Gaz i finanse równie ważne jak media

Ostatnio europejska prasa, pisząc o Węgrzech, skupia się niemal wyłącznie na węgierskiej ustawie medialnej.

Pierwsze dni bardzo ważnej – także dla Polski – węgierskiej prezydencji w Unii Europejskiej zostały całkowicie zdominowane przez jeden temat, na dodatek kompletnie niezwiązany z planem działania Budapesztu na najbliższe sześć miesięcy.

Ustawa medialna rzeczywiście jest – delikatnie rzecz ujmując – kontrowersyjna. Viktor Orban popełnił poważny polityczny błąd, przygotowując tak dyskusyjne rozwiązania i nie licząc się zupełnie z reakcją opinii publicznej. Teraz to się na nim mści, szkodząc zarówno jego rządowi, jak i ambitnym planom w polityce krajowej oraz europejskiej. Węgierscy urzędnicy rwą sobie włosy z głowy, gdy patrzą, jak ich wielomiesięczna praca jest kwitowana ironicznymi komentarzami.

Wielka szkoda, bo Węgrzy naprawdę solidnie przygotowywali się do przewodzenia Unii. W Budapeszcie przyznają to nawet analitycy bardzo krytyczni wobec rządzącego Fideszu. Z polskiego punktu widzenia plan węgierskiej prezydencji jest ciekawy i istotny. Problem koordynacji polityki gospodarczej, energetycznej czy rolnej jest równie ważny w Budapeszcie jak w Warszawie. Wszak łączy nas wiele wspólnych interesów. Polska powinna więc mocno wspierać tę prezydencję, zwłaszcza że Budapeszt nieustannie daje sygnały woli bliskiej współpracy z Polską.

Nie ignorując obaw węgierskich dziennikarzy, warto skoncentrować się na tym, czemu prezydencja Węgier ma być poświęcona. Powinniśmy bowiem pamiętać, że sprawy, których Orbanowi przez najbliższych sześć miesięcy nie uda się rozwiązać, utrudnią życie nam – przez kolejne pół roku polskiego przewodnictwa.

Niedobrze by się stało, gdyby jedynym problemem, o którym dziś w Europie się rozmawia, była węgierska ustawa medialna. Bo czy deficyty budżetowe państw unijnych lub brakujące interkonektory między systemami gazowymi państw Europy Środkowej, których budowę powinna częściowo sfinansować Unia Europejska, są mniej ważne od upartyjnienia węgierskich mediów? Zwłaszcza że nie zaczęło się ono za rządów Viktora Orbana, co zdają się sugerować europejskie gazety.

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

Tagi: , , , ,

(82) Komentarzy do “Gaz i finanse równie ważne jak media”

    -
  1. JP z Wr pisze:

     
    nikt pisze:
    07 sty 2011 o 19:07

    Ci z PO są w rzeczywistości w ogóle nieprzygotowani przygotowani do rządzenia ale może się mylę.
    .
    Więc zapewne Tobie, nie nastręczy Ci problemu podanie odpowiedzi na poniższe pytania ( linki do stron mile widziane ):
    .
    1. Jak PO walcz z rosnącym długiem ? Jakie ma pomysły na zwiększenie dochodu i zmniejszenie wydatków Państwa ? Jak zamierza zdyscyplinować samorządy w tym zakresie?
    .
    2. Jak PO rozwiązuje problem jakości usług w służbie zdrowia oraz rosnących kosztów jej obsługi?
    .
    3. Jak PO przyśpiesza budowę dróg ? Jakie działania podejmuje w tym zakresie ?
    .
    4. Jakie działania podjęła PO w tym zakresie w ciągu ostatnich 3 lat ?
     
    Powyższa lista może być znacznie dłuższa, jednak już tylko te 4 pytania, wystarczą do tego aby pokazać co „kompetentni i przygotowani do rządzenia ludzie z PO” mieli/mają  konstruktywnego do zaproponowania Polakom, poza mówieniem, że jest super albo jeszcze lepiej.
    Pozdrawiam
     

    Dobre 0

    • nikt pisze:

      Sam widzisz, że to jest istota dialogu, między nami, ja z konkretnymi pytaniami, Ty zamiast konretnie odpowiedzieć, unikasz odpowiedzi. Zapewne nie zastanowiłeś się przez chwilę, co chciałem Ci powiedzieć, tylko ryp głupią odpowiedż aby wyszło na Twoje.
      Być może jesteś zwykłym trollem, a być może wyłaczyłeś z użycia obszar pomiędzy uszami.
      Korzystam z Google i znalazłem to:
      Ad 1)
      http://www.bankier.pl/wiadomosc/Rostowski-musimy-obnizac-deficyt-i-dlug-publiczny-2085293.html
      http://wyborcza.biz/biznes/1,101716,8733262,Jacek_Rostowski__Ten_dlug_w_koncu_spadnie.html
      Extrakt tu:
      Pakiet na 2011 r. składa się z działań i po stronie wydatków i po stronie dochodów.

      Działania pod stronie wydatkowej to: •  wprowadzenie reguły wydatkowej – 2,7 mld zł, w tym: ograniczenie wysokości zasiłków pogrzebowych – 0,9 mld zł, zamrożenie płac – 1,9 mld zł; •  redukcja aktywnych działań na rynku pracy – 2,3 mld zł; •  a w ramach nowych efektów działań już podjętych – zmniejszenie liczby nowych emerytur na skutek reformy systemu- 2,1 mld zł.

      Działania w obszarze ulg podatkowych: •  zniesienie zwrotu podatku VAT od aut służbowych – 1,2 mld zł; •  zniesienie obniżonego podatku VAT od biopaliw – 0,7 mld zł.

      A po stronie przychodów: •  uchylenie podatku VAT od stawek 0 proc. i 3 proc. – 0,7 mld zł; •  podatek bankowy – 1 mld zł; •  wzrost stawki podstawowej od podatku VAT o 1 proc. – 5 mld zł; •  wzrost akcyzy od tytoniu – 0,2 mld zł; •  a w ramach nowych efektów działań już podjętych w tym obszarze: •  zamrożenie progów podatkowych PIT – 0,8 mld zł; •  nowe skutki dochodowe reformy systemu emerytalnego z 2008 r. – 1,3 mld zł.
       
      Ad 2)
      http://praca.gazetaprawna.pl/artykuly/402100,minister_kopacz_ma_nowy_pomysl_na_reforme_sluzby_zdrowia.html
      http://www.polityka.pl/kraj/rozmowy/1510186,1,rozmowa-z-minister-ewa-kopacz.read
      Na razie są zapowiedzi w wprowadzenia tego w formie ustawy:
      Ekstrakt:
      To jest jedno z odkryć ostatniej dekady. W służbie zdrowia – odwrotnie niż gdzie indziej – wyższa jakość daje niższe koszty. Może szpitale przestaną zarabiać na zakażaniu pacjentów. Bo dziś, jak kogoś zakażą, to NFZ płaci im za leczenie tego zakażenia. Pacjent niezakażony to strata.
      To się zmieni. W marcu ogłosimy projekt wiążący wycenę z satysfakcją pacjentów wzorowany na zmodyfikowanym modelu amerykańskim. Nie można ciągle tylko krzyczeć, że trzeba dać szpitalom więcej. Trzeba zacząć nagradzać tych, którzy dają lepsze świadczenia.
      Super. Tylko dlaczego dopiero po 20 latach.
      Przynajmniej dwóch ministrów wcześniej próbowało. Ale dostawali po łapach, bo naruszali status quo. Ja jestem zdeterminowana.
      Wymusi pani na szpitalach lepsze standardy pracy?
      Postaram się. Standardy są opracowane, tylko część szpitali ich nie przestrzega. Mentalność trudno zmienić.
      A badanie satysfakcji pacjentów kiedy wejdzie?
      Projekt ustawy przedstawimy w pierwszej połowie 2011 r. Poza badaniem satysfakcji będzie w niej obowiązek liczenia realnych kosztów. Bo dziś nie wiadomo, ile co w szpitalu naprawdę kosztuje.
      Ad 3)
      http://www.premier.gov.pl/rzad/dzialania_rzadu/przyspieszenie_budowy_drog_i_a/details:1/
      Mam nadzieję, że znajdziesz czas na zapoznanie się i zrozumienie tego co przeczytałeś. Oczu Ci nie wypali, a mózg się rozrusza.
      Poproszę o cos takiego dla PIS-u. Był „gabinet cieni”, były zapowiedzi projektów ustaw, a ja nic nie wiem o efektach pracy PIS-u, na powyższe tematy. Może mi pomożesz.
       
       

      Dobre 0

      • mwm pisze:

        czyli cięcia (minimalne) i podnoszenie podatków (olbrzymie) – to żadne reformy tylko łatanie budżetu w ostatniej chwili. i to na dodatek dokonywane przez rząd, który mieni się liberalnym – nazywanie tych działań reformami jest ponurym żartem.
         
        dodaj do tego „reformę OFE”, planowaną likwidację ulgi prorodzinnej, internetowej i kolejne puzzle układanki się uzupełniają. następna sprawa to wzrost zatrudnienia w administracji publicznej, w przeciągu rządów PO to kilkanaście procent – więc nawet proponowana (a teraz odsunięta na później lub na zawsze) redukcja zatrudnienia w administracji nie usuwa fatalnej polityki rządu w tej materii – a miało być nowocześnie, sprawnie i reformatorsko …
         
        fakt, o pracy rządu świadczy też „język”, o swojej pracy często mówi tak: powinno się, należy, to trzeba zmienić, tak dalej być nie może, planujemy, trzeba rozważyć, zakładamy, jest źle … słowa jak zrobimy/zrobiliśmy i podobne, które o jakiejś decyzji świadczą, podjętych realnych działaniach pojawiają się bardzo rzadko :)

        Dobre 0

        • Każdy rzad  boi sie podjać konkretnych oszczędności, to cena spokoju i braku palonych opon

          Dobre 0

          • mwm pisze:

            każdy ? to brzmi dość pesymistycznie – choć w naszych warunkach nie jest nieusprawiedliwione. Orban ostro do roboty się zabrał – wystarczy chęć i determinacja.
             
            ludzie opierają się wprowadzaniu oszczędności – nie robią tego jednak dla zasady, ale dlatego, że ich wprowadzanie jest często wynikiem zaniedbań i błędów rządzących i najłatwiejszą metodą na naprawienie bajzlu, który się zrobiło. taka sytuacja ma właśnie u nas miejsce – taki charakter „chwytania się za brzytwę” mają „reformy” jak podwyżka VAT wprowadzane przez PO ….

            Dobre 0

        • nikt pisze:

          Otóż cięcia, cięcia i jeszcze raz cięcia.  Podwyżki, podwyżki, i jeszcze raz podwyżki. Niestety. Z próżnego to i Salomon nie naleje.
           
          > miało być nowocześnie, sprawnie i reformatorsko …
          Partie w 2007 szły do wyborów spodziewając góry kasy.  I tak były ułożone ich programy. Przyszedł kryzys i je zweryfikwał.
           
          > podobne, które o jakiejś decyzji świadczą, podjętych realnych działaniach pojawiają się bardzo rzadko
           
          Jak się czeka na dziennikarzy aż zaraportują to rzeczywiście tak wygląda, ale gdy zajrzy się tutaj:
           
          http://orka.sejm.gov.pl/SQL.nsf/ustawyall?OpenAgent&6&82
           
          to sobie można wyrobić samemu zdanie.

          Dobre 0

          • mwm pisze:

            zmiany, zmiany, zmiany (totalna nadprodukcja prawa i to niskiej jakości) – żadnych reform nic – dziennikarze nie mieli o czym raportować (?) może lepiej powiedzieć – informować – bo od tego właśnie są, żeby informować. przeciętny człowiek nie ma czasu, żeby śledzić na bierząco prace Sejmu od tego są tv informacyjne – które fatalnie nie spełniają swojej roli, ale akurat na tym polu wiele do roboty nie miały.

            Dobre 0

      • JP z Wr pisze:

        Jak do tej pory tylko PiS opublikował swój program dla Polski, natomiast PO i reszta prezentuje pobożne życzenia i jak PO cuda, zielona wyspa, II Irlandia, i miłość, miłość, …, i,  i, … wyginiecie jak dinozaury
         
        Zwolennik UPR

        Dobre 0

        • Andrzej pisze:

          Opublikować to jedno, zrobićto drugie, papier przyjmie wszystko

          Dobre 0

          • mwm pisze:

            a co powiedzieć o tych, którzy nawet programu nie dali rady napisać ?

            Dobre 0

  2. janek janek nowak pisze:

    Mam nadzieję, że po zmianie rządów w październiku tego roku Kaczyński wprowadzi podobną ustawę u nas. Ukruci to bezkarne i nędzne praktyki mediów koszernych.

    Dobre 0

    • droch pisze:

      A może, Panie Kali, niech taką samą, słowo w słowo, ustawę wprowadzi Pan Premier Donald Tusk?

      Dobre 0

  3. Izabella pisze:

    „Prezes EANA, redaktor naczelny fińskiej agencji prasowej STT-Lehtikuva, Mika Pettersson, podkreślił, że wprowadzanie ustawy medialnej, która – w razie niewłaściwego stosowaniamoże tłumić media i naruszać podstawowe zasady wolności mediów oraz bezstronne informowanie, niepokoi nie tylko Węgry, ale społeczność europejską jako taką.”
    Mnie nie niepokoi.  Ale jest to ciekawa wypowiedz.
    Prosze zauwazyc, ze wielka burza podniosla sie z powodu wyraznie politycznych przewidywan, ze niewlasciwe stosowanie tej ustawy moze byc zagrozeniem.  Nie podnosi sie jednoczesnie zadnego rwetesu w Europie, ze praktyka rzadu Tuska, i innych rzadow postkomunistycznych, odbiera wolnosc dziennikarzom tu i teraz! I to jest fakt, a nie przewidywanie zagrozenia, we wszystkich krajach pokomunistycznych, w ktorych rzadza postkomunisci, obojetnie jak sie nazywaja i czy sa w nich ludzie, ktorzy w przeszlosci z komunizmem walczyli, a wiec we wszystkich krajach postkomunistycznych obecnie, za wyjatkiem Wegier.
    Niewlasciwe stosowanie kazdej ustawy moze byc zagrozeniem. Od tego sa sady.  Czy sady na Wegrzech przestaja dzialac?  Czy sadowa kontrola administracji na Wegrzech przestaje istniec?  Czy wegierski trybunal konstytucyjny nie moze sie wypowiedziec na temat tej ustawy i jej zgodnosci z konstytucja wegierska?  Nie zauwazylam.
    Kto ma prawo Wegrom nakazac, jak maja uchwalac swoje prawa, jak maja konstuowac swoj system medialny, zanim jeszcze wegierski system kontroli zgodnosci ustaw z konstytucja mial szanse sie wypowiedziec?

    Czy unijna kontrola przestrzegania praw ma byc wazniejsza od kontroli wegierskiego trybunalu konstytucyjnego, zanim proces kontroli wegierskiej zostal wyczerpany?  Przeciez kiedy obywatel Unii chce sie poskarzyc trybunalowi w Luksemburgu lub w Strasburgu, najpierw musi wyczerpac srodkiu odwolawcze w kraju.  Dlaczego wiec ta sama zasada nie dotyczy kontroli konstytucyjnosci ustaw i dlaczego pani Kroes i pan Barosso juz teraz wtracaja sie w wewnetrzne sprawy Wegier?  Znowu pani Kroes dziala w interesie Niemiec, ta sama pani, ktora walnie przyczynila sie do likwidacji polskich stoczni; mam nadzieje, ze kiedy w Polsce wladze odzyskaja madrzy Polacy, ten zabieg pozwoli poprawic efektywnosc prawdziwych  przedsiebiorcow, ktorzy na bazie polskiego stoczniowego zaplecza i know-how zrobia wielkie interesy odbudowujac polskie stocznie teraz, kiedy w Polsce warunki do tego sa idealne).  I mysle, ze madry polski rzad nie powinien robic w tym kierunku mniej niz rzad niemiecki.
    Mamy wiec sytuacje, w ktorej po raz kolejny wazna jest odpowiedz na to samo pytanie , na ktore odpowiedzi udzielil trybunal konstytucyjny Niemiec (prosze zwrocic uwage na rozstrzygniecie dotyczace zgodnosci traktatu lizbonskiego z konstytucja Niemiec i wielkiej troski o zachowanie prymatu niemieckiej konstytucji nad prawem unijnym): czy konstytucja kraju czlonkowskiego UE jest najwyzszym prawem tego kraju, czy tez tylnymi drzwiami odebrano juz suwerennosc niektorym krajom czlonkowskim.
    O co chodzi Wegrom?  O to, aby media robily to, co powinny, a nie zamienialy sie w partie polityczna postkomunistow.  Jesli ktos naruszy ich prawa rzeczywiscie, a nie w intencjach, wtedy bedzie powod do dyskusji.  Teraz nie ma.
    Ten wielki wrzask w socjalistycznej Europie swiadczy o tym, ze Viktor Orban idzie wlasciwa droga.  Zycze mu wszystkiego najlepszego.

    Dobre 0

  4. Lwie Serce pisze:

    Stawol – popieram to stanowisko. Nasza ustawa medialna POzwala na zawłaszczenie środków masowego przekazu przez partię rządzącą, nie wykazując najmnieszej troski o meritum czyli etyczne aspekty przekazu. Programy telewizyjne POniewierające ludźmi uczciwymi takie jak TVN i Polsat, do których dołączyła ostanio TVP 1 kierowana przez głęboko :) religijną :( Iwonę Szymalę tnąca resztki dobrych audycji na korzyść :( sieczki i programów satyrycznych o żenująco niskim POziomie. są coraz gorsze i brutalniejsze. A pan premier już przestał namawiać do bojkotu abonamentu, a właśnie teraz POwinien to zrobić bo programy telewizyjne sięgnęły dna. Honoru mediów broni jeszcze trochę TVP Info no i prawdziwe brylanty Radiowa Dwójka (brawo) i Radio Maryja.

    Dobre 0

  5. STR pisze:

    Zgodnie z nasza Konstytucja tylko sad moze orzec o popelnieniu przestepstwa,a niemal codziennie w niektorych gazetach sa artykulu wraz ze zdjeciami osob, donoszace o popelnieniu przestepstwa.Bywa, ze nawet prokuratura nic nie wie o tej sprawie. Maly czarny pasek na oczach nie przeszkadza w rozpoznaniu osoby (szczegolnie gdy dotyczy to malych miejscowosci).Czemu ma sluzyc  np. pokazywanie zdjecia mlodej osoby sponiewieranej i zgwalconej. I to ma byc zaleta demokracji.Po co wiec sa te postanowienia Konstytucji, jezeli tak czesto sa naruszane i nie slychac by ktos reagowal .

    Dobre 0

  6. opozycjonista.. pisze:

    Do …wrocek.

    Rzepa to nie GW i o ludziach ,którzy zaszczuli za życia prezydenta  L Kaczyńskiego
    nie dyskutujemy.
    Dziś po 9 mies. E Klich ,,wypalił,, że nie ma najważniejszego dowodu że nasz TU-154M leciał przed lotniskiem smoleńskim czyli zapisu z nagrań stacji radarowej.Podobno taśma się  zawiesiła.Tyle matactwa  że aż ciarki przechodzą.
    Jesli chodzi o działania W Orbana na Węgrzech to popieram.!
    czas by u nas te postkomunistyczne media przestaly kłamać.!!!
    by funkcjonariusze dziennikarstwa z fefalen czy GW przestali pisać  kłamstw o winie pilotów TU-154M.

    Dobre 0

  7. Stawol pisze:

    Moim zdaniem ustawa medialna na Węgrzech  nie jest kontrowersyjna, a jest potrzebna.W Polsce by się taka przydała.

    Dobre 0

  8. mwm pisze:

    problem mediów w krajach postkomunistycznych jest poważny – widocznie na zachodzie jeszcze tego nie dostrzegli. a węgierskiej ustawy medialnej nie przeczytali, mimo to rzucili się na nią z krytyką – czyli w tej sytuacji z bezmyślnym atakiem.
     
    media odpowiadają między innymi za rzetelne inforrmowanie opinii społecznej o sprawach państwa (Konstytucja gwarantuje nam prawo do informacji), jeśli tego nie czynią odbiór spraw państwowych jest zafałszowany. w efekcie rządy mogą sprawować ludzie nieudolni (delikatnie mówiąc). np. u nas, znaczna część mediów jest współodpowiedzialna za obecny stan rzeczy – lata wspierania rządu i ataków na opozycję w znacznej mierze przyczyniły się dzisiejszej degrengolady.
     

    Dobre 0

    • mirko pisze:

      szkoda, że nie widziałem mediów wtedy gdy brak było reformy finansów publicznych od 2000 aż do 2007… a w sumie do 2009 gdy zobaczyliśmy kryzys…
      PiS nie był nawet nieudolny bo nic nie zrobił aby poprawić sytuację stoczni, służby zdrowia i finansów publicznych… Ale brakuje dziennikarzy, którzy byliby w stanie zrozumieć sytuację i dobrze, czytaj: zrozumiale, ją opisać dla „masy” jak Kurski mówił o opinii publicznej… Jest tak obecnie i było tak wcześniej – w jeszcze większym stopniu – gdy rządził PiS. O ile jednak PiS ręcznie sterował mediami, to obecnie media prezentują bardziej liberalny punkt widzenia, bo pracują tam ludzie bardziej liberalni… Za PiSu byli wykoszeni. Teraz wracają… A ustawa Orbana jest niebezpieczna i to oczywiste jak to, że 2×2=4.

      Dobre 0

      • mwm pisze:

        nie zgdadzam się z oceną, że PiS był nieudolny, to że można było zrobić więcej – zawsze można. symetrii PiS-PO brak, jeśli ci pierwsi byli nieudolni, to ci drudzy są tragicznie niekompetentni, destrukcyjni.
         
        o kryzysie mówiło się u nas, gdy pojawił sie z oceanem – od końca 2007 roku wskazywano (opozycja wskazywała na zagrożenie, może ktoś pamięta jaka była reakcja większości mediów na te ostrzeżenia ;) że trzeba podjąć działania minimalizującego jego wpływ na nasze państwo – cóż wtedy według rządowego pr, powtarzanego przez większość mediów byliśmy zieloną wyspą … koszty tego ponosimy dziś – 3 lata później, gdy mf zostało postawione pod ścianą i robi co się da na ostatnią chwilę (VAT w górę, „reforma OFE” …).
         
        ustawa Orbana jest obszerna i zawiera wyłącznie zapisy znane pańswom europy zachodniej – reszta na jej temat to propaganda strachu i tzw. „oczywistości”.

        Dobre 0

        • mirko pisze:

          ja nie stwierdziłem, że PiS był niekompetentny, tylko, że NIC NIE ROBIŁ…
          za bardzo zajęty był przez 2 lata polityką, to jest zawieraniem i rozbijaniem sojuszy, koalicji i walką z korupcją… No tu się trochę ruszyło, choć jedynym układem, który rozbił był własny układy, który stworzył w rządzie…
          pytam ponownie: jakie działania podjął rząd PiSu, żeby konsolidować finanse publiczne? jakie dodatkowe przychody generował? gdzie walka o stocznie? o kontrakty zagraniczne? gdzie walka o rurociąg rosyjsko-niemiecki, żeby nie mógł ruszyć? gdzie przygotowane ekspertyzy, że będzie utrudniał wejście statkom do Swinoujścia?… itp. itd…
          WSZYSCY doskonale pamiętają rady PiSu w związku z kryzysem: zwiększyć deficyt o dziesiątki miliardów złotych na zamówienia publiczne… DOSKONAŁE rozwiązanie…
          jeśli chodzi o ustawę Orbana – są już teksty w Polsce… zasada jest prosta: jeśli coś nie odpowiada interesowi publicznemu, można zamknąć mediom usta… jeśli trafiłby się tam taki Kaczyński, to Gazeta Wyborcza, TVN i wszystkie media poza Radiem Maryja i Naszym Dziennikiem przestałyby istnieć… a zatem proszę nie przekonywać do rzeczy straconej…

          Dobre 0

      • Izabella pisze:

        Drogi Panie, moze warto jednak uzupelnic wiedze, a nie powtarzac bezmyslnie slogany propagandowe PO?
        Pare prostych wskazowek:
        1) praca Ministra Finansow bedzie mogla byc dobrze oceniona, jesli MF zajmie sie w pierwszej kolejnosci „uszczelnianiem systemu”, tak jak zaczela to robic pani Zyta Gilowska (mam nadzieje, ze zdrowie pozwoli jej przynajmniej doradzac MF w polskim rzadzie, ktory wkrotce wybiora Polacy);
        nie moze byc mowy o dobrym budzecie, jesli nie bedzie prostej i jasnej struktury budzetowej, ktora bedzie czytelna dla kazdego, a przez to latwa do kontrolowania i trudna do obejscia;
        reforma struktury wydatkow i dochodow powinna nastepowac po, a nie poprzedzac „uszczelnianie”;
        potezna redukcja i uproszczenie administracji panstwowej musi isc rownolegle z reforma finansow,
         
        2) reforma panstwowej sluzby zdrowia wymaga w pierwszym rzedzie uproszczenia regul Ministerstwa; tutaj takze konieczny jest szczelny system;  najpierw przejrzyste reguly;  ”koszyk swiadczen” sp. prof. Religii byl dobrym poczatkiem,
         
        Przejrzyste, proste reguly sa koniecznym poczatkiem reform.  Jesli sa zagmatwane i niezrozumiale dla przecietnego, rozsadnego czlowieka, to znaczy ze sa nie do zaakceptowania, poniewaz celowo wprowadzaja w blad.
         
        3) wegierska ustawa medialna moze byc krytykowana, jak kazda inna; nie widze jednak zadnego powodu do niepokoju: jesli sama ustawa lamie czyjes prawa, to od tego jest trybunal konstytucyjny na Wegrzech, a jesli na bazie tej ustawy, czyjes prawa zlamie panstwowy urzednik, to od tego jest odwolanie administracyjne, a potem sad administracyjny; do tej pory zadne fakty na temat lamania praw na tle tej ustawy do mnie nie dotarly, dotarla tylko propagand, a takowa mnie nie interesuje;
         
        Zajmijmy sie faktami, a nie „faktami medialnymi.”

        Dobre 0

        • mirko pisze:

          ja nie mówię o faktach medialnych, choć z drugiej strony pracuje pani w ministerstwie finansów, że coś wie o działalności Gilowskiej? a może w ministerstwie zdrowia, skoro mówi pani o Relidze? albo o ustawie Orbana dowiedziała się pani, bo pani węgierski przyjaciel przesłał jej oryginalną wersję, którą overnight pani przeczytała? proszę miarkować swoje uwagi, bo gdy zastanowimy się dłużej, to są one po prostu głupie…
          jeśli chodzi o Gilowską – oczywiście, że uproszczenie i uszczelnienie… podobnie jak w przypadku służby zdrowia jest potrzebne… jak zawsze… tyle tylko, że PiS rządził 2 lata, PO rządzi 3… krótko mówiąc stwierdza pani, że historia zaczęła się i skończyła się na PiSie? Ridiculous! ROzumiem, że jeśliby PiS porządził jeszcze 1 rok sprawy byłyby rozwiązane?!
          Niedorzeczne są tego typu uwagi od osoby, która zdaje się być inteligentną… może to brak doświadczenia, a raczej młody wiek tłumaczą tego rodzaju pochopne sądy… Bo przyznaję, że to zdecydowanie nie wypowiedź w konwencji innych nawiedzonych….
          A jeśli chodzi o Węgry… pożyjemy – zobaczymy…

          Dobre 0

          • mwm pisze:

            śmiała teza, że o pracy minister Gilowskiej może wypowiadać się tylko pracownik MF, a o pracy śp. ministra Religi pracownik MZ – specyficzny argument. o ustawie medialnej Orbana wypowiadają się publicznie media, które z ustawą się nie zapoznały – i tu jest problem (a nie w tym, że ocenia ten fakt forumowicz) a biorąc pod uwagę ton tych wypowiedzi, to jest po prostu skandal.
             
            o sukcesach PO najdobitniej świadczą ostatnio podwyżka VAT – a w planach jeszcze np. możliwa likwidacja ulgi prorodzinnej, ulgi na internet, specyficzna „reforma ofe”, o pkp nie ma co wspominać bo to po prostu bajzl. w kontekście wcześniejszych opowieści o zielonej wyspie i odsyłaniem przypominających o kryzysie finansowym do wariatkowa sukcesy te nabierają nowego wymiaru.
             
            a skąd takie sukcesy – ano stąd że to właśnie PO zamiast rządzić przez 3 lata uprawiała politykę – żeby było jeszcze gorzej była to polityka wizerunkowa … bo z poważną polityką wiele wspólnego to te działania nie miały. w ramach tych zabaw mieliśmy zielone wyspy zamiast realnych działań (i inne sukcesy medialne + realny … orliki), zamiecenie afery hazardowej pod dywan zamiast jej wyjaśnienia, walkę z korupcją w wykonaniu minister Pitery, no i „zdające egzamin państwo” przed i po katastrofie smoleńskiej … ostatnio nawet w mediach sprzyjających PO i Rządowi wygląda to wszystko bardzo żałośnie …
             
            tak na marginesie, gdyby nie zamówienia publiczne realizowane w ramach euro 2012, to sytuacja gospodarcza byłaby jeszcze gorsza, a dziura budżetowa większa. szkoda tylko bardzo, że jeszcze taki niewypał z budową dróg wybuchł – jak na złość …

            Dobre 0

        • droch pisze:

          Rząd Orbana ograniczył uprawnienia TK do opiniowania ustaw, w miejsce orzekania o ich zgodności z konstytucją. Na Węgrzech parlament może obecnie swobodnie uchwalić, że białe jest czarne.

          Dobre 0

          • mwm pisze:

            (…) Ograniczono kompetencje TK tylko odnośnie orzekania w przedmiocie unieważnienia ustaw związanych z budżetem (podatki, cła inne należności budżetu) i tylko tych ustaw i tylko o tyle o ile nie naruszają podstawowych praw człowieka, TK wciąż bada konstytucyjność.
             
             

            Dobre 0

        • nikt pisze:

          > potezna redukcja i uproszczenie administracji panstwowej musi isc rownolegle z reforma finansow,
           
          Dziwne. Pracowała dla partii, która nie chciała prostego jak drut podatku liniowego. NIe trzeba uszczelniać, wystarczy uprościć. Państwo zarobiłoby więcej, a my wszyscy dostalibyśmy więcej. I od razu 30% mniej etatów w skarbówce.
           
          > reforma panstwowej sluzby zdrowia wymaga w pierwszym rzedzie uproszczenia regul Ministerstwa;
           
          Pudło. Problemem jest jakość usług i ich zakres, a nie to, jak działa MZ. Państwo daje kasę na służbę zdrowia, ale nie wymaga żadnej jakości. Liczy się tylko ilość.
          A Religa to chciał tylko wpompować znacznie więcej szmalu do systemu zdrowotnego, z naszych kieszeni, bo myślał, że brak kasy jest problemem. A jak działa „gwarantowany koszyk” możesz sprawdzić w innych krajach. Bez prywatnego ubezpieczenia, poza grypą niczego nie wyleczysz :-) .
          > Zajmijmy sie faktami, a nie „faktami medialnymi.”
          No właśnie. Zatem nie czytajmy dziennikarzy i ich opinii, a jedynie strony źródłowe.

          Dobre 0

      • remi pisze:

        PiS nigdy nie mial wymaganej w parlamencie wiekszosci by dzialac efektywnie.Gdyby wtedy powstala koalicja z PO to wtedy byla realna szansa na urwanie sie Polski od balastu postkomunistycznego.Uchwalenia konstytucji,oczyszczenia sondownictwa i aparatu panstwa z komuchow itd. (dalsza część wpisu usunięta z powodu złamania paragrafu 10, punktu 1)

        Dobre 0

        • nikt pisze:

          > PiS nigdy nie mial wymaganej w parlamencie wiekszosci by dzialac efektywnie.
           
          I bardzo dobrze. Powinien przekazać stworzenie koalicji bardziej kompetentnym ludziom. A będą musieli teraz przemalować logo, bo my wszyscy pamiętamy co się wtedy działo i na PIS głosu nie oddamy.
           

          Dobre 0

  9. wrocek pisze:

    przepraszam za off-topic, czy Rzepa jest naprawde zamieszana w drukowanie nakladow z falszywymi informacjami na temat Lecha Kaczynskiego dla potrzeb wprowadzania w blad Jadwigi Kaczynskiej w szpitalu ? Jest prawda to co pisze Janusz Palikot o was na swoim blogu ??
    czy Pan jako pis-redaktor moze to potwierdzic lub zaprzeczyc ?
     
    pozdrawiam

    Dobre 0

    • MN pisze:

      Rzeczpospolita zdecydował już o skierowaniu pozwu do sądu, jest o tym w papierowym wydaniu gazety. Tym samym Palikot -stały klient prokuratury będzie mieć następną sprawę na karku.

      Dobre 0

  10. arek_69 pisze:

    Nie śledze tych „Węgierskich” spraw,myślę jednak że Orban dobrze „kombinuje” i Wie
    że w dzisiejszych czasach [czego doskonałym przykładem jest III R.P] nawet najgorszy
    nie-Rząd może być tym wzorcowym a jeden z najlepszych „faszystowską dyktaturą”,
    wtedy też choćby najbardziej ambitne plany „faszystów” biorą w łeb.I to jest całe [moim
    zdaniem słuszne] myślenie Pana Orbana.Pozdrawiam.

    Dobre 0

  11. konsul pisze:

    Cała jewropa komentuje (krytykuje) węgierską ustawę medialną nie znając jej treści. Ustawa liczy 196 stron i dopiero w środę została przetłumaczona i wysłana do KE. Ale oczywiście Niemce już dużo wcześniej mówiły że to skandal i demokracja na Wegrzech zagrożona i że trza ratować. Któryś z unijnych polityków nawet bezmyślnie sugerował, że moze należałoby Węgrom zabrać przewodnictwo, bo się nie godzi. Taka to właśnie unijna moralność, nie zna się ale wiadro pomyj wylewa.

    Dobre 0

  12. spinaker2o6 pisze:

    Niestety nie znam węgierskiej ustawy medialnej, więc relacje jej treści przypominają „Głuchy Telefon”.
    Media mają pełnić rolę „Czwartej Władzy”, ale ich działanie w stylu „naród jest głupi i wszystko kupi” wystarczy do tworzenia wirtualnego świata, jednak wirtualnego chleba nie posmakujesz i nie najesz się.
    Moim zdaniem podstawowym problemem wszystkich krajów, które nie są potęgami gospodarczymi, jest wyprowadzanie z takiego kraju realnego dochodu za pomocą wirtualnych kosztów. Wielkie firmy nie płacą w ubogich krajach podatku dochodowego od działalności gospodarczej CIT. To wina systemu podatkowego jaki obowiązuje w CIT, który umożliwia takie „optymalizacje”.
    Krajowe owieczki fiskus szybko strzyże do samej skóry, nieraz zarzynając, natomiast zagraniczne owieczki powoli, delikatnie i pozostawia tyle, aby zimą nie zmarzły.
    Kapitał zagraniczny jest oczywiście potrzebny, ale trzeba stworzyć system równy dla wszystkich przedsiębiorców w danym kraju, a nie uprzywilejowywać zagraniczniaków np. poprzez strefy ekonomiczne, skąd po wyczerpaniu ulg uciekają.
    Medialny hałas wokół węgierskiej ustawy o mediach ma przede wszystkim zamaskować główną przyczynę obaw, czyli węgierskie dodatkowe strzyżenie „zagranicznych owieczek”.
    Mam poważne wątpliwości, czy to będzie efektywne na dłuższa metę. Bo to działanie tylko doraźne i na oślep. Coś w rodzaju naszej likwidacji 10% administracji państwowej. Potrzebna czy nie, tniemy równo!
     
    Sposobem skutecznym zwiększającym realne dochody budżetu jest wprowadzenie 1% podatku od przychodów od działalności gospodarczej, dla wszystkich podmiotów.
    Prosty w poborze, zarówno po stronie przedsiębiorcy jak i fiskusa. Główną jego „wadą” jest to, że jest nie do ominięcia, nawet przez duże firmy!
    Jak się wyliczy (czego się nie robi) koszty poboru podatku z danego źródła i to całościowo, począwszy od płatnika, po koszty fiskusa do momentu wpływu na rachunek budżetu, czyli rzetelny rachunek ciągniony, to pokaże jeszcze dodatkowe korzyści po obu stronach tj. przedsiębiorcy jak i budżetu. W tak klarownej sytuacji kapitał zagraniczny sam przyjdzie, nie trzeba będzie go specjalnie zapraszać!
     
    W ostatecznym rozrachunku zadecyduje, jak zawsze ekonomia i to nie ta polityczna, która stanowi „prawa ekonomiczne,” a na ekonomii przestrzegającej odkrytych praw naturalnych, rządzących gospodarką.
    Zadecyduje pusty garnek w realu, a nie krewetki w TV.
     
     
     

    Dobre 0

    • droch pisze:

      Główną jego „wadą” jest to, że jest nie do ominięcia, nawet przez duże firmy!
      Tak? Że niby firma nie może ukryć swoich przychodów, ROTFL.

      Dobre 0

      • spinaker2o6 pisze:

        Jeśli firma nie ma przychodów, to z czego się utrzymuje? Jest organizacją charytatywną?
         

        Dobre 0

  13. abc pisze:

    Pan „Witek z Węgier” napisał  ”W nowej ustawie w mojej ocenie wcale nie chodzi o przejęcie polityczne czy partyjne kontroli nad mediami, ale wprowadzenie efektywnego nadzoru nad nimi, który będzie pozostawał we wspólnym interesie nas wszystkich.” Panie „Witku” Tośmy już przerabiali. W PRL-u środki masowego przekazu też miały na celu dobro  wspólne dlatego wprowadzono efektywny nadzór nad nimi, który poprostu zwie się cenzurą. Czy pan tego nie widzi! Dziwi się Pan, iż Poplacy nie chcą uczestnić w konferencjach o których będzie wolno napisać tylko tak jak na to łaskawie pozwloą rządzący Wegrami!

    Dobre 0

  14. HarryThunder pisze:

    Polityk nie moze sie bac krytyki wynikajacej z podjecia malo popularnych decyzji.

    Dobre 0

  15. remi pisze:

    O jakiej opinii publicznej mowa,domyslam sie ze tej medialnej,agenturalnej i antynarodowej,czyli  jednym z filarow zla toczacego Polske,Wegry i wielu krajow nie tylko europejskich.Waska grupa ludzi manipuluje narodami i staje sie coraz bardziej bezczelna.Bo to nie dziennikarze sie licza ale ich chlebodawcy.Mysle ze dla ludzi choc troche myslacych to tak oczywiste,ze szkoda gadac Ale trzeba bo niestety matolow nie brakuje.
    Brawo Orban,nie zwracaj uwagi na szczekajace psy,pchaj karawane jak najszybciej do zmiany konstytucji w celu radykalnego pozbycia sie balastu komunistycznego i zapewnienia prawdziwie wolnych,rozwjajacych sie Wegier.
     

    Dobre 0

    • mirko pisze:

      a jaka opinia publiczna jest prawdziwa?

      Dobre 0

    • Piłsudczyk pisze:

      Najgorsze jest to, że tej „wąskiej grupy ludzi, którzy manipulują narodami” nie można nazywać po imieniu od 1945 roku. Trudno walczyć z kimś kogo wyraźnie nie widać i kto nie ma jasnej nazwy

      Dobre 0

  16. Witek z Węgier pisze:

    Mieszkając na Węgrzech mam prawo zapytać każdego Polaka czy zapoznał się już z treścią nowej węgierskiej ustawy medialnej. Treść: mediapedia.hu/media/file/mediatorveny-2010.pdf
    W spadającej od miesiąca w polskich mediach lawinie krytyki rządu węgierskiego nie znalazłem ani jednego przytoczonego fragmentu tej ustawy medialnej. Czy można wydawać opinię o nieprzeczytanej książce?
    Tajemnica Państwowa? Zakaz? Cenzura?
    Obecnie w polskich i unijnych mediach większość informacji o Węgrzech pochodzi z „wypróbowanch źródeł” rządzących kiedyś partii: liberalną SZDSZ (od maja br. już nie istnieje) i lewicową MSZP (w upadku).
    Opozycja i media lewicowo-liberalne, które – nie oszukujmy się – stanowią naprawdę ogromny procent środków masowego przekazu na Węgrzech, już dziś głośno wyrażają swoje niezadowolenie i kreują się na ofiary „totalitarnego” Fideszu
    W nowej ustawie w mojej ocenie wcale nie chodzi o przejęcie polityczne czy partyjne kontroli nad mediami, ale wprowadzenie efektywnego nadzoru nad nimi, który będzie pozostawał we wspólnym interesie nas wszystkich. Wszystkie cele, jakie stawia sobie to prawo, czyli poszanowanie praw człowieka czy przyczynianie się do zdrowego rozwoju dzieci i młodzieży.
    Obecnie Węgry miały najbardziej liberalne prawo aborcyjne w Europie. Zabijanie nienarodzonych było tam legalne od 1950 r. W ten sposób zginęła jedna trzecia (!) dzieci poczętych w tym kraju.
    Premier rządu Viktor Orban, polityk zdecydowany i niepokorny, dla którego nadrzędnym celem jest dobro Węgier i Węgrów, już w pierwszych dniachurzędowania zrezygnował z lichwiarskich kredytów Międzynarodowego Funduszu Walutowego, co wywołało burzę w kręgach finansowych Europy.
    Powoli likwiduje fundusz emerytalny – odpowiednik polskiego OFE, co spowodowało kolejną falę wściekłości postępowców, nie wyłączając polskich „analityków”.

    Obecnie, ustawą sejmową, co jest jakąś formą lustracji, zamierza ukrócić tamtejszą mafię medialną, czym spowodował ogólny kwik neokomuny, nową falę krytyki postępowców, zwłaszcza polskich, uznających tę ustawę za zamach na wolność prasy.
     
    Rząd węgierski przy współudziale Konferencji Episkopatu Węgier ogłoszają rok 2011 Rokiem Rodziny na Węgrzech.
    W końcu marca 2011 roku rząd węgierski przy współudziale Konferencji Episkopatu Węgier organizuje europejską konferencję poświęconą sprawom wychowania młodzieży i sprawom rodziny, na którą zostali zaproszeni wszyscy ministrowie zajmujący się problematyką rodziny w krajach UE oraz przedstawiciele europejskich i krajowych stowarzyszeń rodzinnych.
    Węgrzy proponowali również liberalnemu polskiemu rządowi, by w ramach naszej prezydencji w drugiej połowie 2011 roku kontynuować i pogłębiać temat rodziny. Jak na razie bezskutecznie.
     
     
     
     

    Dobre 0

    • geozak pisze:

      Dziękuje za obszerne wyjaśnienie sprawy.Ja również uważam ,że Orban wprowadza ciekawe i rozsądne reformy akurat odnonie mediów coś knoci. Praktyka wskazuję ,że politycy prawicowi dopuszczają dialog zas lewacy tylko słuszne poglądy.
      według nich.

      Dobre 0

    • droch pisze:

      Witku z Więgier, to jak okaże się, że nie miłowałeś premiera Orbana dostatecznie gorliwie (czytaj: prezentowałeś w mediach niezrównoważone poglądy) i to nie mleczarz zapuka do Ciebie o piątej rano, to nie licz na niczyje współczucie.

      Dobre 0

      • R.Zaleski pisze:

        Czy w tym adresie jest błąd, nic się nie otwiera.
        mediapedia.hu/media/file/mediatorveny-2010.pdf ?

        Dobre 0

    • mirko pisze:

      Problem Witku polega na tym, że to co jest „we wspólnym interesie nas wszystkich” będą decydowali ZDECYDOWANIE NIEKTÓRZY… Choć można powiedzieć, że decyduje większość… Jeśli tak, to wara od PO gdy rządzi… Jeśli nie, to ustawa węgierska jest dla sprawowania nadzoru nad tymi, którzy są NIE NASI…

      Dobre 0

    • Izabella pisze:

      Dziekuje za rzeczowa relacje.  Decyzje administracyjne podjete przez rade medialna pokaza, jak bedzie ona te ustawe stosowac, zgodnie z zasadami konstytucyjnymi Wegier, czy tez nie.  Tylko wowczas mozna bedzie okreslic, czy jest to nadzor sprawiedliwy, czy tez narusza konstytucyjna zasade wolnosci i niedyskryminacji. Na razie wydaje mi sie to calkiem dobrym posunieciem, zwlaszcza obserwujac jak „w zgodzie z prawem” w Polsce i wszystkich innych postkomunistycznych krajach, oprocz Wegier” w najlepsze rzadza postkomunistyczne giganty medialne, za nic majace zasady prawdziwego dziennikarstwa.  W rzeczywistosci tworza one medialny matrix, przedluzenie ramienia partii postkomunistycznych.

      Dobre 0

  17. rudi pisze:

    prezydencja to tak naprawde kwestia prestizu. Moze miec wiele „plusow dodatnich” dla kraju, ktory ja piastuje, ale tak naprawde to chyba tylko dla Tuska to wielka frajda poklepywac sie po plecach z moznymi Europy, stawac na dwoch lapach i udawac misia grizzli..
    Orban ma racje. Furda prezydencja. Jesli uda mu sie wziac chociaz w pewenj czesci lewicowe media za twarz i zorganizowac silne media alternatywne, z duza publicznoscia, to jest to warte strat na innych polach politycznych.
    Mysle ze Orban doskonale wie, ze bracia Kaczynscy wylozyli sie na zmowie IV wladzy przeciw nim, obojetnie jakie wpywy maja wsrod nich jacys oligarchowie czy agenci. Dlatego walczy juz teraz nie o zwyciestwo za 3-4 lata w wyborach, lecz o polityczne PRZETRWANIE swojej opcji i suwerennych Wegier

    Dobre 0

    • TomiK pisze:

      A czemu to forumowiczu rudi chcesz brać kogoś niewygodnego „za twarz” po to by budować coś wygodnego? Dlaczego wydaje ci się, że ty lub Orban macie w ogóle prawo brać kogoś „za twarz”? Wypsnęło się Panu/Pani i teraz wiemy jaka ma Pan/Pani mentalność. Takich co by dla swojej wygody brali „za twarz” należy się naprawdę obawiać. I dlatego IV RP skończyła na śmietniku historii – bo miała zbyt wielu zwoleników brania „za twarz” tych niewygodnych. To nie agenci ale wystraszeni Polacy tam ją wysłali. Pewnie Kaczyńscy powinni ich byli za wczasu wziąć „za twarz” to by się udało.
      - TomiK
       

      Dobre 0

      • droch pisze:

        Ano właśnie. Ale tak to jest z naszą pseudoprawicą, że wyznają logikę Kalego w najczystszej postaci. A gdy siła ich argumentów nie przemawia do społeczeństwa, to chętnie sięgają po argument siły.

        Dobre 0

      • przem pisze:

        Bo widać jak na dłoni że albo on weźmie „za twarz” albo jego wezmą „za coś poniżej”. Ot i europejska polityka ze swoistą retoryką.

        Dobre 0

      • Franek Z. pisze:

        @ Tomik
        Przedstawię tu teoretyczne rozważanie np. jestem bardzo bogaty i chcę uzyskać koncesję na stację telewizyjną o zasięgu krajowym. Chcę również założyć stację radiową, również o zasięgu krajowym. Z chwilą gdy dzisiejsi beneficjenci zorientują się,że jestem spoza kliki, to po koncesję będę mógł udać się do przysłowiowego Berdyczowa. Media są w ręku tzw. „Salonu” i dobrowolnie z nimi stowarzyszonych. Nikogo, kto byłby dla nich alternatywą polityczną, nie dopuszczą. W naszym kraju wszystkie stacje telewizyjne i radiowe (z wyjątkiem stacji księdza Rydzyka) dmuchają w jedną trąbę. Prasa opozycyjna to może trzy czy pięć gazet. Jeżeli chodzi o tzw IV Rzeczpospolitą, to ci którzy chcieli ją stworzyć, mieli na media taki sam wpływ, jaki mają teraz. Na Węgrzech są takie same media. Jeżeli ktoś chce aby pełniły służebną rolę wobec społeczeństwa, podnosi się wrzask,że to zamach na wolność medialną, zamordyzm itp. Bezczelność tych pokomunistycznych szajek jest niebywała. Mogą sobie na to pozwalać, gdyż przeciętny Węgier, Rumun, Bułgar czy Polak, tyle wie co zje.

        Dobre 0

  18. Koja pisze:

    Siedzi pan już w tym Budapeszcie  przez ładnych kilka dni
     i co ? Znowu pisze pan o tej ustawie medialnej,że niby
    jest taka bebe;natomiast  czytelncy Rzepy uważaja ją
    jednak za cacy ! 
    Dlaczego nie liczy się pan z opiniami Polaków ?

    W tytule stoi,że finanse i gaz równie ważne…
    i na tytule te ważne sprawy (dla kogo ?) kończą się.
    Panie Janke weż się pan za rzetelne dziennikarswo
    i przestań pisać o (…).  Politykę zostaw innym.  

    Dobre 0

  19. dziadek45 pisze:

    Problemem nie jest ustawa medialna (nie byłaby ta to byłaby inna). Problemem jest istnienie prawicowego rządu. Dopóki na czele każdego z państw Europejskich nie stanie odpowiednik tow. Zapatero dopóty Europa nie będzie oazą szczęścia a media będą pełne troski.

    Dobre 0

    • miodzio pisze:

      To gdzie sa te niby lewicowe rządy? Może zacznijmy wyliczankę:
      UK – Cameron i lewica?
      Niemcy – może CDU/CSU albo FDP
      Włochy – Berlusconi …
      Francja – Sarkozy itd.
      Jakoś wielkich związków z lewicą nie udało mi się zauważyć. Ciągle mowią o tej tajemniczej lewicy a jej ciągle nie widzę. Więc proszę zaprzestać powtarzania ciągle tych samych zaklęć.

      Dobre 0

      • droch pisze:

        To tak trochę o tych masonach, co niby trzęsą światem…

        Dobre 0

      • Izabella pisze:

        Ktory z tych przywodcow ma poglady prawicowe Pana zdaniem?  Moze zaczniemy od okreslenia tego, co Pan uwaza za prawicowe?

        Dobre 0

  20. Al pisze:

    Stary dowcip: Którą nóżke wróbelek ma bardziej? Odpowiedź: Wróbelek Janke lewą.

    Dobre 0

  21. jedynydada pisze:

    Niech Pan Bóg błogosławi dzielnemu Narodowi Węgierskiemu i Premierowi Orbanowi w ich wiekopomnym dziele wyjścia z niewoli.
    Pokaż nam Bratanku jak zwyciężać mamy.
     

    Dobre 0

  22. kpn 78x pisze:

    media sa kontrolowane przez wywiady bnd fsb i tak dalej
    to wywiady niemiecki amerykanski i  rosyjski kontroluja
    media w naszym regionie i jednych politykow
    promuja a innych niszcza w zalerznosci od potrzeb

    Dobre 0

  23. zwykły Polak pisze:

    jak to- POlska ratuje Białoruś- że niby nie ma tam demokracji- a w POlsce- jest jeden wróg PiS- jeden volk – moherowy i ein fuhrer  do zwalczenia Jarosła i stary uzywany Volkswagen ze szrotu. i my PObrońcy ddemokracjy – wolymy- aby  Wegry- nadal miały wolność prasy i w morde kopany- system wolny prasy

    Dobre 0

  24. qowal pisze:

    Spora grupa krytykuje rzad za ustawe ktora ma decydowac o emeryturze lub pracy.
    To jest dobre rozwiazanie inaczej  duza grupa mlodziezy po otwarciu rynku pracy prze Austrie iNiemcy poprostu opusci nasz kraj. Pozostana miernoty z nadania lub protekcji .Ta ustawa dotyczy glownie firm panstwowych i administracji tam jest najwiecej takich przypadkow bo i zarobki w tych obszarach sa dosyc wysokie .Dotyczy to tez takiej branzy jak gornictwo wielu na wysokich stanowiskach pracuje i pobiera emeryture .Natomiast aby znalezc prace w kopalni normalnemu mlodemu pracownikowi musi on niestety dac lapowkie oscylujaca w granicach 10 tys

    Dobre 0

  25. Daniel K. pisze:

    Nie przywiązywałbym do prezydencji zbyt dużej wagi, Ani Węgry, ani Polska na niej nie skorzystają, ponieważ to Angela i Nicolas tak naprawdę rządzą w Euro-sojuzie.

    Dobre 0

  26. KarolWronski pisze:

    W tej sprawei trzeba byc pryncypialnym i Polska tez nie powinna siedziec cicho: gnicie demokracji prawie zawsze zaczyna sie od mediow. Wegierska ustawa medialna nie pasuje do Unii i nie ma co nad tym dyskutowac. Natomiast mozna uwaznie sluchac popieraczy Orbana i ich argumentow w stylu „zachod przeciw nam spiskuje”, „na zachodzie nie jest lepiej tylko gorzej” i tak dalej. To sa glosy roznych nawiedzonych. Oczywiscie sa wsrod nich polskie media nawiedzone w komplecie. Tym bardziej wiec Orbanowi nie mozna odpuscic: najpierw zmiana ustawy a potem inne sprawy.

    Dobre 0

    • Piotr Paweł R. pisze:

      Dwa pytania:

      Czy na Węgrzech była lustracja dziennikarzy?
      Czego owa ustawa zabrania?
      P.S.
      Na jakiej podstawie KarolWronski uważa, że nawiedzeni są inni, ale nie on?

      Dobre 0

    • STOPprywatyzacjiRP pisze:

      Orban dba o interesy Węgier i głośno o tym mówi i chce mieć media, które o takie interesy dbają.
      Gdyby każda stajnia dziennikarska upoważniała swoich dziennikarzy do przedstawiania się jak w klubie AA jaką chorobę chce leczyć a jaka wywołać to wtedy sytuacja byłaby jasna.

      Przykład: nazywam się Adam Rospędek mam powiązania biznesowe z korporacją XY i sympatyzuję z neoliberałami

      jestem finansowany również przez QZ, moi dziennikarze muszą mnie słuchać
      2.nazywam się Jerzy Urbanista sympatyzuję z międzynarodówką oligarchiczną , moi dziennikarze też muszą mnie słuchać
      Brak takich danych jest „gniciem demokracji” !!!!!!

      Dobre 0

  27. grzesiek pisze:

    A może to czas, by zmienić niemiecki Führerschaft na Gemeindeschaft? Wpierw w mediach?

    Dobre 0

  28. tkm pisze:

    jedynym sposobem poprawy wizerunku orbana
    jest powtórzenie wariantu węgierskiego u nas

    Dobre 0

  29. mirko pisze:

    A mi się podobało pytanie Tuska do krytykujących go „opozycjonistów”…
    „To powiedzcie mi komu zabrać, albo skąd wziąć dodatkowe pieniądze…”
    Z drugiej strony cisza……………….
    I tylko spojrzenie lidera… i głos z 5go rzędu… ale wy kochacie Rosję… nie chcecie wyjaśnić tragedii smoleńskiej… zamordowaliście prezydenta…

    „To komu te pieniądze odebrać?” – powtarza Tusk?
    głucha cisza….

    Dobre 0

    • STOPprywatyzacjiRP pisze:

      Tusk najpierw zapyta, nawet jak dostanie rozwiązanie to potem mózgi Platformy przemielą to na korzyść międzynarodówki oligarchicznej,  więc kreowanie tego polityka na bohatera troszczącego się o finanse państwa mija się z celem.
      Dziś poseł Kłopotek dawał przykład cięć, które zależą tylko od premiera a których nie robi np odchudzenie gabinetów politycznych, czy zmniejszenie ogromnej liczby podsekretarzy stanu.

      Dobre 0

      • mirko pisze:

        póki co nie ma żadnych pomysłów… gdy usłyszę jakieś ze strony SLD czy PiSu chętnie je skomentuję… nie chodzi mi przy tym o 100tys zł, tylko o 10mld… dlatego wrzutek Kłopotka nie warto komentować… Wolałbym, żeby powiedział dlaczego wszyscy mamy kilkanaście miliardów dopłacać do KRUsu…

        Dobre 0

    • Piotr Paweł R. pisze:

      Ruskim! Panie Premierze! Ale do tego trzeba mieć to co ma Prezydent USA!
      To okrzyk do słuchawki Pana Premiera :-)

      Dobre 0

    • nikt pisze:

      To jest istota dialogu opozycji z koalicją rządzącą w Polsce.
      Nie jest to praca dla Polski, dla nas obywateli a nastawienie opozycji na zwalczanie rządu w celu przejęcia władzy.
      Jak w rodzinie. Te rodziny które wzrastają, są silne i szczęśliwe, to te które potrafią rozmawiać i rozwiązywać konstruktywnie swoje problemy.  Te rodziny które są w stanie ciągłej kłótni, upadają.
      Retoryka PIS- jest nastawiona na ciągły konflikt. Opozycja w konflikcie widzi szanse na przejęcie władzy, bo gdyby konstruktywnie współpracowali z rządem byliby wieczną opozycją.
      Ale czy to dla nas Polaków jest dobre ?
      Co nam obywatelom da głosowanie na gości którzy prowokują konflikty i nie chcą konstruktywnie pracować ?
      Co nam obywatelom da głosowanie na gości którzy po objęciu władzy nie będą w stanie wiele konstruktywnego zrobić, bo dotychczasowym ich celem był konflikt i zwalczanie oponentów ?
      Jak Ci konfliktowi, kłótliwi, bez podstaowoej wiedzy merytorycznej, nie potrafiący konstruktywnie pracować, nagle po objęciu  władzy staną się „pracusiami”, merytorycznie, konstruktywnie, bezkonfliktowo, obiektywnie i kompetentnie będą zarządzać naszym krajem ?
      Czy ktoś z głosujących na PIS postawił sobie takie pytanie i znalazł na nie odpowiedź ?

      Dobre 0

      • PaulSilver pisze:

        Określanie PiS-u jako „gości (…) konfliktowych, kłótliwych, bez podstawowej wiedzy merytorycznej, nie potrafiących konstruktywnie pracować” itp. itd. mija się całkowicie z prawdą. Są oni w rzeczywistości o całe niebo lepiej przygotowani do rządzenia niż ci obecni, wybrani na swoje stołki przez głosującą większość, otumanioną przez TVN, „Głos Cadyka” i całą resztę mediów „głównego nurtu”, nie mówiąc już o specjalistach od „pijaru”. Widać, że naczytał się Pan i naoglądał tych mediów, dzięki którym PO-wska atrapa rządu (i prezydenta) może nadal trzymać w ręku zewnętrzne znamiona władzy (bo prawdziwa władza jest u nas w ręku gen. Dukaczewskiego i jego ludzi).

        Dobre 0

        • nikt pisze:

          > Są oni w rzeczywistości o całe niebo lepiej przygotowani do rządzenia niż ci obecni,
           
          Więc zapewne Tobie, nie nastręczy Ci problemu podanie odpowiedzi na poniższe pytania ( linki do stron mile widziane ):
          1. Jak PIS zamierza walczyć z rosnącym długiem ? Jakie ma pomysły na zwiększenie dochodu i zmiejszenie wydatków Państwa ? Jak zamierza zdyscyplionować samorządy w tym zakresie ?
          2. Jak PIS zamierza rozwiązać problem jakości usług w służbie zdrowia oraz rosnących kosztów jej obsługi  ?
          3. Jak PIS zamierza przyśpieszyć budowę dróg ? Jakie działania ma zamiar podjąć w tym zakresie ?
          4. Jakie działania PIS podjął w tym zakresie w ciągu ostatnich 4 lat ?
          Powyższa lista może być znacznie dłuższa. Jednak tylko te 4 punkty, są do tego aby pokazać aby Ci kompotenetni i przygotowani ludzie nie mają  nic konstruktywnego do zaproponowania, poza mówieniem, że jest źle.
          Z gazet to czytam głównie Rzeczpospolitą i GW, a telewizji nie oglądam, zaś pomiędzy uszami ma mózg którego używam :-)

          Dobre 0

    • mwm pisze:

      tak postawione pytanie było nie na miejscu, stosowniej brzmiało by tak :)
       
      koledzy – wiem, że obrzucałem was błotem przez ostatnie pięć lat, czasem nawet czymś gorszym – mimo to koledzy z ław sejmowych jest źle, żeby nie powiedzieć tragicznie. zawaliłem, ja, rząd, którym kieruję. zawaliłem, to mało powiedziane …
       
      powinienem był was posłuchać 3 lata temu i przygotować się odpowiednio do fali kryzysu, żałuję że tego nie zrobiłem – zieloną wyspą nie byliśmy, a teraz niestety możemy się nią stać – drugą Irlandią.
       
      mamy poważny problem z dopięciem budżetu, próbowaliśmy księgowości, ale to na nic, potrzebne są realne pieniądze. wychodzi na to, że musimy ciąć i jednocześnie podwyższyć podatki – to wina moich zaniedbań, wobec czego całą odpowiedzialność biorę na siebie.
       
      pomijając cały kontekst, komu te pieniądze zabrać – to się Premier na Radzie Ministrów mógł pytać a nie w Sejmie – tak postawione pytanie było czystą demagogią – uprawianiem polityki wirtualnej i poszukiwaniem winnych wszędzie tylko nie w Rządzie. wieczne usprawiedliwianie się i szukanie winnych …

      Dobre 0

  30. jarek pisze:

    proste Orban broni Wegry przed polskim Ubekistanem

    Dobre 0

  31. singing nightingale pisze:

    Czy jakakolwiek gazeta podala tekst ustawy medialnej Wegier, lub przynajmniej jej najwazniejsze czesci? Bo zeby o czyms dyskutowac, lub chociaz miec wlasna o tym opinie, to trzebz to znac. Niestety wspolczesne media wolnego swiata przypominaja coraz bardziej media ZSRR. Przychodzi instrukcja nie podawac informacji tylko potepiac i wszystkie media ja wykonuja. I po co walczylismy przeciwko komunizmowi?

    Dobre 0

    • Piotr Paweł R. pisze:

      Żeby wszystko zostało po staremu, tyle, że bez zbędnych bzdetów. Choć niektórym ciężko się z nimi rozstać. Humanizm socjalistyczny i kult racjonalizmu gdzieniegdzie trzymają się mocno.

      Dobre 0