<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do Piotr Kościelniak</title>
	<atom:link href="http://blog.rp.pl/koscielniak/comments/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.rp.pl/koscielniak</link>
	<description>Nic na wiarę. O nauce i nowych technologiach</description>
	<lastBuildDate>Mon, 30 Jan 2012 18:52:04 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1</generator>
	<item>
		<title>Skomentuj Rewolucja internautów, którego autorem jest fizio</title>
		<link>http://blog.rp.pl/koscielniak/2012/01/30/rewolucja-internautow/comment-page-1/#comment-2403</link>
		<dc:creator>fizio</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 30 Jan 2012 18:52:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/koscielniak/?p=137#comment-2403</guid>
		<description>Przecież w tym wszystkim nie chodzi o twórców, tylko o właścicieli autorskich praw majątkowych - korporacji i ich zarządy oraz rady nadzorcze i akcjonariuszy.
Korporacje tak samo zdzierają z twórców, jak z nabywców, więc p. Hołdys na tych rozwiązaniach prawnych niewiele zyska albo nic.
Pan Z. Hołys pisząc, że gdyby nie piraci, to jego syn miałby dwa kluby zamiast jednego niech weźmie pod uwagę, ile jemu dostaje się od sprzedanej płyty, a ile pozostawia sobie wydawca (korporacja), który z zarobionych pieniędzy sponsoruje różne imprezy sportowe, organizacje charytatywne i jeszcze pozostaje na tyle dużo, że akcjonariusze są zadowoleni. Chodzi o to, żeby zadowolenie akcjonariuszy było jeszcze większe oraz oczywiście dochody rad nadzorczych i zarządów.
Niestety, światem finansów rządzi chciwość, a nie ekonomia. Ustalane na jakimś wydumanym poziomie ceny nie mają nic wspólnego z realem - kosztami oraz należytym zyskiem, zapewniającym rozwój przedsiębiorstw + rezerwy na tzw. &quot;czarną godzinę&quot;.
Skoro Micro$oft potrafił dla użytkowników domowych sprzedawać pakiet Office za cenę akceptowalną, dostosowaną do zarobków w Polsce, to komu dziś chce się bawić w Polsce w piracenie Office&#039;a?

Przy okazji - dlaczego z oferty niemal wszystkich sklepów i centrów handlowych zniknęły stacjonarne nagrywarki dvd? Czy nie dlatego, żebyśmy mogli nagrać sobie film czy program telewizyjny do późniejszego obejrzenia na dysku twardym dekodera kablówki, tunera satelitarnego czy set top boxa do odbioru dvb-t bez możliwości przegrania na inny nośnik? Czy to już jest efekt działania ACTA, choć formalnie nie weszła w życie?

Inna sprawa, że głosujący na PO i Tuska musieli chyba mieć świadomość, co oznacza ich rodowód z dawnej partii liberalno - demokratycznej: wolność i demokracja dla korporacji.
Na obiecankach Balcerowicza o funduszach emerytalnych już się ludzie zdążyli przekonać, teraz nabierają kolejnego doświadczenia polityczno - ekonomicznego.
Inna obłuda głoszona przez Balcerowicza, że przedsiębiorca wykorzysta zarobione pieniądze na nowe miejsca pracy, też w głowach ludziom zawróciła. Przedsiębiorca bowiem kupi automaty produkcyjne, a ludzi zwolni, bo automaty nie chorują, nie zachodzą w ciążę, nie biorą urlopów i nie trzeba płacić na ZUS. A gdy już nie będzie wiedział, co robić z nadmiarem gotówki, po wakacjach spędzonych w Dubaju, Hawajach i Antarktydzie, kupi kolejne działki budowlane lub przemysłowe. Ja tak bym zrobił, gdybym miał takie możliwości.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Przecież w tym wszystkim nie chodzi o twórców, tylko o właścicieli autorskich praw majątkowych &#8211; korporacji i ich zarządy oraz rady nadzorcze i akcjonariuszy.<br />
Korporacje tak samo zdzierają z twórców, jak z nabywców, więc p. Hołdys na tych rozwiązaniach prawnych niewiele zyska albo nic.<br />
Pan Z. Hołys pisząc, że gdyby nie piraci, to jego syn miałby dwa kluby zamiast jednego niech weźmie pod uwagę, ile jemu dostaje się od sprzedanej płyty, a ile pozostawia sobie wydawca (korporacja), który z zarobionych pieniędzy sponsoruje różne imprezy sportowe, organizacje charytatywne i jeszcze pozostaje na tyle dużo, że akcjonariusze są zadowoleni. Chodzi o to, żeby zadowolenie akcjonariuszy było jeszcze większe oraz oczywiście dochody rad nadzorczych i zarządów.<br />
Niestety, światem finansów rządzi chciwość, a nie ekonomia. Ustalane na jakimś wydumanym poziomie ceny nie mają nic wspólnego z realem &#8211; kosztami oraz należytym zyskiem, zapewniającym rozwój przedsiębiorstw + rezerwy na tzw. &#8222;czarną godzinę&#8221;.<br />
Skoro Micro$oft potrafił dla użytkowników domowych sprzedawać pakiet Office za cenę akceptowalną, dostosowaną do zarobków w Polsce, to komu dziś chce się bawić w Polsce w piracenie Office&#8217;a?</p>
<p>Przy okazji &#8211; dlaczego z oferty niemal wszystkich sklepów i centrów handlowych zniknęły stacjonarne nagrywarki dvd? Czy nie dlatego, żebyśmy mogli nagrać sobie film czy program telewizyjny do późniejszego obejrzenia na dysku twardym dekodera kablówki, tunera satelitarnego czy set top boxa do odbioru dvb-t bez możliwości przegrania na inny nośnik? Czy to już jest efekt działania ACTA, choć formalnie nie weszła w życie?</p>
<p>Inna sprawa, że głosujący na PO i Tuska musieli chyba mieć świadomość, co oznacza ich rodowód z dawnej partii liberalno &#8211; demokratycznej: wolność i demokracja dla korporacji.<br />
Na obiecankach Balcerowicza o funduszach emerytalnych już się ludzie zdążyli przekonać, teraz nabierają kolejnego doświadczenia polityczno &#8211; ekonomicznego.<br />
Inna obłuda głoszona przez Balcerowicza, że przedsiębiorca wykorzysta zarobione pieniądze na nowe miejsca pracy, też w głowach ludziom zawróciła. Przedsiębiorca bowiem kupi automaty produkcyjne, a ludzi zwolni, bo automaty nie chorują, nie zachodzą w ciążę, nie biorą urlopów i nie trzeba płacić na ZUS. A gdy już nie będzie wiedział, co robić z nadmiarem gotówki, po wakacjach spędzonych w Dubaju, Hawajach i Antarktydzie, kupi kolejne działki budowlane lub przemysłowe. Ja tak bym zrobił, gdybym miał takie możliwości.</p>
<p> <img style="padding: 0px; border: none; cursor: pointer;" onmouseover="this.width=this.width*1.3" onmouseout="this.width=this.width/1.2" id="up-2403" src="http://blog.rp.pl/koscielniak/wp-content/plugins/comment-rating/images/3_16_up.png" alt="Dobre" onclick="javascript:ckratingKarma('2403', 'add', 'blog.rp.pl/koscielniak/wp-content/plugins/comment-rating/', '3_16_');" title="ciekawa wypowiedź" /> <span id="karma-2403-up" style="font-size:12px; color:#009933;">0</span></p>]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Rewolucja internautów, którego autorem jest R jak Rozum</title>
		<link>http://blog.rp.pl/koscielniak/2012/01/30/rewolucja-internautow/comment-page-1/#comment-2400</link>
		<dc:creator>R jak Rozum</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 30 Jan 2012 14:03:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/koscielniak/?p=137#comment-2400</guid>
		<description>Panie redaktorze,

Pomijam fakt, że prawa własności intelektualnej są rozumiane zbyt szeroko (przecież kilka osób niezależnie od siebie może wpaść równocześnie na podobny pomysł, ale kto pierwszy zarezerwuje, opatentuje, etc., ten będzie miał przewagę nad pozostałymi); A co z inspiracją cudzym utworem? Jeśli napiszę coś o treści, wymowie, konkluzjach bardzo podobnych, niosących ten sam przekaz, to co? Gdzie będzie granica między podróbką czy plagiatem tekstu oryginalnego a moim własnym tekstem, tyle że inspirowanym innymi tekstami?

Pomijam też fakt, że owe prawa są rozdmuchane do granic niewyobrażalnych (moi znajomi, KUPILI projekt domu od architekta, zbudowali dom, a później chcieli go rozbudować, do czego zaangażowali innego architekta - jakież było ich zdziwienie, gdy nowy architekt powiedział im, że bez zgody pierwszego architekta nie narysuje projektu rozbudowy domu, bo to siłą rzeczy obejmowałoby ingerencję i wykorzystanie pierwszego projektu - czyli naruszenie praw autorskich pierwszego architekta!!! Musieli mu zapłacić za zgodę na &quot;wykorzystanie praw&quot;);

Pomijam, że nie widzę podstaw, by teraz wszelkie siły i środki, policja, prokuratura, zajmowały się ściganiem takich przestępców, jakimi okazaliby się moi znajomi, gdyby któreś z nich było architektem i samodzielnie narysowało projekt rozbudowy domu. Niech policja i prokuratura ściga RZECZYWISTYCH przestępców, bandytów na ulicach. Mamy już umundurowaną formację do wypisywania mandatów (straż miejska), brakuje nam jeszcze tylko umundurowanej &quot;straży autorskiej&quot;.

Te i inne okoliczności pomijam, ale na Litość Boską, czemu sąd miałby BEZ PROCESU nakazać konfiskatę mojego komputera, bo ktoś zawiadomił sąd o rzekomo naruszeniu praw autorskich przeze mnie? 

Czemuż to nagle Pan Premier stał się takim zajadłym obrońcą praw autorskich i własności intelektualnej? Czyżby napisał (ale jeszcze nie opublikował) jakieś wiekopomne dzieło i boi się, że wszyscy będą zeń czerpać garściami, a Pan Premier będzie przymierał głodem nie otrzymując z tego złamanego grosika? A może Pan Premier coś wynalazł, np. patent na skuteczne rządzenie i bojąc się, że przegra przyszłe wybory nie chce, by partia, która wygra, korzystała z jego &quot;własności intelektualnej&quot;?

Żarty na bok - Panu Premierowi, podobnie jak politykom z innych państw, wcale nie chodzi o żywot jakiegoś Zbigniewa Hołdysa i ochronę jego pseudotwórczości - dla władz to jest tylko pretekst, by wraz z wielkimi koncernami, przy pomocy ich pieniędzy i technologii, miały możliwości jeszcze większego kontrolowania nas i kneblowania, jeśli trzeba. Na czym przy okazji skorzysta też Pan Hołdys.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<div style=""><p>Panie redaktorze,</p>
<p>Pomijam fakt, że prawa własności intelektualnej są rozumiane zbyt szeroko (przecież kilka osób niezależnie od siebie może wpaść równocześnie na podobny pomysł, ale kto pierwszy zarezerwuje, opatentuje, etc., ten będzie miał przewagę nad pozostałymi); A co z inspiracją cudzym utworem? Jeśli napiszę coś o treści, wymowie, konkluzjach bardzo podobnych, niosących ten sam przekaz, to co? Gdzie będzie granica między podróbką czy plagiatem tekstu oryginalnego a moim własnym tekstem, tyle że inspirowanym innymi tekstami?</p>
<p>Pomijam też fakt, że owe prawa są rozdmuchane do granic niewyobrażalnych (moi znajomi, KUPILI projekt domu od architekta, zbudowali dom, a później chcieli go rozbudować, do czego zaangażowali innego architekta &#8211; jakież było ich zdziwienie, gdy nowy architekt powiedział im, że bez zgody pierwszego architekta nie narysuje projektu rozbudowy domu, bo to siłą rzeczy obejmowałoby ingerencję i wykorzystanie pierwszego projektu &#8211; czyli naruszenie praw autorskich pierwszego architekta!!! Musieli mu zapłacić za zgodę na &#8222;wykorzystanie praw&#8221;);</p>
<p>Pomijam, że nie widzę podstaw, by teraz wszelkie siły i środki, policja, prokuratura, zajmowały się ściganiem takich przestępców, jakimi okazaliby się moi znajomi, gdyby któreś z nich było architektem i samodzielnie narysowało projekt rozbudowy domu. Niech policja i prokuratura ściga RZECZYWISTYCH przestępców, bandytów na ulicach. Mamy już umundurowaną formację do wypisywania mandatów (straż miejska), brakuje nam jeszcze tylko umundurowanej &#8222;straży autorskiej&#8221;.</p>
<p>Te i inne okoliczności pomijam, ale na Litość Boską, czemu sąd miałby BEZ PROCESU nakazać konfiskatę mojego komputera, bo ktoś zawiadomił sąd o rzekomo naruszeniu praw autorskich przeze mnie? </p>
<p>Czemuż to nagle Pan Premier stał się takim zajadłym obrońcą praw autorskich i własności intelektualnej? Czyżby napisał (ale jeszcze nie opublikował) jakieś wiekopomne dzieło i boi się, że wszyscy będą zeń czerpać garściami, a Pan Premier będzie przymierał głodem nie otrzymując z tego złamanego grosika? A może Pan Premier coś wynalazł, np. patent na skuteczne rządzenie i bojąc się, że przegra przyszłe wybory nie chce, by partia, która wygra, korzystała z jego &#8222;własności intelektualnej&#8221;?</p>
<p>Żarty na bok &#8211; Panu Premierowi, podobnie jak politykom z innych państw, wcale nie chodzi o żywot jakiegoś Zbigniewa Hołdysa i ochronę jego pseudotwórczości &#8211; dla władz to jest tylko pretekst, by wraz z wielkimi koncernami, przy pomocy ich pieniędzy i technologii, miały możliwości jeszcze większego kontrolowania nas i kneblowania, jeśli trzeba. Na czym przy okazji skorzysta też Pan Hołdys.</p>
</div><p> <img style="padding: 0px; border: none; cursor: pointer;" onmouseover="this.width=this.width*1.3" onmouseout="this.width=this.width/1.2" id="up-2400" src="http://blog.rp.pl/koscielniak/wp-content/plugins/comment-rating/images/3_16_up.png" alt="Dobre" onclick="javascript:ckratingKarma('2400', 'add', 'blog.rp.pl/koscielniak/wp-content/plugins/comment-rating/', '3_16_');" title="ciekawa wypowiedź" /> <span id="karma-2400-up" style="font-size:12px; color:#009933;">7</span></p>]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Rewolucja internautów, którego autorem jest ubukról</title>
		<link>http://blog.rp.pl/koscielniak/2012/01/30/rewolucja-internautow/comment-page-1/#comment-2399</link>
		<dc:creator>ubukról</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 30 Jan 2012 14:00:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/koscielniak/?p=137#comment-2399</guid>
		<description>Baco- a krowę partii oddalibyście- tak oddołbym - a konia? - tys oddom - a kozę? - nie kozy nie łoddom- a czemu baco? Bo mom.  I to samo z &quot;wolnością do piractwa&quot; - młodziez bez perspektyw na pracę- młodzież pracująca po 10 godzin w supermarketach- za 1000 zł-  mieszkająca kątem u rodziców... przynajmniej miała namiastkę uczestnictwa w rewolucji technologicznej. Piotruś Pan wylatywał przez ekran komputera w nowy wspaniały świat bez ograniczeń... najlepsze filmy - najlepsze koncerty - peregrynacje po zakazynch uliczkach z czerwonymi latarniami... Pan Donald Tusk  i jego trupa chcą  ich uwiązać łańcuchem przy budzie ze smętną rzeczywistością.
Bunt młodych to krzyk rozpaczy - a kiedy komornik przyjdzie po 1600 zł za telewizor - zbuntują się staruszki... pozostanie tylko wierny elektorat więzienny...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<div style=""><p>Baco- a krowę partii oddalibyście- tak oddołbym &#8211; a konia? &#8211; tys oddom &#8211; a kozę? &#8211; nie kozy nie łoddom- a czemu baco? Bo mom.  I to samo z &#8222;wolnością do piractwa&#8221; &#8211; młodziez bez perspektyw na pracę- młodzież pracująca po 10 godzin w supermarketach- za 1000 zł-  mieszkająca kątem u rodziców&#8230; przynajmniej miała namiastkę uczestnictwa w rewolucji technologicznej. Piotruś Pan wylatywał przez ekran komputera w nowy wspaniały świat bez ograniczeń&#8230; najlepsze filmy &#8211; najlepsze koncerty &#8211; peregrynacje po zakazynch uliczkach z czerwonymi latarniami&#8230; Pan Donald Tusk  i jego trupa chcą  ich uwiązać łańcuchem przy budzie ze smętną rzeczywistością.<br />
Bunt młodych to krzyk rozpaczy &#8211; a kiedy komornik przyjdzie po 1600 zł za telewizor &#8211; zbuntują się staruszki&#8230; pozostanie tylko wierny elektorat więzienny&#8230;</p>
</div><p> <img style="padding: 0px; border: none; cursor: pointer;" onmouseover="this.width=this.width*1.3" onmouseout="this.width=this.width/1.2" id="up-2399" src="http://blog.rp.pl/koscielniak/wp-content/plugins/comment-rating/images/3_16_up.png" alt="Dobre" onclick="javascript:ckratingKarma('2399', 'add', 'blog.rp.pl/koscielniak/wp-content/plugins/comment-rating/', '3_16_');" title="ciekawa wypowiedź" /> <span id="karma-2399-up" style="font-size:12px; color:#009933;">5</span></p>]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Śmierć ze strachu przed kryzysem, którego autorem jest waga</title>
		<link>http://blog.rp.pl/koscielniak/2011/07/12/smierc-ze-strachu-przed-kryzysem/comment-page-1/#comment-2342</link>
		<dc:creator>waga</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 06 Oct 2011 12:46:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/koscielniak/?p=130#comment-2342</guid>
		<description>Cóż, ja ciągle pamiętam jak w wigilię Bożego Narodzenia stałem od 5.00 rano w kolejce do piekarni po chleb (jakież to wzruszające, prawda?) i to jest mój punkt odniesienia do oceniania tego, czy mamy kryzys czy nie. Ale tak, masz rację. Ci, którzy tego nie pamiętają, tracą grunt pod nogami, gdy w kiosku zabraknie porannych gazet czy świeżych bułeczek w osiedlowym spożywczaku.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Cóż, ja ciągle pamiętam jak w wigilię Bożego Narodzenia stałem od 5.00 rano w kolejce do piekarni po chleb (jakież to wzruszające, prawda?) i to jest mój punkt odniesienia do oceniania tego, czy mamy kryzys czy nie. Ale tak, masz rację. Ci, którzy tego nie pamiętają, tracą grunt pod nogami, gdy w kiosku zabraknie porannych gazet czy świeżych bułeczek w osiedlowym spożywczaku.</p>
<p> <img style="padding: 0px; border: none; cursor: pointer;" onmouseover="this.width=this.width*1.3" onmouseout="this.width=this.width/1.2" id="up-2342" src="http://blog.rp.pl/koscielniak/wp-content/plugins/comment-rating/images/3_16_up.png" alt="Dobre" onclick="javascript:ckratingKarma('2342', 'add', 'blog.rp.pl/koscielniak/wp-content/plugins/comment-rating/', '3_16_');" title="ciekawa wypowiedź" /> <span id="karma-2342-up" style="font-size:12px; color:#009933;">0</span></p>]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Śmierć ze strachu przed kryzysem, którego autorem jest beak</title>
		<link>http://blog.rp.pl/koscielniak/2011/07/12/smierc-ze-strachu-przed-kryzysem/comment-page-1/#comment-2340</link>
		<dc:creator>beak</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 02 Oct 2011 10:16:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/koscielniak/?p=130#comment-2340</guid>
		<description>To nie silniejsi, tylko lepiej, w danym czasie, przystosowani wygrywaja walke o istnienie.
Nic nie trwa jednak wiecznie i nie jest na zawsze. Zgadzam sie, ze sobie poradzimy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>To nie silniejsi, tylko lepiej, w danym czasie, przystosowani wygrywaja walke o istnienie.<br />
Nic nie trwa jednak wiecznie i nie jest na zawsze. Zgadzam sie, ze sobie poradzimy.</p>
<p> <img style="padding: 0px; border: none; cursor: pointer;" onmouseover="this.width=this.width*1.3" onmouseout="this.width=this.width/1.2" id="up-2340" src="http://blog.rp.pl/koscielniak/wp-content/plugins/comment-rating/images/3_16_up.png" alt="Dobre" onclick="javascript:ckratingKarma('2340', 'add', 'blog.rp.pl/koscielniak/wp-content/plugins/comment-rating/', '3_16_');" title="ciekawa wypowiedź" /> <span id="karma-2340-up" style="font-size:12px; color:#009933;">0</span></p>]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Śmierć ze strachu przed kryzysem, którego autorem jest beak</title>
		<link>http://blog.rp.pl/koscielniak/2011/07/12/smierc-ze-strachu-przed-kryzysem/comment-page-1/#comment-2339</link>
		<dc:creator>beak</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 02 Oct 2011 09:57:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/koscielniak/?p=130#comment-2339</guid>
		<description>Co to za naukowe badania, ktorych konkluzja jest stwierdzenie: &#039;Niemal na pewno...&#039;?
Tak, czy nie?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Co to za naukowe badania, ktorych konkluzja jest stwierdzenie: &#8216;Niemal na pewno&#8230;&#8217;?<br />
Tak, czy nie?</p>
<p> <img style="padding: 0px; border: none; cursor: pointer;" onmouseover="this.width=this.width*1.3" onmouseout="this.width=this.width/1.2" id="up-2339" src="http://blog.rp.pl/koscielniak/wp-content/plugins/comment-rating/images/3_16_up.png" alt="Dobre" onclick="javascript:ckratingKarma('2339', 'add', 'blog.rp.pl/koscielniak/wp-content/plugins/comment-rating/', '3_16_');" title="ciekawa wypowiedź" /> <span id="karma-2339-up" style="font-size:12px; color:#009933;">0</span></p>]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Zabić może nawet jedna tabletka, którego autorem jest zimny</title>
		<link>http://blog.rp.pl/koscielniak/2010/09/13/zabic-moze-nawet-jedna-tabletka/comment-page-1/#comment-2330</link>
		<dc:creator>zimny</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 22 Sep 2011 22:33:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/koscielniak/?p=112#comment-2330</guid>
		<description>Nie słyszał Pan bo nie nadstawiał Pan ucha. Proszę skontaktować się zo środkami toksykologicznymi lub z ośrodkiem monitorowanie bezpieczeństwa farmakoterapii....albo z hanulką z forum, która podała przykład przedawkowania paracetamolu.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie słyszał Pan bo nie nadstawiał Pan ucha. Proszę skontaktować się zo środkami toksykologicznymi lub z ośrodkiem monitorowanie bezpieczeństwa farmakoterapii&#8230;.albo z hanulką z forum, która podała przykład przedawkowania paracetamolu.</p>
<p> <img style="padding: 0px; border: none; cursor: pointer;" onmouseover="this.width=this.width*1.3" onmouseout="this.width=this.width/1.2" id="up-2330" src="http://blog.rp.pl/koscielniak/wp-content/plugins/comment-rating/images/3_16_up.png" alt="Dobre" onclick="javascript:ckratingKarma('2330', 'add', 'blog.rp.pl/koscielniak/wp-content/plugins/comment-rating/', '3_16_');" title="ciekawa wypowiedź" /> <span id="karma-2330-up" style="font-size:12px; color:#009933;">0</span></p>]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Zabić może nawet jedna tabletka, którego autorem jest zimny</title>
		<link>http://blog.rp.pl/koscielniak/2010/09/13/zabic-moze-nawet-jedna-tabletka/comment-page-1/#comment-2329</link>
		<dc:creator>zimny</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 22 Sep 2011 22:30:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/koscielniak/?p=112#comment-2329</guid>
		<description>@pededro

Argument pachnie ekonomią marksistowską. Państwowe zakłady nienastawione na zysk produkujące leki generyczne. A kto to ma finansować i dlaczego? Kto będzie chciał tam pracować?

Rząd też jest państwowy a nie prywatny więc skoro on nie jest odporny na wpływy to dlaczego Państwo miałoby nie być? Przecież Państwo tworzą ludzie a nie kamienie...

&quot;Edukacja tak głupota nie!&quot;</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@pededro</p>
<p>Argument pachnie ekonomią marksistowską. Państwowe zakłady nienastawione na zysk produkujące leki generyczne. A kto to ma finansować i dlaczego? Kto będzie chciał tam pracować?</p>
<p>Rząd też jest państwowy a nie prywatny więc skoro on nie jest odporny na wpływy to dlaczego Państwo miałoby nie być? Przecież Państwo tworzą ludzie a nie kamienie&#8230;</p>
<p>&#8222;Edukacja tak głupota nie!&#8221;</p>
<p> <img style="padding: 0px; border: none; cursor: pointer;" onmouseover="this.width=this.width*1.3" onmouseout="this.width=this.width/1.2" id="up-2329" src="http://blog.rp.pl/koscielniak/wp-content/plugins/comment-rating/images/3_16_up.png" alt="Dobre" onclick="javascript:ckratingKarma('2329', 'add', 'blog.rp.pl/koscielniak/wp-content/plugins/comment-rating/', '3_16_');" title="ciekawa wypowiedź" /> <span id="karma-2329-up" style="font-size:12px; color:#009933;">0</span></p>]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Zabić może nawet jedna tabletka, którego autorem jest zimny</title>
		<link>http://blog.rp.pl/koscielniak/2010/09/13/zabic-moze-nawet-jedna-tabletka/comment-page-1/#comment-2328</link>
		<dc:creator>zimny</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 22 Sep 2011 22:22:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/koscielniak/?p=112#comment-2328</guid>
		<description>Panie Łukaszu,

Skoro Pan wie to po co Pan pyta? 240 badań nie oznacza, że dowiedziono ich działanie. Poza tym 240 to śmiesznie mała liczba badań zważywszy na liczbę preparetów i ich wskazań. Właśnie brak wystarczająco mocnego materiału badawczego jest powodem kwestionowania ich skuteczności. 

Praca Pana Louisa Rey wywoływała pewne kontrowersje jeżeli chodzi o jej powtarzalność. Być może coś się zmieniło, nie potrafię powiedzieć. Odwołanie się do autorytetu, rzekomego autorytetu, jest tylko chwytem retorycznym a nie dowodem.

Wspomniał Pan o skuteczności u noworodków i w weterynarii. Ma Pan na myśli pojedyńcze obserwacje czy badania naukowe?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Panie Łukaszu,</p>
<p>Skoro Pan wie to po co Pan pyta? 240 badań nie oznacza, że dowiedziono ich działanie. Poza tym 240 to śmiesznie mała liczba badań zważywszy na liczbę preparetów i ich wskazań. Właśnie brak wystarczająco mocnego materiału badawczego jest powodem kwestionowania ich skuteczności. </p>
<p>Praca Pana Louisa Rey wywoływała pewne kontrowersje jeżeli chodzi o jej powtarzalność. Być może coś się zmieniło, nie potrafię powiedzieć. Odwołanie się do autorytetu, rzekomego autorytetu, jest tylko chwytem retorycznym a nie dowodem.</p>
<p>Wspomniał Pan o skuteczności u noworodków i w weterynarii. Ma Pan na myśli pojedyńcze obserwacje czy badania naukowe?</p>
<p> <img style="padding: 0px; border: none; cursor: pointer;" onmouseover="this.width=this.width*1.3" onmouseout="this.width=this.width/1.2" id="up-2328" src="http://blog.rp.pl/koscielniak/wp-content/plugins/comment-rating/images/3_16_up.png" alt="Dobre" onclick="javascript:ckratingKarma('2328', 'add', 'blog.rp.pl/koscielniak/wp-content/plugins/comment-rating/', '3_16_');" title="ciekawa wypowiedź" /> <span id="karma-2328-up" style="font-size:12px; color:#009933;">0</span></p>]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Zabić może nawet jedna tabletka, którego autorem jest zimny</title>
		<link>http://blog.rp.pl/koscielniak/2010/09/13/zabic-moze-nawet-jedna-tabletka/comment-page-1/#comment-2327</link>
		<dc:creator>zimny</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 22 Sep 2011 22:11:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/koscielniak/?p=112#comment-2327</guid>
		<description>&quot;Przyganiał kocioł garnkowi&quot; Jest duża grupa pacjentów, która otrzyma ten sam lek od kilku lekarzy. Pytanie: Po co chodzą do kilku lekarzy? Po superzdrowie?

Zatem pojedyńczy lekarz może przepisać zgodnie z zasadami a u pacjenta będą leki nadmiarowe bo: 1. zebrane od kilku lekarzy, 2. ułatwiony zakup bo w promocji.

Jak to ktoś pisał: Na głupotę nie ma leku...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8222;Przyganiał kocioł garnkowi&#8221; Jest duża grupa pacjentów, która otrzyma ten sam lek od kilku lekarzy. Pytanie: Po co chodzą do kilku lekarzy? Po superzdrowie?</p>
<p>Zatem pojedyńczy lekarz może przepisać zgodnie z zasadami a u pacjenta będą leki nadmiarowe bo: 1. zebrane od kilku lekarzy, 2. ułatwiony zakup bo w promocji.</p>
<p>Jak to ktoś pisał: Na głupotę nie ma leku&#8230;</p>
<p> <img style="padding: 0px; border: none; cursor: pointer;" onmouseover="this.width=this.width*1.3" onmouseout="this.width=this.width/1.2" id="up-2327" src="http://blog.rp.pl/koscielniak/wp-content/plugins/comment-rating/images/3_16_up.png" alt="Dobre" onclick="javascript:ckratingKarma('2327', 'add', 'blog.rp.pl/koscielniak/wp-content/plugins/comment-rating/', '3_16_');" title="ciekawa wypowiedź" /> <span id="karma-2327-up" style="font-size:12px; color:#009933;">0</span></p>]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

