Od zwycięstwa Lecha Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich jest jasne, że na pamięci o Powstaniu Warszawskim można zbić kapitał polityczny. Czy to źle? Wręcz przeciwnie. Kto krytykuje Kaczyńskiego za to, że doprowadził po latach niemożności do budowy upamiętniającego powstanie muzeum, zyskując poparcie społeczne, nie rozumie sensu demokracji. Przecież zabiegać o to, co dla wyborców ważne, to psi obowiązek polityków.
Ale awantura czy też debata, jak zwał, tak zwał, na temat obchodów 65. rocznicy powstania pokazuje coś jeszcze. Mianowicie kompletny brak odpowiedzialności za słowo. Co gorsza, towarzyszy temu dworska postawa niektórych dziennikarzy, gotowych zaakceptować każdą bzdurę, jeśli tylko pada z wystarczająco czcigodnych ust. Teraz dowody.
„Od kilku lat obserwuję na Powązkach okrzyki albo pomruki ludzi przywożonych tam autobusami 1 sierpnia” – powiedział „Gazecie Wyborczej” profesor Władysław Bartoszewski. Zdaniem Bartoszewskiego owi dostarczeni w autobusach ludzie nie są warszawiakami. Przywieziono ich „z Torunia, prawdopodobnie innych miast”. To oni pod pomnikiem Gloria Victis miotają obelgi, plują i krzyczą na prawdziwych powstańców. Poważny zarzut, nieprawdaż? Co powinien zrobić dziennikarz? Oczywiście zapytać, kto tych ludzi przywozi i jakie profesor Bartoszewski ma dowody, że tak właśnie jest. Co więcej, powinien też próbować ustalić, od ilu lat jeżdżą takie autobusy, kto je wynajmuje, kto za nie płaci, w jaki sposób są rekrutowani krzykacze. Takie pytanie wszakże się nie pojawia. Zamiast tego czytelnik może domniemywać, że za dowóz warchołów odpowiadają twórcy Muzeum Powstania. To wszystko mówi obecny pełnomocnik premiera Donalda Tuska ds. dialogu międzynarodowego.
Na tym nie koniec. Dwa dni później w sprawie obchodów zabiera głos Bronisław Komorowski. Dziennikarz „GW” pyta go o krytyczny wobec Bartoszewskiego komentarz redakcyjny w „Rzeczpospolitej”. Marszałek Sejmu odpowiada: „Chore umysły. Autorzy tych komentarzy mają wielki udział w tym, co się wydarzyło na Powązkach rok temu, gdy wybuczano Władysława Bartoszewskiego”. Pomijam fakt, że określenie „chore umysły” wobec komentatora zdaje się co najmniej równie niestosowne jak buczenie na cmentarzu. Ważniejsze jest co innego: oto druga osoba w państwie znowu formułuje ciężkie oskarżenia, zatajając źródło swojej wiedzy.
Podsumujmy fakty. Zdaniem Bartoszewskiego od kilku lat uroczystości powstańcze są zagrożone przez autobusy przywożące z Torunia i innych miast tłum chuliganów. Zdaniem Komorowskiego za buczenie odpowiadają autorzy komentarzy w „Rzeczpospolitej”. Wniosek? To redakcja „Rzeczpospolitej” wynajęła autobusy. Dalibóg, kto tu ma zdrowy, a kto chory umysł, niech rozsądzi czytelnik.








@Ernest:
tak lepiej przezyc jak szczur (to czesty argument wobec Zydow ktorzy bezwolnie dawal wiesc sie na rzez), niz walczyc o idealy i za nie ginac, widac ze w dzisiejszych czasach nikt juz nie napisze Piesni o Rolandzie, lub nowej legendy o krolu Arturze. Dzisiaj lepiej byc inteligentem ze zlamanym kregoslupem oddanym kazdej aktualnie rzadzacej tyranii aby tylko moc przekazac wspanialy gen bycia maluczkim.
@ smutny :
No swietnie niedlugo wyjdzie na to ze to Polska rozpoczela wojne i niepotrzebnie stawialismy opor, trzeba bylo wejsc do mysiej dziury i lizac posladki Adolfa Hitlera. Zupelnie jak Czesi.
Ciekawe jest to, ze Polacy maja charakter i swiadomosc swojej sily, jakos o Czechach ciezko to powiedziec. Ciekawe dlaczego.
Panowie jeslii tak interpretowac historie jak proponujecie to Polska jako kraj nie ma racji bytu od 14 wieku, proponuje skorygowac bieg historii i glupich decyzji naszych przeszlych wladcow i podzielic polske w nastepujacy sposob od odry bedzie pruska, gdansk i szecin szwedzkie a wschod rosyjski, moze tym czynem zmarzemy haniebne czyny naszych krolow, ktorzy szafowali zyciem biednych obywateli w imie bzdurnych idealow. Aha a wieden powinien byc Turecki, bo Sobieski tez przesadzil i ta cala szarza husarii niczemu nie posluzyla.
A tak powaznie to zalamac sie mozna jak takie rzeczy pisza Polacy, bo to sa grozne bzdury macace w glowach, przedstawiane jako swiatle mysli. Osobiscie wolalbym zginac w Powstaniu niz chowac sie w norze, patrzac na mordy i zlo. Pozniej juz prosto stac sie narzedziem w czyichs dloniach. Skad sie bierze moda na rownanie w dol?
Do Mirski!
Kogo z kim chce Pan na siłę łączyć? Zdrajców z wiernymi, ofiary
z katami, złodziei z uczciwymi, szkodników z pożytecznymi? Zdrowe państwo, w pierwszym rzędzie oddzieliłoby plewy od ziarna i dokonało aktu sprawiedliwości. Polska, na której losy w dalszym ciągu ma znaczący wpływ klika rodem z PZPR, jest chora. Poza tym, zupełnie wywietrzało Panu, że PIS po wygranych wyborach chciał współrządzić z PO w ramach POPIS-u, zgodnie z wolą narodu. W odpowiedzi na to spotkał się ze wściekłym atakiem ze strony Platformy. Krótką pamięć ma szanowny Pan. A i dar obserwacji bardzo niedostateczny! Gratuluję wyboru patrona Bolka, który sam pokonał komunę!
Pędrek Wyrzutek Pisze:
„Powstanie nie trwało pół roku a Armia Sowiecka nie była aż tak silna. Stalin ciagle się domagał otwarcia drugiego frontu.”
Nikt nigdy nie pisał, że powstanie trwało pół roku. Każdy Polak wie ile dni trwało powstanie. Armia Czerwona była bardzo silna.
„Stalin był realistą. Nie sądzę aby czuł się na siłach opanować
więcej ani włączyć przyszłe demoludy do Sojuza.”
Stalin był realistą. Sądzę, że gdyby opanował wiele więcej, to poczułby swą siłę jeszcze bardziej i wszystko włączyłby do ZSRR jako republiki rad.
„Tą internacjonalistyczną obsesją był ogarnięty Trocki. Stalin rozwinął doktrynę budowy socjalizmu w jednym kraju.”
W tym zakresie Stalin też był ogarnięty tym celem, lecz tylko sytuacja i realizm zmusiły Stalina do rozwinięcia doktryny budowy socjalizmu tylko w jednym kraju. Ale Stalin ciągle był gotów do eksportu rewolucji proletariackiej, gdyby zaistniały takie możliwości.
„Podział Europy według planu trójcy jałtańskiej czyli Stalina, Roosevelta i Churchila był najbardziej praktyczny i dał pół wieku pokoju.”
Szczęście, że nie dodał Pan jeszcze innych określeń: „Był słuszny i sprawiedliwy oraz powinien trwać wiecznie”. Na szczęście ten podział Europy według planu trójcy skończył się już dawno i nastąpił koniec zniewolenia i jesteśmy suwerennym państwem.
Reasumując pragnę podkreślić, że istnieją różnice poglądów między nami dotyczące nie tylko tematu „Co by było gdyby”.
Do Smutny!
A czy przez bezmiar smutku dotarła do Smutnego wiedza o akcji
„Wachlarz” i o osiągnięciach wywiadu AK? Czy znana mu jest ilość
przeprowadzonych przez AK akcji kolejowych, osłabiających kondycję armii niemieckich na Wschodzie. Czy słyszał o Penemunde i przechwyconym niewypale V2. Czy nadal wierzy, że to komuniści byli solą polskiej ziemi? Osobiście byłem partyzantem BCH, jednak wiedziałem i o osiągnięciach AK, i o tym, że jest to jedyna, legalna organizacja zbrojna w podziemnej Polsce, integralna część wojska polskiego na Zachodzie, Kim Pan był, wraz ze swoją ignorancją w epoce PRL, skoro powtarza Pan dzisiaj komunistyczne kłamstwa? Życzę olśnienia prawdą, jeśli nie za późno!
@ Q
01/08/2009 o 20:42
Do Jana C.
,,Może się to panu w głowie nie mieści, może ciasny horyzont nie ogarnia, ale AK to był konglomerat, ludzie o rozmaitych poglądach, od lewicy do prawicy.
Uważa pan, że PiS ma patent na Polskę i polskość ?! Nic głupszego ! Nic bardziej śmiesznego i podłego !,,
Nie bylo jednak miedzy nimi komunistow, internacjonalistow, globalistow, poprawnopolitycznych, skundlonych neorasistow, rowniejszych miedzy rownymi, czy a moze zwlaszcza – liberalow moralnych. Nie uznawali stano posrednich miedzy tak i nie, miedzy prawda, a klamstwem, miedzy dobrem, a zlem.
PiS jest partia umiarkowanie lewicowa, choc miesci w swiom stanie i grupy centrystow trzymajacych sie wiary katolickiej, jak i prawicowcow.
Sam czesto krytykuje PiS, a zwlaszcza jego Wodza i jego Brata, ale za nadmiar postaw lewicowych kompromisowych, pozwalajacych domniemywac przejscie do obozu przeciwnego, a lekceazenie elektoratu prawicowego.
Elektoratu prawicowego, ktory w sfery PiS trafia mimowolnie – starczy byc uczciwym, myslacym, patriota, byc jakakolwiek opozycja do PO, czy PSL , by jako niepoprawny pisowiec zostac zakwalifikowanym jako wrog dla nowopanow.
Nie uwazam, zeby nalezalo w jakikolwiek sposob ogranizac PiS – owi uznawanie sie za spadkobiercow duchowych Powstanco Warszawskich. Byleby tylko chcieli kontynuowac ich idee.
Nic nie stoi na przeszkodzie, , by i inne organizacje polityczne dostosowaly swoje programy do potrzeb budowy Polski wartej Krwi Powstancow Warszawskich, aby jak najszybciej 1 sierpnia byl i ich swietem.
Niech wdroza w zycie , jesli rzeczywiscie posiadaja, swoj ,,patent na Polske i polskosc,,.
.
Do Jurek G.!
Ciekawy jestem, co powiedzieliby na Pana mętne dywagacje, pańscy krewni z powstania, gdyby żyli. Dziwne, że nie dostrzega Pan architektów i pomysłodawców owej wieży Babel, o której Pan pisze. Otóż, szanowny Panie, Polska odzyskała niezależność po długim okresie praniu mózgów w epoce PRL! To pranie po jednych spłynęło bez szkody, u drugich częściowo upośledziło percepcję prawdy i rzeczywistości, u innych zupełnie ją zablokowało. To stąd ta wieża Babel! Trzecia RP, czyli własność Bolka z udziałem postkomuny i dorobkiewiczów na „Solidarności”, jeszcze bardziej zamąciła w umysłach Rodaków. Na tyle, że nie wytrzymali napięcia walki podjętej przez Kaczyńskich z tym mentalnym, ideowym i moralnym chaosem! Czy naprawdę zrozumienie tych mechanizmów, przekłamań i manipulacji przekracza pańskie możliwości? A może trzeba trochę skupienia i bacznego przewertowania zapisków własnej pamięci? Uprzejmie Pana pozdrawiam.
Trudno nie odnieść się do ważnej kwestii poruszanej w paru wypowiedziach.
Chodzi mi o fenomenalną zdolność obydwu braci Kaczyńskich do dzieleniu nas Polaków na „my i wy”, „my i oni.”
Jesteśmy narodem ciągle idącym pod górkę. Mamy bardzo wiele do zrobienia, żeby osiągnąć poczucie względnego spełnienia, żeby porównując się z państwami starej unii, nie mieć poczucia ubogiego brata.
Żeby taki cel osiagnąć niezbędna jest współpraca i jedność.
Wiemy, że „w jedności siła”, „zgoda buduje” itd.
Tymczasem mamy tych z podwórka i z willi, tych od ZOMO i z AK, niepolskie media, polskie ale „złe”, gdyż niesprzyjające nam, węszymy w życiorysach ojców i dziadków, żeby oponentów politycznych pociągnąć do odpowiedzialności.
Odwołując się do osobistych doświadczeń. Dorastałem w przekonaniu, że sukces osobisty zawsze jest podejrzany a bogactwo materialne powodem, żeby pójść za kratki.
System się zmienił ale preferowany etos, który kultywujemy jest taki sam!
Osobowości i postawy, które akceptujemy to mierny ale wierny, nieudacznik-lebiega, czterdziestolatek emeryt. Oni są nam bliscy, rozumiemy ich, bo utożsamiamy się z nimi, przynajmniej emocjonalnie.
Zgoda, powinniśmy im współczuć i pomóc ale gloryfikować tych, którzy w tych samych warunkach potrafili wybić się ponad przeciętność.
Tymczasem ciągle sukces zawodowy jest postrzegany jako zło, a materialny to z definicji przypadek dla Mariusza Kamińskiego i CBA.
I oby tak dalej a dogonimy Bangladesz.
@smutny
Zdeklarowałeś się kiedyś jako „promoskiewska wazelina bez granic” ale to co wypisujesz przechodzi ludzkie pojęcie!
Po pierwsze:
1. Nie wymieniaj w jednym zdaniu (z BCH) Armii Ludowej, komunistycznych zdrajców sterowanych przez stalina, i wrogów niepodległości Polski. Mających na rękach Polską Krew!
2. BCH w 1943 scaliło się z AK.
3. zarzut o tym że Ak stało z „bronią u nogi” to cytat ze stalina!!!
Gdyby Powstanie Warszawskie nie wybuchło sowieci i ich kolaboranci (tacy jak ty) posługiwaliby się tym NIKCZEMNYM oskarżeniem.
Wczasie walki poległo 100 tys. żołnierzy Armii Krajowej a 50 tys. sostało wywiezionych do ZSRR.
czy do pisowczykow kiedys dotrze ze to urban pierwszy zakwestionowal prawo bartoszewskiego do tytulu profesora- wspominal cos tam o malej przedwojennej maturze– dzis pisowcy ida pod ramie z urbanem wipisujac ladnie to tak ?
allegro jak zwykle -po wysluchaniu RM przeczytaniu naszego dziennika niczym kaczynscy przypisali sobie powstanie warszawskie tak pierdu pierdu -madrosc absolutna.
no i pytanie ktore zawsze zadaje roznym osolomom w rocznice Polskiego Idiotyzmu Politycznego w imie czego stalin mialby,,wyzwalac,, warszawe. Czy sie to komu podoba czy nie stalin byl najbardziej skutecznym politykiem XX w. Jako ciekawostke podam ze w londynie jedna z ulic nosi jego imie.
„smutny” kontynuuje tradycje komuców-zdrajców Ojczyzny z SDKPiL, KPP, PZPR itd. To są chorzy ludzie z mózgami wypranymi przez komunistyczną, zbrodniczą ideologię.
Dla „smutnego” również upadek ZSRR był największą geopolityczną katastrofą XX w.
@Swiadek .
Prosze to powiedziec tym ktorych wyzwolila NIE SLUSZNA Armia z Obozow Koncentracyjnych i wiezien Gestapo .
Gdyba nie WP i Sowieci w okolicach Odry ,Alianci dalej by czekali na utworzenie Drugiego Frontu !!
Kto zdobyl Berlin ? Bohaterscy Alianci ,czy tak pogardzani przez Ciebie Sowieci i Wojsko Polskie. Amerykanie potrafili zbombardowac bezbronne Drezno .
Dla czego musza byc ZAWSZE podzialy na WY i MY.Dlaczego nie mozemy sie cieszyc z odniesienia zwyciestwa nad wrogiem i z zakonczenia wojny ?????
Za Polski Ludowej mowilo sie o wszystkich organizacjach podziemnych , np.o wielkiej i regularnej bitwie w Lasach Janowskich , mowilo sie o Powstaniu Warszawskim , a dzis ? AK;AK;AK AK dlugo nic i znowusz AK;AK itd. Tak jak by nie bylo oprucz AK innych oddzialow partyzanckich .
Warszawa zawsze doprowadzala Polskie do tragedii -jak i dzisiej -.
Tak dlugo jak stolica byl Krakow ,polska byla silnym krajem i nikt nie osmielil sie najechac POlskie , a jak napadl ,to dostal taka odprawe ze dlugo popamietal. Z Polska sie liczono!! Dzisiej , bracia K. chwala sie ze ich dziatkowi odstrzelono w powstaniu palec , sami doprowadzacie historie powstania do trywialnosci . Pozdrawiam.
Szkoda komentowac – sam pan redaktor zaznaczyles ze Kaczynscy zbijaja kapital polityczny na PW. Zbijaja go rowniez na innych narodowych symbolach probujac je zawlaszczyc, w sumie wstretna sprawa… ale czego mozna spodziewac sie po kaczorach. Dziwne tylko ze Polacy sa naiwni i dali sie nabierac
Czy zadales pan sobie pytanie jakim prawem to robia
Zastanawiajace jest kto,oraz jakie ugrupowania,gazety,i
partie polityczne NIE DAZA dp politycznego wykorzystania
Powstania Warszawskiego.
Zwlaszcza,ze Powstanie bylo wydarzeniem politycznym.
SLD,w poprzednim, PZPR-owskim przebraniu ,twierdzilo ze
Powstanie jest godne potepienia ,poniewaz skierowane
bylo politycznie przede wszystkim przeciw Rosji.
Powstańcom warszawskim, pewna współczesna opcja polityczna i tzw. ludzie nauki zarzucają, że skoro podjęli walkę, to powinni zwyciężyć. Co więcej, skoro przegrali, to przypisuje się im odpowiedzialność za 200 tys. ofiar oraz zniszczoną Warszawę. Nie wierzyłem do tej pory, że w wolnej Polsce, w hipokryzji można posunąć się tak daleko. Przecież to nie powstańcy mordowali ludność cywilną, palili domy … Walczyli bohatersko z żołnierzami stosującymi bandyckie metody na niespotykaną skalę. Dopiero po Powstaniu de facto okazało się, że na polskiej ziemi, okupantów zarówno niemieckich jak i bolszewickich, nie obowiązuje szeroko rozumiane prawo wojny. Każdy kto walczy wie, że może przegrać. Nawet ten, kto ma potężną armię i walczy z maluczkim (choćby Afganistan). Polacy mieli prawo wierzyć w swoje zwycięstwo, mieli również prawo wierzyć, że ich zwycięzcy nie złamią praw przysługujących zwyciężonym. Stało się inaczej, ale nie z winy warszawskich bohaterów. Dlatego zastanówmy się, czy ta hucba odmawiająca jakiejkolwiek racjonalności Powstaniu nie ma przypadkiem relatywizować i usprawiedliwiać postępowania zdrajców, którzy bolszewizmem zniewalali pokolenia Polaków w czasach PRL-u, … a i dziś czerpią z tego profity?
Jan C.
No i po co pan wypisuje takie bzdury ?! PiS jest skażone Peerelem… daleko szukać wcale nie trzeba, Kryże, Jasiński, Wasserman…
Drogi panie, Polacy są wszędzie w Polsce, to normalne i oczywiste. To komuniści segregowali, kto jest Polakiem i patriotą, pan robi to samo… tak to nienawiść i zacietrzewienie spycha pana na pozycje tych, których pan nienawidzi i staje sie pan taki sam jak oni.
PiS ze swymi etykietkami, z zasadą, że „kto nie z nami, ten nasz wróg” to całkowite przeciwieństwo patriotyzmu i także tradycji AK i Powstańczej ! Raz jeszcze powtórzę, w AK było miejsce dla wszystkich, o rozmaitych poglądach.
Liberałowie to też dobrzy Polacy i patrioci, mają tylko swoje poglądy, podobnie lewica. Nikomu nie zarzuci pan, że chcą źle dla Polski, więc niech pan zamilknie, po prostu, bo lepiej milczeć, niż pisac i mówić głupio i źle.
Polska jest pojemna, jest dla wszystkich, o różnych poglądach i nie pan ani Kaczyńscy będziecie dyktować kto jest Polakiem i patriotą, nie macie do tego żadnych praw. Żadnych.
Wczoraj na Powązkach była grupa młodzieży , a właściwie dzieci, bo wyglądali na podstawówkę. To też inne miasto, chociaż nie Toruń.
Prywatna nienawiść przesłania mówiącemu oczy .
Tekst uzupełnienie- grupa młodzieży z Łodzi. Bardzo sympatyczni .
Niech ci, co buczeli, pukną się w głowę, może oprzytomnieją. Podobnie jak ci, co krzyczeli w katedrze św. Jana po rezygnacji abp. Wielgusa ze stanowiska metropolity warszawskiego.
@ Gajowy Bronek
Niezwykle ryzykowny ten Pana wpis z godz. 13:24 . Toż to rzucenie rękawicy istocie naszej słabości. To nie uchodzi . Moskwa tego nie zniesie.
„Bracia Kaczynscy podzielili Polakow”, czy Was powalilo!. Polacy zawsze byli podzieleni /na usluznych i tych przeciwnych/, tylko bylo o tym cich bo byli pod jedna sluszna lapa. Po probach wyzwolenia okazalo sie, ze ta lapa nadal wszystko trzyma, wiec Oni byli tylko kontynuatorami tego wyzwalania. Niestety lapa ciagle jest zbyt silna.
@ Bruno,
Masz racje, ze Stalin wprowadzilby komunizm w Polsce niezaleznie od tego czy bylo Powstanie Warszawskie czy nie. Niemniej
Kto wygral Powstanie Warszawskie?
Ci co chcieli wprowadzic komunizm w Polsce.
Kto przegral Powstanie Warszawskie?
Ci co chcieli niepodleglej Polski.
Dlaczego chcesz swietowac zwyciestwo swoich wrogow i swoja wlasna kleske?
@singing nightingale
Uważam że powinno się stawiać Powstańców Warszawskich za wzór Patriotyzmu młodym Polakom. Należy Im się hołd od całego społeczenstwa.
Są wzorem do naśladowania dla nas wszystkich.
Potrzebujemy takich wzorów po latach sowieckiej okupacji i zeszmaceniu polskiego społeczeństwa.
Musimy pamiętać o Powstańcach, o Ich poświęceniu i Miłości do Ojczyzny.
Świętuję (w twoim rozumieniu tego słowa) 26 XII… w rocznicę upadku ZSRR
@ xxx
02/08/2009 o 09:46
,,@MIRSKI – dodam jeszcze – bracia K podzielili Polakow bardziej niz 40 lat komuny i juz nie wiadomo kto jest rudym lisem, cwaniakiem, szuja a kto normalnie myslacym czlowiekiem.
Tu zgodze sie z Lechem Walesa ze do “rozwalania” nadaja sie oni wysmienicie. Dzisiaj potrzeba Polsce ludzi ktorzy lacza a nie dziela, budujacych mosty, skupiajacych rozsadnych. Pluc na wszystko jest bardzo latwo… niestety…,,.
Czyz moga SKUPIAC zasady mentalne, np. mentelnosc Kalego – jak Kali ukrasc to dobrze, a jak Kalemu ukrasc, to zle ?
A przeciez na tym sto caly relatywizm moralny, poprawnosc polityczna i rasistowskie , przedpotopowe, przykladanie innych miar i wag do cudzoziemcow, jak do swoich?
Czymze jak nie zwarciem, inaczej mowiac wojna, jest budowanie mostu , czy ,,mostku,, miedzy plusem i minusem akumulatora, ktore mozna tez nazwac ROWNOUPRAWNIANIEM plusa i minusa., dobra ze zlem, prawdy z klamstwem, czystego z brudnym, czy rownouprawnianie ruchu prawostronnego z lewostronnym, nie mowiac juz o innych popularnych rownouprwnieniach.
Czymze innym, jak moralnie naganna obojetnoscia na potencjalna krzywde innego czlowieka jest tak pieknie reklamowana jako ludzka TOLERANCJA dla tych, co bawia sie ,,mostkami,, w poblizu biegunow dodatniego i ujemnego, czy zdradliwe ,,bycie za, a nawet przeciw,,.
Czyz to Kaczynscy sa odpowiedzialni za ,,gruba kreske,, , ktora kaze tolerowac wszlkiej masci dinozaury i mamuty i ich mamutacje i tatutacje, i postepowe mutacje ?
Przeciez Lech Kaczynski wslawil sie nawet tym, ze nawet odmowil podpisania zgody na parade propagandystow mamutyzmu. I mysli Pan, ze ktos da sie nabrac na opinie, ze to on skloca Narod.
Ciekawy ten Panski ,,autorytet od rozsadku,, , co to sie wslawil opinia ,,jak nie wziales (lapowki od Amerykanow) tos glupi,, (a moze to mial byc autorytet od budowy mostow porozumienia i jednosci ? Jak Pan mysli, co stoi za jego nnnie po to smy o wolnosc slowa walczyli, zeby teraz kazdy mowil, co chce,, ?).
Jak czlowiek ktory sie porywa na krytykowanie innych, moze nie umiec sklecic logicznego zdania ?
Pan pisze
,, bracia K podzielili Polakow bardziej niz 40 lat komuny i juz nie wiadomo kto jest rudym lisem, cwaniakiem, szuja a kto normalnie myslacym czlowiekiem,, ,
a nie zauwaza, ze jezeli pierwsza czesc jego zdania opisuje przyczyne, to druga powinna opisywac skutek – jezel (dzialajac spolnie) podzielili, to POWINNO BYC WIADOMO, kto jest kim.
Tak sie sklada, ze logicznie myslac, to wielu mzna stawiac zarzut podzialu spoleczenstwa, ale nie ,,braciom K.,, , bo ci akutat w calym ,,zwierzyncu politycznym,, najblizsi sa praworzadnosci, sprawiedliwosci, czlowieczenstwa, prawdy i moralnosci, tworzenia warunkow do pokoju,
Jak Pan jeszcze nie wie, kto w Polsce robi podzialy, kto nawet na tym zbija KAPITAL KOMERCYJNY, to Panu poweim – ci, co to od razu wiedza, co jest poprawne politycznie, a co nie, ci co z ,,grubej kreski uczynili sobie przestrzen zyciowa, ci, co kreuja mody i idoli, ci, co zamiast byc ,,okiem, uchem, sumieniem i glosem ludu, sa tuba propagandowa wszystkiego, co rozbija morale i jednosc narodu i pozbawia Panstwo i obywateli wlasnosci, az po wciaganie ich w zniewalajace dlugi.
Przede wszystkim zas ci, co nie chca dopuscic do uksztaltowania sie spoleczenstwa obywatelskiego i klasy sredniej, (ktore sa ostoja demokracji),
do ODDOLNEGO wylaniania wladz wspolnot ludzkich.
Ktore same KOMERCYJNIE chca narzucac nie tylko wladze ale i normy mentalne zamiast zasad moralnych.
Ci, ktorzy poprawnosc polityczna chca stawiac wyzej jak prawo,wladze i ideologie, ale nawet nad wartosci wyzszego rzedu, jak sprawiedliwosc , demokracja,, czlowieczenstwo, moralnosc, a nawet uczucia, a Boga chca usuwac z naszego zycia.
Ci, ktorzy chca robic interesy na ciaglych wojnach i to nie tylko militarnych.
Prawda jest po stronie braci Kaczyńskich.
Musimy dołożyć wszystkich sił, aby na Prezydenta RP ponownie został wybrany Lech Kaczyński.
@nosorożec
Trzeba było dodać, że to żart. Niektórzy nie zrozumieją i pomyślą, że to na poważnie…
Prawda jest po stronie Powstancow, i tych, ktorzy zgineli i tej garstki, ktora jeszcze zyje. Na temat sensu Powstania Warszawskiego mozna miez rozne zdanie ale tamten heroizm calej Warszawy musi byc upamietniany co roku.
Ponizej link do b. ciekawego obrazu Powstanie, politycznie mniej poprawny:
http://www.powstanie.pl
Warto zastanowic sie tez nad tym zdaniem z przedmowy:
„Więc niech choć pamięć o Powstaniu dziś i na co dzień będzie krzykiem protestu przeciw nagminnemu powierzaniu władzy ludziom, których obdarzamy zaufaniem, a którzy tej władzy potem nadużywają, okazują się niekompetentni, nieodpowiedzialni lub sprzedajni. Zakłamywanie historii, wznoszenie pomników fałszywym bohaterom, może mieć zgubne skutki dla rozwoju życia publicznego we współczesnej Polsce.”
Do Smutny!
A co Smutny powie na te kilkadziesiąt milionów pomordowanych
za Stalina w Zw. Radzieckim? Nie dziwię się smutkowi Smutnego,
który stracił swoją wspaniałą ojczyznę – wyzwolicielkę uciśnionych
najlepszą metodą – przez uśmiercanie. Niestety, te piękne czasy już
nie powrócą. Tylko płakać nad pokrzywdzonym przez los i karłów reakcji Smutnym!
Zbigwie Pisze:
“Podział Europy według planu trójcy jałtańskiej czyli Stalina, Roosevelta i Churchila był najbardziej praktyczny i dał pół wieku pokoju.”
Szczęście, że nie dodał Pan jeszcze innych określeń: “Był słuszny i sprawiedliwy oraz powinien trwać wiecznie”. Na szczęście ten podział Europy według planu trójcy skończył się już dawno i nastąpił koniec zniewolenia i jesteśmy suwerennym państwem.
====
Trzeba zdobyć się na trochę obiektywizmu. Roosevelt i Churchill byli wybitnymi politykami, którzy wybrali najlepsze z tego co było MOŻLIWE.
Stany wychodziły z Wielkiego Kryzysu, społeczeństwo amerykańskie nie było zainteresowane prowadzeniem krwawych wojen na wielką skalę (Roosevelt został wybrany na platformie antywojennej.
Wielka Brytania była w stanie ruiny ekonomicznej. Anglicy mieli dość problemów wewnętrznych i zewnetrznych.
USA i UK prowadziły globalną politykę, problemem był zapobieżenie rewolucji w Chinach, Indiach, Ameryce Łacińskiej i Europie Zachodniej. oraz ekonomiczne wzmocnienie Zachodu.
Polskie aspiracje i życzenia odgrywały w tym kontekscie rolę trzeciorzędną. Moralne pretensję są tu w najlepszym razie naiwne a w najgorszym zaściankowe i infantylne.
Strategią wybraną przez Anglosasów wobec światowego komunizmu było doktryna powstrzymywanie wypracowanej ostatecznie przez Kennana i Trumana. Ta doktryna była obliczona na dziesięciolecia i to ona własnie doprowadziła do SUKCESU!
Naiwność prowadząca do katastrofy nie jest niczym szlachetnym.
@ Bruno,
Sa ludzie ktorzy chca wygrywac.
Ja jestem jednym z nich, chce wygrywac. Dlatego swietuje dni zwyciestwa moich przodkow. Nie bede swietowal dni kleski moich przodkow. Swietowanie dni kleski to przygotowywanie nowej kleski. A ja chce wygrywac!
Sa Polacy co dbaja tylko o „bohaterski zryw”. Ich nie interesuje czy wygrany czy przegrany, oni swietuja bohaterski zryw. Dla mnie swietowanie wlasnej kleski to swietowanie zwyciestwa wrogow. Dlatego nie moge swietowac wlasnych klesk.
Panie redakotorze. Nie bywal Pan na wykladach Wladyslawa Bartoszewskiego na temat Powstania Warszawskiego podczas tygodni Kultury Chrzescijanskiej. Podobnie jak nie slyszal Pan pewnie audycji w Trojce tegoz autora opisujacego dzien po dniu cale powstanie. Niewielu jest Polakow , ktorzy zrobili tyle dla ocalenia pamieci i uczczenia ofiar Powstania Warszawskiego w czasach kiedy takie poglady wymagaly odwagi i wiazaly sie z represjami. Buczenie w nad grobami ofiar jest pokonaniem kolejnej bariery arogancji i braku szacunku zarowno dla zyjacych jak i umarlych bohaterow tamtych dni.
Sa politycy w kraju , ktorzy chca zawlaszczyc dla siebie historie Polski ale nie nalezy do nich ani Bronislaw Komorowski ani Wladyslaw Bartoszewski.
@singing nightingale
„Dlatego swietuje dni zwyciestwa moich przodkow.”
To szykuj się do świętowania… 17 IX 1939r. twoi rodacy (przynajmniej mentalni) pokonali Pańską Polskę do spółki z Niemcami.
Ja będę czcił pamięć Powstańców Warszawskich i uczestników innych zrywów Niepodległościowych przeciwko okupantom.
Świętował zaś będę 15 VIII w rocznice pogromu kacapskiej armii pod Warszawą, 26 XII- rozpad ZSRR i jeszcze kilka dat.
Bruno Pisze:
„Świętował zaś będę 15 VIII w rocznice pogromu kacapskiej armii pod Warszawą,”
To się daty i miejsca pomyliły Panu. „Kacapska armia” dowodzona przez Wrangla, Denikina, Judenicza i Kołczaka została rozgromiona w szeregu bitew z których żadna nie miała miejsca nad Wisła.
Trocki nie był Kacapem.
@Pędrek Wyrzutek.
Pozdrawiam
Ot i TO sa wiadomosci jakie posiada Stiepan Iwanowicz Bruno. Ja ZAWSZE podejrzewalem ze Bruno SWOJE WIADOMOSCI bierze z sufitu .
Jaka wiedza taki styl . Nic tylko bicie piany .
Pędrek Wyrzutek Pisze:
„… Armia Sowiecka nie była aż tak silna” oraz „Strategią wybraną przez Anglosasów wobec światowego komunizmu było doktryna powstrzymywanie wypracowanej ostatecznie przez Kennana i Trumana. Ta doktryna była obliczona na dziesięciolecia i to ona własnie doprowadziła do SUKCESU!”
Całkowicie popieram Pańskie drugie stwierdzenie z drobną modyfikacją: … i to ona własnie doprowadziła do SUKCESU STALINA!” Ponadto śmiem twierdzić, że doktryna powstrzymywanie wypracowana przez Kennana i Trumana nie doprowadziła do rozpadu ZSRR.
Nadal cieszę się, że napisał Pan tylko to:
“Podział Europy według planu trójcy jałtańskiej czyli Stalina, Roosevelta i Churchila był najbardziej praktyczny i dał pół wieku pokoju.”
Jeszcze bardziej jednak cieszę się, że, że nie dodał Pan: “Był słuszny i sprawiedliwy oraz powinien trwać wiecznie”.
I nadal podtrzymuję to, co napisałem: Na szczęście ten podział Europy według planu trójcy skończył się już dawno i nastąpił koniec zniewolenia i jesteśmy suwerennym państwem.
Pozdrawiam!
@wiktor1
Gdyby jeszcze wiktor pierwszy był uprzejmy podać informację, czy prof. honorowy Uniwersytetu XXX Władysław Bartoszewski otrzymał tam epitogium, to Zbigwie mógłby wtedy wiedzieć i być absolutnie pewien, ze gdy mówi lub pisze prof. Bartoszewski, to czyni to nie tylko grzecznościowo.
Najlepiej będzie, gdy zbig-co-nie-wie zwróci się o stosowną informację do uniwersytetu w Monachium, ale przypuszczam, że nawet, gdy otrzyma odpowiedź pozytywną, to dalej nie będzie wiedział.
Zbigwie nie bedzie sie zwracał do Uniwersytetu w Monchium w sprawie epitogium dla prof. Bartoszewskiego.
To problem zbiga-co-nie-wie, ani moj ani Władysława Baroszewskiego.
Wiktor pierwszy nie zechciał być umyślnym w tej sprawie
Zbig-nie-wie nadal myli liczebniki z cyframi i udaje, żema jakiekowliek kompetencje do wynajmowania umyslnych, oczywiście nieumyślnie.
i Zbigwie jest zmuszony przyjąć, że pan Bartoszewski nie otrzymał tam epitogium.
Nikt nie poradzi na mus odczuwany przez zbiga-co-nie-wie.Ma w tej sprawie epitogium od samego siebie.
Stawia to sprawę profesury honorowej pana Bartoszewskiego w wątpliwym świetle – chyba, że wiktor pierwszy zechce przedstawić skan stosownego dokumentu nadania tego tytułu potwierdzony przez notariusza.
Niech Zbig-nie-wie uda sie do Monchium w tej sprawie. Tam zyska niewatpliwe świato (i epitogium) swojej ignorancji.
Zbigwie Pisze:
„I nadal podtrzymuję to, co napisałem: Na szczęście ten podział Europy według planu trójcy skończył się już dawno i nastąpił koniec zniewolenia i jesteśmy suwerennym państwem.”
Już nie, Polska od kilku lat stała się częścia większego
organizmu państwowego czyli Unii.
W coraz większym stopniu decyzję będą podejmowany w Brukseli
i z czasem Polacy będą musieli porzucić narodowy charakter swego
państwa w imię różnorodości i internacjonalizmu.
@wiktor1
Wiktor pierwszy jest tym właściwym, który nic nie wie. Wymyślił sobie jakiegoś swojego wyimaginowanego bohatera o nicku Zbig-nie-wie, ustawia go w dogodny dla siebie sposób i dokonuje ostrzału tej postaci. Czym strzela wiktor pierwszy do swojego ulubionego, wyimaginowanego bohatera? Strzela swoją własną, wszechstronną ignorancją!
Nikt w Polsce nie zna numeru wpisu w katalogu profesury Wolnego Państwa Bawaria, który dotyczyłby W.B. Co więcej, rząd Bawarii nadaje tytuł profesorski tylko doktorom. Z tego co piszą u siebie Niemcy jasno wynika, że pan W. Bartoszewski był tylko profesorem gościnnym Gastprofessor in München, Eichstätt und Augsburg. Ponadto trzeba zuważyć, że niemiecka Wikipedia nie podaje, że Bartoszewski ma tytuł profersora (nawet honorowego). Nikt nie jest w stanie wskazać na jakikolwiek „twardy” dowód, że ktokolwiek nadał kiedykolwiek panu W.B. jakikolwiek tytuł profesora. Dr hab. Henryk Gapski, profesor nadzwyczajny KUL pisze jednak ogólnikowo w jednej ze swoich publikacji, że władze krajowe Bawarii nadały W.B „tytuł profesora”. Charakter wyróżnienia, nadanego Bartoszewskiemu, przez bawarski rząd ma znaczenie. Gdyby to był faktycznie „tytuł naukowy”, to w Polsce tytuł ten nigdy nie zostałby uznany. W stosunkach pomiędzy Polską a Republiką Federalną Niemiec nigdy nie obowiązywała umowa zawierająca zapisy o równoważności tytułów naukowych. Aktualnie obowiązujące przepisy, dotyczące uznawalności zagranicznych dokumentów o wykształceniu, mówią wyłącznie o uznawalności tytułów zawodowych oraz stopni naukowych. Nie ma przepisów o uznawalności tytułów naukowych. Tytuł profesora przed nazwiskiem Bartoszewskiego w jakichkolwiek dokumentach oficjalnego typu, to oczywista „nieścisłość”. Niezależnie od powyższego, wydaje się być wielce prawdopodobnym, ze jedyną osobą w Polsce posiadającą wiedzę o nadaniu profesury honorowej przez Uniwersytet w Monachium, jest wiktor pierwszy. Nie jest w stanie jednak powołać się na żaden konkretny dokument, ani nawet nic nie wie na temat wręczenia epitogium. Jeśliby dać wiarę gołosłownym twierdzeniom wiktora pierwszego, że jednak W. Bartoszewski otrzymał profesurę honorową jednego z uniwersytetów niemieckich, to mówienie i pisanie prof. Władysław Bartoszewski ma uzasadnienie wyłącznie grzecznościowe. Jednakże, uwzględniając ignorancki ostrzał dokonywany na wyimaginowanej osobie przez wiktora pierwszego, należy czynić to z wielką ostrożnością. Bo jest prawdopodobne, że twierdzenie wiktora pierwszego o profesurze honorowej dla W.B. jest także przejawem ignorancji rzeczonego wiktora pierwszego.
Z calym szacunkiem do pana redaktora, wielu czytelników owych wywiadowców z „Gw” nie będze „domniemywać, że za dowóz warchołów odpowiadają twórcy Muzeum Powstania.”, ale – mówiąc w języku dzieciństwa tamtych dziennikarzy-wywiadowców, dobrze znanym panu ministrowi (starszemu od najstarszych papieży), czytelnik domniemywa: „goworim Toruń, podrazumiewajem Rydzyk”…
Spotkałem już kliku obywateli polskich, którzy nie będąc rodowitymi Polakami mieli szczególny szacunek do Niemców i „niemieckiej kultury”. Otóż za nic mieli kulturę naszą, bo Polak Polakowi wilkiem za granicą i w kraju, a Niemiec to kulturalny obywatel świata, a i żydzi kupy się trzymają, bo inteligentny to naród. Radość, że tatuś miał obywatelstwo niemieckie też była wielka. Na moje pytanie, czy tatuś jest Niemcem, odpowiedź była – nie! Nazwisko jednakże niemieckie jak „… von Jungingen”. Rozmówca to chłop ciemny, na mocnych osadzony nogach, szerszy w biodrach niźli w barach, żaden typ słowiański, wykształcony, czytający GAZWyb i oczywiście zwolennik PO, czyli wypisz wymaluj LIBERAŁ, a do tego jeszcze europejski. Mój szacunek do kultury niemieckiej jest raczej z natury powściągliwy, bo Oświęcim i Majdanek to spuścizna kulturowa raczej wątpliwa, a znajomość historii Polski pozwala mi czuć się lepszym od Niemca, bom żaden agresor z dziada pradziada, tylko katolik duchem. I otóż ten młodzieniec, mój rozmówca, polskim włada językiem ale po polsku nie myśli. Jeśli moje przypuszczenia mnie nie mylą, hehehe, to co to był za człowiek? Homo sovieticus drugiej generacji? I skąd to uwielbienie dla oprawców? Wniosek jest jeden, że nie każdy Polak, co po polsku gada. Do wyborów następnych taka moja rada, żeby dobrze patrzeć jakiego Polaka na polityka wybieracie!
@wiktor1
@Pędrek Wyrzutek
Pozdrawiam wakacyjnie Sz.Panów wiktora1 oraz Pędrka Wyrzutka. Dziękuję za interesujące dyskusje. Jutro wyjeżdżam na wakacje i nie zabieram mojego notebooka. Mam nadzieję na ciekawe dyskusje dopiero we wrześniu. Pan redaktor na pewno napisze wiele interesujących felietonów, które będą tu zaciekle dyskutowane. Również życzę przyjemnych wakacji.
@Zen 40.
Pozdrawiam .
„”a znajomość historii Polski pozwala mi czuć się lepszym od Niemca, bom żaden agresor z dziada pradziada, tylko katolik duchem. „”
Zenus chlopcze , a CO polscy katolicy robia w Iraku i Afganistanie ??
Kwiatki sadza ??
@zbigwie
wiktor pierwszy
wiktor1, zbig-nioe-wie nadal myli cyfry i liczebniki
jest tym właściwym, który nic nie wie.
plagiat zbigu-co-nie-wie, nie zast epuje ignorancji
Wymyślił sobie jakiegoś swojego wyimaginowanego bohatera o nicku Zbig-nie-wie, ustawia go w dogodny dla siebie sposób i dokonuje ostrzału tej postaci.
nie trzeba było wymyślac, zbigwie sam napatoczył się, ustawił si ę i dosatarczył amunicji
Czym strzela wiktor pierwszy
wiktor1
do swojego ulubionego, wyimaginowanego bohatera?
najzupłniej realnego, wedle równania: zbigwie = zbig-nie-wie
Strzela swoją własną, wszechstronną ignorancją!
i znowu plagiat
Nikt w Polsce nie zna numeru wpisu w katalogu profesury Wolnego Państwa Bawaria, który dotyczyłby W.B.
Nic dziwnego, bo nie ma Wolnego Państwa Bawarii. Jest tylko kraj (Land) Bawaria, składnik Republiki Federalnej Niemiec
Co więcej, rząd Bawarii nadaje tytuł profesorski tylko doktorom.
Dokładniej mówiąc, osobom z habilitacją, ale tylko wedle nomenklatury naukowej, wedle kategorii od C1 do C4. Profesur honorowych to nie dotyczy.
,Z tego co piszą u siebie Niemcy jasno wynika, że pan W. Bartoszewski był tylko profesorem gościnnym Gastprofessor in München, Eichstätt und Augsburg.
Czyżby zbig-nie-wie przczytał wszystko, co piszą u siebie Niemcy o WB? Ciekawe. W każdym razie w Internecie można znaleźć znacznie więcej niż to, że WB mial profesurę gościnną. Nawiasem mówiąc to już wystarcza do używania zwrotu „prof/ Bartoszewski”.
Ponadto trzeba zuważyć, że niemiecka Wikipedia nie podaje, że Bartoszewski ma tytuł profersora (nawet honorowego).
Ale inne źródła podają.
Nikt nie jest w stanie wskazać na jakikolwiek “twardy” dowód, że ktokolwiek nadał kiedykolwiek panu W.B. jakikolwiek tytuł profesora.
Zbig-nie-wie widocznie przepytał wszystkich na świecie i to parę dni.
Dr hab. Henryk Gapski, profesor nadzwyczajny KUL pisze jednak ogólnikowo w jednej ze swoich publikacji, że władze krajowe Bawarii nadały W.B “tytuł profesora”.
Informacje prof. Gapskiego są ogólnikowe, a zbiga-co-nie-wie konkretne. Fajny żart.
Charakter wyróżnienia, nadanego Bartoszewskiemu, przez bawarski rząd ma znaczenie. Gdyby to był faktycznie “tytuł naukowy”, to w Polsce tytuł ten nigdy nie zostałby uznany. W stosunkach pomiędzy Polską a Republiką Federalną Niemiec nigdy nie obowiązywała umowa zawierająca zapisy o równoważności tytułów naukowych. Aktualnie obowiązujące przepisy, dotyczące uznawalności zagranicznych dokumentów o wykształceniu, mówią wyłącznie o uznawalności tytułów zawodowych oraz stopni naukowych. Nie ma przepisów o uznawalności tytułów naukowych.
Uznanie tytułu przez prawo, a zwyczajowe kryteria używania liter „prof.” przed nazwiskiem, to dwie różne sprawy, o czym zbig-nie-wie nie wie.
Tytuł profesora przed nazwiskiem Bartoszewskiego w jakichkolwiek dokumentach oficjalnego typu, to oczywista “nieścisłość”.
Trafne, ale tylko dlatego, że przed nazwiskiek są litery „prof.”, a nie tytuł naukowy.
Niezależnie od powyższego, wydaje się być wielce prawdopodobnym, ze jedyną osobą w Polsce posiadającą wiedzę o nadaniu profesury honorowej przez Uniwersytet w Monachium, jest wiktor pierwszy.
zależnie od powyższego, jest pewnym, że zbig-nie-wie rzeczywiście nie wie, o co chodzi. I oczywi scie, wiktor1.
Nie jest w stanie jednak powołać się na żaden konkretny dokument,
wystarczy mi wzmianka w internecie
ani nawet nic nie wie na temat wręczenia epitogium.
po co?
Jeśliby dać wiarę gołosłownym twierdzeniom wiktora pierwszego, że jednak W. Bartoszewski otrzymał profesurę honorową jednego z uniwersytetów niemieckich, to mówienie i pisanie prof. Władysław Bartoszewski ma uzasadnienie wyłącznie grzecznościowe.
tutaj zbi=nie-wie zaprzecza temu, co sugeruje, że wie
Jednakże, uwzględniając ignorancki ostrzał dokonywany na wyimaginowanej osobie przez wiktora pierwszego, należy czynić to z wielką ostrożnością.
jeszcze raz przypominam, że chodzi o wiktora1, zbigwie=zbig-nie-wie, a ostrzał korzysta z amunicji obficie dostarczonej przez zbiga-co-nie-wie
Bo jest prawdopodobne, że twierdzenie wiktora pierwszego
wiktora1
o profesurze honorowej dla W.B. jest także przejawem ignorancji rzeczonego wiktora pierwszego.
wiktora1, a niewiedza zbiga-co-nie-wie zatacza coraz szersze kręgi.
@zbigwie
@wiktor1
@Pędrek Wyrzutek
Pozdrawiam wakacyjnie Sz.Panów wiktora1 oraz Pędrka Wyrzutka. Dziękuję za interesujące dyskusje. Jutro wyjeżdżam na wakacje i nie zabieram mojego notebooka. Mam nadzieję na ciekawe dyskusje dopiero we wrześniu. Pan redaktor na pewno napisze wiele interesujących felietonów, które będą tu zaciekle dyskutowane. Również życzę przyjemnych wakacji.
A to mamy miesiąc oddechu od czytania anonsów zbiga-co-nie-wie. Może dłużej wytrzyma?
Przedziwnie upartą osobą jest występujący na kilku blogach redaktorów Rzeczpospolitej wiktor1. Uparciuch zawsze chce mieć jako ostatni głos, choć wcale nie ma racji. Każdy ma swoje słabości. Widocznie musi subiektywnie uważać, ze jest lepszy od każdego. Bywają i tacy! I to nie jest żadna choroba!
@izabela
Izuniu, nie baw się w psychologię, bo nie masz głowy do tego.