Rostowski, Kaczyński i ich kredyty

Jarosław Kaczyński – przy całej swojej przenikliwości – ma dziwny dar zniechęcania do siebie dużych grup wyborców. Niedawno zupełnie za darmo naraził się ogromnej grupie posiadaczy kredytów hipotecznych.

W ostry sposób zaatakował ministra finansów Jacka Rostowskiego za to, że – jak się okazało – ma kredyty hipoteczne w brytyjskich bankach. Ponieważ w swoim oświadczeniu majątkowym Rostowski nie podał nazw banków, w których się zadłużył, szef PiS uznał, że to jest zatajenie i wezwał, by sprawą zajęło się CBA.

Szefa PiS zadziwiła wysokość zadłużenia ministra – ok. 180 tys. funtów brytyjskich czyli ok. 885 tys. złotych. Zapytał publicznie: „z czego pan minister spłaca ten wysoki kredyt?”. Bo przecież i raty, i odsetki muszą być wysokie.

W kraju, w którym miliony ludzi mają kredyty hipoteczne, za które kupili mieszkania czy domy, takie pytanie może wzbudzić tylko pusty śmiech. Prawie 900 tysięcy to oczywiście kredyt wysoki, ale nie nieosiągalny dla dobrze zarabiającego obywatela, o czym wiedzą tysiące tych, którzy starają się, by ich rodzina żyła na swoim.

I tak będąc w opozycji do słabego merytorycznie rządu, politycy PiS tracą kolejną szansę na wykazanie, że są bardziej kompetentni od Platformy. Po wydaniu kilku milionów złotych na kampanię wizerunkową, Jarosław Kaczyński pokazał w praktyce, jak potrafi być oderwany od rzeczywistości.

Do tego szefa PiS prześladuje prawdziwy pech. Bo oto okazało się, że niemal tak duży kredyt jak Jacek Vincent Rostowski ma inny bardzo wysoki urzędnik państwowy. Prezydent Lech Kaczyński ujawnił, że – wraz z członkami swojej rodziny – wziął kredyt w wysokości 330 tysięcy franków szwajcarskich. W przeliczeniu na złote to ok. 874 tys. złotych, czyli niemal tyle samo kredyt ministra finansów.

Nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie zarzucał prezydentowi, że się zapożyczył. Raczej świadczy to o tym, że żyje tak jak duża część Polaków. I tak jak większość zadłużonych rodaków uwierzył kiedyś we franki, choć sam apelował o branie kredytów w złotówkach.

Tylko co na to szef Prawa i Sprawiedliwości? Czy nadal ma wątpliwości, że tak wysoki kredyt ma z czego spłacać wysoki urzędnik państwowy?

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(49) Komentarzy do “Rostowski, Kaczyński i ich kredyty”

    -
  1. robot pisze:

    Ale pan Jarek jest o wiele ciekawszym przypadkiem finansowym! Od 1990 r nieustannie pobiera pensję w randze ministra, posła czy premiera, dom ma po ojcu, rodziny na utrzymaniu brak. Powinien być milionerem a w oświadczeniu milionów brak. Do roboty kreciki spiskowe….

    Dobre 0

  2. Tomek29 pisze:

    Koja Pisze:
    Z Tomka29,jak zwykle zresztą.wychodzi rozgarnięty inaczej.
    ……………………………..
    Upppsss, zabrakło argumentów więc trzeba sie poprzezywać. IPN nie może ze mnie zrobić SB-eka (wiek!) to przynajmniej Koja robi ze mnie rozgarniętego inaczej.

    Leko Pisze:
    A tak a propos, bez urazy, ale skąd jesteś taki pewien, że do piędziesiątki spłacisz kredyt?
    ……………………………………
    Pewności to ja nawet nie mam czy dożyje… ale trzeba coś sensownego robić.

    Dobre 0

  3. Stanisław pisze:

    Strzeżonego Pan Bóg strzeże. Zamiast przewalutowania i premii dla lichwiarzy trzeba było rzucić ofiarę na tacę Proboszcza za pomyślność w biznesie. A tak łatwo przyszlo łatwo poszło! Bez święconego, biznesu nie ma bo to polisa do wieczności. Takie proste chodzący na skróty.Trzeba myśleć a nie spekulować ! W mordę jeża jak mówia w telewizji publicznej odbitej przez hajlujęcych po naszemu z rosyjskim akcentem i w białoruskim garniturze fason lepper . Telewizja odbita dla Słowian !

    Dobre 0

  4. greg pisze:

    Panie Igorze!
    Niech Pan przestanie z siebie robić błazna!

    Dobre 0

  5. Koja pisze:

    Z Tomka29,jak zwykle zresztą.wychodzi rozgarnięty inaczej.

    Dobre 0

  6. erius4 pisze:

    Do Leko, gratuluję motta życiowego: wątpię więc jestem ( sic!).

    Dobre 0

  7. Stanisław pisze:

    Gdzie patriotyzm na poziomie premiera Pawlaka. Pełny premier pod publiczkę jezdzil Polonezem. Z dużej litery aby nie obrazić wódkę Polonez. Nasza,kargulowo-pawlakowa . Bez komentarza. Brać srebrniki w obcych bankach i w obcej walucie. Przypadek czy ręka prowokatora. Apage satanas ! Gdzie był etatowy egzorcystana ?

    Dobre 0

  8. janek pisze:

    Panie redaktorze czy Pan nie widzi dzisiaj ważniejszego tematu?!
    Mam wrażenie,że Pan nie zauważa lub nie chce widzieć tego co wyczynia rząd i PO w ostanich dniach!!!Bo wy dzinnikarze musicie
    dowalić Kaczorom.dzień bez dowalenia Kaczyńskim dniem straconym!

    Dobre 0

  9. leon pisze:

    To jest lament tych wszystkich, którzy uwierzyli Słońcu Peru w II-gą Irlandię, podwyszki dla wszystkich i powszechny dobrobyt, politykę miłosci(95% w więzieniach) i wzieli kredyty w frankach. Teraz lamentują w mediach, a przecież naiwnie dali się nabrać dziecinnej propagandzie Tuska. Kredyt w obcej walucie to podobnie jak gra na giełdzie, raz się wygrywa raz przegrywa. Dziwne, że podobno ci najmądrzejsi dali się nabrać.

    Dobre 0

  10. Leko pisze:

    @ Tomek29

    owszem, dałeś powód. Uniosłeś się żdziebełko. Kaczyński Twoich groszy nie bedzie sprawdzał.
    A tak a propos, bez urazy, ale skąd jesteś taki pewien, że do piędziesiątki spłacisz kredyt?

    Dobre 0

  11. Tomek29 pisze:

    zx81 Pisze:
    @ Tomek29
    Mylisz się uważając, że nie ma znaczenia skąd bierzesz pieniądze na spłatę kredytu. Mam nadzieję, że pochodzą z legalnych źródeł.
    ……………………………………………………………………..
    Dokładnie z mojej pensji… Jakiś powód dalem żeby mie podejrzewać?

    Dobre 0

  12. marianna pisze:

    Co ma kredyt/ ? / Lecha Kaczynskiego do pytan zadanych ministrowi Rostowskiemu. Prezydent jest zyrantem kredytu swojej corki.. Minister Rostowski zas zatail w jakich bankach komercyjnych za granica zaciagnal kredyt. JWR jest ministrem finansow RP , ma za soba staz w finansowych instytucjach rosyjskich/doradca rzadu 1992-95/, na uczelniach sponsorowanych przez miedzynarodowy kapital spekulacyjny / Soros ,Wegry/ i i w polskim systemie finansowym w okresach najwiekszych prywatyzacji. Jest wiec o co pytac.

    Dobre 0

  13. Leko pisze:

    Panie redaktorze,

    Pański komentarz rozweselił blogowicza o nick’u „smutny” oraz poruszył kilku „cwaniaczków z miodem w uszach”, którzy nie chcą by ktokolwiek im w kabzę zaglądał.
    Nie sądzę by J.Kaczyński (nawet zakładając, że nie zna warunków na jakich przyznawane są kredyty hipoteczne za granicą) nie skonsultował się z nikim przed krytyką min. Rostowskiego.
    Po to, również, mamy opozycję, by „patrzyła na ręce” rządzącym i wynosiła wszelkie nieprawidłowości czy nawet podejrzenia o nieprawidłowości na tzw. światło dzienne czyli publiczne forum (media, parlament).
    W Polsce nie zmieni się nic, jeśli najpierw elita a za nią naród nie zrozumieją, że oszustwo nie popłaca – to oszukiwanie samego siebie i ruina dla kraju.
    J. Kaczyński jest raczej ideowcem niż piarowcem i sądzę, że z czasem większość niechętnych mu obecnie wyborców zwróci się ku niemu i PISowi, bo narazie tylko ta partia (abstrahuję tu od walki politycznej) podjęła konkretne działania mające na celu „wyciągnięcie” z postsowieckiego bagna narodu, jego elit i struktur państwowych. A to jest praca na następne dwadzieścia lat.

    Dobre 0

  14. cogito pisze:

    Kredyt Kaczyńskiego jest wzięty zapewne na mieszkanie dla córki i zięcia. I aby tę rodzine było stać na jego spłatę , do długu musieli przystapic rodzice i zdolność kredytowa w tym przypadku jest liczona z trzech źródeł. Prezydenta zatem stać na spłate do spółki z córką, zięciem i rodzicami zięcia. A co publikował bakalarz Rostowski takiego, żeby go bylo stać na spłatę długów, bo po zapłaceniu miesięcznie równowartosci jak sądze ok 4000 PLN to z pensji ministra juz tylko do McDonalda.

    Dobre 0

  15. Wiktor pisze:

    „Jarosław Kaczyński – przy całej swojej przenikliwości”

    Oj dziekuje, potrzebowalem dzisiaj odrobine usmiechu :-)

    Pozdrawiam

    Dobre 0

  16. andrzej2000 pisze:

    Panie Redaktorze,

    Po pierwsze: Lech Kaczyński z rodziną, to nie to samo co min. Rostkowski w pojedynkę.

    Po drugie: min. Rostkowski ma już swój wiek, więc kredyt będzie spłacać z emerytury? L.K. z córką i zięciem ma dłuższy czas na spłacenie kredytu.

    Dobre 0

  17. RYSA pisze:

    @leszek ostrowski

    Żadnemu z nich i to 50 tys zł!? i nie ma to nic wspólnego z moimi sympatiami. Dobry zwyczaj nie pożyczaj, chyba że chcesz stracić przyjaciela.

    Nie powinniśmy się zbytnio podniecać panem ministrem i jego długami. Za te pieniądze kupił prawdopodobnie na kredyt 3 domy, każdy wart około 350 tys funtów i dochody z wynajmu tych domów w części spłacają raty kredytu, pod warunkiem, że są wynajmowane. Jeśli tak jest to pan minister troszczy się o swoja emeryturę i nie liczy tylko na państwową.

    To pan Janke włożył kij w mrowisko, bo odniósł jego sytuację do sytuacji kredytobiorców w Polsce przy okazji „dokopując” J. i L. Kaczyńskim zresztą bezsensownie. Ważniejsza jest informacja o brakach w deklaracji majątkowej ministra a nie jego długi, podobnie jak z niedomówieniami innego ministra – Czumy związane z jego długami. Wygląda jakby obaj mieli coś do ukrycia.

    A tak nawiasem mówiąc to widać, że wszyscy nasi politycy są ‘na dorobku”i są zadłużeni. To chyba nie jest dobrze.

    Dobre 0

  18. KS pisze:

    Niejaki Jarosław Kaczyński w tej swojej zacietrzewionej zaciekłości aby dowalić rządowi wali na ślepo nie bacząć,że odpryski lecą na jego brata. Ale cóż. J.Kaczyński zwalcza swoich przeciwników najpierw czynem a potem…umysłem.

    Dobre 0

  19. Gregor pisze:

    Panie redaktorze przy Pańskiej bystrości wystarczy choć odrobina uczciwości, a wtedy Pańskie pisanie będzie miało sens .

    Dobre 0

  20. Wojtek pisze:

    Na odsetki kredytu 900 tysięcznego potrzeba rocznie zdrowo ponad 100 tys. Ministerialnej pensji nie starczy.

    Dobre 0

  21. u515 (Aus dem Atlantik) pisze:

    @W kraju, w którym miliony ludzi mają kredyty hipoteczne
    @… może wzbudzić tylko pusty śmiech.

    rata od takiej kwoty to > 7 tys PLN, z tymi milionami
    i śmiechem toś pan lekko przesadził…
    reszta wywodu też rozmija się z faktami w wielu miejscach

    no i temat trochę zleżały — nie było weny i poszło coś
    z szuflady?

    Dobre 0

  22. leszek ostrowski pisze:

    Prosze Szanownych Komentatorow o odpowiedz na nastepujace pytanie : Komu pozyczylbys „na slowo” 50 000 zl. 1. Lechowi i Jaroslawowi Kaczynskim 2. Donaldowi Tuskowi Ponad to sadze ,ze prezydentura Donalda Tuska byla by zagrozeniem dla demokracji !

    Dobre 0

  23. Klątwiusz pisze:

    @redaktor:
    „Jarosław Kaczyński – przy całej swojej przenikliwości – ma dziwny dar zniechęcania do siebie dużych grup wyborców. ..W ostry sposób zaatakował ministra finansów Jacka Rostowskiego”
    …a tymczasem poseł Cymański…

    „Jarosław Kaczyński – przy całej swojej przenikliwości – ma dziwny dar zniechęcania do siebie dużych grup wyborców. Zaatakował posła Dorna, ze nie płaci alimentów…a tymczasem poseł Gosiewski…

    „Jarosław Kaczyński – przy całej swojej przenikliwości – ma dziwny dar zniechęcania do siebie dużych grup wyborców…
    Zaatakował w sposób jednoznaczny grupy gejów, prowadzące się niezgodnie z chrześcijańską doktryną i w niezgodzie z wiarą…a sam tymczasem, zupełnie sam…

    Dobre 0

  24. fritz pisze:

    Ile zarabia Rostowski jako minister?
    900000 tysiecy: to oprcentowanie okolo 30’000 na rok, a wiec okolo 2’500 miesiecznie. Do tego splata kapitalu: drugie tyle. W sumie okolo 5000.
    Mieszkanie w Wawie.. okolo 2’500.
    W sumie okol 7’500.

    A jeszcze sniadania nie zjedl nie mowiac o kolacji.

    Tzn. sie Rostowski, zyjac samemu (o ile samemu zyje) ma stale koszta okolo 12’000 zl.
    Jezeli ma jeszcze rodzine.. wychodzi mu okolo 20’000.
    Czy tyle zarabia minister?
    Przeciez w takiej sytuacji na styk kazdy grosz sie liczy, nieprawdaz?

    Dobre 0

  25. Sceptyk pisze:

    Nie pierwszy raz komentuję wypociny red. Janke i po raz kolejny muszę stywierdzić, że ten człowiek poraża czytelników swoją niekompetencją. Zabiera głos w dowolnej sprawie i wszystko ma tę samą jakość – denną.
    Ja nie rozumiem, prawdopodobnie nie dane mi jest, jak ktoś taki może być komentatorem czy felietonistą „Rz”. Poziom jego dywagacji jest na poziomie gimnazjalisty (choć uważam, że nie jeden gimnazjalista prezentuje wyższy poziom). Jeżeli ktoś jest oderwany od rzeczywistości to tylko red. Janke a nie bohaterowie jego wypocin.

    Dobre 0

  26. konrad pisze:

    Trzeba spytać mamy Kaczyńskiej skąd Leszek ma na te raty. Może mama Jarkowi nie powiedziała, żeby sam nie wziął kredytu. Wystarczy, że jeden w domu ma kredyt. A poza tym, to po co Jarkowi tyle pieniędzy – u mamusi ma wszystko czego mu potrzeba;)

    Dobre 0

  27. Grzegorz pisze:

    @Jan Kowalski
    „…czyli 100 000 do splacenia rocznie,
    czyli 10 000 miesiecznie…”

    Male sprostowanie: wychodzi 8,333 PLN miesiecznie.

    Dobre 0

  28. ABK pisze:

    Ani kredyt nie jest grzechem, ani posiadanie pieniedzy nie jest grzechem.
    Wazne, zeby pochodzily z wiarygodnych zrodel, a nie od kroliczka wyczarowanego przez cyrkowca. Jesli kredyt Rostowskiego nie jest lapowka to wszystko jest w porzadku i nikomu nic do tego. J. Kaczynski goni kroliczka ale nie moze go zmusic go do mowienia. Wiec powinien dla dobra swojej partii zaprzestac go gonic. Polityka to nie podworkowa zabawa.

    Dobre 0

  29. Grzegorz pisze:

    @redaktor
    „…Po wydaniu kilku milionów złotych na kampanię wizerunkową, Jarosław Kaczyński pokazał w praktyce, jak potrafi być oderwany od rzeczywistości…”

    Trafil pan w sedno. Nic dodac nic ujac.

    Dobre 0

  30. zx81 pisze:

    @ Tomek29

    Mylisz się uważając, że nie ma znaczenia skąd bierzesz pieniądze na spłatę kredytu. Mam nadzieję, że pochodzą z legalnych źródeł. Nie jest to zupełnie prywatna sprawa. Jeśli istnieje podejrzenie o konflikt interesów albo o dziłalnośc kryminalną sprawy przestają być prywatne, szczególnie w przypadku urzędników opłacanych z naszych podatków.

    @Autor

    Panie Janke. Swoim tekstem wykazuje pan swoje własne oderwanie od realiów. 900tys słotych to bardzo znaczący kredyt, na który mogą sobie pozwolić ludzie o wyjątkowo wysokich dochodach.

    Dobre 0

  31. oldgeorge pisze:

    Śmiechu warte są Pana porówniania kredytu hipotecznego p.Rostowskiego do kredytu hipotecznego p.L.Kaczyńskiegi i jego rodziny. Otóż, mośći Panie, p.Rostowski ma 58 lat a np.córka p.Kaczyńskiego ma ok.20 lat. Stąd przy udzielanym na normalnych zasadach kredycie, raty p.Rostowskiego są zapewne zdecydowanie większe od rat w kredycie Kaczyńskich. No, chyba, że kredyt p.Rostowskiego udzielono przy założeniu, że będzie żył i mógł spłacać raty do 100 lat. Pytanie p.J.Kaczyńskiego zostało zadane niezbyt precyzyjnie bo zapewne chodziło mu o możliwości spłat tak wysokich rat przez p.Rostowskiego. Niech Pan Redaktor zapyta się p.Rostowskiego na jakich warunkach ma udzielony kredyt a dopiero potem krytykuje p.J.Kaczyńskiego. Trochę przyzwoitości przydałoby się.

    Dobre 0

  32. obserwator pisze:

    Przypominam, że PiS już nie rządzi. Ponoć media zawsze biorą na widelec rządzących nie opozycję. Pan jest regułą czy wyjątkiem tej zasady?

    Dobre 0

  33. mm pisze:

    Nie dziwie sie wcale ze Kaczynski ma kredyt, bo niczego sie nie dorobil bo, jak sie w Polsce pracowalo uczciwie to sie nic nie ma. Moja mama pracowala 50 lat i ma 1000 zl emerytury, tyle z pracy rak. Rostowski zyl w Angli, zajmowal bardzo prominentne i dobrze platne stanowiska i dziwne sie wydaje ze w jego wieku zamiast nagromadzonych pieniedzy i delektowania sie zyciem, splaca dlugi. Nie ma porownania miedzy 2 osobami , (ich dochodami, ratami i oszczednosciami) z dwoch tak odrebnych swiatow i tak skrajnymi mozliiwosciami kariery i wynagrodzenia. Moze teraz miedzy panem Igorem a dziennikarzem z Angli (w tym samym wieku) nie ma duzych roznic w wynagrodzeniu ale pomiedzy pana ojcem a tego z Angli jest przepasc pokoleniowa. Nic mi do tego kto ma dlugi , bo Ja ich nie splacam, ale tak pisze dla sprawiedliwosci. A mowienie ze Kaczynski ma talent do „niecheci” jest tendencyjne i niesprawiedliwe. PO mowi w takich wypadkach no taki troche nie „wyparzony jezyk” a tu zawsze znajdzie sie dziennikarz, nawet i sympatyk PISu, zeby nie byc o te sympatie podejrzewany, tez tam doda. Z powazaniem dla Pana i Rzeczpospolitej.Dzieki.

    Dobre 0

  34. RYSA pisze:

    Panie Redaktorze

    Czy pan na pewno umie liczyć? 900 tys zł to wiele i niewiele, tyle, że tysiące może sobie na taki kredyt pozwolić ale nie setki tysięcy, rzeczywiście potrzebujących. Ci o których pan mówi mają już swoje mieszkania i domy, im takie kredyty nie są potrzebne. Żeby spłacić taki kredyt przez 30 lat trzeba spłacić 2 500 zł miesięcznie samego kapitału, do tego odsetki – myślę, że następne 500 zł, utrzymać na bieżąco rodzinę i wyposażyć dom. Lekko licząc potrzeba na to co najmniej 10 000 zł do ręki miesięcznie. Kogo na to stać i czy rzeczywiście jest ich tak dużo, że aż mogą mieć o to pretensje do J.Kaczyńskiego?

    Prezydent L.Kaczyński prawdopodobnie pomaga dzieciom i kredyt który wspólnie wzięli trzeba by podzielić na 3 osoby a to już nie jest dużo. Takich których zadłużenie takie może dotyczyć jest w Polsce wielu, udało im się kredyt uzyskać bo takie były czasy, a nie wszyscy chętni obecnie wychodzą z banków usatysfakcjonowani.

    Jest pan pewien, że minister finansów ma z czego spłacać? Pewnie ma bo wynajmuje mieszkania. Komu? Dziennikarz potraktowałby to jak dobry trop. Nigdy nie wiadomo co się może okazać. I niech sobie wynajmuje, ale dziwna jest teza, że to zaszkodzi prezesowi PiS.

    Dobre 0

  35. Noteb pisze:

    Ekonomia głupcze
    Kredyt Kaczyńskiego wartości ok. 800000 zł, wzięty razem z córką i zięciem oraz rodzicami zięcia, porównuje Pan do kretytu w podonbnej wysokości zaciągniętego przez Rostowskiego. Gdzie sens i logika pismaku.

    Dobre 0

  36. Tomek29 pisze:

    No cóż, Jarosław Kaczyński to człowiek z innej epoki, epoki moich rodziców gdzie harowało się całe życie żeby odłożyć na wybudowanie domu lub kupno mieszkania (pomijam uprzywilejowanych którzy dostawali za darmo). Moi rodzice wybudowali swój wymarzony dom gdy byli mocno po pięćdziesiątce.
    Ja swój kredyt hipoteczny w tym wieku będę miał spłacony a póki co mieszkam jak przystało na XXI wiek i wara Kaczyńskiemu skąd mam na miesięczne spłaty. Przy okazji wyszedł z niego bolszewik.

    Dobre 0

  37. Kosikm pisze:

    Lech Kaczyński oświadczył ‘to jest nauczka by brać kredyty w walucie w której się zarabia’ I ten kredyt jest na niego jego córkę z mężem i teściów. A 900Tys to rata ok 7Tys czyli nie tak mało nawet jak na ministra. Nie wiadomo jak tam z regularnością spłat przed obieciem stanowiska, może już uroslo do dwóch milionów. Takich rzeczy się nie zataja tym bardziej jak się jest ministrem finansów

    Dobre 0

  38. Jas Kowalski pisze:

    „Prawie 900 tysięcy to oczywiście kredyt wysoki, ale nie nieosiągalny dla dobrze zarabiającego obywatela, o czym wiedzą tysiące tych, którzy starają się, by ich rodzina żyła na swoim”.

    Powiedzmy ze kredyt zostal wziety na 18 lat. Do splaty 900 tysięcy +
    900 tysięcy (zysk banku) = 1800 000, czyli 100 000 do splacenia rocznie,
    czyli 10 000 miesiecznie,

    Dobre 0

  39. SOP78 pisze:

    To pytanie wcale nie było takie głupie w kraju, w którym podobno ponad 90% społeczeństwa płaci podatki wedlug pierwszej skali podatkowej, czyli zarabia najwyżej nieco ponad 40 tys. zł brutto rocznie. Dla ludzi, ktorzy „na rękę” zarabiają 1000-2000 zł miesięcznie rata na spłatę kredytu od sumy 800 tys. jest tak astronomiczna, jak lot na Marsa. Przepaść pomiędzy nimi, a kredytobiorcami tak wysokich kredytów jest jak Rów Mariański.

    Dobre 0

  40. Sienkiewicz pisze:

    a mnie się nie podoba, ze minister polskich finansów siedzi wiekszosc czasu w Londynie, to raczej dowód na to, że polska bankowosc przestała być podmiotem i jest elementem gry obcego kapitału.

    To znaczy ta koncepcja ludzi rządzacych Polską nie z Polski lecz skądś tam, to koncepdja latyfundystow zarządzajacych prowincjami tak jak to lezy w interesie Europaństwa a nie Polaków. Koncepcja POlski albo juz tylko POpolski. Tak bardzo AntyObywatelska. Zdrady narodowej i oddania kraju innym na łup.

    Dobre 0

  41. smutny pisze:

    A TO POLSKA wlasnie , tylko u nas takie jaja sa mozliwe ;-) Co komu do domu , jak chalupa nie jego ! Widac ze Jarek nie ustalil z Leszkiem co ma mowic ( gadac ?) . Ot i zabawa !! :-) POzdrowienia .

    Dobre 0

  42. krystyna/kryska/ pisze:

    Ale sie Pan obudził.odgrzał Pan kotley,kt.ore juz nie smakuja,a może tak cos o realiach,z którymi szary człowiek zmierza sie na codzień a nie bić piany.
    Co o tym Panu nie pasi wysmarowac bo niepoprawne politrycznie?

    Dobre 0

  43. JaPa pisze:

    Bardzo dziwny ma Pan sposób tłumaczenia, że skrytykował Rostowskiego (z PO ) to od razu naraził się kredytobiorcom (wyborcom) – absolutnie nieeeeeeeeeee Widać z tego,że Pan chce się przypodobać ludziom z platformy i jest Pan „oderwany od rzeczywistości „.

    Dobre 0

  44. fingerling pisze:

    Nie wierzę że pan to pisze,normalnie nie wierzę.
    Przecież to nie chodzi o kredyt czy jego wysokość tylko o brak nazwy banku w którym kredyt wziął minister finansów który ma możliwość wpływania na sprawy które banków mogą dotyczyć!

    Dobre 0

  45. LeHu pisze:

    Syndrom Wałęsy: najpierw mówić, potem myśleć. Jeśli w ogóle…

    Dobre 0

  46. rudi pisze:

    znam wspanialych, ideowych, skromnych, uczciwych a przy tym superinteligentnych ludzi, ktorzy podejmuja genialne decyzje nie majac na codzien wiekszego pojecia o cenach sklepowych, hipotekach, towarach i tp. badziewiu, ktore mnie np. pasjonuje. Dla mnie taka ulomnosc Jarkacza to raczej objaw wzbudzajacy zaufanie, w przeciwienstwie do zaradnosci „Pierwszy milion trzeba ukrasc” Platformersow.

    Bo jak pierwszy bezkarnie i w glorii chwaly „przedsiebiorczosci” – to czemu nie drugi, trzeci, czwarty,…….

    jak to zreszta udowadnia krotka historia KLD i PO

    Dobre 0

  47. abl. pisze:

    Panie Janke, pan w dalszym ciągu o jednym, jak gazwyb. Może zadał by pan pytania np. w jakich bankach ma kredyty pan Vincent i jak się ma działalność tych banków w polskim systemie bankowym, dla kogo oprócz Polaków pracujących w GB zostały stworzone przepisy o abolicji podatkowej? Przypominam, że pan Vincent zanim został ministrem pracował w Polsce, na Węgrzech i w GB a pesel i nip założył mu dopiero wiceprem. Schetyna. Czy to nie są ciekawe pytania? a może pan boi się je zadać?

    Dobre 0

  48. Likamon pisze:

    stan wiedzy Jarka obrazuje pytanie ,,czy marihuanę robi się z konopi?”. Merytorycznie to wszystkie rządy od czasu Belki były słabe. Tylko tamten rząd był rządem eksperckim, szkoda że bez zaplecza politycznego.

    Dobre 0

  49. mariuszp pisze:

    No właśnie : z czego spłaca kredyt pan prezydent ???
    Pan minister ma dodatkowe dochody : pieniądze z publikacji , wynajmu mieszkań w Londynie. A pan prezydent ? Pan prezes Kaczyński powinien być jeszcze mocniej zaniepokojony niż w przypadku pana ministra.

    Dobre 0