Ciekawe wieści z ojczyzny wybranej Wojciecha Cejrowskiego, Ekwadoru. Prawo do orgazmu może się tam znaleźć w konstytucji.
Tego w każdym razie chciałaby posłanka partii rządzącej w Ekwadorze. Co nie bez znaczenia – uczestniczy ona w pracach nad nowym projektem konstytucji. Szerzej o sprawie w jutrzejszej „Rz”, – Konstytucyjne prawo do orgazmu
Nie czuję się na siłach, by wyrokować, jakie szanse na realizację ma w Ekwadorze pomysł posłanki Veli (która na zdjęciu z lokalnej gazety wygląda na bardzo smutną). Bardziej interesuje mnie, czy podchwycą go posłanki (a może i posłowie) w Unii Europejskiej, w tym w Polsce?
I jak prawo kobiety do orgazmu przyjęłoby się w polskim społeczeństwie – zwłaszcza kary dla panów, którzy działaliby niezgodnie z prawem?
Czy byłoby to prawo puste, ignorowane przez znaczną większość? Czy wręcz przeciwnie – naród wykazałby zamiłowanie do prawa?
I kto mógłby być polską posłanką Velą i zgłosić podobny projekt w Sejmie? Mam kandydata, ale nie ujawnię.








