Właściwie to coraz trudniej się dziwić. Właściwie obserwator polskiej sceny politycznej powinien coraz częściej powtarzać słowa Koheleta – marność nad marnościami, wszystko marność – i ograniczyć się do opisu interesów. Bo o ideach i wielkich sprawach mówić i pisać, nie narażając się na śmieszność, przychodzi coraz trudniej.
Nie sposób zrozumieć polskiej sceny politycznej, odwołując się do wyraźnych pojęć, do ustalonych wzorców postępowania, do ideologii. Nie ma sensu badać, czym jest liberalizm, konserwatyzm czy socjalizm. Nie ma sensu czytać partyjnych programów i dokonywać interpretacji obietnic. Co jest w programie, a co nie, co jest istotne, a co drugorzędne, dyktuje chwila i przeciwnik polityczny. Jak on tak, to my tak, jak on w lewo, to my w prawo, jak on z tej mańki, to my go weźmiemy z tamtej – brzmi złota zasada.
Największe obniżki podatków w Polsce wprowadziły najpierw lewicowy gabinet SLD, a potem reprezentujący Polskę solidarną rząd PiS. W trakcie ostatniej debaty na temat podwyższenia podatków, zainicjowanej przez liberalnych zwolenników podatku liniowego, pierwszym, który wypowiadał się przeciw temu pomysłowi, był podkreślający swoją lewicową wrażliwość prezydent. Ten sam prezydent, tak blisko związany z prawicowym i konserwatywnym PiS, okazał się też nagle zwolennikiem sztandarowego pomysłu nowej lewicy, czyli parytetu dla kobiet. Choć, biorąc pod uwagę to, że głowa państwa wspomniała później o „parytecie 30-procentowym”, można sądzić, że Lech Kaczyński nie wszystko przemyślał. Podobnie Donald Tusk, który – kto to jeszcze pamięta – w swoim czasie ogłosił się zwolennikiem kastracji pedofilów, jako żywo pomysłu mającego z liberalizmem niewiele wspólnego. Inny przykład: przypominam, że jeszcze niedawno w imię walki z kryzysem obecny rząd gotów był naruszyć niezależność Narodowego Banku Polskiego.
Ale i tak owej zmienności poglądów i postaw nigdzie nie widać lepiej niż w przypadku sporu o media publiczne. Wszystko wskazuje na to, że dążąc do zmiany w telewizji publicznej, PiS zawarło potajemną umowę z SLD. Równie jasne zdaje się to, że PO, dążąc do utrzymania obecnego status quo, porozumiała się z LPR. I tak to liberałowie, by pokonać prawicowców, współdziałają z oskarżanym o neonazistowską przeszłość i brak kompetencji Piotrem Farfałem, a ostrzy – przynajmniej w gębie – antykomuniści z PiS dogadują się po cichu z Robertem Kwiatkowskim i Włodzimierzem Czarzastym.
Zabawne jest tylko, jak ci sami politycy muszą później tłumaczyć swoje postępowanie. A że, niestety, naiwnej publiczności nie można powiedzieć prawdy – robi się to, co robi, żeby wykończyć przeciwnika – raz po raz muszą przeczyć sobie. Ale to nie ma wielkiego znaczenia, skoro, jak dawno ustalono, pamięć wyborców jest krótka i nikt nie będzie sprawdzał, co kto mówił wcześniej.








Do Lesław B.!
Rozumiem Pana i cieszy mnie taka postawa! Zdrowo i szlachetnie jest nawiązywać do patriotyzmu zwł. młodych przedwojennych pokoleń, który w najtrudniejszym czasie wyraził się niezwykłym heroizmem i ofiarnością nie tylko na polach bitew. Dlatego boli mnie dzisiaj wyszydzanie Kaczyńskich, odwołujących się szczerze do tamtych tradycji i uwielbienie dla Tuska, dla którego polskość to choroba! Serdecznie Pana pozdrawiam.
solidarity# Pisze: 08/08/2009 o 13:35
Radziłbym okazać więcej szacunku dla opinii wygłoszonych przez bliskich śp. red. Dariusza Fikusa,
*** Zaczelem czytac Rzepe, kiedy jeszcze byla Rzepa Dariusza Fikusa. Stwierdzilem, ze nie ustepuje Neue Zürcher Zeitung, ktora nalezy do najlepszych gazet na swiecie, z olbrzymia przewaga nad niemiecka FAZ.
A potem nastaly rzady GG.
Po pewnym czasie przestalem praktycznie czytac Rzepa.
Naklad Rzepy spadl wtedy zdaje sie do okola 120 tys.
Przyszedl pan Lisicki. Rzepa zaczela przypomniac Rzepe Dariusza Fikusa. Nie tylko mnie, naklad wzrosl o dobre 30%.
Dlatego nie rozumiem decyzji bliskich Dariusza Fikusa.
Natomiat decyzja innych panow jest dla mnie jak najabardziej jasna.
Rzepa ma z malymi wyjatkami swietnych publicystow. I to jest najwiekszy kapital.
Informacja codzienna jest na bardzo zlym poziomie od czasu przejecia przez nowego wlasciela.
Jedna z glownych informacji pare tygodni temu, ktora mozna bylo przeczytac na pierwszej stronie dotyczyla wyscigow na szpilkach w Niemczech. To mowi wszystko.
Kwestia pogladow pana Nowaka na PiS jest zupelnie inna sprawa.
W niektorych punktach ma racje, w innych nie ma.
„Lewicowa wrażliwość” Lecha Kaczyńskiego przejawia się w ciągłym umacnianiu ogrodzeń i zasieków wokół rezydencji w Juracie.
Jak ratuję wspólny dobytek, i dołącza się do mnie mój wróg, to korzystam z jego pomocy. I nie wypominam mu w tej chwili legitymacji partyjnej.
do kamaz Pisze:
Twoje teksty (szczególnie ten powyżej) są takim efektem myśli intelektualnej, jak konstrukcja radzieckiej młockarni (po polsku zwanej cepem) efektem myśli technicznej uczonych radzieckich.
Zresztą „kamaz” pod którym piszesz swoje niepowtarzalne teksty, jako ruska ciężarówka jest świadectwem Twojej oryginalności.
Zwięzły komentarz redaktora Lisickiego pokazuje jakimi meandrami potrafi poruszać się partia, nawet tak mocno zideologizowana jaką jest PiS.
PO póki co umiejetnie żongluje między obiektywnymi problemami jakie przyniósł nam światowy kryzys, brakiem współpracy z opozycją, opozycyjną postawą prezydenta i własnymi ograniczeniami. Ale jak długo da się tak lawirować?
Natomiast to co paru czytelników tutaj wypisuje budzi to grozę, to śmiech, bo trzeba jasno powiedzieć, że z panami jak „fritz”, „swiadek” czy „vlad” żadna z istniejących partii nie potrafi ani siać ani zbierać!
Jak zwykle dobry artykul .
Przyznam tez ,ze i komentarze mieszcza sie w granicach przyzwoitosci ( moze nie wszystkie).
Dodam ze choroba obecnych parti politycznych jest ich
zardzewialy trzon personalny.
Juz dawno powinno sie podziekowac wielu politykom
ktorych widzimy od dwudziestu lat . Zaden z nich nie urosl do rangi
autorytetu ani krasnomowcy. Niestety mlodzi nie staraja sie skrystalizowac swoich pogladow i przejac paleczke.
Jesli Kaczynskim nie mozna zarzucic brak patriotyzmu. to niestety nie grzesza elokwencja polityczna.
Nie dziwie sie ze z powodu pierwszego i slabosci drugiego
byli latwym celem zagranicznych w polskim jezyku mediow.
Nawet w USA wlascicielem srodkow masowego przekazu nie moze byc nie obywatel USA . Wiec pan Murdoch musial przyjac czwarte obywatelsto. Nie wiem jak Polska ma byc niezalezna jesli media sa w rekach obcokrajowcow.
Na szczescie jeszcze mamy troche wolnosci w internecie.
Podoba mi sie tez wywiad z prof. .J. Nowak
Nie wnikam w jego przeszlosc ale podziwiam trafnosc jego terazniejszosci.
Szanowny Panie Redaktorze! Jestem za przeprowadzeniem naprawdę fachowej ankiety na temat telewizji publicznej, a głównie ustalenia komu tak bardzo na niej zależy, że nie może bez niej żyć. W komuniźmie wszystko było postawione na głowie, ale państwowa telewizja ( nie mylić z publiczną) w szerokim zakresie pełniła rolę kulturotwórczą, oświatową oraz najnormalniej w świecie także ideologiczną. Teatr dotarł pod strzechy… to prawda!!! Tylko te czasy się skończyły i nikt nie chce wypoczywać przy Hamlecie czy greckich tragediach. Teraz wiedzę czy kulturę zdobywa się na uniwersytetach, w bibliotekach, czytelniach, księgarniach, w teatrach, na koncertach na wycieczkach zagranicznych, w sieci, itp itd. Jestem przekonany , że jedynie marni politycy potrzebują podpierać się taką telewizją, zakże przyzwyczajeni do państwowego mecenatu twórcy również jej potrzebują. No a normalni ludzie? Normalni ludzie mają pilota i robią z niego użytek!
Do Gajowy Bronek!
To samo, co Pan Napisał o Fritzu, Vladym i o mnie, mógłbym napisać
z mojej pozycji o Panu. Ale co to daje? Mam swoje 86 lat doświadczenia, ojciec zginął w Oświęcimiu, kuzyn w Katyniu. Sam byłem w partyzantce. Moja żona ocalała z pogromów na Wołyniu. Jestem autentycznym świadkiem okupacji niemieckiej i sowieckiej, Holokaustu, zbrodni PRL-u. Nie różnię się od mojego pokolenia. Pokolenia AK, Gajcych, Baczyńskich. Mam skalę porównawczą losów Polski w moim czasie, jak i wymiarów moralnych i mentalnych znaczących postaci w tej epoce. A Pan, co reprezentuje? Pozdrawiam!
„Świadek”, no cóż, pańska droga życiowa upoważnia do wyostrzonej wrażliwości na pewne polskie problemy.
Tak czy owak, jesteśmy Polakami i nie możemy oddzielać się rowem.
Mam nadzieję, że doczekamy, choć nieco, lepszych czasów.
Dużo zdrowia i większej wiary w lepsze jutro!
Mysle ze @fritz jak zawsze ma racje! Wszystko trzeba zrobic aby PiS wrocil do wladzy i wyczyscil bagno w jakim tarza sie PO, PSL i ci wszyscy ktorzy nie darza szacunkiem Polski i wszystkiego co jest z Nia zwiazane!
Jak mawiaja amerykanie: @fritz „KEEP UP THE GOOD WORK”……………………and Alleluja do przodu !!!!
Sz.P. Świadek
Mniejsze wrażenie robią na mnie artykuły w Rzepie, najbardziej zaś oczekuję Pana opinii i cóż powiedzieć, są w stylu nauczania JP2.
Tak, jak mówił co znaczy czuwam: widzę dobro i zło, dobro mnożę, ze zła stale się poprawiam i nigdy nie idę z nim na kompromis, choćby i inni tak robili.
Otóż ma to przełożenie na konkret, jak Pan zauważa, nie układać się z SLD. Nigdy, przenigdy! B. Panu dziękuję.
Dobrze, że Pan jest, serdecznie pozdrawiam
Do Gajowy Bronek!
Nie mam zamiaru oddzielać się rowem od kogokolwiek. Ja po prostu tęsknie do takiej Polski, jaka była przed wojną, ale bogatszej i jeszcze lepszej. Jeszcze bardziej oddanej wspólnej sprawie narodowej. Ojciec mój nie należał do żadnej partii, a mimo to był szanowany w rodzinnym mieście, jak i przez władze za prawdziwie społeczną działalność. My wszyscy, wówczas młodzi, tak jak i ludzie starsi żyliśmy Polską! Za partiami nie przepadam, ale aktualnie, tak jak poeta Rymkiewicz, echo tamtego umiłowania sprawy narodowej (bez szowińizmu), znajduję u Kaczyńskich. Uprzejmie pozdrawiam!
„JerzyFan”, podobnie jak pan, nie rozumiem zbawczej, mesjanistycznej i kulturotwórczej roli państwowego Radia i Telewizji w moim życiu, anno domini 2009.
Te państwowe media są potrzebne politykom i co ważne, wszelkiej maści nieudacznikom „robiącym” w dziale kultura.
Ci „artyści”, głośno upominają się o swoją działkę na państwowym etacie gdyż brak talentu nie pozwolił im zaczepić się w żadnym z wielu ośrodków komercyjnych.
Stąd pochodzi ich tak mocne parcie, żeby obdarować nas „gwarantowanej” jakości twórczością kulturalną. Gwarantowanej przez nich!
Świadek Pisze: 08/08/2009 o 11:26
W jednym tylko nie zgadzam się z Fritzem. Mianowicie, PIS w żadnym razie nie powinien stowarzyszać się, choćby tylko taktycznie z postkomuną. W niczym!
*** Problem polega na tym, ze jak slusznie napisales wczesniej, Narod ulegl presji postkomuny.
TVP jaka by nie byla, o ile nie jest w rekach PO, tworzy ona jednak chociaz minimalna przeciwwage do prywatnych, postkomunistycznych mediow majacych te same cele polityczne co Tusk.
Chociazby w szerzeniu kultury jednak zmuszajacej do zastanowienia sie nad caloscia polityki Tusk.
Te zastanowienie sie w polaczeniu z paroma innymi programami i informacjami przeklada sie na pare procent glosow dla PiS.
One zadecyduja o nastepnym skladzie sejmu a wiec i rzadzie.
Pozostawienie TVP w rekach PO oznaczaloby utrate tych glosow.
Akurat w tym przypadku SLD ma identyczny interes, dobry w sensie demokracji.
Stad ten sam cel spowodowal posuwanie sie w tym samym kierunku.
UWAGA: to jest zasadnicza roznica do znalezienia wspolnego celu, kompromisu politycznego aby stworzyc koalicje. To rzeczywiscie byloby nie do zaakceptowania. Ale sytuacja jest dokladnie odwrotna.
Serdecznie pozdrawiam
# jechu Pisze:
07/08/2009 o 20:48
Szanowny Panie Lisicki,
czuje sie troche zazenowany, pisze pan o politykach, mezach stanu,
jakos z lupa i lornetka nie znalazlem zadnego godnego tej nazwy.
Pewnie mam wade wzroku.
jechu
Zdejmij klapki
z lornetki
Nowi mezykowie stanu nie rzucaja sie w oczy, small is beautiful!!!
wiekszosc wynaturzen w polskie polityce da sie prosto wytlumaczyc slupkami wynikow badan opinii publicznej.
dlatego klasa rzadzaca en masse jest za a nawet przeciw.
poza tym w kraju mamy lewice laicka (SLD), lewice pobozna (PiS z dodatkammi), jedynie UPR zbliza sie do pogladow partii prawicowych.
Polskiej Ayn Rand nawet jechu nie dostrzegl.
PSL domaga się cen sugerowanych na produktach spozywczych wszędzie wietrząc spisek speklulantów aby odwrócić uwagę opinii publicznej od żerowania na KRUS. Może na podobieństwo puszczać na pasku wynagrodzenie za występ gadających na ekranie głów lub na jakiej innej stacji można obejrzeć podobny program za mniejsze pieniądze. A może telewizor z funkcją wrzuć monetę aby nadawca dostawał zapłatę przed obejrzeniem programu jak będzie logo MISJA. Skąd ta „priwyczka” jak mawiali starożytni Słowianie,że na słowo misja ludzie łapali się za sakiewki/vipowcy/ lub chowali kaczki i kury /biedniejsi/. Podobnie dzisiaj, misja dawaj abonament to gorzej niż komornik. Na tym tle nowa magdalenka medialna towarzyszy z PIS i SLD zjednoczyła lewicę przeciwko „prawicowej” Trwam. jedni dojrzali do Magdalenki 20 lat temu inni dopiero teraz. Pierwszą okrzyknięto kolaboracją druga dojrzewaniem do kompromisu. A kto tu miał refleks polityczny ? Znowu Wałęsa i Kiszczak w ramach agenta i centrali sami ze sobą ? Kompromis wymaga dwóch stron. W „magdalence medialnej” jest tylko lewica frakcyjna czyli znowu powtórka z rozrywki. Komunę obalili w ramach wewnętrznych sporów swoi dla picu a Farfała też ale Wałęsę zastąpił PIS. Jaka ta komuna silna zmienia tylko partnerów jedzących z ręki. Po co te szopki z Jaruzelskim.który jako Polak powinien być broniony jak Kamiński z pinochetem łącznie. Nie wyrzucał komunistów z samolotu a pokazał gest Kozakiewicza Moskwie ale nikt mu nie wierzy nawet towarzysze z PIS. Tak sobie myślę, towarzysze wszystkich partii łączcie się na początek w mediach.
palikot, misiak,gras to chlopcy z ferajny tuska niesamowicie sympatyczni dla prywatnych mediow;tvn.polsatu.gw;.media publiczne powstaly za tkzw; komuny z podatkow ,wszystich pracujacych i powinny pozostac publiczne,ferajna precz z lapami od dorobku spoleczenstwa
nie wierze zeby „udalo sie” zlikwidowac media publiczne-byloby to sprzeczne z zasadami obowiazujacymi w Europie-pewnie bedzie sie to slimaczyc do czasu az wszyscy zainteresowani wezma „co im sie slusznie nalezy”..
Przykre,gdy człowiek mający tak lekkie pióro staje się arogantem ,a o pseudo dowcipnym wydzwięku tekstu lepiej nie wspominać.
zawsze mialem odczucie, ze polityka – w kazdym kraju – kieruja grupy interesow, a tzw. etykietki sluza tylko opisowi i lepszemu zrozumieniu tego wszystkiego co sie dzieje.
wydaje mi sie, ze chodzi tylko o to, zeby te interesy byly reprezentowane w sposob otwarty…
czego nie moge zrozumiec w polskiej debacie, to tak malej ilosci pragmatyzmu, a tak wielkiej dawki ideologii i „wielkich slow”…
dlaczego od politykow oczekujemy np. postepowania wg. pewnych zasad i norm, czy tez oczekujemy, zeby byl slowny i spojny z tym, co powiedzial wczesniej…
polityk ma byc skuteczny, ot i tyle
natomiast my – wyborcy – powinnismy poprzez wybory i wszelkie ruchy spolecznosciowe, cenzurowac zachowania i dzialania politykow.
postarajmy sie moze tak zmienic system instytucji politycznych, zeby byl jasny i otwart (jak tylko sie da), glosujmy na politykow, a nie na partie i wtedy sie moze dorobimy polityki opartej na pragmatyzmie, polityki, ktora bedzie dzialala, a nie obiecywala itd.
ideologie, to cos, czego mamy zbyt duzo, a nie czegos, czego nam brak!
my – w mojej ocenie – potrzebujemy sprawnych mechanizmow dzialania i oceny calego systemu politycznego!
pozdr
Do Fritz!
Jak na razie TV publiczna jest raczej trutką niż odtrutką na nadal wcale niemałe wpływy postkomunistyczne w kraju. Jej posłannictwo kulturalne, historyczne jest prawie żadne, jeśli nie liczyć fragmentarycznych wycinków, serwowanych w głębokiej nocy! TVP za dnia ocieka szmirą, pełną resentymentów prl-owskich! To nie jest firma godna wolnej Polski!. PIS nic tu nie zmieni, skoro nie zmieniło nic za swoich rządów. SLD – już tylko zbliżając się w tej kwestii do PIS, przyprawia temu drugiemu fałszywą twarz. W finale, gdy się wzmocni, a wzmocni się na pewno przy dzisiejszym stanie samowiedzy narodu, gdzie coraz częściej przejawia się tęsknota za PRL-em – albo znów sama sięgnie po władzę, albo wespół z PO, pokrewnej jej duchowo i powiązanej z nią szemranymi interesami. Przecież to widać i słychać! W tej sytuacji PIS, jeśli chce, aby w jakimś pozytywnym przełomie przyszłości jej wizerunek nabrał zbawczego znaczenia, musi pozostawić po sobie nieskazitelną pamięć! Dlatego żadnej współpracy z SLD. Dzisiejsza TVP nie jest warta takiej ceny, a cóż dopiero, w znacznej części, obałamucony i zdezorientowany naród. PIS po prostu głośno powinno głosić prawdę (jeśli jest zdolne), ponieważ tylko prawda prędzej czy później zwycięży! Jak na razie wikła się w małostkowe, niejasne, zacietrzewione gierki, sprawiające coraz bardziej wrażenie osobistej, ambicjonalnej wojenki. Niestety, to nie jest przymiot prawdziwej wielkości, zdolnej – tak, jak JP II, pociągać wielkie rzesze i oświetlać im drogę ku lepszej przyszłości! Proszę Pana, małe ustępstwo na rzecz zła, nieodmiennie pociąga za sobą fatalne skutki! Dziś trzeba nam ludzi wielkich bezwzględną i bezkompromisową prawdą, aby przezwyciężyć dziejące się zło, takich, jak nasz męczennik narodowy – ks. Popiełuszko! Proszę to przemyśleć! Serdecznie pozdrawiam.
Świadek Pisze: 09/08/2009 o 13:57
Do Fritz!
Jak na razie TV publiczna jest raczej trutką niż odtrutką na nadal wcale niemałe wpływy postkomunistyczne w kraju. Jej posłannictwo kulturalne, historyczne jest prawie żadne, jeśli nie liczyć fragmentarycznych wycinków, serwowanych w głębokiej nocy! TVP za dnia ocieka szmirą, pełną resentymentów prl-owskich! To nie jest firma godna wolnej Polski!. PIS nic tu nie zmieni, skoro nie zmieniło nic za swoich rządów.
*** Masz calkowicie racje. Pytanie, czy jednak te resztki nie sa lepsze od nic.
Co do zmian w TVP w czasie PiS. PiS mial pecha z pierwszym szefem, Wildsteinem, ktory podszedl do zadania w sposob wrecz dziecinnie naiwno-idealistyczny.
Dlatego nie bylo zmian.
Odnosze wrazenie, ze Wildstein w miedzyczasie dojrzal i bylby lepszym szefem TVP.
Telewizja w rekach PO bylaby z cala pewnoscia gorsza alternatywa niz obecna sytuacja.
Co do geby SLD.. ci ktorzy ja zaakceptuja nie akceptujac geby Giertycha, LRP, z ktorym dotychczas PO sojusz utworzyla, sa i tak straceni.
pozdrawiam
Do Absolwentka UW!
Bardzo dziękuję za uznanie! Moją przewodnią myślą, jest potwierdzony przez historię fakt, że masy ludzkie nieodparcie pociągają tylko postaci wielkiego formatu zarówno w złem, jak i w dobru. Ci pierwsi, jak np. Lenin, Stalin, Hitler prowadzą ludzkość
ku przepaści, powodując niewyobrażalne i bezsensowne cierpienia, ci drudzy – przeciwnie! Jest to ludzki wymiar odwiecznej walki między złem a dobrem. Warto jest stawać po stronie dobra, gdyż w przeciwieństwie do zła, tylko ono buduje! Natomiast zło zawiera w sobie samoniszczący pierwiastek destrukcji! Patrząc na dzieje własnego narodu z tej perspektywy, bardzo ważne jest nauczyć się dostrzegać, elementy tej kosmicznej walki w społeczeństwie i dostrzegać, wbrew fałszywym sugestiom i pozorom, kto po której stronie stoi!. Zawsze aktualne jest: Po czynach ich poznacie!
Serdecznie pozdrawiam.
Ewentualna koalicja PiS – SLD wzmocni Tuska i PO. Część wyborców SLD (ciekawe tylko jak duża?) nie wybaczy Napieralskiemu sojuszu z braćmi i zagłosuje na PO. Jest w końcu w SLD frakcja Olejniczaka której nie po drodze z PiS-em. A tak na marginiesie – czy Napieralski wie że następnego dnia po zawarciu umowy bedzie miał założony podsłuch? Tacy to już są ci bracia i nie ma zlituj się.
@ Swiadek:
>> Interesuje mnie, czy np. wybór Kwaśniewskiego na prezydenta Polski niepodległej, zgoda na rządy Millera, fascynacja autorytetami GW z Maleszką na czele, są … trafnymi wyborami narodu polskiego
Wybor Kwasniewskiego byl lepszy niz Kaczynskiego. Kwasniewski milal swoje wady, ale reprezentowal nasz kraj z pewna klasa. Prosze spojrzec na zaangazowanie Kaczynksiego w konflikt w Gruzji. Jego jednostronna i falszywa ocene sytuacji (Gruzja rozpoczela konflikt na Kaukazie)…
Rzady Millera byla konsekwencja slabych rzadow AWS i tyle. Gdyby cala owczesna „Solidarnosciowa” strona ow rzad popierala nie byloby rzadow SLD. Ale SLD chyba jest dobre skoro teraz zawiera z nim koalicje PIS?
O jakiej fascynacji pan mowi? Zaloze sie, ze jakby zrobic badanie opinii publicznej to 95% poleczenstwa nie wiedzialoby kto to jest Maleszka?
Czym rozni sie Maleszka od SLD Napoieralskiego, z ktorymi PIS weszlo w koalicje medialna?
A Papież z wehrmachtu gorszy od dziadka Tuska i prowadzi do przepaści jak hitler. Tak sobie myślę o modlących się za obce głowy państwa.
Do Michal 1 i Stanisław!
Po co owijać w bawełnę? Obaj Panowie szczerze i odważnie przyznajcie, że po drodze Wam było z PRL, a nie – w czym przyznaję Wam rację – niekompetentnymi rządami postsolidarnościowymi, a jeszcze bardziej pod górę, z rządem Kaczyńskich, który, co prawda głównie słownymi deklaracjami, napędził jednak, takim jak Wy, niemało strachu! Wyobrażam sobie z jaką satysfakcją Stanisław zburzyłby do gołej ziemi Watykan i wszystkie katolickie kościoły, gdyby rozporządzał odpowiednimi środkami, a nie zaledwie stereotypowym, poszczekiwaniem na łamach Rzeczpospolitej. Ciągnie wilka do lasu, oj ciągnie! W porównywanie patrioty i antykomunisty Kaczyńskiego z komuchem, czyli zdrajcą Polski na rzecz wrogiego mocarstwa, to nie do mnie Panie Michal 1!
Miało być: Z porównywaniem
@ Fritz:
Co do geby SLD.. ci ktorzy ja zaakceptuja nie akceptujac geby Giertycha, LRP, z ktorym dotychczas PO sojusz utworzyla, sa i tak straceni.
Sojusz z Giertychem utworzylo PIS. Pan Farfal zostal szefem TVP poniewaz poparlgo Kaczynski, nie TUSK. Prosze nie przeklamywac faktow Herr Fritz
„zdziwiony”, a o pragmatyźmie to na tym forum się nie pisze.
Przed chwilę red Wildstein zwinął swój blog dotyczący Powstania. Pewien koleś zwracający się do niego, per Bronku, finał Powstania nazwał „zwycięstwem z opóźnionym zapłonem”.
Trzeba się dobrze najarać zdrowemu osobnikowi, żeby nadążyć za takim tokiem rozumowania.
A wracając do tematu to w tym miejscu pisze się, że państwo musi być silne i „zbudowane na skale” a nafaszerowanie ideologią jest tak istotne jak wypełnienie kaczki farszem, według pewnej receptury.
Zaś ta reszta o którą pan chciałby zapytać, jako o istotę sprawy, to dla narodowych konserwatystów stanowi tylko imponderabilia.
@Stanisław
Fritzowi zdarza sie powiedzieć coś ciekawego.A Tobie – nie.Zrób coś, żebym nie musiał przewijać Twoich wypowiedzi zatytułowanych „Stanisław”.Bo – to nudne.
Najwieksza nagroda należy się „Świadkowi” i „Starej babie” Woman – first.Szanowny „Świadek” uszanuje.
@ Swiadek
Z maksymalnym szacunkiem do Pana (jakkolwiek ja niewiele Panu ustępuję – z wyjątkiem wieku) ale prosze o odpowiedz na jedno jedyne pytanie. Jak Pan ocenia wielokrotne stwierdzenia najważniejszych liderów PIS-u o braku jakichkolwiek kwalifikacji (także merytorycznych ) w rządzie koalicji . Ten argument zaczął być masowo uzywany po raz pierwszy juz po 1/2 roku i mimo iz „koń jaki jest każdy widzi” (nawet niezalezne i zagraniczne opinie są zdecydowanie pozytwne) a PIS cały czas – tak samo. Nawet garbatemu nie wypomina się garbu ( conajmniej przez grzeczność) a tu mamy do czynienia z opiniami całkowicie egotycznymi. Tu nawet instynkt samozachowawczy , że o kindersztubie nie wspomnę , powinien dyktować inne zachowania. To oczywiscie nie dyskwalifikuje wielkiego patriotyzmu formacji , ale jednak u niektórych , moze go postawić pod znakiem zapytania. Jak do chwili obecnej tak to własnie działa . Czy Pan więc jest pewien absolutnie i nieodwołalnie , ze szczesliwie ulokował swoje sympatie a moze jednak nie ? Tak zwana wierność bezwarunkowa nie zawsze jest pozyteczna dla całej zbiorowości. W każdym razie zbiorowość wykazała istotną zmianę preferencji ( w wyborach) i dalej to trwa. Moze warto sprawy przemyśleć, słuchajac też Dorna, prof R Nowaka i kilku innych (moze renegatów a moze jednak ludzi myslących praktycznie) . A generalnie proponuję oceniać nie ludzi a raczej ich dzieła. Co do muzeum to sprawa w pełni trafiona i dla Polski niezbędna. Ale to niestety dzieło jedyne i nie wydaje się takie znowu trudne do realizacji w Polsce wolnej. Kilka poprzednich i następnych rządów tez się za robotę brało i to za dzieła znacznie trudniejsze w realizacji , mam na myśli reformy , które sa niezędne a ciągle jestesmy „daleko w polu”. Patrząc szerzej widać więcej a jest tego sporo (do zobaczenia i naprawy)
do fritz ->
odnosnie tekstu Orzechowskiego:
„(…) Platforma Obywatelska widzi wszystko „oddzielnie”. Nie rozumie, że efektem zniesienia abonamentu będzie zmarginalizowanie i zniszczenie publicznych mediów. A z kolei skutkiem tego będzie upadek kultury i sztuki, za którym pójdzie powszechne schamienie społeczeństwa.”
jak mam rozumiec z tekstu p. Orzechowskiego, bez telewizji publicznej kultura i sztuka upada, a spoleczenstwo chamieje…
piszac bardzo wulgarnie – w takim razie kim jest np. Sienkiewicz?! toz to tel.publi. wtedy nie bylo… rozumiem zatem, ze jest on wykwitem upadlej kultury i sztuki?
coz…jakkolwiek bym sie nie staral czytac tekstu p. Orzechowskiego, to wydaje mi sie, ze jest tam kilka mysli, w ktorych logika jest jakas dziwna i malo (mnie) przekonywujaca…
czytajac Pana polemike z niejakim kamazem moge tylko powiedziec, ze jak dla mnie Arystoteles mial racje
prawda jest pewnie gdzies pomiedzy…
media publiczne moga sluzyc szczytnym celom, jednak w naszej rzeczywistosci czesto sa wylacznie instrumentem sluzacym do „rozgrywek politycznych”.
przykre natomiast jest to, w jaki spsob zostala skomentowana (przez kamaza) Pana wypowiedz…
chcialoby sie, zeby choc na tym forum wypowiedzi trzymaly pewien poziom…
chyba mozna sie rowniez mylic?!
mam odczucie, ze (wliczajac tekst p. Orzechowskiego) zbyt czesto, gdy toczymy dyskusje i nie zgadzamy sie z pogladami innych, uwazamy ich za polinteligentow itp.
chyba jeszcze mozna miec swoje zdanie, prawda?!