W dzisiejszych czasach jedno jest pewne co do Francji: fakt, że związkowcy znad Sekwany w konkursie na największą dezorganizację życia publicznego mieliby spore szanse wygrać z greckimi organizacjami pracowniczymi. Podczas ostatnich protestów, w czasie których sprzeciwiano się zmianom w systemie emerytalnym, zastrajkowała w zasadzie cała robotnicza Francja. A mimo to rząd zdołał przeforsować w październiku zmiany, które przewidują m.in. podniesienie z 60 do 62 lat wieku wymaganego do otrzymania praw emerytalnych, a z 60 do 65 dla pełnego wymiaru świadczeń.
Już wówczas te korekty i rządowy plan cięć ogłoszony w czerwcu (zakłada m.in. zmniejszenie wydatków o 45 mld euro w ciągu trzech lat) miały oddalić ryzyko załamania finansów publicznych i utraty najwyższego ratingu AAA (oznacza on, że wszystkie inwestycje prowadzone przez państwo mają szansę na finansowanie z kredytów o najniższym oprocentowaniu).
Ale dziś tym, którzy zakładali, że te trudne decyzje wystarczą, by przetrwać kryzys strefy euro, wyraźnie rzedną miny. Bo w dobie utraty zaufania wśród inwestorów jedynie śmierć i podatki nie ulegają dyskusji. Reszta to czysta spekulacja, bo w końcu to banki francuskie obok niemieckich pożyczyły najwięcej pieniędzy Portugalii, Hiszpanii i Włochom. Więc Francja nie może czuć się bezpieczna…
Gdzie skończy się to kryzysowe domino? Czy groźba utraty najwyższych ocen kredytowych zawita także do Berlina?
***









Narody bardziej południowe muszą co jakiś czas narozrabiać, palić samochody, podpalać sklepy i banki, żeby się odstresować. Potem są spokojni jak aniołki.
We Francji już od czasów I wojny światowej mówi się, że „związki są przesadnie silne”. I co? I to, że to Polska żyje od 100 (i więcej) lat w nędzy, a związkowa Francja jest bogata.
To może jednak pozwólmy związkom działać, żeby kraj się bogacił?
Miłe były złego początki: „kryzysowe domino” – zeszłoroczna niemiecka miłość do greckiego partnera, teraz francuskie spekulacje – czym to się skończy?
Aha, no i nie poznał Pan tematu. Trzeba czytać depesze PAPowskie DOKŁADNIE.
Reforma zakładała też wydłużenie obowiązkowego kresu pracy. Nie wystarczyć ma samo osiągnięcie 65 lat, trzeba jeszcze przepracować 40.
Pyszne! Co za głębia wiedzy i intrygujące pytanie tytułowe. Idąc śladem Pańskiej logiki wypada zapytać czy już przestał Pan bić żonę?.
A już na serio, czy Pana naprawdę nie zaproszono do przeniesienia do Naszego Dziennika? Pasowałoby to tak dobrze, i Panu, i tylu zainteresowanym stronom!. A tak Panska fachowość i wierność ideowa się marnują.
Pare uwag ogolnych.
Ostatnie strajki we Francji zgromadzily tylko strefe publiczna (99%) tak ja zawsze. Liczba ogolna functionariuszy (wszystkie statuty) przekracza 5 000 000
ludzi. Stanowi to ponad 20 % ogolnej liczby zatrudnionych! Rekord absolutny wsrod krajow zachodnich. Koszta sa absurdalnie wysokie, ale jest to cena jaka placi jedyny model socjalistyczny(niektorzy twierdza, ze jest to jedyny model sowiecki ktoremu sie udalo). Do tego dochodza ogromne koszta leczenia bezplatnego nielegalnych emigrantow. Setki tysiecy rodzin z Magrebu (laczenie rodzin), ktore nie mowia ani slowa po francusku.
Jesli chodzi o zwiazki to ich liczba nie przekracza 7 % zatrudnionych. Dodam, ze panstwo (podatnik) zubwencjonuje kazdy zwiazek.
Ostatnim bogactwem Francji sa resztki kultury. Narazie.
Sikorski zażądał uwolnienia zatrzymanych a jak wszystkim w Polsce i w szerokim świecie wiadomo rządanie Radziunia jest dla Aleksandra rozkazem i zaraz wszystkich zwolni i przeprosi że swałszował wybory i pewnie w ciągu najbliższej godziny poda się do dymisji Miedwiediew zaś stwierdzi że wybory na Białorusi to wewnętrzna sprawa Polski jest
A banki angielskie pozyczyly Irlandii „tylko” ponad 170 miliardow, moze troche wiecej. Pozyczyly tez Portugalii, Hiszpanii i kazdemu, kto sie nawinal pod reke.
Reszta Europy ma nad Wielka Brytanie ta przewage, ze:
Wlosi maja najwieksze oszczednosci, maja wiec z czego placic wyzsze podatki.
Niemcy maja swietnie rozwinieta gospodarke, olbrzymie prywatne oszczednosci, ich PKB bedzie rosl niezaleznie od eksportu, rowniez dzieki szybkiemu wzrostowi wynagrodzen, krajowej koniunktury i spadkowi bezrobocia. Reforme rentowa (gwarantujaca renty) maja juz od kilku lat za soba.
Francuzi tez maja z czego placic wyzsze podatki a ich gospodarka mimo wszystko niezle sie trzyma. Aktualnie rosnie. Francuskie zwiazki zawodowe naleza do francuskiej kultury tak jak niemieckie zwiazki do niemieckiej. Z reka na sercu musi pan przyznac, ze zadne zwiazki zawodowe nie narobily tyle szkody na swiecie co spekulanci, w tym banki, nazywane przez was inwestorami.
Nie tylko wymienienione przez panstwa maja problemy na rynku finansowym. Maja je tez Szwajcaria, Japonia, Atgentyna, Brazylia, Chiny.
Chiny ze zlym ratingiem sa najwiekszym wierzycielem USA. Dlatego chca zamieszac w sektorze finansowym, pozbeda sie miliardow dolarow inwestujac je w poludniowej Europie (Hiszpanii, Portugalii i Grecji).
Spekulacja ma to do siebie, ze od czasu do czasu musi puscic zepsute powietrze.
Gra w pokera jeszcze trwa.
Najpozniej w lipcu 2011 ktos bedzie musial pokazac swoje karty.
Ich waluty, ich problemy.
Do „Tomala” – może i czytasz /nie wiem Pan czy Pani?/ ale historii to ty nie znasz. Francja była mocarstwem światowym, Napoleon podbił Europę w stopniu jakim nawet Hitlerowi się nie udało – od Portugalii po Moskwę a nawet Watykan /gdzie się nieźle obłowił/. Polska że przypomnę zniknęła na 123 lata z mapy Europy itd. Wątpisz w siłę polskich związków zawodowych? A kto wyszarpał dla swoich członków takie przywileje jakie mają górnicy, ile nas kosztowała walka ze związkowcami stoczniowców tzn. ile miliardów poszło na ratowanie tego co i tak się nie dało uratować. Nie mówię już o Związku Zawodowym Starych Kawalerów!
do: TOMALA
Francja jest tak potwornie bogata, ze w obozach w Calais gromadza sie uciekinierzy, gotowi pieszo przejsc przez tunel pod kanalem do brutalnej, pozbawionej przez Thatcher zwiazkow zawodowych Brytanii
@wiktorwinogradski: Brytania jest bogata jeszcze kilka dni bo zaczynaja sie drakonskie oszczednosci jakich nie widziano od wojny swiatowej.
Panie Kibic,
czy Pan przestał bić swoją małżonkę i pozwoliła Panu „na poważnie i na serio” napisać tekst „polemiczny ” z autorem tekstu ? . Rozumiem ,że kibicuje Pan lidze francuskiej i niemieckiej nawet jeżeli i tam kupuje się mecze jak i długi rządowe pierwszej Irlandii , wyspy helleńskie , hiszpańskie słońce… . Klub handlarzy obligacji we Francji przy Ministerstwie Finansów co miesiąc sprzedaje je aby ….zapłacić pensję swoim 5000000 kibiców.
Po poziomie „kibicowania ” sądzę ,że kibicuje Pan Eurolidze a jeżeli tak to proszę niech Pan obstawia wyniki kursu walutowego . Pana wiedza nie może się zmarnować. Kibice i piłkarze Lecha poradzą sobie bez fachowca .
Mam nadzieje, ze Irlandczycy zbuntuja sie, zrezygnuja z 85 mld kredytow i pozwola bankom zbankrutowac. Niezaleznie co nastapi, jest to tansze niz przez Niemcy wymuszone rozwiazanie splacana dlugow bankowych chyba ponad 140 mld euro.
Ach, z tych 140 mld do bezsensownie zainwestowane pieniadze wlasnie bankow niemieckich i francuskich. Innym slowy, przecietny Irandczyk bedzie musial placic za nieudolnosc tych bankow.
@ fritz!
W sprawie banków masz rację!
Redaktor pisze o sektorze finansów publicznych. W zachodniej europie rozdęty socjal, załamuje budżety. Obligacje skarbowe będą tańsze od papieru toaletowego.
Chińczycy chcą UE pomóc i kupować Greckie obligacje. Mają tyle śmieciowych, że chyba chcą wymienić dolarowe obligacje na obligacje ze strefy euro, które wydają się im lepsze.
@Tomala:
Proszę nawet tak nie żartować!
Redaktor Kurasz powtarza mantrę „związki zawodowe są złe” co dzień zamiast pacierza.