Nasze państwo nie nadąża za rozwojem społeczeństwa. Od 20 lat Polacy nieprzerwanie się bogacą. Budują domy, kupują mieszkania, samochody i sprzęty, jeżdżą za granicę i uprawiają sporty. To wszystko się dzieje w realiach państwa zorganizowanego dla potrzeb socjalistycznego społeczeństwa, mieszkającego w małych mieszkankach i jeżdżącego komunikacją publiczną.
Brakuje w Polsce prawie wszystkiego, za co odpowiadać powinno państwo. Nie mamy szybkich dróg, sprawnych kolei, a stan naszej energetyki jest bliski zapaści. Tylko tam, gdzie poziom życia uzależniony jest od prywatnych inwestycji, nasza sytuacja jest porównywalna z sytuacją innych krajów naszego regionu.
Dopiero od kilku lat państwo zaczęło nadrabiać zaległości. Realizujemy wielki plan budowy autostrad i dróg ekspresowych oraz modernizacji infrastruktury. Ruszyły inwestycje w energetyce. Państwo zaczyna powoli nadążać za społeczeństwem. Na 25 największych inwestycji planowanych na najbliższe lata aż 17 realizują firmy kontrolowane przez Skarb Państwa.
Gwałtowny wzrost liczby wielkich inwestycji to szansa dla gospodarki zagrożonej kryzysem. To praca dla tysięcy ludzi, wielkie zamówienia dla fabryk. Co ważne, dużą część tych wydatków sfinansuje Unia Europejska. A około 1/5 wydanych pieniędzy bardzo szybko wróci do budżetu jako podatki.
Szkoda tylko, że ten niesamowity boom inwestycyjny przychodzi z opóźnieniem. Dlaczego dopiero teraz? Ano dlatego, że drogi, koleje i energetyka osiągnęły już stan agonalny. I dlatego, że pojawiły się pieniądze z Unii Europejskiej.
Niestety, można spokojnie założyć, że inwestycje państwowe – jak zazwyczaj bywa – nie nadążą za potrzebami. Dlatego trzeba dopuścić do nich prywatny kapitał. Państwo może kontrolować i zarządzać. Ale inwestować i zarabiać powinni prywatni właściciele.









Moim zdaniem, wieloletniego emigranta, Polacy sie bogacą bo m.in. przejadają pieniądze na infrastrukturę. Czyja to wina? Mieszkam w Ameryce i jeżdzę kilkuletnim samochodem. Kilku moich znajomych w Polsce ma bardzo drogie samochody. Chyba nigdy mnie tu nie będzie stać na takie auto. Trwająca zima pokazała w Polsce, że nawet najdroższe auto musi przejechac po odśnieżonej drodze. Mieszkam w Wisconsin. Tu są naprawdę ciężkie zimy. Drogi sa przejezdne non-stop. Tutejsze „tiry” bez problemu wjeżdżaja na pagórki i wzniesienia.Byłem w Polsce przez ponad rok. Wyjechałem w grudniu 2009 z powrotem do Ameryki.Szkoda słów. Proszę mi wybaczyć bezpośredniość.Pozdro.
Tylko zdrowy libertarianizm może nas uratować – a nie super-biurokratyczny moloch na glinianych nogach jakim jest Polska i de facto UE!
… bo Państwo powinno byc jak Lenin z pomnika, wskazywać kierunek
A całkiem serio, Państwo powinno koncentrować się na sprawach strategicznych, a więc energetyce, infrastrukturze (w tym drogowej), rozwoju nowych technologii, czy edukacji. W ramach takich głównych kierunków powinno być realizowane zaangażowanie Państwa, poprzez spółki skarbu państwa i stymulację podatkową.
Jest to wizja liberalnego państwa, jedyna mozliwa dla osiągnięcia sukcesu modernizacyjnego. Prosze zauważyć, a oponenci niech najpierw ochłoną, zanim zaczną bluzgać, że te „ruszenie” Państwa widać za rządów PO. Jest to spodowodwane ogólną wizją, jak powinno wyglądać Państwo. Mało go, skoncentrowane na sprawach naprawde istotnych, a obywatele mają wolną wolę działania i wsparcie. Nie ma mowy o omnipotentnym Państwie, które zagląda nawet pod kołdrę… Kolegom z PiS, która to partia jest tego zwolennikiem, daję to do przemyslenia.
Obywatele wcale się nie bogacą. W obliczu biedy i niedostatku rezygnują z posiadania dzieci, przez co zaoszczędzone pieniądze mogą przeznaczyć na samochody i wyjazdy zagraniczne. Efektem jest zapaść demograficzna, a jej skutki dotkną w pierwszej kolejności małodzietnych obywateli, bo dzieci się nimi na starość nie zajmą, a państwo nie będzie miało środków na ich utrzymanie i leczenie.
Dlaczego ten „bum” dopiero teraz? No właśnie, dlaczego nie wcześniej, jakieś 3-4 lata temu?
A po co koleje (nawet sprawne i szybkie) tak zamożnemu społeczeństwu jak polskie? Przecież wszyscy obywatele, jeżeli wierzyć Szanownemu Panu Redaktorowi mają już swoje własne samochody i nie korzystają już z tego socjalistycznego przeżytku, jakim jest – w opinii redaktora – komunikacja publiczna.
Polska to wszak kraj mlekiem i miodem płynący.Tylko jakoś te paskudne statystyki, które jeszcze niedawno wskazywały, że 60% społeczeństwa żyje poniżej minimum socjalnego, a kilkanaście procent poniżej minimum biologicznego.
Panie redaktorze, proponuję od czasu do czasu wyjechać z wielkich miast i wyjechać do małych miasteczek i wiosek. Tylko nie tych co to są faktycznymi przedmieściami Warszawy, Wrocławia, Poznania czy Krakowa.
Tam będzie miał Pan okazję zobaczyć, że nie wszyscy w Polsce „budują domy, kupują mieszkania, samochody i sprzęty, jeżdżą za granicę (no w każdym razie nie na urlop czy wycieczkę) i uprawiają sporty”
„Od 20 lat Polacy nieprzerwanie się bogacą. Budują domy, kupują mieszkania, samochody i sprzęty, jeżdżą za granicę i uprawiają sporty”.
O kim Pan pisze , panie redaktorze? Zejdz Pan na ziemie!
Kogo stac na dacze w Kostarice lub na Florydzie?
Od 1 stycznia 2010 r. płaca minimalna wynosi 1317 zł brutto, czyli 42 proc. przeciętnego wynagrodzenia (http://pl.wikipedia.org/wiki/Płaca_minimalna).
Przecietna pensja w Polsce okolo 3 tys.
Różnica pomiędzy najwyższą i najniższą płacą to 83 tysiące złotych.
„Niestety, można spokojnie założyć, że inwestycje państwowe – jak zazwyczaj bywa – nie nadążą za potrzebami. Dlatego trzeba dopuścić do nich prywatny kapitał. Państwo może kontrolować i zarządzać. Ale inwestować i zarabiać powinni prywatni właściciele.”
sprywatyzowac wszystko co tylko mozna , aby Kaczynscy i ich partia i katoliccy ksieza mogli krzyczec ,ze Polska zostala wysprzedana Rosjaninowi , Niemcowi , Zydowi i komuchowi
.
Prywatny kapital pod zarzadem ,kontrola panstwa … to po co prywatyzacja , pytam ! .
Prywatna firma ma inwestowac , aby zarzadzalo nia , jej kapitalem panstwo ? ,
ze tez jeszcze nikt na swiecie czegos takiego nie wymyslil !.
Szanowni Panie, „prywatni właściciele” od co najmniej dwudziestu lat tuczą się na wyciąganiu pieniędzy od przeżartego korupcją państwa, poprzez rentę monopolową, różne przekręty, układy i układziki. Natomiast każdy, kto chciałby na normalnych zasadach zarabiać pieniądze, jest niszczony przez państwowo-prywatną mafię (przykłady Olewnika i Kluski to tylko symboliczna reprezentacja tego procederu).
-Tak jak prywatny kapitał miał inwestować w autostrady? Na świecie to państwo odowiada za infrastrukture. Ale w Polsce państwo odpowiada za prawie wszystko, więc w praktyce wszystko wychodzi żle–to też jest spóścizną socjalizmu. Jeśli by zlikwidować / zreformować państwową służbe zdrowia czy KRUS to byłoby więcej kasy na autostrady, koleje, itd.
Nie zawsze prywatne jest lepsze od państwowego, mam namysli tu np. media publiczne.
Prywatne media idą w komercję, bo to naturalny proces generowania zysku, a w mediach publicznych liczą sie tez inne cele, takie jak swiadomośc narodowa, rola kulturotwrcza, edukacyjna.
Niestety obecny rzad niszczy media publiczne w imie idei „prywatne lepsze” i dąży do ich bankructwa i rozsprzedania, by pozbyc sie problemu – tak samo chce sie pozbyc problemu służby zdrowia, a państwo jest w tych dziedzinach potrzebne tak jak i w generowaniu infrastruktury.
Gdyby państwo nalezycie wywiazywało sie z „budowy autostrad”, a nie zecało prywatnym, to te autostrady by juz dawno były, bo mozliwości państwa w tym zakresie sa najwieksze – co widac po sprawnosci koncesji na odcinek „Stryków- Warszawa”, gdzie z prywatnymi męczylibyśmy sie jeszcze długie lata.
Panie Redaktorze, to państwo nie wywiązuje się z NICZEGO.
Proszę popatrzeć na siły zbrojne, medycynę, bezmiar niesprawiedliwości.
O kontroli i zarządzaniu lepiej nie mówić.
Zadam proste pytanie: po co Polakom takie państwo?
Aile rodzin w tym kraju zyje ponizej minimum socjalnego wyznaczonego przez Unię Europejską ?
Skonczmy z ta propagandą kraju „mlekiem i miodem płynącym , zielona wyspą europy i t p ” a bezrobocie i wydatki Zusu rosna i rosną a i tez słupki tuskowe tez rosną
„Ale inwestować i zarabiać powinni prywatni właściciele.”
Wyżej autor napisał, że państwo ma inwestować, a prywatny zarabiać. I tak się dzieje od lat. Koszty niech ponosi państwo- zyski do prywatnych kieszeni!
niestety to jest gorzka prawda, widac to wszedzie golym okiem. Inicjatywa prywatna (firmy) zupelnie dobrze funkcjonuje natomiast politycy i urzednicy (system ich doboru itp.) zupelnie nie pasuja do nowoczesnego Panstwa. A tak latwo sie nauczyc od innych np. jak madrze zarzadzac Warszawa – wystarczy zobaczyc i dac sie przeszkolic np. wiedenczykom.
R.D.
Polacy kupują na kredyt drogi Panie i to pozorne bogactwo skończy się jak w Grecji. Tak naprawdę grunty budowlane zostały zajęte przez cwaniaków i przeciętnie zarabiający nie ma żadnych szans na zakup ziemi i wybudowanie domu chyba że będzie żył 350 lat co daj Panie Boże.
Artykuł opłacony przez premera Tuska ?
Jestem w szoku.
Kiedy dwa lata temu PiS mówił o pobudzeniu gospodarki poprzez inwestycje strukturalne nazwano to zadłużaniem państwa. (dalej to jest tak postrzegane, przykład wyżej gdzie Ziemkiewicz też o tym wspomina)
Teraz kiedy platforma chce zrobić to samo mówi się o INWESTYCJACH. Skąd państwo bierze pieniądze na inwestycje?
przy deficycie 50mld.
Nie oceniam czy zastosowana droga przez pis byłaby słuszna, tego nie wiemy. Wiemy jak wygląda zrealizowana przez PO.
Tylko proszę nazywajcie rzeczy po imieniu.
To pana redaktora nie uczyli, że baza wyprzedza nadbudowę
Panie redaktorze, czyżby Pan uważał, że Polska stoi i nic nie robi? Każde pokolenie przecież pracuje, idzie do przodu w zależności od warunków i okoliczności danego czasu, geostrategii gospodarczej, politycznej. Jednak pański optymizm jest trochę niedojrzały i egoistyczny. Nie trzeba być naiwnym i wróżyć z fusów. Uważać, że postęp i rozwój tkwi wyłącznie w prywatnym kapitale – dodać należy spekulacyjnym. Prywatny spekulacyjny kapitał nigdy nie pozwoli spokojnie rozwijać się społeczeństwu. Żyje on zawsze kosztem człowieka, kosztem całych społeczeństw. Państwo nie jest wówczas w stanie kontrolować i zarządzać, ani też inwestować lub zarabiać. Ponieważ nie jest właścicielem.
Wszyscy jak Pan zauważył się budują, jeżdżą samochodami, jest dobrze. Pana zdaniem to jest rozwój i norma? Nie prawda! Ne jest to rozwój i nie może to być normą.
Dwa miliony ludzi bezrobotnych i tyle samo wyemigrowało za chlebem, aby służyć rozwojowi obcym, często wrogom Narodu polskiego. We własnej Ojczyźnie w Polsce, pokolenie starszych poddanych zostało procesowi eksterminacji, pozbawione możliwości leczenia, z głodowymi rentami i emeryturami, którym zasoby finansowe nie pozwalają wykupywać lekarstw i dostępu do technik diagnostyki medycznej, ustawieni zostali w szereg do tzw. specjalistów, do których dostęp będą mieć za rok lub dwa lata jesli przeżyją.
Panie redaktorze, czyżby Pan nie dostrzegał podobieństwa, że Polska to obraz obozów koncentracyjnych masowej zagłady, obraz gett z czasów II wojny światowej? Dziś zagraniczne ośrodki polityczne, militarne i ekonomiczne, kontrolują i nadzorują cały proces likwidacji państw Europy Zachodniej i Środkowo-Wschodniej, w tym i Polski. Wówczas też dziennikarze wojenni i politycy nikomu w tych poczynaniach masowej zagłady pomóc nie potrafili. Po prostu jak dziś, podejmowali tematy zastępcze, ponieważ okupanci im za postawy hedonistyczne doskonale wynagradzali. Tragedie wojenne były dla ówczesnych dziennikarzy po prostu prasową papką i materiałem propagandowym.
Tego obrazu dziś dopełniają zagraniczni i rodzimi prezesi banków, prywatni przedstawiciele spółek spekulacyjnych, którzy są milionerami, i mało tego oligarchowie ci piszą ustawy pod siebie, opracowują system prawa przestępczego, które ma być prawem obowiązującym. Dzisiejsi oligarchowie w Polsce żyją jak Lwy w buszu, zagryzając i rozszarpując wszystkich tych, którzy ze względu na wiek i zniszczone zdrowie pracować nie mogą, którzy się potykają o współczesny „rozwój”. Po prostu tych zadeptanych eliminuje się, jak nieprzydatną zwierzynę w lesie. I Pan redaktor ma jeszcze tyle optymizmu? Podziwiać należy taki „komfort” rzeczywistości i taki tupet!
Bardzo proszę, aby w każdym dniu i to bez wyjątku każdy dziennikarz, zanim podejmie się tematu lub rozmowy ze społeczeństwem, ujawniał zawsze publicznie swoje miesięczne apanaże w kwotach netto. Zamiast przedstawiać się swoim nazwiskiem, należy przedstawiać się wielkością swoich apanaży miesięcznych netto i koniecznie należy zaznaczać, – kto jest pracodawcą. Będzie to najlepszy dowód wiarygodności i wskazanie swej roli, jaką dziennikarz lub polityk chce wypełnić wobec czytelnika lub rozmówcy, a w konsekwencji wobec całego swojego Narodu. Każdy artykuł, każda audycja radiowa lub telewizyjna powinna służyć rozwojowi, a nie przykrywania zła, akceptacji agresji prawnej, zniewalania, wykluczania społecznego obywateli lub wyrażania fałszywego optymizmu.
Gdy zmienicie swoje postępowanie, wtedy Pan i pańscy koledzy, możecie okazać się wiarygodni. Może wreszcie zaczniecie wykazywać empatię wobec drugich, niszczonych przez oligarchów terrorem prawa handlowego, prawa pracy i płacy. Wreszcie może, powstanie w waszych sumieniach, – jeśli takie sumienia posiadacie – potrzeba podejmowania tematów, które będą służyć autentycznemu rozwojowi Narodu i państwa polskiego.
Dziękuję za uwagę.
Sztab Boniego, żeby rozmyć odpowiedzialność za dotychczasowe fiasko gospodarki polskiej, został zastąpiony przez strukturę, pod nazwą Rada Gospodarcza z Bieleckim, usilnie dążącym do euro, na czele.
Rzecznikiem prasowym, tej następnej grupy mędrców będzie w dalszym ciągu Donald Tusk.
Niektórzy sie bogacą. Utalentowani jak Sobiesiak. Trzeba być ob. kat. I. z dostepem.
Maże trzeba bardziej być a potem mieć. U nas odwrotnie. Pańtwa nie stać nawet na własną obiektywą HISTORIE. Napiszą nam inni. Napiszą konstytucje. Z innymi rzeczami też sobie poradzą. Gubernator Balcerowicz wyda rozkaz sprzedazy wszystkiego co w górze i pod zienia.
Wyda kolejny dekret o podatkach popiwkowych dla naszego państwa przy pełnum poparciu
mediów.
Ale stać nas jedynie na propagande,
Jaki procent rodaków wpadnie w depresje wypełniając PITY.
Proszę podać produkt polski, krórym magę sie pochwalic w Niemczech.
Palety i Agencje Towarzyskie.
Siwy
Panie redaktorze zajrzyj Pan do danych eurostatu na temat zamożności polaków a w tle inne nacje i przestań Pan pieprzyć dyrdymały
Będzie lepiej,bo specjaliści pokażą jak ukraść pierwszy milion,ale i następne.
Polskie społeczeństwo nie jest tak ubogie jak niektórzy próbują nam wnówić.
A robią to aby wdrożyć ideę SOLIDARNEGO PAŃSTWA.
A solidarne Państwo to nic innego jak socjalizm, który był już ustrojem w Polsce i zbankrutował.
Polskie społeczeństwo jest bardzo przedsiębiorcze czasami wręcz na granicy prawa.
Polskie społeczeństwo bogaci się i chce wyjeżdżać na plaże Egiptu juz teraz a nie w 2020r. I polskie społeczeństwo to ROBI – nie czeka na LUSTRACJĘ, IPNy, KOMISJE ŚLEDCZE i jedynych słusznych przywódców.
Ostatnie zdania wypowiedzi Pana Redaktora dotyczą istoty demokracji. A jest nią równowaga sił między adminiatracją państwa (biurokracja i decydenci), a z drugiej strony społeczeństwem i gospodarką. Tego stanu nadal nie osiągnęliśmy, bo z przywilejów nikt nigdy dobrowolnie nie rezygnuje i wręcz przeciwnie rozszerza je. Najmniej bezbolesnym rozwiązaniem mógłby być krajowy samorząd gospodarczy, nie lokalny jak teraz (!), broniący skutecznie przedsiębiorców, nad to mający możliwości liczącego się: opiniowania aktów prawnych i wnioskowania nowych (nowelizacji). To rozwiązanie promowane przez Pana Goliszewskiego TRZEBA jak najszybciej upublicznić, przedyskutować i zrealizować.
Jan Majcherczyk
Co do zamożności – jesteśmy tylko przed rumunia i bułgarią. Startowalismy z lepszej pozycji.
2mln ludzi wyemigrowało. 2mln jest na bezrobociu.
W mojej wcześniejszej wypowiedzi jest błąd. Zamiast „…Najmniej bezbolesnym…” ma być:”…Bezbolesnym…”. Przepraszam MaJa
„Państwo może kontrolować i zarządzać. Ale inwestować i zarabiać powinni prywatni właściciele.”
A dlaczego to niby państwo nie miałoby zarabiać poprzez swoje spółki i przedsiębiorstwa?
Tu pewnie jednak chodzi o liberalny model gospodarki, gdzie zyski są prywatyzowane a strata i ryzyko są przenoszone na podatników. Sporo takich przykładów mamy w przypadku instytucji finansowych ratowanych przez państwa.
Arturo napisał:
09 marca 2010 at 08:42
Dlaczego ten “bum” dopiero teraz? No właśnie, dlaczego nie wcześniej, jakieś 3-4 lata temu?
……………..
A towarzysz jak zwykle nie zrozumiał tekstu? Dalej nie ma autostrad, koleje dogorywają, floty nie ma, LOT pada. Na cokolwiek potrzebne licencje, zezwolenia, glejty- a to akurat można załatwić w parę dni! Z 25 planowanych na najbliższe lata inwestycji 17 realizują firmy państwowe, jak towarzysz myśli – dlaczego?
@marcin
W 1989 startowaliśmy z poziomu Ukrainy i Białorusi.Czy ta 2 mln.Polaków wyemigrowało na Ukrainę czy też może to Ukraińcy przyjeżdżają do Polski?
Prywatny kapitał? Czyli jakaś korporacja ? Państwo zarządzać i kontrolować? A zarabiać ci prywatni inwestorzy ? (Jakoś tu casus hipermarketow mi sie nasuwa…) To może zwykli ludzie jako suwener państwa od razu zejdźy do ziemianek.
Państwo ma przede wszystkim działać tak by budować bogactwo narodu. Polskiego narodu.
Fakt od dwudziestu lat bogaci się dawna nomenklatura i niewielka grupa działaczy „S” którzy dogadali się w Magdalence z byłymi dygnitarzami . Pozostali ludzie czy to w małym czy dużym mieście ganiają do pracy za góra 1,500 zł z czego połowę wynoszą na rachunki. Ci który faktycznie walczyli o wolną Polskę dziś dziadują za groszowe renty tak jak pani Anna Walentynowicz. Te dzisiejsze budowy są przekrętami załatwianym jeszcze niedawno media huczały o bracie byłego ministra sportu Mira Dzewieckiego i pokołowaniu się na jego wpływy czemu tego tematu nikt nie pociągnął czyżby się bał czegoś .
Ruszyły inwestycje w energetyce.
Autor na końcu zdania postawił kropkę a powinien postawić ??
Gdzie i kiedy ruszyły ?
Jezeli już, to za dwóch poprzednich rządów rozpoczęto budowę nowych
bloków w elektrowniach Bełchatów,Pątnów II i Łagisze.
Ale wówczas Autor nic nie napisał o totalnej przebudowie energetyki.
Rząd Tuska nie podjął się budowy żadnego nowego bloku,tkwi w marazmie
i Pan to nazywa totalną przebudową ?
Wiceminister ds energetyki,w tych dniach, ocenił potrzeby inwestycyjne tak:
- trzeba wybudować 8 tyś MW nowych mocy ,co będzie kosztowało 30 mld zł,
- odworzenie mocy wytwórczych to 20 mld zł,
- modernizacja sektora dystrybucyjnego i przesyłowego to kolejne 10 mld żł.
Na temat,kiedy mają ruszyć inwestycje i skąd wziąść na nie pieniądze, minister
nie powiedział ani jednego słowa.
Powiedzieć POTRZEBA to każdy głupi potrafi,ale, żeby od razu to nazwać totalną przebudową państwa,to trzeba być red.Jabłońsim, zatrudnionym
na etacie optymisty przez Rzepę !
Dobry tekst.
Cytat: Szkoda tylko, że ten niesamowity boom inwestycyjny przychodzi z opóźnieniem. Dlaczego dopiero teraz?
*** Odpowiedz jest oczywista: poniewaz wszystkie rzady z wyjatkiem rzadu PiS byly i sa zainteresowane rozkradaniem Polski. Ostatnim przykladem jest afera hazardowa. Otoz jak widac, nie chodzi tylko o hazard. Na zyczenie Sobiesiaka zatrzymano rowniez zabudowe okolic Stadionu Narodowego. Zabudowa miala calkowicie zmienic charakter tego co powstanie. Chodzi o inwestycje wartosci kiludziesieciu milliardow zl, o inwestycje, ktore zostaly juz zatwierdzone.
I oto wszystko zostaje zatrzymane, poniewaz Sobiesiak ma inne plany.
To jest wlasnie odpowiedz na postawione przez pana pytanie.
Ach, gdyby Jaroslaw Kaczynski nie zdobyl dla Polski Euro 2012, to stan agonalny by sie dalej poglebial.
Jezeli chce pan rzeczywistej przebudowy Polski, rzeczywistej rozbudowy infrastruktury a nie tylko pod rok 2012, prosze zrobic wszystko, zeby PiS wygral wybory a Lech Kaczynski reelekcje.
P.S. Z cala pewnoscia przeczytal pan info, ze jeden z krajow chce zrezygnowac z euro. To nie bedzie jeden kraj. Euro jest zabojcze dla takich gospodarek jak polska, o czym mowia juz otwarcie wszyscy eksperci na arenie miedzynarodowej. Mam nadzieje, ze przekaze pan te informacje rowniez czytelnikom Rzepy.
Panie Redaktorze !!!
Ja pamietam pana doktrynerskie felietony, ze tylko liberalizm a panstwo powinno byc jedynie jak nocny stróż !!!
Co się wydarzyło, że pan redaktor nagle zmądrzał i ocknął się? Nieważne …
lepiej późno niż wcale….
Dlaczego państwo przez 20 lat wycofywało się !
Ano dlatego, ze takie tezy jakie lansował pan redaktor i lansuje nadal Donald
Tusk były szeroko rozpowszechniane na zasadzie indoktrynacji ideologicznej –
kto mówił o zadaniach i odpowiedzailnosci państwa był okropnym etatystą ze niskim wykształceniem pochodzącym z małych ośrodków miejskich lub wsi.
Dlaczego państwo nagle zaczęło cokolwiek robić?
Ano dlatego, ze po 2004 roku nasi lokalni mądrale zobaczyli, że w całej Europie i
na świecie państwo bierze na siebie zadania i odpowiedzialność – ale wcześniej
oni tego nie wiedzieli chociaż publice przedstawaili sie jako ci co wiedzą
najlepiej jak powinno być …. i nadal maja doskonale samopoczucie „besserwisserów”, tfu!
Żyjemy Panie redaktorze w innych światach, ja widzę pogłębiającą się nędzę. U nas na Warmii historia nie pisze się w tak wielkim stylu. Warszawiacy powykupowali co atrakcyjniejsze działki nad jeziorami, pobudowali dacze i urządzają sezonowo różne ekscesy gorsząc i drażniąc tubylców i to tyle tego nowego.
A co z budownictwem mieszkaniowym ? Tematem tabu od dwudziestu lat.To też ma być w całości prywatne? Czy wiecie ile statystyczny Polak może kupić sobie
metrów kwadratowych za średnią pensję?O ile się nie mylę, chyba 0,5 m2.A co z mobilnością pracowników w poszukiwaniu pracy, choćby na terenie Polski?
Chcecie zmusić wszystkich do brania hipotek i przywiązywaniu ich do ziemi, na 30 lat jej spłacaniem? Bo obawiacie się że wyjadą do krajów, o normalnej polityce mieszkaniowej? Czyli tam,gdzie problem mieszkań dla niezamożnych, rozwiązano już w okresie tzw. Planu Marshala ,w latach pięćdziesiątych?
Ten artykuł jest tak bez sensu, że szkoda go nawet komentowac.
Od lat twierdzę to samo, co teraz autor. Wszelkie zmiany to inicjatywa ludzi i ich wysiłek, zresztą tak było za komuny. Państwo praktycznie ledwie to zauważa, politycy zajmują się wszystkim tylko nie planowaniem i tworzeniem wizji kraju dla nowych ludzi. Znaczną część odpowiedzialności za infrastrukturę odrzucono na barki prywatnych osób lub byle jakich tworów niby samorządowych. Nie ma dobrych dróg, kolej, transport wodny w upadku. Tzw. służba zdrowia w stałej przebudowie, sądownictwo niewydolne i nieludzkie dla ofiar kanciarzy. Gdyby tak naprawdę trafiła się większa klęska żywiołowa to służby państwowe byłyby bezsilne. Za urwane druty elektryczne zrzucono winę na żywioł a winni byli energetycy ze starą infrastrukturą i służby, które nie zadbały o ludzi przez miesiąc! Kto ma przykręcić śrubę prywatnej energetyce jak nie państwo – rynek – jaki rynek chyba krakowski, bo kto poprowadzi kable w ziemi i wytnie drzewa zresztą zwykle na prywatnym terenie, gdzie stoją te słupy. Takie tematy w innych dziedzinach też nie interesują tzw. państwa.
@samson
„A co z budownictwem mieszkaniowym ?”
Ano po 89tym roku średnio ilość oddanych mieszkań spadła o połowę.
@MW napisał:
„W 1989 startowaliśmy z poziomu Ukrainy i Białorusi.Czy ta 2 mln.Polaków wyemigrowało na Ukrainę czy też może to Ukraińcy przyjeżdżają do Polski?”
A to dobre! Ciekawe jakie roczniki statystyczne zawierają tego rodzaju liczby? Pewnie jednak pisano o tym w pewnym organie prasowym, który ma monopol na rację. Ale wiadomo, Balcerowicz/Sachs miał rację i wszystkie liczby na to wskazują. Trzeba było wpisać dogmat o jego nieomylności do konstytucji, ale cóż – przepadło i teraz potrzebne są odpowiednie statystyki!
@Antoni
Powtórzę -w 1989 r startowaliśmy z poziomu Ukrainy.Wiem to z autopsji.Podróż z Polski do Ukrainy w 1989r nie szokowała różnicą w poziomie życia.Dzisiaj każdy Ukrainiec bez namysłu zamieniłby
@Antoni
Powtórzę -w 1989 r startowaliśmy z poziomu Ukrainy.Wiem to z autopsji.Podróż z Polski do Ukrainy w 1989r nie szokowała różnicą w poziomie życia.Dzisiaj każdy Ukrainiec bez namysłu zamieniłby standard życia na Ukrainie na standardy Polskie.Statystyki mnie nie interesują,wiem co mówią ludzie których znam.
1. Jak słusznie zauważyli przedmówcy – tylko niektórzy Polacy się bogacą. Mniejszość, a tak realnie, nieliczni.
2. Wiele dziedzin oddano „prywatnym”. Budowali autostrady – za najwyższe wynagrodzenie w Europie. Mamy w większości sprywatyzowaną podstawową opiekę medyczną – czy niepubliczne ZOZy są lepsze niż działające dokładnie w tych samych miejscach lat temu kilka ZOZy państwowe? Mamy prywatne media, które w konkurując w ogłupianiu ludzi dawno prześcignęły PRLowskie. To tylko kilka przykładów.
3. De facto „państwo” coraz bardziej wycofuje się z odpowiedzialności za edukację, służbę zdrowia, infrastrukturę i za co tylko może. Niech Pan zajrzy do ustaw słowa „zapewnia” coraz częściej ustępują miejsca nic nie znaczącemu wyrażeniu „stwarza warunki”. Czy w związku z tym ulegają zmniejszeniu daniny publiczne? Nie, mamy coraz mniej za coraz wyższe podatki, składkę zdrowotna, etc., etc.
4. Wniosek – „państwo” coraz gorzej spełnia swoje funkcje. Jest coraz mniej sprawne i … coraz mniej Polakom potrzebne. Skoro z taką masą zasadniczych problemów musimy radzić sobie sami … . Skoro tak często, mimo róznorakich więzi, decydujemy się na wyjazd na stałe za granicę.
5. Na koniec pytanie zasadnicze co lub kto to jest, owo „państwo”, kto za tym słowem stoi i ponosi za przedstawiany stan rzeczy odpowiedzialność? Myślę, że odpowiedź jest dość prosta – państwem zarządzają politycy, im zawdzięczamy wszelkie słabości państwa, niezależnie od barw partyjnych, oni będąc u steru nawy państwowej ponoszą za nie główną odpowiedzialność. Ponoszą? WOLNE ŻARTY, opowiadają wyłącznie politycznie, czyli wcale. Jeszcze jedno pytanie – czy zatem nie odpowiadając realnie (w sensie odpowiedzialności nie możliwości działania) za zarządzanie państwem, moga robić to dobrze?
Od 14 wieku system spoleczny w Polsce byl oparty na przywilejach dla jednego typu obywatela – wlasciciela ziemskiego.
Reszta spoleczenstwa zostala zatrzymana w rozwoju, co mialo skutki w ograniczeniu nauki, gospodarki, obronnosci, infrastruktury a w koncu skonczylo sie rozbiorami.
Jedyne doswiadczenia polskie z organizacja panstwowa w ostatnich 200 latach to 20-to lecie miedzywojenne i komuna.
Cale doswiadczenie miedzywojenne zostalo stracone przez emigracje i komunistyczne przesladowania.
Ciaglosc kulturowa zostala przerwana i wszystko trzeba budowac od poczatku.
Na bledach niestety…
Zgadzam się z Gregiem. Żyjemy ponad stan.
A w tym”wspaniałym mlekiem i miodem” płynącym kraju, tylko tej zimy ZAMARZŁO 359 OSÓB! Nikogo w Warszawie to nie obchodzi? Grunt,że Wy z „góry” patrząc na dół widzicie tylko wierzchołek,”doły”przecież, i tak nie są godne wg tych „lepszych”pewno miana”Obywateli”?Kiedy będzie boom dla biedniejszych Polaków?!
Wczorajszy program tvp pokazał wyjątkowe osiągnięcie III RP.
Matka (odeszła ? wyrzucona ? przez swego męża oficera WP !)
z dwójką dzieci,w tym jedno w wózku (!) koczująca w bramie kamienicy
w wielkim mieście.
@greg
Niby masz rację, ale rozumiesz chyba że pęd poza socjalizm, zgoda na kapitalizm, była w dużym stopniu wywołana chęcią zbliżenia się do zachodu właśnie na poziomie konsumpcji. A ta znacząco podskoczyła w ramach tworzącej się klasy średniej dopiero od kilku lat. Jesteśmy w sumie młodym „społeczeństwem” nie mamy wzorców, jakiś zakorzenionych sposobów przeżywania swojej (skąpej na razie, ale zawsze) zamożności. Niemniej jednak sądząc z poziomu naszego zadłużenia i tak daleko nam do amerykanów (jakkolwiek rozumiem że u nich podziałał też boom budowlany). Poza tym, co tu dużo mówić, nawet w porównaniu z wieloma stanami USA to my tu jesteśmy libertarianie – w jakimś artykule ktoś kiedyś wyraził pogląd zupełnie analogiczny do twojego porównując Polskę z Czechami – tam kiepskie samochody na wspaniałych drogach, a tutaj wspaniałe bryki telepią się po szosach dziurawych jak rzeszoto. Pokaż mi jednak partię która jasno stwierdzi – ok, zrobimy to ale trzeba podnieść podatki. Albo ludzi którzy uwierzą tej partii że podnosi podatki rzeczywiście po to by wszystkim było lepiej a nie po to by móc nieco więcej zdefraudować.
Panie Redaktorze!
Jak wygląda inwestowanie w infrastrukturę to widać na przykładzie budowy tak zwanej autostrady A2 – szczególnie na odcinku za Poznaniem do Nowego Tomyśla. Zmarnowane pieniądze.
To rezultat braku skutecznej kontroli ze strony służb nadzoru państwowego, który goni tylko maluczkich.