Więcej władzy, więcej kontroli

Coraz częściej mam wrażenie, że od wyniku obecnych wyborów prezydenckich będzie zależał kształt ustroju Polski. Taki jest też chyba cel premiera: oddając głos na kandydata PO, będzie się naprawdę wybierać inną od obecnej konstytucję

W nowej, przygotowanej przez Platformę wersji prezydenckie weto Sejm będzie mógł odrzucać bezwzględną większością głosów. „Prezydent byłby nadal wybierany w wyborach powszechnych, w myśl naszej propozycji, ale weto prezydenckie nie mogłoby skutecznie blokować woli większości w parlamencie, która wygrała wybory i utworzyła rząd” – tłumaczył swoje pomysły Donald Tusk. Również w sprawach dotyczących polityki zagranicznej prezydent byłby jedynie wykonawcą ustaleń gabinetu ministrów.

Rozumiem, że pomysły te akceptują zarówno Bronisław Komorowski i Radosław Sikorski, dwaj główni kandydaci PO na prezydenta. Jeśli tak, to Polacy będą wybierali nie między Lechem Kaczyńskim a którymś z polityków PO, lecz między obecnym systemem podzielonej władzy wykonawczej, który reprezentuje Kaczyński, a nowym systemem, w którym prezydent będzie spełniał funkcję dekoracyjną. Tusk zrobił z wyborów prezydenckich plebiscyt za lub przeciw konstytucji.

Na pierwszy rzut oka przynajmniej niektóre postulaty brzmią racjonalnie. To prawda, obecna konstytucja w niemiłosierny sposób utrudnia rządzenie. Władza negatywna, blokująca, jest po stronie prezydenta, władza pozytywna po stronie premiera. Efekt? Wyborcy nigdy nie są w stanie rozliczyć rządu z obietnic, ten bowiem zawsze może zrzucić odpowiedzialność na prezydenta. Wydaje się zatem, że przygotowane przez premiera zmiany są logiczne.

Tyle że tak to wygląda na papierze. W rzeczywistości sprawa jest bardziej skomplikowana. Przede wszystkim nie widzę sensu – jeśli przyjąć tok rozumowania Tuska – by prezydenta wybierać w wyborach powszechnych. Tracąc kompetencje, prezydent nie będzie mógł przecież realizować własnego programu. A skoro tak, to należałoby pójść za ciosem i wprowadzić zasadę jego wyboru przez połączone izby parlamentu. Tego jednak Tusk się nie domaga, bo według sondaży zdecydowana większość Polaków chce powszechnych wyborów prezydenta. Czy nie jest to mamienie wyborców?

I drugi zarzut, poważniejszy. Wzmocnienie, a raczej ujednolicenie władzy wykonawczej jest z pewnością Polsce potrzebne. A jednak, patrząc na ostatnie poczynania Platformy, chociażby brutalne traktowanie opozycji w komisji hazardowej, nie mogę się wyzbyć wątpliwości. Bo jak wyglądałaby kontrola nad władzą, gdyby dziś PO dysponowała w parlamencie absolutną większością, a ta nie znajdowałaby na swej drodze oporu choćby w urzędzie prezydenta?

Jeśli premier chce ujednolicić władzę wykonawczą, nie wolno mu zapominać o wzmocnieniu mechanizmów kontrolnych. A namysłu nad tym w PO nie widzę.


  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(87) Komentarzy do “Więcej władzy, więcej kontroli”

    -
  1. Kozak pisze:

    Sobiesiak – najlepszy kandydat PO na prezydenta! Przedsiebiorczy, o bardzo krotkiej pamieci i napewno sam sobie zfinansuje kampanie! A jaka Polske zbuduje – hazardu, pelnego luzu i napewno wszedzie dostepnego i taniego koksu i tanich panienek! Rewelacyjna przyszlosc!

    Dobre 0

  2. tristesse pisze:

    Lech Kaczyński powinien się wycofać. Po pierwsze, nie ma żadnych szans na wygraną. Po drugie, przez ostatnie 4 lata udowodnił, że jest prezydentem nieudolnym i mało kompetentnym. Obóż patriotyczno – konserwatywny powinien wysunąć kogoś lepszego.

    Dobre 0

  3. biedny ten PIS pisze:

    Właśnie zamykają Wicepremiera IV RP z „Rządu Odnowy Moralnej” Andrzeja Leppera.
    Na szczęście braciom Kaczyńskim pozostaje nowy koalicjant SLD z takimi odnowicielami moralnymi jak Miller i Oleksy.
    Chociaż chodzą pogłoski, że SLD chce wyrzucić PIS z TVP i samodzielnie kontrolować media publiczne.
    I jak tu ufać koalicjantom?

    Dobre 0

  4. waclaw timoszyk pisze:

    Najlepsze mechanizmy kontrolne zapewnia system referendalny, jak w Szwajcarii. Jednym slowem parlament moze sobie uchwalac rozne prawa, ale wyborcy moga je w referendach odrzucac. Jednoczesnie moga poprzec inicjatywe ustawodawcza i w referendum zmusic parlament do uchwalenia ustawy w sprawie cieszacej sie poparciem wiekszosci.
    Zwykle przeciwko systemowi referandalnemu wytacza sie argument, ze wyborca jest za glupi, by miec az taka wladze. Wiec dlaczego daje mu sie wladze wybierania kogokolwiek? Poza tym liczne podsluchy ujawniaja „madrosc” klasy politycznej i mechanizmy stanowienia przez nia prawa. Wyborcy jako calosc nie sa skorumpowani, bo zalezy im na dobru ogolu.

    Waclaw Timoszyk

    Dobre 0

  5. wiesiek pisze:

    Ja jednak patrze na te potencjalne zmiany pozytywnie.

    Ujednolicenie wladzy wykonawczej zmieni rowniez zachowanie wyborcow. Nie bedzie chlopca do bicia dla rzadu, mediow i wyborcow, jakim jest teraz Lech Kaczynski.

    Zmusi to tez opozycje do wiekszej aktywnosci. Czy gdyby nie bylo Prezydenta Lecha Kaczynskiego PiS ciagle by trwal w bezruchu, robiacy wrazenie, ze jest szczesliwy z tego co ma?

    Dobre 0

  6. wiesiek pisze:

    @tristesse,
    i Lech i Jaroslaw Kaczynscy powinni dopuscic innych politkow PiSu na plan pierwszy.

    Dobre 0

  7. Henryk pisze:

    Patrząć w przyszłość można smiało założyć,że pokoleniowa walka dwóch
    odłamów Solidarności, kiedyś się zakończy.Dlatego, założenie w istniejacej
    Konstytucji, równoważenie się ośrodków władzy ma głęboki sens.Gwarantuje
    bowiem stabilizację polityczną w przypadku dwóch wielkich partii politycznych,
    poprzez możliwość uczestnictwa w jednym z dwóch ośrodków władzy.
    Konstytuja nie jest dokumentem, który ma uczyć politycznego dialogu.
    Głęboko wierzę,że jego brak, zostanie surowo oceniony przez wyborców.

    Dobre 0

  8. cecylia pisze:

    absolutnie prezydent powinien mieć prawo veta! Wyobrażacie sobie niekontrolowane poczynania rządu???? Media nagłaśniają sprawę vet prezydenta, ale nikt nie napisał ile podpisał a ile odrzucił ze względu na słabość ustaw PO. Może te odrzucone ustawy tak naprawde uratują nam ” życie”.
    Warto pomyśleć.
    Prędzej PO stworzy koalicje z SLD niż PiS, popatrzcie na poparcie PSLu, po wyborach w ogole może nie wejść, i z kim PO będzie miało koalicje?
    Zeby się wypowiadać trzeba troche wiedzieć.

    Dobre 0

  9. Pawel pisze:

    oraz niezbedne dla wolnosci obywateli. Wladza korumpuje, a wladza absolutna korumpuje absolutnie. Co Polsce jest potrzeba do wolne media, mam na mysli glownie TV i radio. Tak wiec zlikwidowac KRRTV i koncesje.

    Dobre 0

  10. Andrzej Mnich pisze:

    Panie Redaktorze,
    Proszę tylko niech Pan nie wyraża takich niejednoznacznych opinii, w których pozostaje Pan rozdarty pomiędzy wewnętrznym pragnieniem „sprawności władzy” i obawami tej władzy nadużycia. Sam Pan dostrzega tą nierozwiązywalną sprzeczność. Wszelkie pokusy wzmocnienia władzy prowadzą do wprowadzania elementów dyktatury.
    Niech Pan zatem nie wyraża opinii. że wzmocnienie i ujednolicenie władzy wykonaczej jest Polsce potrzebne, skoro za chwilę opisuje Pan zagrożenia z tym związane.
    Osobiście uważam, że takie zmiany są niepotrzebne, wręcz katastrofalne, zaś sprawność należy poświęcić dla utrwalenia demokracji. Obecny ustrój RP jest wynikiem wielkiego kompromisu i jak do tej pory w moim przekonaniu sprawdzał się bardzo dobrze, a najlepiej wtedy, kiedy prezydent nie był powiązany z rządem, tak jak ma to miejsce teraz.
    Proszę zauważyć, że dowolne ugrupowanie polityczne proponujące zmiany w konstytucji, proponuje takie zmiany, które są dla niego korzystne przy bieżącym układzie sił politycznych. Każdy wnioskodawca raptownie zmienia front, kiedy jego pozycja ulega zmianie. O czym to świadczy?
    Moim zdaniem o tym, że nie wolno dopuścić do istotnych zmian Konstytucji.
    Moim zdaniem, jedyne, co należałoby zrobić, to zmniejszyć ilość parlamentarzystów, ale ten zamiar to tylko lep na wyborców, którzy przy okazji zezwolą na te zmiany, o które prawdziwe idzie wnioskodawcom.
    Niech pan Redaktorze nie ulega pokusom „sprawności”. Takie pokusy wywindowały do władzy Adolfa H.

    Dobre 0

  11. vittoriodobrazil pisze:

    Pan ciagle tkwi w „tylko w swoim swiecie i mysli opcjami nam dobrze znanymi”…Czy tez nie chce badz nie moze pojac „rzeczy samej w sobie”..

    Nie oto, kto i gdzie bedzie sie „reformoawlo”, czy chocby ewolucyjnie modernizowalo sie struktury wladzy z cala jej gama politykierstwa… ale o to by wreszcie NAROD nasz zobaczyl i „dotknal WIZJI” prowadzacej wreszcie do zlaczenia „NARODU”, polaczenia tego wszystkiego co koniecznie polaczyc trzeba, by POLACY nie czuli sie jako „wyobcowani” badz wtloczeni w absurdalne „chciejskie politykierstwo spalonej” i juz dawno nie realnej IV.RP…

    Trzeba nam politykow odpowiedzainych i liczacych sie nie tylko u nas, ale takich, ktorzy moga i musza ponosic pelna odpowiedzialnosc nie tylko za losy POLSKI, ale za wszystko co jest zwiazane z koniecznoscia: by „POLSKA byla POLSKA” dla wszystkich, jak przystalo na nasze polskie dzieje i by wreszcie POLSKA „doszlusowala” do standardow swiatowych i by POLAK czul sie nie tylko bezpieczny w kraju, ale byl godnie i mile widziany poza swoimi granicami
    Mamy dosc faszystowskich, komunistycznych i pseudo nationalistycznych anomalii…
    Polska ze swym narodem i swoimi przedstawicielami jest nam dobrze znana… Polacy doznali juz za wiele przykrosci i rozczarowan…nadszedl czas opamietania sie i dania odporu wszelkim niegodziwosciom, machlojkom, falszerstwu, opluwactwu i szarganiu nie tylko historii… POLACY juz za wiele doswiadczaja i zasluguja nie tylko na zmiany w ogolnym tego slowa znaczeniu, ale na radykalnych zmianach polityki, strukturach wladzy, spolecznej spawiedliwosci zgodnej z duchem czasu i konecznych potrzeb zyciowych…

    Dobre 0

  12. jeryas pisze:

    Prezydent ma dośc roboty z reperezentacją, nadawaniem i wręczaniem orderów i innych odznaczeń, dlatego uważam, że uwolnienie go z części obowiązków będzie jednak korzystne dla systemu władzy w Polsce.
    Pomija Pan Redaktor milczeniem propozycje ograniczenia liczby posłów i senatorów. A przecież mamy ich prawie tylu, ilu kongresmenów USA.
    Zadość uczynienia wymagają brutalne ataki na posłów Kempę i Wassermana. Jak przewwodniczący Sekuła mógł utajnić przesłuchanie Sobiesiaka, skoro Pani Kempa i Pan Wasserman tak pięknie pytali pana Sobiesiaka. W końcu mniej ważne są odpowiedzi tego ostatniego od pytań reprezentatywnych prawników PiS.

    Dobre 0

  13. alle pisze:

    Chyba tylko samobójca „pójdzie” na to, co proponuje Tusk. Na razie, dopóki ten rząd nie odejdzie w niebyt, ta konstytucja jest dobra. Dać premierowi co on sobie wymyślił, to założyć sobie sznur na szyję; to dzięki vetu Prezydenta nie mamy harcowników szpitalnych,zapowiadanych przez Sawicką.
    Prezydent, według premiera ma siedzieć cicho i patrzeć jak „kolesie” kręcą lody? To po co nam prezydent? po co obciążać nas kosztami zabawy wyborczej?

    Pan Prezydent Kaczyński jest ostoją naszego państwa. Jest prezydentem, jakiego nasze pokolenie nie miało: Polska i Polacy są dla niego najważniejsi. To on, wbrew niektórym „autorytetom” przywrócił w nas wiarę, że Polacy mają swoją historię, dłuższą niż czasy PRL-u, przywraca pamięci bohaterów zapomnianych, żolnierzy wyklętych. Pierwszy prezydent, od dwudziestu lat godny tego stanowiska.
    Jest w tej chwili idealnym ” buforem” na zbyt wybujałe i mało rozumne ambicje.

    Dobre 0

  14. Andrzej Mnich pisze:

    @wacław tymoszyk.
    Łacińskie przysłowie mówi „Vox populi – vox Dei”. W małych grupach ludzkich odwiecznie realizowano zasady demokracji bezpośredniej. Wraz z rozwojem społeczeństw i powstaniem dużych państwa, demokracja bezpośrednia musiała być zastąpiona demokracją pośrednią z praktycznych przecież względów.
    I byłoby to OK, gdyby nie to, że sami politycy co rusz twierdzą, że naród jest głupi i tylko jego przywódcy wiedzą, co dla niego najlepsze. Takie twierdzenia to wyraz bezczelności i pychy. W moim przekonaniu pozostawienie szerokiego pola dla demokracji bezpośredniej świadczy o wysikiej moralność szwajcarskiego społeczeństwa i szwajcarskich polityków. Na instytucja referendum w naszej Konstytucji nałożono tyle ograniczeń, że jest ona praktycznie niemożliwa do stosowania. Autorami tych ograniczeń byli politycy, którzy ochronili w ten sposób swoje przywileje. Nie chcę drążyć, dlaczego oni to zrobili, ale sprawa jest akurat dla oczywista i haniebna. Podam przykład.
    Polscy leśnicy wykonali kawał roboty i zebrali podpisy pod wnioskem o referendum w/s zakazu prywatyzacja Lasów Państwowych. Być może leśnicy byli po części adwokatami w swojej sprawie, ale każdy przyzna, że pozostawienie zarządzania podstawowych zasobów elśnych w rękach Państwa jest jedynym środkiem gwarantującym prowadzenie skutecznej ochrony lasów i leśnej przyrody. Ale, aby odbyło, sięreferendum, musi się zgodzić Sejm. Czyli Sejm stoi ponad referendum. W moim przekonaniu decyzja panów posłów, świadczy o tym, że ich intencje nie są czyste. Idąc dalej zastanwaiłbym się, czy posłowie nie wzięli łapówek od ostrzących sobie zęby na państwowy las za grosze.
    Wychodzi na to, że myliłem się, co do zmian w KOnstytucji. Potrzebne byłyby. Tylko akurat dokładnie nie te, które proponują politycy.
    Osobiście widzę jeszcze jeden obszar, w którym powinny nastapić zmiany. W części dotyczącej Sądów. Wydaje mi się, że nie może być tak, żeby jakakolwiek grupa zawodowa, nawet sędziowie byli równiejsi. Moim zdaniem jest farsą konstytucyjne zagwarantowanie zarówno wysokości emerytury, jak i systemu emerytalnego dla sędziów. Takie rzeczy powinni być regulowane na poziomie ustawy, zaś wyłączenie sędziów z powszechnego systemu emerytalnego nie wypada nazwać inaczej jak świństwem.

    Dobre 0

  15. oldgeorge pisze:

    Zmiany w Konstytucji napisane pod wyniki sondaży. Ciekawe, której firmy sondażowej? Może CBOS? To są kpiny z Konstytucji, które p.Donald T. robi przy aplauzie fanów PO.

    Dobre 0

  16. gajowy bronek pisze:

    Pan Redaktor Naczelny był uprzejmy ujawnić tajemnicę państwową pisząc, że zgodnie z Tuskową konstytucją „prezydent nie będzie mógł przecież realizować własnego programu’.
    Bo z tego wynikało by, że prezydent Lech Kaczyński cały czas tworzył takie programy tyle, że pozostają one, aż dotąd, utajnione.
    Konkludując, zgadzam się z panem, po co zmieniać konstytucję?
    Niech rząd rządzi a prezydent miesza i poczekajmy aż na czele rządu i w pałacu prezydenckim spotka się dwóch bliźniaków.

    Dobre 0

  17. soso pisze:

    Fajny artykul. On cos uswiadamia.

    Z pierwsza teza calkowicie zgadzam sie – wybor prezydenta-marionetki przez narod jest strata czasu i energii.

    Z druga – 100% wladzy dla jednego ugrupowania jest tragedia – no to akurat nie wydaje sie niebezpieczne – po 4 latach mozna wszystko odwrocic.

    Wlasnie, ‘wydaje sie’. Glebsze zastanowienie sie nad tymi 4 latami pelnego rozpierania sie na krzeslach w warunkach polskiej polityki przywodzi do konkluzji, ze nie jest to tak do konca fantastycznym pomyslem. Nawet czlowiek w zelaznej rekawicy (Tusk) nie upilnuje krecenia lodow pewnie czujacych sie przez owe 4 lata wspoltowarzyszy. Zreszta, ten mechanizm zadzialalby pewnie i z Malym Rycerzem u steru. No taka jest niestety Polska. Dlatego po zastanowieniu sie mysle, ze dzisiejszy prezydent z uprawnieniem sumienia narodu jest dobrym pomyslem w Polsce. Ba, dobrze, by byl wybierany na 5-letnia kadencje. ;)

    pzdrw

    soso

    Dobre 0

  18. Sceptyczka pisze:

    Zastanawiam sie nad tym po co prezydentowi veto, jezeli to veto ma byc przeglosowane tylko wiekszoscia glosow. To oznacza, ze partia rzadzaca moze
    wcisnac kazdy bubel prawny,ktory jej odpowiada.
    Kontrola wladzy jak najbardziej,ale bez szukania hakow na przeciwnikow politycznych. A moze nalezaloby wprowadzic kontrole spoleczna? Ludzie duzo widza,a nie zawsze maja mozliwosc podzielenia sie swoimi obserwacjami.
    Prezydent w takiej funkcji jak proponuje PO powinien byc bezpartyjny. Tylko jak to zrobic?
    Obywatele w wolnych wyborach moga tylko wybierac tych,ktorych proponuja partie. Nalezaloby sie wiec zdecydowac, czy w Polsce powinien byc sytem kanclerski, czy prezydencki. To rozwiazywaloby wiele problemow.

    Dobre 0

  19. JAL pisze:

    Rzad jesli chce wprowadzic reformy powinien do tego przekonac i Sejm i prezydenta. Jesli tego nie potrafi lub nie chce to znaczy ze jest rzadem nieudolnym. Rzad Tuska poszedly na „wojne” z prezydentem wykazujac pelna niechec do jakiekolwiek wspolpracy. Dlatego problemem nie jest konstutucja ale frakcja rzadzaca ktora nie dorosla do uprawiania polityki i do rzadzenia.

    Jedynie zmiana rzadu i odsuniecie PO od wladzy moze dac cien nadzieji na lepsza przyszlosc. PIS jest jedyna sensowna alternatywa.

    Dobre 0

  20. wiktor1 pisze:

    Re. Lisicki ma wreszcie rację. Wykopanie PiSu z prezydentury jest pierwszym niezbędnym warunkiem normalizacji ustroju RP. Potem przyjdzie kolej na marginalizację Zakonu Braci Mniejszych w parlamencie.

    Dobre 0

  21. Prawdzic pisze:

    Z artykułu red.Lisickiego wynika, że jednak będą to wybory za OSOBĄ prezydenta,skoro nie ma i rychło nie będzie rozwiązania przedstawionej trafnie alternatywy. Należy pamiętać też o całkowicie różnej roli prezydenta w PISowskim projekcie konstytucji. A jeżeli tak,t.j.czeka nas wybór najlepszego z dotychczasowych kandydatów, to mimo wszelkie sondaże i promocyjne zabiegi, z warunkiem,że wybory prezydenckie nie mają przypominać wyborów „Mister Poloniae”, lecz prezydenta optymalnego dla Polski – jest nim niewątpliwie Lech Kaczyński ( o ile zdecyduje sie kandydować,a powinien). Parę argumentów:
    Nieskazitelność polityczna – jedyny z dotychczasowych prezydentów nie umoczony w brudną wspólpracę z SB, jak T.W „Bolek” czy T.W.”Alek”.
    Najwyższe wykształcenie wśrod dotychczasowych głów Państwa, a także kandydatów.
    Realizowana, nieraz przy oporze rządu, polityka symetrii wobec potężnych sąsiadów, Niemiec i Rosji. Partnerstwo wobec tych państw uzyskiwane jednak nie poprzez poklepywanie po ramieniu,nie przez ustępstwa w istotnych dziedzinach, przy swoistym kompleksie niższości,lecz w świadomości,że reprezentuje się wielkie europejskie państwo o wspaniałej historii,godne należnych mu praw wśród narodów europejskich. A także – jako strażnik demokracji i praw niezależnych państw na wschodzie.Jego odważna wizyta w Gruzji w czasie wojny,tak głupio i złosliwie wysmiewana, np przez kandydata Komorowskiego, zobligowała USA do pomocy Sakaszwilemu,gdy tchórzliwi europejscy „mężowie stanu” zezwolili Rosji Putina na aneksję Osetii. Jest zwolennikiem bliskich, przyjaznych związków z Państwem Izrael. Przy jedynie słusznej „polityce historycznej” (zewnętrznej i wewnętrznej) obecny Prezydent RP zachowuje konieczny realizm, jak choćby wtedy,gdy podpisał jednak traktat lizboński. W polityce wewnętrznej popiera program społecznej sprawiedliwości i praworządności.Jest rzecznikiem tradycji narodowych kultywując pamięć walk niepodległościowych (Muzeum Powstania Warszawskigo, w bliskiej perspektywie- Mozeum Historii Polski); jest patronem zapomnianych bohaterów walk o wolność Polski, odznaczając ich (czasem,niestety,już pośmiertnie) wysokimi wyróżnieniami państwowymi, co ma również głęboki sens dydaktyczny.PO zarzuca mu szafowanie wetem prezydenckim. Na ponad osiemset ustaw, zawetowanych zostało po głębokim namyśle i w słusznych (zdaniem b.wielu obywateli)kwestiach osiemnaście. A stawiany przez lewicę (a czasem i PO) za wzór prez.Kwaśniewski zawetował ich… czterdzieści osiem. I to jakich! Reprywatyzacyjną (naprawiającą wieloletnie krzywdy ludzkie), administracyjną (dotyczącą ilości województw) podatkową, emerytalną (pozostawiającą ubekom ich horrendalne emerytury) itp.
    A jakich ma kontrkandydatów? Uwikłanego w nie wyjaśnione afery WSI, Komorowskiego, ziejącego zawiścią wobec Prezydenta. Kauzyperdę R.Sikorskiego,który przez swe kunktatorstwo zaprzepaścił sprawę tarczy antyrakietowej, nie umiał poprowadzić zręcznej polityki wobec państw bałtyckich,aby nie godziły się na zanieczyszczanie Bałtyku przez budowę na jego dnie wielkiej gazrury rosyjsko-pruskiej będącej ewidentnie antypolską inicjatywą. Istnieje niebezpieczeństwo,że przez tę rurę nie będą mogły dopłynąć do Świnoujścia statki Kuwejckie ze skroplonym gazem,a w kazdym razie rura z rosyjskim gazem wynegocjowanym przez innego kauzyperdę,Pawlaka,wyprzedzi skroplony gaz dla Polski . Nadto skrajna nieudolność Sikorskiego,jako szefa MSZ widna jest jak na dłoni w negocjacjach z Białorusią,której ustąpił , gdy polska mniejszość jest represjonowana bezprzykładnie wbrew wszelkim standardom,już nie tylko europejskich,ale wręcz humanitarnym.Podobnie nie wynegocjował należnych praw dla mniejszości polskiej w Niemczech itd,itp. A inni kandydaci? Aby już nie wydłużać tej litanii: Cimoszewicz – T.W., komunista.Olechowski b.agent wywiadu gospodarczego PRL, skrajny liberał,który wyprzedałby resztę majątku ojczystego tym czy innym,zapewne zagranicznym „inwestorom” (gdzie te inwestycje prywatyzacyjne?)
    Konkludując: dla Polaka troszczącego się o dobro Ojczyzny wybór jest jeden: LECH KACZYŃSKI, ze swoim niskim wzrostem, co się niektórym niezbyt mądrym paniom nie podoba, i nawet z jakąś nieznaczną wpadką, z której wyśmiewa się Tusk drżąc,aby „przeciek” nie pogrążył go po szyję w bagnie.

    Dobre 0

  22. droch pisze:

    A ja chętnie poczytałbym komentarze, gdyby dziś prezydentem był p. Donald Tusk, a premierem – p. Jarosław Kaczyński…
    Stawiam dolary przeciw orzechom, że wówczas veto byłoby wprost nazwane szkodliwym instrumentem w rękach szaleńca przypadkowo wybranego na urząd prezydenta.

    Dobre 0

  23. fritz pisze:

    Powoli pan Lisicki zakresla sedno problemu.

    Propozycja Tuska przeprowadzac wolne wybory i robic z veta fikcje jest czystym PR majacym na celu wykiwania Polakow. Chcecie glosowac na prezydenta, to prosze glosujcie. Robimy z tego duzy piknik, zabawe ludowa, festyn, poniewaz nie ma nic w rzeczywistosci do powiedzenia.
    A wiec po prostu nabijanie Polakow, tej ciemnej masy, w butelke.

    Cytat: I drugi zarzut, poważniejszy. Wzmocnienie, a raczej ujednolicenie władzy wykonawczej jest z pewnością Polsce potrzebne.

    *** Ujednolicenia wladzy nie znaczy odebrac bron prezydentowi, jakie jest veto, tylko przymyslec kompetencje.

    Veto jest konieczne. W Polsce niestety grupy polityczne i spoleczna dysponujace olbrzymimi wplywami zarowno w mediach jak i gospodarce sa w bardzo duzym stopniu po prostu wynarodowiono. Maja niezwykle niechetny stosunek do Polski jako suwerennego panstwa, jaka politycznej calosci. Nie nie akceptuja rowniez wiekszosci Narodu.
    Dlatego wlasnie chca Narodowi zabrac ostatnia linie obrony jaka jest prezydent z pawem veta.

    PiS przedstawil nowy model podzialu kompetencji.
    Mam nadzieje, ze spoleczenstwo poprze PiS.

    P.S. Tusk od 1993, od zjazdu KL-D, konsekwentnie domaga sie decentralizacji Polski… co oznacza, podzialu Polski na prowincje niezalezne od centrum, od Warszawy. Na tym zjezdzie zaproponowal wprost oderwania Kaszub i Pomorza od Polski, wprowadzenia wlasnej waluty i armii.
    Tusk konsekwentnie dazy do tego celu od prawie 20 lat.

    Na poczatku tej kadencji zaproponowal utworzenie niezaleznych metropolii, a wiec niezaleznych regionow europejskich. Te na zachodzie zostalyby polaczone z regionami niemieckimi tworzac wielkie regiony europejskie nie majace nic wspolnego z Polska.

    Powodem niszczenia TVP jest to, ze jak dlugo istnieje, tak dlugo uswiadamoa Polakom, ze Polska tworzy jedna calosc. W momencie rozbicia na stacje regionalne Polacy w Warszawie beda raz miesiac slyszec, ze Wroclaw jeszcze istnieje, i ze Szczecin jest jeszcze w Polsce, formalnie.
    Polacy we Wroclawiu beda wiedzieli, ze wlasciwie naleza do Niemiec, nie mowiac o Szczecinie. Dlatego wlasnie TVP jako ogolnopolska instytucja musi zniknac.

    W gimnazjach nauka historii Polski juz zostala zlikwidowana. Zostanie zastapiona historia Niemiec na Ziemiach Odzyskanych.

    Ciekawe, kiedy te elementarne pojedyncze fakty dotra do Polakow, kiedy Polacy uswiadomia sobie, ze tworza one jedna calosc, map road likwidowania Polski.
    Miejmy nadzieje, ze przed wyborami.

    Dobre 0

  24. Znie_Smaczony pisze:

    Panie Autorze,
    pańskie słowa: ” A jednak, patrząc na ostatnie poczynania Platformy, chociażby brutalne traktowanie opozycji w komisji hazardowej, nie mogę się wyzbyć wątpliwości.”
    Moje pytanie: A jakie to brutalne traktowanie miało miejsce ? Czy świadek i sędzia w jednej osobie w tej samej sprawie to coś normalnego ?

    A potem kolejne:
    …”Bo jak wyglądałaby kontrola nad władzą, gdyby dziś PO dysponowała w parlamencie absolutną większością, a ta nie znajdowałaby na swej drodze oporu choćby w urzędzie prezydenta?”..
    A zakłada Pan, że Prezydent będzie zawsze z PIS’u lub z opozycji. A jak to było nie tak dawno temu, kiedy ci na samej górze mieli to samo nazwisko i tę samą matkę. Czy wtedy było OK, a teraz to możne być groźne.

    Widzę, że przychodzi Wam coraz trudniej wynaleźć stosowne argumenty i wtedy wkrada się brak logiki, że niby chodzi o Konstytucję.

    Dobre 0

  25. fritz pisze:

    Andrzej Mnich napisał: 12 lutego 2010 at 21:14
    Panie Redaktorze,
    Proszę tylko niech Pan nie wyraża takich niejednoznacznych opinii, w których pozostaje Pan rozdarty pomiędzy wewnętrznym pragnieniem “sprawności władzy” i obawami tej władzy nadużycia.

    *** Bardzo dobrze to okresliles. Pan Lisicki jest „rozdarty” a przy tem nie wierze ani przez chwile to rozdarcie.

    To rozdarcie jest w najwyzszym stopniu niezrozumiale, bo wie, ze Tusk Polske wlasnie likwiduje.

    Mam nadzieje, ze pan Lisicki jest zmuszony przez sile wyzsza, do bycia rozdartym, a nie ze powodem jest cos w rodzaju koketerii.

    Dobre 0

  26. zigi56 pisze:

    Właściwie dotychczasowe rządy PO to ciągłe miotanie się z coraz to bardziej absurdalnymi pomysłami ku zadowoleniu ogłupiałej gawiedzi!Brak jakieś wizji, planowego działania, gospodarskiej troski. Wygląda ze jedynym planem tego rządu jest ciągła anarchia i walka z tymi którzy mają odwagę myśleć i działać inaczej. Strach się bać jakich to jeszcze pomysłów dostarczą Polakom wybrańcy narodu z PO. Jeśli Polacy nie stracą resztki rozumu do następnych wyborów powinni wysłać Tuska i PO do wszystkich diabłów bo następna kadencja tej partii będzie gwożdziem do trumny Polski i Polaków!

    Dobre 0

  27. jerzy pisze:

    Znamienna jest ta dwojakosc opinii Pana Redaktora , jednoczesnie dobrze i jednoczesnie zle, no ale jesli jest zwolennikiem PiS i pp.Kaczynskich to nawet najlepsze propozycje dotyczace usprawnienia rzadow w Polsce bez tej sily hamulcowej w postaci weta lub jego ograniczenia ustawowo bedzie z jednej strony dobra a z drugiej zla bo ograniczy kompetencje nie tyle Prezydenta ale wlasnie najpierw p.L.Kaczynskiego, ktory jak dotychczas nie wykazal sie niczym szczegolnie wazkim poza kilkoma wesolymi wystepami w Gruzji i przegrana polityka w stosunku do Ukrainy i popierania b.juz Prez.p.Juszczenki wraz z otrzymaniem chlapniecia w postaci decyzji o p.Banderze i UPA i OUN, takze moim zdaniem pozostawienie tak duzych mozliwosci decyzyjnych w rekach jednej osoby w postaci prezydenta jak wykazaly ostatnie lata nie stanowi dobrej wrozby dla sprawnego sprawowania wladzy w Polsce. Jesli chodzi o kontrole do od czego jest Sejm czy Senat tylko od klotni i tworzenie nieskonczonych ilosci komisji sledczych ktore do niczego nie prowadza nawet jak ta slynna Rywinowska? , powinna byc rzeczowa kontrola poczynan rzadu ale nie jednosobowa, i tyle.
    Z powazaniem

    Dobre 0

  28. Nosferatu pisze:

    Pozostanie przy powszechnych wyborach prezydenta nie jest wcale tak bardzo pozbawione sensu, gdyż prezydent z silnym społecznym mandatem na pewno może skuteczniej kontrolować rząd, niż prezydent wybrany przez rządzącą większość. A niemożnością realizacji programu bym się nie przejmował, gdyż nie zauważyłem, by któryś z dotychczasowych prezydentów realizował jakiś inny program poza programem umacniania swych wpływów i walki o drugą kadencję. W obecnych realiach konstytucyjnych tworzenie jakichś programów i tak nie miałoby zresztą sensu.

    Dobre 0

  29. Helena W. pisze:

    Podpisuje sie pod czytelnikiem-komentatorem imieniem Prawdzic.
    To co pisze jest prawda, zgadza sie z faktami i wyplywajaca z tego konkluzja jest najmadrzejszym dla Polski wyborem w sytuacji ktora jest obecnie. Gdyby nagle pojawila sie osoba godna zaufania, doswiadczona i patriotyczna ktora zdecydowala by sie kandydowac na prezydenta Polski to naturalnie mozna by omawiac inne rozwiazania. Ale takiej osoby NIE WIDAC i obawiam sie nie pojawi sie. Smutno bedzie jezeli te propozycje pana Tuska zdobeda sobie poparcie. Polacy glupi ani ciemni nie sa wiec moze zastanowia sie i poczytaja o tym co sie dzialo i dzieje. Nie jechac w ciemno ani tez na medialnej bryczce.

    Dobre 0

  30. Art pisze:

    A jednak, patrząc na ostatnie poczynania Platformy, chociażby brutalne traktowanie opozycji w komisji hazardowej, nie mogę się wyzbyć wątpliwości. Bo jak wyglądałaby kontrola nad władzą, gdyby dziś PO dysponowała w parlamencie absolutną większością, a ta nie znajdowałaby na swej drodze oporu choćby w urzędzie prezydenta?
    ubawił mnie pan tym stwierdzeniem, gdzie się pan uchował gdy SLD chciała powołać komisję Blidy, gdzie pan był gdy w jedną noc zmieniono ustawę o KRiT, która jak wykazał Trybunał Konstytucyjny była bublem…
    I to robiła tylko jedna opcja polityczna, mniejszość sejmowa. może ma pan jeszcze jakąś przestrogę dla polski?

    Dobre 0

  31. Jerry pisze:

    Mam nadzieje, ze znajdzie sie jednak odpowiednia wiekszosc na przeprowadzenie niezbednych reform konstytucyjnych. To tylko kwestia czasu, kiedy one nastapa. A nastapic musza. Podobnie bylo z wejsciem do Unii.
    Obecny sysytem w Polsce jest systemem dosyc archaicznym. Mowi on, ze Prezydent to jakas nadzwyczajna osoba, o niesamowitym autorytecie, cieszacym sie powaga i sympatia wiekszosci spoleczenstwa. To, ze spoleczenstwa sa coraz bardziej wyemancypowane, ideologicznie zroznicowane, z coraz wiksza iloscia rozmaitych demokratycznych instytucji, ktore maja powazny wplyw takze na decyzje rzadu, powoduje to, ze funkcja prezydenta staje sie niemalze zbyteczna. Ludzie nie potrzebuja krola ani papieza w cywilu. Przyjrzyjmy sie wiekszosci systemow europejskich. Wladza znajduje sie tam zazwyczaj w rekach rzadu, a prezydenci pelnia funkcje reprezentacyjne. We Francji i USA jest odwrotnie, ale zawsze jest jeden osrodek wladzy.
    Rzady Polski i i innych krajow Europy sa juz kontrolowane jak nigdy dotad. Maja do pokonania coraz wiecej rozmaitych instytucji zanim cokolwiek wejdzie w zycie. Sa to zwiazki zawodowe, komisje trojstronne, zwiazki pracodawcow, prawo unijne, opozycja i przede wszystkim media.
    Ktos tu napisal, ze wladza w rekach rzadu przyczyni sie do tego, ze opozycja bedzie pracowac lepiej i bardziej merytorycznie. 100% racji. Moge sie tylko pod tym podpisac.
    Poza tym jaki sens ma urzad prezydenta, ktory sam defacto nie podlega zadnej kontroli (tylko wybory). 460 osobowy sztab ludzi KP dobrze wynagradzanych o zerowej odpowiedzialnosci. Powiem jedno, nie , to nie przystoi do dzisiejszej czasow, to archaizm!

    Dobre 0

  32. Świadek pisze:

    Taką „demokrację”, jaką Polakom proponuje Tusk, mieliśmy w PRL-u. Znana jest też z epoki ZSSR i nazistowskich Niemiec! Innymi słowy: jeden naród, jedno państwo, jeden wódz! Dziwię się, Panie Redaktorze, że zamiast pełnym głosem
    upominać się o prawdziwą demokrację, z wykluczeniem szkodników, stoi Pan na rozdrożu, a właściwie nad planowanym przez Tuska grobem dla wolności w Polsce na rzecz dyktatury! Ew. sukces PO w wyborach, to początek pogrzebu
    naszej ojczyzny. Myślę, że zdaje Pan sobie z tego sprawę i podejmie na przyszłość (w publicystyce) właściwą decyzję. Wolnej Polski trzeba bronić tym usilniej, im bardziej zagrażają jej antynarodowe, inspirowane przez wrogie siły
    poczynania!

    Dobre 0

  33. Jola Jelcz Laskowicejanusz pisze:

    Prosze pana chodzi o jakosc wladzy, to jest caly problem w Polsce. System wladzy nie buduje sie pod pana Kaczynskiego ani pod pana Tuska. o jest wypaczanie dyskusji. System buduje sie na pokolenia. Problem nie polega na tym kto ma miec wiedzej wladzy . Problem w pOLSCE POLEGA NA TYM ZE ELITY POLITYCZNE NIE SA ZADNYMI ELITAMI. wARCHOLSTWO KTORE PRZEZ WIEKI NISZCVZYLO NASZ KRAJ CIAGLE JES ZYWE.Przeciez ta cala elita naszych politykow to sa jasie wedrowniczki/ ktorzy w kazdym ukladzie znajduja dla siebie luke. i potrafia uzasadnic swa racje byt. Oczywiscie winna jest rowniez po stronie wyborcow ale na to potrzeba lat pracy, a przeciez naszym pseudo elitom politycznym nie zalezy na tym. Caly systewm konstytucyjny zbuidowany zostal pod okreslony poziom elity politycznej i wyborcow. Jednak na razie lepiej na tym wychodza nasi pseudo politycy. I tu jest caly problem Krawiec by powiedzial kraj materi n a tyle na ile ci wystarczy. Tak ze przed nami dluga droga. Pozdroiewnia Jola Jelcz Laskowice

    Dobre 0

  34. maciejb18 pisze:

    PIS ma przecież wspaniałych prawników . Kaczyńscy , Kempa , Wasserman , Kamiński no i Gosiewski . Ten ostatni , jak wczoraj powiedział, potrafi wygenerować czas . Niech więc słowa wprowadzi w czyn i umożliwi swoim kolegom w wygenerowanym przez siebie czasie ( najlepiej z wektorem ujemnym ) prace nad nową konstytucją , w której oprócz preambuły , najważniejszym będzie artykuł zaczynający się od słów ; kto brutalnie traktuje posłów PIS podlega karze …

    Dobre 0

  35. mariusz z żoliborza pisze:

    Nie jest dobrze dla Polski jeżeli u władzy jest taka organizacja działająca na zasadach mafijno-biznesowych jak PO Tuska i jego kolegów.
    A pełnia władzy ludzi takiego POkroju jest dla Polski katastrofą.

    Jeden z najbardziej jaskrawych przykładów to próba likwidacji mediów publicznych.
    TVP to ogromna tradycja ale mało się mów że Tusk i spółka chcą zniszczyć Polskie Radio to jest 85 lat tradycji i umacniania polskości w kraju i za granicą.

    Społeczeństwo polskie musi się opanować i nie dać się zwodzić organizacji pseudopolitycznejTuska, która tak naprawdę rządzą ludzie rodzaju Sobiesiaka i wpływowych ludzi byłego WSI.

    Dobre 0

  36. Kapol pisze:

    Tuska zamiary sa łatwe w rozszyfrowaniu, bo teraz w tym systemie niszczy Polskę na rzecz Niemców, a gdyby zaistniała zmiana , to zlikwidowa by Polske całkowicie,

    Przecież te zamiary są widoczne już od dawna, poprzez niszczenie wszystkiego co polskie.

    Myślę,że Polacy jeszcze mają instynkt zachowawczy ???

    Dobre 0

  37. edek45 pisze:

    To takie wybieranie międzu kiłą a cholerą. Ale życze powodznia optymistom

    Dobre 0

  38. Krzysztof Mądel pisze:

    @ Lisicki
    Rozstrzygnięciom ustrojowym przeciwstawia Pan bieżącą praktykę polityczną, która prezcież z reguły nie podlega jednoznacznej ocenie. To chyba nie jest dobry sposób rozmowy nt. zmian w Konstytucji, bo te trzeba zawsze najpierw ocenić na płaszczyźnie czysto teoretycznej, choćby po to, żeby uniknąć dublowania komptencji i innych formalnych błędów. Odnoszenie noweli konstytucyjnej do realiów politycznych oczywiście też ma swój sens, ale tu z koeli trzeba pamiętać, że nowe warunki prawne najprawdopodobniej sprowokują nowe praktyki i zachownaia, które wcale nie muszę być prostą kontynuacją obecnych. Prezydent pozbawionych niektórych obecnych komptencji może być całkowicie zajęty budową społeczeństwa obywatelskiego, integrowaniem grup profesjonalnych, myśleniem o rozwoju Polski w długiej perspektywie czasu, czy wmacnianiem tożsamości narodowej. Żadna z tych kompetencji (czy może lepej aktywności) nie będzie sprzyjać autarkii władzy, wręcz przeciwnie, będzie pozwalać na tym bardziej krytyczne ocenienie bieżącej polityki rządu, a ponieważ sama będzie gatunkowo (rodzajowo?) różna, to nie straci tych krytycznych walorów, nawet jeśli prezydent będzie kolegą partyjnym premiera.
    Przy dzisiejszym znacznie bardziej rónwoległym ułożeniu kompetencji rządu i prezydenta, mogą one na siebie oddziaływać niemal wyłącznie tak, jak konkurujące ze sobą partie, a to jest w moim przekonaniu całkowicie bezcelowe.
    No i kewstia wyborów. Jeśli nowe aktywności i kompetencje prezydenta mają być naprawdę skutecznie wykonywane, a będą wykonywane, jak mi się wydaje, o wiele bardziej w przestrzeni kultury niż komptencje rządu, to wybory powszechne mają swoje pełne uzasadnienie.

    Dobre 0

  39. Stanisław pisze:

    Urząd prezydenta do likwidacji po wstąpieniu do Unii podobnie jak zmniejszenie Sejmu o połowę i likwidacja Senatu bo z nudów wdziewają sukienki. Tak sobie myślę o administracyjnym bizancjum kiedy w Łapach głodują. Ile obiadów za dietę parlamentarzysty i dworzanina można ufundować ?

    Dobre 0

  40. lekceważe.mihnika.copyright pisze:

    Afera rządu Tuska, oraz gangsterskie działania przy uprowadzeniu K. Olewnika uświadamiają nam, że w Polsce brak prawa i sprawiedliwości. Dlatego też musimy postawić na Prawo i Sprawiedliwość. Oczekiwanie na spełnienie cudów czyli „innych” standardów Platformy, w świetle przesłuchań Sobiesiaka, jest zwykłą stratą czasu oraz wielkim zagrożeniem dla bezpieczeństwa społecznego. Jesli dla partii sponsorem jest przestępca z prawomocnym wyrokiem, to czego można po takim ugrupowaniu oczekiwać. Oczywiście poza wodolejstwem jej przywódcy. Platforma już pokazała jak traktuje ludzi posiadających inne niż ona poglądy. Z komisji, brutalnie łamiąc wszelkie normy prawne, jak i dotychczasowe ustalenia, wyrzucono członków opozycji. Zadam retoryczne pytanie: czy potrzeba więcej takich niebezpiecznych dla demokratycznego państwa prawnego poczynań, aby do wielu ludzi dotarło, czym tak naprawde jest Platforma? Nie piszę Obywatelska wszak to przeciez kpina z obywateli.

    Dobre 0

  41. H Leszek Ada pisze:

    Nawet najlepsze mechanizmy kontrolne w konstytucji nie pomogą jeśli w państwie rządzi na zasadach legalnych inne niby państwo – żydomasoneria międzynarodowa.
    USA ma doskonałą konstytucję, silną pozycję prezydenta. Niestety prezydent tam jest marionetką; tzw Jewish Lobby kontroluje kongress, obie partie i przede
    wszystkim Federal Reserve – bank centralny, który jest prywatną własnością żydowskiej masonerii w całości.
    Polska od czasu 1945 – Bermana ma taką samą strukturę, niezależnie, że od oficjalnej totalitarnej przeszła w krypto totalitarną, niby demokratyczą.
    PO i inne partie to są maskotki w rękach tej grupy trzymającej władzę, która bezwzględnie jak dawniej rządzi w Polsce, co pokazała ostatnio afera hazardowa i afera stoczniowa.
    Jedyną drogą aby rozwiązać te problemy jest wyłapać to jądro przestępcze i zdradzieckie w Polsce, służby wojskowe i później zabrać się za nieustannie kłamiące maskotki w ich rękach. Pytanie jest jedno, jak to zrobić, kto to zrobi….??
    Napewno, żaden z was redaktorzy. Każdy z was jest wiarołomny, tylko chodzi o wysokość ceny, zaspokojenia ambicji, pychy itd. Wstyd kiedy się ma takie zkundlone tzw elity intelektualne…. Wy nieświadomie i świadomie pomagacie tej grupie.

    Dobre 0

  42. Harry Thunder pisze:

    Najlepszy na dluga mete i najsprawiedliwszy system demokratyczy to ten
    , w ktorym trudno jest wprowadzic zmiany. System wrecz powinien dzialac niesprawnie.
    W przeciwnym razie powstaje gozba unieszczesliwienia duzej czesci narodu.

    Dobre 0

  43. krzyh pisze:

    Panie redaktorze jeśli te zmiany w konstytucji miałyby wejść w życie to i tak obowiązywać będą nie w tych wyborach ale w następnych za pięć lat. Nie mamy pojęcia jakie będą wtedy partie w Polsce rządziły. Kaczyński i tak o trzecią kadencję nie będzie się ubiegał, Tusk pewnie będzie już siedział z Sobiesiakiem w jednej celi, Sikorski będzie pracował w jakimś banku w Londynie, Drzewiecki na Florydzie a Komorowski w Moskwie. Kogo wystawi przewodnicząca Pitera – czy będzie to marszałek Palikot nie wiadomo. To szmat czasu i wszystko może się zdarzyć zwłaszcza w polskiej polityce. Takie prorokowanie nie ma sensu. Tusk przedstawił te swoje rewelacje bo wcześniej przedstawił PIS a on biedak nie miał co pokazać. Żeby wprowadzić zmiany w konstytucji trzeba zbudować odpowiednią większość.
    Co zrobił Tusk aby taką większość zbudować?
    Co zrobił Tusk aby taką większość zbudować?
    Co zrobił Tusk aby taką większość zbudować?
    No właśnie.
    Tuskowi wystarczy że ma jakiś papierek aby nim pomachać przed kamerami. Zastanawianie się czym wymachuje nie ma sensu – tu chodzi tylko o to by pokazać – i ja też mam, i ja mam, i ja mam…..

    Dobre 0

  44. KS pisze:

    A ja się jednak boję jednostronnych POmysłów w sprawie konstytucji/chociaż prawie cały czas jest lekceważona przez instytucje państwowe i większość polityków/bo po słynnej wypowiedzi-”dorżnąć watachę”zagrożonych jest kilka milionów Polaków.Cytowana wypowiedz Pana Sikorskiego,dyskredytuje go na urząd prezydenta,a uważam go za marionetkę z zapuszczonymi korzeniami gdzie indziej.

    Dobre 0

  45. szara myszka pisze:

    Ja uważam, że społeczeństwo polskie musi się w końcu na coś zdecydować. Albo chce żyć w Sobiesiakowie, albo w demokratycznym kraju, gdzie jest miejsce nie tylko na prawo, ale i na sprawiedliwość. Można powiedzieć, takie dwa w jednym. I po co szukać daleko? Przecież Prawo i Sprawiedliwość już jest. Wprawdzie cudów nie obiecuje, ale spokojne i bezpieczne życie dla ludzi uczciwych na pewno. Niestety, przestępcy obawiać się muszą. Ale to już temat na inną bajkę. Dodam, nie moją.

    Dobre 0

  46. krzysztof1 pisze:

    Moim zdaniem najlepszym kandydatem na prezydenta Polski jest obecny prezydent prof.Lech Kaczyński.Każdemu z Nas wystarczy przypomnieć co robił do tej pory, jeśli natomiast nie pamięta to powinien wejść na stronę PREZYDENT.PL i zapoznać się z zawartymi wiadomościami.Polecam zakładkę polityka prezydenta.W tej zakładce można dowiedzieć się co jest najważniejsze dla obecnego prezydenta.Warto również pamiętać, iż obecny prezydent jak na razie potwierdza swoją uczciwość co jest w obecnym czasie bardzo cenne!Oczywiście proponowane zmiany w konstytucji przez PO są ryzykowne(po prostu za dużo władzy w jednej formacji!) dla Polski.Pozdrawiam.

    Dobre 0

  47. vittoriodobrazil pisze:

    Pan nam tu tak „milusienko” spiewa: o wiecej „wladzy i wiecej kontroli”; a gdzie ta odpowiedzialnosc tak osobista jak i spolecznie ugruntowana???

    Malo mamy tej „wladzy i tych pseudo-kontolnych organow”??? Przeciez „one” nie tylko sie dubluja, ale MULTIPLIKUJA i efekte ich istnienia sa namacalnie nie tylko widoczne!!!

    A tu nam PRASA znowu „melduje czy podpowiada”: mamy kolejnego „bisPisczyka”,ktory nie tylko w oczach aktualnego PREMIERA zagrazajacy nam „wilczostan” nie tylko widzi ale przez swoja „tygrysia wizje” i prorocze odkrycia stada juz wilkow dostrzega….Przyczym /ow odkrywca/ nie zdaje sobie sprawy z faktow zjawianie sie kolejnych juz nie wilkow late tygrysich potworkow…

    A tak na marginesie, tych tu i wielu innych komentarze i wynioslych marzen…
    widac. ze nie ma ani „SILY” ani „woli” a co zatem i mozliwosci, by ten nasz narod doczekal sie sobie godnych czysow!!!! Miast byc lepiej „bedzie jeszcze gorzej”???? albo dojdzie do rewolty w kraju ….. nie daj Boze by sie to sprawdzic musialo…

    Dobre 0

  48. Stanisław pisze:

    Ta kadencja będzie się Polakom kojarzyć z głodem w Łapach.Tak sobie myślę o kadencjach prezydentów z nadwagą.

    Dobre 0

  49. R.H. pisze:

    Myli się Pan redaktorze !
    Gremia które decydują o kształcie ustroju aktualnej Polski, nie urzędują w kancelariach prezydenta lub premiera ani w czymś co nazywamy sejmem i senatem. Proszę sobie pooglądać zapisy z tzw „komisji”, np wczorajszych zeznań siostry Olewnika, zobaczyć i posłuchać tych wysoko postawionych policjantów, prokuratorów, ministrów i szefów „służb”, durniów „polityków”, skazanych byłych- posła i v-premiera, ………itd itp, a zada Pan sobie pytanie : Kto tu naprawdę rządzi?
    Czy odpowiedz jest taka trudna ? Czy jest grozne dla autora
    formułowanie ocen „kawa na ławę” ? We wspomnianym głosowaniu , bo wszak nie wyborach, znowu staniemy przed wskazaniem „mniejszego zła” a nowa waaadza
    podobnie jak stara, będzie się miała nijak do pragnień obywateli.

    Miłego dnia

    Dobre 0

  50. Mindowe pisze:

    Angela Merkel wymuszając na Tusku rezygnację z niepewnej prezydentury, zyskuje, całkowicie jej i Moskwie oddanego polityka, który przy prezydencie bez znaczenia, będzie niewolniczo wypełniał powierzone mu zadanie – rozbiór Polski.

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.