Paliwowe swaty grupy Lotos

Paliwowa panna z Gdańska swoje lata już ma. Wciąż jest kobietą na wydaniu. Lifting jej instalacji rafineryjnych za około miliard dolarów ostatnio znacznie zwiększył jej atrakcyjność. Do tego doszła duża chęć uzyskania za nią znacznego posagu.

Ślub z nią oferuje także dostęp do znaczącego udziału w detalicznym i hurtowym rynku handlu paliwami w prawie 40-milionowej Polsce. Swój dom ma także w strategicznym miejscu nad Bałtykiem, który daje możliwości szybkiego i taniego importu i eksportu produktów naftowych.

Męża jej wybierze najważniejszy polityczno-gospodarczy establishment kraju: minister skarbu Aleksander Grad, szef resortu gospodarki Waldemar Pawlak, a kropkę nad i postawi premier Donald Tusk.

Kawalerowie już wysłali swoich emisariuszy.  Na razie czołówka wygląda następująco: reprezentant z Afryki Północnej – Libijczyk, pospołu z Janem Kulczykiem, znany wszystkim  Rosjanin (od lat dostarczający jej ropy), bliski temperamentem przedstawiciel Azerbejdżanu i w końcu najbogatszy z nich wszystkich Chińczyk.

Który z zagranicznych konkurentów  zostanie inwestorem strategicznym w drugiej co do wielkości firmie paliwowej w Polsce – grupie Lotos? Oby ten, który zaoferuje najwięcej pieniędzy właścicielowi, włączy bezpośrednio do majątku polskiej spółki duże złoże ropy naftowej i zapewni bezproblemowe dalsze finansowanie Lotosowi. No i w końcu udowodni, że zależy mu na długoterminowym związku, a nie tylko na kilkuletnim romansie.

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(20) Komentarzy do “Paliwowe swaty grupy Lotos”

    -
  1. Stanisław pisze:

    Skarb Państwa sprzeda zapewnie dobrze ale co zarobi pójdzie na zmarnowanie w formie dotacji do KRUS,kopalń czy okupację Afganistanu.Tak sobie myślę o dzieleniu tortu zawsze między tych samych.

    Dobre 0

  2. erwin pisze:

    Sprzedaż LOTOS-u w obecnej sytuacji to przejaw ignorancji ,kiedyś skarb
    państwa zarobił na sprzedaży PZU , TP.SA ,KGHM . EUREKO,KULCZYK-HOLDING , zrobiły świetny interes na takich transakcjach.Tak sobie myślę
    Polak przed i po szkodzie głupi .

    Dobre 0

  3. Andrzej pisze:

    Sprzedaż Lotosu to kolejny etap sprzedaży Polski. Żaden rząd nie okreslił wyraznie na co przeznaczył dziesiatki miliardów uzyskanych z tzw. prywatyzacji, poza wzbogaceniem się ludzi przy „żłobie”. Ludzi konkretnych, którzy może kiedys zostaną z tych decyzji i grabieży majątku wspólnego Polaków rozliczeni. Martwi mnie bardzo stała niefrasobliwość komentatorów -również p. Jurasza – którzy nie chcą, nie umieją, nie dostrzegają lub tak mają nakazane, aby nic nie wspomnieć, że te decyzje to zdrada interesów narodu polskiego.

    Dobre 0

  4. Henry pisze:

    TANIO Sprzedam

    ministera skarbu Aleksandra Grada, szefa resortu gospodarki Waldemara Pawlaka, a gratis dorzucę premiera Donalda Tuska ;-)

    Dobre 0

  5. Stanisław pisze:

    Może krusowcy ,górnicy i wyzwoliciele Afganistanu napiszą list otwarty do premiera aby nie sprzedawał polskich firm bo zabezpieczą i wyżywią się sami przez podniesienie składki do 800 zł miesięcznie,wydobycie taniego i zbywalnego węgla o zawartości 100 procent węgla w węglu i szybko wyzwolą Afganistan choć kasa za patrole w ramach wiecznej okupacji nęci aż do emerytury.Tak sobie myślę o patriotycznej postawie wobec bankruta Ojczyzny.

    Dobre 0

  6. Włodzimierz pisze:

    Drogi Panie redaktorze, jestem naprawdę zmęczony neoliberalną propagandą prowadzoną w tej gazecie! Zanim zacznie Pan propagować sprzedaż kolejnego przedsiębiorstwa, może gwoli dziennikarskiej uczciwości pokusi się Pan o analizę zysków i strat(sic!) z dotychczasowej prywatyzacji?
    Wiem, że nie będzie to łatwe zadanie i może ono kosztować Pana dziennikarską karierę.
    Niestety dane dotyczące dotychczasowych umów prywatyzacyjnych są ścisłe tajne i nawet posłowie nie maja do nich dostępu. Jednak bez choćby przybliżonego wyliczenia to, co Pan robi to jedynie nieuczciwą agitacją.

    Za punkt odniesienia można przyjąć np. zakup mieszkania na wynajem. Wiele osób to robi. Szacuje się, że po około dwudziestu latach ta inwestycja się zwraca. W sobotnim wydaniu tej gazety podane były dane dotyczące zeszłorocznego zysku PGE. Ma on wynieść powyżej 3. miliardów.
    Rząd zamierza sprzedać PGE i wiele innych przedsiębiorstw w sumie za 30 mld zł. Czyli PGE przyniesie większy zysk kupującemu niż zakup mieszkania, jeśli samo ono zostanie sprzedane za 30mld zł. Zwrot byłby już po niecałych 10. latach. A przecież ma być sprywatyzowane wiele innych przedsiębiorstw.

    Jako użytkownika energii interesuje mnie o ile wzrośnie jej cena po prywatyzacji, a jako podatnika o ile wzrosną podatki, lub zmaleją świadczenia, w wyniku tej prywatyzacji. Nie rozumiem też, dlaczego miałbym płacić więcej za energię, a do tego jeszcze wyższe podatki.
    Interesuje mnie też, jakie korzyści będą miały osoby w nią zaangażowane. Czy będzie tak, jak z panią Kornasiewicz, która najpierw brała udział w prywatyzacji PeKaO SA, a teraz zasiada w jego radzie nadzorczej???

    Dobre 0

  7. Włodzimierz pisze:

    Drogi Panie redaktorze, jestem naprawdę zmęczony neoliberalną propagandą prowadzoną w tej gazecie! Zanim zacznie Pan propagować sprzedaż kolejnego przedsiębiorstwa, może gwoli dziennikarskiej uczciwości pokusi się Pan o analizę zysków i strat(sic!) z dotychczasowej prywatyzacji?
    Wiem, że nie będzie to łatwe zadanie i może ono kosztować Pana dziennikarską karierę.
    Niestety dane dotyczące dotychczasowych umów prywatyzacyjnych są ścisłe tajne i nawet posłowie nie maja do nich dostępu. Jednak bez choćby przybliżonego wyliczenia to, co Pan robi to jedynie nieuczciwą agitacją.

    Za punkt odniesienia można przyjąć np. zakup mieszkania na wynajem. Wiele osób to robi. Szacuje się, że po około dwudziestu latach ta inwestycja się zwraca. W sobotnim wydaniu tej gazety podane były dane dotyczące zeszłorocznego zysku PGE. Ma on wynieść powyżej 3. miliardów.
    Rząd zamierza sprzedać PGE i wiele innych przedsiębiorstw w sumie za 30 mld zł. Czyli PGE przyniesie większy zysk kupującemu niż zakup mieszkania, jeśli samo ono zostanie sprzedane za 30mld zł. Zwrot byłby już po niecałych 10. latach. A przecież ma być sprywatyzowane wiele innych przedsiębiorstw.

    Jako użytkownika energii interesuje mnie o ile wzrośnie jej cena po prywatyzacji, a jako podatnika o ile wzrosną podatki, lub zmaleją świadczenia, w wyniku tej prywatyzacji. Nie rozumiem też, dlaczego miałbym płacić więcej za energię, a do tego jeszcze wyższe podatki.
    Interesuje mnie też, jakie korzyści będą miały osoby w nią zaangażowane. Czy będzie tak, jak z panią Kornasiewicz, która najpierw brała udział w prywatyzacji PeKaO SA, a teraz zasiada w jego radzie nadzorczej?

    Dobre 0

  8. Stanisław pisze:

    Polska gospodarka przypomina chłopa,którym musi najlepszą krowę/żywicielkę całej rodziny/ wyprowadzić na targ aby zapłacić podatki żywiące pazerny układ kombatantów związkowych powstały w miejsce obalonej rachitycznej komuny w tym na rocznicę powstania układu .Tak sobie myślę,że zamienił stryjek…Szkoda Mućki.Niech się święci…

    Dobre 0

  9. mqadrat pisze:

    Czyt:” Arabowie wejdą w Lotos”
    „…..ponieważ sprzedaż będzie na giełdzie, to może być jednak większe rozproszenie kapitału – podsumował Pawlak, zastrzegając jednak, że nie do końca zna plany ministra skarbu i sposób sprzedaży akcji gdańskiej spółki”

    Panie Redaktorze minister gospodarki jako swatka odpada, porusza się jak dziecko we mgle.
    Donald Tusk również, jako historyk merytorycznie nie przygotowany a jako premier ukierunkowany jest wyłącznie na zasypywanie czeluści dziury budżetowej.
    Został tylko Grad, który już jedna kobietę imieniem Stocznia wykołował.
    A teraz jeszcze jeden cytat:
    Wiceminister skarbu Mikołaj Budzanowski powiedział niedawno agencji JSB, że po sprzedaży 10,8% akcji Lotosu, resort chce sprzedać kolejne akcje inwestorowi branżowemu lub z dostępem do złóż, co spowoduje obniżeniu udziału Skarbu Państwa poniżej 50%.

    Dobre 0

  10. fritz pisze:

    erwin napisał: 20 lutego 2010 at 09:24
    Sprzedaż LOTOS-u w obecnej sytuacji to przejaw ignorancji ,kiedyś skarb
    państwa zarobił na sprzedaży PZU , TP.SA ,KGHM . EUREKO,KULCZYK-HOLDING , zrobiły świetny interes na takich transakcjach.Tak sobie myślę
    Polak przed i po szkodzie głupi .

    *** Obecna administracja nie ma z Polakami nic wspolnego. To jest niemiecka, antypolska adminstracja.
    Ostatni przyklad: adminstracja niszczy strefy inwestycyjne odstraszajac inwestorow. Te dzialania sa na reke tylko i wylacznie Niemcom i gospodarczo extremalnie niekorzystne dla Polski.
    Szkoda, ze pan Kurasz nie zainteresuje sie blizej tematem.

    Dobre 0

  11. notak pisze:

    I znowu ucierpi interes narodowy w imię załatania kolejnej dziury budżetowej, aby tylko przed kolejnymi wyborami był względny spokój.

    Sprzedanie Lotosu Rosjanom (lub Kulczykowi co na jedno wychodzi – patrz „komisja paliwowa”) to kolejny krok ponownego uzależniania Polski od Rosji. Ale nie ma co się dziwić skoro elita III RP to w dużej części aparatczycy PRL i ich tajemni współkolesie. Pozostali chętni też są podejrzani.

    Panie Redaktorze mam już dość tych dyrdymałów, że prywatne jest lepsze, przynajmniej w Polsce to nie działa. A poza tym jak pokazują ostatnie doświadczenia na całym świecie, tak zwana „wolna konkurencja” jako koło zamachowe gospodarki już nie istnieje; mamy tylko zmowy cenowe koncernów i kompletnie zdemoralizowane „białe kołnieżyki”.

    Dobre 0

  12. ez pisze:

    no, to znów nas okradną – będziemy mieli tyle swojego, co piasku na podeszwie buta.

    Dobre 0

  13. Lestek pisze:

    W obecnym czasie zadne przedsiebiorstwo w przemysle naftowym, ktore nie ma bezposredniego dostepu do zloz ropy naftowej, nie ma duzych szans pojscie „solo”. Bycie w przetwostwie (rafinerie) i dystrubucji, jest drugorzedne. Najabardziej rozsadnym rozwiazaniem byloby sprzedac (po rozsadnie wysokiej cenie) pakiet akcji (do 49%) jednej z duzych firm majacych bezposredni dostep do ropy, i danie tej firmie, jesli byloby to wymagane, opcji zakupu reczty udzialow, po wysokiej, odstraszajacej cenie.

    Tak na to wskazuja metody rynkowe. Natomiast sprawy „ukladow” i prywatnych „faworow” (jesli takowe istnieja) to odrebne zagadnienie.

    Lestek

    Dobre 0

  14. arum pisze:

    Tak sobie myślę…
    Sprzedać Stanisława!

    Dobre 0

  15. kinkus pisze:

    Lifting za miliard dolarow wskazuje na wielomiliardowa wartosc calej rafinerii co jest prawda. Do tego jeszcze port z rurociagami. Przetarg za miliardy…. Kto to wybudowal? Kto mial te wizje i znalazl na to srodki? Akurat tej informacji brakuje w artykule. Spiesze doniesc. Droga dziatwo wybudowal to wszystko taki pan o ktorym niewiele dobrego sie dzisiaj mowi, a nazywal sie Edward Gierek….

    Dobre 0

  16. spinaker206 pisze:

    To efekt nie ustalenia, które branże mają strategiczne znaczenie dla naszego kraju. W rezultacie może tak być, jak ze sprzedażą telefonii stacjonarnej i to w dodatku molochowi państwowemu innego kraju. Dlatego od lat mamy najdroższe w Europie rozmowy telefoniczne, internet.

    Co do podatków nie ma złudzeń, która z wielkich zagranicznych firm płaci podatek dochodowy od osób prawnych? Nawet liniowy nic w tym zakresie nie zmienił. Nadal wyprowadzają dochód za granicę wirtualnymi kosztami.

    Zmienić to może 1% zryczałtowany podatek od przychodów dla wszystkich prowadzących działalność gospodarczą. Taki sam, jaki od lat mogą płacić małe firmy, ale jest za wysoki i dlatego nie przynosi spodziewanych budżetowi dochodów.

    1% od przychodów da budżetowi więcej niż dotychczasowe podatki dochodowe razem z liniowym, ponieważ skończy się szukanie kosztów uzyskania, znikną pogmatwane przepisy tych podatków, a przedsiębiorstwa nie będą marnowały energii i czasu na biurokrację, lecz całkowicie zajmą się przedsiębiorczością.

    Spowoduje to także zainteresowanie naszym krajem inwestorów zagranicznych. Jak pokazał czas – tworzenie specjalnych stref ekonomicznych nie spowodowało wielkiego zainteresowania Polską zagranicznych inwestorów, a ma niestety negatywny wpływ na naszych krajowych inwestorów.

    W trosce o budżet, należy przede wszystkim pilnie dokonać rzetelnej analizy kosztów poboru podatków dochodowych (nie pomijając kosztów jego obliczania u płatnika) i porównać z wpływami z każdego z tych źródeł.

    Nie trzeba być super ekspertem – „gołym okiem” widać, że koszt poboru np. podatku dochodowego od osób fizycznych jest większy od wpływów z tego źródła. Skoro jest tak szkodliwy dla budżetu, to dlaczego go się nie likwiduje?
    Czyżby był niezbędny posłom, by pokazywać emerytom jakie to wspaniałe ulgi wprowadzili? Wszyscy, nawet emeryci kupując chleb codziennie płacą VAT.

    Dobre 0

  17. Stanisław pisze:

    Edward Gierek zbudował za pożyczone od Zachodu pieniądze ,które do dziś spłacamy a dług wynosi ponad 200 mld dolarów.Dług poszedł też na Olimpiadę w Moskwie i rury/embargo dla ZSRR/ na Rurociag Przyjażn. I dlatego upadła komuna w Polsce.Tak sobie myślę o obalaniu komunizmu przez pożyczki u sojuszników ZSRR.Przecież suwerenność bezcenna jest co tam długi ! Prawda lichiarze świata !

    Dobre 0

  18. Stawol pisze:

    Pewnie kupią to Niemcy, bo to wg nich „ich tereny” i trzeba zabezpieczać swoje interesy i dochody, a Polska jak na zamówienie wszystkiego co nad Bałtykiem pozbywa się raczej hurtowo, o czym pisałem wielokrotnie.

    Dobre 0

  19. Stanisław pisze:

    To bardzo sympatyczne informacje o współpracy Niemiec i Polski i bliskich kontaktach premiera z panią kanclerz. Papież popiera zapewne w ramach Kościoła i Europy zabliżnianie ran historycznych w wymiarze codziennych kontaktów między narodami już bez uprzedzeń. Tak sobie myślę o jednoczeniu się katolików w Europie aby dać przyklad chrześcijanom na całym świecie.Przekażmy sobie znak pokoju.

    Dobre 0

  20. kinkus pisze:

    @Stanislaw
    Dlaczego tylko 200 mld a nie na przyklad 500 mld? W koncu to rowniejsza liczba. Z tego co wiem to w 1980 caly dlug byl rzedu 20 mld. Rurociag Przyjazn otwarto w 1964 kiedy Gierek byl I sekretarzem PZPR w Katowicach, a rzadzil Gomulka. Jak mogl wiec zaciagac dlugi??? W 1939 II RP zostawila pol miliarda dlugu co jest suma kilkunastu miliardow na dzisiaj. Splacil PRL…i jakos sie tym nigdy nie chwalil…

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.