Posts Tagged „Prawa człowieka”<

Kim przyjmie pomoc, ale nie zmieni polityki

4 lip 2011

Komunistyczna Korea Północna, najbardziej bezwzględny wobec własnych obywateli i najbardziej skryty reżim na świecie, przyznaje: Tak, jest u nas tak źle, że dziesiątki tysięcy ludzi mogą umrzeć z głodu. Nie poradzimy sobie bez pomocy z zagranicy, w tym wrogiego Zachodu.

Do ponurej twierdzy Kimów zostali w związku z tym wpuszczeni eksperci z Unii Europejskiej. I mogli obejrzeć wychudzonych i chorych Koreańczyków w szpitalach, żłobkach i mieszkaniach. Co jest wyrazem wyjątkowej desperacji władz od lat blokujących wypływ informacji na temat tragicznego losu mieszkańców.

W wyniku tej krótkiej wizyty ekspertów UE zdecydowała się wziąć na swój garnuszek 650 tysięcy Koreańczyków, których dotychczasowa dieta to 400 kalorii dziennie. Pewnie niektórzy będą pytać, czy Europa powinna karmić ludzi, którzy nie mają co jeść, bo ich przywódca Kim Dzong Il wydaje masę pieniędzy na budowę bomby atomowej i wielką armię. I na dodatek zamawia dla siebie kawior i najlepsze alkohole zgodnie z zasadą: dyktator się zawsze (dobrze) wyżywi.

Niezależnie od tego, jaki jest dyktator, trudno by było Brukseli zignorować los tylu tysięcy Koreańczyków. Zresztą suma, którą trzeba wydać, by ich uratować od śmierci głodowej, jest niewielka – 10 milionów euro. Na dodatek wszystko wskazuje na to, że – co również bardzo rzadkie u krwawych dyktatorów – te pieniądze będą wydawane pod kontrolą ofiarodawcy.

Nie należy się jednak spodziewać ze strony Kima żadnej wdzięczności czy ustępstw na rzecz praw człowieka. Jeżeli nie wpłyną na niego potężni sąsiedzi Chińczycy, to Korea Północna nadal raz na jakiś czas będzie budziła grozę i oburzenie. Nadal będzie tam panował komunizm w wersji z kultem jednostki, praniem mózgów i obozami pracy dla niepokornych. Nadal będzie to skansen z czasów najgorszych eksperymentów na narodach. Skansen z nowoczesną bronią masowego rażenia.

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

Porażka wizerunkowa Chin

10 gru 2010

Nagroda dla skromnego człowieka, profesora literatury, na dodatek siedzącego w więzieniu, wywołała wybuch nienawiści potężnego państwa, gospodarki numer dwa. Wybuch jest tak wielki, że wizerunkowo Chiny stracą więcej, niż zyskały pokazując cuda na Expo w Szanghaju.

Im częściej Pekin nazywa Liu Xiaobo kryminalistą, im głośniej mówi, że pokojowa nagroda Nobla dla niego to zachodni spisek i próba narzucenia obcych wartości, tym bardziej świat się przekonuje, jak poważnym problemem jest to, że rozwój gospodarczy azjatyckiego kolosa odbywa się kosztem praw człowieka. Doszło do tego, że na piątkowej ceremonii dzisiejsze Chiny zostały przez szefa komitetu noblowskiego porównane do hitlerowskich Niemiec, breżniewowskiego ZSRR czy PRL. Bo one też, jak Chiny Liu, nie pozwoliły odebrać pokojowej nagrody — Carlowi von Ossietzky’emu, Andriejowi Sacharowowi i Lechowi Wałęsie.

Przy okazji władze chińskie się przekonały, na jak niewielkie poparcie polityczne na świecie mogą liczyć. Do bojkotu ceremonii w Oslo z pustym fotelem dla Liu udało im się przekonać ledwie kilkanaście państw. Są wśród nich Rosja, Iran, Wenezuela, Wietnam, Sudan, Libia, Kuba, Arabia Saudyjska, a więc raczej nie kraje, które swoją kulturą i osięgnięciami technologicznymi imponują Chińczykom. Nie wenezuelskim samochodem chcieliby jeździć partyjni bogacze z Szanghaju, nie sudańskimi perfumami chciałyby się polewać ich żony i nie zespołów z Libii chciałyby słuchać ich dzieci.

To wszystko nie znaczy, że gospodarkę chińską czeka cios. Nie, na bazarach od Biszkeku po Lądek Zdrój i od Kinszasy po Aden nadal tanie chińskie towary będą się cieszyły popularnością. Ale nie tylko w tej kategorii Pekin chciałby być światowym liderem. Także w dziedzinie wartości, o czym świadczy wymyślona naprędce nagroda pokojowa Konfucjusza.
Spróbujmy znaleźć coś odpowiedniego z myśli Konfucjusza. Może to: Człowiek potyka się o kretowiska, a nie o góry.


***

Redakcja dziennika „Rzeczpospolita” zaprasza wszystkich czytelników do wzięcia udziału w konkursie Rafała Ziemkiewicza „GIERKIZMY„. Najlepsze opisy, skąpane w oparach absurdu III RP, zostaną wyróżnione intrygującymi nagrodami.


Idea konkursu: absurdalnie prosta! ZAPRASZAMY!

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop