Przez lata Polacy jeździli do pracy za granicę. Wzbudzaliśmy złość w zachodnich społeczeństwach uważających, że zabieramy im pracę
Dziś my zaczynamy mieć kłopoty z konkurencją z państw, w których płace są niższe od naszych.
Do tej pory tańsze wyroby, zwłaszcza chińskie, wypierały nasze, doprowadzając wiele firm do bankructwa. Konkurencja ze strony zagranicznych pracowników była w Polsce mała i dotyczyła przede wszystkim najmniej płatnych prac.
Ostatnio Chińczycy wygrali kilka dużych kontraktów na budowę dróg. Wkrótce pewnie zdobędą kolejne lukratywne zamówienia. Z jednej strony oferowane przez nich niskie ceny są korzystne dla publicznej kasy, ale z drugiej strony – na ich budowach pracują Chińczycy, wykorzystywane są ich maszyny i materiały. Dla konkurencyjnych wobec nich polskich i zachodnioeuropejskich firm oraz ich pracowników oznacza to kłopoty.
W tej sprawie nie można kierować się emocjami. Wiadomo, że chińscy robotnicy potrafią pracować za 200 dolarów miesięcznie. Jeśli ich firmy oferują dzięki temu konkurencyjne ceny, to nic na to nie poradzimy. Trzeba jednak dokładnie sprawdzać, czy rząd Chin nie dotuje pracy swoich obywateli. I pilnować, by przestrzegali naszych przepisów o minimalnych wynagrodzeniach i składkach ubezpieczeniowych.
Nawet w tych trudnych warunkach polskie firmy powinny podjąć walkę o kontrakty. Trzeba automatyzować pracę, gdzie się da. A tam, gdzie się nie da, zatrudniać Chińczyków. Polska firma odzieżowa LPP od lat szyje swoje ubiory w Azji. Ta metoda nie da Polakom pracy, ale przynajmniej uratuje polskie firmy.









Najważniejsze by KDDKiA pilnowała jakości wykonania, a nie przepuszczała buble, jak miało to miejsce do tej pory.
U nas zarabia sie na budowaniu, a nie na wybudowaniu autostrady.
Dzięki Chińczykom koszt 1 kilometra autostrady spadnie do średniej europejskiej.
@Margate Sands napisał:
23 lutego 2010 at 04:47
Prosze nie brac na powaznie wypowiedzi fritza.
Ten typ tak ma ,wie WSZYSTKO na KAZDY temat. Ze buja w oblokach to wiemy , potrafi pod innym nikiem SAM DO SIEBIE pisac slowa poparcia i zyczenia. Bo to taki Filutek i Kaspar na naszych forach.
Pozdrawiam.
Zwracanie sie do Jego rozsondku ,nic nie da. Wielu juz tego probowalo ,a jakie sa rezultaty KAZDY widzi
re: Fritz i spolka..Absolutnie spektakularna i racjonalna analiza ekonomiczna.Moge dodac , ze zyski polityczne z tak korzystna dla obu stron sytuacja bylyby rowniez wielkie.Chinski rzad wspieralby rowniez korzystna dla Chin niezalezna pozycje Polski przeciwko skorumpowanym i dyskryminacyjnym praktykom korporacji budowlanych Wloch= (mafijnych), Austriackich (ciche i nielegalne dotacje panstwowe) Niemieckich (wywoz profitow z Polski do Niemiec ).Wykorzystac zainteresowanie Chin polskim rynkiem uslug i stworzyc im sytuacje konfrontacji z monopolistycznymi praktykami wspomnianych wczesniej, a Chiny juz sami sobie poradza z ustawieniem ich we wlasciwym miejscu.Dogadac sie z firmami chinskimi o wspolpracy subcontractorskiej dla malych Polskich firm .Zgodza sie na to , potrzebuja logistyki i znajomosci specyfiki Polskiego rynku uslug budowlanych..itd