każdej relacji sportowej: “Traktat, który będąc dzieckiem mądrego kompromisu, dobrze wpisuje nasz polski interes w interes Wspólnoty”.
Ekipa Tuska zaspała już na starcie, zgłaszając swojego zawodnika dzień po teamie Kaczyńskiego. Sędziowie mieli też wątpliwości, czy premier może w ogóle startować w kategorii orędzie, czy tylko przemówienie do narodu. Szef rządu w związku z tym wszystkim oświadczył: “Zrezygnowałem”.
Prezydent triumfował: “Muszę przyznać, że się ubawiłem, jak się dowiedziałem, że premier ma wystąpić po mnie. Ale nie żartujmy z państwa”.
Zachwyceni byli komentatorzy: “Mnie się przemówienie prezydenta podobało, prezydent mówił rzeczy, do których ma prawo” – relacjonował Marek Jurek. Chwilę później zaś analizował: “Aspekt letniowiejski padł w orędziu, taki plan z trawnikiem na werandzie. To jest lepsze niż popisy Jacka Kurskiego”.
Za zmianę trenera z Kurskiego na Kamińskiego chwalili prezydenta chyba wszyscy. Wybrzydzali tylko eksperci w TVN 24, m.in. Wiesław Gałązka: “Był źle usadzony. Trzymanie ręki pod blatem, gdzieś na kolanie, nawet jeśli przyjmiemy, że jest to pozycja zmęczonego wojownika, to jednak nie była dobra pozycja”.
Całkowicie mylna diagnoza. Lech Kaczyński nie trzymał ręki pod stołem ze zmęczenia. Interpretacje mogą być dwie. Każdy, kto widział choć jeden western, wie, że kowboj trzyma pod stołem kolta. Każdy, kto był w kasynie, wie, że gracz trzyma w rękawie asa. Tak czy owak, prezydent musiał być przygotowany, że premier może w każdej chwili wejść. Na wizję.





Jak zwykle, komentarze pana Lutomskiego pelne zlosliwosci w stosunku do prezydenta. Marni sa dziennikarze, ktorzy zawsze widza tylko jedna strone. No i dowcipasy, sugerujace cos tam w zachowaniu prezydenta – tez zalatujace smrodkiem.
Proponuje wiecej obiektywizmu w patrzeniu na swiat, ktory nie sklada sie tylko z tuskopodobnych pieknosci.
niezłe, niezłe.. ;>
Panie Redaktorze…. Panu gratuluje “felietonowego colta”, a nam wszystkim Pana Prezydenta
Czekam na podsumowanie “łelkam ewrybady, senkju” tuska. Bedzie pan miał odwage?
Jak malutkiego kolcika trzymał pod stołem prezydent na premiera, czy autor wie? A może był to malutki pistolecik korkowiec, albo plastikowy pistolecik na wodę.
Tak, czy owak dzisiejsze wystąpienia po podpisaniu umowy to był majstersztyk. Pierwszy, środkowy – p.D.Tusk wyciągnął czerwone okładki formatu A4, rozłożył, i przeczytał to co mu przygotowali spece z Wydziału Propagandy (oficjalnie-Departament Komunikacji Społecznej przy Kancelarii Premiera). Jak za dobrego Gierka lub Gomułki, z tą różnicą, że tamci wyciągali luźne karki a te, p.Tuska, były w okładkach.
Oboje, skrzydłowi, Prezydent L.Kaczyński i p.C.Rice, wystąpili bez kartek, po luzacku, mówiąc z głowy. I mówili z sensem. Widać było, że skrzydłowi przerośli środkowego i grali chyba w innej drużynie.
ja mam jeszcze jedno wyjasnienie, ale nie puscicie. ogolnie wyroznil sie pan na plus, co w obecnej Rzepie jest ewenementem.
bowiem pan namiestnik rozpaczliwie probuje zaistniec w polityce, co z dala wyglada zalosnie.
@wazelina
Tusik boi sie nawet maleńkiego pistolecika na kapiszony. Sam mówił.
super

jednak te dyskusje PGR-owcow, przepraszam – PR-owcow oczywiscie, na temat, gdzie ma sobie dac reke przywodca panstwa wyglaszajacy przemowienie sa zenujace. To polityka w czasach, gdy kierowac wszystkim ma kilka mocarstw a publicznosc ma dyskutowac o tym, czy dobrze prezentuje sie przewodniczacy, kanclerz, premier czy inny prezes PGR-u, a nie dyskutowac zasadniczych kierunkow polityki, jakie maja krawaty, jaka dykcje etc.; czyli to co kiedys interesowalo wylacznie panie w fotelach z drutami do szydelkowania.
To jest wlasnie postpolityka. Bo i tak “nic nie mozemy na to poradzic”, stare czasy komuny odbijaja sie nam czkawka.
Prezydent jest jednak choc malutki, to niezly rewolwerowiec.
Lubie go coraz bardziej. Nasz LITTLE BIG MAN
Panie Lutomski, gratuluję “niezależności” i wyjątkowo “rzeczowego” komentarza. Może następnym razem coś o kocie lub mamusi?
Szkoda słów.
Panie Lutomski! Dowcipny pan jesteś jak cholera! I to by było na tyle!
Panie Lutomski! Dlaczego pan rzetelnie i bez humoru relacjonuje biezace wiadomosci!
Tu trzeba alarmowac, atakowac, ze politycy robia z siebie idiotow! W takim cyrku Polska dlugo nie pociagnie!
I rozpoczal się skowyt miłośników PiS i Pana Prezydeta przez niektórych zwanego “durniem” co jest zgodne z prawem prawomocnym wyrokiem sądu.
Ale wracając do oręndzia Pana Prezydenta. Myśle że sztabowcy jego kommitetu wyborczego powinni powstrzymywać go od pokazywania się w TV. Za każdym takim orędziem Pan Prezydent traci conajmniej 1% poparcia i myslę że jeszcze parę i bedzie posprzątane po Panu Prezydencie. Zostanie tylko smród kotów i córeczka która uciekła z działaczem SLD.
Natomiast co do sukcesu polskiej dyplomacji no cóż pożyjemy zobaczymy. Jakoś mam nieodparte wrażenie że tarcza nigdy nie powstanie jak wygra Obama. I nawet tysiąc umów nic nam nie da.
To co ten prezydent tam trzymal pod stolem ? A moze korkociag do butelczyny ?
“Prawdziwa cnota krytyk sie nie boi”
I. Krasicki
Więc czemuż to się tak Szanowni Czytelnicy tak bardzo oburzają na felietonistę?
Wszak to tylko felieton, a nie orędzie do Narodu!
Tu się można albo uśmiechnąć albo wzruszyć ramionami, a nie puszyć się i dyszeć świętym oburzeniem.
Trochę luzu, Szanowni Państwo, w końcu mamy wciąż wakacje!
Kastety (przedwyborcze!) założymy dopiero we wrześniu…
jako zakamienialy wrog polityki milosci Donka oraz ehemm, umiarkowany sojusznik prezydenta Polski (glosowalem na Niego 2005 i glosowalbym znowu !) chcialbym tutaj moich wszystkich Szanownych Przedmowcow, ktorzy uwazaja, ze Autor bloga wysmiewa sie z naszej glowy panstwa zapewnic, ze tak nie jest.
Troche luzu, prosze Panstwa !
Obraz Lecha Kaczynskiego jako silnego, zdecydowanego (strzelac) na wszystko rewolwerowca wcale a wcale mu nie ubliza, wrecz przeciwnie !
PO-stkomuchy uzyskuja przewage wlasnie dlatego ze mamy za malo takich ludzi jak Dorn, Kurski,… no nie wiem, kto jeszcze; ja tam zza granicy nie wiem kto tam jeszcze wyrasta ponad przecietnosc. W kwazdym razie tacy np. Niemcy smiali sie bezustannie z kanclerza Helmuta (he he – Helmuta) Kohla, ale wybierali go 17 lat; teraz smieja sie z Angeli Merkel, a utrzymuje ona niezmiennie pierwsza pozycje popularnych politykow, czym tylko mogl marzyc Schroeder, mimo ze zanim zostal kanclerzem byl bardzo popularny.
Podobnie R.Reagan nie mial taryfy ulgowej, ale wybranoby go i na 5 kadencji, gdyby nie ta cholerna poprawka do konstytucji i ten nieudacznik George senior wszystkiego nie spapral.
Nie chodzi mi o to, ze trzeba sie koniecznie wysmiewac z tych ktorych lubimy, szanujemy, na ktorych oddajemy glosy. Czasy sa inne, mnie tez trudno do tego sie dostosowac, ale jak mowil sam prezydent, musimy sie dostosowac, bo zginiemy, stracimy kontakt z tymi, ktorzy maja kreowac Polske za 20-40 lat. Moje corki na ten przyklad nabijaja sie ze mnie przy stole, nie chamsko, ale czasem dotkliwie, ja probuje im sie odciac i nie tracic fasonu
Trzeba wiecej luzu, bo czesto jest gesto od emocji, zaparcia, szczekoscisku – nie u prezydenta, bron Boze – wsrod nas, w naszych dyskusjach o Polsce, o polityce.
Smiac sie z siebie zachowujac respekt – a to moim zdaniem zachowal p.Lutomski wobec prezydenta – moze byc wielkim “plusem dodatnim”.
Np. z takiego Donka smieje sie wielu ludzi co najmniej od pol roku wzgledem tych cudow, co to on naobiecywal. Smieja sie ludziska, ale zachowuja nadal sympatie do Donka, bo Donek jawi sie przed kamerami na luzie, po prostu da sie lubic. To pajac, ale sympatyczny pajac, przynajmniej nie trzeba od razu przelaczyc na inny kanal, bo rozsadza komorki mozgowe. To jest wazne, takie mamy teraz czasy i niestety musimy sie do tego jakos dostosowac inaczej trzeba isc na zielona trawke (nie te od jointow).
Ja osobiscie nie trawie takich typkow jak Tusk czy Clinton, bo to playboye a nie przywodcy, ale konserwatywni politycy musza koniecznie (wraz z nami) wyluzowac totalnie, w przeciwnym razie “wadze” w kraju znowu przejma oszolomy lewicy wraz z prawica typu Palikot.
A najlepsze było, gdy pan orezydent powiedział, że “tarcza…będzie nas bronic przed tartakiem rakietowym”.Tusk nigdy by na to nie wpadł.
Panie Lutomski, to nie jest dobra terapia na Pańskie kompleksy. I troszkę szacunku dla inteligencji czytelników.
Niestety, wypociny! Niezwykle ważne dla Polski wydarzenie, godne
zachowanie się prezydenta – i bardzo płaski, bez polotu felieton. Może z niewyspania? Życzę poprawy.
Nie podoba sie tresc – trzeba przywalic formie. Ten gosc sie marnuje. W stajni niejakiego Michnika (wielokrotnie karanego) zrobil by kariere…
dla mnie nie jest takie wazne co on trzymal pod stolem, tylko dlaczego tak sie tego stolu druga reka trzymal…
no i marzy mi sie oredzie na zywo, bo te wszystkie ciecia byly dosc kiepsko pozestawiane… i ta dykcja…z zasysaniem…aha, i co to jest “atatakiem”?
Jesli jest tak, ze kierownik dzialu kultury pisze komentarz do wydarzen politycznych to nic dziwnego, ze wychodzi z tego banal.
Tak nasz maly Wielki Napoleon jest coraz lepszy w drugiej kadencji czego mu z calego serca zycze, bedzie wrecz doskonaly a i poczucie humoru ma lepsze niz chlopiec z podworka juz zamachnal sie by dowalic z kopa i nie wyszlo pudlo, inteligencja Condolizzy zadzialala szybko i ustawiala graczy na polu jak nalezy wedlug zaslug.Oredzia wysluchalam bardzo dobre krotkie zwiezle i na temat,dobrze,ze Donski zrezygnowal oszczedzil nam wstydu.
Niestety ten prezydent wszystkich PiSmakow katastrofalnie “wpisuje nasz polski interes w interes Wspólnoty” znowu przemawiajac z flaga Indonezji w tle.
Kompromitacja za kompromitacja! I nie pomoga mu zadni “spece” od PR w rodzaju Kaminskiego, Kurskiego czy Gosiewskiego – sami poruszajacy sie po politycznej niwie jak slonie po skladzie porcelany.
On razem ze swoim braciszkiem musza odejsc! Czym szybciej tym lepiej dla Polski!
Najzabawniejsze, że agentura niemiecko-rosyjska chciała obalić tarczę, a wytargowała lepsze jej warunki …………………………………..
A wlasciwie to o czym ten kometarz mowi? Nie jest to jasne czy autor jest za czy przeciw i co chce powiedziec.
Niestety tylko żałosne było mocowanie się z angielszczyzną i nerwowy chichot oglądne dnia następnego.
Tak trzymają ręce osoby,którym pampersy zlatywujo na kolana bo rzep poluzował ! Takie proste i ludzkie w wymiarze a wystarczyło ubrać z szelkami ! jest taki wariant dla vipów.
Nie podobało mi się, że sentencja przemówienia była w stylu: Ja prezydent i reszta.
A stan faktyczny jest inny. To jest pusta propaganda.
Panie Redaktorze,
Po co Pan to pisze, po co? Nie ośmiesza Pan Prezydenta. Ośmiesza Pan siebie i daje pole na blogu tym małym szczekającym pieskom. Nie zauważyliście innego skandalicznego ,,detalu ” ??? mianowicie formy zaproszenia jakie wystosowało MSZ do Prezydenta. To było skandaliczne, czy ktoś to z Panów redaktorów zauważył ? szkoda – fotografia tego zaproszenia powinna być zmmieszczona w ,,Rzepie” zamiast Pana głupawego artykułu, zeby obywatele mogli poznać tę wysoką klasę Ministra Spraw Zagranicznych i jego urzędnikow.
A może, zwyczajnie, trzymał się pędzla?
Co z tego, że pod stołem?
Ciekawe, co “zmonitorowała” tak na prawdę agentura i kiedy to ujawni?
A temu, co poganiał prompter należy się los p. Fotygi.
Co prezydent trzymał pod stołem ??
1.rączki, które się trzęsą,
2.kolcika który pożyczył od swojego brata,
3.tekst orędzia gdyby źle przeczytał,
4.głaskał kota,
5.trzymał rekę na pulsie
Nawet Condi z USA nie zauważyła ze ten Pan to prezydent.
Dobre – trzeba USa wypowiedzieć wojnę !
Znowu wpadka.Nawet w republikach bananowych nie mają ,cyt.”tartaku rakietowego”.No a parskanie w czasie gdy premier zwtracał się do p.sekretarz stanu USA?Toż to 10 w skali Palikota.Prezydent potwierdził fakt,iż wazniejszy jest dla niego brat i jego partia niż obowiązki konstytucyjne-reprezentowanie interesów wszystkich Polaków.Meldowanie o wykonaniu zadania osobie,która nnie pełni funkcji państwowej,chyba że Prezydent uważa go za niekoronowanego króla/IV Bananowa/,to jak w sowieckiej Rosji meldowanie Leninowi.
W trakcje twających rozmów o warunkach umowy L. Kaczyński chciał ją zawrzeć za wszelką cenę, na kolanach. Dzielny Lech Mały zgadzał się na tarczę za przysłowiową czapkę gruszek a teraz pieje w TVPiS jaka to wspaniała umowa została zawarta
A wystarczy odtworzyć taśmy na jak poddańczych warunkach miała być zawarta umowa w wersji Lecha Małego i jego smutnej Fotygi.
Szkoda że w kolejce do orędzia jako trzeci nie zapisał się Pan marszałek sejmu, może by coś powiedział o czym tylko pisze Gazeta Polska (20.08.2008).
Niech zyje MALY WIELKI CZLOWIEK.
koham.mihnika.copyright Pisze:
20/08/2008 o 22:49
ja mam jeszcze jedno wyjasnienie, ale nie puscicie. ogolnie wyroznil sie pan na plus, co w obecnej Rzepie jest ewenementem.
bowiem pan namiestnik rozpaczliwie probuje zaistniec w polityce, co z dala wyglada zalosnie.
O rany!
JEDYNY NIECO INACZEJ MYŚLĄCY, KTÓREGO TRAWIĘ UDAŁ SIĘ NA DALEKĄ EMIGRACJĘ? W KTÓRYM KIERUNKU? NA PEWNO NIE W STRONĘ URALU!
Jest to nie wazne co gdzie trzymał wazne jest co ma w glowie ,co zrobił , co powiedzial ,a ze zlosliwosc ludzka nie ma granic to wiadomo nie od dzis.Nie mozna sie przyczepic do słow ,to trzeba pokazac chociazby łysine o ile takowa posiada.Za komuny takie zdjecia glowy Panstwa byloby nie do pomyslenia /wylecieli by na zbity pysk/, a tak mamy to ,co mamy jednych gloryfikujemy ,a innych dołujemy .Pozdrawiam
Dlaczego prezydent nie zaczyna MY bo to prawda o blizniakach i PC a potem PIS TKM ? Tak zaczynali monarchowie czy zwrot MY przysługuje dopiero od II kadencji zgodnie z tradycją,że rewolucja przez IV republikę prowadzi do monarchii absolutnej ? Naród będzie dumny z poddaństwa JEMU na złość i przekór Rosji to mniejsze zło ! Tak mawiał pewien polski generał za co został pochwalony przez 70 procent Polaków bo nie wpuścił Rosjan do polskiej parafii ! Dlaczego Kaczyńscy nie lubią generała,który od Rosji wolał gajowego Maruchę i innych mundurowych aby pogonili w stanie wojennym harcowników depczących szkółkę posadzoną na cześć Gruzina stalina ! A miała zalesić cały kraj kaukaskim świerkiem potężnym jak stalin zamiast rachitycznej wierzby, na którą wskakiwały wszystkie kozy z Europy od 966 roku.
Amatorzy zachowują się jak zwykłe szczeniaki i próbują nawet coś mówić w języku jakby podobnym do angielskiego.Takich młodziaki chcieliście reprezentantów?
Szkoda, że tak niewielu z nas ma jeszcze poczucie humoru, natomiast tak wielu domaga się wyjaśnień “czy jest za – czy przeciw ?”
Rudi – bardzo ciekawy komentarz
Proszę wszystkich o nienaigrywanie sie z angielszczyzny
naszego premiera.Miał przecież tylko kilka mięsięcy na przygotowanie się do wygłoszenia kilku kurtuazyjnych zdań.
Proszę wziąść też pod uwagę to,że czas nauki został mocno
okrojony i to przez kogo ? Przez wrednych Rosjan,którzy
napadając na Gruzję,przyspieszyli podpisanie traktatu
i skrócili wydatnie czas nauki.
Jak premier mógł się nauczyć angielskiego w tak
błyskawicznym tempie ? Cuda ludzie,cuda !
marius30 Pisze:
kolego nie da się pionowo ustawić polskiej flagi bez wiatru żeby czerwone było zawsze na dole. Typ sztandaru, przy którym było to możliwe nazywał się w średniowieczu gonfanon – godło zwrócone prostopadle do drzewca – np. w obrazie bitwa pod Grunwaldem Matejki – orzeł wtedy ma głowę zwróconą w stronę drzewca, czyli leży na boku, ale właśnie taka chorągiew zwisając ustawia orła głową do góry. Mamy więc dwa rodzaje chorągwi jedne lepiej prezentują się na wietrze inne zwieszone.
Konstytucja RP nic nie mówi o chorągwi typu gonfanon, zatem nie mamy wyboru używać musimy konstytucyjnej flagi, która zawsze się dziwnie układa zwieszona. Proszę zatem Ciebie i innych PO geniuszy o dokształcenie się zanim znowu zaczniecie opowiadać to co Wam się wydaje. Niewiedza nie jest powodem do chwały.
Znowu mnie skasowali
Pisząc do Dziennika zawsze się zabezpieczam i robię kopię.Tam cenzor pracuje na cały etat .W Rzepie pojawia się tylko od czasu do czasu , ale jest to bardziej bolesne niż notoryczne kasowanie mnie w Dzienniku.Nie zrobiłem kopii i muszę pisać od nowa.
Jak nie batem to kijem
Wielka dyskusja o tym gdzie prezydent trzyma ręce jest bardzo zajmująca.Dla pana prezydenta najlepiejby było gdyby nie miał rąk wcale.W myśl zasady , że wszystko może być użyte przeciwko niemu ręce pod stołem oznaczają , że coś ukrywa , a ręce podniesione do góry , że się poddaje.Gdyby jednak pan prezydent nie miał rąk to zajętoby się jego nogami.Dlaczego nie zakłada nogi na nogę i co to oznacza?
Prezydent za tarczą był zawsze .Natomiast Tusk raz jest za , a innym razem przeciw.Kiedy Polacy w badaniach mówili , że są przeciwko tarczy to Tusk był przeciw , a kiedy Polacy zmienili zdanie to Tusk zmienił je razem z nimi.Polską polityką zagraniczną rządzą anonimowi kłamcy z kancelarii Tuska.Kiedy oni stwierdzą , że coś się politycznie opłaca to Tusk natychmiast jest za tym.Politycy PO zapytani o to czym się różni podpisana umowa od tej z przed miesiąca nie potrafią odpowiedzieć na to pytanie.Nie różni się niczym.Dlatego należy uznać , że to co mówił minister Waszczykowski jest prawdą.A skoro to prawda to Tusk , Sikorski i Nowak powinni być osądzeni przez Trybunał Stanu za kupczenie bezpieczeństwem Polski.Dopiero inwazja Rosji na Gruzję otworzyła im oczy.Prezydent był mądrzejszy jak zwykle o jeden bandycki wyczyn Rosji.I tym się różnią politycy , którzy mają zasady i przekonania od polityków dla , których sondaże to najwyższa wyrocznia.Tusk to pacynka wystrugana przez anonimowych kłamców z jego kancelarii i tylko szkoda , że nos mu nie rośnie kiedy kłamie , bo sięgałby już do Władywostoku.Polacy kochają pacynki nawet wtedy gdy piją za zdrowie martwych bohaterów w Katyniu i cierpią na filipińskie choroby lub obiecują cuda i to co Polacy by chcieli w sondażach.Taki Tusk może sobie trzymać ręce gdzie chce , może obiecywać i nie dotrzymywać , być jednocześnie za i przeciw , bo media i tak zajmą się prezydenckim małym palcem u lewej nogi .Dlaczego ten Kaczyński ma coś lewego skoro jest taki prawicowy.Taki Realista na przykład nie wie co było w umowie z przed miesiąca i nie wie co jest w tej podpisanej , a mimo to wie z góry , która jest lepsza.Jaki Tusk taki kram.
“KOJA” – jestes WSPANIALY! Gratulacje za refleks i rzeczowosc krotkiego (a szkoda) wpisu.
Jak mamy się pośmiac ,to czemu nie.
Galeria na stronie Prezydenta.
Zdjęcie z przyjęcia na cześć Rice.Stół nakryty
- tylko talerze puste,nic do żarcia.
Tak pokazujemy światu naszą polską gościnność ?
Niestety fachowcy z TVN /mam na myśli technikę/ mają rację!
Ilekroć TVP przekazuje nam orędzie Prezydenta RP, to mamy
doczynienia z kompromitacją telewizji publicznej. Pamiętacie
zapewne pierwsze wystąpienie Lecha Kaczyńskiego po wyborze
na Prezydenta RP? Wtedy posadzono Kaczyńskiego przy zbyt
wysokim stole, co stało się powodem wielu żartów i skwapliwie
zostało wykorzystane przez TVN. Po korytarzach TVP kręci się
jeszcze wystarczająco dużo decydentów, którzy w 1989 roku
zjedli ze strachu czerwone legitymacje i ich wychowanków.
Teraz ci ludzie starają się przypodobać PO więc efekty widać.
Poza tym również otoczenie Prezydenta ponosi winę za taki
przekaz. Zapewne podczas nagrania znajduje sie tylu
doradców, że nawet najlepszemu reżyserowi mogą opadać
ręce.
Po co podczas ostatniego orędzia prezydenta wprowadzono
obraz z drugiej kamery? Prezydent spoglądał przez kilka sekund
gdzieś w pustkę, co nie wywarło najlepszego wrażenia. Należało
przypomnieć występującemu o czerwonym światełku na kamerze,
jeżeli funkcjonowało! Przykłady można mnożyć.
To co wyprawia TVN w dziele ośmieszania obecnego Prezydenta RP,
to zupełnie inna historia.
Andrzej Warchałowski
Fundacja na rzecz budowy Telewizji Społecznej RP
http://rodaknet.com/FUNDACJA/main.htm
Nie bardzo wiem po co autor napisał ten felieton. Potrzebował pieniędzy a nie chciał się narazić salonowi? Bo zamiast skrytykować Tuska (słoma z butów i podwórko wychodzi) za formę zaproszenia to dowalił Prezydentowi? A tak prawdę mówiąc sugestie o rękach pod stołem są mocno niesmaczne, na poziomie wychowanych przez podwórko.
Tusk porozumiewa sie po angielsku i widać ze robi postępy.Kurtuazyjne rozpoczęcie przemowy po angielsku wywołuje
głupawy śmiech profesora- prezydenta, u którego barak możliwości porozumiewania się nawet w języku polskim jest powszechnie wiadomy.To Knajackie zachowanie głowy państwa godne było pana Brudzińskiego, lub pani Kempy. I jeszcze ten poddańczy meldunek do byłego rządu.Prezydent melduje politycznemu trupowi. Kiepski żart Wstyd za prezydenta, który jeszcze niedawno naciskał Tuska aby przyjąć ofertę amerykanów bez żadnych warunków.Ogólnie ŻENADA!!!!!!
Panie Lutomski!
Aktyw czytelniczy stanowczo żąda, aby Pan się określił: jest Pan za czy przeciw? i po której jest Pan właściwie stronie?
To niedopuszczalne, żeby gazetoczytacz codzienny nie maił jasności, czy Pan “swój” czy “nieswój”…
Rzekomo dowcipny z domieszka ironi artykul Redaktora bardzo ladnie wpisuje sie w ten nurt uprawiania polityki , ktorym posluguje sie P.O. i rzekomi poprawnii politycznie wyznawcy gazety wyb. Przyjdzie czas rozliczen i wszyscy nie bedziecie trzymac reki pod stolem tylko w nocniku..
@Barbara.Dziekuję i gratuluję ,że… tak trafnie,i błyskawicznie
rozpoznałaś moją płeć ( z czym inni mają ogromne trudności ).
Panie red. Lutomski. Co pan mial na mysli piszac ten (wata szklana) artykol?
Te gazete czytaja ludzie na clym swiecie! I co im pan daje do sadzenia o poziomie SIEBIE,GAZETY,POLSKI i POLAKOW,-(kategoria blogowiczow).
Eh, nie jestem redaktorem ale czuje niesmak.
jo
No cóż, Kaczyński wpycha się gdzie może i czyta co mu brat zatwierdził do przeczytania. Ale jegomość zbliża się do 60-tki i lepiej, żeby się nie narażał na ciągłe stresy. Musi pamiętać o nadwadze i siedzącym trybie życia. Również ciągłe gotowanie w sobie nienawiści i motanie intryg nie służy zdrowiu, jak również uprawianie kłamstwa od rana do wieczora. To zresztą odnosi się też do jego brata. Ja się patrzę na to wszystko z rozbawieniem, bo te gierki są grubymi nićmi szyte. Pa!
stanisław Pisze:
21/08/2008 o 06:40
Tak trzymają ręce osoby,którym pampersy zlatywujo na kolana bo rzep poluzował ! Takie proste i ludzkie w wymiarze a wystarczyło ubrać z szelkami ! jest taki wariant dla vipów.
*******
Stanislaw jest jednak nie o pobicia
Ma odpowiedz na kazde trudne pytanie.
Skad Pan ma jednak “wiedze” w sprawie pampersow – z wlasnego doswiadczenia ?
Prezydent trzymał w jednej ręce i colta i asa a drugą miał gotową na przywitanie Tuska.
Przepraszam, że zapytam: czy panu wolno pisać tekst bedacy “w poprzek” linii Gazety?
Moze by sie Pan przerzucil do szmatlawca Urbana i nie psul raputacji Rzeczpospolitej.
dziwię się Rzepie, że puszcza takie teksty, a cenzuruje moję oceny dotyczące tego tekstu
Wyjasnilo sie wreszcie dlaczego Tusk zwlekal z podpisaniem umowy. Uczyl sie angielskiego.
Panu Lutomskiemu i podobnym,
Byc moze nie powinienem zabierac w tej sparwie glosu, ale wydaje mi sie, ze moge miec kilka dobrych rad dla otoczenia Pana Prezydenta i kilka rzeczy, ktore byc moze jakos podzialaja na kompletny, graniczacy z prymitywnym chamstwem brak wyobarzni pana Lutomskiego i , niestety jego duchowego kolegi posla Palikota.
Otoz wyobrazmy sobie , ze Pan Prezydent cierpi na jedna z rzadkich chorob przewodu pokarmowego np. colitis ulcerosa lub choroba Crohna i w okresie zaostrzen tej choroby musi po pierwsze przyjmowac leki, ktore zmieniaja jego wyglad zewnetrzny(sterydy) oraz, ze w okresie objawowym cierpi na biegunki z imperatywnym oddawaniem stolca. Ne te choroby cierpialo i cierpi wielu politykow na calym swiecie, miliony ludzi zwyklych, ktorzy funkcjonuja wsrod nas i ktorzy bez najmniejszych zaklocen wypelniaja swoje obowiazki zawodowe.Oczywiscie, nie sa oni pilotami rakiet kosmicznych, nie prowadza wyscigowych bolidow, ale w zwyklym, codziennym zyciu sa dobrzy a nawet lepsi niz ich zdrowi konkurenci.Rada dla otoczenia Pana Prezydenta: jesli mam racje, to ujawnic to.Panu Lutomskiemu i panu Palikotowi odrobine mniej chamstwa a wiecej wyobrazni.
Zwykłemu lekarzowi dziekuję.Może chociaż do części
oszołomów ten komentarz dotrze i będzie właściwie
zrozumiały.Oby.
Jacek Kurski jest jednym z znajzdolnieszych strategów kampanii telewizyjnej w Polsce. Nie należy więc twierdzić, że dobrze się stało ponieważ zastąpił go Michał Kamiński. O poprzednim orędziu można wiele powiedzieć, ale na pewno nie to, że było nudne i bezpłciowe.
Geje i II Wojna Światowa mogła niektórych razić, ale też nie pozostawiała obojętnym. Tamto orędzie było wyraziste i konkretne, tak jak wystąpienie Kaczyńskiego w Tbilisi. To orędzie buduje inny wizerunek prezydenta. Wizerunek w warstwie obrazkowej bardziej łagodny. Ma to przekonać potencjalnych wyborców o tym, że Kaczyński wbrew temu co mówi Tusk nie jest wojowniczy, ba wręcz jest łagodny jak baranek. Tylko powstaje pewien dysonans raz mocny wojowniczy mąż stanu, drugi raz bezkonfliktowy łagodny mąż opatrznościowy. Trzymanie ręki pod stołem to klasyczny błąd.
Mówi nam o tym, że Kaczor coś ukrywa lub “drapie się tu i ówdzie”.
Trzeba budować jednolity wizerunek. Jacek Kurski może w tym kontekście współpracować z Michałem Kamińskim. Przyniosłoby to dobry rezultat. Starcie dwóch wizji. Tyle, że jak to na prawicy bywa osobiste anizmozje doprowadzą do awantur zamiast do współpracy.
Do zwykłego lekarza.
Rożnica między politykami wielkich mocarstw chorujących na różne choroby polegała na tym ,że oni tego nie ukrywali,ujawniali je opinii publicznej.Domysły pobudzają wyobraźnię.Nasz Pan Prezydent podkreśla że jest zdrów i nie rozumie o co chodzi.
Swoją drogą nie rozumiem ja jak można obronić doktorat bez znajomości języka obcego.Mam nadzieję że w medycynie takich przypadków nie ma.