Nowa konstytucja na nowe czasy

Obecna polska konstytucja obowiązuje już od 12 lat. Czy to długo? Pewnie nie, bo ustawy zasadnicze w demokratycznych państwach pisze się na dziesięciolecia.

Ale – z drugiej strony – polska demokracja jest młoda. Obowiązujące prawo zmienia się nieustannie, bo też rzeczywistość w owej młodej demokracji zmienia się błyskawicznie. Do zmieniających się potrzeb trzeba dostosowywać fundamenty państwa. Państwa, które cały czas wymaga przebudowy.

Konstytucja z 1997 roku była tworzona w zupełnie innych okolicznościach. Dziś widać już wiele jej mankamentów, nic więc dziwnego, że o potrzebie jej zmiany mówią najważniejsze siły polityczne. Swoją propozycję mają niebawem przedstawić byli szefowie Trybunału Konstytucyjnego. Teraz okazało się, że także w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich od dwóch lat – bez rozgłosu – przygotowywano projekt ustawy zasadniczej. To inicjatywa tym bardziej cenna, że powstały trzy warianty projektu. Każdy z nich zakłada jednoznaczne wzmocnienie jednego z ośrodków władzy wykonawczej. Rzecznik nie chce przesądzać, które z rozwiązań prawnych należy wybrać – pozostawia to politykom.

To oni powinni podjąć decyzję, choć obecnie trudno uwierzyć, by główne partie były zdolne do porozumienia w tej sprawie. Ale warto poważną dyskusję o konstytucji choć rozpocząć – tak aby za kilka lat mogła wejść w życie nowa, przemyślana, dająca solidne podstawy do sprawnego funkcjonowania państwa ustawa zasadnicza.

Jakie powinny być najważniejsze rozstrzygnięcia nowej konstytucji? Zgadzam się z rzecznikiem praw obywatelskich: niezbędna jest silna władza wykonawcza – być może w rękach wybieranego w wyborach powszechnych prezydenta przy jednoczesnej mocnej kontroli parlamentu.

Ważne jest także to, jaka będzie obowiązywała ordynacja wyborcza. Powinna ona z jednej strony gwarantować stabilność rządów, ale z drugiej – nie może zamykać systemu politycznego. A temu mogą sprzyjać jednomandatowe okręgi wyborcze. Lub przynajmniej system zbliżony do tego rozwiązania.

O konkretnych rozwiązaniach prawnych można oczywiście dyskutować. Jednak aby w końcu dojść do jakichś uzgodnień, trzeba w końcu tę debatę rozpocząć.

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(48) Komentarzy do “Nowa konstytucja na nowe czasy”

    -
  1. Stanisław pisze:

    Prawica chce dopisać do preambuły europejskiej konstytucji zapisy o chrześcijańskich korzeniach Europy. Pójdzmy dalej naszą Konstytucję oprzyjmy na 100 procentowym korzeniu, 10 przykazaniach bez preambuły i komentarza jak ją czytać. Tak sobie myśle,że wszyscy znają przykazania co gwarantuje konstytucyjność postaw Polaków.

    Dobre 0

  2. Jan C. pisze:

    @ zetjot z
    03/06/2009 o 18:55 Panskie stwierdzenie: ,,Brak elity sprawia, że nie ma kto się tymi niespójnościami w naszym systemie władzy kompetentnie zająć,, , podsunelo mi mysl, zeby w jakis sposob, nawet ustawowy, wyznaczajac limity, czy ustalajac nagrody, zobowiazac polskich dyplomatow, przedstawicieli w instytucjach miedzynarodowych, w PE, handlowcow, artystow, sportowcow, tworcow sztuki, naukowcow, nawet studiujacych z granica, czy majacych praktyki, aby namawiali polska patriotyczna emigracje, zwlaszcza ,,szlachetnie urodzonych,, i posiadajacych niekwestionowany autorytet miedzynarodowy, by zechcieli powrocic do kraju, obiecujac im przywileje, na jakie tylko zasluguja, aby po powrocie zechcieli odtworzyc trzon polskich elit. Kiedy Polska odzyskala niepodleglosc w 1918, elity wracaly masowo. Tym razem Polska jest w nie mniejszej potrzebie. Nawet na jakis czas, aby odsiac ziarno od plew wsrod zajmujacych funkcje publiczne, we wladzach, administracji, w nauce, kulturze, szkolnictwie, sadach, w mediach, nawet armii i tajnych sluzbach. W tej chwili jest bardzo realne zagrozenie. ze jezeli autentyczne polskie elity nie zostana dopuszczone do realnego wplywu na ksztalt polskiej polityki, ta, sie juz nie wydzwignie z zapasci w ktora ja wpedzila II wojna , pol wieku komuny i ostatnie 20 lat ,,nierzadow,, , wrecz likwidujacych polskosc.

    Dobre 0

  3. marekmolenda pisze:

    Moim zdaniem należy ograniczyć liczbę posłów w Sejmie , obniżyć im diety i znieść immunitet oraz zlikwidować Senat, zlikwidować Radę Ministrów, powołać w to miejsce
    Sekretarzy Stanu przy Prezydencie i dać Prezydentowi silną władzę wykonawczą.Zmienić system wymiaru sprawiedliwości.

    Dobre 0

  4. Stanisław pisze:

    Wystarczy 10 przykazań dla inteligentnego Narodu. Tak sobie myślę.

    Dobre 0

  5. zetjot pisze:

    A może by tak wrócić do czasów poźnych Piastów i Jagiellonów i sprawdzić jakie ustawodawstwo wówczas obowiązywało i jakie były mechanizmy władzy , bo coś mi się widzi, że cfierpimy na slerozę cywilizacyjną , szczególnie w Polsce, zapominając o dorobku.
    Jeżeli zaś chodzi o porządek prawny obecny , należy określić go mianem idiotycznego.Powinna być , krótka, zwięzła , ogólna a jednocześnie precyzyjna konstytucja.I taka konstytucja powinna być podstawą do wydawania wyroków sądowych. Ten olbrzymi garb legislacyjny w postaci Sejmu , Senatu liczących kilkaset osób plus zaplecze, do tego trybunał konstytucyjny a ponadto ustawodawstwo krajowe i unijne. Jest to zupełnie zbędne.
    Przy odpowiednim kształceniu prawników wystarczyłaby taka konstytucja jaką opisałem plus mechanizmy kontroli realizacji prawa sprawowanej przez znacznie wyszczuplony sejm.
    Obecny system dowodzi swojej niesprawności poprzez dublowanie kompetencji. Ale należy też pamiętać o innych powodach złego funkcjonowania aparatu prawa wskutek braku dekomunizacji i lustracji. Swoją negatywną rolę rolę odgrywa też niezbyt pasujące do naszej specyfiki prawodawstwo unijne.
    Brak elity sprawia, że nie ma kto się tymi niespójnościami w naszym systemie władzy kompetentnie zająć.

    Dobre 0

  6. d-d pisze:

    Dziś chyba nie ma wątpliwości że obecna konstytucja to po prostu bubel prawny.
    Największą wadą jest to, że promuje konflikty decyzyjne i rozmywa odpowiedzialność, czyli w skrócie promuje chaos w rządzeniu.

    Podstawowa wada: – wielopartyjność rządzenia –
    wymuszona ordynacją wyborczą –
    tzn nie rządzi partia, która wygrała wybory i zgodnie ze swoim programem, tylko koalicja partii w opaciu o doraźną zbitkę ich programów, co prowadzi do wielu patologicznych sytuacji:

    - nieustannych rozgrywek w koalicji o wpływ na swoje i nie swoje decyzje, zamiast rządzenia i rozwiązywania problemów;
    - podejmowania niektórych decyzji zgodnie bardziej z interesem partii a nie kraju,
    - przerzucania się odpowiedzialnością za trudne decyzje oraz za błędy, w efekcie unikanie podejmowania bolesnych ale potrzebnych dla kraju decyzji oraz partyjna ochrona pozwanych kolegów kosztem sprawiedliwości.
    - nie realizowanie obietnic wyborczych w imię trwania koalicji i utrzymania władzy – to dlatego chyba zawsze społeczeństwo ma poczucie że rząd zawiódł ich postulaty.

    Druga ważna wada to upolityczniony wymiar sprawiedliwości, uzależniony od rozdań partyjnych, rolę III władzy pełni w sposób ułomny.

    Mi osobiście odpowiada jeden ośrodek władzy i tym samym odpowiedzialności,
    - przywódca wybierany przez społeczeństwo a nie przez mniej lub bardziej zależnych kolegów z partii,
    - z zapewnioną przez ordynację większością zwykłą do podejmowania decyzji.
    A czy ten ośrodek będzie się zwał prezydent, premier, czy jeszcze inaczej (może jakoś po polsku?) to to jest mało istotne.

    Dobre 0

  7. Stanisław pisze:

    Po co przepisywać wprowadzić idealną naszą Konstytucję 3 Maja. Tak sobie myślę,że to rarytas prawny ponad partyjny.

    Dobre 0

  8. PLK pisze:

    @Fritz

    Czy propozycje są dobre czy złe to i tak nie ma znaczenia, bo jak dostaną je w ręce spece partyjni jak Panowie Szmajdziński i Chlebowski a nawet Gosiewski to zrobią z tego i tak co chcą.
    PO, PSL i SLD będą na pewno dążyć do takiego systemu w którym obywatel ma jak najmniej wpływu na politykę, czyli do systemu parlamentarnego z wieloma partiami z premierem całkowicie uzależnionym od partii.
    Dla tego moim zdaniem tylko poprzez Referendum Konstytucyjne można uchwalić dobrą konstytucje. (wpis powyżej)
    A i tak organizacja takiego referendum będzie bardzo trudna bo w obecnej konstytucji nie jest przewidziany tryb takiego referendum i potrzebna jest zgoda Sejmu albo Prezydenta i Senatu!

    Dobre 0

  9. PLK pisze:

    @Jan C.

    Całkowici się zgadzam z krytyką partyjniactwa! I dla tego popieram system prezydencki (pytanie 1. odpowiedz a)), bo w tedy partie nie mają wpływu na rząd.
    Mimo wszystko o ile mi wiadomo we wszystkich krajach świata istnieją partie polityczne. Moim zdaniem ważne jest aby partie były wewnętrznie demokratyczne. To kiedyś wprowadziła PO ale z tego zrezygnowała przy najbliższej okazji bo Tusk i Schetyna nie mogli układać list wyborczych jak im pasowało.
    Powinno być tak:
    Prezes każdej partii powinien obowiązkowo być wybierany przez w s z y s t k i c h członków partii n.p. raz na dwa lata, a nie jak jest teraz na zjeździe kilkuset działaczy poprzez aklamacje z wynikiem poparcia w granicach 90% jak w PZPR. W końcu mamy internet i członkowie PiS czy PO mogli by głosować przez internet i nie musieli by wszyscy jechać na zjazd partii.
    A listy wyborcze, dopóki nie zostaną zlikwidowane, powinny zostać ustalane demokratycznie.

    Może Pan Rzecznik Praw Obywatelskich będzie łaskaw zaskarżyć do Trybunału Konstytucyjnego obecną praktykę wybierania władz partii przez przedstawicieli oraz skandaliczny sposób ustalania list wyborczych przez kilka osób z kierownictwa partii. Bo na pewno nawet w obecnej konstytucji jest zapis że partie polityczne muszą być demokratyczne.

    Dobre 0

  10. Katarynka pisze:

    A czemu nic nie piszecie radaktorze o podwyżcze VAT z 22% na 23% ????
    Że wyborcza o tym nie zdąży napisac to ja rozumiem przyczyny obiektywne, ale że wy to nie rozumiem, chyba że rzepie zależy na jaknajlepszym wyniku PO do pralamentu EU.

    Dobre 0

  11. victor pisze:

    …a mi obilo sie o uszy,ze bodajze cejrowskiego-obiol obowiazujacy ciagle paragraf z roku 1967

    ps.a ta nowa konstytucja panie igor- to na czyja miare bedzie szyta- jak pan uwazasz?…biora pod uwage ostatnia konstytucje obowiaujaca dzis w Polsce

    - ah!, zachodzi tu jeszcze jedno pytanie, mianowicie czy ta nowa konstytucja bedzie sprzeczna z prawami” okraglego stolu?…chociazby grubej kreski gwarantujacej zbirom nietykalnos i jednoczesnie przywileje…

    Dobre 0

  12. Jan C. pisze:

    PLK Pisze:

    03/06/2009 o 11:25 pyta:
    ,, Ile partii powin no być w Sejmie?
    a) Dwie duże partie…
    b) Kilka mniejszych…,, A gdzie mozliwosc c) BRAK PARTII ??? Przeciez system partyjny to uragowisko z demokracji. Wladze partyjne w zaden sposob nie zaleza od ogolu obywateli, ani w ich stanowieniu, ani w odwolywaniu. Nie ma zadnych, absolutnie zadnych przeslanek, ktore gwarantowalyby ich lojalnosc wobec obywatela jako suwerena wladzy, mechanizmow, ktore zapobiegalyby stawianiu interesu partyjnego wyzej jak interes Narodu !!! Uragowisko z demokracji, bo system partyjny rzadow to rzady na argumenty sily i to czesto NIEJAWNEJ, mozliwe, ze zdradzieckiej, a nie dyskusji na sile argumentow, na rzady rozumu i czlowieczenstwa, rzady dla dobrej przyszlosci ducha ludzkiego.

    Dobre 0

  13. Lech Wałęsa pisze:

    LW: „Lech Wałęsa ocenia, że po 1989 roku Polacy zapomnieli o wartościach i Bogu.” Ciekawe, jak skomentuje to prezes?

    Dobre 0

  14. Jan C. pisze:

    @ singing nightingale z

    02/06/2009 o 23:11 pisze:
    ,,Jak pisac nowa konstytucje?,,. I zaraz odpowiada sobie, ze wzorujac sie na innych. A przeciez Konstytucje 3 Maja pisano bez wzorowania sie na innych. A przeciez demokrcja w tych ,,wzorcowych ,, panstwach to juz tylko fasada, a reszta jest juz na wpol strawiona przez komunizm poprawny politycznie i oligarchie dazace do ustanowieni faktycznego feudalizmu, a razem daza do tego, by szczytem lansowanego przez nich ,,czlowieczenstwa,, bylo scisle przestrzeganie litery stanowionego przez nich ,,prawa,, , a wszelkie przejawy czlowieczenstwa byly tepione jak choroba z punktu widzenia manii i opetania wladza dla wladzy, upozorowanych na ideologie w sluzbie czlowieczenstwa, zamieniajacych polityke, jako ,,stanowienie pokoju,, , stanowienie optymalnych warunkow dla ludzkiego zycia, rozwoju ludzkiej kultury i stanowienia mocnych podwalin pod dobra przyszlosc, w polityke jako nieustanna ,,walke o wladze,, , w wojne wszystkich ze wszystkimi, nawet bez wizji docelowej, jak np. lansowana przez zdradzieckie media ,,aksamitna dyktatura,,. Konstytucje trzeba zmienic, ale nie odgornie. Na prawdziwe zmiany PO na pewno odpowie negatywnie, a i w samym PiS mozna zauwazyc nurt POstpartyjny, zachowawczy dla ,,jako takiej,, wladzy, obrony iluzorycznej pozycji, przy przegrywaniu tego co konstruktywne dla Panstwa, Narodu i spoleczenstwa obywatelskiego, dla przyszlosci demokracji.

    Dobre 0

  15. kaem pisze:

    Sauelios Pisze:
    03/06/2009 o 07:15

    „Przypomniałem znakomity projekt konstytucji Stanisława Michalkiewicza. Wkleiłem odnośnik do wpisu. A administrator go odrzucił.”

    Jeżeli tak jest faktycznie, to znaczy że Rzeczpospolita stosuje metody GieWu! A to jest skandal, który radykalnie zmienia moją opinię o Rzepie i o Panu Redaktorze Janke, niestety.

    Dobre 0

  16. Jan C. pisze:

    ,,Ważne jest także to, jaka będzie obowiązywała ordynacja wyborcza. Powinna ona z jednej strony gwarantować stabilność rządów, ale z drugiej – nie może zamykać systemu politycznego. A temu mogą sprzyjać jednomandatowe okręgi wyborcze. Lub przynajmniej system zbliżony do tego rozwiązania,,. Jasne, ze to jest fundament ustroju. W demokracji, zwlaszcza w polskich warunkach konieczne sa JOW. Mozliwa jest tez ich modyfikacja w postaci DOW (dwumandatowych okregow wyborczych, przy zasadzie, ze w kazdych wyborach powszechnych wymieniany jest tylko jeden polityk, ale za to partie polityczne maja prawny zakaz funkcjonowania miedzy ogloszonymi ustawowo kampaniami wyborczymi, co zapobiegnie partyjniactwu i niejawnym powiazaniom politykow. Zarowno w systemie JOW, jak i jego modyfikacji, w kazdym okregu wyborczym wyborcy na biezaco moga rozliczac swoich przedstawicieli i ich wymieniac, gdy nie spelniaja oczekiwan. Swoja wyrazna krytyke postawy pana RPO zawarlem we wpisach na rownoleglym blogu P.Gabryela http://blog.rp.pl/gabryel/2009/05/28/demokracja-zdala-mature-czas-na-model-20/#comment-9833

    Dobre 0

  17. fritz pisze:

    Propozycje konstytucji zareprezentowane przez pana Kochanowskiego w Rzepie sa zle. Po prostu sa zle.
    Bardzo dobrze, ze zostaly przedlozone jako podkladka pozwalajaca eliminowac najgorsze rozwiazania.

    http://www.rp.pl/artykul/2,314651_Jak_RPO_chce_zmienic_konstytucje.html

    Dobre 0

  18. dodam pisze:

    Garstka krzewicieli JOW dwadzieścia lat ciężko pracowała, aby mogły pojawić się w prasie pierwsze wzmianki o oczywistym, kluczowym znaczeniu tej ordynacji dla pomyślnego rozwoju kraju. Drugim, równie ważnym elementem ustroju konstytucyjnego jest włączenie do demokracji władzy wykonawczej, czyli system prezydencki z prezydentem wybieranym w powszechnych wyborach. To ten system zdecydował o sukcesie takich krajów jak Stany Zjednoczone, czy Wielka Brytania. Dobrze by było gdyby dziennikarze podchwycili ten temat już teraz nie czekając kolejne 20 lat na wyniki pracy u podstaw kolejnej garstki zapaleńców.

    Dobre 0

  19. pepe pisze:

    Od początku lat 1990 jest doskonały projekt konstytucji pod edycją St. Michalkiewicza. Ale watpie by miał szansę być „dyskutowanym”

    Dobre 0

  20. PLK pisze:

    Nie politycy a NARÓD powinien wybrać konstytucje!

    Wystarczy zorganizować referendum konstytucyjne wraz z wyborami prezydenckimi w przyszłym roku, jak to już wiele razy postulowałem. Pytania wystarczą dwa:

    1. Pytanie: Kto ma wybierać szefa rządu?
    a) Obywatele w wyborach bezpośrednich
    b) Posłowie na Sejm

    2. Pytanie: Ile partii powinno być w Sejmie?
    a) Dwie duże partie, które nie muszą tworzyć koalicji
    b) Kilka mniejszych partii, które muszą tworzyć koalicje

    Dobre 0

  21. wiktor1 pisze:

    Dodałbym, że Lech ( i Jarosław) Kaczyński ma być dożywotnim silnym prezydentem wybranym w wyborach powszechnych. No i niech ktoś spróbuje złamać konstytucję, to Igor Janke mu pokaże, gdzie pieprz rośnie.

    Dobre 0

  22. R.H. pisze:

    Checie sie pośmiać ? To włączcie TVN lub TV 3 !
    W sejmie najpierw występ Wałęsy a teraz przemawia „Siła Spokoju” i BEZRADNOŚCI !
    Nagrywam aby przekazać młodym w rodzinie – jak uszlachetnić typowy przekręt. !

    Dobre 0

  23. kalbarian pisze:

    Londyna na blog do trybuny zapraszam. Jakby sądy były niezawisłe nie trzeba by było naprawiac państwa.

    Dobre 0

  24. Tomasz pisze:

    Rozpoczęcie dyskusji na temat konstytucji to otwarcie puszki Pandory. To zadanie przerastające, na dziś, polityków, nie potrafiących być „ponad partyjnym interesem”. Pisanie konstytucji wymaga dojrzałego podejścia, rozwagi i rozsądku, tych z prawa i z lewa. Ktoś powie, że czas zawsze będzie nieodpowiedni, bo wybory śmakie i owakie. Odpowiedni czas, nadejdzie wtedy, kiedy nowe-młode elity polityków przestaną uciekać się do emocji, obaw i fobii Polaków, bo tylko takimi narzędziami tworzy sie dzisiaj polską rzeczywistość polityczną. Rozpoczęcie merytorycznej dyskusji o konstytucji na dzisiaj między bajki można włożyć.
    Pozdrawiam wszystkich komentujących
    Tomek

    Dobre 0

  25. Stanisław Remuszko Pisze: Twój komentarz trafił na biurko redaktora. 02/06/2009 o 20:46

    Człowiek pisze (w kwietniu 2009):

    …Z historycznym bagażem ostatnich wieków, zwłaszcza komuszych dziesięcioleci, w roku 1997 przyjęliśmy Konstytucję III Rzeczpospolitej. Od początku było oczywiste, iż nie jest to dokument ostateczny, że ewentualne poprawki, zmiany i uzupełnienia podyktuje z namysłem praktyka następnych lat. Stało się niestety inaczej. Polska demokracja utknęła, zaniechała samonaprawy, i dziś niektóre jej rozwiązania (brak rozwiązań) nie odpowiadają już potrzebom narodu i państwa oraz naprawdę bardzo nowych czasów. Smutnym dowodem jest mierzony przez socjologów spadek wiary w sens osobistych wysiłków na rzecz dobra wspólnego, niechęć angażowania się w sprawy publiczne.

    Klasa polityczna oraz środki masowego przekazu jak ognia unikają tematów zasadniczych. Nie toczy się debata o naszej przyszłości – tak, jakby ustrój Polski był dany przez Pana Boga, a wszystkie szczegóły zostały raz na zawsze ustalone przy Okrągłym Stole. Próby zainicjowania fundamentalnej rozmowy o fundamentalnych państwowych sprawach spełzają na niczym (wiem, bo sam próbowałem ciągnąć za rękaw rozmaite prominentne postacie i zachęcać prestiżowe środowiska). Być może decydenci mają swój ważny interes w utrzymaniu status quo.

    Przykładów “z życia wziętych” mógłbym podać kilkanaście, ale ze względu na czytelnicze lenistwo P.T. Odbiorców podam tylko cztery:

    • Wszystkie czołowe państwa świata zaprowadziły u siebie przejrzystą większościową ordynację wyborczą. Daje ona ustrój polityczny bliższy społeczeństwu, całkiem inny niż ordynacja proporcjonalna. W Polsce, pod rządami PiS i pod rządami PO, mimo wielu przedwyborczych obietnic nikt nie kiwnął palcem w tym kierunku; w rezultacie posłów nadal wybierają de facto nie obywatele, lecz partyjni bonzowie.

    • Na naszych oczach następuje kres monteskiuszowskiego trójpodziału władzy. Parlament, administracja oraz sądy coraz częściej i w coraz większym stopniu są zastępowane przez media – ale “ludzie mediów” nie pochodzą z demokratycznej elekcji, a za swą działalność nie ponoszą praktycznie żadnej odpowiedzialności. Medialną wolnoamerykankę mogłoby ukrócić nowe prawo prasowe, i jego projekt (wzorowany na Europie) od dawna istnieje, lecz nie ma go kto uchwalić, gdyż politycy, w trosce o parlamentarne zbawienie, boją się mediów jak diabeł święconej wody.

    • W Polsce społeczno-gospodarczej nic nie zmieni się dopóty, dopóki nie zostanie uchwalone prawo, na mocy którego absolutnie wszystkie finansowe szczegóły kontraktów między instytucjami publicznymi a prywatnymi będą jawne i dostępne dla każdego obywatela. Ta największa realna świętość panującego systemu, czyli tzw. tajemnica handlowa w stosunkach publiczno-prywatnych, jest główną przyczyną polskiej korupcji, którą za klęskę uważa, wg najnowszego sondażu CBOS, 90% obywateli.

    • Wedle prawa, tradycji oraz zdrowego rozsądku, suwerenem w państwie jest Naród. Dlatego o przyjęciu obecnej ustawy zasadniczej, potem zaś o przystąpieniu Polski do Unii ostatecznie decydował nie parlament, rząd i prezydent, lecz – w referendach – sami obywatele. Jednak gdy tylko funkcjonariusze państwa poczuli się pewniej, wyraziście wskazali Narodowi jego miejsce w szeregu. W efekcie to nie my, Polacy, mamy przyjąć (lub odrzucić) naszą nową europejską konstytucję, lecz uczynią to – oczywiście dla naszego dobra – nasi ukochani przywódcy. Wobec rzeczowych głosów domagających się referendum w tak kardynalnej sprawie (by wspomnieć tylko dramatyczny tekst Rzecznika Praw Obywatelskich w “Rzeczpospolitej”), posłowie, senatorowie i dziennikarze zastosowali najstarszą i najskuteczniejszą propagandową broń świata: całkowite milczenie…

    Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem
    : – )
    Stanisław Remuszko

    Dobre 0

  26. R.H. pisze:

    To że nasza konstytucja nie spełnia standardów nowoczesnego państwa jest oczywiste. Potwierdzeniem tego jest ilość zapytań do Trybunału o jej wykładnię i interpretacje.
    Natomiast fakt ,że interesujące projekty powstały u Rzecznika spowoduje reakcję tzw „polityków” , która można z góry przewidzieć. Będzie to atak nie dotyczący konkretnych zapisów, ale
    niszczenie ostatniego w tym kraju niezależnego urzędu będącego solą w oku waaaadzy !
    Przykładowo – nie pozwolą na zapis wprowadzenia do konstytucji prokuratury ( aktualnie niekonstytucyjna) bowiem to powoduje brak możliwości ręcznego nią sterowania , co w relacjach
    mediów i sejmowych „Komisjach”co obserwujemy codziennie !!
    Myślę ,że nawet ogłoszenie tych projektów napotka na kolosalne trudności !

    Dobre 0

  27. PF pisze:

    Może ktoś z projektujących nową konstytucję wpadnie na pomysł zapisu do tego aktu zakazu deficytu budżetowego??

    Dobre 0

  28. indris pisze:

    Konstytucja poeinna WRESZCIE zagwarantować demokrację, czyli rzeczywisty wpływ ludu na władzę. W tym celu należy wprowadzić mechanizm referendalny na wzór szwajcarski.

    - O rozpisaniu referendum powinna decydować TYLKO odpowiednia ilość podpisów żądających go obywateli

    - Referendum jest wiążące niezależnie od frekwencji.

    - Każda ustawa może być obalona w referendum.

    Takie zasady są od lat w Szwajcarii i ten kraj ma się całkiem nieźle. Chociaż małp kto wie, jak się nazywa jego prezydent i premier.

    Dobre 0

  29. kmicic pisze:

    …i tę nową konstytucję miałoby stworzyć to obecnie rządzące lewactwo wspierane przez często powiązany niechlubnie z przeszłością wymiar „sprawiedliwości” !!!??? Daruj pan sobie takie propozycje.

    Dobre 0

  30. Marek Kucmerka pisze:

    Czytanie tekstów tego rodzaju coraz bardziej umacnia mnie w przekonaniu, że dziennikarze to szkodliwa grupa społeczna, która najbardziej przyczyniłaby się do rozwoju kraju, gdyby po prostu zamilkła. Dziennika to człowiek, który pozuje na wiedzącego, gdyż posiada promil wiedzy z każdej dziedziny życia; daleko stąd jednak do ideału człowieka renesanu, więc raz jeszcze postuluję, by nie pisać o rzeczach, o których nie ma się pojęcia, czyli najlepiej zamilknąć. W szczególności dziennikarze nie powinni wypowiadać się na temat systemu prawnego, którego nie znają i którego zasad nie rozumieją, gdyż w ten sposób – fałszując rzeczywisty obraz – wyrządzają krzywdę całemu społeczeństwu. Do tego oczywiście dochodzi ogólna ignorancja, czyli głupota, o czym niżej:

    1. dość wypowiedzi o młodej polskiej demokracji, które to hasło ma uzasadniać wszelkie najdziwaczniejsze eksperymenta ustrojowe, w szczególności sięganie po „sprawdzone” wzorce zachodnioeuropejskie. Przypominam, że w Polsce mamy demokrację od XV-XVI w., czyli znacznie wcześniej niż w większości krajów Europy, o Ameryce nie wspominając.

    2. kolejny mit to przekonanie, że zmieniająca się rzeczywistość musi ex definitione pociągać za sobą zmiany w prawie. Otóż proszę sobie zapamietać, że prawo jest tylko narzędziem, środkiem, i jeżeli jest dobre (czyli sprawiedliwe) nie powinno być zmieniane. Jasne jest bowiem, że za niedorzeczną uznano by sytuację, gdyby z powodu np. gwałtownego wzrostu zabójstw postanowiono usunąć to przestępstwo z kodeksu karnego ze względu na jego powszechność. I proszę odróżniać obowiązywanie prawa od jego przestrzegania (dośc wyraźnie różnicę tę widać w innym systemie norm, tzn. w tzw. prawie boskim, choćby na przykładzie X Przykazań).

    3. Konstytucja z 1997 r. nie zawiera, wbrew dość powszechnej opinii, przepisów konfliktogennych w ramach władzy wykonawczej. Przepisy te są jasne i nie wymagają zmiany. Problem polega jedynie na ich stosowaniu, ale tego nie zmienią autorzy żadnej z nowych konstytucji. Jeśli nie ma woli przestrzegania przepisu, zwłaszcza przez najwyższy organ państwowy, wówczas w zasadzie niewiele można zrobić.

    4. Konstytucja z 1997 r. oczywiście wymaga zmian o znaczeniu fundamentalnym, ale akurat te, które wskazał Autor do najistotniejszych nie należą. Po pierwsze, władza wykonawcza już jest niezwykle silna i nie ma potrzeby, by była silniejsza. Pamiętajmy, że władza jest tym silniejsza, im więcej wolności odbierze obywatelom. Po drugie, zmiana ordynacji jest potrzebna, ale nie zakresie sposobu wyboru, lecz w zakresie dostępu do bycia wybieranym. Innmi słowy chodzi o to, by kanydatów mógł zgłosic każdy, a nie tylko partia polityczna – wówczas będziemy mieć prawdziwą demokrację.

    5. NIE DA SIĘ WSZYSTKIEGO UREGULOWAĆ W PRAWIE!!! Mało tego, nie jest to potrzebne!

    Dobre 0

  31. narodowiec . Pisze: pisze:

    Na teraz i od zaraz;; System Prezydencki !!!!. Londyńczyk @@@ ;; Swojeg Świńskiego ryja !! nie wycieraj sobie ?? Osobą Prezydenta Państwa Polskiego !!!. Wypad na gajówke,, przepić Srebrniki @@.

    Dobre 0

  32. Sauelios pisze:

    Przypomniałem znakomity projekt konstytucji Stanisława Michalkiewicza. Wkleiłem odnośnik do wpisu. A administrator go odrzucił.

    Nieładnie, cenzorzy, nieładnie.

    Dobre 0

  33. Stanisław pisze:

    Anglicy nie mają konstytucji za to mają królową,która każe premierowi zaliczać unijne egzekutywy. Czy Anglików nie stać na drugie krzesło. Prawica polska za monarchią bo zwiera szeregi z konserwatystami Albionu na zasadzie wróg Unii jest naszym przyjacielem. To dlaczego nie doceniają polskiego udziału w II WS i obronie ich wysp ? Tak sobie myślę,że chyba jesteśmy dla nich narodem drugiej kategorii a nawet z dolnej półki według skali PIS.

    Dobre 0

  34. Lukaszz pisze:

    zgdzam sie Polska potrzebuje zmiany. Biorąc pod uwagę naszą kłutliwość i inne aspekty chyba jednak wolał bym mocnego prezydenta. Niemineij jedank mógł bym też poprzeć mocnego premiera i system kanclerski. Rosja z umiłowaniem wyłapuje wszystkie nasze kłutnie i przyrównuj nas do ukrainców … przy czym pokazuje to jako potowerdzenie paru analiz Dostojewskiego na temt Rosji w regionie.

    Dlatego więc potrzeba nam efektywnej władzy wykonawczej jak nigdy dotąd.

    Dobre 0

  35. andrzej londyn pisze:

    cd
    na dodatek ten ktos piastuje najwyzszy urzad w polsce

    Dobre 0

  36. marekmolenda pisze:

    W Polsce powinien obowiązywać system prezydencki, system parlamentarno-gabinetowy nie sprawdza się w naszych warunkach.

    Dobre 0

  37. andrzej londyn pisze:

    gdyby wpisac do konstytucji –ze ostateczna wyrocznia w rzeczpospolitej sa bracia kaczynscy to byc moze pis by ja przyjal-w innym wypadku szkoda trudu- no bo jak mozna napisac konstytucje skoro znajdzie sie taki kogos kto nie wykonuje prawomocnych wyrokow niezawislych sadow i jest z tego dumny.

    Dobre 0

  38. Jot pisze:

    Problemem jest praktyka, nie teoria.

    Kraje zachodnie sa sprawnie zarzadzane, mimo bardzo roznych systemow.

    Dobre 0

  39. kalbarian pisze:

    Panie Igorze! Abstrahuje pan od ukladu odniesienia…
    Lub dosadniej: pisze Pan od czapy.
    Czy Pan nie widzi co sie wokół dzieje? Czy Pan nie czuje tego snującego się smrodu jurgieltu? Pan z TEGO sejmu chce robić konstytuantę?
    Już prędzej prostytuantę…
    Czas, kiedy można było mysleć o Konstytucji na miarę tej z 1791 przegapiliśmy.
    Obawiam sie, iż pozostaje nam już tylko Wieszanie a la 1794. Niewiele to już pomoże ale miejmy nadzieję, że tym razem uwiniemy się ze wszystkimi. Zanim nadejdzie Suworow.

    Dobre 0

  40. Debaty nie trzeba znów rozpoczynać, bo ona się toczy. I nie ogranicza się do rodzaju okręgów wyborczych czy kompetencji prezydenta. To są narzędzia. Mogą być takie lub inne. Ważne, by dążyć do jakiegoś celu. A tego nie da się opisać w krótkim artykule. Zainteresowanym polecam rozprawę o ustroju pt. EUROPOLITEJA, do której odsyłam linkiem w nazwisku.

    Dobre 0

  41. singing nightingale pisze:

    Jak pisac nowa konstytucje?

    1. Wybrac 10 najbardziej preznych panstw.

    2. Przetlumaczyc ich konstytucje na jezyk polski.

    3. Jesli wszystkie te kraje pisza w swojej konstytucji „X”, to nie wpisywac do polskiej konstytucji „nie X” (Przykladowo, zaden prezny kraj nie napisal nic w swojej konstytucji o swoim banku centralnym, Polska wpisala 10 zdan o swoim banku centralnym do swojej konstytucji. Zaplacilismy za ten wyczyn kilkoma latami recesji. A mozna bylo tego uniknac, wystarczylo popatrzec co robia inne kraje). Polska powinna wpisac „X”.

    4. Jesli wpisy w konstytucjach tych 10 panstw sa rozne w jakims temacie, wtedy dyskutowac ktory wpis bydzie najlepszy dla Polski.

    Piszacy konstytucje powinni przysiac, ze nie czuja sie madrzejsi od USA, Japonii, Niemiec, etc. razem wzietych. Bi ci co pisali konstytucje z 1997 roku czuli sie madrzejsi.

    Dobre 0

  42. jerzy pisze:

    Moim zdaniem zmiana konstytucji jest konieczna chociazby z tego powodu co widzimy dzisiaj, tych ciaglych przepychanem typu ja tu rzadze a nie ty, slabosci sejmu , ciaglych vet prezydenckich tylko dlatego ze usyawy pochodza z przeciwnego obozu politycznego, wiec albo albo silny prezydent ale rzeczywiscie bezpartyjny i bez zdecydowanych sympatii dla jednej partii ( co jest raczej niemozliwe z tego co wiemy z obecnego ukladu) lub silny rzad z premierem na czele posiadajacy wszystkie atrybuty wladzy, skladajacy sie z naprawse fachowcow , a nie partyjnych idoli, a prezydent posiadajacy tylko funkcje reprezentacyjne np., na wzor krolowej brytyjskiej, co do wyborow to powinny byc one jednomandatowe. Przywoluje Pan model USA z przytykiem manii Obamy, ale chociaz jest on czlonkiem partii demokratow to jednak w swoim ministerialnym gabinecie posiada juz kilku republikanow i to na najbardziej znaczacych pozycjach,( zreszta tylko jednych ministrow nie tak jak jak w Polsce , gdzie mamy ministrow rzadowych i dublujacych prezydenckich „po kiego licha?”), co jak dotychczas w Polsce jest niemozliwe z nie bardzo wiadomych powodow, ciagle t.zw. partyjny nepotyzm przewaza,zamiast dobrze rozumiany interes narodu, i fachowosc ludzka, i tyle.
    Z powazaniem

    Dobre 0

  43. ciekawy pisze:

    Czy po akcesji potrzebna nam w ogóle bedzie jakas konstytucja?
    Może po to, żeby scedować to czego obecna jeszcze nie scedowała?
    Przecież w superpaństwie będziemy mieć superkonstytucję. To będzie nowa ” Nasza Konstytucja”.

    Dobre 0

  44. Henryk D. pisze:

    Dobry komentarz.

    Dobre 0

  45. MaJa pisze:

    A po co? Kto tu lobbuje?
    Przecież spece od konstytucji wszystko udowodnią, co udowodnili niejednokrotnie.
    Po drugie. Brytyjczycy nie mają konstytucji.
    Po trzecie. Wystarczy wzmocnić sądy i trybunały. Czyli kto ma to zrobić? Odpowiadam tak jak życie podpowiada. One same.
    Czyli? My Naród…
    I to byłoby na tyle

    Dobre 0

  46. Stanisław pisze:

    A dlaczego świecka Konstytucja ma zastąpić Katolikom 10 przykazań. To obraża uczucia religijne 99 procent narodu. Dlaczego mniej wymagać niż przyjęto na chrzcie. Tak sobie myślę,że Naród ma rację. Wymagać od każdego według jego możliwości i przyjętych obowiązków.

    Dobre 0

  47. simisiki pisze:

    Panie Igorze, od dłuższego już czasu ignoruje Pan apele o napisanie swoistego post scriptum na temat prezydenta Łodzi, którym tak bardzo się Pan zachwycał w toku (sic!) kampanii wyborczej. Może teraz jest nadarzająca okazja w świetle dziwacznych jego zachowań oraz rosnącego zadłużenia miasta.
    Laurki i hagiografie można poprawić na bardziej rzetelne i oddające ducha miasta.
    Pozdrawiam

    Dobre 0

  48. prawy pisze:

    Ile można mówić o tych zmianach konstytucji, jeśli w obecnej sytuacji nikt wiele nie zmieni? Ale niech będzie…
    Jak prezydent-szef rządu z powszechnych wyborów, to faktycznie potrzebny silny parlament – byłoby dobrze uniknąć wyboru na najważniejsze stanowisko między kandydatem fajnym a fajniejszym (tj. uniknąć festiwali uwielbienia jak np. Obamy, różnych manii etc.) i umożliwić jako taką kontrolę fajnego prezydenta.
    Od jednomandatowych OW może lepsze rozwiązania do nich zbliżone.

    Dobre 0