Eurokratów trzeba kontrolować

O tym, jak powstają polskie ustawy, często dowiadujemy się dopiero w czasie przesłuchań przed kolejnymi komisjami śledczymi. Jeszcze mniej wiemy o tworzeniu prawa unijnego.

Tymczasem to w stolicy Unii urzędnicy, którzy najczęściej nie znają Polski, decydują, ile mamy wydać na wiatraki, ile na elektrownie i jakimi podatkami które produkty obłożyć. To w Brukseli powstają programy decydujące o tym, w jakim kierunku ma się rozwijać Wspólnota.

Tymczasem prawie każdy  z 27 krajów Unii to inny świat, inna tradycja, inaczej rozwijająca się gospodarka i różne możliwości budżetu. To, co dziś jest dobre dla bogatych Niemiec, dla naszego kraju może się okazać zbyt drogą ekstrawagancją.

Oczywiście proces kształtowania unijnego prawa odbywa się przy podniesionej kurtynie. Wszystkie projekty natychmiast są dostępne w Internecie. Ale to, że coś jest jawne, nie oznacza jeszcze, iż jest dobre dla wszystkich. Brukselska armia urzędników nie jest w stanie przeanalizować skutków swoich pomysłów dla wszystkich krajów członkowskich. Jeżeli chcemy być pewni, że obowiązki nałożone na Polskę nie będą nadmiernie uciążliwe, każdy pomysł musimy dokładnie przebadać.

Polscy urzędnicy opiniują wprawdzie projekty eurokratów, ale czasami można odnieść wrażenie, że brak im determinacji i nazbyt ulegają różnym pomysłom i modom, na które naszego kraju po prostu nie stać. Trzeba patrzeć unijnym urzędnikom na ręce. Dlatego od jutra co dwa tygodnie „Rzeczpospolita” wraz z renomowanymi think thankami będzie publikować analizy unijnego prawa. Chodzi o to, by w imieniu Polski wypowiadały się nie tylko instytucje rządowe, ale także by tym, co się dzieje w Komisji Europejskiej, zainteresowali się też Polacy.

Dziś niewielu z nas obchodzi tworzenie prawa w Sejmie. Jeszcze mniej jest tych, których ciekawi to, co się dzieje  w Brukseli. Wygląda więc na to, że eurokraci cieszą się u nas znacznie większym zaufaniem niż nasi posłowie. Jeżeli to się nie zmieni, zamiast gospodarczego eldorado może nas spotkać wiele bolesnych niespodzianek. I to na własne życzenie.

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(44) Komentarzy do “Eurokratów trzeba kontrolować”

    -
  1. andrzej2000 pisze:

    Dobry pomysł. Czekam na konkrety, żeby móc podyskutować.

    Dobre 0

  2. Alex pisze:

    Liberalizm to obłędna ideologia. Niestety, nasz kraj nie ma szczęścia, po horrorze nazizmu i niemieckich zbrodniach z nim związanych przyszedł niszczący komunizm. A później, kiedy była nadzieja na normalność i wolność zaaplikowano nam liberalizm. Z pozoru wspiera on wolność człowieka, ale jest to wolność ścisłe reglamenotwana poprzez polityczna poprawność, stanowione prawo.
    Dąży on do rozbicia rodziny i struktur społecznych, zatomizowania go tak, żeby można było nim kierować, jako bezwładną masą. Dobrym przykładem jest tutaj ostatnia inicjatywa ustawodawcza PO dotycząca tzw. ‘przemocy w rodzinie’. Chodzi tu tak naprawdę rozbicie jej.

    Kontrola eurokratów jest absolutnie konieczna, tak obywatelska, jak i w ramach państw. Dzisiaj np. sąd najwyższy w Niemczech ogłosił, że prawo unijne dotyczące gromadzenia informacji o obywatelach (użycie internetu, tel. komórkowych), godzi w prawo do prywatności i z tego powodu nie ma prawa obowiązywać w Niemczech. Zgromadzone, dane dotyczące obywateli muszą być skasowane!
    Ciekawe, czy u nas Trybunał konstytucyjny zdobędzie się na taka niezależność?

    Dobre 0

  3. liberał pisze:

    Bardzo się cieszę, że Rzeczpospolita skręca z PISowskiego socjalizmu na liberalizm Leszka Balcerowicza.

    Gratuluję pomysłu i czekam na pierwsze efekty Waszej akcji!

    Dobre 0

  4. Dlaczego nie możemy mieć systemu jak w Szwajcarii? Bo jest podobno drogo. Taniej oddać władzę politykom.
    DemokracjaBezposrednia.pl

    Dobre 0

  5. Alex pisze:

    @liberał

    „Bardzo się cieszę, że Rzeczpospolita skręca z PISowskiego socjalizmu na liberalizm Leszka Balcerowicza.”

    Tak, tak, nie tylko rp, ale i cała Polska skręca w tę stronę. Bezrobocie rośnie, społeczeństwo biednieje, rząd dusi zaciskając pasa.
    Ach jaka szkoda, że tego człowieka nie można by tak wyeksportować np. do Stanów. Niech zostanie szefem Fed! Niech im zaaplikuje 40% stopy, tak jak kiedyś w Polsce, a wtedy zobaczymy ile ten kraj pociągnie.

    Dobre 0

  6. sesim pisze:

    @Alex
    Dlaczego Ciebie dziwi rosnące bezrobocie w sektorze prywatnym. Gdyby zwolniono 50% urzędników to sektor prywatny nie musiałby się tak mocno dostosowywać bo koszty pracy byłby niższe i opłacałoby się zatrudniać ludzi mniej wydajnych. Niestety przez panujący socjalizm te koszty muszą ponieść zwykli ludzie. Zwolnienia natomiast pozwalają na pozyskanie przez firmy kapitału potrzebnego na inwestycje, co ostatecznie doprowadzi ponownie do spadku bezrobocia. Leszek Balcerowicz postuluje bardzo ważną kwestie, czyli ograniczanie wydatków Państwa, co jest warunkiem niezbędnym do dalszego rozwoju Polski. Rząd w żadnym przypadku nie powinien wydawać więcej niż zarabia ! Docelowo należałoby ograniczyć maksymalne opodatkowanie gospodarki do 25-30% PKB.

    Dobre 0

  7. xxx pisze:

    „…wraz z renomowanymi think thankami …” Przepraszam, z kim?

    Dobre 0

  8. Alex pisze:

    @sesim

    „Dlaczego Ciebie dziwi rosnące bezrobocie w sektorze prywatnym. Gdyby zwolniono 50% urzędników to sektor prywatny nie musiałby się tak mocno dostosowywać bo koszty pracy byłby niższe i opłacałoby się zatrudniać ludzi mniej wydajnych.”

    Otóż nie dziwi mnie ono wcale. Niestety nie ma ono nic wspólnego z administracją państwową i neoliberalne hasełka sytuacji tu nie wyjaśnią.
    Bezrobocie wiąże się z ogólną sytuacją gospodarki w kraju i na świecie, a przede wszystkim z kryzysem finansowym wywołanym, jak sądzi wielu wybitnych ekonomistów, właśnie przez neoliberałów. Różne piramidy finansowe, podejmowanie wysokiego ryzyka przez banki inwestycyjne i nie tylko, ich pokerowe zagrywki, były właśnie dlatego możliwe, że zderegulowano rynek finansowy. Nie jest temu winna ani administracja państwowa, ani związki zawodowe, co nam wmawiają neoliberałowie.
    Niestety, stosuje się jedno lekarstwo: pompowanie pieniędzy podatników w chore instytucje finansowe.
    Co do podatków, to też sprawa nie jest taka prosta. Wyliczenia pokazują, że w USA, proporcjonalnie najwyższe podatki (wliczając VAT) płacą właśnie najbiedniejsi i to pomimo progów podatkowych.

    Dobre 0

  9. Aleks pisze:

    A z tymi cięciami w budżecie to trochę tak, jakby bankrutujący Lehman Brothers postanowił nie zapłacić sprzątaczkom, żeby się uratować. Taka sama skala i skuteczność rozwiązania. Podobnie nikt tam nie twierdził, że plajcie winne były związki zawodowe i temu podobnych bzdur. W Stanach by to nie przeszło, a u nas tak.
    Balcerowicz od 20 lat nici innego nie mówi, tylko żeby jak to kiedyś ujmował: ‘zaciskać pasa’. No i doprowadził do gigantycznego bezrobocia i pauperyzacji. dopiero Kołodko to trochę odkręcił.

    Dobre 0

  10. jutrzenka pisze:

    @sesim: „Rząd w żadnym przypadku nie powinien wydawać więcej niż zarabia”

    Mysl prawdziwie rewolucyjna, tylko pokaz mi taki rzad w EU, ktory mniej wydaje niz zarabia.

    Dobre 0

  11. Ziggy z Chicago pisze:

    Nic nowego Panowie i Panie. Tutaj tez podobnie – Chicago tonie w dlugach,
    stan Illinois podobnie. Wszedzie wydaja wiecej niz zbieraja z podatkow i innych „danin publicznych”. Po prostu najlatwiej wydawac nie swoje pieniadze.
    A jak jeszcze przy okazji mozna zdobyc pare dodatkowych procent „elektoratu”
    to juz w wydatkach umiaru nie ma. Balcerowicz „jaki jest kazdy widzi”, a Lepper ma wyrok za gwalt, wiec nie bedzie juz mial okazji robic zadym i krzyczec, ze Balcerowicz musi odejsc ( a swoja droga szkoda )

    Dobre 0

  12. KS pisze:

    Potrzebna jest weryfikacja sposobu wynagradzania i wysokości „elyt”politycznych-stanowiska obsadzane polityczne winne być wynagradzane kontraktami i to po wykonaniu pracy,bez karuzeli odpraw.Kolejne ekipy coraz więcej powiększają dług publiczny ,ale zawsze na pierwszym posiedzeniu sejmu podnoszą sobie pensje.

    Dobre 0

  13. Szwejek pisze:

    Co za BREDNIE!!!
    To po to bylo sie oddawac w niewole, zeby teraz Panow „kontrolowac”???
    Bylo glosowac za NIE do eurosojuza (jak wyzej podpisany), a nie narzekac teraz na los niewolnika. Sam tego chciales, Grzegorzu Dyndalo…

    Dobre 0

  14. spinaker206 pisze:

    A może najpierw zdefiniować, co każdy z nas rozumie pod pojęciem LIBERALIZM.

    Pomysł Rzepy bardzo dobry. Mam nadzieję, że będzie to można skomentować, tak jak na tym forum. Dla mnie bardzo cenne są uwagi Polaków mieszkających za granicą, gdyż patrzą na poruszane sprawy z trochę innej perspektywy.

    Francja to Eurokomuna i to dzięki niej mamy droższe przysłowiowe banany Mieliśmy Rubel Transsferowy i co z tego wyszło?
    Każdy kraj powinien mieć swobodę decydowania o własnym losie. Nie tak jak Grecja, która nadal chce doić innych byle nie wprowadzać wprawdzie bolesnych, ale koniecznych reform finansów publicznych. W Eurokomunie jak i Postkomunie obywatel uważa, że państwo, Unia musi dać! Może dać jak w kasie jest gotówka, a jak jej nie ma to albo zmienić strukturę wydatków, albo je ciąć, albo więcej doić podatników tak długo, aż zamiast mleka popłynie krew!
    W Polsce ten sam problem.

    Nie mogę tu rozpisywać się nad przyczynami kryzysu, może ktoś z Redaktorów Rzepy podejmie ten temat.

    Moim zdaniem podstawową przyczyną jest brak obiektywnej kontroli wszelkich działań, dających rzetelny obraz. Dotyczy to wszelkich działań. Nie ma komu ufać!
    Jak dotychczas priorytetem dla wszystkich jest zysk. To samo dotyczy niestety firm zajmujących się audytem finansowym.
    Jestem za tym, aby nie robiły tego firmy prywatne, bo one też maksymalizują własny zysk, co jest naturalne i dobre w prowadzeniu działalności gospodarczej, ale w tym konkretnym przypadku przynosi to negatywne skutki.
    Przykład z przed paru lat w USA Enron. Firma, która robiła audyt tego koncernu padła, a właściwie została wchłonięta przez inną audytową. Nie wyciągnięto wniosków no i USA mają to co mają, a razem z nimi cały świat.

    Dobre 0

  15. baca56 pisze:

    Każda władza deprawuje i korumpuje. Jedynym, co może powstrzymać ten proces jest baczne oko obywateli skierowane 24h/dobę na lepkie łapki polityków, plus sprawne sądownictwo i ciężkie więzienia. Gdy „zblatowany” wymiar sprawiedliwości przestaje pełnić swoją rolę, a szanowny elektorat składa się w większości z drobnych „załatwiaczy” zajetych wlasnymi, często szemranymi geszeftami – wówczas mamy to, co mamy: Polskę anno domini 2010.

    Dobre 0

  16. sesim pisze:

    @Aleks
    Przecież to jest oczywista sprawa, że procentowo najwyższe podatki płacą najbiedniejsi bo to nie jest żaden neoliberalizm tylko neosocjalizm. Różnica między socjalizmem a neosocjalizem polega na tym, że socjalizm miał pomagać biednym z pieniędzy bogatych, a neosocjalizm pomaga bogatym z pieniędzy biednych. Musisz sobie uświadomić, że świat w którym żyjesz to świat Orwella. Zatem jeśli ktoś mówi
    neoliberalizm -> neosocjalizm
    partiotic act -> unpartiotic act
    szerzenie demokracji -> wojna o wpływy
    itp itd.
    Jeśli chcesz naprawdę wiedzieć co to znaczy liberalizm i wolny rynek to proponuje poczytać trochę Mises’a , Hayk’a lub Rothbarda.

    Dobre 0

  17. Krzysztof pisze:

    Panie redaktorze – jak tam czytam wszystkie wasze pisania na temat dzialanosci
    Uni to mi sie Gomulka i stary system przed oczami pojawia.
    No bo co czytamy – w uni kazdy walczy o swoje,kto ma wiecej do gadania ten wiecej wydrze dla siebie itd,itp.

    I wlasnie widze jak mos s.p. ojciec wraz z silna grupa z powiatu gdzies tak w listopadzie dwoma wolgami jechali na trzy dni do Warszawy,zeby wydrzec z budzetu dla naszego miasteczka jakies pieniadze.

    A ze mielismy w naszym miasteczku bardzo duze zaklady miesne i szklarnie to i sile przebicia wieksza.

    Czym wiec rozni sie Unia od Gomulkowszczyny,no Panie Redaktorze skrobnij Pan cos na ten temat.

    Dobre 0

  18. malkontent pisze:

    Problem z polskimi urzędnikami to nie tylko problem ich determinacji lub dziwnych pomysłów czy mód. Urzędnikami często są ludzie którzy po studiach przyszli do pracy w urzędzie a mieli za mało szczęścia lub byli po prostu za słabi żeby pracować w przemyśle lub usługach. W głębi czuja się niedocenieni (słabo zarabiają) i nie maja pojęcia jak działa wolny rynek. Wydaje im się że jak petent ma służbowa komórkę i służbowy samochód (w urzędzie te „dobra” mają tylko dyrektorzy) to znaczy że jest tak „bogaty” że stać jest go na wypełnianie każdego bzdurnego rozporządzenia.

    Dobre 0

  19. leon pisze:

    Za czasów genialnego Balcerowicza bezrobocie wzrosło do 20% a wzrost zmalał do 1% odpowiadam jego fanom.
    A co do Brukseli, byłem ostatnio na zaproszenie. Tam cała masa wspaniale opłacanych z naszych pieniędzy biurokratów praktycznie udaje że coś robi. Snują sie po korytarzach do przerwy na śniadanie , obiad, kawkę. Przykład mój znajomy zajmuje się handlem stalą miedzy Meksykiem a unią, wyłącznie. A mówił że biurokraci z państw starej unii, maja jeszcze mniejszy zakres obowiązków. Niech ktoś napiszę co praktycznie, poza gadaniem zrobił Buzek i jego parlament, znów opłacany przez nas.
    Biueokracja jest większa i droższa jak za komuny.

    Dobre 0

  20. Tomasz pisze:

    Będąc w Unii możemy „współdecydować o naszych sprawach”.
    A nie lepiej by było decydować o własnych sprawach samemu???
    Po co nam taka „unia”?

    Dobre 0

  21. Artur pisze:

    Gratuluje pomysłu. Czas by na temat unijnego prawa które przecież nas dotyczy wypowiedzieli się fachowcy.
    Całkiem inaczej wyobrażałem sobie bycie naszego kraju w UE, głępsza analiza prawa unijnego z pewnością wyjaśni nam absurdy unii. Nie ma co wierzyć że polscy urzędnicy tego dokonają gdyż dla mnie – niestety – bardzo nisko ich oceniam
    pozdrawiam

    Dobre 0

  22. rudi pisze:

    nie o to chodzi, ze „brukselska armia urzednikow nie jest w stanie zanalizowac” szczegolowej sytuacji we wszystkich krajach Unii. Takie analizy sa mozliwe. Tylko ze ie sa one dostatecznie kompetentne. Dlaczego? Poniewaz kieujac sie innymi niz pasnstw czlonkowsich interesami, jesli wyjac 3 glowne kraj unii. Urzednicy unijni nie maja na wzgledzie sytuacji krajow, tylko jakies narzucone z gory unijnej reguly, rozne wapory w rodzaju ocipienia globalnego itp. interesy najwyzej rozwinietych gospodarek, ktore chca zarobic na szybkiej przemianie technologicznej, przy ktorej inne kraje nie nadaza

    Dobre 0

  23. Henry pisze:

    Biurokratów na brukselski BRUK ;-)

    Dobre 0

  24. wrona pisze:

    Oczywiscie lepsze to niz nic.
    Ale powinno sie rozwinac ruch,dystrybuujacy info o Unii,by w nastepnej fazie,pociagajac maksimum innych,z niej WYJSC.
    Potem negocjowac warunki zwiazkow OD NOWA,i przez POLSKI RZAD ,a nie przez przymilnych i agenturalnych komuchow.
    Taka Unia ,jak po Lizbonie i Maastrichcie nie ma racji bytu ,jest zaglada wszystkich mniejszych i slabszych narodow.
    Jest koncem Polski,i ZABOREM przez Niemcy i Rosje.

    Dobre 0

  25. Woz Drzymaly pisze:

    Gdzie tam naszej pozycji w Unii do Gomulkowszczyzny !
    Ta ostatnia to wlasnie ograniczona autonomia w Sowietach,w odroznieniu do Bieruta,jak i Gierka i tawariszcza Jaruzelkawo.
    Dlatego Gomol byl tak znienawidzony przez czystych stalinistow.
    Syszeliscie termin „prawicowo-nacjonalistyczne odchylenie Gomulkowszczyzny” ? Uwazali go zgola za Polaka !
    Oczywiscie zbyt duzy to honor,ale…

    Dobre 0

  26. Robert ze Szczecina pisze:

    Leszek Balcerowicz na Prezydenta Polski !!!
    Dlaczego te głupki z PO nie wybieraja prof.Leszka Balcerowicza na Prezydenta !
    To Balcerowicz jest innowacyjnym człowiekiem , który poprowadzi nowoczesną Polskę do osiągnięcia mocarstwa ekonomicznego !!!
    Cały biznes i kręgi ekonomiczne popierają Leszka Balcerowicza !
    Przetłumaczcie matołom z PO ,że nie ma dzisiaj lepszego człowieka na Prezydenta , który ma szanse wygrać wybory, jak Leszek Balcerowicz !!!

    Z poważaniem
    Robert ze Szczecina

    Dobre 0

  27. misio pisze:

    „Jeżeli chcemy być pewni, że obowiązki nałożone na Polskę nie będą nadmiernie uciążliwe, każdy pomysł musimy dokładnie przebadać”

    o to się panu redaktorowi udał dowcip.
    Badać to my sobie możemy – ale nic więcej. Wszak teraz po podpisaniu traktatu pozbyliśmy się już jakichkolwiek narzędzi wpływu i nacisku stając się zwyczajną półkolonią, z którą Zachód może robić co mu się podoba.
    Dzieła zniszczenia dopełni euro/ERM2 i wówczas również będziemy sobie mogli badać na ile polityka pieniężna EBC prowadzona pod potrzeby największej gospodarki, czyli niemieckiej, jest dla nas zabójcza. I nawet pan redaktor będzie mógł sobie napisać odpowiedni felieton w tej sprawie.

    Dobre 0

  28. ABK pisze:

    Zrozumiale, ze kazdy kraj w Europie ma na wzgledzie wlasne interesy. Wielka Brytania, ktorej glownym zrodlem dochodow jest dzialalnosc w sektorze finansowym nie chce tutaj zadnych ograniczen ani regulacji. Niemcy nie beda rozpaczac nad slabym euro bo wiecej eksportuja anizeli importuja. Ich produkty beda za granica tansze i bardziej konkurencyjne anizeli amerykanskie . Pozostala czesc Europy Zachodniej stoi na stanowisku, ze nalezy ratowac euro i produkcje we wlasnych krajach. Polska chce wyzszych dotacji na rolnictwo sprzedajac untratne udzialy we wlasnych spolkach.
    Dotknieta kryzysem stara unia chce wiekszych nakladow na szkolnictwo i ekologiczne zrodla energii ograniczajac dotacje na inne cele. Trudno jest to pogodzic nie naruszajac interesow kazdego kraju z osobna. Tutaj nalezy wypracowac kompromis. I nie bedzie on latwy ze wzgledu na topniejace wplywy z podatkow nettoplatnikow unii.
    Ale pewne jest, ze Europa nie moze wiecej dopuscic do kryzysu jaki obecnie przezywamy.
    Banki musza sie dokapitalizowac, zeby nie staly sie ponownie ciezarem dla podatnikow i swiatowej gospodarki. Ingerencja w ich dzialalnosc jest potrzebna.
    Europa jest gotowa bronic euro atakujac monopol Hedge Fonds i wypowiadajac wojne amerykanskim agenturom ratingowym. Premier Luksemburga, H. Juncker, zagrozil wysoko spekulacyjnym Hedge Fonds z USA i Wielkiej Brytanii, ze w razie podejrzenia o zmowe unia zabierze im licencje na dzialalnosc w Europie. Hedge Fonds reprezentuja najczesciej fundusze emerytalne obu panstw. Ich laczny majatek szacuje sie na okolo kilkaset miliardow dolarow ale ich zmasowana spekulacyjna sila uderzenia wspolnymi silami moze byc tak duza, iz zagrozi kazdej walucie, stabilizacji finansowej i gospodarczej kazdego panstwa, nie wylaczajac Polski. Na wielkie uderzenie przeciwko euro potrzebuja tylko skoordynowanych operacji z ponad 20% dziennych obrotow euro (takie maja prawo) na rynkach walutowych z dziennymi obrotami siegajacymi srednio 1,2 biliona euro. Naturalnie musza miec pomoc wielkich bankow ale nie jest to niemozliwe. Hedge Fonds Soros udalo sie raz polozyc funta na kolana.
    Co to oznacza dla swiata nie musze nikomu mowic. Grozi mu wiekszy kryzys anizeli ten z 2008 roku. Wystarczy wyobrazic sobie tylko przyszle ceny gazu, ropy i surowcow.

    Dobre 0

  29. fritz pisze:

    Pomysl jest swietny, zwlaszcza jezeli sie uwzgledni z jednej strony nieprawdpodobny brak kompetencji administracji Tusk a z drugiej strony jest antypolski charakter.

    Cytat: To, co dziś jest dobre dla bogatych Niemiec, dla naszego kraju może się okazać zbyt drogą ekstrawagancją.

    *** Bingo! Jedna z takich rzeczy jest bezprzecznie euro. Liczne dyskusje w niemieckiej prasie poswiecaja temu tematowi duzo miejsca i to nie w odniesieniu do Polski tylko do Hiszpani. Do Hiszpani ktora od Polski dzieli mniej wiecej 15 lat rozwoju wlasnie.
    Otoz w zwiazku z kryzysem euro experci niemieccy stwierdzaja, ze euro z euro stopami jest dobre bezsprzecznie dla Niemiec jest natomiast zle dla Hiszpani, niszczy gospodarke Hiszpani albo nie pozwala sie jej zregenerowac.

    Jezeli euro jest zle dla Hiszpani, jest samobojstwem gospodarczym dla Polski, poniewaz Polska gospodarka jest nieporownanie bardziej dynamiczne i nieporownywalnie bardziej oddalona od niemieckiej niz wlasnie hiszpanska.

    A jednak fanatacy Uni Europejskiej Tusk i Rostowski chca za wszelka cene wprowadzic euro. Euro jest srodkiem umozliwiajacym osiagniecie celu politycznego, jakim jest likwidacja panstwa, Polski, poprzez przeksztalcenie w regiony europejskie bedace defacto czescia Niemiec.
    Z punktu widzenia gospodarczego oznacza to zakonczenie szybkiego rozwoju gospodarczego, oznacza zaklepanie polskiej biedy, oznacza bankructwo olbrzymiej ilosci firm i masowe bezrobocie.

    To, ze Polska uniknela kryzysu zawdzieczamy tylko i wylacznie temu, ze Jaroslaw Kaczynski byl i jest przeciwnikiem wprowadzenia euro przed dogonieniem zamoznych krajow i temu, ze Tusk nie zdazyl euro wprowadzic: a wiec zawdzieczamy unikniecie kryzysu polskiemu zlotemu !

    Dobre 0

  30. pepe pisze:

    Po Anschlussie to możemy im naskoczyć. Trzeba było mechanizmy kontrolne przewalczyć przez podpisaniem konstytucji europejskiej

    Dobre 0

  31. d-d pisze:

    Dobra inicjatywa ale to i tak za mało.
    Problem nie dotyczy tylko eurokratów w Brukseli, ale również tych w Trybunale w Strasbourgu. Jak uczy praktyka – nawet jak nie mają konkretnych prawnych podstaw to i tak będą szukali sposobów na legalizowanie czegoś co jest w polskim prawie nielegalne – jak związki homo.
    Może warto wprowadzić orzecznictwo przez polski TK dla każdego orzeczenia Trybunału w Strasbourgu o tym czy te orzeczenia są zgodne z polskim prawem i może mieć moc prawną.

    Dobre 0

  32. Marcin Lipnicki pisze:

    Najpierw Rzplita (pod innym kierownictwem, to prawda) uczestniczy w zmow…, przepraszam, w porozumieniu red. nacz. w sprawie jednolitej polityki pro-unijnej przed referendum, a potem – po latach – pełna troski ostrzega przed tym, co niechybnie musiało nastąpić i będzie następować. „I to na własne życzenie” – pisze pan Jabłoński. Na jakie własne życzenie, Panie Redaktorze? Ja głosowałem przeciwko, bo już w 2004 roku wiedziałem, że tak będzie. Chyba nie jest Pan zaskoczony?

    Dobre 0

  33. smutny pisze:

    Panie Redaktorze a TO CO TAKIEGO ?? „wraz z renomowanymi think thankami” :-(

    W ustawie o jezyku Polskim z 7.10,1999 r. Art.7a. Ust.1. Napisano ze: JAKO CZYTELNIK MAM PRAWO DO INFORMACJI W JEZYKU P O L S K I M !! :-)

    Pozdrawiam.

    Dobre 0

  34. GallAnonim pisze:

    No, kilka tysiecy nowych wiatrakow moze by sie jednak Polsce przydalo, przede wszystkim tam, gdzie w zimie pradu nie bylo … decentralizacja to bardzo liberalna i raczej antybiurokratyczna idea … dlatego wiatrakowy przyklad raczej chybiony, choc generalnie sie zgadzam…

    Dobre 0

  35. Aleksandra pisze:

    “wraz z renomowanymi think thankami”

    Ni pies ni wydra. Ani to po polsku, ani po angielsku.

    Poprawnie pod angielsku byloby: „think tank”

    Dobre 0

  36. Em&Grant pisze:

    Z Sowietami byla grozba tankow, teraz zas sa „think tanks” – oby nie razily jeno zbytnia madroscia (i zdaje sie ze w Brukseli w tej chociaz i niestety zarazem dziedzinie panuje odprezenie…). Tankow w sferze publikacji jeszcze nie bylo, teraz swiat bedzie je podziwial w sojuszu z „Rzeczpospolita”. Jakies sie nam wiec szykuje walkowanie tematu, a co zen wyniknie, prasa skrzetnie odnotuje, czyz nie?
    Troche to swoiste czasy, gdy do myslenia czolg potrzebny, w mej mlodosci szafowano okresleniem „CKM”, „mlot”(bez sierpa, rzecz jasna) i jakos sie zylo.
    Jak tak dalej pojdzie, to dojdzie do reinkarnacji czolgu pancernych i nawet Szarika!

    Dobre 0

  37. Em&Grant pisze:

    @smutny
    To jeszcze beda „renomowane” think tanki, o nich dzis wstyd nie wiedziec.
    Pewnie nam kiedys napisza jak renome tanki zdobywaly i w czyich oczach, na jakich drozdzach rosly…Jak czasem wiedza tajemna z dziennikarskich glow trysnie, to czlekowi dech zapiera. Poczekajmy, poczekajmy na czolgow akcje i z niej sprawozdanie jezykowo gietkie.

    Dobre 0

  38. centurion pisze:

    Artykuł bardzo dobry i słuszny, tylko tak odkrywczy, jak to, że Ziemia jest okrągła!

    Ale cieszy i to, że nareszczie i publicyści zaczynają o tym pisać. Szkoda wielka że dopiero teraz! Warto przypomnieć sobie Panie i Panowie jak to zachłyśnięci Unią traktowaliście jak oszołoma każdego kto już parę lat temu o tym właśnie pisał!
    Od siebie dodam jedno. UE w swym obecny kształcie wydaje już ostatnie tchnienie. Decyzje zapadają w Berlinie i Paryżu a nie w Brukseli. Tam została juz tylko pusta skorupa, rozdęta, niewydolna i skorumpowana. Patrzeć na ręce to musimy niemieckim i francuskim elitom politycznym a nie unijnym urzędasom. Recz jasna o Moskwie nie zapominajmy bo to jest obecnie dzięki Niemcom własnie „cichy” członek UE ale do „koncertu mocarstw” się zaliczający. Gadanie z Brukselą o problemach da tyle co rozmowa z portierem w urzędzie o sprawie należącej do kompetencji dyrektora.

    centurion

    Dobre 0

  39. Barosso's gostwriter pisze:

    Panie redaktorze,

    — Tymczasem to w stolicy Unii urzędnicy, którzy najczęściej nie znają Polski, decydują, ile mamy wydać na wiatraki, ile na elektrownie i jakimi podatkami które produkty obłożyć. —-

    To jest nieprawda.

    Brukselska armia urzędników?? – sama administracja miasta Warszawy ma dwa razy więcej.

    Dobre 0

  40. Robert ze Szczecina pisze:

    Leszek Balcerowicz na Prezydenta Polski !!!

    Z poważaniem
    Robert ze Szczecina

    Dobre 0

  41. Ciasteczkowy Potwór pisze:

    Unia Panie Redaktorze. Wspólnoty już nie ma – od 1 grudnia 2009 r.

    Dobre 0

  42. Ciasteczkowy Potwór pisze:

    Pleciecie bajki. W strukturach UE (Komisja, Rada) pracują naprawdę świetni specjaliści. Merytorycznie biją na głowę naszych urzędasków. Nierzadko są to przecież najlepsi z naszych krajowych urzędników, którzy po zdobyciu wiedzy i doświadczenia złapali pracę w UE. I pracy mają zdecydowanie dużo. Tylko o wyższych stanowiskach (vide: Ashton) decyduje polityka i poziom kadr bywa żenująco niski.

    Dobre 0

  43. olo pisze:

    Wiersz o JEWRO KOŁCHOZIE. Siedzą w pociągu ważni Unici, Grubi, nadęci, lekko podpici, Wiozą do Polski ustaw czterdzieści, Każda w wagonie ledwo się mieści, Pierwsza zawiera setki koncesji, Pewną przyczynę rychłej recesji, Druga przynosi drogą benzynę, Kolejną naszych nieszczęść przyczynę, Trzecia wprowadza nowe podatki, Podnosi VAT-y, akcyzy, składki, By ludzie pracy’ pieniądze mieli, W kieszeniach swoich przedstawicieli, Czwarta rozwala polskie mleczarnie, Wszak smrodu brudu to wylęgarnie, Piąta morderców od kary zwalnia, W więzieniach będzie miła sypialnia, Szósta pomnoży nam urzędników, W siódmej są wzory nowych pomników, W ósmej feminizm i parytety, Wybierz cymbałów byle kobiety, W dziewiątej sama indoktrynacja, Za hojną kasę Euro dotacja, Parada, równość i tolerancja, Psychole, geje i dziennikarze, Wyklepią wszystko, co im się każe, Euro lewica w swej poprawności krzyże usunie, Zadziała szatan bo on to umie, Miłość do Unii w wierszu, w piosence, Wszystko co robisz, nawet w łazience- Robisz dla Unii, pamiętaj o tym, Inaczej szybko wpadniesz w kłopoty, Nie skończysz studiów, Wylecisz z pracy, JEWRO gestapo da ci po glacy, Za udział w błękitnym Euro kołchozie, I szkolnej dziatwie, UE da zgrozę. Euro prikazy więc czytać się nie chce, Można z pociągu wyskoczyć jeszcze, Bo inwalidom w pełni się zdarzy, równiutki przydział do Euro cmentarzy, Zaś polityka i plus pięćdziesiąt, Już się zamienia w plus osiemdziesiąt, I będą wtedy półżywe dziady tyrać – jak długo ??? Śmierć im to powie? A gdy już starych i chromych masę, Euro psychole wykończą z klasą, równość, socjalizm da JEWRO RASĘ. Wiersz o UE napisał W11, który sorry, że ja trochę zmodyfikowałem.

    Dobre 0

  44. z Bawarii pisze:

    Te think tanki są dobre, szkoda tylko, że nie respektują pewnej ustawy o ochronie j. polskiego.
    Co do Brukseli, to i tutaj ludzie nie mają dobrej opinii. Tydzień temu wyjątkowo oglądałem fragment Faktow tvn-u. Tam dopiero pokazali numer z Brukseli. Ci Ważni i Mądrzy zdecydowali, że odtąd ślimaki nie są mięczakami, lecz rybami. To że biologia swego zdania na ten temat nie zmieniła, to nie szkodzi. Ważne, że francuscy hodowcy winniczkow mogą dostać dofinansowanie tak jak rybacy. Najwidoczniej łatwiej było przegłosować bzdurę niż przyznać im oficjalnie te dotacje. Oto Bruksela, oglądanie takich paranoi grozi kalectwem psychicznym.

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.