Określenie „polski obóz koncentracyjny” i „polski obóz pracy” z czasów drugiej wojny światowej jest zawsze fałszywe, zawsze przykre i zawsze wymaga reakcji. Nawet gdy pojawia się w mediach w dalekich krajach, w których wiedza o Trzeciej Rzeszy i jej zbrodniach jest nikła.
A co dopiero, gdy takie „informacje” ukazują się w Niemczech. Tym razem dopuściła się tego wielka Niemiecka Agencja Prasowa (DPA).
Trudno o lepszy i smutniejszy dowód na to, jaka jest w Niemczech wiedza o niemieckich zbrodniach z czasów drugiej wojny światowej. Przecież nie jest to błąd jednego człowieka, korespondenta DPA w Waszyngtonie. Choć i on powinien mieć wiedzę i wrażliwość. Ktoś tę depeszę musiał skierować do rozpowszechniania.
Co jeszcze gorsze (i świadczące o tym, że niewiedza i brak wrażliwości nie jest przypadkiem jednostkowym) — tę depeszę bez korekty zacytowały na swoich stronach internetowych poważne, prestiżowe gazety — w Niemczech i Szwajcarii. W momencie gdy to piszę, można to przeczytać na stronach „Der Tagesspiegel” (http://www.tagesspiegel.de/politik/international/Nationalsozialismus-NS-Verbrechen;art123,2755378) i szwajcarskiej „Berner Zeitung”
(http://www.bernerzeitung.ch/ausland/amerika/USA-schieben-NaziSchergen-ab/story/20139049?print=yes).
Podobno przez jakiś czas i na portalu nobliwego tygodnika „Die Zeit”.
Skoro niemiecka agencja pisze o „polskich obozach”, to co się dziwić, że w Niemczech prawie nikt nie rozumie, dlaczego Polacy źle reagują na Centrum przeciwko Wypędzeniom (i jego różne modyfikacje) i dlaczego Erika Steinbach nie jest dla nich dobrą kandydatką na piastunkę niemieckiej polityki historycznej. Nie rozumieją tego liczni politycy, dziennikarze, nauczyciele. To, co wie i co myśli, prosty bezrobotny z dawnej NRD? I co będą wiedziały i myślały przyszłe pokolenia?
Depesza DPA ukazała się w czwartek o 16.55:
Washington (dpa) – Die USA haben den mutmaßlichen NS-Verbrecher Josias Kumpf nach Österreich abgeschoben. Der heute 83-Jährige habe als Mitglied der SS-Totenkopfdivision im polnischen Arbeitslager Trawniki an einem Massaker an 8000 Juden teilgenommen, teilte das US-Justizministerium am Donnerstag mit.
(chodzi o zbrodniarza wojennego Kumpfa, którego USA odesłały do Austrii. Agencja pisze, że jako „członek dywizji SS Totenkopf w polskim obozie pracy Trawniki brał udział w masakrze 8000 Żydów” — to połączenie polskości z masakrą Żydów jest szczególnie bolesne).
Dziś o 11.45, ni stąd, ni zowąd, agencja wydrukowała poprawioną depeszę:
(Berichtigt die dpa 0884 vom 19.3. – Missverständliche Formulierung im ersten Absatz klargestellt) USA schieben mutmaßlichen NS-Verbrecher Kumpf nach Österreich ab =
Washington (dpa) – Die USA haben den mutmaßlichen NS-Verbrecher Josias Kumpf nach Österreich abgeschoben. Der heute 83-Jährige habe als Mitglied der SS-Totenkopfdivision im Nazi-Zwangsarbeitslager Trawniki im besetzten Polen an einem Massaker an 8000 Juden teilgenommen, teilte das US-Justizministerium am Donnerstag mit.
(tu zamiast „polskiego obozu pracy” jest „nazistowski obóz dla robotników przymusowych”. „Nazistowski” a nie „niemiecki”, czyli poprzednia wersja była narodowa i błędna, teraz jest co prawda prawdziwa, ale odnosi się wyłącznie do ideologii a nie do narodu, który ją wybrał i wprowadzał w życie).
Z usług DPA korzystają liczne media, także lokalne — w Niemczech, Austrii, Szwajcarii. W Polsce również. Za serwis agencji, w której pojawiają się takie depesze, płaci i „Rzeczpospolita”. Austriackie media, do których zajrzałem, takiego błędu nie zrobiły. W nich jest mowa o obozie na terenie okupowanej Polski i to okupowanej przez Niemcy a nie nazistów.