Nasze święto 4 czerwca

Różnie można opowiedzieć o historii ostatnich 20 lat.

Był to na pewno czas wielkiego skoku cywilizacyjnego, niespotykanego rozwoju. Wystarczy powiedzieć, że od 1989 roku nastąpił siedmiokrotny wzrost dochodów na głowę przeciętnego Polaka. Zmieniło się wszystko: samochody, ubrania, mieszkania, ich wyposażenie, styl życia, sposób spędzania wolnego czasu, media, firmy, ludzkie aspiracje i nadzieje. Polska z każdym niemal dniem staje się pełnoprawnym krajem Zachodu.

Aż trudno uwierzyć, że jeszcze w połowie lat 80. wszystko wyglądało inaczej. Żadnej nadziei na poprawę, na prawdziwe reformy, na zrzucenie komunistycznego gorsetu. Jedyną perspektywą dla setek tysięcy młodych ludzi była wtedy ucieczka, bezpowrotna – tak się wydawało – emigracja. Krajem rządzili już wprawdzie nie ideologowie, ale sprawni, przebiegli cynicy. Nawet jeśli dla utrzymania władzy stosowali przemoc w ograniczonym stopniu, i tak skutecznie krępowali ludzką przedsiębiorczość.

Byłaby to zatem opowieść o sukcesie. O jednostkowej aktywności. O czasie, w którym nie trzeba było cierpieć dla Ojczyzny i tym bardziej dla niej umierać. Wreszcie można było się bogacić. Korzystać z tego, co daje świat. Bez wojen, najazdów, bez walki o przetrwanie i zachowanie języka czy obyczajów. Po raz pierwszy od dawna, nie wiadomo wprawdzie na jak długo, polskie sprawy zeszły na margines wielkiej Historii. Zamiast narodu bohaterów pojawili się konsumenci. I Polacy, trzeba powiedzieć, doskonale się w tej nowej roli odnajdują.

Ale o ostatnich 20 latach można też powiedzieć co innego. Czy nie był to czas pomieszania pojęć? Czas amnezji i osłabienia poczucia obywatelskiego? Sprawcom komunistycznych nieprawości nie udało się wymierzyć sprawiedliwości, kryteria dobra i zła w życiu publicznym zostały zamazane i zatarte. Polska polityka często nie potrafiła być podmiotowa, a takie wartości jak suwerenność i niepodległość nie były wystarczająco doceniane.

Co gorsza, właśnie w ostatnich 20 latach polskość została poddana szczególnej pedagogice: zamiast narodowej dumy uczono nas wstydu i podejrzliwości wobec silnej, narodowej tożsamości. Może dlatego, że polska suwerenność nie została ustanowiona w wyniku pokonania i potępienia komunizmu, ale wskutek porozumienia z dawną władzą. Tym samym komuniści uzyskali gwarancję bezkarności. I nawet jeśli dzięki temu zapewniono spokój społeczny, to innym efektem była owa dziwna niesuwerenna suwerenność narodu.

W jakiejś mierze pokazuje to sama data 4 czerwca 1989 r. Bo choć tego dnia ogół społeczeństwa odrzucił władzę PZPR, to wybory były tylko częściowo wolne, a solidarnościowi zwycięzcy tak byli przestraszeni własną wygraną, że miast myśleć o jak najszybszym odebraniu władzy komunistom, starali się tłumić zapał swoich zwolenników.

Czy to znaczy, że dziś nie ma powodów do świętowania? Przeciwnie. Nawet jeśli 4 czerwca 1989 roku los Polski jeszcze nie był zależny tylko od Polaków, dziś tak właśnie jest. Warto więc pamiętać o dniu, w którym Polacy potrafili się zmobilizować i opowiedzieć za wolnością.

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(109) Komentarzy do “Nasze święto 4 czerwca”

    -
  1. warszawiak pisze:

    w ostatnich 20 latach polskość została poddana szczególnej pedagogice: zamiast narodowej dumy uczono nas wstydu i podejrzliwości wobec silnej, narodowej tożsamości

    i znikome poczucie obywatelskie ale właśnie to i uczenie Polaków wstydu że jesteśmy Polakami było głównym celem Michnika, Parandowskiej i namaszczonego przez nich jako niegroźny produkt marketingowy Tuska.

    Dobre 0

  2. RYSA pisze:

    @O.R.

    „Na szczęście rośnie nowe pokolenie – moja córka wie o tamtych czasach to co jej przekażę (na historii jeszcze nie dotarła do tego okresu). W moim przekazie jest miejsce dla wszystkich – nawet dla takich jak Kaczyńscy.”

    Hm. Pan jej przekazuje. Nawet o Kaczyńskich. No proszę, tylko co, zapewne „całą prawdę”.

    „A młodych za bardzo nie intersuje lustracja, UB, solidarność, stan wojenny. Oni chcą żyć jak w europie a nie w zaścianku.”

    Dziś powtarzają za panem:

    „Świat idzie do przodu – kto stoi w miejscu ten sie cofa.”

    Właśnie dlatego, gdy już dojrzeją i przejrzą na oczy mówić będą identycznie jak pan:

    „Dziwny to naród ci polacy – niby odważni a kłótliwi, pieniacze, zawistnicy.”

    Nie wolno mówić dziecku tylko to co uważa się za słuszne. Trzeba mówić, żeby starało się rozumieć świat i nie zamykało się w gettcie poglądów ojca. Robi pan córce krzywdę.

    Dobre 0

  3. chemiczny donald pisze:

    i jeszcze jedno 4 czerwiec najbardziej mi sie kojazy z rokiem 1992 kiedy to obie strony okraglego-stolu obalily rzad Pana Premiera Olszewskiego jedyny polski rzad po rzadzie Pana Premiera Kaczynskiego.

    Dobre 0

  4. wiesław t pisze:

    Taak znowu to samo święta sobie rząd wymyśla na poczekaniu jakie to święto kto ma świętować chyba ta garstka polityków odjętych od realnego świata łatwo sie wydaje publiczne pieniądze na fete nikomu niepotrzebną a podobno kryzys jest?

    Dobre 0

  5. Prezydent PiS pisze:

    Głupio w Gdańsku wyszło, bo wyglądało jakbyśmy mieli prezydenta PiS i to na wiecu przedwyborczym…

    Dobre 0

  6. HarryThunder pisze:

    Jaruzelski w wywiadzie z Olejniak powiedzial ze wstyd mu i zal
    ze sie zachlysna nowa „klasowoscia”, w latach gdy PRL rozchulal sie na dobre.

    Jaruzelski by na czele „cynikow”, ale ile madrosci plynie z jego slow?

    Mam nadzieje ze pokolenie ktore przezyly lata 80 i smakuja owoce
    dzisiejszych zmian nie zachlysna sie dobrodziejstwami demokracji i tymi opisywanymi przez redaktora w pierwszym paragrafie.

    Moim zyczeniem jest to oba Polska byla dobrym domem dla wyborcow PIS-u i PO i aby Polacy pamietali o historii.

    Dobre 0

  7. KS pisze:

    W dwudziestą rocznicę 04 06 1989 najwięcej osób fetujących tę datę ,to ci co najbardziej zyskali na zmianach i nie zawsze są to ci co wywyższyli obecne „elyty”mimo,że to dzięki szaraczkom mamy to co mamy.

    Dobre 0

  8. Zibi pisze:

    Panie Redaktorze jak Pan uwaza ze to jest WOLNOSC to smiechu
    warte.Wytyczne byly z Moskwy,a teraz z Brukseli.Zadaje pytanie,
    co my mozemy sami zrobic.Te wielkie pieniadze z unii,to wielka lipa.
    Dostajemy pieniadze ktore dajemy,i to duze miliardy,o ktorych wcale sie nie mowi, moze nie wolno mowic.Ta unia to wielka
    PROPAGANDA..ktora kiedys kazdemu bokiem WYJDZIE……

    Dobre 0

  9. kinkus pisze:

    Znowu dowiaduje sie ciekawych rzeczy…

    @Rafal Ryszard
    ” Miedzy sierpniem “S” a 13-tym grudnia Jaruzelskiego (sowiecki general, z pochodzenia Polak) wyjechalo – do dzis nie wiadomo – moze 2 500 000 obywateli”

    Nie wiedzialem, ze w 1981 roku z Polski wyjechalo 7% ludnosci. Dokad? Ciekawe jak, balonami? Jesli rocznie z Polski w tamtych czasach wyjezdzalo na zachod 2 mln ludzi i gruba wiekszosc wracala. W centrum uchodztwa w Austrii bylo w szczycie po zamknieciu granic w 1981 roku 100 tys. ludzi…

    @fritz
    „Jesli chodzi o ogolne swiatowe zdobycze rewolucji informatycznej (Polska ma tu zero wkladu) to tak,

    *** Calkowity bezsens. Nie masz pojecia o matemtyce i polskim wkladzie.”

    Prosze pokazac „pojecie” o matematyce i wymienic mi wklad polskich matematykow do rewolucji informatycznej w ostatnich 20 solidarnosciowych latach. Chce uslyszec troche „sensu”…

    „ale chyba skokiem cywilizacyjnym nie jest to, ze dzisiaj nawet wg oficjalnych polskich danych zaden polski uniwersytet nie rankuje sie w pierwszej 500 (wedlug roznych danych w USA w pierwszym 1000). A n.p. w 1990 Uniwersytet Jagielonski w matematyce byl rankowany na 50 miejscu!!

    *** Rowniez bezsens. W 4 setce jest UW i UJ.”

    Prosze wymienic w ktorej klasyfikacji UW i UJ sa dzisiaj w 4 setce. Prosze o nazwe jak n.p. ABET albo web page zebym mogl potwierdzic ten „sens”. Pozatym to nie podwaza tego co chce powiedziec, ze polska nauka w ostatnich 20 latach przezywa kryzys i w kazdej kategorii rankuje sie grubo nizej niz 20 lat temu…

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.