Niedawno pisałem o ludziach, którzy słysząc słowo „naród”, czy „wspólnota”, dostają gęsiej skórki.
Otwieram ostatnią „Politykę” i proszę: „Na dźwięk słowa »wspólnota« rewolweru nie odbezpieczam, ale mam bardzo mieszane uczucia” – pisze publicysta Adam Szostkiewicz. Uff, dobrze, że nie będzie strzelał i że wolno w Polsce mówić o wspólnocie i mimo to uchodzić z życiem. Chociaż, gdy wczytać się uważniej w tekst, to uczucia Szostkiewicza wcale nie są mieszane. To strach, obawa, niechęć.
Warto im się przyjrzeć dokładnie. Wyraża bowiem Szostkiewicz, śmiem twierdzić, powszechne przekonania części inteligencji. „Wskutek nieustannego powtarzania w mediach fraz »wspólnota narodowa«, »Polacy« powstaje wrażenie, że obywatele polscy niebędący etnicznymi Polakami po prostu się nie liczą”. Czytam i oczom nie wierzę. W jaki sposób myślący człowiek, a za takiego ma się Szostkiewicz, może dokonywać takiego wnioskowania? Wspólnota narodowa to w żadnym wypadku nie jest grupa etnicznych Polaków. To nie szczep, nie plemię. Nie krew i nie pochodzenie tylko rozstrzygają o polskości. A co? Świadome przyjęcie na siebie obowiązków. Gotowość do ponoszenia ofiar.
O ile wartości – wolność, honor, dobro – zawsze mają charakter uniwersalny i ponadczasowy, o tyle w rzeczywistym świecie można je realizować tylko wraz z innymi, we wspólnocie, będąc zakorzenionym w konkretnej historii. To właśnie umożliwia przynależność do narodu. Jest zatem coś takiego jak polski idiom, jak polskość, która jest częścią tożsamości Polaka, o ile sam się jej nie wyrzeknie.
Nie każdy etniczny Polak należy do wspólnoty narodowej. Mogą się w niej znaleźć – na mocy dokonanego wyboru – całkiem nieetniczni Polacy. Dziwne, że ktoś tego nie rozumie. Ba, pójdę dalej. Tak wykpiwana przez liberałów, niezgrabna może formuła „prawdziwego Polaka” ma sens. Prawdziwy Polak to choćby ten, który gotów był w Katyniu ponieść śmierć, bo nie przystał na narodowe odszczepieństwo i nie uległ Sowietom. Prawdziwy Polak w 1945 roku wolał walczyć z nieprawdziwymi Polakami z jednostek UB. Oczywiście, dzisiaj polskość znaczy co innego niż kilkadziesiąt lat temu. Zawsze jednak musi zawierać w sobie przywiązanie do ojczyzny, uznanie dla jej suwerenności, przedkładanie jej korzyści nad interesy innych wspólnot.
To oznacza podział i wykluczenie – zawoła Szostkiewicz. Tak. Tyle że dotyczy to każdego pojęcia, na przykład podziału – posługuje się nim publicysta „Polityki” – na demokratów i niedemokratów.
Szostkiewiczowi wspólnota narodowa kojarzy się z radykalną, faszyzującą prawicą i katolickim państwem. No, jakby mogło być inaczej. Kto nie potrafi zdobyć się na chłodny namysł, musi uciekać się do straszaka. Uspokoję Szostkiewicza. Wspólnota narodowa nie jest tak szeroka jak ludzkość, zgoda. Wszakże to najszersza wspólnota, dzięki której realnie można zmieniać świat. Naprawdę, nie ma się czego bać.








Szostkiewicz powinien pojechać na wycieczke do Danii, tam przed każdym domem stoi maszt, na którym wisi duńska flaga, mała na codzień a duża od święta, tak właśnie 5 milonowy kraj w Europie podkreśla swoją wspólnotę, szostkiewicz niedługo na widok polskiej flagi dostanie wysypki i epilepsji.
W Polsce flaga watykańska zastępuje polską a łacina jest ante portas.Tak sobie myślę,że za czasów starożytnych Słowian to nie było do pomyślenia.
Uwaga na marginesie!
Uprawianie publicystyki politycznej nie powinno, moim zdaniem, ograniczać się do komentowania wystąpień przeciwników politycznych. Od pewnego czasu panowie tracą czas i okazję na dywagacje co PO powiedziało, co PO zrobiło, przynosząc tym samym punkty PO. Należy raczej o faktach mówić, czyli np. o przygotowaniach do uroczystości beatyfikacji ks. Jerzego, w tym wymiarze wspólnotowym, narodowym, a nie ganić tych, którzy wyprani są z tych wartości. Być w nurcie tych wartości to wspierać wydarzenia informacją i komentarzem. Mieć to wyczucie i widzieć gdzie te wartości się realizują oraz dawać innym szansę przez prawdziwą informację, aby w tych wydarzeniach mogli wziąć udział. Jeśli TVN nagłaśnia 2 tys. demonstrację domagającą się legalizacji narkotyków w Polsce, to robią to, bo uważają, że to jest kierunek ich myślenia, degeneracja … Nie można mieć do nich pretensji, że tak myślą, ale samemu mieć kierunek, nurt wydarzeń komentowanych, które mają wyznaczyć bieg życia.
Odwagi i przebiegłości, przynajmniej na miarę kanalii z GW, bo inaczej polegniemy wraz z wartościami, bez których życie traci sens.
Na wszystkich forach internetowych w sondażach internatowych wygrywa zdecydowanie Kaczyński 55% , Komorowski 28%, a w internecie są młodzi ludzie ktorych Tusk oszukał.Bezrobocie wsród mlodzieży wynosi 30%.Młodzi czytają o katastrofie pod Smoleńskiem i wiedzą że błąd pilota to klamstwo..!!!
Oglądają slynny film po katastrofie który trwa 1.24 sek., na którym slychać słowa,, NIE ZABIJAJ,,
Komorowskiego popiera ludzie z WSI…Proponuję stronę Aleksander Ścios- 50-pytań do Komorowskiego. Kilka dni temu kilkudziesięciu pilotów polskich wydawalo oswiadczenie w którym bronią pilotów z TU-154m.Dr Augustynowicz ekspert, pilot w imieniu sygnatariuszy listu wykluczył błąd pilotów samolotu prezydenckiego.jZdaniem sygnatariuszy listu piloci samolotu prezydenckiego zachowywali się wzorowo…Oswiadczenie pilotów jest w Naszym Dzienniku z 28 maja 2010/na stronie internetowej gazety/..
Piloci zachowywali się wzorowo ale samolot spadł bez ingerencji osób trzecich w świeckim wymiarze losu.Tak sobie myślę czy równa ilość startów i lądowań nie jest najważniejsza w lotnictwie.
@ 20100510 z 30 maja 2010 o 07:56
,,“O ile wartości – wolność, honor, dobro – zawsze mają charakter uniwersalny i ponadczasowy, o tyle w rzeczywistym świecie można je realizować tylko wraz z innymi, we wspólnocie, będąc zakorzenionym w konkretnej historii.”
Z tego zdania wynika, ze do wartosci “wolność, honor, dobro” maja prawa tylko cale narody. Jednostka nie ma prawa do “wolność, honor, dobro”,,.
*** To się Pan myli. Wypowiedź Autora należy rozumieć inaczej, a mianowicie, że w rzeczywistym świecie wolność, honor, dobro (indywidualne !!!) można realizować tylko wraz z innymi, we wspólnocie, będąc zakorzenionym w konkretnej historii (a więc przeżywając te ,,.wolność, honor, dobro,, najpierw wspólnotowo, później indywidualnie).
*** Zasadę tę łatwo jest zrozumieć na przykładzie słów ,,kocham Cię,, , wypowiadanych np. do członka naszej wspólnoty podstawowej – rodziny. Każde ,,kocham Cię,, oznacza wprost, że wyrażam gotowość złożenia z siebie ofiary, poświęcenia się na rzecz tej osoby i naszej wspólnoty i swoje ,,wolność, honor i dobro,, będę realizował później, kiedy już potrzeby tej osoby i naszej wspólnoty zostaną zaspokojone.
Wydaje mi sie to podobne wartosci wprowadzonych w zycie przez obecne Chiny a wczesniej przez kraje komunistyczne.
Dobrze zrozumialem ?
Otwarta wspólnota dąży do rozstrzygnięć w pierwszym podejściu jak w pojedynku do pierwszego trafienia.Tak sobie myślę,że głos oddany na kandydata posiadającego 40 procentowe poparcie w sondażach to głos prawdziwego Polaka na Polskę.A Polsce się nie odmawia. Pozostali niech nad sobą pracują do następnych wyborów bo nic straconego,każdy nosi buławę marszałkowską w plecaku. Buława formą namaszczenia !
Tusk w 1987 roku powiedział,, polskość to nienormalność,,… patrz ZNAK 11-12 z 1987r…Komorowski powiedzial tydzień temu ,, miałem dziś przyjemność wizytowania terenów powodziowych,,…pewnie przyjemnoscią bylo oglądanie zalanych po dachy domów?
Teraz widać jak tzw. dziennikarze manipulują opinią publiczną!
Komorowski przegra w cugach..Wystarczy przypomnieć że Prawo i Sprawiedliwość zebralo ponad 1.700 tyś podpisow przez tydzień a PO tylko 700 tyś.Ta ekipa reprezentuje takich jak J K . Bielecki który w zeszłym roku zarobił 8 mln zł.
Do Andrzeja Mnicha: ..i vice versa. To nie my wam narzucamy nasze, historycznie uwarunkowane poglądy (których się boicie), ale wy nam – wasze „nowe, światłe, europejskie (tzn. żadne), postepowe idee”. My jesteśmy za kontynuacją polskości zapisanej choćby w konst. 3 Maja (mając na uwadze dobro wszystkich Polaków), wy – za płynnym życiem w płynnej rzeczywistości (mając na uwadze jedynie wasze dobro – tu i teraz). Zaraz się dowiem, że jestem oszołomem, ciemnogrodem,… a niech tam. Wiem, że boicie się PRAWDY!!
Piszący na tym blogu na temat wspólnoty, polskości – zastanówcie się nad tym fragmentem felietonu i zobaczcie, coście nabazgrali powyżej…
Cytat z fel. p. Lisieckego: „…Zawsze jednak musi zawierać w sobie przywiązanie do ojczyzny, uznanie dla jej suwerenności, przedkładanie jej korzyści nad interesy innych wspólnot”.
Jeśli nie zrozumiecie – jesteście już europejczykami.
Lena, świetnie to ujęłaś, pozdrawiam.
Nie istnie ktoś taki jak prawdziwy lub nieprawdziwy Polak. Polakiem się jest albo nie. Jeśli czuje się związek ze wszystkim co wytworzyło się na terenie kraju zwanego Polską i pragnie się i czyni (w miarę swych możliwości) to, co przysparza dobra temu krajowi, to można być urodzonym w Ghanie lub Laosie, a będzie się Polakiem.
Ci z post KPP i SDKPiL zawsze nielubili niezaleznosci Polski i stad ich chec przylaczenie do ZSRR.
Teraz ZSRR zastapily interesy globalizmu. Poucza nas o tym Strauss, Bernanke, Soros, i okolo 44 ich bankow. Kto ma z nimy etniczny lub wielkobiznesowy styk ten rzadzi i kotroluje pieniadze.
Srodowisko michnikow i wymienionych taki styk ma napewno.
Mowienie do nich o wartosciach patriotycznych nie ma zadnego sensu.
Nigdy nie mialo.
Pilsudzki takich nazywal „gowniarzami”.
Dzis wskutek rzadow pienadza i takiej mafii nastepuje demoralizacja spoleczenstwa. Nie tylko w Polsce ale i w swiecie, i wyraznie widac ze demoralizacja jest przez te sily zaplanowana. Widac to bardzo wyraznie w USA i Kanadzie, Zachodniej Europie ale tez w Chinack, Indiach itd. Woody Allen, Madonna czy Polanski sa przykladem. Przestepcy seksualni w zyciu i na ekranie platni przez mafie.
Latwo rzadzic jest zdemoralizowanymi i oglupionymi przez propagande mediow w rekach najwiekszych zlodziejow ludzmi.
Dziwne i żałosne wydają mi się, obecne na tym forum, pozbawione refleksji o naszej przeszłości komentarze przeciwników pojęcia „wspólnoty narodowej” i głosicieli idei „końca historii”. W swojej argumentacji popełniają oni rażące błędy. Dla nich idee i prądy społeczno-historyczne można wartościować posługując się tzw.postępowością. Czyli, to co narodziło się kiedyś, chociaż sprawdzone, jest złe, tylko dlatego, że nie jest nowe… Argument, używany przez obecnych na tym forum komentatorów, że „wspólnota narodowa” jest nic nie warta tylko z powodu tego, że została stworzona w XIX wieku jest tego przykładem. Innym chętnie używanym przez nich argumentem jest wyższość idei integracji ponadnarodowej nad ideami patriotyzmu i przywiązania do własnych korzeni. Mogę jeszcze(co prawda z trudem) zrozumieć argumentację antypaństwowych i antyreligijnych, lewackich wrogów idei „wspólnoty narodowej” z Europy Zachodniej, których kiedyś nazwano by internacjonalistami-teraz to akolici tzw. integracji europejskiej. Mogę ich zrozumieć, bo tak naprawdę nigdy nie przeżyli na własnej skórze okresu wcielania ich idee fixe w życie. Nie było im dane żyć w państwie totalitarnym. Nie zrozumiem jednak nigdy, mojego rodaka, który przypuszczalnie podobnie jak ja, został doświadczony okresem komunizmu, (który jak wiadomo opierał się na niszczeniu wszelkich istniejących dotąd więzi społecznych i budowaniu ” nowego człowieka”) a skłonny jest wierzyć w takie brednie. Poza tym, uważam, że komunizm w naszym kraju przepoczwarzył się w liberalną pod każdym względem lewackość. Jej wyznawcy niosą na swych sztandarach, te same co wcześniej hasła: walka z wiara, patriotyzmem, rodziną i innymi wartościami wywodzącymi się z kręgu kultury i cywilizacji chrześcijańskiej. Wyzbyli się tylko tego niedzisiejszego i niemodnego balastu jakim jeszcze do niedawna, przynajmniej teoretycznie, były sprawiedliwość i wrażliwość społeczna. Ich, samo słowo wspólnota od razu odrzuca, bo w pojęciu tym mieści się również odpowiedzialność za innych członków wspólnoty i konieczność solidarnego, wzajemnego wspierania się w ramach tej wspólnoty. To już im nie pasuje, dlatego do swojej wrogiej wobec wspólnoty narodowej postawy dołączyli liberalizm ekonomiczny (bo tu każdy jest odpowiedzialny za siebie) i społeczny (ponieważ wierzą, że tylko powodzenie materialne = wolność= szczęście, więc wolność musi mieć znaczenie nadrzędne). Inny argument, jakoby poczucie wspólnoty narodowej zagrażało innym, którzy do niej nie chcą przynależeć, też wydaje mi się chybiony. To z idei, tak drogiej dla przeciwników wspólnoty narodowej wolności, prosto wynika możliwość zrzeszania się, również na podstawie idei odwołujących się do pojęcia narodu. W państwie demokratycznym opartym na poszanowaniu praw mniejszości idea wspólnoty narodowej nie zagraża innym i nigdy nie przerodzi się w ideologie faszyzmu czy rasizmu. Poza tym, zdają się również, nie zauważać albo nie rozumieć toczących się wokół nich ważnych wydarzeń politycznych i gospodarczych- fiaska idei integracji europejskiej, wyraźnie bardziej „narodowej” i propaństwowej polityki Niemiec czy Rosji. Z trwania przy swoich przekonaniach uczynili cnotę, nie widząc, że są rozgrywani przez polityków i służby państw, które już dawno integrację europejską wyrzuciły na śmietnik historii. Są albo pożytecznymi głupcami albo …. Jako żywo, przypomina to koniec XVIII w. kiedy ówczesne elity polskiego państwa, tez nie zauważyły zmieniającego się świata.
Pomysłodawcy faszyzmu to francuscy socjaliści: Georges Sorel, Charles Peguy i Hubert Lagardelle.
NSDAP – NarodowoSOCJALISTYCZNA Niemiecka Partia Robotników.
Pan Andrzej Mnich odkrył, że faszyści i nacjonaliści to polska prawica działająca na zasadzie wykluczenia. Rzeczywiście, jakim prawem zbieracze znaczków pocztowych wykluczają ze swego środowiska ludzi, którzy te znaczki namiętnie niszczą. Jakim prawem ci ludzie chcą nam narzucić swoje chrześcijańskie wartości,
skoro my mamy bardziej postępowe, lewackie. Wspólnota tak, ale na naszych zasadach. Nie będzie się nam tu większość szarogęsić.
Osoba, zktórą pan polemizuje mówiła o takiej wspólnocie, która usiłuje wykluczyć wszystkich, którzy nie odpowiadają (bardzo) wąskiej definicji tejże wspólnoty. Uzupełniam, gdyż ne był pan uprzejmy tego napisać dobierając cytaty w taki sposób, aby dopasować je do z góry postawionej tezy. Pański tekst jest więc oparty na pewnej manipulacji. gdy spotykam wspólnoty w rodzaju „bractwa radia Maryja”, które (chyba w ramach miłości bliźniego) swego czasu nosiło transparenty dziękujce Bogu za smierć Geremka, czy „prawdziwych Polaków”, ktorych dziś widziałemw telewizji jak w, delikatnie mówiąc, mało uprzejmych słowach potraktowali wizytę pana Komorowskiego w Licheniu (ordynarne chamskie słowa padające zapewne od tych święcie oburzonych na ‘chamstwo wobec śp. prezydenta”; czyli widzą w cudzym oku źdźbło,a w swoim belki juz nie bardzo) tudzież wspólnoty w rodzaju wszechpolskiej (oni też mówią o sobie „prawdziwi Polacy”) albo ten przedstawiciel wspólnoty katecheta, ktory o dziewiecioletniej dziewczynce publicznie opowiada, że jest diablicą skazując ja na ostracyzm wśród jej koleżanek i kolegów, to ja pod adresem takich wspólnot mam tylko takie słowa, ktore nie mieszczą się w regulaminie tego forum.
——
I taki był sens wypowiedzi, z którą pan polemizuje. Albo pan tego nie zrozumiał, albo świadomie mija się z prawdą. Nie wiem, co gorsze.
Cepelin napisał: (…)
dzięki za trafną analizę, coś świeżego, a przy tym mądrego. Jasność w wyrażaniu celów, a przy tym brak tkwienia w poletku przygotowanym przez GW. Uwolnić się w myśleniu od schematów narzucanych zręcznie przez mniejszość i przestać się wstydzić być większością we własnym kraju.
wy filozofujacy na temat Polaka,Polski,Ojczyzny,wspolnoty itp. te wasze wypociny tyle sa warte dla nas Polakow co zeszłoroczny albo tegoroczny snieg.
Popisujcie sie dalej,dla PRAWDZIWYCH POLAKOW POLSKA to po prostu OJCZYZNA ktora kochaja i nic wiecej w tym europejskim kołchozie…..a wy piszcie dalej i dalej moze ktos to przeczyta i splunie za siebie….
Panie Lisicki, jedyne i wyłącznie za co mamy pretensje lingwistyczne: wasze zawłaszczanie pojęcia „Polak” i ‘Polskość”. To złości, że to pojęcie próbujecie zająć dla siebie i odznaczać nimi tylko swoich ludzi.
Proszę wziąść sobie pojęcie „Narodowcy” wtedy nikgo nie będzie irytowało jak z tego zbioru go wykluczycie.
Wszystko zaczelo sie w 68 r .kiedy mlodzi lewacy w swoich komunach planowali nowy lad.Narod,panstwo,historia,religia itp.to obciazenie ktore trzeba zlikwidowac!Metody?Historia prezydentury sp.L.kaczynskiego w mediach to najlepszy dowod.Ideea budowy nowego spoleczenstwa trwa,owi z 68 to dzisiejszy premierzy,ministrowie,naczelni wiadacych gazet itp.Czy roznia sie od tych z Piotrogrodu ?Czasy inne a metody?Patrz komitet jednego z kandydatow.
Bardzo ciekawy artykuł i wypowiedzi.
Tak, patriotyzm i polskość dla niektórych to nienormalność… Zniszczyć patriotyzm, to zniszczyć polskość i …dziewicze, wolne tereny do zagospodarowania… Rozumiem,że o to chodzi tym kosmopolitom ?
Co znaczy być Polakiem ? To przecież takie proste !
Kochać Polskę, kochać język polski i wszystko co polskie . Cieszyć się naszymi sukcesami i martwić problemami, wspierać się i odpowiadać za kraj.
Jeszcze ktoś ma wątpliwości ?
Dlaczego Polacy pozwalają się manipulować antypolakom? Ktoś kto niszczy autorów filmu SOLIDARNI 2010″, ktoś kto wyrzuca z tvp p.A.Gargas, ktoś kto jest oburzony filmem zrealizowanym na podstawie dokumentów o gen.Jaruzelskim,ktoś kto wyrzuca z PR p.J.Sobale za patriotyczne wystąpienie,
ktoś kto obelgami obrzuca zdolnego młodego Polaka i wyrzuca Go z pracy
za solidną prace magisterską na temat Lecha Wałęsy, ktoś kto nie dopuszcza do TVP najlepszego satyryka p.Jana Pietrzaka,ktoś kto tak atakuje jedyne katolickie Radio Maryja/a ponoć katolików w Polsce większość?/ ktos kto obalał
rząd p.Olszewskiego, ktoś kto atakował z furią rząd p.Kaczyńsiego i urząd Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej itd,itp……to czy ten ktoś jest POLAKIEM?
Ten ktoś /ktosie/to własnie oni otumaniają społeczeństwo, to dla nich to „dziki kraj”, to dla nich polskość to nienormalność, to dla nich wspólnota Prawych,Patriotycznych Polaków jest przerażająca….?Dlaczego walczą o prawa gejów, nie przerażają ich manifestacje gejowskie tylko Patriotyczne?
Tragedia Smoleńska i powódż pokazała jaki mamy „nierząd”.”chłopcy świetnie pogrywają w piłke, golfa,hazard ale PATRIOTYZM? nie to dla oszołomów!
Taką mamy smutną Polską rzeczywistość!!A kto wybierał ten „nierząd”;90%
obywateli z zakładów karnych,100%” kręcących lody”,cała pozostałość po PRL-owskich „władcach i ci dla których jedyne wartości to;kasa,fura i komóra!!
Dziękuję p.Lisickiemu i pozdrawiam wszystkich PRAWYCH POLAKÓW!
Mia pisze że Skandinawi są dumni ze swoich osiągnięć I zadawalającego stylu życia. Każdy naród i człowiek mają swoje criteria edług któerych mierzą swoje osiągnięcia. Polska, pomiędzy innymi, przyjęła bohaterstwo, cierpienie, śmierć, opór przed zlym jako swoje criteria według których Polacy mierzą swoje osiągnięcia. A wiec, opór Hitlerowi w 1939 roku, opór Sowietom i osiągnięcia militarne są mierzone ilością zabitych. Polska straciła 11million ludzi during the II World War. Dzisiejsze problemy w Polsce to resultat tego zniszczenia.
Scandinawi przyjęli jako swoje narodowe criteria wyzyskanie sytuacji aby sie ludziom lepiej działo. Więc, kiedy Polacy umierali bohatersko Skandynawi rozwijali przemysł współpracując z Hitlerem. Teraz Skandynawi mają dobrobyt a Polska jest biedna. Teraz nie ma mody na bohaterów ale jest moda na milionerów.
Tadeusz
Kolego Lisicki. Słyszałem w radiu reklamę sobotniej Rzepy z Plusem Minusem. Czy naprawdę Pan i Pana Koledzy, Wildstein Ziemkiewicz i inni, tak już dorzynacie tą gazetę swoimi bzdurnymi tekstami, że trzeba się reklamować? No pięknie, „prawi Polacy” dorżną wszystko: telewizję publiczną, każdą gazetę. Przy takim pisaniu to wkrótce nikt waszej gazety nie kupi bo kto to czyta a na waszych żółtych stronach są błędy – zadbajcie o jakość merytoryczną i bardziej obiektywne teksty. Stajecie się bowiem powoli nie profesjonalną gadzinówką. Lepsze „żółte strony” ma DGP. Tyle moich uwag. Pozdrawiam.
Najlepsze są te forumowe głosy „Jak się komuś (np. Szostkiewiczowi) nie podoba – moze wyjechać!”
Wracamy do 1968 roku, Panie Redaktorze? Bo to są przecież głosy powstałe pod wpływem Pana artykułu, czyż nie?
„Syjoniści do Syjamu”?
A nie wpadło nikomu z tu piszących do głowy, że zamiast wyjeżdżać z kraju, którego funkcjonowanie się nam nie podoba, chociaż to mój kraj, mogę chcieć go zmienić?
Faktycznie, zaraz redaktor Lisicki do spółki z redaktorem Wildsteinem będą dokonywac „wykluczeń ze wspólnoty narodowej” – zaś czynnikiem klasyfikacyjnym ma być „stanie tam gdzie ZOMO” tudzież „powstrzymanie się od czynnego zwalczania UB i władzy komunistycznej”?
Takie podejście najdobitniej świadczy o tym, że „homo sovieticus” – definiowany poprzez sposób myślenia i widzenia świata – ma sie bardzo dobrze, tyle tylko, że wcale nie w tych środowiskach, ktorym jest przypisywany przez red. Lisickiego i Wildsteina, a wprost przeciwnie…
Stanisław napisał: „…..W Polsce flaga watykańska zastępuje polską a łacina jest ante portas.Tak sobie myślę,że za czasów starożytnych Słowian to nie było do pomyślenia.”
Wierutna bzdura dyskwalifikująca rzetelnosc Stanislawa w tej dyskusji.
Andrzej Mnich napisał: „…..Tzw. patriotyzm w obecnym wydaniu polskim jest zwykłym, ordynarnym nacjonalizmem. Może Pan wreszcie zauważy Panie Lisicki, że waszych nacjonalistycznych poglądów wielu Polaków nie podziela. My, wasi krytycy mamy do Was głownie pretensje o to, że odmawiacie nam prawa do bycia Polakami i zwyczajnie nie dajecie nam żyć po swojemu. Wy postępujecie po swojemu, udawajcie sobie świętych (choć jesteście grzeszni jak cholera), jak Wam to pasuje, tylko się od nas odczepcie. Nikt Wam nie broni żyć wg Waszych zasad, tylko nam ich nie narzucajcie. I będzie git.”
A kto to powiedział, że odmawia się wam prawa bycia Polakami. Nikt także nie broni wam żyć wg waszych zasad (oczywiscie jesli mieszcza sie one w granicach obowiazujacego prawa).
Problem jest w tym, że to WY próbujecie tych innych niż wy, sprowadzić do drugiej kategorii obywateli przez napady na katolicyzm, na patriotyzm i na cokolwiek co mogłoby umocnić w Polsce duch jednosci narodowej. Obrzucacie blotem wyobrażenia Polski Polaków odmiennych niż WY. Nota bene chcialbym wiedziec kim w rzeczywistosci sa ci WY ( to by wiele wyjasnilo). Nikt zdrowy na umysle nie preferuje podzialu obywateli polskich na grupy etniczne polaków, żydów, tatarów, ormian, rosjan, ukrainców czy białorusinów, itp. Takie podzialy nie maja sensu. Wszyscy obywatele polscy sa Polakami. i to nie ma żadnego znaczenina do jakiej grupy etnicznej ktos z nas przynależy. Ma natomiast znaczenie, jak sie do tego obywatelstwa każdy z nas odnosi, czy daje rowne prawa innym, czy czuje sie lepszym i bardziej uprawnionym z racji swej etnicznej czy innej niezasłużonej osobiscie przewagi.
(…)
Wmawianie, że patriotyzm jest równoznaczny z nacjonalizmem jest czystą manipulacją robioną po to aby u podstaw zgnębić i zniechęcić tych, ktorzy probuja wydobyć cenne wartosci obywatelskie jakim jest patriotyzm. Nie ma niczego wstydliwego w mówieniu o patriotyzmie ale WY chcecie z tego zrobic posmiewisko, tak jak czynicie posmiewisko z wielu wartosciowych osób i inicjatyw, ktore nie sprzyjają realizacji waszych grupowych interesów.
Czy wam sie to podoba czy nie to patriotyzm byl, jest i zawsze bedzie podstawą oceny postaw obywatelskich. Tak sie dzieje w calym swiecie, że rzady i społeczeństwa pielęgnują tę cechę obywatelską oraz nagradzają jej przejawy honorami i pamiecią o tych, ktorzy na to zasłużyli (można by tu przytoczyć wiele przykladow z krajow sąsiedzkich – z Rosji i Niemiec, albo zamorskich choćby z USA czy z Kanady).
Np. w Kanadzie etniczna i religijna roznorodnosc jest o wiele wieksza niż w Polsce a Kanadyjczykiem staje sie każdy nowoprzybyly po trzech latach pobytu jesli wykaże sie wystarczajacą znajomoscią historii i geografii Kanady oraz dostateczną znajomoscią języka angielskiego. Kanada jest dumna ze swego udziału w obu wojnach swiatowych, wiele miejsca w mediach poswieca wspominaniu bohaterskich czynow jej kombatantów, organizuje spotkania kombatantów z mlodzieza akademicka. Żadnemu dziennikarzowi w Kanadzie nie przyszła by do głowy mysl by patriotyzm porównać do nacjonalizmu a jesli nawet to dostrzegl by w tym same pozytywne wartosci.
To tylko w Polsce, ci którzy głosno mowią o patriotyzmie są pomawiani, przesladowani i nękani przez WAS (w tym zwłaszcza przez GW, TVN i pare innych osrodków medialnych) za to, że smią mieć własne zdanie twierdząc, ze patriotyzm jest obywatelskim obowiazkiem kazdego Polaka. A moze, WAS to gryzie, ze WY pod tym wzgledem nie macie nic tej Polsce do zaoferowania ? A moze patriotyzm w Polsce stoi na drodze WASZYCH planow uczynienia z Polski ziemi niczyjej ?
Kraj ktory nie ma zbyt dlugiej panstwowosci, tak jak Kanada, stara sie maksymalnie wykorzystac to co ma aby zintegrować społeczeństwo. Przebogata historia walki Polaków o Polskę niepodległą a także nasze geopolityczne położenie w Europie zmusza nas by dostrzegać w patriotyzmie jedną z najważniejszych sił obronnych tego kraju a tymczasem zamiast wspólnej pracy nad tym co tak ważne dla jego bytu państwowego, słyszy się z lewa i z prawa oskarżenia pod adresem patriotyzmu. Nie sądzę aby działo się to z przyczyny niezrozumienia idei patriotyzmu. Jest z tym znacznie gorzej, komus bardzo zależy na tym aby Polacy wstydzili sie mówić głosno, że żywią takie uczucia. Komus zależy aby nie doszło do jednosci narodowej, którą tak łatwo osiągnąć jesli jest zgoda co do najważniejszych spraw decydujących o gotowosci do obrony kraju póki co jeszcze niepodległego i niezawisłego. Ale czy to jest nam dane na zawsze?
W Polsce od wiekow mielismy tolerancje religijną ale dopiero teraz, po odzyskaniu niepodleglosci, po 1989 roku zaczeło sie programowe nagrzewanie nienawisci na tle religijnym i nie tylko na tym tle. Ale popatrzmy jak to jest z tym podgrzewaniem do nienawisci. Najpierw Urban w swoim NIE szkalował w niewybredy sposob katolików, katolicyzm i koscioł w Polsce. Do Urbanowego NIE dołaczyla GW i pare innych osrodków medialnych również poza krajem, wychodzące ponadto z oskarżeniami Polski i Polaków o antysemityzm i o mordy na tym tle, w tym również o mord kielecki zorganizowny jak wiadomo przez aparat UB, który w tym czasie składał się w większosci z delegowanych do Polski funkcjonariuszy NKWD żydowskiego pochodzenia. W moim przekonaniu nie byli to Polacy a okupanci, którzy z delegacji Stalina byli narzędziem ucisku Polaków. W propagandzie GW każdy katolicki Polak jest obłudny tak jak jego kosciół, to także pijak, glupiec, oszust lub ot taki sobie prostak itp. To tam w GW tworzony jest podklad do takich wypowiedzi jak te dwie Stanisława i Andrzeja. Ci co idą po tej linii już nie muszą uzasadniać, dlaczego Radio Maryja jest godne potepienia albo dlaczego patriotyzm jest nacjonalizmem, im już wystarczy co WYBORCZA napisała. To WYBORCZA wychodowała epitety takie np. jak „sluchacz Radia Maryja” , „Moherowy Beret”, „Wychowanek Ojca Rydzyka” itp. , które w prymitywnej argumentacji służą do przylepiania łatek niemal każdemu, kto stoi za sprawą, której GW nie popiera.i to bez potrzeby wyjasniania gdy spytasz „dlaczego?”. Jest to medialny chwyt, ktory w Polsce już sie przyjął i powszechnie funkcjonuje. Prosze spróbować zapytać co konkretnie złego widzi w Radiu Maryja albo co złego robia te MOHEROWE BERETY. Nie spodziewam sie tu rzeczowej odpowiedzi. Uslyszymy nastepną wiązankę epitetów. Jest to objaw programowo kształtowanej polityki medialnej w dążeniu do wychodowania w Polsce podziałów na nienawidzące się wzajemnie grupy. Jestesmy dosć skutecznie manipulowani medialnie i jak widać choćby z tych cytowanych wyżej dwóch wypowiedzi, że ta manipulacja przyniosła już owoce.
W demokratycznym państwie taka nagonka medialna nie powinno mieć miejsca ale w Polsce ma i jest czyniona totalnie w sposób którego nawet Goebbels by się nie powstydził.
@ Henke z 29 maja 2010 o 17:25
,,Dzielenie Polakow na “prawdziwych” i “nieprawdziwych” to typowy sposob myslenia ludzi nietolerancyjnych,,.
*** Zgoda. Tylko co w tym złego ? To nie ,,nietolerancyjni,, dzielą. Samo to ,,dzielenie,, jest tylko stwierdzaniem faktu, że ,,nieprawdziwi,, sami wybrali taką drogę, z którą im z nami już ,,nie po drodze,,. Nawet nie może być im z nami ,,po drodze,, , bo ,,nie można zjeść ciasteczka i wciąż mieć ciasteczko,, – bo popadają w sprzeczności. To nie jest wina ,,prawdziwych,, , że kategoria ,,prawdziwości,, jest na tyle rygorystyczna, że odpowiedź może być tylko ,,tak,, , lub ,,nie, (nie można być ,,trochę patriotą, tak jak nie można być ,,trochę cnotliwym,, czy ,,trochę czystym,, albo ,,trochę chrześcijaninem,, ,.Wybrali ,,nie,, swoim wolnym i świadomym wyborem, to niech teraz nie płaczą, że się ich odpowiednio zakwalifikowuje.
*** Sama nietolerancja jako taka, też nie jest niczym złym. Można nawet powiedzieć, że jest ,,dobra i bardzo dobra,,.
Zła jest tylko nietolerancja niewystarczająca, aż po brak nietoletancji, tzn. tolerancja absolutna wszystkiego, jakby się było nieżywym, czy w pełni niewrażliwym, albo w pełni bezmyślnym.
Zła jest też nietolerancja nadmierna, oparta o jakiś radykalny system poprawności, zwłaszcza ,,politycznych,,, czy błędnie, powierzchownie rozumianych ,,poprawności,, religijnych.
Jeśli chodzi o dobroć, to ,,Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg,,.
*** Podział na ,,prawdziwych,, i ,,nieprawdziwych,, Polaków nie jest w żadnym razie podziałem nagannym. Będzie on istniał niezależnie od tego, czy go wyrazimy, wypowiemy, nagłośnimy, czy nie.
To podział, żeby ŁĄCZYĆ to, co szlachetne, wzniosłe i otwarte na życie – to w ogóle PODZIAŁ OTWARTY, który małączyć to, co zostaje z Narodu po odliczeniu od niego różnych ,,czarnych owiec,, które jak koty (poprawne politycznie) chcą ,,chadzać swoimi ścieżkami,, , które myślą, że ich prawa jednostkowe mogą istnieć W JAKIEJŚ ABSTRAKCJIi, bez priorytetu praw wspólnotowych.
Naganny jest tylko podział robiony po to by podzielonymi , czy skłóconymi , by społeczeństwem ,,zatomizowanym,, , rozproszonym w egoizmach, łatwiej RZĄDZIĆ.
,,… typowe postawy ksenofobiczne nie sa rozpoznawane i pietnowane, tak jak to ma miejsce w wielu innych krajach,,.
*** Ksenofobia nie dotyczy patriotyzmu, a jego odwrotności – nacjonalizmu, jest dopełnieniem nacjonalizmu.
Ja obserwuję coś zupełnie odwrotnego. Polakom brakuje w ich postawach elementów nacjonalizmu, brakuje ,,znajomości swojego, by cudzego nie musieć chwalić,, , znajomości wspanialej, szlachetnej historii swojego kraju, wiedzy o patriotycznych ofiarach naszych przodków, abyśmy mogli żyć w wolnym i dużym kraju, brakuje kontynuacji ich mocy ducha, kontynuacji ich dzieła ofiarnej miłości Ojczyzny. Brakuje poczucia DUMY narodowej, a przez to zaangażowania w budowie najpierw jej CHWAŁY, działania dla jej ZWYCIĘSTW.
Na jaki by kraj nie popatrzeć, wszędzie patriotyzm rozkwita, a tylko w Polsce rozkwita Targowica.
Do ksenofobii, w porównaniu z innymi, nam bardzo, baaaaaaardzo daleko!!!
A nawet jakby się już pojawiła, to też trzeba ostrożnie z jej krytyką, bo ksenofobia podobnie jak nietolerancja jest też dobra i bardzo dobra, np. gdy jest samoobronna.
@ Tadeusz Plachno z 31 maja 2010 o 02:37
,,Polska straciła 11million ludzi during the II World War. Dzisiejsze problemy w Polsce to resultat tego zniszczenia.
Scandinawi przyjęli jako swoje narodowe criteria wyzyskanie sytuacji aby sie ludziom lepiej działo. Więc, kiedy Polacy umierali bohatersko Skandynawi rozwijali przemysł współpracując z Hitlerem. Teraz Skandynawi mają dobrobyt a Polska jest biedna. Teraz nie ma mody na bohaterów ale jest moda na milionerów,,.
*** Jak Pan śmie zwracać się do Polaków z apoteozą kolaboracji, równającą się w polskich warunkach z apoteozą zdrady. Musi Pan wiedzieć, że w czasie II Wojny Swiatowej Polska była jedynym krajem właczonym do III Rzeszy, który nie miał rządu współpracującego z okupantem.
To naprawdę wielkie zwycięstwo polskiego ducha.
Indywidualne przypadki wspópracy z najeżdźcą też byłu restrykcyjnie traktowane prez polską Armie Podziemną.
*** Nie ma co próbować nawet dawać nam innych państw na wzór, bo siła ducha, skojarzona z polskością niechybnie da się rozmienić na efekty materialne. To tylko kwestia czasu.
*** Kiedy w Polsce przyjdzie ,,moda na milionerów,, Szwecja będzie już biedna i brakiem ducha upodlona. Póki co – ,,ducha nie gaśmy,,. Do nas należy przyszłość !!!!!
@ Augray z 29 maja 2010 o 11:30
,,Co Pan pisze? Ciekaw jestem czy Pan w obliczu śmierci byłby taki twardy. Ten, który w Katyniu podpisał lojalkę, dzięki temu przeżył, a potem walczył u Andersa lub Berlinga był nie dość, że prawdziwym Polakiem, to jeszcze mądrzejszym Polakiem,,.
*** Do Pana też odnoszą się słowa, które nieco powyżej adresowałem do
@ Tadeusz Płachno.
Jak Pan śmie pochwalać podpisujących w Katyniu lojalki, by dzięki temu przeżyć i jeszcze walczyć ,,o Polskę,, w armiach Andesa i Berlinga ?
Przecież to zwykła pochwała głupiego, egoistycznego cwaniactwa.
Przecież to nie ich zasługa, że później dostali możliwość częściowego zmazania swojej winy. Równie dobrze mogli by być zmuszeni do uczestnictwa w NKWD-owskich mordach Polaków i ustanawiania na ziemiach polskich zbrodniczego komunizmu. Mogli by, bo przecież znaczna część ,,polskich,, Żydów robiła to i bez przymusu.
Gdyby w Katyniu (miejsce symboliczne) nie miały miejsca pójścia ,,w lojalność względem ZSRR, to zapewne i po ,,wyzwolicielskim,, podbiciu Polski przez ZSRR zapewne nie nalegano by na ,,lojalność,, milonów Polaków poddanych represjom i nie wymordowano by ok. 200 tysięcy polskich patriotów a przynajmniej drugie tyle nie przesiedlono w głąb ZSRR, często na wymarcie.
Zapewniam, że wiem, co piszę – to było możliwe, choć wymagało heroizmu – bo jak to już kiedyś opisywałem, zmuszany do współpracy z SB, świadom, co mi grozi, już po zamordowaniu śp. Księdza Jerzego Popiełuszki, podbudowany jego nieugiętą postawą, odpowiedziałem, że ,,niech robią ze mną co chcą, ale ja współpracował z nim nie będę,,.
Odmowa ,,Katyńczyków,, podpisania lojalek była wyrazem największego heroizmu, heroizmu znacznie większego nawet jak heroizm bohaterów spod Monte Cassino. To do ,,Katyńczyków,, musi nawiązywać polski patriotyzm, a nie do ,,Berlingowców,, , czy ,,Andersowców,,.
Wszyscy jesteśmy Katyńczykami.
” Zawsze jednak musi zawierać w sobie przywiązanie do ojczyzny, uznanie dla jej suwerenności, przedkładanie jej korzyści nad interesy innych wspólnot.”
To zdanie jest bardzo niebezpieczne jesli nie jest pojmowane w duchu liberalizmu.
Jednostka sama musi wybrac ze chce tak postepowac.
Jesli mechanizmy panstwowe sa skonstruowane tak aby egzekwowaly powyzsze zdanie
to jest to miebezpieczny system, komuzim chyba.
W moim przekonaniu autor artykulu tez jest liberalem w wielu dziedzinach zycia
Red Szostkiewicz Adamo ” ex ‘il codino’ ” jest nieomal głównym, krajowym „uświadamiaczem” ludu ! Onegdaj tłumaczył, że JPII jest zbyt konserwatywny, następnym razem zalecał Polakom jako główną lekturę obowiązkową obok „pana Tadeusza” prawie wybitne dieło dra Grossa pt. „Strach”(wg p.reda ASa Polacy bez tej letury nie uświadomią sobie kim są).
Teraz p . red Polityki, nb. jeszcze dotąd odczuwający paraliżujący lęk przed rządami premiera Kaczyńskiego, nie jest w stanie pojąć, że czucie się podmiotem wspólnoty może mieć aspekt ze wszech miar pozytywny i kreatywny dla Ojczyzny….