Posts Tagged „gaz”<

Gazowy tygiel państwowych firm

31 mar 2011

Budowanie bezpieczeństwa energetycznego nigdy nie było naszą mocną stroną. Raczej używaliśmy słów, niż finansowaliśmy ważne inwestycje. Proces budowana infrastruktury strategicznej dla kraju to zresztą jedna z największych porażek transformacji gospodarczej.

Ale jak ma być lepiej – przecież nawet państwowe firmy nie są w stanie ze sobą współpracować w kluczowych sprawach. Bo czy taką kwestią nie jest nasz sprzeciw wobec rosyjsko-niemieckiego gazociągu Nord Stream? Co z tego, że jest on wyrażany na płaszczyźnie politycznej, skoro w biznesie, czyli w realnym życiu, rząd ma wciąż oponentów w zarządach kontrolowanych przez siebie firm.

Chodzi o spółki chemiczne (skupione w swojej Izbie), które jako najwięksi odbiorcy gazu od Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa wspierają projekt wybudowania połączenia z Nord Streamem. Oczywiście kierują się filozofią „tu i teraz” – chcą po prostu płacić mniej za surowiec. Ale czy rzeczywiście w dłuższej perspektywie tak będzie? Rosyjska promocja tak jak w sklepie może się szybko skończyć.

Wiadomo, że Gazprom nie jest łatwym partnerem, nam sprzedaje gaz w dolarach, a krajom zachodnim w euro – chociażby z tego powodu płacimy więcej. Rosja wciąż lepiej traktuje kraje bogatszego Zachodu niż postkomunistyczną Europę Środkowo-Wschodnią. Ale łatwo się negocjuje z kontrahentem, czytaj z Polską, w którego obozie wciąż jest tygiel sprzecznych interesów i komunikatów.

Więc między innymi dlatego wciąż, czy się to komuś podoba, czy nie, jesteśmy uzależnieni od surowców dostarczanych ze Wschodu.

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

Bez Europy byłby gazowy pat

17 paź 2010

Jesteśmy w przededniu podpisania nowej umowy gazowej z Rosją. Z tego co na pewno wiadomo to uległ zmianie termin trwania tej umowy

Zresztą na szczęście, bo gdyby do pierwotnych uzgodnień doszło, byłoby to bardzo kontrowersyjne porozumienie. Nie sposób byłoby to obronić ani biznesowo, ani politycznie. Wiązanie się na tak długo z Gazpromem może bowiem stwarzać spore ryzyko związane z alternatywnymi projektami poszukiwania źródeł energii; chodzi tu o budowę i ewentualnie dalszą rozbudowę terminalu LNG czy – choć nadal na 100 proc. niezbadane, ale perspektywiczne – wykorzystanie gazu z łupków.

Projekt międzyrządowej umowy uzgodniony w styczniu zakładał nie tylko zwiększenie dostaw w stosunku do obecnie obowiązującej umowy, ale także ich wydłużenie do 2037 roku. Data ta będzie inna – zapewne 2022 rok. Ci, którzy upierali przy tak długim terminie, zapewne obawiają się najbardziej, że po uruchomieniu gazociągu północnego Rosja może odciąć dostawy jamałem biegnącym przez Polskę. Czy rzeczywiście aż tak wysokie jest to ryzyko?

Zbawieniem dla rządu, a zwłaszcza dla architekta owej umowy z Gazpromem – wicepremiera Waldemara Pawlaka – okazało się włączenie się do rozmów szefa dyrekcji generalnej Komisji Europejskiej ds. energii Philipa Lowe. Po raz pierwszy udział organów Unii Europejskiej w spornych relacjach energetycznych pomiędzy Polską a Rosją tak bardzo nam pomógł. Oby to był dobry prognostyk przy kolejnych konfliktach surowcowo-energetycznych.

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop