Już dawno nie widziałem tylu entuzjastycznych tytułów w polskiej prasie, co po wyborze profesora Jerzego Buzka na przewodniczącego Parlamentu Europejskiego.
Czytając je, nie sposób nie nabawić się zawrotu głowy. Oto Polska wreszcie znalazła należne jej miejsce. Teraz to my będziemy wzorcem. Polskie państwo zostało docenione. Gdyby jeszcze rozprawić się z pozostałościami po pisowskim reżimie, takimi jak osławione CBA – czym skrupulatnie zajmuje się „GW” – żylibyśmy w najbardziej demokratycznym, wolnym i praworządnym kraju Europy.
A ja się dziwię. Właśnie w ostatnich dniach pojawiło się kilka informacji, które powinny tę atmosferę samozadowolenia trochę popsuć. Najpierw okazało się, że największa polska partia, ciesząca się poparciem połowy Polaków, ma – któż by się spodziewał? – jeszcze jednego, nieznanego ojca. Okazał się nim Gromosław Czempiński, były oficer komunistycznych służb, w latach 90. szef Urzędu Ochrony Państwa. Ni mniej, ni więcej powiedział on, że miał dość duży udział w powstaniu Platformy i że ówcześni politycy tej partii realizowali jego koncepcję. Kiedy pierwszy raz usłyszałem jego słowa, nie mogłem uwierzyć. Jak to? Były oficer wywiadu PRL, potem szef służb wywiadowczych III RP, tak po prostu opowiada o tym, że praktycznie założył Platformę Obywatelską? Że w tej sprawie spotykał się też z Donaldem Tuskiem, urzędującym premierem i głównym kandydatem na prezydenta Polski? Przecierałem oczy ze zdumienia, pociągałem się za jedno ucho, za drugie. Takie oświadczenie, myślałem, powinno wywołać burzę. Jeśli Czempiński nie kłamie, znaczyłoby to, że Platforma mogła powstać przy udziale służb specjalnych, a to w żadnych demokratycznych standardach się nie mieści.
Okazuje się jednak, że bardziej niż samym faktem wyznań generała powinienem się był zdumiewać moim zdumieniem, bo nikt się specjalnie jego słowami nie przejął.
Nie mniej zagadkowy był też moment, w którym Czempiński postanowił się podzielić swoimi wspomnieniami. Całkiem przypadkowo zbiegło się to z odejściem z Platformy Andrzeja Olechowskiego i początkiem politycznej kampanii Stronnictwa Demokratycznego, które pod przywództwem Pawła Piskorskiego zamierza wtargnąć do pierwszej ligi politycznej.
To nie koniec przypadków. Jakoś tak się złożyło, że dzień po wystawieniu przez Piskorskiego na sprzedaż budynków SD – dzięki otrzymanym w ten sposób pieniądzom jego partia będzie mogła poważnie zagrozić PO – prokuratura, absolutnie niezależna i apolityczna, odkryła, że przekazane przez Piskorskiego zaświadczenie sprzed 13 lat o wygranych w kasynie 500 tys. zł jest fałszywe.
I już gotów się byłem dziwić dalej i zwątpić w polską demokrację. Ale po chwili przypomniałem sobie zwycięstwo profesora Buzka i zrozumiałem swój błąd. Pomyślałem: dość malkontenctwa. Przecież Europa nas ceni. A to, co mnie dziwi, to tylko zbieg okoliczności.








@stanko z W.
Pozdrawiam Pana i wszystkich, włącznie z wiktorem 1 (który mnie ujął kiedyś jednym pełnym erudycji tekstem – choć nie mam pewności, czy nie autorstwa jakiegoś profesora z jego rodziny lub familii – bliższej lub dalszej?)
Ja zaś mam pewność, że powiedzenie „Plecie jak Piekarski na mękach” można zastąpić „Plecie jak Stanko z W. na forum”.
Hm… interesujący tekst o generałach:
http://krokodylgiena.salon24.pl/84516,gen-slawomir-petelicki-i-gen-gromoslaw-czempinski-czyli-glown
@stanko z W.
Pozdrawiam Pana i wszystkich, włącznie z wiktorem 1 (który mnie ujął kiedyś jednym pełnym erudycji tekstem – choć nie mam pewności, czy nie autorstwa jakiegoś profesora z jego rodziny lub familii – bliższej lub dalszej?)
Z pewnością nie mogę odwdzięczyć się stankowi z W. uwagą, że napisał jakikolwiek tekst pełen erudycji, a nawet średnio erudycyjny.
Lepsza najgorsza (w tym przypadku całkiem znośna) pewność od nawet najlepszej niepewności.
wiktor1 Pisze: 18/07/2009 o 13:23
@bromberg
I bardzo dobrze. Poznano się na PiS nawet PE. Kolejny znak, że ta żałosna formacja dołuje. Tak trzymać.
*** Alez nie. PiS jest jedyna Polska partia polityczna reprezentujaca Polska Racje Stanu, dla ktorej niepodleglosc i suwerennosc Polski jest najwyzszym dobrem.
Dlatego wlasnie jest tak bardzo atakowana przez michnikowszczyzne i postkomune i polakofobow.
To jest niepradopodbne, jak daleko polakofobia jest rozpowszechniona w pewnych srodowiskach w Polsce.
Jedno jest pewne: PiS wygra nastepne wybory. Pytanie polega tylko na tym, jaka wiekszoscia.
@stanko z W.
Pozdrawiam Pana i wszystkich, włącznie z wiktorem 1 (który mnie ujął kiedyś jednym pełnym erudycji tekstem – choć nie mam pewności, czy nie autorstwa jakiegoś profesora z jego rodziny lub familii – bliższej lub dalszej?)
Powiadają, ze nawet najgorsza, a co dopiero, całkiewm znośna, pewność jest lepsza od najlepszej niepewności. Mam pewność, całkiem znośną na dodatek, że stanko z W. nie pisuje tekstów pełnych erudycji, ba nawet średnio erudycyjnych.
300-lat historii nie nauczyło nas chyba nic,a szczególnie tego ,że nie wolno wierzyć”różowym”szczególnie tym ,którzy prawą ręką robią znak krzyża a lewą okradają Najjaśniejszą ,lub na odwrót.
Trzeba było wcześniej patrzeć na ręce władzy,za komuny władza bała się wyżej postawionych „towarzyszy”i postępowała w miarę uczciwie,tak by nie zarobić na pokazowy wyrok za machloje,a były to nawet wyroki śmierci.Teraz nikt nikogo,i niczego sie nie boi,bo wie ,że jak już wyjdzie wysoko,to nikt mu nie „podskoczy”,koledzy wybronią,kasę się napełni,a jak wyleją za cztery lata?jaki problem,na własny biznes już się”zarobiło”,a na adwokatów też starczy.Etos Solidarności wykorzystano,sprofanowano,a robotników sprostytuowano,tak,że teraz za „miskę”zupy zgodzą się tyrać 20 godzin dziennie!Czy,Wy dziennikarze nie widzieliście,czy nie chcieliście widzieć tego co się działo,i dzieje,uczestniczyliście w zamazywaniu prawdy o ideałach Solidarności,i o Postulatach ,które schowano głęboko,tak by Młodzi nie wiedzieli dlaczego naród wtedy się połączył,jaka miała być ta Polska.Kto nam ją ukradł,czy też zawłaszczył?!
stanko z W. Pisze:
18/07/2009 o 15:24
fritz (18/07/2009 o 11:33) – dzięki za cenne objaśnienie. (Greenhorn na forum pewnie i jestem, więc dlaczego nie z zielonego?)
Pozdrawiam Pana i wszystkich, włącznie z wiktorem 1 (który mnie ujął kiedyś jednym pełnym erudycji tekstem..
wiktor 1 ujal mnie w podwojny sposob:
1. polakofobia i
2. wodolejstwem
Polakafobia nie dziwi, jezeli sie uwzgledni ze nie jest Polakiem jak to na poprzednim blogu stwierdzil i jakie srodowisko reprezentuje ale wodolejstwo.. albo gorzej, wrecz biegunka werbalna, ktora forum zalewa jest wrecz fenomenem samym w sobie.
Andrzej Rumiński Pisze: 18/07/2009 o 18:01
Hm… interesujący tekst o generałach:
http://krokodylgiena.salon24.pl/84516,gen-slawomir-petelicki-i-gen-gromoslaw-czempinski-czyli-glown
super!!!
# Jan C. (18/07/2009 o 16:22) @ stanko z W. (18/07/2009 o 14:59)
,,magiczne myślenie…,,. Cyfry sondazy (—)
Prawda, procent w sondażach odzwierciedla głównie sympatie czy zamiar układających pytania, albo zlecających sondaż.
Co do wysłania konkurentów wodzostwa PiS na „zieloną łączkę” w Brukseli – kto wie, czy pp. Kamiński i Bielan nie zrobią wiecej dobrego dla Polski tam niż na krajowym, zabłoconym boisku brudnego meczu Platforma contra PiS. Dziwne, że nie zauważa Pan oddelegowania pp. Buzka i Cimoszewicza przez lidera Platformy – też mocnej alternatywy Tuska w wyborach 2010?
Pozdrawiam wszystkich.
I bardzo dobrze. Poznano się na PiS nawet PE. Kolejny znak, że ta żałosna formacja dołuje. Tak trzymać.
*** Alez nie. PiS jest jedyna Polska partia polityczna reprezentujaca Polska Racje Stanu, dla ktorej niepodleglosc i suwerennosc Polski jest najwyzszym dobrem.
Dlatego wlasnie jest tak bardzo atakowana przez michnikowszczyzne i postkomune i polakofobow.
To jest niepradopodbne, jak daleko polakofobia jest rozpowszechniona w pewnych srodowiskach w Polsce.
Jedno jest pewne: PiS wygra nastepne wybory. Pytanie polega tylko na tym, jaka wiekszoscia.
Fritz jest rozumofobem. PiS wygra następne wybory, o ile, zmieni się zasady wyborcze na takie:
Art. 1. o wyborach decyduje głos Fritza
Art. 2. w razie wątpliwości patrz art. 1.
Ojojoj!! Ale redaktor wsadził kij w mrowisko! Aż się zakotłowało od różnych gajowych, wiktorów1, Tomków29 i czterech tuzinów innych, ale dziwnie klepiących na jedno kopyto platformowych klakiero – zadymiaczy ze stanisławem, najdzielniejszym z dzielnych bojowników co to mają nad głową młot, pod szyją sierp, a w oczach gwiazdy czerwone. Ale im dopiekło! Jeszcze jedno rewelacyjne wystąpienie Czempińskiego, Kiszczaka czy innego rzeczywistego założyciela ich ulubionej formacji, może co niektórych apopleksja trafić.
Dziwienie sie to oczywiscie woda na mlyn dla wyznawcow spiskowej teorii historii ktorzy rzecz jasna obficie rekrutuja sie z najrozniejszych sfer oszolomostwa i radyjostwa. Wiec mamy tu dyzurnego fritza opowiadajacego bajki i basnie o pisiakach reprezentujacych polska racje stanu (duzymi literami ma sie rozumiec). Tymczasem nie jest zadna teoria spiskowa tylko faktem ze pis to grzybiasta agentura, po prosty nie da sie otwarcie rydzami obsadzac to tworzy sie rozne niby niezalezne muchomorki. No ale wyborcza publicznosc juz sie na tym matactwie w duzej czesci poznala wiec pisiakow czeka
los leperowcow i elperowcow. A indywidua w rodzaju fritza beda musialy glowkowac nad jeszcze wieksza teoria spiskowa.
Napisałem niemal to samo (minus kasyno, bo ten cios jezcze nie padł) na forum w gazecie na D. i rzeczywiście nikt tej linii rozumowania nie pociągnął.
WNIOSEK:
jednym wolno wszystko, a innym nic (tu przykładów jest multum, nie będę wymieniał).
##########################################
A ja tak na marginesie dodam, że faktycznie – brakuje nam już tylko wyborczego sukcesu SD, byśmy mogli wrócić do „starej, dobrej nazwy Państwa Polskiego” – prl.
Bo to mamy już SLD-PZPR, PSL-ZSL, to już tylko SD brakuje – powrót do przeszości jak nic! I co? Warto się było tak szarpać, skoro wszystko ma zostać po staremu?
##########################################
wiktor1 Pisze: 18/07/2009 o 21:55
I bardzo dobrze. Poznano się na PiS nawet PE. Kolejny znak, że ta żałosna formacja dołuje. Tak trzymać.
*** Alez nie. PiS jest jedyna Polska partia polityczna reprezentujaca Polska Racje Stanu, dla ktorej niepodleglosc i suwerennosc Polski jest najwyzszym dobrem.
Dlatego wlasnie jest tak bardzo atakowana przez michnikowszczyzne i postkomune i polakofobow.
To jest niepradopodbne, jak daleko polakofobia jest rozpowszechniona w pewnych srodowiskach w Polsce.
Jedno jest pewne: PiS wygra nastepne wybory. Pytanie polega tylko na tym, jaka wiekszoscia.
Fritz jest rozumofobem. PiS wygra następne wybory, o ile, zmieni się zasady wyborcze na takie:
Art. 1. o wyborach decyduje głos Fritza
Art. 2. w razie wątpliwości patrz art. 1.
*** hehehe, bedziesz mial problem, ruzumofobie (co za piekne okreslenie), po wygranych przez PiS wyborach. Mianowicie udowodniles, ze zostaly wygrane jednym glosem i ze ten glos byl fritza glosem.
Czuje sie zaszczycony.
Oczekuje jednaka zdecydowanie wyzszego zwyciestwa jedynej znaczacej polskiej partii politycznej jaka jest PiS wbrew wscieklym atakom polakofobow.
tyle czekałem i nikt nie raczył zauważyć, iż nasze uosobienie sukcesu europejskiego dzielnie głosował przeciwko rotmistrzowi Pileckiemu. nie bał się nasz dzielny protestant katolickiego ciemnogrodu i postawił się oszołomom z PiS. a co będą się obnosić z Polskością na salonach i wciskać swoich bohaterów walki z totalitaryzmem. na pewno nasz protestancki wolałby Clausa von Stauffenberga
.
tenże Buzek – przypomnę, za swoim guru Geremkiem – nie chciał wypełnić oświadczenia lustracyjnego. to jest jakość i standard. w dodatku niezły jebaka
wiktor1 i inni uczeni w piśmie zwolennicy PO: Przeczytacie sobie po angielsku (jesli portaficie) artykuł w ostatnim numerze The Economist. Strona 52, „Playing the parlimentary game”. Cytuję,
„…On July 14th a veteran pro-European Conservative was expelled from the group after he snaffled parlimentary vice-presidency that had been promised to a Polish collegue, Michal Kaminski. Mr Kaminski was promptly given the new group’s leadership as a consolation prize…”
Dla mnie to jest cytat który potwierdza silną pozycję takich ludzi jak Kamiński. Dlaczego nie mówi sie o tym w Polsce przecież Kamiński też Polak? Media w Polsce potraciły obiektywaność i skutki zaczynami już widzieć, Polacy są skoławani i cierpią od syndromy wypranego mózgu co potwierdzają sondaże na korzyść PO.
W esbeckie kwity IPN wierzą jak w papirusy a jJak Piskorski przedstawia swoje kwity biznesowe to zaraz wersja ,że lipne albo coś koło tego. Czy słowo kasjera kasyna już się nie liczy przecież przed wojną ” kasjer nigdy się nie mylił”. Dlaczego w tym przypadku odmówić zaufania kasjerowi. Czysty przypadek czy dziwny zbieg okoliczności zbiegłego kasjera. Trzeba mieć szczęście aby kupować workami dzieła sztuki od przypadkowo napotkanych osób. Chyba na szlaku przemytniczym lub potomków szabrowników z Ziem Odzyskanych bo mieli tego na wagony i sprzedawali na wagę ? Na zasadzie bierz i płać bo handel w ciemno i każdy worek wygrywa. To jest kupowanie kota w worku. I ciemny lud to kupi ? Tak sobie myślę jak kłusownika złapią z łupem ale bez obrzynka to przeważnie twierdzi,że znalazł porzucone ścierwo i idzie odnieść do leśniczówki. Fałsz czy prawda jak chomonto senioralne w języku Cervantesa.
Re: kamilwronski (18/07/2009 o 22:23) komentarz zaczyna tak:
„Dziwienie sie to oczywiscie woda na mlyn dla wyznawcow spiskowej teorii historii ktorzy rzecz jasna obficie rekrutuja sie z najrozniejszych sfer oszolomostwa i radyjostwa.”
Panie Kamilu, wyznam – też uważam za fałsz tego rodzaju teorie: w szczególności zaś spiskową teorię o spiskowej teorii i jej rzekomych głosicielach.
A pozwolę sobie mieć lepsze zdanie o np. fritzu. A to dlatego, że takich jak on „dyżurnych” jest na różnych forach multum. Proszę też o przeczytanie własnej wypowiedzi z 22:23 – czyż Pana opinie nie są też przerysowane, a jednostronnie pro-platforemne – jak prawie wszystkie wyjąwszy znakomitą większość autorów felietonów lub mini-esejów, a z internautów takich nielicznych erudytów jak np. panowie Jerzy Trammer i Ernest Treywasz. (W gatunku dyżurnych występują tez samozwańczy erudyci, jak np. wiktor 1, wyraźnie cierpiący na starcze pieniactwo, czyli chorobliwą skłonność do uporczywego dochodzenia rzeczywistych lub urojonych krzywd – przez pokolenie młodych upirdliwością zwane).
Mówi Pan o „pisiakach, indywiduach w rodzaju” co będą musiały „glowkowac nad jeszcze wieksza teoria spiskowa”. Rozumiem, że i Pan pogłówkuje nad tą jeszcze większą, którą wymieniłem na wstępie. Kłaniam się i pozdrawiam.
@ stanko z W.
18/07/2009 o 21:55
Swoja odpowiedz zaczne od: ,,Dziwne, że nie zauważa Pan oddelegowania pp. Buzka i Cimoszewicza przez lidera Platformy – też mocnej alternatywy Tuska w wyborach 2010?,,.
Kandydatury Tuska na prezydenta nie traktowalem nigdy powaznie. Jest czymś niewyobrazalnym zobaczyc w nim Ojca Narodu – tu trzeba by byó naópanym. Jedynym uzasadnieniem dla poparcia w sondazach, moze byó cheó dokopania Kaczorom. Buzek, to juz mamut z zamierzchlej epoki, a i Cimoszewicz nie jest juz taki ,,piekny,,, jak w czasach swojej wczesniejszej kampanii, wyborczej, a i ,,pieknosc,, jako kryterium wyborcze dosc skutecznie zepsul w miedzyczasie ,, Piekny Marian,,.
Co do:,,brudnego meczu Platforma contra PiS,,:
To fakt, ze tu i őwdzie zderzaja sie jeszcze rozpedzeni TRYGLODYCI, ale ten mecz przeszedl juz w faze gry w ,, dobry glina – zly glina,,.
Co do: ,,Co do wysłania konkurentów wodzostwa PiS na “zieloną łączkę” w Brukseli – kto wie, czy pp. Kamiński i Bielan nie zrobią wiecej dobrego dla Polski tam …,,.
Tu sie zgadzam – KTO WIE… ?. Tylko ze wcale nie o to mi chodzilo.
Jaroslaw Kaczynski nie dorosl do roli polskiego meza stanu. Nigdy nie powinien podjac gry na brudnym boisku PO. Z polityki powinien
pogonic to talatajstwo batami, jak przodkowie nasi soviecka holote w 1920.
Przeksztalcenie PiS-u w partie wodzowska, to bylo samobojstwo. To byla zdrada idealow polityki jako CZYNIENIA POKOJU, to bylo przejscie do obozu POstpartyjnego, gdzie juz obowiazuja reguly WIECZNEJ WOJNY I ZDRADY dla wlasnego interesu, reguly cywilizacji przedpotopowej, ktora jeszcze nie slyszala o demokracji. To byla zdrada idealow demokracji, bo nie da sie walczyc o demokracje nie dajac przykladu wlasnej postawy zyciowej kierowanej demokracja, nie uznajac jej jako jedna z wartosci ludzkich w swoim sercu i dopiero z serca rozlewajac ja na zewnatrz.
W tym ,,kto wie, moze to i dobrze, , tez widze wielka korzysc – teraz ,,krol jest nagi,, – teraz nastal najlepszy czas, zeby sie wziac za budowe autentycznej demokracji w oparciu o autentyczna obywatelska, oddolna i zupelnie bezpartyjna, patriotyczna, dobrze okrzepla w zasadach moralnych aktywnosc.
Pozdrawiam.
@fritz
wiktor 1 ujal mnie w podwojny sposob:
1. polakofobia i
2. wodolejstwem
Polakafobia nie dziwi, jezeli sie uwzgledni ze nie jest Polakiem jak to na poprzednim blogu stwierdzil i jakie srodowisko reprezentuje ale wodolejstwo.. albo gorzej, wrecz biegunka werbalna, ktora forum zalewa jest wrecz fenomenem samym w sobie.
Ująłem fritza jako rozumofoba, a także, by tak rzec, głupoleja. Obie te kwalifikacje znajdują potwierdzenie w jego wszystkich postach, włacznie z powyższym.
No przeciez to polski Bond, James Bond – dlaczego nie potrafimy byc z niego dumni?
Buzek nie był w AK a ma szacunek Europy chrześcijańskiej. Czy to nie jest sukces Polski na miarę JP II i dowód wychodzenia z pisowskiego zaścianka przez wyborców.Najlepszy wynik a Protestant. To też chrześcijanin, to do hunwejbinów PIS. Tak sobie myślę.
Ludzie lubia gładkich, ładnie móqiacych i relatywnie przystojnych polityków. A ja pamietam rżady Buzka tak : wtedy to zostały wprowadzone 3 reformy ( kazda zmiana nawet zla to reforma , tak jest w Polsce ): emerytalna, zdrowia, szkolnictwa. Dzis po dekadzie widac, ze wszystko zle działa – no ale politycy za to nie odpowiadaja. przeciez po nich mogli inni poprawic , nastepne rządy. Politycy tak naprawdę i jak zwykle nie chcą za nic odpowiadac. Buzek jest taki sam
kamilwronski Pisze: 18/07/2009 o 22:23
…Dziwienie sie to oczywiscie woda na mlyn dla wyznawcow spiskowej teorii historii ktorzy rzecz jasna obficie rekrutuja sie z najrozniejszych sfer oszolomostwa i radyjostwa. Wiec mamy tu dyzurnego fritza opowiadajacego bajki i basnie o pisiakach reprezentujacych polska racje stanu (duzymi literami ma sie rozumiec).
*** Polska Racja Stanu nie jest bajka. Uzywajac tego okreslenia poruszyles rownoczesnie inny niezwykle wazny problem, mianowicie na proces wynarodowienia polskiego spoleczenstwa. W wyniku tego znika cos, co sie okresls jako powstawa obywtaleska a co jest fundamentem kazdego funkcjonujacego spoleczenstwa.
Procesy w Polsce, a wiec wynaradawiania, tworzenie homo europeicus sa dokladnie odwrotne do procesow, ktore zachodza w Niemczech. Spoleczenstwo niemieckie, Niemcy, przezywaja prawdziwy renesance patriotyzmu i dumy z wlasnej Ojczyzny. Procesy te sa niezwykle intenswynie popierane przez rzad, media i caly system edukacyjny.
W Polsce jest dokladnie na odwrot: wszystkie te „skladowe” polskiego zycia publicznego sa przeciwko.
Pieknym przykladem niemieckiej dbalosci wlasne o narodowe panstwo, o Niemcy, o prawo Niemcow jako narodu o decydowaniu o wlasnym losie wbrew decyzjom i ustawodastwu Uni Europejskiej, jest wyrok niemieckiego Trybunalu Konstytucyjnego, ktory stwierdzil, ze w Niemczech, tylko te ustawy, ktore sa 1. zgodne z niemiecka konstytucja i 2. nie ograniczona niemieckiej panstwowosci.
Trybunal pokazal rowniez gleboka nieufnosc w stosunku do europejskich instytucji i zarezerwowal dla siebie ostateczne prawo do kontroli nowych ustaw europejskich na zgodnosc wlasnie z traktatem lizabonskim odmawiajac tego prawa Europejskiemu Trybunalowi Konstytucyjnemu! W tym sensie Niemcy wcale nie przyjmuja traktatu lizabonskiego, tylko te elementy, ktore sa zgodne z niemiecka konstytucja i traktatem zgodnie z ocena Trybunalu Niemieckiego!
Polska jest w dokladnie tej samej sytuacji prawnej co Niemcy i moze wprowadzic dokladnie te samo prawo do wlasnego ustawodastwa.
Bez watpienia byloby tak, gdyby to wlasnie rzad Jaroslawa Kaczynskiego.
Niestety, to herr Tusk jest u wladzy i rezygnuje z okazji na wziecie Niemiec jako przyklad: jak politycy PO stwierdzili w wywiadzie dla Naszego Dziennika, jest to wylacznie wewnetrzna sprawa Niemiec!
Re: Jan C. (19/07/2009 o 09:26) @ stanko z W. (18/07/2009 o 21:55) –
dziękuję za rzeczowy dialog; myślę podobnie jak Pan, ale nie tak radykalnie (uważam się za umiarkowanego konserwatystę – stąd moja sympatia do przewodniczącego frakcji eurokonserwatystów, p. Kamińskiego; jednak b. krytycznie oceniam „gomułkowszczyznę” Jarosława Kaczyńskiego). Pozdrawiam.
P.S. dopiero dziś odkryłem w internecie, że mój drugi nick na forum „Rzeczpospolitej” =stanko_PL-= przypadkowo jest identyczny z bardziej znanym =Stan_Pl= lub =stan_PL= fana muzyki; z nim jednak łączy mnie sympatia do twórczości nieodżałowanego Boba Marleya… s.a.s.
P.S. oczywiście popełniłem literówkę typową w postach autorów piszących szybko, a niemających korektora redakcyjnego lub korektora domowego: używałem czasem tu nicku =stan_PL=.
Powitanie przez parlamentarzystę nowego przewodniczącego Jerzego Buzka:
http://www.youtube.com/watch?v=0rlE4idvN48
@fritz
Jest taka sentencja XIX wiecznej pisarki niemieckiej M.von Ebner Eschenbach „Mądry ustępuje głupiemu. Smutna to prawda; toruje ona głupocie drogę do opanowania świata”.
Ta sentencja przyszła mi na myśl, gdy czytałem pana ostatnie wpisy i stwierdzam, że należy ustąpić.
#fritz
Dodam jeszcze, że tylko w tym wypadku.
Re: neo (19/07/2009 o 04:38) zacytował, za co dzięki, Brytyjczyków z The Economist:
“…On July 14th a veteran pro-European Conservative was expelled from the group after he snaffled parlimentary vice-presidency that had been promised to a Polish collegue, Michal Kaminski. Mr Kaminski was promptly given the new group’s leadership as a consolation prize…”
Dodam, że cytat świadczy nie tylko o poważnym traktowaniu polskich partnerów przez (zdominowaną przez Brytyjczyków) frakcję eurokonserwatystów, ale również o dobrym wychowaniu i honorze dżentelmenów z Wielkiej Brytanii (tych nie cierpiących na starczą demencję)… Kłaniam się Państwu.
„wiktor number one” dla takich jak Ty funkcja „copy & paste” to niewątpliwie jedyny czynnik wpływający pozytywnie na treść publikowanych postów.
niestety, to co dodajesz od siebie nadaje się jedynie na kafelki bądź olejną powierzchnię przy spłuczce, zwłaszcza epitety nt. szanownego fritza
fritz -> jest w interesie „naszych” pseudo-elit by Polska znikła jak najszybciej z mapy Europy, wraz z jej resztkami archiwów i świadomie aktywnych obywateli, którzy jeszcze nie dali się skusić na emigrację zarobkową. póki co na potrzeby przejęcia głosów „miłośników kawiarnianego gwaru” epatuje się bogactwem i gadżetami aferałów (w stylu blondyny Misiaka), łże się w żywe oczy, osłabia się organa ścigania i wreszcie usuwa się niewygodnych świadków.
tym bardziej jestem przekonany o tym destrukcyjnym procesie, im bardziej agresywne stają się ataki personalne na „ostatnich skautów” publicznych dyskusji wszelakich forów medialnych. i w cale nie mam na myśli „profesjonalnego Tomaszka” pisząc o ww. skautach
UE nagradza KOLABORANTÓW
Panie Redaktorze dziękuję i za dydaktykę i za czujność!
Śledząc te głupawe media, poza „Rzeczpospolitą”, można by uledz wrażeniu, że Buzek to fachowiec a jego obecna funkcja jest coś warta.
Od poczatku było wiadomo, że PO jedną akcją przykrywa drugą a za tym wszystkim jest układ, służby, KGB i oligarchowie (nie tylko polscy!).
UE nagradza KOLABORANTÓW
DZIWNE – O ROLI CZEMPIŃSKIEGO BYŁO SŁYCHAĆ JUŻ KILKA M-CY PRZED OFICJALNYM POWOŁANIM PLATFORMY
Ciekawe, moja odpowiedz napisane absolutnie korekt do wiktorka zostala wykoszona.
A szkoda wiktorku. Sluzyla rozszerzeniu twoich horyzontow.
Pozdrawiam forowiczow.
wiktor1 Pisze: 19/07/2009 o 09:41
@fritz
wiktor 1 ujal mnie w podwojny sposob:
1. polakofobia i
2. wodolejstwem
Polakafobia nie dziwi, jezeli sie uwzgledni ze nie jest Polakiem jak to na poprzednim blogu stwierdzil i jakie srodowisko reprezentuje ale wodolejstwo.. albo gorzej, wrecz biegunka werbalna, ktora forum zalewa jest wrecz fenomenem samym w sobie.
Ująłem fritza jako rozumofoba, a także, by tak rzec, głupoleja. Obie te kwalifikacje znajdują potwierdzenie w jego wszystkich postach, włacznie z powyższym.
*** hehehe, wiktorku, nie rozczarowales mnie.
Dziekuje, ze tak dzielnie starasz sie mnie z parafrazowac.
To juz dobry znak.
A teraz przejdzmy do nastepnego punktu, polakfobi.
Polakofobia jest paskudna. Tak samo jak zydofobia okreslana rowniez jako antysemityzm.
Roznica w Polsce miedzy polakfobia a zydofobia polega na tym, ze zydofobia w Polsce istnieje w stanie szczatkowym, natomiast polakfobia jest powszechna wsrod spolecznosci zydowskiej w Polsce, i co najbardziej zaskakujace wsrod jej elit.
Przedstawiciele elit zydowskich nierzadko piastuja najbardziej odpowiedzialne stanowiska w panstwie wlaczenie z miejscami w Trybunale Konstytucyjnym.
godziemba Pisze: 19/07/2009 o 13:42
fritz -> jest w interesie “naszych” pseudo-elit by Polska znikła jak najszybciej z mapy Europy, wraz z jej resztkami archiwów i świadomie aktywnych obywateli,
*** Oczywiscie, dokladnie to jest celem zmasowanych i skoordynowanych wysilkow olbrzymiej wiekszosci mediow wlacznie ze szkolnictwem.
Jedyna szansa jest „drugi obieg”, jak za komuny, skladajacy sie z osobistych kontaktow i z internetu.. i wlasnie z for internetowych.
pozdrawiam
# fritz (19/07/2009 o 14:37) – strzeliłeś z armaty (słynnego barona) do wróbla mówiąc o „słynnej” polonofobii „wsrod spolecznosci zydowskiej w Polsce”.
1. społeczność ta jest obecnie nieliczna; 2. ktokolwiek zetknął się z jej członkami może stwierdzić fałsz, a co najmniej grubą przesadę zawartą w twym zarzucie. Czyżby na skalistą glebę trafia przykład stosunku Jana Pawła II do „naszych starszych braci w wierze” oraz Jego ludzkie przyjaźnie?
Osobiście zetknąłem się, na dłuższy okres, z kilkoma Polakami o żydowskich korzeniach, noszących łatwe do rozpoznania nazwiska. Jeden – wybitny profesor – nie był hołubiony przez PZPR, bo mówił prawdę o swych przejściach na Syberii, a współpracownicy i studenci (głównie katolicy) bardzo Go szanowali – za Jego wiedzę fachową. Drugi – inżynier – wrócił z Izraela, bo był ateistą; mile wspominam tamte dyskusje. Trzeci to mój kolega ze studiów, z którym zawsze serdecznie się witamy; ten mógłby coś kompetentnie powiedzieć o blaskach i cieniach we współżyciu obu społeczności. Ciekawe, na jakich bublach pisanych oparłeś swój osąd?
@ fritz , @ wiktor1
Fobie wywołane są przez pewne sytuacje lub obiekty zewnętrzne wobec osoby przeżywającej lęk, które obiektywnie nie są niebezpieczne. Cierpi na nie około 10% ludzkości.
Zasadniczy obraz fobii to przesadne reakcje zaniepokojenia i trwogi, pomimo świadomości o irracjonalności własnego lęku i zapewnień, że obiekt strachu nie stanowi realnego zagrożenia. Co więcej powoduje to chęć ukrycia fobii i odkrycie, lub nawet samo myślenie o odkryciu przez kogoś przypadłości może prowadzić do ataków paniki.
Fobie są całkowicie uleczalne w procesie psychoterapeutycznym (którego długość zależna jest od poziomu i czasu trwania danej fobii); leczenie może również odbywać się metodą farmakologiczną, jednak najlepsze rezultaty uzyskuje się łącząc obie formy leczenia. W zależności od pacjenta i przyczyn jego lęków jedna forma leczenia może być skuteczniejsza od drugiej.
Znane sa np. fobie, w ktorych leeki wywoluja odpowiednio:
homofobia – homoseksualność, osoby homoseksualne
ksenofobia – obcy ludzie, cudzoziemcy, obce kultury
transfobia – osoby transpłciowe
myzofobia – nieczystość, zanieczyszczenie
lalofobia – mówienie, zacinanie się podczas mówienia,
popelnianie pomyłek językowych
Semityzmu, antysemityzmu, ani antyantysemityzmu nie znalazlem. Najwyrazniej medycyna nie zna na te fobie lekarstwa.
Pozdrawiam.
Wszystko co Pan Redaktor pisze to ladnie pieknie , ale co ma piernik do wiatraka, co ma wspolnego P.Buzek z Panem Czempinskim., Olechowskim czy tez tym cwaniakiem Piskorskim. Wydaje sie z chodzi tylko w wywolanie zametu w glowach obywateli no bo jakze skoro Rzeczpolista o tym pisze to cos w tym musi byc, a w gruncie rzeczy jest to krecia robota wycelowana w podniesiesienie notowan tego „zbawcy”(wg. niejakiego Fritza) JK, innych pociesznych przymiotnikow nie uzyje, pozostawiam to wielbicielom tego Pana, a ponizenia PO i obecnego rzadu, i tyle.
Z powazaniem
Korzystam z okazji, by sprostować oczywisty błąd w artykule Cenckiewicza „Czempiński – życie nieznanego tenora” (Rzeczpospolita, 10.07.2009). Otóż Cenckiewicz twierdzi, że Gromosław Czempiński ukończył ekonomię na Uniwersytecie Adama Mickieiwcza w Poznaniu. Czempiński rzeczywiście ukończył ekonomię, ale w Wyższej Szkole Ekonomicznej w Poznaniu (obecnie Uniwersytet Ekonomiczny w Poznaniu). Niby drobny błąd, ale jeśli historyk IPN nie dokłada należytej staranności w sprawdzeniu tak podstawowych faktów, to jak można mieć zaufanie, do innych stwierdzeń podawanych w jego publikacjach?
P.S. dziękuję Janowi C. (17:30) za poszerzenie mojej wiedzy o lalofobię – „mówienie, zacinanie się podczas mówienia,
popelnianie pomyłek językowych”.
Taką właśnie popełniłem pisząc o „zydowskich korzeniach, noszących łatwe do rozpoznania nazwiska” (zamiast: noszącymi).
Kłaniam się i pozdrawiam.
stanko z W. -> nie generalizujmy stwierdzeń fritza do całej grupy etnicznej – może fritz miał na myśli wyłącznie tą społeczność, która manifestuje swój syjonizm.
mnie nie przeszkadzałoby gdyby np. aktor, którego cenię wyznał, iż jest Polakiem żydowskiego pochodzenia. ale gdyby zaczął manifestować swoje niezadowolenie z powodu dyskryminacji i żądać zadośćuczynienia, to stwierdziłbym u niego co najmniej zdziwaczenie. bo przecież ofiary Holocaustu nie mogą być powodem, dla którego wszyscy musimy teraz utrzymywać oraz wspierać całą grupę etniczną, tudzież wspólnotę wyznaniową.
stanko z W. Pisze: 19/07/2009 o 16:58
1. społeczność ta jest obecnie nieliczna;
*** Tu nie chodzi o liczebnosc spolecznosci zydowskiej w Polsce, tylko o jej stosunek do niepodleglej i suwerennej Polski.
Jest bardzo negatywny.
2. Czyżby na skalistą glebę trafia przykład stosunku Jana Pawła II do „naszych starszych braci w wierze” oraz Jego ludzkie przyjaźnie?
JP II tego nigdy nie powiedzial. Swietne wyjasnienie genezy tego powiedzenia podaje prof. Chrostowski.
Link znajdziesz wrzucajac do googla 4shared chrostowski. Z dokumentow, ktore tam znajdziesz, wybierz prelekcja.
Jest wielu wybitnych Polakow o zydowskich korzeniach co w niczym nie zmienia faktu bardzo negatywnego stosunku spolecznosci zydowskiej do Polski i Polakow.
….Ciekawe, na jakich bublach pisanych oparłeś swój osąd?
*** Podam pare linkow, tylko z Rzepy, inne sa czasami kasowane.
Mam dobry kontakt ze spolecznoscia zydowska i znam ich poglady. Sa niezwykle negatywne w stosunku do Polski i Polakow.
Tytul: Dla Izraelczyków Polska jest nie mniej winna niż Niemcy
http://www.rzeczpospolita.pl/dodatki/opinie_070413/opinie_a_1.html
Wywiad z pania cala i dyskusja mu towarzyszaca jest rowniez bardzo ciekawy:
http://www.rp.pl/artykul/107684,310528_Cala__Polacy_jako_narod__nie_zdali_egzaminu_.html
W Rzepie znajdziesz wiecej bardzo ciekawych wypowiedzi utrzymanych dokladnie w tym tonie.
Ciekawostka: Poszukaj moze w googlu.
KOMUNIZM A ŻYDOWSKA TOŻSAMOŚĆ ETNICZNA W POLSCE
Mowa jest o ksiazce Schatza: The Generation The Rise and Fall of the Jewish Communists of Poland.
@ stanko z W.,
powinienes odroznic Zydow jako osoby i Zydow jako spolecznosc.
Nie ma powodu aby wierzyc, ze (srednio biorac) Zydzi jako osoby sa gorsi od Polakow jako osoby. Ale Zydzi jako spolecznosc maja swoje interesy ktore moga, ale nie musza, byc zgodne z interesami Polakow jako spolecznosc. Trzeba byc swiadomym, ze w pewnych sprawach interesy spolecznosci zydowskiej sa sprzeczne z interesami spolecznosci polskiej (przykladowo odszkodowania).
Oczywiscie, sa roznice w postrzeganiu interesow narodowych miedzy Polakami. I miedzy Zydami.
@Jan C.
Rozumofobia (może być ratiofobia) Fryca jest przypadłością nieuleczalną.
wiktor 1 ujal mnie w podwojny sposob:
1. polakofobia i
2. wodolejstwem
Polakafobia nie dziwi, jezeli sie uwzgledni ze nie jest Polakiem jak to na poprzednim blogu stwierdzil i jakie srodowisko reprezentuje ale wodolejstwo.. albo gorzej, wrecz biegunka werbalna, ktora forum zalewa jest wrecz fenomenem samym w sobie.
Ująłem fritza jako rozumofoba, a także, by tak rzec, głupoleja. Obie te kwalifikacje znajdują potwierdzenie w jego wszystkich postach, włacznie z powyższym.
*** hehehe, wiktorku, nie rozczarowales mnie.
Dziekuje, ze tak dzielnie starasz sie mnie z parafrazowac.
To juz dobry znak.
Frycu, to nie parafrazy jeno diagnoza, że cierpisz na, jeszcze raz powtarzam, rozumofobię (ratiofobię), czyli chroniczną obawę przed używaniem rozumu (inne prawdopodobne wyjaśnienie wskazywałoby, że w ogóle nie masz rozumu) i głupiolejstwo. Opisowo to już wielokrotnie zaznaczałem, a teraz jeno znalazłem włąściwe nazwy.
A teraz przejdzmy do nastepnego punktu, polakfobi.
Polakofobia jest paskudna. Tak samo jak zydofobia okreslana rowniez jako antysemityzm.
Roznica w Polsce miedzy polakfobia a zydofobia polega na tym, ze zydofobia w Polsce istnieje w stanie szczatkowym, natomiast polakfobia jest powszechna wsrod spolecznosci zydowskiej w Polsce, i co najbardziej zaskakujace wsrod jej elit.
Przedstawiciele elit zydowskich nierzadko piastuja najbardziej odpowiedzialne stanowiska w panstwie wlaczenie z miejscami w Trybunale Konstytucyjnym.
Fryc, wal prosto z mostu, po nazwiskach, a nie kliszuj Protokołów Mędrców Syjonu. A jeśli jeszcze nie czytałeś koniecznie wyeliminuj ten brak, to lektura w sam raz dla ciebie.