Zmiana wizerunku nie wystarczy

Czytając sondaże poparcia dla kandydatów na prezydenta, można by uznać, że wybory prezydenckie już za nami.

Rzeczywiście, nie widziałem do tej pory badania, które pokazywałoby, że Lech Kaczyński ma jeszcze szanse. Obecny prezydent przegrywa nie tylko z Donaldem Tuskiem, ale też z wieloma innymi politykami Platformy Obywatelskiej. Większość Polaków wciąż wybiera w prosty sposób: każdy, byle nie Kaczyński. 

Zwolennicy obecnego prezydenta wskazują, że nie jest on ani Lechem Wałęsą, ani Aleksandrem Kwaśniewskim. To akurat prawda. Nie ma komunistycznych korzeni, rozumie polską wrażliwość, nie będzie się przewracał na grobach oficerów w Charkowie. Potrafił też dostrzec wagę niepodległościowej tradycji, a jego polityka historyczna, z naciskiem, jaki kładzie na znaczenie antykomunizmu, jest pewnie – tak przynajmniej uważam – najjaśniejszą stroną tej prezydentury. Nie sposób mu też odmówić śmiałości i odwagi. Ale czy to wystarczy?

W ostatnim czasie prezydent próbuje ocieplić swój wizerunek. Idąc śladem Kwaśniewskiego, wystąpił w „Gali”. Otoczył się współpracownikami, którzy robią wrażenie kompetentnych urzędników i, w przeciwieństwie do swoich poprzedników, jak ognia unikają awantur. Słusznie. Prezydent widać wreszcie zrozumiał, że przy obecnej nierównowadze medialnej publiczny spór z premierem i rządem najczęściej kończy się dla niego przegraną. Wyraźnie próbuje też pokazać swoją, tak to można nazwać, nowoczesną, otwartą twarz. Stąd powołanie Narodowej Rady Rozwoju, do której zaprosił polityków spoza własnej formacji. Tak samo chyba należy interpretować zapowiedź wyjazdu do Davos: prezydent chce pokazać, że w gronie światowych polityków, biznesmenów i intelektualistów nie będzie się czuł nieswojo. Tylko czy Kaczyński w roli drugiego Kwaśniewskiego jest przekonywający?

Problem polega chyba na tym, że wszystkie te posunięcia mają charakter wizerunkowy. Tak jakby wystarczyło pokazać wyborcom lepszą stronę charakteru prezydenta i już. Czyżby?

Do tej pory Kaczyński nie potrafił, sądzę, powiedzieć najważniejszej rzeczy: po co mu ta prezydentura. Cztery lata temu stał na czele obozu politycznego, który miał całościową wizję przebudowy państwa, podkreślał wagę suwerenności, pokazywał spójną wizję przyszłości i odpowiadał na oczekiwania większości. Co z tej wizji zostało? Jaki wielki projekt udało się przez te lata zrealizować? Co istotnego potrafił zbudować? Jaką instytucję? To samo pytanie można postawić inaczej: jakie jest trwałe polityczne dziedzictwo tej prezydentury, dziedzictwo, do którego będzie można przez lata nawiązywać?

Nie widzę odpowiedzi na te pytania. A bez ich znalezienia trudno mi uwierzyć, by Kaczyński mógł sprawić niespodziankę i wygrać.

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(235) Komentarzy do “Zmiana wizerunku nie wystarczy”

    -
  1. Piotr pisze:

    Myślę, że felieton jest nieuczciwy – moralnie i intelektualnie.
    Nie miejsce tu na dogłębną analizę tak krótkiej i przez to powierzchownej analizy. Sądzę jednak, iż bez demistyfikacji owych zmarnowanych 20 lat niesposób zbudować nowoczesnego programu modernizacji państwa polskiego. Parodycznym wręcz symbolem tego okresu jest Pani Jolanta Kwaśniewska, która uczy Polaków jak się jada bezy. Analiza bardziej serio musi brać pod uwagę proste fakty, które nadal są tępione przez większość mediów. Pierwszy prezydent, gen. W. Jaruzelski, agent radzieckiego wywiadu wojskowego , uchodzi za wybitnego patriotę, nadal promowanego jako wzór do naśladowania przez takie autorytety jak Pan Lis. Drugi prezydent, Lech Wałęsa, z dumą podkreślał, iż żadnej książki w życiu nie przeczytał. W trakcie swej prezydentury wyczyścił swoje akta. To jego największy wkład w budowę nowoczesnej Polski. Jego następca, agent polskich służb (TW „Alek” nr 72 204), wiedział o tym, co Wałęsa zrobił ze swoją teczką. Aleksander Kwaśniewski sam też wiedział, że jest po uszy zaplątany w były system, był PR-arowskim wytworem mediów. Co zrobił dla Polski? Rozbudował państwo kolesi.
    A Prezydent Kaczyński? Co zrobił dla Polski.
    Jest Pierwszym prezydentem, z którego jestem dumny. Jaką wartość dla obywatela stanowi człowiek, który odbudowuje godność tego urzędu?
    Który przypomina obywatelom, iż czas się przebudzić. Według danych unijnych, po Portugalii, jesteśmy państwem o największym rozwarstwieniu społecznym między bogatymi i biednymi. To jest kwintesencja 20 lat. Biedny kraj, bez wizji, bez odważnego programu modernizacyjnego na miarę mądrych, świetnie wykształconych młodych ludzi. Kraj, w którym autorytetem jest Jolanta Kwaśniewska i Wojciech Jaruzelski. A czemu nie Grzegorz Piotrowski, morderca ks. Popiełuszki?
    Co powiedzieć o nas, gdy powtarzamy za propagandą PRL-u slogan o tym, że Jaruzelski zrobił mniejsze zło. A ja się pytam – czy polityk ma robić zło czy dobro? Jeśłi zrobił zło to zło jest złem i winien być za zło osoądzony.
    Marzą mi się politycy, którzy będą mówili co dobrego zrobić i takim politykiem jest Prezydent Lech Kaczyński.
    Z poważaniem i szacunkiem wobec każdego, kto ma odmienne zdanie.
    Ale bez szacunku wobec tych, którzy zło nazywają dobrem.

    Dobre 0

  2. Dominik pisze:

    Te pretensje pod adresem PiSu lub prezydenta Kaczyńskiego wywołują u mnie irytację i uczucie politowania wobec tych sędziów. To taka współczesna gawiedź z cyrku cesarstwa rzymskiego i to jeszcze na poziomie małego okrutnika w wieku przedszkolnym. Niestety dołączył do nich ostatnio pan Lisicki, a i inni redaktorzy Rzepy doszlusowują tu czasem ochoczo. Na szczęście, jest tu także wiele dobrych wpisów, obnażających „logikę” takiej „krytyki”.

    Polityk rzetelny, nie wolny od wad oczywiście, ale uczciwy, spontaniczny, o dużej wiedzy i doświadczeniu państwowca jest bezkarnie niszczony medialnie i na dobitkę kąsany przez swoich. Z kolei inny „polityk”, tchórzliwy kunktator, bezwstydny skandalista polityczny, mumia w rękach spin-doktorów i lalka mediów jest przez tych samych ludzi chwalony za geniusz polityczny!?

    Gdy płoną lasy, naszym zadaniem jest powiązać w pęczki szkodników naszego kraju i wywalić ich na zbity pysk z naszej przestrzeni społecznej,Nie szukajmy dziury w całym w ugrupowaniu spośród innych najlepszym i najskutecznieszym, tu i teraz, dla polskiej racji stanu. Nie wyciągajmy z kapelusza kandydatów na prezydenta nie sprawdzonych jeszcze; proces weryfikacji trwa długo.

    Dopiero potem możemy tworzyć alternatywne ugrupowania i odkrywać nowe twarze.

    Dobre 0

  3. wlodek pisze:

    Powiem tylko ze analogia miedzy tzw zmiana systemu w Rosji (bylym ZSRR) i Polsce (bylej PRL) jest widoczna golym okiem. Takie drobne szczegoly ze Putin to facet co uprawia Judo i nasz rodzimy Tusk co gania za pilka. Kazde dziecko na swiecie wie ze w rosji rzadzi „nowy Car” a niestety zwykly Polak nie pojmuje ze ze Tusk to wspoczesny I sekretarz a PO to nic innego jak PZPR.

    Dobre 0

  4. Piotr pisze:

    Myślę, że felieton jest nieuczciwy – moralnie i intelektualnie.
    Dziennikarza tej klasy stać powinno być na to, aby wiedział jaki jest prawdziwy (a nie medialny) dorobek prezydentury Lecha Kaczyńskiego.
    1. Do momentu sprawowania władzy przez PIS wspierał on praktycznie pierwszy od 1939 r. Strategiczny Plam Modernizacji Kraju (tak na marginesie niezwykłe jest to, iż tak niewielu dziennikarzy – nawet życzliwych PIS-owi nie dostrzegło tego. Przypominam sobie numer „Gazety Wyborczej”, w której na jednej z ostatnich stron napisano kilkuzdaniowy tekst o tym, iż rząd PIS przyjął długoletnią strategię rozwoju Polski – takiej strategii, za wyjątkiem PIS, nikt nie wypracował po 1989 r. A w czasach PRL realizowaliśmy coś, co prof Sztompka, światowej sławy polski socjolog, nazwał „fałszywą modernizacją”, którą zakończył Jaruzelski prawdziwą katastrofą gospodarczą.
    Gdyby tylko to zrobił – cześć mu i chwała. Bo przecież Polska jest państwem, które wymaga komplekoswego planu modernizacji istniejącej infrastruktury państwa.
    2. PO i Tusk dokonali zasadniczej dewastacji tej strategii. A przecież państwo polskie wymaga nowoczesnej sieci kolejowej, autostrad, lotnisk. Jełi ktoś z państwa ma do czynienia z PKP – to jest to kwintesencja rządów PRL plus Jaruzelski, Walęsa, Kwaśniewski.
    3. Jako pierwszy prezydent po 1989 r. stawiał na pierwszym miejscu polską rację stanu, a nie swoją osobę. Był też pierwszym prezydentem, który rozumie znaczenie tych słów co w pełni wielokrotnie udowodnił.
    4. Trafnie ocenił politykę Rosji wobec Polski i Unii Europejskiej i przez to starał się wypracować wspólną strategię uniją wobec Rosji, która próbowała nas izolować.
    5. Wzmocnił naszą pozycję w Unii (w Unii nie chodzi o frazesy, ale o realną grę sił. Polska zaczęła przedstawiać swoje interesy, co się nie spodobało Niemcom i Francuzom).
    6. Działał na rzecz stategicznego partnerstwa z USA, co zostało w dużej mierze storpedowane przez D. Tuska jedynie w imię jego prywatnych interesów.
    7. Jest pierszym polskim prezydentem po 1989 r., który próbuje odkłamać
    polską historię – stopień jej zakłamania jest tak znaczący, iż nie pozwala to na stworzenie w Polsce społecznej bazy dla wsparcia wielkiego programu modernizacji państwa. Nie chodzi o życie przeszłością, ale nie można domu zbudować na bagnach – zapadnie się. Trzeba odbudować zaufanie społeczne do elit.
    8. Polskie elity przedwojenne zostały zmasakrowane. Rzadko o tym mówimy, ale plan Hitlera i Stalina w znacznym stopniu udało się zrealizować. Straciliśmy trzecią część polskich elit,a po wojnie ich los był również tragiczny. Tak naprawdę nigdy nie udało się nam odrobić tej wielkiej straty, a po 1989 r. nadal nowa władza nie postawiła na budowanie wysokiegop morale polskich elit. Nastąpiła głęboka demoralizacja także wielu byłych działaczy Solidarności. Prezydent Kaczyński miał odwagę powiedzieć o tym jak ważne jest wysokie morale tych, którym ludzie przekazują władzę nad sobą.
    9. Odbudowuje poczucie godności z tego, że jesteśmy Polakami. Przywraca do życia pojęcie „artiotyzmu” jako umiłowania do ojczyzny.
    10. Gdyby był złym i słabym prezydentem ci politycy i dziennikarze, którzy ulegli głębokiej demoralizacji nie rzuciliby się tak na niego. Lęk przed nim i slaka agresji na niego wskazuje rzeczywisty wymiar tego polityka.
    11. Ma trafną geopolityczną wizję związaną z położeniem Polski. Trafnie też ocenia aktualną sytuację w Unii (z racji bardzo niskiego poziomu dyskusji na ten temat w mediach istnieje rażąco fałszywy obraz aktualnych procesów geopolitycznych w naszym regionie).
    12. Wprowadził do polityki najwyzsze standardy moralne – pierwszy, który przestał stosować PRL-owską filozofię mniejszego zła ( wymysł Jaruzelskiego). Politycy są od robienia dobra a nie robienia zła. Jeśli tylko tyle umieliby to nie są nam do niczego potrzebni.
    13. Dobrą tradycją II RP było, iż urząd ten sprawowali wybitni Polacy – a przy tym wybitni uczeni (Narutowicz, Mościcki). Prezydent profesor Mościcki był jednym z najwybitnieszych europejskich chemików. Przez wybór profesora Lecha Kaczyńśkiego na ten urząd Polacy pokazali, iż bliska JEST IM TA TRADYCJA.
    14. Jest pierwszym prezydentem, który z należytą godnością wykonuje ten urząd (prezydent Wałęsa do dziś kaleczy język polski, a prez. Kwaśniewski do dzisiaj – o ile mi wiadomo – nie został magistrem).
    Z poważaniem
    P. Grochmalski

    Dobre 0

  5. jan usa pisze:

    Moim zdaniem jest kilka powodow zeby zaglosowac na obecnego prezydeta; odpada dzialanie propagandowe bo nie ma mozliwosci reelekcji, prawdopodobienstwo niekontrolowanego prejecia wladzy przez PO odpada, oczywiscie uczciwosc jest zaleta(obaj bracia sa daleko od krecenia lodow). Pozdrawiam.

    Dobre 0

  6. krzyh pisze:

    Dobrze że nie postawił pan pytania co zostanie nam po rządach Tuska bo to sprawa nie do oceny przez nas tylko przez prokuratora. Czego oczekiwaliśmy od prezydenta? Przyzwoitości czyli tego czego nie ma Tusk , Kwaśniewski czy Wałęsa. Myślę że Kaczyński reelekcję dostał ostatnio od platformy w prezencie. Takich kompromitacji Donalda jak ta ze stoczniami, czy służbą zdrowia nie wymarzył sobie w żadnym najpiękniejszym nawet śnie. Teraz to Tuskowi przyrasta negatywny elektorat. Coraz więcej jest takich którzy nie mogą na niego patrzeć. Trochę to przesadne ale tak ludzie reagują. Nie powiem że mi go szkoda bo sam podsycał nienawiść do Kaczyńskich a teraz to obraca się przeciw niemu. Sam sobie winien.

    Dobre 0

  7. droch pisze:

    Jedno pytanie – cóż takiego zrobił Pan Prezydent Lech Aleksander Kaczyński, aby przekonać do siebie tych, co nie głosowali na niego w 2005 roku?

    Dobre 0

  8. max pisze:

    ”Zmiana wizerunku nie wystarczy” – a jakże, dlatego trzeba dać niemiecką nagrodę o międzynarodowym prestiżu Tuskowi, a w uzasadniemiu prezydium, do którego należy Janusz Reiter (”Rzeczpospolita”), argumentować bezpośrednio kontra ”bracia Kaczyńscy” wedle starych wyświechtanych medialnych POmówień, powołując się np. na ”legendarną debatę tv 2006 Tusk-Kaczyński”…, zachwalając Tuska sukcesy w polityce energetycznej (?!), chęć szybkiego wprowadzenie euro, podpisanie Traktau Lizbońskiego – i wszystkiego co dobre dla RFN. Ależ to jawne mieszanie się Niemiec w wewnętrzną politykę Polski w roku wyborczym -Tusk ma zostać prezydenten RP.
    A propos nowy bohater narodowościowy nam Polakom się narodził w Niemczech – Donald Tusk: http://www.karlspreis.de/aktuelles/karlspreis_2010.html
    A może by tak całość przetłumaczyć, wyjdzie niezły kabaret. Tylko czy pan Reiter pozwoli?

    Dobre 0

  9. dodam pisze:

    “Większość Polaków wciąż wybiera w prosty sposób: każdy, byle nie Kaczyński. ”

    Kiedy wreszcie dziennikarze zauważą, przynajmniej ci prawdziwi, do których Pana zaliczam, że większość Polaków niczego nie wybiera. Jest w orwellowski sposób szczuta nie tylko przeciwko Kaczyńskim i PiSowi. Jest szczuta przeciwko wszystkiemu co dobre dla Polski. Historii, z której możemy być dumni, niezależnej, dbającej o polskie interesy polityce zagranicznej, przeciwko reformom ustrojowym wzmacniającym Polskę, itd. Nawet w TVP i PR, o których gadzinówki ubekistanu z Gazetą Wyborczą na czele ujadają, że pisowskie, ton nadają Lisy, Żakowscy, Kraśki i inni im podobni.

    Panie Redaktorze, na to by opinia publiczna istniała potrzebny jest pluralizm w mediach. Tego akurat w postPRLu NIE MA. Jedna „Rzeczpospolita” dostarczająca swoim czytelnikom informacji o w miarę szerokim spektrum politycznym niczego nie załatwi. Polsat, TVN, GW, TOK FM, Polityka, Nie, RFM FM, Metro, ESKA, RAM i mnóstwo innych szczują skutecznie. W sposób mniej i bardziej wyrafinowany, obstawiając wszelkie możliwe rodzaje “tergetów”. Wszystkie te media ściśle związane są z beneficjentami PRLu, czyli z ludźmi dla których Polska nie miała kiedyś w czasach PRLu żadnego znaczenia i nadal nie ma, bo dlaczego miałoby się cokolwiek zmienić w tym względzie. Do pełnego obrazu trzeba dodać dość licznych rezonujących, ludzi często zupełnie zdezorientowanych. Dla tych pierwszych liczy się tylko partykularny interes, który rzadko pokrywa się z interesem Polski. To cud, że mimo totalnego wieloletniego prania mózgów co najmniej jedna trzecia Rodaków opiera się.

    Dobre 0

  10. TF pisze:

    Panie Redaktorze nie wpisuje się Pan w peleton dziennikarzy którzy wyraźnie widzą dobre cechy Prezydenta L Kaczyńskiego. Ten art. trochę mdły.

    Dobre 0

  11. Juntek pisze:

    Parafrayujac tytul. Większość polaków to idioci, wybierają wg. „Wszystko, byle zgodnie z tym co mówią uczesani państwo w TVN24″. Przykro to pisać. Mamy społeczeństwo łosi…

    Dobre 0

  12. Taki sobie delikwent pisze:

    Nadzieję na przyszłość dają mądre wpisy zwolenników Kaczyńskiego i naiwne, często (delikatnie mówiąc) niemądre jego przeciwników. Proszę porównać:

    Stefan napisał: „Lech Kaczyński jest reprezentantem tej Polski (…)pielęgnującej mżonki o suwerenności i niepodległości”

    Stefanie, czy naprawdę nie zauważasz nonsensów (nie mówię o błędzie ortograficznym – to może zdarzyć się każdemu) w Twoim wpisie??? Czy Twoim zdaniem prezydent jakiegokolwiek kraju powinien pielęgnować dążenia do pozbawienia własnej Ojczyzny suwerenności lub niepodległości???
    Zastanów się nad tym, co napisał Piotr:

    „Co powiedzieć o nas, gdy powtarzamy za propagandą PRL-u slogan o tym, że Jaruzelski zrobił mniejsze zło. A ja się pytam – czy polityk ma robić zło czy dobro? Jeśłi zrobił zło to zło jest złem i winien być za zło osoądzony.
    Marzą mi się politycy, którzy będą mówili co dobrego zrobić i takim politykiem jest Prezydent Lech Kaczyński.
    Z poważaniem i szacunkiem wobec każdego, kto ma odmienne zdanie.
    Ale bez szacunku wobec tych, którzy zło nazywają dobrem.”

    Dobre 0

  13. Świadek pisze:

    Piotr! Mądra i świetnie napisana wypowiedź. Od siebie dodam jeszcze, że wszyscy krytycy prezydenta L. Kaczyńskiego (myślę że w większej części nie zdając sobie z tego sprawy), stają po stronie postkomunistów i aferzystów.
    Jest to o tyle dziwne, że – o ile postkomuna i aferzyści wszelkiej maści mają powody nienawidzić i obawiać się ludzi wiernych dobru i Polsce, o tyle ci nieświadomie przytakujący im, powodów takich nie mają – wręcz przeciwnie! Wygląda to tak, jak gdyby ktoś uczciwy natknąwszy się na bandytę atakującego przyzwoitego człowieka, na skutek jakiejś fatalnej pomyłki, czy niedowidzenia, pośpieszył z pomocą bandycie, a nie napastowanemu. A już najbardziej dziwi fakt, że red. naczelny „Rzepy” zareagował (publicystycznie) w ten właśnie sposób względem osoby prezydenta! Polska od 20 lat jest folwarkiem ludzi nikczemnych, żerujących na narodzie. Temu stanowi rzeczy Kaczyńscy wydali walkę, i tylko brak poparcia zdecydowanej większości społeczeństwa przeszkodził im w odniesieniu sukcesu.

    Dobre 0

  14. Q pisze:

    PiS i Kaczyńscy okazali się kłamcami… kłamali już w kampanii wyborczej 2005, przykładem jest „dziadek z Wehrmachtu” czy zawiązanie cichej koalicji z Lepperem i Giertychem. Potem było jeszcze ciekawiej… Nic, co głosili, co mówili tylekroć, mając Boga i Ojczyznę na ustach, nie znalazło zastosowania w praktyce.

    Dla Kaczyńskich liczy się tylko władza, dla niej zrobią wszystko, skundlą Polskę i Polaków. W polityce zagranicznej doprowadzili do izolacji Polski na arenie międzynarodowej, skłócili się z wszystkimi naszymi sąsiadami i sojusznikami… W polityce wewnętrznej schamieli i zbrutalizowali język polityki, żadnego dialogu, wyłącznie inwektywy i pomówienia…

    Koalicja z LPR i Samoobroną przypieczętowała degrengoladę PiS, a aktualna koalicja z SLD jest już gwoździem do trumny tej pseudo-prawicowej partii…

    Dobre 0

  15. Barnaba pisze:

    A nie przyszło Panu, Panie Redaktorze do głowy to samo pytanie skierować do Tuska? Po co panu prezydentura, panie Tusk, jeśli jako premier wykazał się Pan całkowitą nieudolnością?
    Swego czasu premier postulował ograniczenie władzy prezydenckiej- nasuwał się w tym kontekście jeden wniosek: aha, żeby w razie ewentualnej wygranej nie miał nic do roboty!
    PS. W całym 20leciu tylko przez dwa lata nie trzeba się było niepokoić o los Ojczyzny. Niech Pan zgadnie kiedy?

    Dobre 0

  16. Dr. Wal pisze:

    P. Stanisławie! Pisze Pan:”Tak sobie myślę o ośmieszaniu Polski”
    Na tym i innych forach piszą też Polacy z zagranicy. I oni najlepiej wiedzą, kto Tam Polskę oświesza. Zdecydowana większość tych wpisów jest prokaczystowska. Nic faktu nie zmieni, że największy wysiłek w ośmieszanie Polski za granicą włożyli tacy Nibypolacy, jak Bartoszewski, Geremek, Michnik, Kwaśniewski nie licząc pewnego czteropaszportowego ministerialnego małżeństwa. Więc może zamiast tak sobie myśleć wystarczy tylko myśleć.

    Dobre 0

  17. Alba pisze:

    Dla przypomnienia: to my ,wyborcy, robimy łaskę politykom, że ich wybieramy, nie oni nam – że kandydują. Na razie nie ma przymusu udziału w życiu politycznym,a gdy ktoś uważa, że ma coś do zaoferowania współobywatelom jako polityk-niech się stara o nasze względy(i apanaże z naszych podatków). To my , obywatele oceniamy czy wizja państwa, jaką proponuje nam dany polityk odpowiada nam, czy nie, czy osoba polityka jest dla nas wiarygodna i t.d.(jak to Amerykanie mówią-”czy kupiłbyś od tego gościa używany samochód?”).I tylko dla niewielkiej grupy wyborców (tak uważam, społeczeństwo polskie może i jest skołowane i nie potrafi być asertywne wobec agresji niektórych mediów, ale swoje wie) śmieszny będzie nieduży okrągły pan, który poważnie traktuje słowa „naród”, „polskość”, „Ojczyzna” a nie jego konkurent,co prawda szczupły ale z obłędnym wejrzeniem, którego jedyną pasją jest kopanie piłki (na miernym poziomie) .Ja w każdym razie, przy sporej dozie krytycyzmu, będę głosować na L. Kaczyńskiego, na razie nie pojawił się lepszy od niego kandydat.

    Dobre 0

  18. Dr. Wal pisze:

    Cztery grzechy Pana Sadeckiego.
    1.Wmieszanie Polski w wojnę z Irakiem nastąpiło przed prezydenturą P. Kaczyńskiego. Dokumenty wskazują, że WP do Iraku wysłał Pan Sadecki.
    2. Pogorszenie stosunków z Rosją, czyli wojna o mięso nastąpiło przed przejęciem władzy przez PIS i wynikło wskutek fałszowania mięsa przez firmy P. Sadeckiego.
    3. Oparcie bezpieczeństwa narodowego na nieodpowiednich partnerach, czyli wstąpienie Polski do NATO dokonali bonzowie SLD z Millerem, Kwaśniewskim i Sadeckim na czele.
    4. Znikome narodowe siły politycze, głównie LPR, wyeliminowały się same na skutek niecnych intryg P. Sadeckiego.
    Ciekawe! Pan Jarek Sadecki kłamie, Dr. Wal kłamie. Jasne, obaj chcą zostać politykami. Wielkimi. Mimo takich różnic połączy ich jedna partia, gdyż obaj nie cierpią amerykańskiego hegemona.

    Dobre 0

  19. Doświadczony pisze:

    To smutne ,że obecna ekipa jet tak sprytna , że potrafi prostych ludzi przekonać do siebie. Założenie jest proste! Wszystkich popierać albo tolerować ale tylko tych którzy są przeciwko Kaczyńskim. Wmawiać ,że Kaczory są kłótliwi i za bardzo patriprzotyczni .Rozwalić IPN aby przestał szukać zjedzonych przez Bolka dokumentów i uparcie wspominał o Alku, zabronić pisania jakichkolwiek prac na temat tych i temu podobnych bohaterów .Kontrolować uczelnie i szkalować niewygodnych profesorów.Nie podejmować reform w sprawie przywilejów służb mundurowych , nie wprowadzać kas fiskalnych dla lekarzy i prawników.Ci ostatni podniosą ceny usług i poco z nimi się szarpać? Ziobrę męczyć i poniżać aby nie urósł za wysoko.Zatuszować sprawy wszelkich afer.Szukać i schlebiać wszystkim którzy są przeciwko PiS, bo Pis to be! Itd i tp.Byle do wyborów a potem hulaj dusza .Wtedy będziemy robić to co nam się spodoba i nikt nam nie podskoczy ,żaden patriota .Zrobimy wszystko co uchwalimy w jedności siła!!!!!!!!!!!!!

    Dobre 0

  20. Dr. Wal pisze:

    Sz. P. jakub. Jestem pod wrażeniem. 100% człowieka, 100% Polaka. A przecież nie we wszystkim się z Panem zgadzam.
    P.S. Na wodę z mózgu jest lekarstwo. Antymarketing. Bardzo skuteczne. W mediach temat tabu. Może spróbujemy w najbliższym Haszczyńskim?

    Dobre 0

  21. jacek pisze:

    @Dominik

    100 % racji!

    Dobre 0

  22. lekceważe.mihnika.copyright pisze:

    Z uwagi na to, że nie chcę głosować na fachowców od PR takich jak Tochowicz czy Mistewicz, wybiorę kogoś kto reprezentuje zasady moralne i uczciwość osobistą. Tym kimś jest Lech Kaczyński. Jeśli ktoś godzi się na robienie mu z mózgu wody pijarowskimi zagraniami, no to cóż, jego sprawa. Ja będę głosował na tego kogo ja zechcę, nie na tego, kogo mi szemrane towarzystwo wskaże. Gdy najdzie mnie ochota pooglądać błaznów i przebierańców, to kupię sobie bilet do cyrku.

    Dobre 0

  23. des pisze:

    Na jakiej podstawie mówi się o uczciwości braci Kaczyńskich ? Afery Telegrafu i Fundacji Prasowej Solidarności zostały wymyślone ? Skąd sie wzięła spółka „Srebrna” ?

    Dobre 0

  24. krzyh pisze:

    Po co Kaczyński został prezydentem? Nie wiadomo, tak jak nie wiadomo po co został nim Sarkozy czy Obama. Za to wiadomo po co chce nim zostać Tusk – on zbuduje nam nową Irlandię….

    Dobre 0

  25. W$P pisze:

    Co do sondaży, jaka ich wartość wiadomo, to namolne wciskanie kitu, szczególnie bezczelne, że nie podaje się najczęściej ile to osób się w takim badaniu wypowiadało.
    No, i czyi znajomi…/500 osób,1000 osób – a jakie środowisko/?/, nawet jak „z całej Polski”/.
    Miewam chęć, w stosunku do niektórych, po ich wypowiedziach, użyć tego dosadnego
    określenia „spieprzaj dziadu” i nie wydaje mi się ono w tym przypadku niestosowne.
    Dziadostwo umysłowe trzeba przeganiać w takim samym /dziadów/ stylu, wtedy może dotrze.

    Dobre 0

  26. Koja pisze:

    Dziś odbywa się najważnieszy sondaż przedwyborczy dla naszego
    Prezydenta.Nie,nie u nas,ale na… na Ukrainie ! Tak, właśnie tam !

    Kaczyński i Juszczenko są w podobnej sutuacji.Wiele obu łaczy ,można
    powiedzieć ,że w przeszłości stawiali na podobne karty,głównie antyrosyjskie.
    Stracili wiele od czasu wyborów,jeszcze więcej wyborców się waha,na kogo ma zagłosować. Ci wahający się zadecydują o wyniku wyborów.U nas też.

    Sondaże na Ukrainie nie dają żadnych szans Juszczence,choć jego
    sztab wyborczy twierdzi,że uzyska 30 proc. głosów ?!
    Sytuacja sondażowa Lecha Kaczyńskiego jest podobna,choć nie jest aż tak zła.
    Już niedługo,po raz kolejny, przekonamy się,co tak naprawdę warte są
    sądaże,wykonywane na zamówienia.

    Dobre 0

  27. autochton pisze:

    Zadam pytanie: po co Tuskowi urząd Prezydenta RP?
    Mniejsze pieniądze i o wiele mniejsze możliwości niż premierostwo.
    O co więc chodzi?
    Odpowiem: Prezydent RP może ułaskawić bandziorów – w odróżnieniu od Premiera, który powinien ich ścigać bez pardonu.
    I tu leży prawda- przy okazji ostatniej afery widać wyraźnie jakich kumpli ma premier i z czyjego nadania pojawił się na tym urzędzie (patrz wywiad gen. Gromosława Czempińskiego.)
    BTW Nadanie temu panu nagrody Karola Wielkiego jest szyte tak grubymi nićmi, że powoli zaczynam podzielać stanowisko fritza.
    Pozdrawiam zatroskanych stanem PRLu.

    Dobre 0

  28. autochton pisze:

    Do p.Augray: Niemcy są według Pana krajem rządzonym przez Talibanów, handel w niedzielę i święta jest tam CAŁKOWICIE zakazany.
    No ale skoro dla Pana Tusk Vision Network jest autorytetem i samemu nie trzeba nic sprawdzać i o nic pytać to się nie dziwie.

    Dobre 0

  29. autochton pisze:

    @karbat: Polacy powinni się codziennie wstydzić za to, że wybrali sobie pierwszych trzech prezydentów z listy bezpieki i NKWD i wiele na to wskazuje, że
    i następny taki będzie (patrz cytowany wyżej wywiad z gen. Gromosławem Czempińskim)

    Dobre 0

  30. Eklos pisze:

    Tak dziś (przy goleniu) doznałem iluminacji i zrozumiałem – Polacy od prezydenta oczekują cech nadludzkich . Tak więc każdego kandydata , przeciwnicy – bez trudu zdyskwalifikują a zwolennicy mogą zacząć powątpiewać w swój wybór. Wśród takich uwarunkowań – nasi prezydenci się rodzili. Był i Wałęsa i Kwaśniewski i Kaczyński. Toż to zwykli ludzie, bo niezwykłych tu nie widać , ze wszystkimi wadami i śmiesznostkami naszego gatunku. Jedno jest pewne- nie udało się nam jeszcze wybrać Prezydenta optymalnego na swój czas a na pewno nie był to Lech Kaczyński . Poszukiwanie prezydenta optymalnego dla Polski i na czas najbliższych kilku lat , to nasze zadanie a szczególnie opiniotwórczych mediów i ich ludzi. Jeżeli uda się uzyskać wybór optymalny, to będzie sukces wszystkich. Media winne prowadzić działania edukacyjno – poznawcze , otwierające oczy i umysły obywateli na rzeczywiste cechy kandydatów a nie pracować na zamówienia określonych środowisk , które czy to w dbałości o wąsko pojęte interesy , czy tez przez przekorę , albo przesadną ideologizację prowadzą ewidentny PR. To trzeba pokazywać i obnażać , tego wymaga racja stanu. Powyższe przemyślenia Lisickiego uważam za krok w właściwym kierunku.

    Dobre 0

  31. gajowy bronek pisze:

    Prezydent lepszy – gorszy ale już jest, podobnie wiadomo kto jest kandydatem na premiera, jest także zespół „pracy państwowej” i mamy projekt nowej konstytucji. Wszystko jest gotowe!
    Nie ma co wybrzydzać, należy pomyśleć jak to co wyżej wprowadzić w życie.
    Dla Jarosława bój to będzie ostatni, więc determinacji mu nie brakuje, sprzyjające media nie są liczne ale za to z jakimi filarami!
    Mnie nawrócił projekt nowej konstytucji.
    Kiedy usłyszałem początek, przypomniały mi się najlepsze lata życia, które spędziłem w Dubaju.
    Pamiętam swoje pierwsze uczestnictwo w bardzo specjalistycznej, międzynarodowej konferencji.
    Na mównicę wszedł gość i śpiewnym głosem walnął do mikrofonu „W imię wielkiego Allaha…”. Oniemiałem ale gdy zobaczyłem na ekranie tekst, podawany z projektora, pięknym, ozdobnym pismem, poznałem natychmiast święte słowa Koranu.
    Gdy po przyszłych wyborach, każde posiedzenie naszego, nowego rządu, zgodnie z duchem nowej konstytucji, zacznie się wersetem z pisma świętego, dyskusja na temat finansów publicznych nie będzie potrzebna bo przywołany Duch Święty sam sprawę załatwi.

    Dobre 0

  32. dodam pisze:

    „Taki sobie delikwent” 16 stycznia o 23:38 trafnie zauważył:

    „Nadzieję na przyszłość dają mądre wpisy zwolenników Kaczyńskiego i naiwne, często (delikatnie mówiąc) niemądre jego przeciwników. ”

    Zwróciłbym jeszcze uwagę na poziom emocjonalny tych drugich wypowiedzi i ich wtórność wskazującą na źródła, o których wspomniałem w swoim wpisie z 16 stycznia o 23:22. Co więcej próby podrążenia „zarzutów” prowadzą najczęściej do agresji ludzi zainfekowanych antykaczyzmem przez dominujące media. Oznacza to, że gdzieś w podświadomości tkwią wypychane tam pokłady prawdy niechcianej, psującej dobre samopoczucie nie tylko młodych wykształconych z wielkich miast. Starych też. Nikt nie chce być leszczem robionym w balona.

    Dobre 0

  33. Stanisław pisze:

    Likwidując urząd prezydenta Polska stanie się normalnym państwem lojalnym członkiem Unii bo Polacy i tak modlą się o zdrowie Papieża jako Ojca Narodu.Tak sobie myślę o unikaniu dwuznaczności w państwie katolickim.

    Dobre 0

  34. cyko pisze:

    Szkoda że nie startuje Krzysztof Wyszkowski, byłby znakomitym prezydentem.

    Dobre 0

  35. Frater pisze:

    Redaktorze nie pomoże Panu spóżniona chęć przypodobania sie salonowi. Oni Pana i tak już nie zaakceptują. W ocenie obecnego Prezydenta warto, by wziął Pan pod uwagę rzeczową argumentacje blogowiczów, szczególnie Piotra. Proszę jedynie oceny tej nie dokonywać przy goleniu, co uczynił gajowy Bronek. Jest to niebezpieczne i efekty widac w jego „sensownej” jak zwykle wypowiedzi.

    Dobre 0

  36. Bietka pisze:

    Na słowo „wizerunek” dostaję swędzącej wysypki! Ponad dwa lata temu nie mówiło się o niczym innym, tylko o wizerunku Polski, który rzekomo Kaczyńscy fatalnie nam w świecie psuli. Dziś troska o wizerunek skierowana jest do prezydenta, którego to (wizerunku) niedoskonałości mogą zadecydować o szansach na reelekcję.
    A ja mam w nosie wizerunki, PR-y, i poprawności! Oczekuję od prezydenta zupełnie czego innego, niż sprostania wymogom wizerunkowym i dlatego zagłosuję na L. Kaczyńskiego. Cenię bowiem autentyzm, patriotyzm, uczciwość.
    Zaufanie do polityka jest stokroć ważniejsze, niż wizerunek ( do jakich wzorców i jakimi kryteriami mierzony?).
    RE. Stanisław
    Niechże Pan już przestanie tak sobie myśleć, a zacznie po prostu myśleć!

    Dobre 0

  37. krzyh pisze:

    @ gajowy bronek
    Bronek zaakceptuj wreszcie swoją tożsamość. Nie jesteś Beduinem, Eskimosem ani Chińczykiem wywodzisz się z konkretnej kultury w konkretnej cywilizacji która ma swoje symbole i wartości. To dziedzictwo twoich ojców i dziadków więc je uszanuj. Nie kpij też i z innych religii bo to że ktoś jest muzułmaninem nie oznacza że jest od Ciebie głupszy lub miej uczciwy.

    Dobre 0

  38. Eklos pisze:

    @ Frather
    Przy goleniu to ja – Eklos a nie Gajowy Bronek ( z całym szacunkiem) i bardziej dosadnie z czym się zgadzam , ale przez delikatność nie eksponuję. Przypominam że „przy goleniu” to czas bardzo dobry , bo widać wyraźnie kto myśli a kto się denerwuje.

    Dobre 0

  39. gajowy bronek pisze:

    „cyko”, gdyby pańskiego kandydata na prezydenta wypróbować na początek w gminie gdzie pan mieszka.
    Ja zapamiętałem taki wierszyk: „murarz domy muruje, krawiec szyje ubrania” i kombinując przez analogię jakoś nie wychodzi, że prezydentem może być każdy „niedoceniony” przez historię.
    Jak pan wie pański faworyt jest taką osobą właśnie a to zbyt mało, żeby zdobyć papiery mistrzowskie nawet w prostym zawodzie.

    Dobre 0

  40. Stanisław pisze:

    Warto zapytać Polaków komu bardziej ufają Papieżowi czy prezydentowi.Tak sobie myślę o wierności ludzi ochrzczonych. Mają do tego prawo co sugeruje konstytucja IV RP już na wstępie zwanym dumnie preambułą.

    Dobre 0

  41. gajowy bronek pisze:

    „Dr. Wal”, ma rację! A listę tych „niby-Polaków” można uzupełnić takimi nazwiskami jak Chopin i Kopernik.
    Prawdziwy Polak nie bywał za granicą, nie dokształcał się tam, zna tylko język ojczysty czyli polski, lubi czystą z żyta a przy piciu odchyla mocno głowę do tyłu – co zauważył pewien obcokrajowiec.

    Dobre 0

  42. Molas pisze:

    Montażownie słupków pracują, ciągle jest i ma ciągle być POnad 50 %. A POtem nawet 67,895 % Ma zadziałać mechanizm – skoro wszyscy są za Tuskiem to i ja nie mogę wyjść na durnia i zagłosuję na Tuska. A ja wam mówię: Tusk znowu wygra! Na orliku w nogę, jeżeli nie dotarło do was jeszcze moi ulubieni peoplebs.

    Dobre 0

  43. debron pisze:

    Cztery lata prezydentury Lecha Kaczyńskiego to – działanie na rzecz polskiej racji stanu, to nie istniejąca przedtem świadoma polityka historyczna odwołującja się do patriotyzmu, tradycji ojców i jeszcze wiele innych niezwykle ważnych działań. Po 1989r. nikt z ludzi polityki nie spotkał sie z tak niebywałą agresją, manipulacją medialną , jak prezydent Kaczyński. Szkoda wielka,że zabrakło woli ze strony polityków, a przede wszystkim ze strony mediów na rzeczową dyskusję, krytykę, prawdę, a wystarczyło tylko na medialną nagonkę , często przekraczającą nie tylko dobry smak, ale granice absurdu. Będę głosować na Lecha Kaczyńskiego, wierząc, że to nie Tusk wygra te wybory, bo byłby to dramat dla Polski, a jego rozmiary nie do przewidzenia. Pana Redaktora pozdrawiam.

    Dobre 0

  44. XXI... pisze:

    Stawiając w swoim artykuliku pytania końcowe pan redaktor wystąpił tu troszkę, jak tuzinek blogowiczów o zacięciu POeseldowsko-jaruzelskim, którzy wymachują głupimi pytanami i fałszywkami, byle odciągnąć wyborców od wypowiedzenia się za POLSKĄ BYĆ ALBO NIE BYĆ. Bo na spełnienie tego zagrożenia wystarczy odpowiedni prezydent, już protegowany przez germańskią nagrodę, (z domniemaniem, że w przyszłości może i na ruską zasłuży) i arytmetyczna większość w Semie, uzyskaną przy wyborach następnych. Na taki czarny scenariusz bardzo liczą skwapni sąsiedzi i wewnętrzna targowica.
    Dalej, zwracam uwagę, że Berek Kuternoga says 15.01.21:35 napisał aż taki nonsens, że jak wybiorą (w domyśle) Kaczyńskiego, to „jak uniknąć konfliktów wewnatrzspołecznych w Polsce w warunkach rosnącej roli Kościoła katolickiego i jego ponadpaństwowej pozycji w państwie?”
    Czy Kościół w Polsce i na świecie wywołuje konflikty?! Czy albo piszący marzy o tym, że siły antychrześcijańskie wezmą górę i Koścół będzie tak samo prześladowany, jak za czasów socjalistycnej PRL, i miałby wtedy znowu być zepchnięty do nielegalnej pozycji w państwie? O jakiej wydumanej ponadpaństwowej pozycji Kościoła ktoś tu bredzi?!
    Ja, natomiast twierdzę: im więcej urośnie moralna i twórcza rola Kościoła w Narodzie i państwie, tym większa nadzieja, że Polską nie będą zarządzać gabinety sprzedawców mienia i dziedzictwa wiekowego Polaków.

    Dobre 0

  45. KS pisze:

    Polacy nie lubią ludzi uczciwych ,szanują łobuzów,oszustów i przestępców politycznych.Media od początku kadencji obecnego prezydenta,cały czas podważają jego autorytet,a ze spokojem przechodzą nad ważniejszymi sprawami,że różowa nomenklatura zawłaszcza Polskę i działa nie w Jej interesie, a dorażnych własnych celach.Patrzą na powierzchowność kandydatów ,a nie na to czy mają czyste ręce ,bo to może kiedyś im się przydać i tak:aparatczyk/są koledzy/żagiel/można nim kręcić/,lobbysta banków/można z nim kręcić lody/i tym podobni,to może wogóle zlikwidować taką instytucję ,bo Polski nie stać na te wydatki?

    Dobre 0

  46. do_fritza pisze:

    fritz says:

    Zeby w Polsce rzeczywiscie przeprowadzono reformy konczace z postkomuna i przeksztalczajace Polske z postkomunistycznego folwarku w demokracje, PiS musi wygrac absolutna wiekszoscia.. A wlasciwie wiekszoscia konstytucyjna aby moc konstytucje zmienic.

    W 2005r. liczyłem na to, że jak PiS wygrało wybory, to będzie koniec SLD. Były po temu wszelkie wskazówki, sondaże wyraźnie mówiły, że to koniec poskomunistów. I co zrobił PiS – zrobił wszystko, by SLD nie zginęło. Ostatnio nawet weszli w koalicję RTV. Po prostu PiS bez SLD nie istnieje – dlatego głos na PiS jest prawdopodobnym głosem na utrzymanie SLD przy życiu.

    Dobre 0

  47. Dr. Wal pisze:

    Sz. P. Gajowy Bronek. Dziękuję za bardzo cenną informację. Nie wiedziałem, że Chopin i Kopernik też skarżyli się w zachodniej prasie na kaczystowskie rządy. I płakali na Kaczorów na forum UE. Dotychczas byłem przekonany że polskie problemy rozwiązywali wyłącznie z Polakami.

    Dobre 0

  48. leokadia pisze:

    Boję się nawet myśleć”co się stanie z Polską?”,gdy wygra ekipa Tuska,czy tych podobnie myślących…

    Dobre 0

  49. Jan C. pisze:

    @ Stanisław z 16 stycznia 2010 at 10:44
    ,,Tak sobie myślę,że w demokracji rządzi większość a przegrani zachowują się z klasą i niech tak zostanie,,.

    *** Cos Panu to myslenie nie bardzo wychodzi, skoro nie zauwaza, ze w demokracji nie wiekszosc ma rzadzic a Narod,
    oraz, ze nie ma przegranych, ani wygranych, a sa tylko ci, ktorzy wykorzystali dana im uczciwie szanse przekonania do swoich przekonan wiekszosc spoleczenstwa i ci, ktorych racje poparcia wiekszosci nie uzyskaly.
    Nie ma przegranych i wygranych, bo po glosowaniu wszyscy juz zgodnie realizuja wole wiekszosci Narodu.
    Uprzywilejowani i zdominowani (najpierw partyjnie), czy jak to Pan mowi – wygrani i przegrani, a wlasciwie (bo w dystansie czasowym) – sami przegrani, sa w ustrojach totalitarnych.

    Czy trzeba lepszego dowodu, ze hasbara, ktora Pana oplaca, zyczy Polsce takiego wlasnie ustroju?

    Dobre 0

  50. marzencic pisze:

    XXL.
    „Ja, natomiast twierdzę: im więcej urośnie moralna i twórcza rola Kościoła w Narodzie i państwie, tym większa nadzieja, że Polską nie będą zarządzać gabinety sprzedawców mienia i dziedzictwa wiekowego Polaków.”

    Kosciol XXl Panie to wszyscy wierzacy , a nietylko biskupi i hierarchia. Swiat poprawiali glownie ubodzy i cisi a nie utytlowani i uhonorowani. Jan P II pokazal jak byc skromnym i solidarnym i mimo ,ze stal najwyzej w hierarchii sluzyl wszystkim. Po takiej postaci + kardynale Wyszynskim trudno spodziewac sie ze szybko te pustke wypelnia inni.

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.