Właściwie to coraz trudniej się dziwić. Właściwie obserwator polskiej sceny politycznej powinien coraz częściej powtarzać słowa Koheleta – marność nad marnościami, wszystko marność – i ograniczyć się do opisu interesów. Bo o ideach i wielkich sprawach mówić i pisać, nie narażając się na śmieszność, przychodzi coraz trudniej.
Nie sposób zrozumieć polskiej sceny politycznej, odwołując się do wyraźnych pojęć, do ustalonych wzorców postępowania, do ideologii. Nie ma sensu badać, czym jest liberalizm, konserwatyzm czy socjalizm. Nie ma sensu czytać partyjnych programów i dokonywać interpretacji obietnic. Co jest w programie, a co nie, co jest istotne, a co drugorzędne, dyktuje chwila i przeciwnik polityczny. Jak on tak, to my tak, jak on w lewo, to my w prawo, jak on z tej mańki, to my go weźmiemy z tamtej – brzmi złota zasada.
Największe obniżki podatków w Polsce wprowadziły najpierw lewicowy gabinet SLD, a potem reprezentujący Polskę solidarną rząd PiS. W trakcie ostatniej debaty na temat podwyższenia podatków, zainicjowanej przez liberalnych zwolenników podatku liniowego, pierwszym, który wypowiadał się przeciw temu pomysłowi, był podkreślający swoją lewicową wrażliwość prezydent. Ten sam prezydent, tak blisko związany z prawicowym i konserwatywnym PiS, okazał się też nagle zwolennikiem sztandarowego pomysłu nowej lewicy, czyli parytetu dla kobiet. Choć, biorąc pod uwagę to, że głowa państwa wspomniała później o „parytecie 30-procentowym”, można sądzić, że Lech Kaczyński nie wszystko przemyślał. Podobnie Donald Tusk, który – kto to jeszcze pamięta – w swoim czasie ogłosił się zwolennikiem kastracji pedofilów, jako żywo pomysłu mającego z liberalizmem niewiele wspólnego. Inny przykład: przypominam, że jeszcze niedawno w imię walki z kryzysem obecny rząd gotów był naruszyć niezależność Narodowego Banku Polskiego.
Ale i tak owej zmienności poglądów i postaw nigdzie nie widać lepiej niż w przypadku sporu o media publiczne. Wszystko wskazuje na to, że dążąc do zmiany w telewizji publicznej, PiS zawarło potajemną umowę z SLD. Równie jasne zdaje się to, że PO, dążąc do utrzymania obecnego status quo, porozumiała się z LPR. I tak to liberałowie, by pokonać prawicowców, współdziałają z oskarżanym o neonazistowską przeszłość i brak kompetencji Piotrem Farfałem, a ostrzy – przynajmniej w gębie – antykomuniści z PiS dogadują się po cichu z Robertem Kwiatkowskim i Włodzimierzem Czarzastym.
Zabawne jest tylko, jak ci sami politycy muszą później tłumaczyć swoje postępowanie. A że, niestety, naiwnej publiczności nie można powiedzieć prawdy – robi się to, co robi, żeby wykończyć przeciwnika – raz po raz muszą przeczyć sobie. Ale to nie ma wielkiego znaczenia, skoro, jak dawno ustalono, pamięć wyborców jest krótka i nikt nie będzie sprawdzał, co kto mówił wcześniej.








Szanowny Panie Lisicki,
czuje sie troche zazenowany, pisze pan o politykach, mezach stanu,
jakos z lupa i lornetka nie znalazlem zadnego godnego tej nazwy.
Pewnie mam wade wzroku.
jechu
Myślę, że koalicja medialna PIS-SLD ma szansę przekształcić się w koalicję rządową po następnych wyborach.
Tylko tym razem PIS będzie musiał zaoferować nieco więcej niż Samoobronie i LPR. Napieralski wie, że SLD może skończyć jako przystawka PIS i dlatego będzie się pewnie chciał jakoś zabezpieczyć – np. objąć kontrolę nad częścią służb specjalnych.
Pisze Pan redaktorze: „Wszystko wskazuje na to, że dążąc do zmiany w telewizji publicznej, PiS zawarło potajemną umowę z SLD. Równie jasne zdaje się to, że PO, dążąc do utrzymania obecnego status quo, porozumiała się z LPR.”
Chyba jednak niezupełnie tak. PiS sią co prawda musiał dogadywać z SLD, ale PO nie musi palcem w bucie kiwnąć, by zachować ten, wygodny dla niej, status quo. A już na pewno nie musi się dogadywać z LPR. Wykorzystanie takkiej sytuacji – nie świniąc się przy okazji – to marzenie każdego polityka.
Skoro Tusk dostał Farfała w prezencie od PiSu, dlaczego miałby go teraz w interesie PiSu zwalczać?
Gdyby to robił, miałby Pan prawo napisać, że jest marnym politykiem.
Smune to-to… Czy Polska Prawica w ogole jeszcze dycha?
Zgadzam się – szególnie brakuje nam otwartej lini podziału na liberałów gospodarczych i socjalistów.
Moim zdaniem taki podział sceny politycznej najlpeij by służył rozwojowi kraju … lecz zgodze się iż nasi politycy już dawno oderwali się od ideii i grają w różne taktyczne gierki …
„pamięć wyborców jest krótka i nikt nie będzie sprawdzał, co kto mówił wcześni”
Myślę, że znajdzie się wielu z dobrą pamięcią. Tylko czasem z przyczyn obiektywnych trzeba plany zmieniać. I to też trzeba brać pod uwagę.
żaden podział polityczny nie służy rozwojowi kraju służy mu tylko jedność w imię wspólnego dobra nie widziałem żeby jakiemuś krajowi słuzył podział słuzy tylko illuminatom do sprawowania władzy nad tłuszczą
Dziwne… np. media publiczne. Nierzad Tusk dazy do ich likwidacji..i prawie ja osiagna. Likwidacja mediow jest olbrzymim niebezpieczenstwem dla stanu kultury w Polsce. I demokracji rowniez.
PiS chce media publiczne uratowac przed zaglada. I nie tylko PiS. je zachowac, zreszta nie tylko PiS, rowniez miedzynarodowe organizacje, takie jak (cytat:, link ponizej) OBWE, Europejska Unia Nadawców (EBU) oraz znana organizacja obrońców praw człowieka – Article 19.
Tworcy okreslaja rzady Tusk jako dyktature polinteligentow.
http://www.rp.pl/artykul/9133,344928_Orzechowski__Dyktatura_polinteligentow.html
Ratunkiem przed likwidacja byl i dalej jest Prezydent Lech Kaczynski. Jezeli przegra wybory, to nie media publiczne zostana blyskawicznie zlikwidowane.
SLD rowniez zdaje sobie chyba po raz pierwszy sprawe po zlamaniu zawartej umowy o finansowaniu mediow publicznych, z tego, ze Tusk rzeczywiscie dazy do ich likwidacji.
W tej sytuacji PiS i SLD rzeczywiscie robia cos dobrego. Probuja ratowac media publiczne.
Pan Lisicki oczekuje ze beda sie z tego tlumaczyc.
Akurat w tym przypadku obydwie partie stanely na wysokosci zadania. Brawo.
Zwlaszcza ze po drugiej stronie stoi sojusz… PO z LRP, ktorego celem jest wlasnie mediow wykonczenie.
Miedzy PiS i PO jest zasadnicza roznica celow, ktora uniemozliwia wspolegzystencje.
To jest roznica miedzy celami III RP a IV RP.
Celem III RP jest calkowita integracja Polski w Uni, poleggajaca na praktycznie na rezygnacji z wlasnej suwerennosci, ma stac sie czyms w rodzaju landu z symbolicznym rzadem z symbolicznymi uprawnieniami, z wynaradawiana ludnoscia. Przeciez w tej chwili Polacy nie maja najmniejszego pojecia, jaka odrebna cywilizacja tworzyla Polska Kultura na olbrzymich terenach Europy przez ponad 300 lat.
Celem IV RP jest wlasnie zachowanie suwerennej Polski i Polakow dumnych ze swojej historii. A jest ona doprawdy bardzo piekna… tylko ze absolutnie nie znana w wyniku wynaradawiania spoleczenstwa.
Dlatego wlasnie wybor miedzy PiS i PO oznacza wybor miedzy zachowaniem Polskosci, Polski i Polskiej Kultury albo po prostu zgode na wynarodowienie, na stanie zastapienie wlasnej tozsamosci inna tozsamoscia, po prostu stanie sie zombis bez wlasnej przeszlosci.
P.S. Jak sie rozbudza swiadomosc narodowa, patriotyzm i nacjonalizm pokazuja wrecz w sposob przykladowy Niemcy.
Nacjonalizmu nie wolno mylic z szowinizmem.
Bez nacjonalizmu zaden narod nie moze istniec.
Szowinizm jest rodzajem faszyzmu.
P.S. Wszystkie partie, dla ktorych Polska suwerenna jest wartoscia, z ktorej nie wolno zrezygnowac, sa partiami IV RP.
Partie, ktore chca Polske rozpuscic, suwerennosc jest bezsensem, sa partiami III RP.
A wiec wszystkie partie lewicowe z SLD na czele i powstajaca partia Piskorskiego rowniez.
Panie Redaktorze,
dziwi mnie, ze dopiero teraz Pan dostrzega to, co Pan opisał w felietonie. Taki stan rzeczy trwa w Polsce już kilkanaście lat i pewnie będzie jeszcze trwał długo więcej.
Nasze partie polityczne nigdy nie były partiami opartymi na jakiś przemyślanych i głebokich ideach (za wyjątkiem kilku parti, które raczej do dużych się nie zaliczają), natomiast zawsze były to reprezentacje grup interesów (dorażnych).
Po za tym pisze Pan, o „prawicowym i konserwatywnym PiS”, o „liberalnej” PO. To chyba jakiś żarcik Pański…? Od kiedy to PiS jest prawicowe? Od kiedy jest konserwatywne? Podobnie jest z liberalizmem PO – jak ktoś się przedstawia jako liberał, to proszę mu tak nie wierzyć od razu na słowo, ale raczej popatrzyć się na to, co on robi. Czasem jest to trudniejsze niż przyklejanie etykietek. A potem się dziwowanie, że ten PiS, który niby miał być taki prawicowy, nie pasuje do wydumanego przez Państwa dziennikarzy obrazu świata.
W Polsce – przepraszam że się powtarzam – nie ma partii politycznych (przynajmniej takich, które się liczą). Są grupy interesów, są róźne lobbies, kluby towarzyskie, gangi gospodarcze, mafie i rózne inne tego typu organizacje ale NIE MA partii politycznej. Nie ma poważnej prawicy ani nie ma prawdziwej lewicy. Jak ktoś nie wierzy, to proszę poczytać troszkę o historii myśli politycznej i porównać tak nabytą wiedzę z naszą rzeczywistością.
Pozdrowienia.
@ Jechu
Prawie zgoda ale co dalej , czy tylko zostały takie brylanty jak Pan i jak je wyizolować a następnie oprawić w Platynę ? Mało tego będzie i jeszcze wypada przechowywać Je w sejfie. Czarno to widzę , musimy szukać rozwiazań praktycznych a może kolejne rozbiory ? Tak światli jak Pan powinni częściej proponować generalia , tego nam wszak trzeba a Pan tak wiele wie i rozumie.
Bardzo to ladne co Pan Redaktor napisal, szkoda ze nie nazwal Pan tego wszystkiego po imieniu, przeciez wiadomo co jest co, przedewszystkim z jednej strony zwykla glupota i zadufanie w sobie , z drugiej gnusnosc i brak zdecydowanego dzialania. Jak tu ktos napisal nawet uzywajac lupy czy lornetki nie mozna znalesc politykow z prawdziwego zdarzenia, sa tylko egotycy, pajace, gadacze bez sensu, egoisci dbajacy tylko o interes wlasnego ugrupowania jakby to bylo jakas swietoscia, a gdzie jest dobro narodu i jego przyszlosc, gdzie te postacie, ktorych by mozna z pelna odpowiedzialnoscia nazwac prawdziwym mezem stanu i ktoremu mozna by bylo w pelni zaufac, i tyle.
Z powazaniem
Podobne obserwacje opublikował S. Michalkiewicz 5.08.09 w artykule „Kroczem do polityki”
Cytuję:
„Na przykład koalicje rządowe w Polsce powstają dopiero po wyborach, przed którymi poszczególne partie przekonująco dowodzą, że konkurenci to banda złodziei, a już na pewno – idiotów.(…)
Ale po głosowaniu, kiedy trzeba tworzyć rząd, partia złodziei idzie na kompromis z partią idiotów i w rezultacie powstaje rząd najlepszy z możliwych”.
Dlatego lepiej analizować wyniki rządzenia, niż dawać się nabierać na obietnice wyborcze lub propagandę sukcesu.
J K – uwaza, ze aby osiagnac swoj cel trzeba miec wladze. Problem jednak w tym, ze wtedy trzeba sworzyc rzad koalicyjny ktory uzyska wiekszosc parlamentarna, zas w naszych realiach – o czym wiemy z historii – taki rzad zawsze bedzie dla PiS – u kula u nogi i po krotkiej przebiezce, skonczy sie to utrwaleniam III RP. A swoja droga III RP zniszcza jak uprzednio badz potezni sasiedzi, badz demografia i gospodarka.
jako wyborca PIS całkowicie rozumiem dogadanie się z SLD.
… a co mieli dalej być ostrzeliwani w mediach przez ludzi LPR-u, gdzie Tuska kreowano na męża stanu
” ” Często twierdzi się, że głosowanie na Prawo i Sprawiedliwość to obciach. Śmiem twierdzić, że jest inaczej – że głosowanie na Platformę Obywatelską to szczyt obciachu. Dlaczego?
Bo żeby opowiedzieć się dziś po stronie partii Kaczyńskiego trzeba mieć odrobinę niezbędnej odwagi i charakteru. A nawet charakterku! Podczas gdy do głosowania na PO można podejść zupełnie bezrefleksyjnie – wystarczy zresetować umysł i dać się poprowadzić mediom. A bezmyślność jest najbardziej obciachowa, zwłaszcza dla kogoś aspirującego do miana inteligenta czy też przedstawiciela klasy średniej. Bo ci, którzy głosują na PO z tego właśnie powodu, że sądzą, iż zapewnia im to automatyczny akces do grona wykształconych i światowych, mają nadzieje, że od razu po oddaniu głosu na partię Tuska będą ładnie pachnieć, uchodzić w oczach innych za ludzi potrafiących posługiwać się sztućcami i zaliczać się do lepszych, niż są w istocie. W tych swoich staraniach przypominają mi Molierowskiego pana Jourdain, który za wszelka cenę chciał zostać w szybkim czasie szlachcicem.
Głosowanie na PO w tym właśnie celu jest tak obciachowe jak:
- słuchanie Rubika i jazzowych kolęd
- zamieszczanie na Naszej Klasie fotek z wakacji w Egipcie lub w Turcji
- organizowanie kinder-party w Macdonaldzie
- wzdychanie za spacerem po krakowskim rynku i za jego atmosferą
- popapranie się w sushi-barze
- klaskanie po wylądowaniu samolotu
- czytanie Witkowskiego i Dehnela
- wyciąganie mankietów koszul ze spinkami na 10 cm przed rękaw marynarki
- prostowanie małego palca przy piciu wina lub kawy
- przekonanie, że ks. Tischner był autorem pojęcia „homo sovieticus”
- mówienie „okres czasu”, „cofnąć się do tyłu”, „podskoczyć do góry” albo „zejść na dół”.
Jeśli ktoś serio chciał glosować na PO, bo miało go to czynić kimś bardziej obytym i bywałym, to niech dalej rechocze, oglądając przezabawne dialogi w „Szkle kontaktowym” i pęka z rozpuku na dźwięk sformułowań „ojciec dyrektor” lub „TV Trwam”. Miłego wycia, panie Jourdain. ” „
Ma Pan oczywiście rację, że żadna tam ideologia, czy programy – one nie mają najmniejszego znaczenia. Chodzi o władzę i konfitury stąd płynące.
Polska scena polityczna, to konglomerat: mafii, koterii i układów, gdzie partie polityczne – zakładane i sterowane przez bezpiekę – są tylko „biletem” do tego „cyrku”.
Polaków traktuje się jak pożytecznych idiotów, którzy potrzebni są raz na parę lat do wzięcia udziału w tym przedstawieniu.
Ale co się dziwić ludziom, dla których mitręga dnia codziennego, nie pozwala na pilne śledzenie wydarzeń. A nawet, gdyby w swej masie rzeczywiście zaczęli to robić, to przepraszam bardzo, ale czego by się z tych mediów dowiedzieli? – że jakaś pijana matka w Koziej Wólce zostawiła bez opieki dziecko na dwie godziny (temat wałkowany kiedyś przez TVN24 przez cały dzień), albo że ktoś obraził pederastę, przyrównując go do części rowerowej (co jest surowo zabronione i może nawet postawić na nogi całą Europę).
A ja mam w nosie sztuczne, jak sie okazuje, podziały na liberałów, konserwatystów, socjalistow, lewice czy prawice. Powinni rzadzić ludzie nie w imieniu swojej partii, czy wręcz swoim własnym. A tak obecnie jest. To są ludzi wybrani dla reprezentowania interesu większości. Niestety, okazuje się, że to nie pies ogonem, ale ogon kiwa psem. Uważam, że nalezy zlikwidować wszelkie partie, dofinansowania tychże i immunitety, gdyz wszystkie te atrybuty władzy służą jedynie prywacie. amen
W Polsce wszyscy maja interesami, których Polakom odmawiają.
Po co PIS udaje swoją rzekomą prawicowość wycenianą na podstawie kont osobistych jej członków. Po co SLD kreuje się na rzekomą lewicę kiedy stan kont jej członków temu przeczy. Czy syty głodnemu uwierzy. Prawdziwy komunista czy proletariusz jest gołodubcem bo taka jest rzeczywistość osób pracobiorców . Czy w kryzysie, w państwie bankrucie obniżanie wynagrodzeń parlamentarzystów,prezydenta,premiera, ministrów i innych vipów o 10 procent np. na rok to nie jest gest dla zrozumienia głodnego bezrobotnego. Fundusz solidarności kryzysowej z bieżących dochodów sytych z przeznaczeniem dla potrzebujacych a nawet ze sprzedaży nieruchomości kiedyś przechwyconych w ramach uwłaszczania się partii politycznych na majątku Skarbu Państwa jako satelitów PZPRR. Państwo jest bankrutem i stoi po ścianą jak się mawiało „za nami tylko Wołga” więc po co udawać,że są jakieś rezerwy. Na wojnie chleb za obrączkę ślubną czy w tym kierunku idziemy bo politycy widzą obrączkę i twierdzą,że zasoby są. Tak sobie myślę,że dobrze zrobiłem najadając się na zapas w czasach PIS. Teraz tego uczucia sytości nikt mi nie odbierze.
Parafrazując Sikorskiego z czasów PIS zmowa medialna PIS-SLD to taki pakt ribbentrop- mołotow przeciwko PO w obronie tubylczej ludności telewizji publicznej. Tak sobie myślę o odbiciu twierdzy sposobem z hasłem Farfała wyprowadzić !
Bzdury panie Lisicki.Tylko po co?
fritz pisze:
1. „PiS chce media publiczne uratowac przed zaglada.” – odp. wysyłajac tam kogo??? „coś tam coś tam” Kruk, a może Czarzastego (bo ordynacka to w końcu koalicjant PiSu)??? Pisowi nie chodzi biedny człowieku o ratunek dla TVP tylko o stołki dla swoich pociotków. Potracili spółki skarbu państwa, to gdzieś się muszą odkuć. A TVP nadaje się idealnie na przechowalnie wszelkiego rodzaju niedojdów.
2. „Ratunkiem przed likwidacja byl i dalej jest Prezydent Lech Kaczynski. Jezeli przegra wybory, to nie media publiczne zostana blyskawicznie zlikwidowane.” -odp. on już je przegrał, tylko ty jeszcze o tym nie iwesz, albo nie chcesz wiedzieć. Polacy nie są idiotami, dwa razy tego samego błędu nie popełnią.
3.”SLD rowniez zdaje sobie chyba po raz pierwszy sprawe po zlamaniu zawartej umowy o finansowaniu mediow publicznych, z tego, ze Tusk rzeczywiscie dazy do ich likwidacji.” – odp. patrz punkt 1 tylko w miejsce PiS wstaw SLD.
4. „To jest roznica miedzy celami III RP a IV RP.” -odp. nie ma i nie było czegoś takiego jak IV RP. Numery przed RP wynikają z konkretnych wydarzeń historycznych, a nie zależą od widzimisie Kaczyńskich. Jak tego nie rozumiesz zajżyj do podręcznika historii dka klasy podstawowej, to może wkońcu złapiesz o co w tym chodzi.
5.”W tej sytuacji PiS i SLD rzeczywiscie robia cos dobrego. Probuja ratowac media publiczne.” -odp. no to to już jest szczyt hipokryzji twojej i Kaczyńskich. Pamiętasz na czym wypłyną PiS?? Nie to ci przypomne, na aferze medialnej Rywina. Mieszał ludzi związanych z SLD z błotem, pluł na czerwoną zarazę (pewnie razem z tobą i wieloma forumowiczami rzepy), a teraz jakby nigdy nic pokochał SLD i zaczoł ściśle współpracować z Kwiatkowskim i Czarzastym (to ma chyba swoją nazwę chichot historii).
Reszty głupot które nawypisywałeś nawet nie chce mi się komentować bo są one na poziomie bardzo infantylnego dziecka. Można kochać PiS, ale to nie zwalnia z myślenia, a u ciebie to myślenie najwyraźniej się zatrzymało na którymś etapie życia. Polecam dobrego psychologa, może jeszcze nie jest zapóźno.
@Obserwator .
Niech sie Pan nawet nie przyznaje ze glosowal Pan na PiS.
Rozumem ze b. prezydent Kwasniewski nie lubi zasad ,bo jest z innej chemicznie substancji. Ale Pe i Es za cel ostateczny uznalo walke z postkomunizmem wszelkiej masci. Wyobraza Pan sobie ze np. Jaroslaw Kaczynski zywo dowcipkuje z Joanna Senyszyn , a Jolanta Szczypinska przyglada sie temu z zyczliwa rezerwa. Albo panowie Karski i Oleksy wsiadaja po spozyciu do jednego Meleksa .
Owszem dyskretnie i poza zasiegiem mediow mozna zawszec taktyczny sojusz przeciwko bestialstwom PO czy naklaniac filuterna Renate B. do zdrady Andrzeja L. Ale nie po to zeby trabily o tym media.
GROCH z KAPUSTĄ
Redaktor napisał: „Ten sam prezydent, tak blisko związany z prawicowym i konserwatywnym PiS”. PiS jest konserwatywny i lewicowy (solidarny), nie ma się, czego wstydzić. Pisanie o neonazistowskiej przeszłość i braku kompetencji Piotra Farfała to jednak przesada. Ten Pana tekst to istny groch z kapustą. A porozumienie w sprawie TV z SLD świadczy o tym, że zdolności koalicyjne PiSu, wbrew temu co się powszechnie głosi, są niemal jak PSLu
Odebrano wam prawo do posługiwania się nazwiskiem D . Fikusa.
Słusznie. Reprezentujecie wszystkie popłuczyny po PRLu.
Od 1996 r. do dzisiaj dziennik „Rzeczpospolita” ewoluował pod kolejnymi właścicielami i redaktorami naczelnymi, a w chwili obecnej z »Fikusową « gazetą nie tylko ma niewiele wspólnego, ale wręcz jest z Jego stylem i światopoglądami w poważnej sprzeczności” – napisali w oświadczeniu Łukasz i Marta Fikusowie, syn i córka nieżyjącego redaktora naczelnego „Rzeczpospolitej”. I poinformowali o wycofaniu zgody na posługiwanie się przez „Rz” nazwiskiem Dariusza Fikusa w corocznym konkursie dziennikarskim.
Już w lutym 2008 r. z kapituły nagrody wycofała się wdowa po naczelnym prof. Magdalena Fikus. – W obecnym kształcie i pod patronatem obecnego kierownictwa dziennika nagroda stoi w jaskrawej sprzeczności z wartościami, które mój ojciec reprezentował – mówił wtedy Łukasz Fikus. Rok wcześniej z zasiadania w kapitule innej nagrody związanej z „Rz” – Nagrody im. Jerzego Giedroycia – zrezygnowali Andrzej Wajda, prof. Jerzy Pomianowski, prof. Edward Wnuk-Lipiński oraz prof. Władysław Bartoszewski, który wyjaśniał, że „Rzeczpospolita” przejęła linię programową PiS.
Heh. Ja tam nie zdziwie sie jesli jeszcze w tej kadencji Sejmu bedziemy mieli „rzad fachowcow” popierany przez koalicje PiS-SLD-PSL. Nie mowie ze tak na pewno bedzie, ale jesli bedzie, nie bede w ogole zdziwiony….
@fritz
jeżeli wynaradawianie narodu polskiego skutkuje np. analfabetyzmem (w tym brakiem znajomości gramatyki i ortografii), to być może coś jest na rzeczy – przynajmniej w twoim przypadku. Pytanie tylko, czy to robota syjonistów, czy niedoróbka oficera prowadzącego.
@Obserwator
zaiste, śmiałe twierdzenie. Trzeba chyba mieć genetycznie zapisaną prawicową pokrętność (inna postać susłoizmu…?), żeby dowodzić związku między poglądami politycznymi a stosunkiem do McDonald’sa, programem wycieczek do Krakowa, repertuarem telewizji publicznej itd.
Piszesz licencjat u ojca Rydzyka?
Kiedy mówimy Piłsudski to co nam jako pierwsze przychodzi na myśl: PPS czy mąż stanu?
Jak oni chcą wygrać w Afganistanie skoro 1/3 pakistanu to talibowie to się jeszcze im na pakistan teraz przezuciło kara za finansowanie przez cia szkół koranicznych w pakistanie przed wojną w Afganistanie tyle naważyli że już nie będą w stanie wypić dobrze że trzymają ręke na pakistańskiej futbolówce bo może z tego niezła czkawka wyjść
Do Kamaz!
Jako obywatel II RP, wszechstronnie doświadczony przez wojnę, okupację i PRL, oraz III RP – czyli PRL bis, dodatkowo długoletni psychiatra, stwierdzam, że Fritz jest patriotą-idealistą, któremu żaden psycholog nie jest potrzebny. Prędzej Panu, Panie Kamaz! Dziwię się też postawie red. Lisickiego. Dla mnie jest jasne, że gdyby PIS mógł rządzić samodzielnie, IV RP byłaby zrealizowana! Obecnie, ponieważ w swych wyborach, naród polski nie zdał egzaminu, głosując w istocie rzeczy (w 2007r.) na PRL-bis, zrzuca odpowiedzialność za własny błąd na PIS i Kaczyńskich, w sposób odły przypisując im, co najgorsze! Prawda zaś jest taka, że iększość polskiego społeczeństwa nie wytrzymała napięcia walki PIS-u z liberalno-poskomunistycznym układem, grabiącym Polskę. Z układem bezprawia! Ta część, która nie otrząsnęła się z wpływów PRL. Obecnie popiera dla świętego spokoju Tuska i jego klikę, idąc za ich przewodem do nikąd! W jednym tylko nie zgadzam się z Fritzem. Mianowicie, PIS w żadnym razie nie powinien stowarzyszać się, choćby tylko taktycznie z postkomuną. W niczym! Są chwile w życiu jednostek i narodów, kiedy lepiej ponieść klęskę z czystymi rękami, niż zwycięstwo ze zbrukanymi. Rozumiem niecierpliwość Kaczyńskich, ale los polskiego narodu nie zamyka się przecież w ramach ich życiorysów. Być może czeka Rodaków jeszcze wiele przykrych rozczarowań, prób i błędów w bliższej i dalszej przeszłości, zanim wyjdą na prostą. Zanim odnajdą samych siebie! Nie można mierzyć życia narodu własnym jednostkowym życiem ani chceniem! Natomiast w perspektywie przyszłości, prędzej czy później, narody odnajdują swoich prawdziwych bohaterów z czystym sumieniem i rękami! Trzeba się zgodzić z faktem, że najbardziej boleją nad nad dziejącym się złem uczciwi i rozumni! Uprzejmie pozdrawiam wszystkich.
Pan Redaktor bije pianę. Powiem więcej – tapła wszystkich w błocie!
Skutek jest taki, że nie tylko każdy z nas został obryzgany , ale przede wszystkim Polska . Czy tak ma wyglądać komentarz Naczelnego?
Jakich ich, jakich nas? Z tym czym mamy obecnie doczynienia, jak i kim, to przechodzi wszelkie granice przyzwoitosci. Klamliwe, cyniczne i nadete postawy pol- i cwierc inteligentow udajacych rzadzacych szefow resortow, moga sprawic tylko nierychla katastrofe i zapasc finansowa panstwa. Nie do odgadnienia jest rola pajaca J.V. Rostowskiego. Tenze niby prof. bez dr. wykladowca u Sorossa w Budapeszcie, zajmujacy sie pijarem dla Tuska, naplotl byl tyle szarlatanskich bzdur, to rekord nie do pobicia. Najgorzej ze robil to tez na niekorzysc panstwa polskiergo, w udzielanych na lewo i prawo wywiadach. Dlaczego jeszcze nie zostal przynajmniej uropowany, nie sposob zrozumiec. A ta ostatnia wrzutka 12 mld euro na rynek dla wzmocnienia zlotego to nie bylo wiadome ze w tym czasie przejmie to gielda a nie naprawde potrzebujaca gospodarka w postaci przedsiebiorstw i zakladow wytwarzajacych podstawowy koszyk artykulow konsumpcyjnych. Kilka dni zloty sie wzmocnil i po zabawie. Napelnily sie kieszenie spekulantow gieldowych, a na rozwoj przedsiebiorczosci – figa. Taki byl koszt utrzymania slopkow poparcia z wyborami kolejnego jedynego prezia. Koszmar…
cenzura jest be Pisze: 08/08/2009 o 09:49
@fritz
jeżeli wynaradawianie narodu polskiego skutkuje np. analfabetyzmem (w tym brakiem znajomości gramatyki i ortografii), to być może coś jest na rzeczy – przynajmniej w twoim przypadku. Pytanie tylko, czy to robota syjonistów, czy niedoróbka oficera prowadzącego.
*** swietne, ale jak widze co do tresci zgadzasz sie calkowicie z komentarzem, fritz Pisze: 07/08/2009 o 21:57
To dobrze.
@ michal-wichita
Fajny tekst. Czytało się go bardzo przyjemnie. Z listą rzeczy obciachowych zgadzam się w stu procentach (parę bym jeszcze dorzucił, np. miłośc do literatury iberoamerykańskiej, szczególnie tę wyznawana przez osoby nie mówiące nawet słowa po hiszpańsku).
Zgadzam się również z oceną sporej części elektoratu PO. Oprócz tego, że jako partia władzy przyciąga wszystkich karierowiczów, dla niektórych jest również sposobem na rzekomą nobilitację, postawienie się (we własnym mniemaniu rzecz jasna) w szeregu wielkomiejskiej inteligencji.
Problem jest jednak szerszy. Bezmyślność jest wszechobecna i niestety usankcjonowana długą tradycją. Bo cóż można powiedzieć o tzw „twardym elektoracie” PiS lub SLD? Żadna wolta partyjnych szefów nie jest w stanie ich zaskoczyć i zniechęcić. Wódz wie lepiej – widocznie „pisiaki” lub „komuchy” zagrażali i trzeba było dać odpór (vide komentarz „obserwatora”).
W polsce nie inicjuje się poważnych dyskusji. Przypomnijmy na przykład sposób dyskusji na temat akcesji do UE. „Europa” albo „Białoruś” (nie chodzi mi naturalnie o kraj ani tym bardziej ludzi, chodzi mi o rozpoznawalny w Polsce symbol) -tertium non datur więc i dyskusja nie jest potrzebna. Jestem osobą nastawioną proeuropejsko, PiS nie jest moją bajką ale tak spraw stawiać nie można.
kamaz Pisze: 08/08/2009 o 08:04
fritz pisze:
1. “PiS chce media publiczne uratowac przed zaglada.” – odp. wysyłajac tam kogo??? “coś tam coś tam”
*** Wazne jest, ze KRRiT nie jest pod kontrola PO i ze rozwalaniu mediow jest polozony koniec. Wszystko inne na tym etapie jest wtorne.
….Pisowi nie chodzi biedny człowieku o ratunek dla TVP tylko o stołki dla swoich pociotków. Potracili spółki skarbu państwa, to gdzieś się muszą odkuć.
*** co za bezsens. PO rzeczywiscie stosuje polityke spalonej ziemi, przesladuje ludzi za poglady polityczne – to jest to, co ty okreslasz.. jak potracili spolki [PiS] skarbu panstwa… zostaly one zajete przez do bolu skorumpowany uklad partii aferalnej KL-D. O tym ukladzie pisze Gudzowaty na forum. Szefem KL-D byl niejaki Tusk.
…A TVP nadaje się idealnie na przechowalnie wszelkiego rodzaju niedojdów.
*** nie przyczytales artykulu do ktorgo podaje link. Autor cytuje Göringa: jak slysze kultura to odbezpieczam pistolet. Autor nie widzi roznicy do polityki kultury nierzadu Tusk.
2. “Ratunkiem przed likwidacja byl i dalej jest Prezydent Lech Kaczynski. Jezeli przegra wybory, to nie media publiczne zostana blyskawicznie zlikwidowane.”
odp. on już je przegrał, tylko ty jeszcze o tym nie iwesz, albo nie chcesz wiedzieć. Polacy nie są idiotami, dwa razy tego samego błędu nie popełnią.
*** Slusznie, Polacy nie sa idiotami. Nawet inteligencja zaczyna myslec. .. przeczytaj artykul.
4. “To jest roznica miedzy celami III RP a IV RP.” -odp. nie ma i nie było czegoś takiego jak IV RP. Numery przed RP wynikają z konkretnych wydarzeń historycznych, a nie zależą od widzimisie Kaczyńskich. Jak tego nie rozumiesz zajżyj do podręcznika historii dka klasy podstawowej, to może wkońcu złapiesz o co w tym chodzi.
*** Przeczytaj jeszcze raz co napisalem. Niezrozumiales. III RP i IV RP.. tego jeszcze nie ma w podrecznikach.. co gorsza, nauka historii tylko w szkolach podstawowych (w gimanzjum historia jest zlikwidowana) ma obejmowac zgodnie z planami Tusk okres do wybuchu I WS.
Innymi slowy, cale spoleczenstwo ma sie nauczyc, ze Polska zostala podzielona. Niepodleglosci nigdy nie odzyskala.
5.”W tej sytuacji PiS i SLD rzeczywiscie robia cos dobrego. Probuja ratowac media publiczne.” -odp. no to to już jest szczyt hipokryzji twojej i Kaczyńskich. Pamiętasz na czym wypłyną PiS?? Nie to ci przypomne, na aferze medialnej Rywina.
***Bezsens. Na tym wyplynel PO. Rokita. Do afery PO miala miedzy 12-14%. Dzieki Rokicie i jego roli komisji zaistniala.
Dzieki aferze SLD z 40% spadla na 10%.
….Reszty głupot które nawypisywałeś nawet nie chce mi się komentować bo są one na poziomie bardzo infantylnego dziecka.
*** Przypomne tytul artykulu, ktorego nie przeczytales.
Dyktatura polinteligentow.
Swietnie pasuje do twojeg komentarza.
Ciekawe, czy inteligencja dojdzie do wniosku, ze z polinteligenta w ciagu paru ilus miesiecy do wyborow da sie zrobic inteligenta?
Jezeli nie, to Lech Kaczynski ma zapewnione poparcie calej inteligencji.
Pol inteligenci beda przeciwko.
erius4 Pisze: 08/08/2009 o 09:33
Od 1996 r. do dzisiaj dziennik „Rzeczpospolita” ewoluował pod kolejnymi właścicielami i redaktorami naczelnymi, a w chwili obecnej z »Fikusową « gazetą nie tylko ma niewiele wspólnego, ale wręcz jest z Jego stylem i światopoglądami w poważnej sprzeczności” – napisali w oświadczeniu Łukasz i Marta Fikusowie, syn i córka nieżyjącego redaktora naczelnego „Rzeczpospolitej”. I poinformowali o wycofaniu zgody na posługiwanie się przez „Rz” nazwiskiem Dariusza Fikusa w corocznym konkursie dziennikarskim.
Już w lutym 2008 r. z kapituły nagrody wycofała się wdowa po naczelnym prof. Magdalena Fikus. – W obecnym kształcie i pod patronatem obecnego kierownictwa dziennika nagroda stoi w jaskrawej sprzeczności z wartościami, które mój ojciec reprezentował – mówił wtedy Łukasz Fikus. Rok wcześniej z zasiadania w kapitule innej nagrody związanej z “Rz” – Nagrody im. Jerzego Giedroycia – zrezygnowali Andrzej Wajda, prof. Jerzy Pomianowski, prof. Edward Wnuk-Lipiński oraz prof. Władysław Bartoszewski, który wyjaśniał, że “Rzeczpospolita” przejęła linię programową PiS.
*** To, ze ci panowie wycofali sie, bylo olbrzymim komplementem dla obecnej redakcji Rzepy, dla troski o mozliwe obiektywne informowanie bydla a nie tylko przedstawicieli jelit postkomunistycznych.
Niestety, obecna polityka nowego wlasciela Rzepy pozwala przypuszczac, ze niebawem powroca.
Obecny wlasciel bedzie sie musial zastanowic, co woli, rosnacy z roku na rok naklad Rzepy i wiecej pieniedzy w kasie, czy tez spadek nakladu w wyniku wymuszonej na redakcji nowej polityki informacyjnej w wyniku ktorej wlasnie naklad zaczyna nurkowac.
@ bietka
08/08/2009 o 10:48
,,Kiedy mówimy Piłsudski to co nam jako pierwsze przychodzi na myśl: PPS czy mąż stanu?,,.
Dobre pytanie!
Swoja droga, to sam na nie odpowiedzial, organizujac ,,zamach majowy pod haslem wyzwolenia Polski spod plagi partyjniactwa.
Pozdrawam.
@ szara myszka
08/08/2009 o 06:26
,,A ja mam w nosie sztuczne, jak sie okazuje, podziały na liberałów, konserwatystów, socjalistow, lewice czy prawice. Powinni rzadzić ludzie nie w imieniu swojej partii, czy wręcz swoim własnym. A tak obecnie jest. To są ludzi wybrani dla reprezentowania interesu większości. Niestety, okazuje się, że to nie pies ogonem, ale ogon kiwa psem. Uważam, że nalezy zlikwidować wszelkie partie, dofinansowania tychże i immunitety, gdyz wszystkie te atrybuty władzy służą jedynie prywacie. amen,,.
W pelni popieram.
Dodam, ze przez to czesto odbywa sie kosztem Narodu, kosztem demokracji i czlowieczenstwa. Jest to gra w ,,dobry policjant – zly policjant,, zarowno z udzialem czworki POstpartii, jak i samego Pana Prezydenta. Gdzies przeoczylismy moment, kiedy sie stali faktyczna jedna druzyna naszych okupantow.
Czas sie mobilizowac do tworzenia oddolnych srtuktur pelnej, bezpartyjnej demokracji obywatelskiej.
Na pewno zaczac trzeba od tego , aby odzyskac nalezna obywatelom wladze nad mediami i sluzbami specjalnymi i pozniejsza scisla kontrola wybieralnych wladz z cala obywatelska, swieta nieufnoscia..
Pozdrawiam.
fritz Pisze: 08/08/2009 o 12:23
„W obecnym kształcie i pod patronatem obecnego kierownictwa dziennika nagroda stoi w jaskrawej sprzeczności z wartościami, które mój ojciec reprezentował – mówił wtedy Łukasz Fikus. Rok wcześniej z zasiadania w kapitule innej nagrody związanej z “Rz” – Nagrody im. Jerzego Giedroycia – zrezygnowali Andrzej Wajda, prof. Jerzy Pomianowski, prof. Edward Wnuk-Lipiński oraz prof. Władysław Bartoszewski, który wyjaśniał, że “Rzeczpospolita” przejęła linię programową PiS.
*** To, ze ci panowie wycofali sie, bylo olbrzymim komplementem dla obecnej redakcji Rzepy, dla troski o mozliwe obiektywne informowanie bydla a nie tylko przedstawicieli jelit postkomunistycznych.
Niestety, obecna polityka nowego wlasciela Rzepy pozwala przypuszczac, ze niebawem powroca.
Obecny wlasciel bedzie sie musial zastanowic, co woli, rosnacy z roku na rok naklad Rzepy i wiecej pieniedzy w kasie, czy tez spadek nakladu w wyniku wymuszonej na redakcji nowej polityki informacyjnej w wyniku ktorej wlasnie naklad zaczyna nurkowac”.
Radziłbym okazać więcej szacunku dla opinii wygłoszonych przez bliskich śp. red. Dariusza Fikusa, więcej szacunku dla tych, którzy zrezygnowali z zasiadania w Kapitule, okazać więcej szacunku dla czytelników „Rzeczpospolitej”, którzy mogą mieć (proszę to sobie wyobrazić) różne poglądy i sympatie polityczno-ideologiczne; radziłbym także okazać więcej szacunku dla dziennikarzy „Rzepy”, którzy na różny sposób komentują świat i polskie opłotki; okazać więcej szacunku dla obecnego, równiez dla ewentualnie przyszłego właściciela gazety, któremu należy okazac zaufanie w kwestii (jak raczył Pan to ująć) tzw. „wymuszonej na redakcji nowej polityki informacyjnej”, wypadałoby uzasadnić i wskazać tych, którzy wymuszają…
Rozumiem, że jednym z nich jest J. R. Nowak, który wyjawia zasadniczą myśl instytucji medialnych Tadeusza Rydzyka, okładając niemiłosiernie PiS oraz Prezydenta, roszcząc sobie wyłączność do nieomylności polityczno-ideologicznej(czyżby echa życiorysu p. Nowaka sprzed 1980 roku? – na stronie oficjalnej wszystko, co istotne zaczyna się dla p. J. R. N. po 80. roku).
Dlaczego zdaniem Nowaka bracia Kaczyńscy nie chcą słuchać jego rad?
Ponieważ ich postrzeganie rzeczywistości i sposób uprawiania polityki zawiera się we własnym, niczym twierdza, zamkniętym systemie wartości, opinii i idei – panowie Kaczyńscy stracili, po prostu, kontakt z rzeczywistością, a świetnie powiedział o tym kilka miesięcy temu Ludwik Dorn w wywiadzie prasowym.
@bietka
,,Kiedy mówimy Piłsudski to co nam jako pierwsze przychodzi na myśl: PPS czy mąż stanu?,,.
Jesli chodzi o mnie to PPS! Złamanie zasad państwa prawa w 1926 staram się mu wybaczyć. A tak na marginesie kto dziś pamięta wydarzenia rewolucji 1905 roku? Rozumiem, że przesyt i głupota (prostactwo) okresu PRL zrobił sdwoje ale to niezwykle interesujący okres. Działalność Piłsudskiego również jest ciekawa. Bezdany to akcja której nie powstydziliby się profesjonalni komandosi. Chłopaki z OB PPS Piłsudskiego byli ok!
A sztandar jego jest czerwony bo na nim robotników krew…
Swiadek pisze:
>>Obecnie, ponieważ w swych wyborach, naród polski nie zdał >>egzaminu
To juz jest bezczelsnosc. Narod nie zdal egzaminu. Zdalby go pewnie, gdyby glosowal na tych oszolomow jak Kaczynksi, Fritz lub ty. Kamaz nie ma racji w jednym. Takim jak fritz i ty psychiatra juz nic nie pomoze.
>> Niech zyje IV RP pod patronatem Kaczynksich, Czarzastego i Kwiatkowskiego.
Menu współczesnego Polaka:
I śniadanie: 6 w losowaniu – uniknęliśmy ABORCJI.
II śniadanie: beneficjenci i malkontenci idą na wybory. Większość trzyma linię, przed telewizorami, sączy wodę mineralną w domowym zaciszu.
Obiad: ein topf (1 garnek) – za to pełen POPRAWNOŚCI POLITYCZNEJ, podlanej sosem braku poglądów – WŁASNYCH. Na deser figa z makiem, bo po raz kolejny podnieśli PO-datki, a „NIEZNANI SPRAWCY” dokonali regulacji globalnej gospodarki i korekty oszczędności prywatnych oraz dostępności zatrudnienia.
Podwieczorek: totalny zawód – rządząca partia nas oszukała, TV też. Na szczęście dzieci osiągnęły pełnoletniość – zanim znalazły się na adopcyjnym celowniku „kochających inaczej”.
Kolacja: jak ten czas szybko leci. Poza tym EUTANAZJA wymaga stanu NA CZCZO.
vlad Pisze: 08/08/2009 o 12:04
To jest z blogu Migalskiego, na Salon24.pl
Tytul: Snobizm na PO? Miłego rechotu, panie Jourdain
Czemu tak cicho o tej sprawie:
„Prawdziwym zleceniodawcą zabójstwa gen. Marka Papały był Adam D., emerytowany oficer SB, związany z warszawskimi gangsterami, twierdził zamordowany 14 lipca, lider trójmiejskiego podziemia przestępczego Daniel Zacharzewski, ps. Zachar..”–polskatimes.pl
„Kilka miesięcy temu zastrzelony w Gdańsku „Zachar” złożył śledczym obszerne wyjaśnienia dotyczące sprawy zabójstwa gen. Papały. Stwierdził, że w 1998 r., gdy był prawą ręką „Nikosia” – ówczesnego szefa trójmiejskich gangsterów – uczestniczył w rozmowach dotyczących zabójstwa komendanta głównego policji. Zacharzewski potwierdził, że „Nikoś” prowadził rozmowy na ten temat, ale ostatecznie wycofał się i nie przyjął zlecenia. Tyle tylko, że według „Zachara” zleceniodawcą zbrodni nie był Edward Mazur.”
Zacharzewski powiedział prokuratorom, że partnerem w rozmowach na temat zabójstwa Papały był Adam D. Według gangstera Papała wiedział o jego powiązaniach z międzynarodową grupą przestępczą zajmującą się handlem narkotykami. Dla dobra śledztwa nie udzielamy informacji na temat jego szczegółów, powiedział „Polsce” prok. Robert Majewski z Prokuratury Krajowej”-polskatimes
„Relacja świadka zabójstwa „Zachara”
Jeden z naszych czytelników, który był na miejscu zdarzenia, tak relacjonuje całe zajście:
- Otóż całe zajście miało miejsce w restauracji Concordia. Do lokalu podjechało parę aut, z których wyszło kilku osiłków. Ofiara zamachu zaczęła uciekać. Została jednak pochwycona, a następnie parę razy uderzona kijem bejsbolowym. Potem oddano ok. 5 strzałów. Całe zajście miało miejsce ok. godz. 23:05- 23:10. Reanimacja zakończyła się ok. godz. 23:40 – informuje nas pan Krzysztof. – Na terenie pętli w szybkim czasie zjawiły się służby specjalistyczne z wykrywaczami metalu. Odgrodzono cały ten obszar i rozpoczęto przeczesywanie pobliskich terenów w poszukiwaniu materiału dowodowego – dodaje.”-trojmiasto.pl
Mają zabójców „Zachara”
„Pierwszy sprawca został złapany już w środę, ale policja nie przyznawała się do tego mimo, że byli świadkowie, którzy widzieli jak CBŚ wywlekało z jednego z bloków na gdańskiej Morenie 40-letniego mężczyznę. Śledczy powiedzieli o tym dopiero, gdy złapany został drugi z domniemanych sprawców.
W piątek pierwszy z nich został aresztowany przez sąd na trzy miesiące. – Z takim wnioskiem wystąpiła prokuratura. Jest duże prawdopodobieństwo, że mężczyzna popełnił to przestępstwo. Istnieje też obawa, że może mataczyć w sprawie. Przedstawiono mu zarzut udziału w pobiciu ze skutkiem śmiertelnym przy użyciu niebezpiecznych narzędzi. Za ten czyn grozi do 10 lat więzienia – mówi prokurator Zbigniew Niemczyk.
Zatrzymano też kolejnego mężczyznę, któy aresztowany został w sobotę, a złapanie następnych jest według prokuratorów kwestią czasu. Choć w stosunku do dwóch kolejnych podejrzanych sąd nie zdecydował się na razie na areszt, uznając dowody za zbyt słabe i policja musiała ich na razie wypuścić” -trojmiasto.pl
Gdyby można było coś zarzucić Kaczyńskim, to – po pierwsze:
nietrafną ocenę rzeczywistej postawy patriotycznej przeważającej części społeczeństwa polskiego, po drugie: pakt z Samoobroną i LPR! Z dzisiejszej perspektywy widać, że powinni byli po niesatysfakcjonujących w pełni wyborach, zrzec się władzy na rzecz PO. Po rządach PO od 2005r., prawdopodobnie mielibyśmy sympatie Rodaków skierowane w przeciwną stronę niż teraz! Ale to byłoby możliwe, gdyby ludzie mieli zdolność bezbłędnego przewidywania przyszłych zdarzeń. Niestety takiej zdolności nie posiadamy. Piszę to, widząc jak a posteriori, mnożą się krytyczne uwagi o PIS i Kaczyńskich, ze strony dawnych zwolenników. Łatwo mądrzyć się eo modo! Nie wiem tylko, czy chwalebnie.
„michal-wichita”, jako wyborca PO chciałbym się odwołać do pąńskiego poglądu, że „głosowanie na Prawo i Sprawiedliwość to obciach”.
Tak, podzielam tę opinię a jedną z przesłanek prowadzacych mnie do niej jest obecność w wśród wyborców PiS ludzi o pańskim profilu czy takich, jak obecny także w tej dyskusji, pan „fritz”.
Panu nie mieści się w głowie, że może istnieć kolęda w wersji jazz’owej podobnie jak księdzu, Włochowi pełniącemu obowiązki proboszcza w Dubaju, że w sobotę wielkanocną święci się jajka w kościele.
Tyle, że wspomniany ksiądz błysnął otwartym umysłem i łatwo zaakceptował nieznaną mu polską tradycję a pan, swoją niewiedzę czy brak obycia w świecie, próbuje sprzedawać jako element polskiego narodowego patriotyzmu i konieczny atrybut wyborcy PiS.
A poza tym, to komentarz Naczelnego jest rzetelnym, smutnym opisem tego co w bieżącej krajowej polityce.
Świadek Pisze: 08/08/2009 o 11:26
Są chwile w życiu jednostek i narodów, kiedy lepiej ponieść klęskę z czystymi rękami, niż zwycięstwo ze zbrukanymi.
*****************************************************
Popieram Świadka, choć urodziłem się niedługo po wojnie i nie dane mi było być obywatelem II RP.
Jednak motywem występowania mojego i moich znajomych przeciwko komunie w latach 70-tych i później był fakt, że wielu przed nami robiło to samo w warunkach o wiele trudniejszych. Woleli przypłacić to stalinowskim więzieniem lub nawet utratą życia, niż przyłożyć rękę do współpracy z okupantami.
Była to potężna motywacja do naszego oporu, choćby takiego jak walka z cenzurą i pomoc represjonowanym. Wprawdzie nie narażał on na takie represje jak za stalinizmu, a w latach 70-tych wydawał się być bez szans na sukces, to jednak trzeba było w nim wytrwać, choćby przez pamięć o tych, którzy polegli broniąc naszej wolności. Po prostu nie wypadało współpracować z władzami mającymi na sumieniu bezprawie i kłamstwo.
Mamy bardzo wiele pięknych świadectw z naszej bliższej i dalszej historii, na których możemy się oprzeć w trudnych lub podejrzanych czasach. Właśnie dlatego ci, którzy chcą nami manipulować, usiłują ZNIEKSZTAŁCIĆ NASZĄ PRZESZŁOŚĆ LUB JĄ OŚMIESZYĆ, BYŚMY NIE MIELI WEWNĘTRZNEJ SIŁY DO OPORU PRZED PRZYJĘCIEM ZGNIŁYCH KOMPROMISÓW.
Zapamiętajmy kto to jest.
Do michal-wichita: 08/08/2009 o 04:39
Ciekawe uwagi, ale jeśli Pan przepisuje, to wypada podajć źródło. W tym wypadku: M. Migalski, salon24.pl,
„Snobizm na PO? Miłego rechotu, panie Jourdain”.
Do Michal 1!
Pana inwektywy nie wnoszą nic do refleksji nad kondycją narodu polskiego po wieloletnim praniu mózgów przez ideologów PRL. Interesuje mnie, czy np. wybór Kwaśniewskiego na prezydenta Polski niepodległej, zgoda na rządy Millera, fascynacja autorytetami GW z Maleszką na czele, są, pańskim zdaniem, trafnymi wyborami narodu polskiego, czy też niezawinionym przez naród, lecz nadal utrzymującym się zaczadzeniem atmosferą jakoby obalonego antynarodowego systemu? Nie jest bezczelnością troska o swój naród i ojczyznę, wypływająca ze zrozumienia jego nietrafnych wyborów i przyczyny tego stanu rzeczy. Myślę, że poza inwektywami niewiele ma Pan do powiedzenia w tym względzie!