Fatalna sytuacja gospodarcza na Białorusi i rosnące napięcie między Mińskiem a Moskwą budziły w Polsce przez dłuższy czas nadzieję, że Aleksander Łukaszenko zwróci się w stronę Zachodu i zacznie choć trochę demokratyzować kraj. Tymczasem dzieje się odwrotnie. Białoruski dyktator zaostrza kurs.
Dyskusja i emocje wokół tego, jak grać z Białorusią, są zupełnie zrozumiałe. Mińsk zachowuje się bezczelnie i w zasadzie zasługuje na podobne traktowanie. Tyle że od kiedy Łukaszenko przejął władzę na Białorusi, niezależnie od tego, jaką politykę wobec niego prowadziliśmy, sytuacja była mniej więcej taka sama. Dlatego oskarżanie dziś Radosława Sikorskiego, że jego taktyka poniosła fiasko, jest demagogią, bo wszystkie nasze dotychczasowe działania były nieskuteczne.
To prawda, że próby dogadywania się z Mińskiem podejmowane przez obecny rząd nie przynoszą efektów. Ale to nie znaczy, że należy zaprzestać jakichkolwiek działań mogących zmienić sytuację na Białorusi.
Do niedawna nie mieliśmy w ręku na tyle silnych argumentów (czyli pieniędzy i atrakcyjnych kontraktów), by Łukaszenko uznał, że z nami warto podjąć grę. Teraz sytuacja jest o tyle lepsza, że akurat w sprawie Białorusi możemy liczyć na Unię Europejską. Musiał to brać pod uwagę Sikorski, gdy w ostatnich dniach w rozmowie ze swoim białoruskim odpowiednikiem Siarhiejem Marynauem podjął próbę zadziałania metodą kija i marchewki.
Najwyraźniej jednak marchewka nie wystarczyła. Teraz więc konieczna jest konsekwencja – skoro się zagroziło użyciem kija, to należy go użyć. Bo represje wobec Związku Polaków Andżeliki Borys to nie drobny zatarg między dwoma państwami, ale poważne naruszanie praw człowieka. Mińsk odczuje, że jesteśmy silni i zdeterminowani tylko wtedy, jeśli doprowadzimy do przywrócenia unijnych sankcji wobec Białorusi i do zamrożenia kontaktów UE z Łukaszenką.
Tagi: Aleksander Łukaszenko, Białoruś, Mińsk, Radosław Sikorski, Unia Europejska








czy Pan pisze pod wplywem alkoholu ?? Kryzys na Bialorusi ?? Jak dotad Bialorus nie musiala wziasc jak Polska -politycznego kredytu z MFW aby podciagnac budzet, ktory wglada jak w Grecji.
Jezeli Pan raczy pisac o rezymie – to Panska obluda nie zna granic – w Bialorusi nie ma wiezinow politycznych umieszczanych na podstwie sfingowanych dowodow i zeznan bandytow -aresztow wydobywczych, na Bialorusi nie ma 12 sluzb politycznej polcji jak w Polsce, no i nie ma 4 niewybieralnej wladzy -przekupnej i spolityzowanej prasy jak w Polsce.
W zakresie przestrzegania praw czlowieka -Bialorus jest bardziej zdemokratyzowana jak nasze rodzime bagienko.
Bialorus to nie Palestyna – i niceh sobie Pan i Panu podobni to zapamietaja.
Bialorusini nie potrzebuja pouczen z kraju, ktory ma 400 mld dlugu i 15% bezrobocie, afere Olewnika, smierc Blidy, sanacje z 4 rp -jako wzor praworzadnosci.
Dziwimy sie naszym „wybrancom” ze nie potrafia uczciwie wykonywac swoje obowiazki.Ze nie potrafia konkretnie ,nie tylko w polityce zagranicznej ,ale i wew. rozsadnie ze soba wspolpracowac, czy bez inwektyw dyskutowac.
Ale popatrzmy na siebie samych,poczytajmy jak MY dyskutujemy i to nie tylko na forum,czy zawsze trzymamy sie tematu? Czy oprocz steku wyzwisk i insynuacji mamy cos do zaoferowania?
Staramy sie pokryc swoja malosc i intolerancje inwektywami !!
Juz Pitagoras powiedzial : WIELKA JEST MADROSCIA UMIEC ZNOSIC GLUPOTE INNYCH .
Pozdrawiam.
Problem polega na tym, iż szczury kancelaryjne i rządowe uprawiają tak mierną „Politykę Wschodnią”, że nie ma co się licytować, którzy to robią gorzej. Te dwa ośrodki generalnie nie są w stanie chronić nasze interesy na wschodzie. Na Ukrainie „bohaterowie”, na Białorusi biją naszych, na Litwie nie pozwalają naszym pisać nazwisk po polsku i nie chcą zwrócić ziemi. Pamiętajmy o tym przy okazji wyborów prezydenckich.
Polityka wschodnia naszego Prezydenta legła w gruzach. PIS próbuje to przykryć, atakując PO za Białoruś.
@Smutny, czy ty jestes tym kundlem zastepujacym ambasadora Bialorusi, ktory jest dzisiaj chory?
Wszystkim walczacym o demokracje na Bialorusi radze przeczytac artykul Wildsteina
**Sprawa Grzegorza Brauna**
Fajna „DEMOKRACJA „panuje u nas w Polsce – prawda ???? Pozdrawiam.
Aby coś zmienić na Białorusi trzeba zapewnić temu społeczeństwu dostęp do informacji. Taką rolę mogła odegrać tv Biełsat, mimo że Sikorski robił co mógł aby ją zniszczyć bo nie mieściła się jego wizji polityki(która właśnie zbankrutowała). Może trzeba aby powrócić do tego narzędzia. Niech ta antena stanie się forum do dyskusji pomiędzy białoruską opozycją a władzą. W swoim kraju nie mają takiej możliwości. Czyli bardziej gadające głowy niż filmy historyczne. Zaprosić do dyskusji choćby szefa propagandy reżimu.
@Miłosz Resztak
Nie lubi pan demokracji – pańskie prawo. Ale proszę pamiętać że brak wolności zawsze prowadzi do przemocy.
Nikt nie rządzi sam, każdy satrapa buduje aparat za pomocą którego kieruje państwem. Problem w tym że nawet jeśli Łukaszenko kiedyś powie – odchodzę, rozejdźcie się – oni się nie rozejdą.
Pisze pan „Łukaszenkę wybrano w demokratycznych wyborach całkiem prawidłowo”. Opozycji nie dopuszczono do mediów a wiece spałowano – jak dla mnie to nie jest całkiem prawidłowo.
Na koniec powiem że wraz z rozwojem internetu wszystkie reżimy runą, bo oparte są zawsze na ograniczeniu dostępu do informacji.
Ciagle musimy z kims walczyc ,jak nie z Ukraina to z Bialorusia.Jak nie z Rosja to z Niemcami czy Francja. Czy juz naprawde, takie polajanki musza byc nasza Polska Specialnoscia?
Pozdrawiam.
Dla czego inne kraje potrafia sie ze soba dogadac ponad podzialami? Przeciez wszystkie kraje maja problemy ze swoimy sasiadami ,jedynie my Polacy ,ciagle czujemy sie nie dowartosciowani,czy to taki kompleks malosci?
@ smutny napisał:
16 lutego 2010 at 14:47
„Z daleka pobrzekiwac szabelka to niestety NASZA SPECJALNOSC.”
Zawsze ci to mówiłem, Rosja tylko potrafi straszyć i straszyć
Nie ma Zwiazku Polakow na Bialorusi. Jest dwie czesci tego, co kiedys bylo Zwiazkiem. Jedna czesc – Polacy – maja zakaz wjazdu do Polski, a na „telefon” dzialac trudno. Druga czesc – tez Polacy – nie moga dzialac, bo nie sa legalni. Komu zalezalo, aby zrojnowac ZPB?
Jeszcze rok temu byla szansa – zmienic lidera i pojednac Zwiazek. Byla wspaniala kandydatura – Alina Jaroszewicz. Dlaczego Pani Borys nie ustapila?..
Nasz mężyk stanu, pan Sikorski przypomina zająca, który szuka swojej żaby. Tylko, że na Białorusi jej nie znajdzie. Obsesja wprowadzania demokracji gdzie się to da i gdzie nie da jej wprowadzić , wbrew woli zainteresowanych, kompletnie poprzewracała w głowach naszym okupantom. Chociaż, jak się zauważy, że jedynie na Białorusi mogą oni robić to, co uważają za polską politykę zagraniczną, może nie należy się im dziwić. Niech się chłopcy bawią.
Panie redaktorze,
my pokażemy Bialorusinom język i zrobimy minę, a Unia pokaże 27 języków i zrobi minę. Po tym wszystkim Łukaszenko padnie. Ze śmiechu. Tyle będzie. Konflikt odprysku polskiej diaspory na Bialorusi, bo przeciez nie całej populacji, z reżimem to pikuś w porównaniu ze znaczeniem jakie ma niezrywanie kontaktów z tym krajem.
Sikorski bronił szpiega Siergieja Monicza – działającego na Litwie białoruskiego szpiega, aresztowanego podczas wspólnej akcji polskich i litewskich służb specjalnych? Czy Polacy są w stanie mu zaufać?
Skoro to Polacy to co robi proboszcz zwaśnionych owieczek. Może klątwa ?Tak sobie myślę o religijności na niby. A p.Borys zatrudnić w kancelarii prezydenta dla zasady ratowania na platformie.
Jerzy Giedroyc uwazal,ze w zadnym wypadku Polska nie powinna sie zgodzic na instalacje amerykanskiej dywersyjnej antybialoruskiej radiostacji.Taka radiostacja bylaby calkowicie sprzeczna z polskimi interesami.
Interesy i wplywy polskie to pozycja Polakow,i wplywy W ADMINISTRACJI LUKASZENKI.
Nawet ostatni idiota w polityce rozumie,ze skoro nie mozemy Lukaszenki obalic,(co do tego chyba nie ma watpliwosci ?! ),to musimy sie z nim zaprzyjaznic.
Z obalenia Lukaszenki skorzystaja Amerykanie i Niemcy,politycznie,i gospodarczo ich koncerny.Polskie mozliwosci pewnie by sie tylko zmniejszyly.
Polska polityka Tuska-Sikorskiego walki o interesy niemieckie do ostatniego Polaka jest szokujaca,ale zgodna z cala polityka tego obcego w istocie rzadu.
Jeszcze jedno -czy mieszkajacych na Bialorusi Niemcow,rzad niemiecki tez poswieca w imie walki z Lukaszenka,czy tez ,wykorzystujac KONIUNKTURE,nie dofinansowuje ich by podniesc ich status i wplywy..
@Miłosz Resztak napisał:
16 lutego 2010 at 13:13
Szanowny Panie ,tylko podpisac sie pod Pana wywodem! Prosty i logiczny.
Ci co chca naprawiac Bialorus niech sami tam jada. Z daleka pobrzekiwac szabelka to niestety NASZA SPECJALNOSC.
Wszedzie chcemy wprowadzac prawo i porzedek ,ktorego sami nie posiadamy!
Nam zadne z sasiedzkich panstw nie odpowiada, wszedzie wscibiamy swojego nochala.
Dla czego nasi obywatele, po sprawiedliwosc musza jezdzic az do Strazbourga,obywatele tak „praworzadnego kraju” Pozdrawiam.
Poszerzenie tzw „czarnej listy” przez Rząd RP nic dobrego nie przyniesie. Ten instrument jest źle nastrojony i nie będzie czysto grał.
Wszyscy doskonale wiemy, iż lista osób niepożądanych, którym zabroniono wjazdu na teren RP z powodu „ich szkodliwości dla interesów państwa polskiego” została „wzbogacona” o kolejne polskie nazwiska działaczy polskich. Niewątpliwie tą sprawą – poniżaniem praw czlowieka, w tym wypadku Polaka – zajmie się Trybunał w Strasburgu, ale zanim do tego dojdzie z drugiej strony mogą nastąpić też odpowiednie konsekwencje np. w postaci utrudniania duszpasterkiej pracy polskim księżom i siostrom zakonnym z Polski, chcącym katechizować polskie dzieci w Bialorusi w języku ich przodków czyli po polsku.
Często bywam w Białorusi i obserwuję, iż język białoruski /nie chcę nic nikomu zarzucać/ powoli wypiera polski. Jeszcze tam, gdzie 4-5 lat temu Msze odprawiano po polsku /mowa o terenach Białorusi Zachodniej/, już dziś białoruscy księża dominują. Bp T. Kondrusiewicz cały czas podkreśla, iż pomoc polskich księży jest niezastąpiona i jak najbardziej wymagana. A tu proszę:
Rząd RP załatwił jednym pociągnięciem pióra – „…ZAKAZ, bo my Was nie uznajemy za Polaków. Najważniejszą rzeczą dla nas – są nasze majątki i pieniądze…”. A ja chcę zapytać:
Komu władze bialoruskie odebrały Domy Polskie i komu je przekażą? Ktoś w ślad za grupą Bory. powie: ” Firmom białoruskim”. A znów zapytam: „A kto w tych firmach pracuje czy nie Polacy, których Rząd RP chciał kiedyś uzależnić finansowo od siebie?”
Więc, niech Polacy dorabiają się dobrobytu przy tych Domach Polskich też, bo wiadomo, że oprócz tego we wszystkich Domach Polskich prowadzi się działalność kulturalno-oświatową. To cóż w tym jest złego? Samo dobro. Więc komu się to ma nie podobać.
Nie chcą władze polskie pomagać tym Polakom, to przynajmniej niech nie plotkują w prasie na ich temat i im nie przeszkadzają żyć, tworzyć i działać.
P.S. Przeczytałem uważnie opinie p. S. Remuszko i zgadzam się z Panem, chętnie nawiązując kontakt.
Pozdrawiam Wiktor Dmuchowski, Częstochowa
@krzyh
Łukaszenkę wybrano w demokratycznych wyborach całkiem prawidłowo, bez przekrętów. Dali mu władzę, wiedzą jaki jest. Trochę inaczej by sprawa wyglądała, gdyby był uzurpatorem. Ale nie jest, nawet jeśli pogrywa sobie z białoruskim prawem. Zresztą, mnie to nie obchodzi jak Łukaszenko przestrzega własnego prawa, to problem jego i Białorusi. Jeśli będą chcieli to zmienić, obudzi się opozycja z prawdziwego zdarzenia. Kluczem do zrozumienia sprawy jest dostrzeżenie, ze Borys jest traktowana jako ognisko opozycji, i to szczególnie groźnej, bo związanej z sąsiednim państwem.
Chciałbyś mieć na Śląsku taką panią Boeriss, która by tylko słała depesze do Niemiec, że Niemcom się źle dzieje? Niech powiedzą, co konkretnie jest wzbraniane Polakom tam na miejscu, i niech z tymi konkretami coś rząd robi, a nie przez panią Borys. Tłamszenie działalności Borys to nie jest tłamszenie Polaków w ogólności. Kropa.
Ja się zgadzam, że to jest typ dyktatora (Łukaszenko), tylko że to Białorusinom nie przeszkadza. Nie przeszkadza to też wielu białoruskim Polakom. Nie zapominajmy, że mówimy tu przede wszystkim o obywatelach Białorusi, a to, że są Polakami, jest tutaj czy chcemy czy nie, drugorzędne.
W tej konkretnej sytuacji nikt nikogo nie bił. Zajęto dom, wyprowadzono Polaków. Białorusini też mieli komunę i nadal ją w pewnym sensie (aczkolwiek inaczej) mają, i jak widać im to nie przeszkadza aż tak bardzo. Oni nie wołają o pomoc tak jak my wołaliśmy kiedyś. Pokaż mi Solidarność na Białorusi. A może powinniśmy wyzwolić Białoruś zakładając tam Solidarność, taki pochód wspaniałej „S” rewolucji na wschód? Skąd ja to znam? Tylko jakoś kierunek nie ten co zwykle.
Dla mnie postkomuna to „oni”, ale w kwestii polityki zagranicznej (której nie mamy w ogóle), nie zamierzam ekstrapolować swoich polskich kategorii na inne, samodzielne państwa.
W polskim interesie jest chronić polską mniejszość na Białorusi, a nie podsycać niechęć do niej popierając silne gniazdo opozycji politycznej, jakim jest w oczach Łukaszenki środowisko Borys.
Można by wygrać tą sprawę z Łukaszenką, na przykład powiedzieć tak: daj się naszym uczyć w języku polskim i nie ograniczaj kulturowego rozwoju, a odpuścimy sobie Borys, bo rzeczywiście jest cokolwiek głośna. Ona też sobie odpuści, bo przecież o takie rzeczy walczy, i wszystko będzie cacy. I patrzeć jak Łukaszenko dotrzymuje słowa, i wtedy wyciągać wnioski.
Chyba nie widzisz, że Borys to całkiem sprytny polityk, ale jej działania wcale niekoniecznie sprzyjają Polakom na Białorusi. Ona wciąga całą Polskę w śmieszną grę. To jest wpieprzanie się z butami w sprawy Białorusi. Mamy prawo krzyczeć, kiedy jest wymierzone w Polaków tam w ogóle, ale w tym przypadku tak nie jest.
Naszym celem nie jest wyzwolenie Białorusi spod złego panowania (to bardzo romantyczne i głupie jeśli tak..), tylko jej wzmocnienie i zbliżenie do Polski. Jak chcesz zmieniać Białoruś to tam jedź i ją zmieniaj, ciekaw jestem ilu znajdziesz zwolenników. No i uważaj na milicję, skuteczni są.
Na Białorusi wszystko jest, jest praca, żarcie, playstation, fajna stolica, kościoły, cerkwie, dobrzy piłkarze, zabytki (może powalczymy o te zabytki, o jakiś wspólny program zachowania dziedzictwa wspólnego? Myślę, że Łuka by na to poszedł).
Nie ma pełnych praw politycznych… I co z tego? W przypadku dzisiejszej Polski prawa polityczne przeciętnego obywatela to nie jest żadna realna wartość. Fajnie, że jest względna wolność słowa, ale jeśli pod tym względem są ograniczenia na Białorusi niech sama Białoruś się tym zajmie,a nie my, a już na pewno nie za pośrednictwem takich instytucji jak związek Borys.
Zresztą, ja na przykład nie cierpię demokracji.
Pozdrawiam.
„Paradoks polega na tym, że Białoruś jest jedynym krajem za naszą wschodnią granicą, który nie próbuje zacierać śladów polskiej kultury i dziedzictwa. Odbudowuje się wielkim nakładem środków Zamek Radziwiłłów w Nieświeżu (z Muzeum Narodowego w Warszawie ściągnięto tam już kopie wszystkich portretów Radziwiłłów), pięknie utrzymane jest Muzeum Adama Mickiewicza w Nowogródku, zrekonstruowano dworek Tadeusza Kościuszki. Władze białoruskie zabiegają o bardzo dobre stosunki z Kościołem katolickim, pielgrzymka Benedykta XVI na Białorusi jest tuż tuż. Tymczasem w Warszawie w ogóle się tego nie zauważa, podtrzymuje się realizację planu politycznego rodem z okresu rządów Georga Busha, która to amerykańska administracja, władczym głosem Condoleezy Rice, nakazała nam „walkę o demokrację” na Białorusi.” [..]
Najlepiej byłoby, gdyby Polska odpuściła sobie organizowanie i finansowanie V kolumny na Białorusi.
Bush już nie rządzi od ponad roku…
Panie Igorze, panie Igorze, coś się pan tak uwziął bronić PO-wców? Z pana dobry chrześcijanin, co nawet w takim Radku widzi coś pozytywnego (choć dalibóg pojęcia nie mam dlaczego). Tylko dalibóg dlaczego nie pamięta pan o tym, jak przed dwoma laty mniej więcej, Radek sprzedawał Związek Polaków na Białorusi? Radek nie ma żadnego pomysłu co z tym zrobić, a Białorusini mając go za oksfordzkiego picusia rozgrywają go jak sobie chcą.
Twierdzi pan, że nie jest gorzej. Jest, bo cała reszta również ma naszego Radka za nadętego bubka i pogrywa z nim jak chce. Tak Białorusini, Rosjanie, Niemcy i Amerykanie, pewnie Gabon też. I my za to płacimy, bo ci nasi partnerzy oceniając nas wedle niego, za nic nas mają i nie boją się naszego tupnięcia, bo mają to za bufonadę.
I to za ogromną zasługą Radka.
@Miłosz Resztak
Myśmy mieli komunę więc wiemy co to takiego. Nam też inni pomagali w czasach gdy nasza przewodnia siła narodu katowała ludzi. I wiesz co, nie mamy do nich pretensji że się wtrącali w nasze sprawy. Było radio Wolna Europa, było wsparcie zachodnich związków dla Solidarności i naciski polityków i bardzo dobrze.
Wiesz o tym że Łukaszenko walczy z Angeliką Borys łamiąc białoruskie prawo?
Ale co to cię obchodzi – jacyś tam Polacy – co nie?
Wolnoć Tomku w swoim domku – prawda?
Ktoś bije żonę – też mu wolno! To nic że to twoja siostra.
Człowieku ocknij się!
Podjęcie działań jest niezbędne. Łukaszenko musi zrozumieć że t o s i ę n i e o p ł a c a !
Łukaszenka to tylko dodatkowe ogniwo w łańcuchu dowodzenia chłopców z Łubianki i jak każde dodatkowe ogniwo pogarsza sprawność dowodzenia…. cieszmy się ,że na naszej wschodniej granicy mamy za sąsiada „Baćkę” a nie samego Wladimira kagiebowicza……
@Stanislaw Remuszko:
Hm, wlasciwie nie wiem nawet jak zaczac – nie wiem ile ma Pan lat, ale gdyby w 1981 czy 1982 roku, ktos na Zachodzie tak napisal o Polsce i Polakach to 90% spoleczenstwa polskiego chyba by bo wysmiala. Pojedzie Pan na Bialorus i co? Z kim Pan sie spotka? Z tymi, ktorych wladza namascila – wiec bedzie tak, jak Pan napisal – swietnie i dobrze, przeciez opozycja w tym kraju nie ma glosu i podejrzewam, ze wszelkie Pana proby dotarcia do tzw prawdy skonczylyby sie na tym, ze potwierdzilby sie Pana przypuszczenia sformulowane w tym poscie – jest swietnie, a te nazwiska to mety spoleczne, element niepozadany itp. W okresie stalinizmu Zachod tez tak zostal wystawiony na posmiewisko – stad caly zachwyt komunizmem w Paryzu, USA itp. Tylko, ze my Polacy nie powinnismy zapominac, ze nasz kraj byl rowniez pod butem Sowietow – jak obecnie ma Bialorus – to ze sa jakies zatargi miedzy Bialorusia a Rosja wyolbrzymiane przez media to tylko medialny belkot. Putin krzywo sie usmiechnie to Bialorusi nie ma. Szkoda tylko, ze Polacy o tym zapominaja.
@Milosz Resztak
Dziekuje za dolanie rozsadku do tej dyskusji.
KOGO do KOGO
A wystarczyłby jeden telefon. Zgadujcie kogo do kogo
@anthony napisał:
16 lutego 2010 at 08:50
Jak przyjemnie poczytac cos co nie kojarzy sie ze slepa nienawiscia i dyletanctwem.
Gardluja najglosniej Ci ktorzy NIC nie wiedza na temat konfliktu a jedynie opieraja sie na Polskich zrodlach ,czyli stronniczych! Jakos NASZ WIELKI SOJUSZNIK Bialorusi nie grozi interwencja!
Pozdrawiam.
Wg PIS i jego zwolenników nalezy natychmiast podjąć działania zbrojne. Przygotować i wykonać manewry wojskowe na Podlasiu.
Wciągnąć do gry NATO, Unię i ONZ.
A najlepiej postraszyć Łukaszenkę PIStolecikiem.
Nawet w takiej sprawie PISowcy uprawiaja swoja niezbyt mądrą politykę, która w latach 2005-2007 wystawiła nas na pośmiewisko.
Na szczęście niedlugo znikają (vide prezydent).
Łukaszenko rządzi dzięki temu że kontroluje media w 100%. Wyborcy na niego głosują bo tylko jego znają. Najgorsze że kontroluje też naszą tv Biełsat – pamiętamy jak po objęciu rządów Tusk z Sikorskim na życzenie dyktatora usiłowali usunąć dyrektor stacji do czego na szczęście nie dopuścili dziennikarze, ale Sikorskiemu udało się ograniczyć budżet stacji do takich rozmiarów aby oddziaływanie na świadomość białoruskiego społeczeństwa było żadne. Efekty widzimy teraz.Wbrew temu co pan pisze to jest fiasko polityki lizania d…
Faktem jest, że Związek Polaków z Borys na czele jest tam nieuznawany. Faktem jest też, że prawie wszyscy Polacy mieszkający na Białorusi do Łukaszenki nic nie mają, a wręcz go uwielbiają. Faktem jest, że Białoruś jest po dyktatorsku rządzona, ale czy to nas uprawnia do robienia burzy wokół nieuznawanej organizacji, która wyraźnie odgrywa rolę opozycyjnej tam, w oczach reżimu? Tylu Polaków jest zadowolonych z Łukaszenki, czemu ich nie posłuchamy? Czemu nie chcemy nawet o nich słyszeć?
Jesteśmy aż tak koszmarnie przerobieni na „jedynie słuszną demokrację”? To jest ideologia a nie poważne traktowanie sąsiada.
Od porzucenia sprawy Borys tamtejsi Polacy nie przestaną nimi być. A z Łukaszenką będzie można normalnie gadać, a nie wpiep*** mu się na podwórko.
Białoruś to obecnie daleko bardziej suwerenny kraj niż Polska, być może ostatni taki w Europie.
Sprawa Borys trochę śmierdzi wciąganiem Polski w kolejną śmieszność, tak jak wcześniej było z poparciem prezydenta dla Gruzji podczas tej debilnej wojny o Osetię.
Jeszcze trochę i uznamy, że Borys i jej 40 ludzi to wszyscy tamtejsi Polacy, bo reszta to przerobione przez reżim homines sovietici. LOL.
To, że u nas nie cierpimy komunizmu i postkomunizmu nie znaczy, że mamy się narzucać sąsiadowi z naszą wizją demokratycznej Białorusi, która jest śmieszna. Prawie jak demokratyczny Iran czy Irak, nie aż tak, ale prawie.
Po cholerę nam demokratyczna Białoruś? Ważna jest maksymalnie suwerenna Białoruś, z którą się dogadujemy. A Andżelika Borys tylko wkurza Mińsk. Pomóżmy lepiej Mińskowi dosrywać Rosji, a nie patrzmy na śmieszne prztyczki.
Zresztą Łukaszenka nie ma nic do Polaków, mogą sobie nimi być pełną piersią, byle na niego głosowali i tak też jest. Kochają go w znakomitej większości. Poza garstką z Borys na czele.
Ja tam nawet zazdroszczę Białorusinom takiego satrapy jak Łukaszenko. Tylko żeby jeszcze miał wizję reform umacniających państwo. Ma wiele cech świetnego polityka i męża stanu.
jakby nie patrzeć Polska jest skonfliktowana z naszymi
bezpośrednimi sąsiadami zza wschodniej granicy/Białoruś, Ukraina,
Litwa/……………..i jak za tym nie stoi Moskwa…….
A moze to bylo tak. Minister Sikorski postanowil sobie tupnac na goscia z Bialorusi. To nie spodobalo sie Lukaszence, wiec on tupnal.
A tupac to moze, slon na myszke,
orzel na wrobelka,
Izrael na Burkina Faso…
a nie slabeusz na slabeusza.
Ta historia z Łukaszenka przypomina występ Sobiesiaka przed komisja śledczą. Streszcza sie to do pytania: i co mi zrobicie? Należy się tylko cieszyć, że nie pokazują środkowego palca, względnie miejsca w którym plecy swą szlachetną nazwę tracą.
Czy teraz obchody Grunwaldu przeniosą do Mińska a Mickiewiczowi nadadzą kartę Białorusina ? Tak sobie myślę o wojnie religijnej z prawosławiem w wykonaniu ortodoksów.A słowiańskie korzenie i bić krzyżaków nie powinno jednoczyć ?
Często zastanawiam się skąd tyle zajadłej nienawiści w polskich mediach , do demokratycznie wybranego prezydenta Białorusi ??? Jaki jest każdy widzi , ale taki był wybór Białorusinów , i co nam do tego ???
Czy nasz ” prezio ” obecny czy poprzedni był lepszy ??? Czy z tego powodu , ze nasi ” prezie ” , byli i są żałośni , jakieś inne państwa czyniły nam zarzuty ??
Ostatnie wybory na Białorusi odbywały się w obecności tysięcy międzynarodowych obserwatorów . Nie stwierdzili oni żadnych poważniejszych uchybień w demokratycznej procedurze
Więc po jaką cholerę czepiać się demokratycznie wybranego prezydenta obcego kraju ???
Kryzys na linii Polska- Białoruś wywołują media i politycy. Media w Polsce nie są już w polskich rękach, zaś politycy to szumowiny, o różnych agenturalnych powiązaniach . Konflikt którzy oni sztucznie rozdmuchują nie służy nam jako narodowi , lecz ma przygotować grunt do ” rewolucji ” podobnej jak na Ukrainie . Majątek narodowy Białorusi to łakomy kąsek , w mafijnej „demokracji „bezkarnie można by go zrabować , tak jak rabowano w Polsce, Rosji i na Ukrainie!!!
I oto chodzi w sztucznie nadymanym konflikcie Polska – Białoruś.
Los Polaków na Białorusi wszystkim wisi i powiewa. To tylko zasłona dymna.
Kiedy wybuchł ” konflikt ” Polska – Białoruś ???
Wtedy, gdy w wyniku nowych wyborów do władz Związku Polaków na Białorusi, od władzy w tej organizacji odsunięty został ” stary ” zarząd. Jak to bywa w polskiej wielowiekowej warcholskiej tradycji , ” stary ” zarząd nie uznał wyborów za ważne, zaś ” nowy ” zarząd -wyczuwając skąd wieje wiatr w Polsce- , zaczął ” nadawać” w polskich mediach na Łukaszenkę. ” Stary ” zarząd poskarżył się Łukaszence, żądając od niego przywrócenia” sprawiedliwości ” . Łukaszenko poparł ” stary ” zarząd, bo nikt nie lubi jak ktoś mu ” robi koło pióra ” i to w obcym kraju. Jak w tym momencie powinien się zachować polski rząd ??? Wstrzymać finansowanie Związku Polaków na Białorusi do czasu powtórzenia wyborów , pod nadzorem polskich przedstawicieli !! I żadnego konfliktu by nie było!!
Zauważmy, że łukaszenko prowadzi wręcz wzorową politykę wobec mniejszości narodowych. Istnieją tam różne organizacje mniejszości narodowych ( w tym Związek Polaków ) , swobodnie działają ,i nikt im nie przeszkadza !!!!. Również związkowi Polaków nikt nie przeszkadzał , do czasu aż skoczyli sobie do gardeł , zaś związek Pani Borys, zaczął szkalować prezydenta Łukaszenkę!!!!.
Związek Polaków na Białorusi dysponuje rocznym budżetem w wysokości 4 milionów złotych ( jest to dotacja z polskiego budżetu ) .Jest to kwota jak na warunki białoruskie olbrzymia !!!!. Związek dysponuje dużym majątkiem ( piękny duży budynek, kilka dobrych samochodów ). I właśnie o to ,kto dopcha się do tego koryta , walczy białoruskie polactwo , stosując wszelkie nikczemne środki : wciągając do konfliktu władze białoruskie i polskie , wzajemnie na siebie donosząc o popełnionych jakoby malwersacjach, najeżdżając wraz ze zwolennikami siedzibę związku , itp. Typowe polskie kołtuństwo i warcholstwo, o koryto. Czy w takiej sytuacji , władze Białorusi mogły nie reagować na wzajemne doniesienia o popełnionych przestępstwach ????
Zareagowały, gdyż tak postąpiłyby władze każdego państwa. Polskojęzyczne media i politycy, wykorzystali to jako pretekst by dołożyć Łukaszence.
Oto i cały żałosny ” konflikt” międzynarodowy .
Prawda stara jak świat. Tylko silnego sie boją. My nawet armie wysłalismy na emeryture. Oby kiedys nie przyszło nam sprawdzić zasadności tej decyzji na własnej skórze. Wprowadzanie metod rodem z Wersalu na teren Białorusi, jest tak przemyslane, jak tłumaczenie chuliganowi bijącemu staruszkę aby miał wzgląd na jej siwe włosy. Wiktymologia sie kłania Panie redaktorze – ot co. Białoruski kołchoźnik wie kogo należy sie bać, a kogo można kopnąć.
Panie Redaktorz w stosunku do kogo **Mińsk zachowuje się bezczelnie i w zasadzie zasługuje na podobne traktowanie.**
Juz samo takie sformulowanie jest BEZCZELNOSCIA! Bialorus JEST PANSTWEM SUWERENNYM i to czy NAM jego polityka odpowiada czy nie ,nikogo nie obchodzi.
Nie kazde panstwo, prowadzi politykie uleglosci i wasalstwa w zamian za poklepanie po ramieniu! Nie kazde panstwo, blage o zajecie czesci SWOJEGO TERYTORIUM przez obce mocarstwo .Chociaz Konstytucja tego ZABRANIA!!! Pozdrawiam.
Pisowcy, wyluzujcie, na Mińsk czołgów nie wyslemy. Możemy wrócić jedynie do sankcji. Nic innego zrobić sie nie da, bo białoruski reżym jest nie do ruszenia normalnymi, demokratycznymi metodami.
Czy polska polityka mogła coś zmienić ?! A niby jak ?! Przecież polityka sankcji czy potrząsania szabelką też absolutnie nic nie dała.
Histeryczne teksty Kowala i innych z PiS pokazują, że ci ludzie dyplomacją zajmować się nie powinni. eskalując napięcie można tylko doprowadzić do agresji, z obu stron, niekoniecznie militarnej.
Skoro Mińsk dobrym słowem i konkretnymi zachętami współdziałać nie chce, to trzeba wdrożyć zapowiadane sankcje, z poparciem UE. I czekać. Nic więcej nie mozna.
Byłoby lepiej gdyby Polacy na Białorusi starali się trzymać razem i wzajemnie popierać . Ale tak nie jest, dlatego są rozgrywani przez Łukaszenkę. Już Norwid pisał o Polakach jako o ludziach pozbawionych poczucia społecznej współpracy.
Panie Remuszko jedz pan na Bialorus i nie wracaj, a ludzie rozumni beda panu wdzieczni.
Skoro Polacy na Białorusi się pokłócili to ich spory podlegają prawu białoruskiemu a nie polskiemu z opcją Strasburg.Czy będzie desant Kaczyńskich na Mińsk jak w przypadku Gruzji. Kto wtedy napadał Gruzja czy Rosja ? My wiemy mowią Kaczyńscy ale nie powiemy prawdy do bolu. Tak sobie myślę,że teraz będą okupacje urzędów publicznych a nawet wyjazd górników z Polski z kilofami.Dlaczego Białorusini w Polsce chwalą Łukaszenkę ? Nawet Lepper w ramach rządów Kaczyńskich chwalił demokrację Batiuszki.
@ Jola,
W latach 1990 – 2005 byl jeden Zwiazek Polakow na Bialorusi. Wtedy ZPB promowal polski jezyk, polska kulture, etc. czyli robil to co kazda mniejszosc etniczna. Polacy na Bialorusi, tak jak Polacy w Polsce, popierali rozne partie polityczne. Ale robili to jako obywatele Bialorusi a nie jako Polacy na Bialorusi.
W 2005 roku, po rewolucji na Ukrainie, rzad polski postanowil podminowac Lukaszenke. Nie mial wielkich mozliwosci to uzyl ZPB. To doprowadzilo do rozlamu w ZPB i powstania de facto dwoch ZPB.
Rzad polski uznaje tylko jeden ZPB a dzialaczom tego drugiego „niewlasciwego ZPB” odmawia polskosci i prawa wjazdu do Polski. Podobnie polskie media. Mowiac krotko, jak chcesz byc uznany za Polaka, to masz byc w zwiazku co walczy przeciw Lukaszence, a jak nie to won parszywcu Polska nie uzna cie za Polaka.
Nikt chyba nie ma zadnych zludzen ze to co zrobil Sikorski to byl element jego kampani wyborczej. Widzi to i Lukaszenko i widza to Rosjanie. To oni zreszta mowia, ze to tylko czcze grozby. Polska powinna jednak podjac twarda gre i ukarac Lukaszenke za to co zrobil i zrobic to tak aby to dobrze pamietal.
Warto takze pamietac, ze moze to byc element rosyjskiej gry. Rosjanie probuja w kazdym kraju ktory kiedys nalezal do klubu wasali twozyc powazne problemy na tle etnicznym. Wyobrazmy sobie, ze Bialorus tak dokreci Polakom tam mieszkajacym sroby, ze nie beda mieli wyboru tylko zaczac sie burzyc. Moze nawet zrobic powstanie przeciw Lukaszence. Przeciez ten wariant Rosja cwiczyla na manewrach. Nikt chyba nie mysli, ze to byl jakis chory dowcip? Oni raczej nie maja poczycia humoru. Moga cos knuc. Cos co normalnym ludziom nie koniecznie przychodzi do glowy.
Zgadzam sie z panem Rymuszko. Nie wiem czy to ten sam dziennikarz. Jak na razie to wszystko jest jedym wielkim tancem chocholim, Chcialbym rowniez wysluchac argumentow stron nawet diabla. Pozniej samodzielnie wyciagac wnioski. Nie chce aby ktos ( a tak robi teraz prasa ) sprzedawala mi przerobiona papke. Odkad zostalem obdarzony rozumem staram sie z niego kirzysta. Stad panie Janke wicej faktow od wszystkich zainteresowanch.Pozdrawiam Jola z Laskowic
Panie Janke,
Czy zna Pan najbardziej elementarne fakty?
W swietle faktow to co robi polski rzad i polskie media to jest czyste lajdactwo!
Na szczescie polaczone z debilizmem a wiec wiele szkody innym nie zrobicie.
Dziekuje.
Z przykrością stwierdzam, że w myśleniu pana Igora panuje dyktatura paradygmatu i m. in. z tego powodu RP coraz bardziej przypomina GW. Podsumowując ten paradygmat: w każdym kraju ma być wspaniała demokracja, taka jak nasza i wspaniałe demokratyczne standardy unijne plus obłąkańczy kult praw człowieka w wydaniu brukselskim. Jeszcze trochę takich felietonów, a sprzedaż waszej gazety zacznie spadać. Po co mieć kopię (RP), gdy można mieć oryginał (GW)? MARCIN LIPNICKI (moja rodzina ze strony ojca pochodzi z Iwieńca).
Nie robic nic. Po co sie rozdrabniac?
Na takich prowincjach jak Bialorus
lubia sie draznic z innymi krajami.To jest ich sposob
zwrocenia na nich uwagi.Czuja sie wtedy wazni.
Tam na Bialorusi nie ma nic i jedynym sposobem aby sie mogli jakos pokazac
to poprzez wielkomyslnosc „jasnie pana” Lakeszenki , ktory jedna komenda zalegalizuje
ten zwiazek polski. I oczywiscie pokaze ze Bialorus calkiem fajna jest.
Nasz MSZ powinien na Bialorus, do kosciolow wyslac paczki z jedzeniem lub innymi darami,
I bylo by po klopocie…
Na wschodzie, jak cos chca, to nie mowia wprost zeby nie wypasc jak zebrak, tylko robia takie jaja.
Poczekajmy wiec na ich „marchewke” zanim dostana marchewkw od Uni.
„Tyle że od kiedy Łukaszenko przejął władzę na Białorusi, niezależnie od tego, jaką politykę wobec niego prowadziliśmy, sytuacja była mniej więcej taka sama”
A nie, nigdy nie prowadziliśmy naprawdę twardej polityki:
- wzmocnienie wolności słowa na Białorusi – TB Biełsat;
- azyl dla działań białoruskiej opozycji i kolejnej kolorowej rewolucji;
- sankcje ekonomiczne z reperkusjami na granicy włącznie.
Łukaszenko zapatrzył się w Putina i uznał, że twarda linia lepiej zabezpieczy go przed utratą władzy. Ale Białoruś to nie Rosja i nie jest nie do ruszenia.
I już nie oglądajmy sie we wszystkim na Unię! Kto nie ma dośc siły na realizowanie własnej polityki nie zasługuje ani na wolność, ani samostanowienie.
[ja!]
* * *
cóż – wszyscy, może tylko poza głównymi mediami w Polsce, doskonale wiedzą, że nasz obecny tzw. „rząd” Tuska to w zasadzie tylko atrapa i każdy stara się skorzystać z okazji i ugrać coś dla siebie. Jak widać Łukaszenka niestety też już doskonale poznał się na Słoneczku Peru i próbuje pozałatwiać swoje sprawy.
Liczenie na pomoc UE jest śmieszne bo Unia nic konkretnego nie zrobi jeśli nie będzie to w interesie Niemiec, jedynie nasz malowany Buzek może się produkować w telewizorze z zatroskaną miną. Ciekawe co wymyśli propaganda Tuska żeby wszystko przedstawić ludowi jako kolejny „sukces”.
Polska pod rządami Platformy coraz bardziej zaczyna przypominać ostatnie lata przedrozbiorowe.
Niestety, ale nie zgadzam się z większością tez zawartych w Pana felietonie.
1.Wschodnią politykę Polski prowadzoną przez Prezydenta Kaczyńskiego skutecznie rozwalił p.Sikorski łącznie z p.Donaldem T. Na to miejsce wprowadzono Partnerstwo Wschodnie, które grzęźnie w otchłani brukselskich biur.
2. Widać, że tzw.męska rozmowa p.Sikorskiego z p.Martynau nic nie dała a użyte przez p.Sikorskiego argumenty okazały się nieskuteczne; Łukaszenka ocenił groźby zawarte w 10 punktowym ultimatum jako nieistotne i zatwierdził rozprawę ze ZP na Białorusi;
Zapyta ktoś – dlaczego to ultimatum było miałkie?
Otóż realizacja większości istotnych punktów nie zależy od rządu p.Donalda T. ale od innych instytucji (PE, KE, MFW). Jaka jest pewność, że te instytucje zrobią to co napisał p.Sikorski? Żadna. Jedyne na co może Polska liczyć to na pustosłowie jakie przed kamerami wygłoszą co ważniejsi oficjele z Brukseli, w formie oświadczeń bądź rezolucji. Czy oburzą się na Białoruś p.Merkel, p.Sarkozy czy p.Berlusconi? Wątpię. A o sankcjach finansowo-gospodarczych to można będzie tylko pomarzyć. Gospodarki państw europejskich potrzebują obecnie każdego rynku zbytu i ani im w głowie ogłaszanie embarga. Co najwyżej powołane zostaną jakieś komisje, które będą robić dłuuuugo analizy celowości wprowadzenia sankcji z wnioskami – jak wyżej.
Podsumowując. Ultimatum p.Sikorskiego to nic nie warta bufonada. No ale co można się spodziewać po rządzie p.Donalda T., który składa się z „cieniasów”, jak to określił czołowy celebryta.
3. Za rządu J.Kaczyńskiego Łukaszenka negował jedynie istnienie władz ZP na Białorusi pod kierunkiem p.A.Borys. To od dwóch lat zakres szykan i represji wzrósł (odbieranie majątku, aresztowania, wyroki sądowe, grzywny itd.).
Jak z tego ambarasu wyjść? Trzeba przedstawić Łukaszence argumenty, których realizacja zależy od Polski. Czy Polskę stać na to? Pieniędzy nie mamy, budżet z ogromną dziurą, armia w rozkładzie po reformach p.Klicha, wspólnych interesów – brak. No, chyba, że rząd wyśle tam p.Sobiesiaka aby poprowadził im hazard. Totalna bryndza.
z rezimem Lukaszenki trzeba rozmawiac i trzeba rozwijac wspolprace gospodarcza z Bialorusia, niezaleznie od naszych ocen politycznych bialoruskiej wladzy.
Polityka Polski wobec polonii za granica powinna być rozumna i tez uwzględniać wrazliwosc rzadow innych panstw na nasza akcje nadawania Karty Polaka i bezposrednie ingerowanie naszego rzadu w sprawy polonii za granica. Czy możemy sobie wyobrazić na przykład reakcje w Polsce na nadanie przez RFN Karty Folksdeutscha polskim obywatelom niemieckiego pochodzenia ? Krytykujemy też politykę Rosjan wydajacych masowo rosyjskie paszporty obywatelom Osetii, Naddnieprza i innych sąsiednich krajów, przyznających sie do pochodzenia rosyjskiego.
Wszystko to demagogia. Wódz PiS chce kary dożywocia dla Jaruzelskiego a wódz lokalny PiS niejaki Suski / PiS ma większość w Radzie Miejskiej w Radomiu/ nie pozbawił honorowego obywatelstwa trzech honorowych obywateli miasta
1/ Michaiła Orłowa ruskiego tankisty wyzwoliciela Radomia
2/Mirosława Hermaszewskiego członka WRON
3/ Lecha Wałęsy rzekomo TW BOLKA jak twierdzi prof. Kurtyka
1. Zaostrzyć kontrole mrówek z wódką i papierosami na granicy.
2. Zrezygnować z budowy elektrowni węglowej na Białorusi którą planował Jan Kulczyk.
Od tego zacząć.
Przez ostatnie parę lat wstrzymywałem się z komentarzem. Ale teraz
widzę już taką histerię, która grozi wojną. Nie zimną, lecz gorącą.
Więc, póki jeszcze ona nie wybuchła, spytam o rzecz PODSTAWOWĄ: o
głos drugiej strony.
Przypuszczam, po pierwsze, że prócz pani Andżelyny i jej kilku
przyjaciół (ciągle te same nazwiska – to nie zarzut, tylko liczba)
żyje jeszcze kilkanaście (kilkadziesiąt, kilkaset – niepotrzebne
skreślić) TYSIĘCY Polaków na Białorusi. Pytam: dlaczego nic nie
wiemy o tym, co oni myślą, co czują, co wiedzą? Gdzie są ich
opinie? Gdzie jest ich głos? Czy oni kryją się w ziemiankach i w lasach
przed prześladowaniami białoruskiego KGB? Dlaczego tych zastraszonych
rodaków nie pokazuje dzielna telewizja Biełsat z pania Agnieszką
Romaszewską na czele?
Po drugie: gdzie jest „oficjalne stanowisko” REŻIMOWEGO (to nie
moje określenie) Związku Polaków na Białorusi? Czy to są
ludzie/obywatele drugiej kategorii? Bez prawa głosu? Bezrozumne dzieci,
nieświadome istoty rzeczy?
Po trzecie: mamy do czynienia z oczywistym fenomenem
postkomunizmu. Białorusini (w tym Polacy białoruscy) masowo KOCHAJĄ
Łukaszenkę – w tym przynajmniej sensie, iż dają mu demokratyczną
legitymację wyborczą, co potwierdzają gremialnie (choć niechętnie)
obserwatorzy z samej Unii Europejskiej. Skoro tak, to my, Polacy znad
Wisły, obywatele wolnej demokratycznej Polski, z tak ogromną
historyczną tradycją szacunku dla wolności innych narodów, NIE MAMY
ŻADNEGO, ale to absolutnie żadnego prawa, moralnego ani patriotycznego,
aby żądać od tych głupich i tępych braci zza Buga, aby porzucili swoje
przekonania i przyjęli nasz polityczny punkt widzenia. Nasz model. Chcą
co chcą – to i maja co chcą. NIE WOLNO nam się temu przeciwstawiać w
ten sposób, na litość boską! Przecież ci ludzie nie są przedmiotami,
przecież mają swoją godność!
Chętnie pojadę na Białoruś po to, żeby w sposób nieskrępowany
porozmawiać ze WSZYSTKIMI, żeby przypatrzeć się tym strasznym
represjom, żeby dać potem świadectwo PRAWDZIE w wolnych mediach wolnej
Polski.
Czekam na zaproszenie, choćby od Czerwonego Diabła!
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : – )
Stanisław Remuszko
”Dlatego oskarżanie dziś Radosława Sikorskiego, że jego taktyka poniosła fiasko, jest demagogią”
na pewno Igorze nie tak wielką demagogią jak to ,że największy wzrost gospodarczy za J.Kaczyńskiego to tylko przypadek albo, że cały świat nas lekceważy na czele z Putinem, że musi on Polakom wskazać , abyśmy ubóstwiali premiera a wstydzili się Kaczyńskiego.
A o tym ciągle mów partia rządząca i duża część dziennikarzy.
Ale może trzeba się zastanowić czy strona białoruska nieprzypadkowo zaostrzyła prześladowanie Polaków akurat teraz kiedy mamy miałki i nieskuteczny rząd podporządkowany poklepywaniu przez obcych i premiera który wszystkiego się boi a jedynym marzeniem jego jest mieć pełnię władzy właśnie jak prezydent Białorusi.