Na ekrany kin wchodzi film „Agora”, który opowiada o tym, jak fanatyczny motłoch chrześcijan zamęczył Hypatię – ostatnią pogańską filozofkę. W „Gazecie Wyborczej” przeczytałem, że „radykalni chrześcijanie u schyłku Imperium Rzymskiego są wyraźnie porównywani do współczesnych islamskich fundamentalistów”
W rozmowie z „GW” sam hiszpański reżyser Alejandro Amenabar zastrzega się, że dzieło nie jest antychrześcijańskie, bo „w tym filmie cięgi zbierają wszyscy: poganie, chrześcijanie, żydzi, Rzymianie… to nie jest film antychrześcijański, ale film przeciw fundamentalizmowi. Przeciwko tej chwili, gdy walka na argumenty zmienia się w walkę z bronią w ręku”. Właściwie racja, tylko że… dlaczego symbolem fundamentalizmu mają być akurat aleksandryjscy chrześcijanie z przełomu IV i V w n. e.?
Amenabara nie zainteresował jakoś los chrześcijańskich męczenników – i tych z pierwszego wieku, i tych późniejszych. A z pewnością ci, którzy czy to wydawali ich na męki, czy też sami je zadawali mogliby, spokojnie wystąpić w roli etatowych fundamentalistów. Podobnie hiszpański reżyser – szukając wzorcowej opowieści o przemocy religijnej – nie sięgnął do dziejów Afryki Północnej czy Bałkanów, skąd chrześcijaństwo zniknęło wyparte zaiste nie wskutek argumentów. Nie. Zamiast tego wolał wybrać inną historię. Zwycięstwo cywilizacji chrześcijańskiej nad pogaństwem okazuje się być skutkiem intrygi, przemocy, głupoty, zbrodni.
Czekam, kiedy następny reżyser pochyli się nad losem cesarza Juliana. Biedak, niewiele brakowało, chrześcijańską zarazę usunąłby skutecznie. I to nawet bez wielkich, krwawych prześladowań, ot, zakazując chrześcijanom, zabobonnikom co się zowie, nauki w szkołach literatury. Zresztą, co tam Julian, przezwany niesłusznie apostatą. Trzeba jeszcze pokazać w lepszym świetle Nerona – w końcu nie był złym administratorem, a i budowniczym niezgorszym. No, a po nim pewnie przyjdzie pora, by pochwalić Dioklecjana, ostatniego prawdziwie pogańskiego władcę imperium. A że wszczął antychrześcijańskie, pardon, antyfundamentalistyczne prześladowania? Cóż, chciał chronić stare, dobre, pogańskie tradycje wolności słowa.
Zbędna ironia? Kiedy słuchałem Amenabara, przypomniał mi się niedawno przeczytany przewodnik po Indiach Jeana Claude’a Carriera. Carrier to scenarzysta filmów najważniejszych europejskich reżyserów: Luisa Bunuela, Milosa Formana, Andrzeja Wajdy czy Carlosa Saury. Ilekroć Francuz pisze o hinduizmie, nie potrafi ukryć swego zawodu, że to chrześcijański monoteizm, a nie wielobóstwo wygrało w Europie. Dla niego, tak pewnie jak dla Amenabara, chrześcijaństwo to religia opresji i przemocy.
Dziwna jest ta ślepota, która sprawia, że zachodni intelektualiści nie potrafią dostrzec tego, w jak dużym stopniu właśnie wolność, szacunek dla innego i wyrzeczenie się przemocy wyrastają z chrześcijańskiej tradycji.








Zwykle nie czytam Pańskich felietonów i po przeczytaniu tego już wiem dlaczego. Obiektywizmu nie ma tu za grosz. Przekłamań lub może ignorancji (nie wiem co gorsze) co niemiara.
„Dziwna jest ta ślepota, która sprawia, że zachodni intelektualiści nie potrafią dostrzec tego, w jak dużym stopniu właśnie wolność, szacunek dla innego i wyrzeczenie się przemocy wyrastają z chrześcijańskiej tradycji.”
Inkwizycja, polowania na czarownice, stosy, wyprawy krzyżowe, zakony „rycerskie”, kontrreformacja, walka papiestwa o prymat nad władzą świecką, indeksy ksiąg zakazanych, wreszcie prześladowania pogan, niszczenie kultur Ameryk itp itd.
Zdaje się, że filmu o Hypatii nie było – niech Pan sobie zada podstawowe pytanie o fakty – była taka postać czy nie? Zginęła z ręki podżeganego przez chrześcijańskich hierarchów motłochu, czy nie?
Prawda Pana wyzwoli. Powinno być Panu wstyd za ten nierzetelny felieton, Panie Lisicki.
@ Marek P.,
„niespełna 200 lat od czasów Nerona to chrześcijan na arenach cyrków zastąpili, ogólnie rozumiani, poganie”
Nie opowiadaj bzdur, chrześcijanie nie urządzali igrzysk z udziałem pogan w rolach głównych. Skąd to wziąłeś, może jakieś źródło?
Wyobrażmy sobie rzecz dzieje się w PiS.Romaszewski wąchający kokę w damskich ciuchach w towarzystwie podejrzanych panienek.Hoffman biegający z sztucznym penisem i giwerą z napisem że kocha gejów.Wasserman udzielający wywiadu ze słonecznej Florydy że Polska to dzicz (po dwóch głębszych).Gosiewski i Błaszczak chodzący na pasku pseudo biznesmenów i uwikłanych w aferę hazardową(nie mówiąc o języku jakim się posługują)Poncyliusz sprzedający stocznie arabskiemu handlarzowi bronią.Premier Kaczyński zwalniający szefa CBŚ za wykrycie afery w rządzie PiS.Bielan i Kamiński mówiący językiem nienawiści szkalując dobre imię prezydenta(oczywiście prezydentem jest Tusk.Ale to wszystko dzieje się w PO jedynej słusznej partii.Jestem przerażona w jakim szambie musi taplać się Najjaśniejsza Rzeczpospolita Społeczeństwo polskie jest chore i po części media też niestety.Młodzi nie mają z kąd czerpać wzorców,nie mają szacunku do władzy(pobicia policjantów)idolami są Palikot Wojewódzki i Doda z Nergalem.Jestem tym wszystkim przerażona!!!!!!!.Czy ktoś włączy si ę do dyskusji?Myślę że ona jest potrzebna.
Hmm… Wygodnie jest się podpieram jakimś przykładem. A to żydzi, a to bolszewicy, albo fanatyzm (katolicki, muzułmański).
Film to sztuka iluzji. Skojarzeń wiele.
Ale zabawa w politykę biali kontra czarni, źli kontra dobrzy jest tu niesmaczna.
Każego roku tysiące chrześcijan są mordowane z powodu wyznawanej wiary, a i tak lewactwo wbija ciemnemu ludowi do głów, że to wyznawcy Chrystusa są groźnymi fundamentalistami. I ciemny lud to łyka.
Pisze Pan: „Dziwna jest ta ślepota, która sprawia, że zachodni intelektualiści nie potrafią dostrzec tego, w jak dużym stopniu właśnie wolność, szacunek dla innego i wyrzeczenie się przemocy wyrastają z chrześcijańskiej tradycji.”
Mnia ta ślepota wcale nie dziwi, albowiem dla zachodnich tzw. intelektualistów wolność i szacunek dla innych nigdy nie były, nie są i prawdopodobnie nie będą żadnymi wartościami. Ich obchodzi tylko ich własna wolność (od wszelkich zasad) oraz uwielbienie, jakie powinien im okazywać (ich zdaniem) ciemny lud.
@brade
Inkwizycja, polowania na czarownice, stosy, wyprawy krzyżowe, zakony “rycerskie”, kontrreformacja, walka papiestwa o prymat nad władzą świecką, indeksy ksiąg zakazanych, wreszcie prześladowania pogan, niszczenie kultur Ameryk itp itd.”
Brade, to wszystko było, prawda. Problem jest w tym, że to chętnie wypominają chrześcijanom ludzie, którzy wywodzą się z postępowo-libertyńskiej tradycji, która ma na sumieniu po stokroć więcej ofiar, vide np Rewolucja Francuska, terror jakobiński, piekielne odddziały w Wandei.
Poza tym spójrz na drugą stronę. Na Inkwizycję, która nie działała jak NKWD, ale dawała oskarżonemu prawo do obrony, która fałszywie skarżącego karała taką karą, jaka groziłaby oskarżonemu, gdyby oskarżenie było prawdziwe. Pomyśl o tym, że krzyżowcy mieli na przeciw siebie wojska saraceńskie, a nie bezbronne baranki, że protestanci tak samo zabijali katolików jak i na odwrót. I że jest nie do pojęcia, że Cortes z 500 żołnierzami był w stanie podbić ogromne państwo Azteków.
NIe chodzi o to, że wszystko się nagle od razu zmienilo. Nie od razu zniesiono niewolnictwo i wielu bylo potem okrutnych władców, zbrodni, zabójstw i zła nawet pośród chrześcijan i nawet wśród duchowieństwa. Wiem, że nie wszyscy już wyrzekają się użycia siły wobec słabych. Chodzi o to, że gdyby nie Chrystus, to – kto wie – może w ogóle nie uważalibyśmy tego wszystkiego za zlo….
Śmierć Chrystusa na krzyżu to był punkt zwrotny. Oto Ktoś, kto czynił cuda i znaki, kto obwoływał się królem i za Kim szły tysiące ludzi … pozwolił się ukrzyżować. No i można by było sprawę Jego przegranej zataić, przemilczeć wstydliwie i zpomnieć, ale On po tym wszystkim… jeszcze Zmartwychwstał.
I już nie dało się ukryć przesłania, które mówi, że lepiej samemu zginąć niż zabić innego, lepiej dać się udręczyć niż dręczyć innego człowieka. Tam gdzie docierali uczniowie Chrystusa człowiek zaczął się trochę zastanawiać nad sobą, nad swoim okrucieństwem, swoja agresją… Co tu dużo mówić, Dekalog nie był wcześniej niesiony światu zbyt entuzjastycznie. Teraz jak zaczyn ciasta, jak odrobina soli, która zmienia smak, grupka chrześcijan budowała nowy świat – idąc, jadąc na osłach, płynąc na statkach do innych ludów z przesłaniem: nie dręcz, nie krzyżuj, nie zdradzaj. I to z myślą o Chrystusie pierwsi chrześcijanie zaczęli wyzwalać swoich niewolników. I tak się zaczęła nasza cywilizacja.
@Q
Zobaczymy, co R. H. odpowie na fragment z Sokratesa Scholastyka. Pewnie nic albo też odkryje, że jest to apokryf komunistyczny. Nie jest wykluczone, że w IPN mają na to dowody.
Wychodząc ze słownikowego znaczenia słowa fundamentalizm
-dosłowna wierność doktrynie,zwłaszcza religijnej,politycznej,rygorystyczne przestrzeganie jakichś zasad, norm-
nie widzę żadnego zła, chociaż często w wypowiedziach wyczuwa się nadawane mu pejoratywne znaczenie.
Ważne jest zapewne jakie działania podejmowane są dla obrony tych norm w życiu.
A to przecież nie były czasy bitew komputerowych i znieczuleń przy boleśniejszych zabiegach.
Nie zabijaj -przykazanie Boże- w fundamencie wiary chrześcijańskiej.
Czy film przedstawia prawdę,może tak a może nie. Jeśli nawet tak, to zabijanie jest grzechem, ale osąd ostateczny co do indywidualnego czynu, jest w rękach boskich.
Dzisiejsza perspektywa przez spokój wojen ekranowo-komputerowych może prowadzić do mylnych wniosków co do oceny tamtych czasów.
160 000 ludzi stracilo w 2009 roku zycie, bo byli ochrzczeni.
Niedzwiedz i wilk zbili zajaca, bo spacerowal po lesie bez czapki. Za drugim razem dostal choc czapke mial, ale nie mial papierosow. Przy truzecim spotkaniu rezolutnie zapytal
- A jakie papierosy chcecie z filtrem albo bez
- Zajac a ty znowu bez czapki
Byl sobie sowicki prokurator ktory mowil, Dajciwe mi czlowieka a paragraf sie znajdzie. I tak jest teraz z kosciolem. Zawsze bedzie obrywal, bo jest mimo wszelkich grzechow moralnym wyrzutem dla wszelkiego lewactwa. I trwa a bozkowie Hitler, Lenin, Stalin, Mao, Che Gevara znikneli.
Kiedy @Jan C. jest ,,wciąż przekonany, że celem wypraw krzyżowych było jednak pokazanie zupełnie niechrześcijańskiej pychy europejskiego rycerstwa”,
dyskwalifikuje uczestnika forum takie twierdzenie, bo to było wielowiekowe zmaganie wielu narodów europejskich z okrutną ekspansją isłamu, walczyły z ta ekspansją również hufce królów polskich, więc jak tu można było skwitować, że celem chrześcijan było pokazanie pychy rycerskiej… U rycerzy nie brakowało ani pychy ani okrucieństwa w poszczególnych przypadkach. U władców natomiast też zdarzały nierozeznanie sytuacji, przeliczenie się z siłami militarnymi, błedy, tchórzostwo i głupota. Jak na każdej wojnie. Ale generalnie to te wyprawy krzyżowe oraz bitwy kluczowe(morska) pod Lepanto, wiedeńska (Jan Sobieski) i inne pomniejsze w różnych wiekach i na całej rozciągłości kontynentu, różne kampanie i wydarzenia ocaliły Europejską Cywilizację Chrześcijańską, zupełnie wyjątkową i uniwersalną w skali historii globalnej.
Ad: Q napisał:
14 marca 2010 at 13:11
Scholastyk podaje także, że o zlecenie inspirowania morderstwa Hypatii podejrzewany był sam biskup Cyryl. W każdym razie zabójcami dowodził Piotr, niższy duchowny, zarządzający szpitalami, mianowany i podległy Cyrylowi.
Znaczące jest, że oficjalne śledztwo cesarskie (cesarza katolika) ukarało bezpośrednich sprawców, ale i odebrało zarząd szpitali Cyrylowi. Oznacza to, że zarzut podżegania do zbrodni musiał mieć jakieś podstawy.
Warto przypomnieć, że Europa jest chrześćjańska także dlatego, że wymordowano tych, co nie chcieli się ochrzcić. I nie trzeba szukać daleko, bo tak się stało z: Prusami, Jaćwingami i prawie całą Zachodnią Słowiańszczyzną.
guantanamera napisał:
14 marca 2010 at 16:52
„NIe chodzi o to, że wszystko się nagle od razu zmienilo. Nie od razu zniesiono niewolnictwo i wielu bylo potem okrutnych władców, zbrodni, zabójstw i zła nawet pośród chrześcijan i nawet wśród duchowieństwa. … Chodzi o to, że gdyby nie Chrystus, to – kto wie – może w ogóle nie uważalibyśmy tego wszystkiego za zlo….”
* Nagle? Nie od razu? Przez 19 wieków po Chrystusie świat nie pozbył się niewolnictwa.
Kto wie, może ma Pani rację, że gdyby nie Chrystus to… Niemniej możliwe, że gdyby nie Chrystus, to Europa szybciej uporałaby się z niewolnictwem.
„I już nie dało się ukryć przesłania, które mówi, że lepiej samemu zginąć niż zabić innego, lepiej dać się udręczyć niż dręczyć innego człowieka. Tam gdzie docierali uczniowie Chrystusa człowiek zaczął się trochę zastanawiać nad sobą, nad swoim okrucieństwem, swoja agresją…”
*Jeśli przestudiować historię narodów Europy to trudno zgodzić się z powyższym. To uczniowie Chrystusa wycięli w pień plemiona pruskie. To uczniowie Chrystusa „zainstalowali” niewolnictwo w Ameryce. Nie znam żadnego władcy chrześcijańskiej Europy skłonnego nadstawiać drugi policzek, i w ogóle, w skali całego kontynentu, w ciągu wieków nie znalazło się wielu skłonnych poświęcić swoje życie by ratować innego człowieka.
„Co tu dużo mówić, Dekalog nie był wcześniej niesiony światu zbyt entuzjastycznie. Teraz jak zaczyn ciasta, jak odrobina soli, która zmienia smak, grupka chrześcijan budowała nowy świat – idąc, jadąc na osłach, płynąc na statkach do innych ludów z przesłaniem: nie dręcz, nie krzyżuj, nie zdradzaj. I to z myślą o Chrystusie pierwsi chrześcijanie zaczęli wyzwalać swoich niewolników. I tak się zaczęła nasza cywilizacja.”
*To chyba tekst wycięty z podręcznika do religii dla klasy 5.
. Nie rozumie Pani pewnych mechanizmów. Pierwsi chrześcijanie rzeczywiście mogli być zwolennikami zniesienia niewolnictwa. Ale po kilku wiekach, gdy wyznawcy Chrystusa okrzepli i rozprzestrzenili się, sami zaczęli zniewalać. I nic złego w tym nie widzieli.
Cytat:
„Dawny Kościół uważał niewolnictwo za instytucję niezbędną,
nieodzowną dla utrzymania ładu świata. Niewolnictwo było dla
Kościoła czymś równie oczywistym, jak państwo czy rodzina,
i Kościół — jego krytyczni historiografowie są co do tego zgodni
— wręcz utrwalał istnienie klasy ludzi niewolnych (…) podczas
gdy dawniej niewolnik był posłuszny przez swą bezradność i
zwykły strach, Kościół chrześcijański narzucił mu później owo
trupie posłuszeństwo jako obowiązek moralny”
Karlheinz Deschner
Tytuł: I znowu zapiał kur – Krytyczna historia Kościoła
Wydanie: Gdynia 1996; Uraeus
Dziwna jest ta ślepota autora, który nie rozumie, że chodziło tu o pokazanie jak szybko ludzie z prześladowanych zmieniają się w prześladowców. Na co we współczesnym świecie jest wiele przykładów (np. Izrael). A chrześcijaństwo nadaje się tu jako historyczny przykład, jak żadna inna religia.
I obowiązkowo powinno się o tym ciągle przypominać, tym którzy próbują nazywać się uczniami Jezusa….
@ Jan C
„Wciąż przekonany jestem, że celem wypraw krzyżowych było jednak pokazanie zupełnie niechrześcijańskiej pychy europejskiego rycerstwa.
Że chodziło o pychę panowania chrześcijańskiego w samej Ziemi Świętej dowodzi też ,,krucjata dzieci,, która ze swej natury nie mogła mieć celów antyislamskich.
Gdyby rzeczywiście chodziło o pierwszoplanową walkę z islamskim zagrożeniem, na pewno wsród obrońców Europy nie zabrakło by i naszych przodków.”
Drogi Panie, naszych przodków zabrakło dlatego, iż zostali zwolnieni z Wypraw Krzyżowych do Ziemi Świętej przez papieża. W zamian za to mieli oni przyczyniać się do rozszerzania chrześcijaństwa tereny nie chrześcijańskie graniczące z Polską. Co szczerze mówiąc i tak im nie wychodziło ze względu na rozbicie dzielnicowe.
Mord popelniony na Hypatii domaga sie historycznego komentarza uwzgledniajacego rowniez motywy jakimi sie kierowali zamachowcy. Uwaga, ze wspolczesni historycy przyjmuja z poczatek chrzescijanstwa nie pozorna konwersje Konstantyna, ale wlasnie smierc Juliana Apostaty zasluguje na szczegolna uwage, wlasnie w Polsce, ojczyznie M. Kopernika. Religia bowiem, ktora Julian chcial zastapic chrzescijanstwo byla religia boga slonce (Sol Invictus) uznawana na obszarze imperium rzymskiego za religie panstwowa. Konstantynowi “objawil sie” bog slonce Apollo w 310 r. w swietym gaju w Galii i Julian, po podobnym obiawieniu zostal pkrzyczany cesarzem w Paryzu, w Thermes de Chuny. Wyrazil swa wiare w boga slonce, czyli w heliocentryzm w slowach:
“Prowadzi on (bog slonce) caly taniec gwiazd; jego opatrznosc kieruje stawaniem sie w naturze (dosl. kontroluje ewolucje w naturze). Wokol niego jako swego krola tancza swoj taniec planety; ograzaja go w doskonalej harmonii odleglosci, ktore dokladnie sa odgraniczone, jak to zjawiska te nazywaja uczeni, ktorzy zajmuja sie obserwowaniem zjawisk na niebie.”
Od niepamietnych wiekow heliocentryzm byl dowodzony przy pomocy matematyki, mimo, ze matematyka moze posluzyc zarowno do udowodnienia geocentryzmu (system Ptolemeusza) jak i heliocentryzmu. Kopernik nie siegal zbyt gleboko, gdy w swej dedykacji dla Papieza Pawla III pisal:
“Wasza Swiatobliwosc, mocen jestes powaga swoja i nieomylnym sadem zlosliwe powsciagnac jezyki, chociaz przyslowie niesie; niemasz lekarstwa przeciwko żądłom oszczercow. Jesli sie zas jeszcze najda lekkomyslni, ktorzy nieobeznani z nauka matematyki osmiela sie – powolujac sie na pewne miejsca Pisma sw. niewlasciwie do mego systemu naciagnione, dzielo moje ganic i potepiac, oswiadczam, iz o takich nie dbam, a sadem ich jako plochym gardze. Zywie nadzieje, ze praca moja nie bedzie bez pewnego pozytku i dla spraw Kosciola na czele ktorego Wasza Swiatobliwosc obecnie stoisz.”
Hypatia podobnie jak Kopernik nalezala do szkoly neoplatonskich filozofow zalozonej przez Plotyna, ktora odrzucala badania empiryczne i ograniczala sie wylacznie do studiow matematycznych. Jako taka byla postrzegana przez chrzescijan jako wyznawczyni neopoganizmu, ktorym Julian chcial zastapic chrzescijanstwo, i to przesadzilo o jej losie.
Julian stal sie czolowym bohaterem Rewolucji Francuskiej za sprawa Voltaire’a, ktory prezentowal go w swym Slowniku Filozoficznym jako “najwiekszego meza wszechczasow.” Zachowala sie rycina ukazujaca Voltaire’a prezentujacego pltotno z wizerunkiem slonca z napisem Etre Supreme, czyli Summus Deus. Napoleon do zludzenia przypominal Juliana Apostate znanego z opisow jako niskiego wzrostu (ok 158 cm) i z podobna grzywka opadajaca na czolo. Imie Napoleon historycy wywodza od Neapoleon czyli Nowy Apollo.
Ten kult przesadzil o uznaniu za sprawa niejakiego Giuseppe Settelego wloskiego ksiedza, ktory zlozyl przysiege wiernosci Napoleonow heliocentryzmu za “fakt” mimo oporow Zarzadcy Palacu papieskiego Anfossiego, ktory byl wrogiem tzw. Gallikanskiej herezji, czyli sekciarskiego chrzescijanstwa rozwijanego we Francji od czasow “krola slonce” czyli Ludwika XIV. Dowodem poteierdzajacym “prawde” heliocentryzmu mial sie stac zegar z katedry w Strasburgu przebudowany w 1838 r. przez niejakiego Schwilgua. W efekcie owej pieriestrojki pierwotna konstrukcja posiadajaca siedem wskazowek ukazujacych ruchy planet i slonca zostala dostosowana do kopernikowskiego heliocentryzmu. Tym ktorzy chca uznac to za dowod prawdy heliocentryzmu przypomne, ze w na ratuszu w Pradze do dnia dzisiejszego dziala geocentryczny zegar z ziemia w srodku wokol ktore kraza planety, slonce i ksiezyc. Te dwa mechanizmy ukazuja slabosc matematyki jako ostatecznego dowodu takiej czy innej astronomii. Zwroce jeszcze uwage, ze uznanie heliocentryzmu za “fakt” ma kolosalne konsekwencje religijne jako ze jest to rownoznaczne z uznaniem slonca za Boga, w ktorego wiare wyznal jeden z komentatorow do tego artykulu, wierny nauce Kopernika. Ale to jest rownoznaczne z wyrzuceniem chrzescijanstwa na smietnik, jak to uczynili francuscy rewolucjonisci, ktorzy przywiazali biblie do ogona osla i zapedziwszy go na wysypisko smieci poza Paryzem tam ja spalili.
7.3.2010 w północnej Nigerii muzułmanie wymordowali całą wioskę chrześcijan przy użyciu głównie maczet i noży. Ponad 300 osób złożono we wspólnej mogile. Policzyć trudne bo zwłoki są pocięte na kawałki. Od początku 2001 roku zabito tam ponad 20 000 chrześcijan. Żródło: Kirche in Not – Kościół w potrzebie.
Chyba 19.03.2009 Kościół będzie się modlił w intencji chrześcijan mordowanych na całym świecie.
Kościół przepraszał za inkwizycję, wyprawy krzyżowe i za co tam jeszcze.
TERAZ nie istnieje coś takiego jak fundamentalizm chrześcijański a przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo. Max to rysunek lub wypowiedź. Tyle
@andyn
Niemniej możliwe, że gdyby nie Chrystus, to Europa szybciej uporałaby się z niewolnictwem.
Ręce opadają. To już kompletne zaślepienie.
Gdyby nie chrześcijaństwo to Europa skończyłaby się wraz z upadkiem Zachodniego Cesarstwa. Jaką kulturę niosły ze sobą plemiona, które najechały Rzym? Nie byłoby Europy, byłaby Azja. To chrześcijaństwo cywilizowało najeźdźców i robiło z nich Europejczyków. Kto uratował przed zapomnieniem dziedzictwo kultury greckiej i rzymskiej? Co pozostałoby z niej, gdyby nie klasztory benedyktyńskie i kościelne biblioteki? Kto przeniósł to dziedzictwo przez ciemne wieki, aż do renesansu karolińskiego, renesansu XII w., a potem wspaniałego rozwoju scholastyki w XIII w?
@ snaut
W stalinowskim procesie oskarżeni zazwyczaj też mieli obrońcę. Tylko wyrok był bardziej humanitarny – zamiast spalenia na stosie – stryczek lub kulka.
@droch
W stalinowskim procesie oskarżeni zazwyczaj też mieli obrońcę. Tylko wyrok był bardziej humanitarny – zamiast spalenia na stosie – stryczek lub kulka.
Błyskotliwe, zatkało mnie…
Stanisław napisał:
13 marca 2010 at 14:07
Według IPN Polacy winni są hołd Kiszczakowi za założenie Solidarności i napisanie 21 Postulatów Gdańskich przez Bolka. Tak sobie myślę o odnowieniu chrztu w celu obalenia komuny.
—
No i jak tu się nie leczyć ?
Wpis Pana Redaktora dobry i celny.
„Postępowe” lewaki muszą się gotować czytając takie wypowiedzi. Widać to zresztą np. w kilku nawiedzonych komentarzach na tym forum.
Śmieszą mnie te opinie o aleksandryjskich chrześcijanach jako prymitywach. Aleksandria to akurat miejsce gdzie młode chrześcijaństwo przyswoiło sobie wszystko, co najlepsze z dominującek tam kultury hellenistycznej, Właśnie w Aleksandrii tworzyli tej klasy myśliciele co Orygenes. W cesarstwie rzymskim nie było żadnych prześladowań pogan przez chrześcijan. Religia chrześcijańska została uznana za dominującą przez Teodozjusza po prostu dlatego, że większość mieszkańców cesarstwa już wtedy była chrześcijanami. Co do wypraw krzyżowych, to nie było tak, że chrześcijanie napadli na odwiecznie muzułmańskie ziemie. To teraz nam się tak wydaje, że Bliski Wschód i pólnocna Afryka od tysięcy lat są muzułmańskie. Nie, to najpierw w VI, a potem IX wieku Arabowie podbili Egipt, Palestynę i Mezopotamię, a następnie przestali dopuszczać chrześcijańskich pielgrzymów do Ziemii Świętej. To była podstawowa przyczyna wypraw krzyżowych. To nie chrześcijaństwo, ale islam był zawsze religią wojowniczą i agresywną (idea świętej wojny). Jeżeli muzułamanie byli tak łagodni i pokojowo nastawieni, to jakim cudem zajęli w VII w. Hiszpanię. Gdyby nie Frankowie zajęli by Francję i całą Europę, a gdyby nie Sobieski minarety i muezinów mielibyśmy w Wiedniu, Budapeszcie i Krakowie.
Czy tylko opiera swoje wywody na tym co poczytał w innych „postępowych” (o ironio chyba nie „GW”) gazetkach, albo jeszcze lepiej internecie?
Niechęć, żeby nie powiedzieć nienawiść do chrześcijaństwa wpisuje się całe to tło, jakim są trwające prześladowania wyznawcow Chrystusa. Kościoł r.k. z okazji roku jubileuszowego miał odwagę wyznać słabość, błędy, wypaczenia chrześcijan. Pytanie, ktory inny system, organizacja, partia itp. potrafiły dokonać czegoś podobnego. Jest to kolejny przykład do tego, co pisał
@snaut (14 marca 2010 at 21:37):
Chrześcijaństwo, nawet ze swą niedoskonałością przemieniało pozytywnie ludy Europy. Na wykładach pedagogiki profesor cytował nam wyniki jakiegoś sympozjum: Jeśli by wziąć jakieś społeczeństwo i pozbawić go wiary, to w trzecim pokoleniu będzie piekło na ziemi. Doświadczenia z krajow Sowietskowo Sojuza, gdzie wpływ wiary na życie ludzi został tak bardzo ograniczony potwierdzają tę tezę.
@ droch & Co. przywołują chętnie inkwizycję, wyprawy krzyżowe itd. Co do inkwizycji: Proszę nie opisywać spraw bez kontekstu. Człowieka XXI w. mogą szokować owczesne praktyki, ale trzeba też i przyznać, że ludzie pociągnięci do odpowiedzialności karnej sami woleli być sądzeni przez sądy Inkwizycji, bo tam mieli możliwość obrony, czego inne sądy nie umożliwiały.
@ andyn (14 marca 2010 at 20:37) cytuje Krytyczną historię Kościoła. Lepiej zajrzeć do Nowego Testamentu. To tam już jest wskazowka przecząca jego dywagacjom (np. Ef 6, 5-9; Rz 13, 1-7).
snaut napisał:
14 marca 2010 at 21:37
Ręce opadają. To już kompletne zaślepienie.
Gdyby nie chrześcijaństwo to Europa skończyłaby się wraz z upadkiem Zachodniego Cesarstwa. Jaką kulturę niosły ze sobą plemiona, które najechały Rzym? Nie byłoby Europy, byłaby Azja. To chrześcijaństwo cywilizowało najeźdźców i robiło z nich Europejczyków. Kto uratował przed zapomnieniem dziedzictwo kultury greckiej i rzymskiej? Co pozostałoby z niej, gdyby nie klasztory benedyktyńskie i kościelne biblioteki? Kto przeniósł to dziedzictwo przez ciemne wieki, aż do renesansu karolińskiego, renesansu XII w., a potem wspaniałego rozwoju scholastyki w XIII w?
*A co ma piernik do wiatraka (podobno odpowiedź na to pytanie zna tylko Chuck Norris)? Pisałem o niewolnictwie i przypuszczeniach wysnuwanych przez @guantanamera. A Pan wyskakujesz z tekstem o wkładzie chrześcijan w zachowanie dorobku kultury antycznej.
A ja wiem dlaczego chrześcijan pokazał w roli fundamentalistów.Przecież jest Hiszpanem a tam rządził faszysta Franco pod rękę z katolickim klerem,i w całej Europie każdy ma dosyć mieszania się biskupów do wszystkiego,nawet do łóżka,to naturalna reakcja.
@andyn
Pan wyskakujesz z tekstem o wkładzie chrześcijan w zachowanie dorobku kultury antycznej.
Nie, Szanowny Panie, wyskakuję z czymś znacznie poważniejszym, z twierdzeniem, że gdyby nie chrześcijaństwo (czyli Chrystus), to w ogóle nie byłoby cywilizacji europejskiej.
Q z 13.04. (wczoraj)
Z pana „cytatami” miałem już przyjemność !
Hypatia dla swoich uczniów , pogan i chrześcijan, była autorytetem.Jej zwolennik prefekt Orestes był w konflikcie z patriarchą Cyrylem którego zwolennicy także byli w składzie morderczego motłochu.Nie jest dowiedzione że działali z inspiracji patriarchy !
Błędna jest interpretacja tej postaci , jako ostatniej „świetej”pogańskiej męczennicy za sprawy wolności przekonań.
Do wiadomości : Wiktorek 2
Do RH
. Scholastyk wyraźnie pisze, że Hypatia została zabita z powodu jej przyjaźni z namiestnikiem Orestesem, skonfliktowanym z Cyrylem.
Zabójcami dowodził Piotr, przełożonymi nad szpitalami, podwładny Cyryla. Zabójcy zaś rekrutowali się właśnie z pracowników szpitali (coś jakby sanitariusze
Jak już pisałem oficjalne śledztwo cesarskie potwierdziło te zarzuty i szpitale zostały odebrane Cyrylowi.
@R.H. deklaruje swój hedonizm:
Q z 13.04. (wczoraj)
Z pana “cytatami” miałem już przyjemność !
*każdy ma takie „przyjemności” na jakie zasługuje.
Hypatia dla swoich uczniów , pogan i chrześcijan, była autorytetem.
*Ale rewelacja, aczkolwiek nie wiadomo, czy dla uczniów plus pogan plus chrześcijan, czy też dla uczniów pogan plus uczniów chrześcijan.
Jej zwolennik prefekt Orestes był w konflikcie z patriarchą Cyrylem którego zwolennicy także byli w składzie morderczego motłochu.
*Byli tak sobie przypadkiem i dla przyjemności oglądania zajść.
Nie jest dowiedzione że działali z inspiracji patriarchy !
*Ale też nie jest dowiedzione, że nie działali, no chyba, że R.H. odwiedził iPN w Krakowie i tam znalazł dowód niewinności.
Błędna jest interpretacja tej postaci , jako ostatniej “świetej”pogańskiej męczennicy za sprawy wolności przekonań.
*Trafna jest interpretacja R.H. jako osoby straszliwie męczącej się myśleniem.
Rob Roy napisał:
„Śmieszą mnie te opinie o aleksandryjskich chrześcijanach jako prymitywach. Aleksandria to akurat miejsce gdzie młode chrześcijaństwo przyswoiło sobie wszystko, co najlepsze z dominującej tam kultury.hellenistycznej, Właśnie w Aleksandrii tworzyli tej klasy myśliciele co Orygenes.W cesarstwie rzymskim nie było żadnych prześladowań pogan przez chrześcijan”
Drogi panie… czy edykt tesaloński cesarza Teodozjusza z 380, który to określał jedyne obowiązujące mieszkańców Imperium Rzymskiego wyznanie katolickie nie był skierowany przeciwko wyznawcom tradycyjnej religii rzymskiej? Wcześniej, bo w 341 roku, cesarz Konstans zakazał wszelkich ofiar pogańskich i nakazał zamkniecie świątyń. Od 346 roku ustawa groziła śmiercią tym, którzy składali ofiary Bogom. Edykty z 391 i 392 zakazały wszelkich form tradycyjnego kultu, nawet spalenie kadzidła lub wylanie płynu ku czci Larów czy Geniusza były zakazane. Barbarzyńsko niszczono świątynie pogańskie i posągi Bogów oraz pomniki cesarzy przedkonstantyńskich.Wyznawanie tradycyjnej religii politeistycznej było karane konfiskatą majątku i śmiercią.I tak w 381 r. usunięto ze stanowisk urzędowych wszystkich pogan i chrześcijan heretyków. Symbolem symbolem triumfu nowej rewolucyjnej religii stało się zniszczenie Serapejonu w Aleksandrii (tego ukazanego w filmie).W 382 na rozkaz cesarza Gracjana wyniesiono z sali posiedzeń senatu posąg Bogini Wiktorii.W 393 Teodozjusz zakazał organizowania igrzysk olimpijskich a w 529 dzięki Justynianowi I została zlikwidowana jedna z ostatnich ostoi ducha europejskiego – Akademia Ateńska.
Można powiedzieć że działania ówczesnych chrześcijan przypominają działania rewolucjonistów bolszewickich.
Zosimos z Gazy, grecki historyk z V wieku, w swoim dziele pt.”Neá historía” napisał:”Ponieważ zewsząd nadciągało to, co miało zgubić miasto, nie tylko pozbawiono posągi ozdób, lecz także niektóre, wykonane ze złota i srebra, stopiono; wśród nich znajdował się posąg Męstwa, które Rzymianie nazywają Virtus. Gdy został on zniszczony, zaginęło męstwo i cnota, które Rzymianie posiadali. Co miało się zdarzyć od tego czasu, przepowiadali ci, którzy zajmowali się religią i tradycyjnymi obrzędami.”
Rzym upadł jako państwo katolickie zajęte walkami wewnątrz państwa, które to nie było zdolne przeciwstawić się barbarzyńcom ponieważ pokoju już w państwie rzymian nie było i nie było siły ducha walki za ojczyznę (Honos, Virtus, Mars).
@ wiktor
O.K. czekam na fazę III a w międzyczasie dokładnie analizuję II.
Odwiedziłem , za pańska poradą krakowski IPN, niestety pani H nie znalazłem natomiast TW ps „Wiktor” – było bez liku ! Poprosiłem jednak pana Terleckiego o prowadzenie dalszych poszukiwań.
Miłego dnia !
@ XXI… z 14 marca 2010 at 19:32
Pan pisze o ,,wielowiekowym zmaganiu wielu narodów europejskich z okrutną ekspansją isłamu,, , a ja odniosłem sie tylko do wypraw krzyżowych. Moja w tym wiedza jest zupełnie zgodna z wiedzą np.
@ Rob Roy z 14 marca 2010 at 23:19 i
@ eti z 14 marca 2010 at 20:58
Pycha europejskiego rycerstwa, o której piszę to nie pycha jednostek, a całej armii. Sens militarny atakowania samego centrum świata isłamu był żaden – można go określić wyłącznie jako motywowany pychą. Sensowne było dopiero atakowanie muzułmanów od strony Hiszpanii, lub Turcji tak by wyzwolona Palestyna przylegała do tak poszerzonej ,,Europy,, chrześcijańskiej.
Temat jest w ogóle mocno zbieżny z sytuacją izraela nowopowstałego państwa na terytorium Palestyny, tonącego we wrogim morzu isłamu, który, gdyby nie bogactwo Żydów amerykańskich zapewne by nie przetrwał, dzieląc los wypraw krzyżowych, a który dziś najchętniej by się przyłączył do Europy – już trwają zabiegi o przyłączenie państw kaukaskich, Turcji i Ukrainy (choć w polskim interesie to nie jest).
@Wolebor
Przejrzałem literaturę, by podjąć dyskusję z Panem, ale jeszcze raz przeczytałem Pański post, a w nim zdanie :”Można powiedzieć że działania ówczesnych chrześcijan przypominają działania rewolucjonistów bolszewickich.” i doszedłem do wniosku , że wobec takiego stanowiska dyskusja nie ma najmniejszego sensu.
snaut napisał:
15 marca 2010 at 07:24
@andyn
Pan wyskakujesz z tekstem o wkładzie chrześcijan w zachowanie dorobku kultury antycznej.
Nie, Szanowny Panie, wyskakuję z czymś znacznie poważniejszym, z twierdzeniem, że gdyby nie chrześcijaństwo (czyli Chrystus), to w ogóle nie byłoby cywilizacji europejskiej.
*Będę utrzymywał, że wyskoczył Pan z czymś bardzo niepoważnym. Ale oczywiście nikt Panu nie broni tak myśleć? Ma Pan prawo uważać za słuszne co Pan chce. Że bez chrześcijaństwa Europa byłaby dzika, że nie byłoby „cywilizacji europejskiej”, itp. Ja natomiast mam prawo nie zgadzać się z tym. Nie rozwinęłaby się kultura chrześcijańska, rozwinęłaby się inna.
Mówienie z perspektywy naszych czasów, naszych doświadczeń i osiągnięć cywilizacyjnych, co mogłoby nas ominąć gdyby nie było chrześcijaństwa jest bez sensu bo, po pierwsze nie wiemy czy na pewno coś by nas ominęło, a po drugie, nawet gdyby nas ominęło to i tak nie zdawalibyśmy sobie z tego sprawy. Nie latalibyśmy w kosmos? To byśmy nie latali, a ponieważ nikt by nie latał więc wcale by nam tego nie brakowało, nie myślelibyśmy o tym jak o jakiejś stracie.
A wracając do poprzedniego Pańskiego wpisu. A kto niby miałby uratować przed zapomnieniem dziedzictwo kultury greckiej i rzymskiej? W jakich bibliotekach miałoby to zostać przechowane? Kto miałby przenieść to dziedzictwo przez „ciemne wieki”? Kto? Tylko kościół, wyłączny monopolista tamtych czasów. Były inne biblioteki niż tylko te należące do kościoła? Rozwijała się jakaś myśl naukowa poza kościołem?
@R.H. ujawnia wyniku swoich badań:
O.K. czekam na fazę III a w międzyczasie dokładnie analizuję II.
*Honorowy Ryszard PiSwawelski najwyraźniej niezbyt dokładnie rozumie słowo „analizuję”.
Odwiedziłem , za pańska poradą krakowski IPN, niestety pani H nie znalazłem natomiast TW ps “Wiktor” – było bez liku !
*Brawo, szukajcie a znajdziecie, makulatury bez liku.
Poprosiłem jednak pana Terleckiego o prowadzenie dalszych poszukiwań.
*Tańcowały dwa Ryszardy, oba PiSwawelskie bardy.
Miłego dnia !
*Kłaniam, kłaniam i życzę spożycia nieco oleju. A nuż pomoże…
@andyn
A wracając do poprzedniego Pańskiego wpisu. A kto niby miałby uratować przed zapomnieniem dziedzictwo kultury greckiej i rzymskiej? W jakich bibliotekach miałoby to zostać przechowane? Kto miałby przenieść to dziedzictwo przez “ciemne wieki”? Kto? Tylko kościół, wyłączny monopolista tamtych czasów. Były inne biblioteki niż tylko te należące do kościoła? Rozwijała się jakaś myśl naukowa poza kościołem?
To jest po prostu śmieszne. „Kościół, wyłączny monopolista tamtych czasów”, ha, ha, ha. Dalsza dyskusja na takim poziomie nie ma sensu. Do widzenia, pozdrawiam.
snaut napisał:
15 marca 2010 at 17:06
To jest po prostu śmieszne. “Kościół, wyłączny monopolista tamtych czasów”, ha, ha, ha. Dalsza dyskusja na takim poziomie nie ma sensu. Do widzenia, pozdrawiam.
*No cóż, zamiast się śmiać wystarczyło wskazać obszar życia nie kontrolowany przez kościół. Nie przypisuję sobie atrybutu nieomylności.
Widać taki ma Pan styl dyskutowania, ujawnił go Pan już wcześniej, odpowiadając @Wolebor(owi).
A tak przy okazji, ja Pańskich stwierdzeń, że nie byłoby cywilizacji bez chrześcijaństwa nie wyśmiewałem, mimo, że zasługiwały na to.
z Bawarii napisał:
14 marca 2010 at 23:47
„Niechęć, żeby nie powiedzieć nienawiść do chrześcijaństwa wpisuje się całe to tło, jakim są trwające prześladowania wyznawcow Chrystusa. Kościoł r.k. z okazji roku jubileuszowego miał odwagę wyznać słabość, błędy, wypaczenia chrześcijan. Pytanie, ktory inny system, organizacja, partia itp. potrafiły dokonać czegoś podobnego. Jest to kolejny przykład do tego, co pisał
@ andyn (14 marca 2010 at 20:37) cytuje Krytyczną historię Kościoła. Lepiej zajrzeć do Nowego Testamentu. To tam już jest wskazowka przecząca jego dywagacjom (np. Ef 6, 5-9; Rz 13, 1-7).”
*Najmocniej Pana przepraszam, nie zauważyłem, wcześniej, że do mnie Pan pije.
Ale do rzeczy. Dla kogo lepiej to lepiej. Już raz o tym dyskutowaliśmy i nie chciałbym się powtarzać. Zasadniczo, nie zamierzam już więcej zaglądać do Ewangelii, wolę czytać opracowania. Pan ma swoje źródła a ja swoje i przy tym pozostańmy.
@andyn
Szanowny Panie, nie wiem, w jakim jest Pan wieku, ale Pański tok myślenia i słownictwo (ten nieszczęsny monopol Kościoła) jako żywo przypominają materiały ideologiczne Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej i wykłady Wieczorowego Uniwersytetu Marksizmu-Leninizmu. Cóż, Marks wiecznie żywy.
A Wolebor porównując chrześcijan do bolszewików (którzy na swoich rękach mieli krew milionów chrześcijan) kompromituje się na tyle, że nie zasługuje na poważne traktowanie.
snaut napisał:
15 marca 2010 at 19:14
„Szanowny Panie, nie wiem, w jakim jest Pan wieku, ale Pański tok myślenia i słownictwo (ten nieszczęsny monopol Kościoła) jako żywo przypominają materiały ideologiczne Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej i wykłady Wieczorowego Uniwersytetu Marksizmu-Leninizmu. Cóż, Marks wiecznie żywy.”
*Bywał tam Pan, że taki zorientowany? Ja nie bywałem.
Nie mam wpływu na to co się Panu z czym kojarzy.
Moim zdaniem błędnie przypisuje Pan kościołowi decydującą rolę w rozwoju cywilizacji europejskiej. Ma Pan w tej sprawie podejście 0-1, ja nie.
„A Wolebor porównując chrześcijan do bolszewików (którzy na swoich rękach mieli krew milionów chrześcijan) kompromituje się na tyle, że nie zasługuje na poważne traktowanie.”
*Czyli jak Pan wprost przypisuje mi PZPR-owski styl to jest ok. Można w sieci powiedzieć o kimś kogo się nie zna, że posługuje się językiem ideologa z zaliczonymi (albo nie:)) kursami wieczorowymi. Bo mam inny pogląd na sprawę, bo nie podzielam Pańskiego toku myślenia, bo użyłem zwrotu „monopol kościoła” Ale porównywać chrześcijanina do bolszewika jest daleko od ok.
)
Chrześcijanie nie mają na rękach krwi? Pogan, chrześcijan innych wyznań. Pan wybaczy ale jest Pan zaślepiony (ewentualnie ksiądz
Pozdrawiam
R.H. napisał:
15 marca 2010 at 08:14
Co do „moich” cytatów, to będziesz pan jak jak ten pijak, co trzymał się płotu…
Zlustruj pan tego, którego tekst przytoczyłem… nie uznajesz pan prawdy, tylko własne teorie, a to chorobliwy świat…
Cóż, niektórzy tak mają, syndrom Nibylandii… tak bywa.
Q z 22.53
Już panu wyjaśniłem ,że jestem abstynentem.
Niby-Landia = znaczna część możliwości intelektualnych człowieka kształtuje się do 5-tego roku życia ! Nic nie sugeruję!
R.H. napisał:
16 marca 2010 at 07:52
Drogi panie, w Polsce dwa płyny zawsze czyniły spustoszenie, wódka i woda sodowa, wybieraj pan z tych dwóch dla siebie.
@Q 9:22
proponuje R.H., aby wybrał sobie pomiędzy wódką a wodą sodową.
Wszelako do wódki trzeba mieć mocną głowę, a ponieważ R.H. jej nie posiada, pozostaje mu woda sodowa. Nie musi zresztą wybierać, bo ma jej w nadmiarze, wręcz ną tryska jak syfon (nadęty przy okazji).
Panie Lisicki,
nie chce mi sie wierzyc w to,co przeczytalem…Pisze pan ,ze chrzescijanska tradycja byla (i jest) gwarantem wolnosci(w ogole) i przede wszystkim wolnosci slowa…i ze zachodni intelektualisci,nie potrafili(i nie potrafia) tego docenic.Drogi Panie,gdyby w epoce oswiecenia nie nastapilo oddzielenie panstwa od kosciola,to nawet tak konserwatywna gazeta jak panska,nie mialaby zadnych szans na istnienie.Na szczescie zyjemy w czasach,w ktorych ta tradycja traci coraz bardziej na znaczeniu.Przez wieki ta tradycja byla znaczona krwia,gwaltem ,mordem i nietolerancja…o wolnosci,w jakimkolwiek rozumieniu tego slowa,nie bylo tam mowy.Dzis te tradycje potwierdza Pan Ratzinger,dla ktorego jak widac,seksualne molestowanie dzieci jest wynikiem indywidualnych zaburzen ,a nie narcystycznie zaburzonego systemu,ktory nie zamierza sie w najmniejszym stopniu zmienic.J.m
Proszę pana, jako polski wisznuita (od 26 lat) mieszkający w Polsce, muszę niestety przyznać, że atakom na chrześcijaństwo winni są sami chrześcijanie. Ja sam w przeszłości w swojej naiwności uznawałem chrześcijan jako swoistych braci w wierze dopóty dopóki oni sami nie wyprowadzili mnie z błędu.
Wbrew opinii , którą pan cytuje, religijna tradycja Indii jest monoteistyczna a nie jak mówią popularne wyobrażenia politeistyczna. Wystarczy przeczytać Bhagavad Gitę. Bóg jest jeden, ale różne tradycje religijne dążą do Niego swymi własnymi drogami. Tą oczywistą zdawałoby się prawdę próbowali mi wybić z głowy pańscy współwyznawcy dając mi niejednokrotnie do zrozumienia w mniej czy bardziej oszczerczy i nienawistny sposób co jest jedyną słuszną religią. Okazuje się, że jestem niebezpiecznym sekciarzem z wypranym mózgiem.
No cóż, mogę tylko skwitować całość problemu twierdzeniem pochodzącym z pańskiej własnej tradycji religijnej: Kto się wywyższa będzie poniżony. Nie trzeba szukać winnych w jakimś lewactwie, Wolterach i innych tego typu podejrzeniach, ale znaleźć odpowiedź w swoich własnych mądrościach. Dziękuję.