<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Jerzy Haszczyński &#187; Islam</title>
	<atom:link href="http://blog.rp.pl/haszczynski/category/islam/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.rp.pl/haszczynski</link>
	<description>Jeż w chaszczach</description>
	<lastBuildDate>Fri, 13 Jan 2012 16:14:01 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1</generator>
		<item>
		<title>Tunezyjskie laboratorium</title>
		<link>http://blog.rp.pl/haszczynski/2012/01/03/tunezyjskie-laboratorium/</link>
		<comments>http://blog.rp.pl/haszczynski/2012/01/03/tunezyjskie-laboratorium/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 03 Jan 2012 21:54:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jerzy Haszczyński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[Islam]]></category>
		<category><![CDATA[Jerzy Haszczyński]]></category>
		<category><![CDATA[analiza Jerzego Haszczyńskiego]]></category>
		<category><![CDATA[Arabska wiosna]]></category>
		<category><![CDATA[Ben Ali]]></category>
		<category><![CDATA[Mohamed Buazizi]]></category>
		<category><![CDATA[Rewolucje arabskie]]></category>
		<category><![CDATA[Tunezja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/haszczynski/?p=619</guid>
		<description><![CDATA[Rewolucje arabskie zaczęły się w małym kraju, na prowincji, od nikomu nieznanego człowieka. Porewolucyjna przyszłość świata arabskiego nadal kształtuje się w Tunezji, tam jest laboratorium arabskiej demokracji Rok temu, 4 stycznia 2011 r. od ran odniesionych w płomieniach zmarł Mohamed Buazizi, obwoźny sprzedawca warzyw z oddalonego od turystycznych szlaków tunezyjskiego Sidi Buzid. Dziesięć dni później [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Rewolucje arabskie zaczęły się w małym kraju, na prowincji, od nikomu nieznanego człowieka. Porewolucyjna przyszłość świata arabskiego nadal kształtuje się w Tunezji, tam jest laboratorium arabskiej demokracji</p>
<p>Rok temu, 4 stycznia 2011 r. od ran odniesionych w płomieniach zmarł Mohamed Buazizi, obwoźny sprzedawca warzyw z oddalonego od turystycznych szlaków tunezyjskiego Sidi Buzid. Dziesięć dni później w Tunezji nie było już wiecznego jak się wydawało dyktatora Zinedina al Abidina Ben Alego. Zmiotła go ze sceny politycznej rewolucja, którą wywołał Buazizi, dziś jej symbol. Buazizi jest męczennikiem, bohaterem narodowym, jego podobizna jest na tunezyjskim znaczku pocztowym, w wielu miejscach na świecie są jego pomniki, ulice i place jego imienia. Pośmiertnie dostał nagrody, w tym Sacharowa od Parlamentu Europejskiego, i tytuł człowieka roku od czołowego brytyjskiego dziennika.</p>
<p>Symbolem stał się szybko, jak przystało na świat Internetu i filmów z komórek. Szybko też zaczęły się pojawiać wątpliwości co do jego wizerunku, którym towarzyszą wątpliwości co do samej rewolucji. Na pewno nie był studentem, a tym bardziej bezrobotnym absolwentem uczelni, jak na początku głoszono. Z tym wizerunkiem utożsamiły się tysiące studentów i pozbawionych szans na przynoszące satysfakcję zatrudnienie wykształconych Tunezyjczyków, którzy byli główną siłą rewolucji. Nie jest też pewne, czy bez powodu został spoliczkowany przez policjantkę. Pojawiły się nawet plotki, że nie dokonał samospalenia, lecz markował je, polewając się łatwopalną substancją, a do podpalenia doszło przypadkowo, od papierosa.</p>
<p>Faktem jest obalenie dyktatora, ale i ono mogło być wynikiem zamachu pałacowego, a nie wyłącznie buntu Tunezyjczyków. Przecież dzień przed upadkiem Ben Ali zapowiedział wprowadzenie demokracji i zniesienie cenzury. Rządzący obecnie Tunezją umiarkowani islamiści z partii Nahda wraz z centrolewicowymi koalicjantami za ważniejszą datę uważają 17 grudnia, gdy zapłonął Buazizi, niż 14 stycznia, gdy Ben Ali uciekł do Arabii Saudyjskiej. Ważniejsza jest dla nich iskra do rewolucji niż upadek dyktatora.</p>
<p>Przez rok Tunezja przeszła szybko przez przedszkole demokracji, jest już po wyborach do tymczasowego parlamentu i ma wyłonionego przez ten parlament prezydenta z ugrupowania laickiego, byłego obrońcę praw człowieka. Nahda nie pokazała groźnego fundamentalistycznego oblicza, w tej roli występuje niezalegalizowana na razie partia radykalnych, antyliberalnych i antyzachodnich salafitów. Nahda zezwoliła nawet w stolicy na szaleństwa sylwestrowe, włącznie ze wznoszeniem toastów alkoholem, choć i ta uroczystość, i trunki są obce kulturze islamskiej. Uchodzi za ugrupowanie pragmatyczne. Nie może sobie na razie pozwolić na uderzenie w świeckie elity dużych miast, bo za rok (czy później, bo terminy nie są znane) czekają ją następne wybory, już do nietymczasowego parlamentu. Musi sobie poradzić z rozbudzonymi apetytami Tunezyjczyków na lepsze życie. A to nie będzie łatwe.</p>
<p>Walka o poprawę sytuacji gospodarczej zbliża porewolucyjną Tunezję do problemów Zachodu. Rządzący muszą się tam wykazać tak samo jak w Europie i Ameryce, bo czekają ich wybory. Tunezyjskie laboratorium arabskiej demokracji pracuje, a jego symbolem nadal jest Buazizi. Na razie nic nie wskazuje na to, by Tunezyjczycy zrezygnowali z kontroli władzy, by mieli się zgodzić na nową dyktaturę, tym razem islamistyczną. A na małą Tunezję patrzy cały zrewoltowany świat arabski.</p>
<div class='sociable'><div><span class='sociable-tagline'></span></div><ul><li><a rel="nofollow"   href="http://www.printfriendly.com/print/new?url=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fhaszczynski%2F2012%2F01%2F03%2Ftunezyjskie-laboratorium%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/haszczynski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/printfriendly.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Print" alt="Print" /></a></li><li><a rel="nofollow"   href="http://www.facebook.com/share.php?u=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fhaszczynski%2F2012%2F01%2F03%2Ftunezyjskie-laboratorium%2F&amp;t=Tunezyjskie%20laboratorium" ><img src="http://blog.rp.pl/haszczynski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/facebook.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Facebook" alt="Facebook" /></a></li><li><a rel="nofollow"   href="http://twitter.com/home?status=Tunezyjskie%20laboratorium%20-%20http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fhaszczynski%2F2012%2F01%2F03%2Ftunezyjskie-laboratorium%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/haszczynski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/twitter.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Twitter" alt="Twitter" /></a></li><li><a rel="nofollow"   href="http://www.wykop.pl/dodaj?url=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fhaszczynski%2F2012%2F01%2F03%2Ftunezyjskie-laboratorium%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/haszczynski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/wykop.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Wykop" alt="Wykop" /></a></li></ul></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.rp.pl/haszczynski/2012/01/03/tunezyjskie-laboratorium/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>19</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jemen i Kapuściński </title>
		<link>http://blog.rp.pl/haszczynski/2011/12/06/jemen-i-kapuscinski%e2%80%a9/</link>
		<comments>http://blog.rp.pl/haszczynski/2011/12/06/jemen-i-kapuscinski%e2%80%a9/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 06 Dec 2011 21:43:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jerzy Haszczyński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bliski Wschód]]></category>
		<category><![CDATA[Islam]]></category>
		<category><![CDATA[Jerzy Haszczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Ali Abdullah Saleh]]></category>
		<category><![CDATA[Anwar al Awlaki]]></category>
		<category><![CDATA[Jemen]]></category>
		<category><![CDATA[Lubna al Kibsi]]></category>
		<category><![CDATA[Nagroda PAP im. Ryszarda Kapuścińskiego]]></category>
		<category><![CDATA[Umar Faruk Abdulmuttalab]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/haszczynski/?p=610</guid>
		<description><![CDATA[ Najlepiej pochwalić się samemu. Dostałem Nagrodę Polskiej Agencji Prasowej imienia Ryszarda Kapuścińskiego za tekst „Jemeńska szkoła dżihadu”.  Po niemal dwóch latach od jego napisania parę rzeczy się w Jemenie zmieniło. Przede wszystkim zaś główny bohater, Nigeryjczyk Umar Faruk Abdulmuttalab, terrorysta z bombą w majtkach, lada moment usłyszy wyrok za próbę wysadzenia się w samolocie nad [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p> Najlepiej pochwalić się samemu. Dostałem <a href="http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/27696,PAP-po-raz-pierwszy-wreczyl-Nagrody-im_-Ryszarda-Kapuscinskiego">Nagrodę</a> Polskiej Agencji Prasowej imienia Ryszarda Kapuścińskiego za tekst „<a href="http://www.rp.pl/artykul/423712.html?p=1">Jemeńska szkoła dżihadu</a>”. </p>
<p> Po niemal dwóch latach od jego napisania parę rzeczy się w Jemenie zmieniło. Przede wszystkim zaś główny bohater, Nigeryjczyk Umar Faruk Abdulmuttalab, terrorysta z bombą w majtkach, lada moment usłyszy wyrok za próbę wysadzenia się w samolocie nad Detroit. Za próbę dokonania największego od 2001 zamachu na znienawidzoną przed fundamentalistów islamskich Amerykę. Za, jak powiedział, próbę „zemsty za zabijanie muzułmańskich braci i sióstr”. Wszystko wskazuje na to, że wyrok, który ma usłyszeć w styczniu, będzie wysoki. Resztę życia młody chłopak, syn multimilionera, spędzi w amerykańskim więzieniu.  </p>
<p>Nie żyje już Anwar al Awlaki, urodzony w Ameryce jej wielki wróg i duchowy przywódca terrorystów islamskich, w tym i Umara. Zginął 30 września od rakiety wystrzelonej z amerykańskiego samolotu bezzałogowego. A rozkaz jego zabicia, jak pisała amerykańska prasa,  wydał ponad rok wcześniej sam Barack Obama. </p>
<p>Wszystko wskazuje też na to, że tym razem naprawdę skończą się w Jemenie, po ponad trzech dekadach, rządy prezydenta Alego Abdullaha Saleha. Długo tańczył na głowach węży (tak nazywa władanie swoim krajem), ale już nie wytrzymuje tej gimnastyki. Nie te lata. Ale spryt pozostał. W przeciwieństwie do innych obalanych dyktatorów arabskich wywalczył sobie nietykalność. I dla rodziny też.  </p>
<p>Nadal działa <a href="http://sialyemen.com/">szkoła</a> języka arabskiego w Sanie, w której uczył się (i potajemnie przygotowywał do zamachu) Umar.  </p>
<p>Spełniło się też marzenie sympatycznej bohaterki reportażu Lubny Al Kibsi. Jest w Japonii i poznaje tajniki biochemii i genetyki. Jeżeli wróci do kraju, będzie pierwszym (niezależnie od płci) specjalistą od genetyki. A jej życie osobiste? Czy znalazła wreszcie odpowiedniego kandydata na męża? Tego nie wiem, wciąż czekam na mejl z odpowiedzią z Japonii.   </p>
<div class='sociable'><div><span class='sociable-tagline'></span></div><ul><li><a rel="nofollow"   href="http://www.printfriendly.com/print/new?url=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fhaszczynski%2F2011%2F12%2F06%2Fjemen-i-kapuscinski%25e2%2580%25a9%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/haszczynski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/printfriendly.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Print" alt="Print" /></a></li><li><a rel="nofollow"   href="http://www.facebook.com/share.php?u=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fhaszczynski%2F2011%2F12%2F06%2Fjemen-i-kapuscinski%25e2%2580%25a9%2F&amp;t=Jemen%20i%20Kapu%C5%9Bci%C5%84ski%E2%80%A9" ><img src="http://blog.rp.pl/haszczynski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/facebook.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Facebook" alt="Facebook" /></a></li><li><a rel="nofollow"   href="http://twitter.com/home?status=Jemen%20i%20Kapu%C5%9Bci%C5%84ski%E2%80%A9%20-%20http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fhaszczynski%2F2011%2F12%2F06%2Fjemen-i-kapuscinski%25e2%2580%25a9%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/haszczynski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/twitter.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Twitter" alt="Twitter" /></a></li><li><a rel="nofollow"   href="http://www.wykop.pl/dodaj?url=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fhaszczynski%2F2011%2F12%2F06%2Fjemen-i-kapuscinski%25e2%2580%25a9%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/haszczynski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/wykop.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Wykop" alt="Wykop" /></a></li></ul></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.rp.pl/haszczynski/2011/12/06/jemen-i-kapuscinski%e2%80%a9/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>13</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rewolucja, część druga i może nieostatnia</title>
		<link>http://blog.rp.pl/haszczynski/2011/11/22/rewolucja-czesc-druga-i-moze-nieostatnia/</link>
		<comments>http://blog.rp.pl/haszczynski/2011/11/22/rewolucja-czesc-druga-i-moze-nieostatnia/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 22 Nov 2011 17:49:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jerzy Haszczyński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[Bliski Wschód]]></category>
		<category><![CDATA[Islam]]></category>
		<category><![CDATA[arabska wiosna ludów]]></category>
		<category><![CDATA[Egipt]]></category>
		<category><![CDATA[Hosni Mubarak]]></category>
		<category><![CDATA[Jerz]]></category>
		<category><![CDATA[Marszałek Tantawi]]></category>
		<category><![CDATA[rewolucj]]></category>
		<category><![CDATA[rewolucje w krajach arabskich]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/haszczynski/?p=597</guid>
		<description><![CDATA[Od wydarzeń na kairskim placu Tahrir zależy nie tylko przyszłość Egiptu. Także dalszy los przemian w całym świecie islamskim Egipt jest najważniejszym krajem arabskim, nie tylko ze względu na największą populację. Przede wszystkim jest arabskim trendsetterem, tu się rodzą mody polityczne, ideologiczne, religijne, kulturowe. Dlatego obalenie w lutym długoletniego dyktatora Mubaraka było ważniejsze niż obalenie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Od wydarzeń na kairskim placu Tahrir zależy nie tylko przyszłość Egiptu. Także dalszy los przemian w całym świecie islamskim</p>
<p>Egipt jest najważniejszym krajem arabskim, nie tylko ze względu na największą populację. Przede wszystkim jest arabskim trendsetterem, tu się rodzą mody polityczne, ideologiczne, religijne, kulturowe. </p>
<p>Dlatego obalenie w lutym długoletniego dyktatora Mubaraka było ważniejsze niż obalenie kilka tygodni wcześniej Ben Alego w Tunezji i kilka miesięcy później Kaddafiego w Libii. Przynajmniej tak powinno być, gdyby było jasne, że wraz z upadkiem Mubaraka skończył się system, który on stworzył i reprezentował.</p>
<p>Sam Mubarak zapewne ze zdziwieniem (jeżeli stan zdrowia mu na to pozwala) ogląda w celi na ekranie telewizora swojego dawnego bliskiego współpracownika marszałka Tantawiego. Był rozgrywającym przed rewolucją, jako mubarakowski minister obrony, był nim w czasie rewolucji, gdy dystansując się od Mubaraka negocjował z witającym go entuzjastycznie tłumem na placu Tahrir. I jest nim teraz jako szef rady generałów. </p>
<p>Doszło już nawet do tego, że niektórzy eksperci twierdzą, że w styczniu i lutym żadnej rewolucji nie było, a Mubarak padł ofiarą zamachu pałacowego. Skutek faktycznie jest taki, jakby doszło do zamachu pałacowego. Ale rewolucja się odbyła, i to nie Tantawi ją wywołał, lecz zapatrzona w Zachód i sfrustrowana młodzież i klasa średnia, choć on się do niej szybko dołączył. Odbyła się jej pierwsza widowiskowa część, zakończona ucieczką Mubaraka z pałacu w Heliopolis do aresztu domowego w Szarm el Szejk. Jej efekt to szczątkowe rozliczenia z przeszłością (Mubarak, kilku ministrów i reżimowych przedsiębiorców za kratami, rozbita partia dyktatora) i szczątkowe otwarcie na przyszłość (legalizacja wielu organizacji i chwilowa, jak się okazało, wolność słowa, chwilowa, bo wielu krytyków marszałka i generałów wylądowało w więzieniu jak za Mubaraka). </p>
<p>Teraz mamy drugą odsłonę rewolucji. To próba niedopuszczenia do tego, by marszałek (lub jakiś generał) stał się nowym dyktatorem. Na Zachodzie wielu by takiego militarnego dyktatora przyjęło z ulgą. Narastają bowiem lęki przed przejęciem władzy przez fundamentalistów islamskich w wyniku wyborów, których pierwsza tura ma się odbyć za kilka dni (choć w czasie, gdy giną demonstranci na ulicach głosowanie nie ma sensu). Nie wszyscy, którzy wydają się fundamentalistami, rzeczywiście nimi są. I nie wszyscy fundamentaliści biorą udział w nowej odsłonie rewolucji. Być może czekają nas jeszcze następne, bo wizje przyszłego Egiptu się mnożą wraz z rosnącym niezadowoleniem z efektów obalenia Mubaraka. </p>
<p>To, w jaki sposób zakończy się walka generałów o utrzymanie realnej władzy w Egipcie, będzie miało wpływ na zapał rewolucyjny w innych krajach arabskich, od Syrii po Jemen. </p>
<div class='sociable'><div><span class='sociable-tagline'></span></div><ul><li><a rel="nofollow"   href="http://www.printfriendly.com/print/new?url=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fhaszczynski%2F2011%2F11%2F22%2Frewolucja-czesc-druga-i-moze-nieostatnia%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/haszczynski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/printfriendly.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Print" alt="Print" /></a></li><li><a rel="nofollow"   href="http://www.facebook.com/share.php?u=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fhaszczynski%2F2011%2F11%2F22%2Frewolucja-czesc-druga-i-moze-nieostatnia%2F&amp;t=Rewolucja%2C%20cz%C4%99%C5%9B%C4%87%20druga%20i%20mo%C5%BCe%20nieostatnia" ><img src="http://blog.rp.pl/haszczynski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/facebook.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Facebook" alt="Facebook" /></a></li><li><a rel="nofollow"   href="http://twitter.com/home?status=Rewolucja%2C%20cz%C4%99%C5%9B%C4%87%20druga%20i%20mo%C5%BCe%20nieostatnia%20-%20http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fhaszczynski%2F2011%2F11%2F22%2Frewolucja-czesc-druga-i-moze-nieostatnia%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/haszczynski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/twitter.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Twitter" alt="Twitter" /></a></li><li><a rel="nofollow"   href="http://www.wykop.pl/dodaj?url=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fhaszczynski%2F2011%2F11%2F22%2Frewolucja-czesc-druga-i-moze-nieostatnia%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/haszczynski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/wykop.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Wykop" alt="Wykop" /></a></li></ul></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.rp.pl/haszczynski/2011/11/22/rewolucja-czesc-druga-i-moze-nieostatnia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>19</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kto płacze po Kaddafim</title>
		<link>http://blog.rp.pl/haszczynski/2011/10/20/kto-placze-po-kaddafim/</link>
		<comments>http://blog.rp.pl/haszczynski/2011/10/20/kto-placze-po-kaddafim/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 20 Oct 2011 19:43:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jerzy Haszczyński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[Islam]]></category>
		<category><![CDATA[dyktatura]]></category>
		<category><![CDATA[Kaddafi]]></category>
		<category><![CDATA[Libia]]></category>
		<category><![CDATA[Maroko]]></category>
		<category><![CDATA[Muammar Kaddafi]]></category>
		<category><![CDATA[rewolucje w krajach arabskich]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/haszczynski/?p=576</guid>
		<description><![CDATA[Libijczycy i inne zrewoltowane narody arabskie mają kolejny dzień tryumfu, kolejny symbol. Mają też znowu swoje pięć dni w mediach całego świata. Zdjęcia konającego od ran dyktatora przejdą do historii.   Wyobrażam sobie, co się teraz dzieje w Bengazi, stolicy rewolucji. Jak się cieszą ci wszyscy ludzie, którzy odważyli się w lutym wystąpić przeciw Kaddafiemu, a [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify">Libijczycy i inne zrewoltowane narody arabskie mają kolejny dzień tryumfu, kolejny symbol. Mają też znowu swoje pięć dni w mediach całego świata. Zdjęcia konającego od ran dyktatora przejdą do historii.   Wyobrażam sobie, co się teraz dzieje w Bengazi, stolicy rewolucji. Jak się cieszą ci wszyscy ludzie, którzy odważyli się w lutym wystąpić przeciw Kaddafiemu, a potem takim dziennikarzom jak ja wykrzyczeli historie życia niszczonego przez dyktaturę. Jak się cieszą kierowca karetki Mustafa, pani dr Iman, pułkownik Ali, inżynier Taher czy amerykańsko-libijski lekarz Rida.</p>
<p style="text-align: justify">Należy im życzyć, by ostateczny koniec dyktatora był początkiem Libii, w której nie będą się dusić, w której oni i inni będą mieli coś do powiedzenia i będą korzystali z bajecznych bogactw kryjących się pod piaskami libijskich pustyń. A jest po temu szansa, większa niż w wielu innych krajach, pozbywających się krwawych dyktatorów. To mimo podziałów plemiennych, klanowych i historycznych kraj dosyć jednorodny. Jeden odłam islamu, konserwatywne społeczeństwo (nawet w domach wykształconych rewolucjonistów nie widziałem kobiet, tylko ich ręce podające przez drzwi tace z herbatą czy obiadem). Położony z dala od niebezpiecznych graczy świata islamskiego, a blisko Europy. I co ważne na tyle mało ludny, że przy złożach ropy i gazu, które ma, łatwiej niż np. w Egipcie czy Tunezji zapewnić jego obywatelom niezły standard życia. Z sąsiedniej Tunezji, która właśnie zbiera się do pierwszych wolnych wyborów (do konstytuanty), można zaczerpnąć wiedzę o tworzeniu instytucji demokratycznych.</p>
<p style="text-align: justify">Kaddafi przegrał już wcześniej, zostało mu najpierw kilka miast, potem kilka dzielnic, ukrywał się, kluczył. Przede wszystkim zaś od wielu tygodni nie mógł już wierzyć, że naród go kocha, a tylko Al Kaida wspierana przez Sarkozy&#8217;ego i Camerona spiskują przeciwko niemu, wysługując się zdrajcami. Tracił ministrów, którzy przechodzili na drugą stronę, synów, którzy ginęli, tracił powoli wszystko. Aż stracił życie.</p>
<p style="text-align: justify">Chyba nikt nie płacze po Kaddafim. Jak można wnioskować z entuzjastycznych wypowiedzi polityków, śmierć Kaddafiego to najlepsze rozwiązanie dla wszystkich. Dla rewolucjonistów, bo koniec dyktatora to prawie pewny koniec wojny. A po wojnie można wreszcie przystąpić do tworzenia nowego państwa i to takiego, by Libijczycy nie zaczęli za parę lat tęsknić za obalonym dyktatorem. Cieszy się i Zachód, bo wiele zainwestował w obalenie Kaddafiego, i Wschód, bo ma nadzieję, że nowe władze wraz z zapominaniem o nieżyjącym dyktatorze zapomną, że postawił na niewłaściwą stronę konfliktu.  W pewnym sensie to dobre rozwiązanie także dla Kaddafiego, bo choć najwyraźniej nie chciał umierać, lecz znowu zamierzał się gdzieś schować, to gorsze byłoby, gdyby ranny trafił do celi, z której nie miałby szans wyjść. Czekałyby go los Mubaraka wwożonego na szpitalnym łóżku do klatki w sali sądowej. Dla arabskiego przywódcy to upokorzenie niewyobrażalne.   Byłoby lepiej, gdyby doszło do procesu, niekoniecznie w takim stylu, jak ten Mubaraka.</p>
<p style="text-align: justify">Trybunał rozliczający zbrodnie Muammara Kaddafiego byłby i oczyszczeniem, i przestrogą. Przypomnieniem publicznych egzekucji, mordu w więzieniu Abu Salim, zastraszania, gnębienia. Pewnie też poznalibyśmy dzięki trybunałowi szczegóły działalności terrorystycznej Kaddafiego i umów z zachodnimi politykami, gdy Kaddafi terroryzmu się wyrzekł.</p>
<p style="text-align: justify">Doniesienia z Libii obserwuję w innym północnoafrykańskim kraju, Maroku, gdzie rewolucji nie było, król trzyma się mocno, choć demonstracji, wieców, żądań zmian systemu nie brakuje.  Tu też wzbudziły wielkie zainteresowanie. Po raz pierwszy widziałem, jak na plazmach w kawiarenkach i herbaciarniach w trzystutysięcznym Tetuanie mężczyźni oglądali coś innego niż mecze piłkarskie. Telewizor był także włączony w gabinecie szefa lokalnych władz, którego dziś odwiedziłem. Na wiecach Marokańczycy mówią zazwyczaj, że król chce reformować kraj, a przeszkadzają mu w tym ministrowie, gubernatorzy i urzędnicy różnorakich szczebli. Nie wiem, co miejscowy wali, gubernator, myśli o rewolucjach arabskich, o Kaddafim. W ogóle nie chciał rozmawiać o polityce.</p>
<div class='sociable'><div><span class='sociable-tagline'></span></div><ul><li><a rel="nofollow"   href="http://www.printfriendly.com/print/new?url=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fhaszczynski%2F2011%2F10%2F20%2Fkto-placze-po-kaddafim%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/haszczynski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/printfriendly.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Print" alt="Print" /></a></li><li><a rel="nofollow"   href="http://www.facebook.com/share.php?u=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fhaszczynski%2F2011%2F10%2F20%2Fkto-placze-po-kaddafim%2F&amp;t=Kto%20p%C5%82acze%20po%20Kaddafim%20" ><img src="http://blog.rp.pl/haszczynski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/facebook.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Facebook" alt="Facebook" /></a></li><li><a rel="nofollow"   href="http://twitter.com/home?status=Kto%20p%C5%82acze%20po%20Kaddafim%20%20-%20http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fhaszczynski%2F2011%2F10%2F20%2Fkto-placze-po-kaddafim%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/haszczynski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/twitter.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Twitter" alt="Twitter" /></a></li><li><a rel="nofollow"   href="http://www.wykop.pl/dodaj?url=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fhaszczynski%2F2011%2F10%2F20%2Fkto-placze-po-kaddafim%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/haszczynski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/wykop.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Wykop" alt="Wykop" /></a></li></ul></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.rp.pl/haszczynski/2011/10/20/kto-placze-po-kaddafim/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>44</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Libia to bardzo konserwatywny kraj</title>
		<link>http://blog.rp.pl/haszczynski/2011/09/13/libia-to-bardzo-konserwatywny-kraj/</link>
		<comments>http://blog.rp.pl/haszczynski/2011/09/13/libia-to-bardzo-konserwatywny-kraj/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 13 Sep 2011 16:49:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jerzy Haszczyński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[Islam]]></category>
		<category><![CDATA[NATO]]></category>
		<category><![CDATA[fundamentalizm islamski]]></category>
		<category><![CDATA[islam]]></category>
		<category><![CDATA[Libia]]></category>
		<category><![CDATA[obawy Zachodu]]></category>
		<category><![CDATA[po Kaddafim]]></category>
		<category><![CDATA[Rasmussen]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/haszczynski/?p=558</guid>
		<description><![CDATA[Ledwie wygnano Muammara Kaddafiego z Trypolisu, a już wróciła jego wizja przyszłości Libii: Bez Kaddafiego stanie się łupem ekstremistów islamskich Gdy w połowie lutego we wschodniej Libii wybuchła rewolucja przeciwko dyktatorowi, on szybko zdiagnozował jej przyczynę. Za wszystkim stoi Al Kaida — mówił Kaddafi zachodnim dziennikarzom. Mocno zaskoczonym, bo na ulicach Bengazi widzieli przede wszystkim [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ledwie wygnano Muammara Kaddafiego z Trypolisu, a już wróciła jego wizja przyszłości Libii: Bez Kaddafiego stanie się łupem ekstremistów islamskich</p>
<p>Gdy w połowie lutego we wschodniej Libii wybuchła rewolucja przeciwko dyktatorowi, on szybko zdiagnozował jej przyczynę. Za wszystkim stoi Al Kaida — mówił Kaddafi zachodnim dziennikarzom. Mocno zaskoczonym, bo na ulicach Bengazi widzieli przede wszystkim ubraną w stylu zachodnim młodzież, zdesperowaną brakiem perspektyw w kraju rządzonym przez cztery dekady przez Kaddafiego. (tu <a href="http://www.youtube.com/watch?v=J5Dxq5JBOKk">wywiad z 28 lutego</a>, w którym o Al Kaidzie mówi „Gajda, Gajda”)</p>
<p>Teraz do podobnej wizji skłania się sekretarz generalny NATO. Anders Fogh Rasmussen przestrzegł na łamch brytyjskiego dzienni<a href="http://www.telegraph.co.uk/news/worldnews/africaandindianocean/libya/8758553/Libya-could-fall-into-hands-of-extremists-Nato-warns.html">ka „Daily Telegraph”</a> , że ekstremiści islamscy mogą wykorzystać słabość nowych władz libijskich. Czyli rozegrać na swoją korzyść podziały wśród dotychczasowych rewolucjonistów, pozbawionych wspólnego celu: obalenia dyktatora.<br />
Władze powstańcze wyczuwają te lęki Zachodu, bez którego Kaddafi nadal byłby w Trypolisie. Szef Tymczasowej Rady Narodowej Mustafa Abdul Dżalil przemawiając w poniedziałek wieczorem w tejże stolicy do wielotysięcznego tłumu zapewnił, że w nowej Libii będą rządy umiarkowanego islamu. </p>
<p>Nie wiadomo, czy będzie to umiarkowanie, które przypadnie do gustu Zachodowi. I nie wiadomo, czy Mustafa Abdul Dżalil będzie miał wpływ na to, jaka będzie przyszła Libia. Jedno można powiedzieć: Libia to bardzo konserwatywny kraj. Wielu liderów rewolucji, mężczyzn wykształconych, nowoczesnych i wciśniętych w garnitury, w domu zachowuje się tak, jak ich prości dziadowie z beduińskich namiotów. Mają proste żony, którym nie wolno się pokazywać obcemu mężczyźnie. Gdy w czasie rewolucji zapraszano mnie do domu na posiłek, to trafiałem do sali, gdzie w kucki siedzieli wyłącznie mężczyźni. Nawet w najbardziej liberalnych jak by się wydawało domach, widziałem wyłącznie dłonie pani domu, które podawały mężowi wielkie srebrne tace z jedzeniem i zieloną herbatą.</p>
<p>Konserwatyzm nie oznacza wsparcia dla fundamentalistów islamskich, a i nie każdy fundamentalista jest od razu antyzachodnim bojownikiem, nie mówiąc już o terroryście. W lutym i marcu nie było powodów do takich rozważań, wtedy sprawy religijnych i ideologicznych przekonań powstańców nie odgrywały wielkiej roli. Wszyscy walczyli z Kaddafim. </p>
<p>Tak naprawdę, to tych religijnych Libijczyków nie bardzo było widać. Czy za plecami wykształconych na Zachodzie rzeczników władz rewolucyjnych i kontaktujących się za pomocą Facebooka studentów nie ukrywali się brodaci fundamentaliści, doświadczeni w bojach w Iraku i Afganistanie? Zapewne się ukrywali, choć cały czas sensowna wydaje się teza, że nie są liczni i, na razie, niezbyt wpływowi. Oczywiście obraz ten burzą doniesienia o przeszłości dowódcy wojskowego powstańców, który kiedyś walczył ramię w ramię z talibami, zanim nie trafił do libijskiego więzienia, w czym najprawdopodobniej pomogły reżimowi Kaddafiego brytyjskie i amerykańskie służby specjalne. Na dodatek poprzedni dowódca zginął w tajemniczych okolicznościach, może właśnie z rąk fundamentalistów islamskich. Do tych wszystkich przestróg można dodać dane sprzed kilku lat o zagranicznych bojownikach Al Kaidy walczących w Iraku. Najwięcej było Saudyjczyków, ale zaraz za nimi plasowali się Libijczycy (razem, jak pisał „New York Times” w listopadzie 2007 roku stanowili 70 procent obcokrajowców próbujących wygnać Amerykanów i ich sojuszników z irackiej ziemi). Wojska amerykańskie znalazły nawet w Sindżarze przy granicy z Syrią archiwum Al Kaidy. Na liście 595 nazwisk 110 było libijskich. Wielu z tych Libijczyków pochodziło z Derny, jednego z największych miast Cyrenajki. To tam w lutym rewolucja przeciw Kaddafiemu była szczególnie silna (sam Kaddafi nazywał Dernę emiratem, wśród wymordowanych przez jego reżim przeciwników politycznych mniej więcej co dziesiąty pochodził stamtąd). </p>
<p>Tak czy owak Libia zapewne będzie nadal konserwatywnym krajem, bardziej niż sąsiednie Tunezja i Egipt. I podstawą prawodawstwa będzie szarijat. Nie jest to nic dziwnego w państwie muzułmańskim, takie zapisy miał w konstytucji i Egipt w czasie Hosniego Mubaraka, kraj, w którym w przeciwieństwie do Libii, jest spory procent niemuzułmanów (chrześcijan). </p>
<p>To wszystko nie oznacza, że Libia bez Kaddafiego jest skazana na to, by się stać nowym Iranem (państwem rządzonym przez radykalny kler muzułmański, który doszedł do władzy dzięki rewolucji wywołanej m.in. przez wyglądającą na liberalną młodzież) albo nową Somalią (państwem w stanie rozpadu, kontrolowanym częściowo przez skrajnych fundamentalistów, piratów i terrorystów). </p>
<p>Szansą Libii jest jej wielkie bogactwo i niewielka populacja, co może pomóc szybko wyprowadzić z desperacji i depresji młodych Libijczyków, przed rewolucją bezrobotnych, mieszkających u rodziców i niezdolnych do założenia własnej rodziny. Szansą jest wolność, którą poznali. I wielkie zainteresowanie świata tym krajem.</p>
<div class='sociable'><div><span class='sociable-tagline'></span></div><ul><li><a rel="nofollow"   href="http://www.printfriendly.com/print/new?url=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fhaszczynski%2F2011%2F09%2F13%2Flibia-to-bardzo-konserwatywny-kraj%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/haszczynski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/printfriendly.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Print" alt="Print" /></a></li><li><a rel="nofollow"   href="http://www.facebook.com/share.php?u=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fhaszczynski%2F2011%2F09%2F13%2Flibia-to-bardzo-konserwatywny-kraj%2F&amp;t=Libia%20to%20bardzo%20konserwatywny%20kraj" ><img src="http://blog.rp.pl/haszczynski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/facebook.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Facebook" alt="Facebook" /></a></li><li><a rel="nofollow"   href="http://twitter.com/home?status=Libia%20to%20bardzo%20konserwatywny%20kraj%20-%20http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fhaszczynski%2F2011%2F09%2F13%2Flibia-to-bardzo-konserwatywny-kraj%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/haszczynski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/twitter.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Twitter" alt="Twitter" /></a></li><li><a rel="nofollow"   href="http://www.wykop.pl/dodaj?url=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fhaszczynski%2F2011%2F09%2F13%2Flibia-to-bardzo-konserwatywny-kraj%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/haszczynski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/wykop.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Wykop" alt="Wykop" /></a></li></ul></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.rp.pl/haszczynski/2011/09/13/libia-to-bardzo-konserwatywny-kraj/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>37</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Koniec tańca na głowach węży</title>
		<link>http://blog.rp.pl/haszczynski/2011/06/05/koniec-tanca-na-glowach-wezy/</link>
		<comments>http://blog.rp.pl/haszczynski/2011/06/05/koniec-tanca-na-glowach-wezy/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 05 Jun 2011 17:18:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rp</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bliski Wschód]]></category>
		<category><![CDATA[Islam]]></category>
		<category><![CDATA[Jerzy Haszczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Komentarz redakcyjny]]></category>
		<category><![CDATA[Al Kaida]]></category>
		<category><![CDATA[Ali Abdullah Saleh]]></category>
		<category><![CDATA[Jemen]]></category>
		<category><![CDATA[kraje arabskie]]></category>
		<category><![CDATA[rewolucja]]></category>
		<category><![CDATA[USA]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/haszczynski/?p=513</guid>
		<description><![CDATA[Upadł kolejny przywódca arabski. Kolejny sojusznik Ameryki, rządzący biednym krajem. Arabska wiosna ludów zmiata ze sceny politycznej tylko takich. Na razie. Ali Abdullah Saleh władał w Jemenie dłużej niż Ben Ali w Tunezji i Mubarak w Egipcie. Miał wielkie doświadczenie w ogrywaniu przeciwników politycznych, w zwalczaniu buntów. Rządzenie Jemenem porównywał do tańczenia na głowach węży. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify">Upadł kolejny przywódca arabski. Kolejny sojusznik Ameryki, rządzący biednym krajem. Arabska wiosna ludów zmiata ze sceny politycznej tylko takich. Na razie.</p>
<p style="text-align: justify">Ali Abdullah Saleh władał w Jemenie dłużej niż Ben Ali w Tunezji i  Mubarak w Egipcie. Miał wielkie doświadczenie w ogrywaniu przeciwników  politycznych, w zwalczaniu buntów. Rządzenie Jemenem porównywał do  tańczenia na głowach węży. I tańczył tak przez 33 lata. Teraz upadł,  leczy rany w Arabii Saudyjskiej, i zapewne się już z tego upadku nie  podniesie.</p>
<p style="text-align: justify">Węże jednak pozostały i nikt im w najbliższej  przyszłości głów nie utnie. Pozostała wielka bieda znacznej części  społeczeństwa, żyjącej jak przed wiekami, tyle że  z komórką w ręku i  kałasznikowem. Pozostał separatyzm w dawnym komunistycznym Jemenie  Południowym,  pozostały napięcia na szyickim północnym zachodzie,  pozostały konflikty  plemienne. I pozostała  al Kaida.</p>
<p style="text-align: justify">Saleh,  podobnie jak wielu innych dyktatorów w świecie islamu, twierdził, że bez  niego fundamentaliści czy wręcz terroryści przejmą rządy w kraju. Były  to twierdzenia nie do sprawdzenia. Al Kaida w Jemenie nie była jednak  wymysłem Saleha. Ona tam naprawdę jest, i to silna. To tam ukrywa się  największy wróg USA, przewodnik duchowy wielu islamskich terrorystów  Anwar al Awlaki, tam półtora roku temu przygotowywał (nieudany) zamach  na amerykański samolot terrorysta z bombą w majtkach Umar Faruk  Abdulmuttalab. Stamtąd pochodziła znaczna część więźniów Guantanamo.</p>
<p style="text-align: justify">To  wszystko nie znaczy, że wbrew woli Jemeńczyków należało wspierać  Saleha. On i tak nie zapewniał bezpieczeństwa własnemu krajowi, nie  mówiąc o świecie. Jemen, podobnie jak Tunezja i Egipt, pomoże nam teraz  dać odpowiedź na pytanie: jakie są kraje islamskie uwolnione od  dyktatorów? Ta odpowiedź zadecyduje o losie setek milionów ludzi.</p>
<div class='sociable'><div><span class='sociable-tagline'></span></div><ul><li><a rel="nofollow"   href="http://www.printfriendly.com/print/new?url=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fhaszczynski%2F2011%2F06%2F05%2Fkoniec-tanca-na-glowach-wezy%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/haszczynski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/printfriendly.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Print" alt="Print" /></a></li><li><a rel="nofollow"   href="http://www.facebook.com/share.php?u=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fhaszczynski%2F2011%2F06%2F05%2Fkoniec-tanca-na-glowach-wezy%2F&amp;t=Koniec%20ta%C5%84ca%20na%20g%C5%82owach%20w%C4%99%C5%BCy" ><img src="http://blog.rp.pl/haszczynski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/facebook.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Facebook" alt="Facebook" /></a></li><li><a rel="nofollow"   href="http://twitter.com/home?status=Koniec%20ta%C5%84ca%20na%20g%C5%82owach%20w%C4%99%C5%BCy%20-%20http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fhaszczynski%2F2011%2F06%2F05%2Fkoniec-tanca-na-glowach-wezy%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/haszczynski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/twitter.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Twitter" alt="Twitter" /></a></li><li><a rel="nofollow"   href="http://www.wykop.pl/dodaj?url=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fhaszczynski%2F2011%2F06%2F05%2Fkoniec-tanca-na-glowach-wezy%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/haszczynski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/wykop.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Wykop" alt="Wykop" /></a></li></ul></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.rp.pl/haszczynski/2011/06/05/koniec-tanca-na-glowach-wezy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>42</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Prowokacja, gniew i strach</title>
		<link>http://blog.rp.pl/haszczynski/2011/04/03/prowokacja-gniew-i-strach/</link>
		<comments>http://blog.rp.pl/haszczynski/2011/04/03/prowokacja-gniew-i-strach/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 03 Apr 2011 18:29:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rp</dc:creator>
				<category><![CDATA[Afganistan]]></category>
		<category><![CDATA[Islam]]></category>
		<category><![CDATA[Jerzy Haszczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Komentarz redakcyjny]]></category>
		<category><![CDATA[chrześcijaństwo]]></category>
		<category><![CDATA[cywilizacja]]></category>
		<category><![CDATA[islam]]></category>
		<category><![CDATA[Koran]]></category>
		<category><![CDATA[onz]]></category>
		<category><![CDATA[religia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/haszczynski/?p=482</guid>
		<description><![CDATA[20 marca spłonął na Florydzie jeden egzemplarz Koranu, a 1 kwietnia rozpoczęło się w Afganistanie mordowanie obcokrajowców pracujących dla ONZ. Uświadamia to nam, że żyjemy w świecie, w którym czyn skrajnie nieodpowiedzialnego pastora z amerykańskiej prowincji może wywołać morderczy szał tłumu w miejscu odległym o 12 tysięcy kilometrów, na innym kontynencie i w innej cywilizacji. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">20 marca spłonął na Florydzie jeden egzemplarz Koranu, a  1 kwietnia rozpoczęło się w Afganistanie mordowanie obcokrajowców  pracujących dla ONZ.</p>
<p style="text-align: justify;">Uświadamia to nam, że żyjemy w świecie, w którym czyn  skrajnie nieodpowiedzialnego pastora z amerykańskiej prowincji może  wywołać morderczy szał tłumu w miejscu odległym o 12 tysięcy kilometrów,  na innym kontynencie i w innej cywilizacji. Przedstawiciel malutkiej  wspólnoty z USA może narazić na niebezpieczeństwo setki ludzi, których  muzułmanie mniej lub bardziej słusznie (raczej mniej) identyfikują z  cywilizacją reprezentowaną przez tego pastora.</p>
<p style="text-align: justify;">Celem pastora była wyłącznie prowokacja. Doskonale zdawał sobie  sprawę, jak zareagują gdzieś daleko muzułmanie. Wiedział, że mogą zginąć  ludzie. Głosił, że działa w obronie prześladowanych w krajach  islamskich chrześcijan, w rzeczywistości narażając ich na jeszcze  większe prześladowania.</p>
<p style="text-align: justify;">Zapewne swoje zrobiło też zainteresowanie, z jakim spotkała się w  mediach poprzednia prowokacja tego lokalnego duchownego, czyli zapowiedź  (niespełniona) spalenia Koranu w rocznicę zamachów 11 września. Nie ma  chyba innego pastora w USA, do którego prośby o zaniechanie jakichś  działań kierowaliby najważniejsi politycy, z prezydentem Obamą włącznie.  To nakręciło spiralę szaleństwa.</p>
<p style="text-align: justify;">Pastor nie tylko wywołał falę mordów w Afganistanie, także bardzo  zaszkodził debacie o islamie. Dostarczył argumentów zalęknionym ludziom  Zachodu, którzy wolą nic nie mówić i nic nie wiedzieć o muzułmanach, by  tylko nie narazić się na gniew ich radykalnych przedstawicieli. Obciążył  współodpowiedzialnością każdego polityka, publicystę czy pisarza, który  jest przeciw paleniu Koranu, ale krytycznie przygląda się zjawiskom  zachodzącym w społecznościach muzułmańskich i w świecie islamu, i na  Zachodzie. Teraz każdy z nich pięć razy się zastanowi, czy nie zaszkodzi  komuś, kto pojechał z misją humanitarną do Afganistanu czy Pakistanu.</p>
<p style="text-align: justify;">Pracowników ONZ zamordowali konkretni muzułmanie i ich wina jest  oczywiście największa. Niestety, nie słychać powszechnego potępienia w  świecie muzułmańskim dla zabijania niewinnych ludzi w odwecie za  spalenie przez kogoś świętej księgi. I o tym też się będzie teraz trudniej z muzułmanami debatowało.</p>
<p>&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;</p>
<p><a href="http://blog.rp.pl/ksiegarefleksyjna/2011/04/03/jak-zapamietales-dzien-10-04-2010/" target="_blank"><span style="color: #3d748f;"><strong> </strong></span><span style="color: #3d748f;"><strong> </strong></span></a><strong><a href="http://blog.rp.pl/ksiegarefleksyjna/2011/04/03/jak-zapamietales-dzien-10-04-2010/" target="_blank"><span style="color: #3d748f;"><strong>Zaproszenie od redakcji rp.pl: Złóż swój wpis w refleksyjnej księdze wspomnień</strong></span></a></strong></p>
<p><a href="http://blog.rp.pl/ksiegarefleksyjna/2011/04/03/jak-zapamietales-dzien-10-04-2010/" target="_blank"><span style="color: #3d748f;">Jak wyglądał Twój dzień 10 kwietnia 2010? Czy pamiętasz swoją  reakcję po ogłoszeniu komunikatów prasowych?<strong> Podziel się z nami swoimi wspomnieniami w rocznicę tragedii smoleńskiej</strong>.  Zjednoczmy się,  celebrując w ten sposób pamięć o zmarłych.</span></a></p>
<div class='sociable'><div><span class='sociable-tagline'></span></div><ul><li><a rel="nofollow"   href="http://www.printfriendly.com/print/new?url=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fhaszczynski%2F2011%2F04%2F03%2Fprowokacja-gniew-i-strach%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/haszczynski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/printfriendly.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Print" alt="Print" /></a></li><li><a rel="nofollow"   href="http://www.facebook.com/share.php?u=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fhaszczynski%2F2011%2F04%2F03%2Fprowokacja-gniew-i-strach%2F&amp;t=Prowokacja%2C%20gniew%20i%20strach" ><img src="http://blog.rp.pl/haszczynski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/facebook.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Facebook" alt="Facebook" /></a></li><li><a rel="nofollow"   href="http://twitter.com/home?status=Prowokacja%2C%20gniew%20i%20strach%20-%20http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fhaszczynski%2F2011%2F04%2F03%2Fprowokacja-gniew-i-strach%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/haszczynski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/twitter.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Twitter" alt="Twitter" /></a></li><li><a rel="nofollow"   href="http://www.wykop.pl/dodaj?url=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fhaszczynski%2F2011%2F04%2F03%2Fprowokacja-gniew-i-strach%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/haszczynski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/wykop.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Wykop" alt="Wykop" /></a></li></ul></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.rp.pl/haszczynski/2011/04/03/prowokacja-gniew-i-strach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>159</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Trybunał dla Kaddafiego</title>
		<link>http://blog.rp.pl/haszczynski/2011/03/28/trybunal-dla-kaddafiego/</link>
		<comments>http://blog.rp.pl/haszczynski/2011/03/28/trybunal-dla-kaddafiego/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 28 Mar 2011 17:46:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rp</dc:creator>
				<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[Islam]]></category>
		<category><![CDATA[Jerzy Haszczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Libia]]></category>
		<category><![CDATA[Muammar Kaddafi]]></category>
		<category><![CDATA[onz]]></category>
		<category><![CDATA[Świt Odysei]]></category>
		<category><![CDATA[wojsko]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/haszczynski/?p=474</guid>
		<description><![CDATA[&#8222;Jeżeli zdobędziemy Syrtę, to padnie Trypolis. I odwrotnie&#8221; – rewolucjoniści libijscy zapowiadali to już dawno, ale w poniedziałek po raz pierwszy do Syrty, rodzinnego gniazda Kaddafiego, się zbliżyli. W każdej chwili Syrta może paść. A to całkowite odwrócenie losów wojny domowej w Libii. Opozycja w ciągu dwóch dni przesunęła linię frontu o 300 kilometrów na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify">&#8222;Jeżeli zdobędziemy Syrtę, to padnie Trypolis. I  odwrotnie&#8221; – rewolucjoniści libijscy zapowiadali to już dawno, ale w  poniedziałek po raz pierwszy do Syrty, rodzinnego gniazda Kaddafiego,  się zbliżyli.</p>
<p style="text-align: justify">W każdej chwili Syrta może paść. A to całkowite odwrócenie  losów wojny domowej w Libii. Opozycja w ciągu dwóch dni przesunęła linię  frontu o 300 kilometrów na zachód.</p>
<p style="text-align: justify">W niewiele ponad tydzień przeszła jednak znacznie poważniejszą drogę.  Od śmiertelnego zagrożenia w Bengazi, na którego przedmieściach były  już wojska Kaddafiego, do tryumfalnego pochodu na zachód. Przeszła ją  tylko dzięki temu, że Rada Bezpieczeństwa ONZ dała szansę państwom  zachodnim, by nie dopuściły do zemsty Kaddafiego na zbuntowanym Bengazi.</p>
<p style="text-align: justify">Jaki jest skutek tego szybkiego pochodu? Przede wszystkim  rewolucjoniści odbili prawie wszystko, co ważne w przemyśle naftowym.  Czyli gospodarcze podstawy istnienia przeciwnicy Kaddafiego mają raczej  zapewnione.</p>
<p style="text-align: justify">Ale nawet jeżeli prawdą jest, że upadek Syrty równa się upadkowi  Trypolisu, to nie równa się to upadkowi Kaddafiego. Złota i dolarów  wystarczy mu na długo. W bunkrze może przetrwać miesiącami. A wszystko  wskazuje na to, że będzie walczył – jak zapowiadał – do &#8222;ostatniego  mężczyzny i do ostatniej kobiety&#8221;. Los przywódców obalonych przez  rewolucje w Tunezji i Egipcie na pewno nie skłania go do złożenia broni.  Zwłaszcza że niemal co dzień dowiadują się oni o utracie majątku czy  czekających ich rodziny procesach. Skoro tak kończy Mubarak, to co  stałoby się z Kaddafim, znacznie okrutniejszym wobec swego narodu?</p>
<p style="text-align: justify">Nie ma co liczyć na to, że Kaddafi podda się sam. Ani na to, że  spakuje walizki i ku zadowoleniu Zachodu pojedzie na zawsze do Erytrei,  Zimbabwe czy Wenezueli. Można natomiast liczyć, że pod wpływem sukcesów  rewolucjonistów opuszczą go współpracownicy i oddadzą w ręce  sprawiedliwości. Trybunał dla Kaddafiego to najlepsze rozwiązanie dla  Libii.</p>
<div class='sociable'><div><span class='sociable-tagline'></span></div><ul><li><a rel="nofollow"   href="http://www.printfriendly.com/print/new?url=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fhaszczynski%2F2011%2F03%2F28%2Ftrybunal-dla-kaddafiego%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/haszczynski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/printfriendly.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Print" alt="Print" /></a></li><li><a rel="nofollow"   href="http://www.facebook.com/share.php?u=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fhaszczynski%2F2011%2F03%2F28%2Ftrybunal-dla-kaddafiego%2F&amp;t=Trybuna%C5%82%20dla%20Kaddafiego%20" ><img src="http://blog.rp.pl/haszczynski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/facebook.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Facebook" alt="Facebook" /></a></li><li><a rel="nofollow"   href="http://twitter.com/home?status=Trybuna%C5%82%20dla%20Kaddafiego%20%20-%20http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fhaszczynski%2F2011%2F03%2F28%2Ftrybunal-dla-kaddafiego%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/haszczynski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/twitter.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Twitter" alt="Twitter" /></a></li><li><a rel="nofollow"   href="http://www.wykop.pl/dodaj?url=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fhaszczynski%2F2011%2F03%2F28%2Ftrybunal-dla-kaddafiego%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/haszczynski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/wykop.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Wykop" alt="Wykop" /></a></li></ul></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.rp.pl/haszczynski/2011/03/28/trybunal-dla-kaddafiego/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>70</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tunezyjskie pożegnanie</title>
		<link>http://blog.rp.pl/haszczynski/2011/02/20/tunezyjskie-pozegnanie/</link>
		<comments>http://blog.rp.pl/haszczynski/2011/02/20/tunezyjskie-pozegnanie/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 20 Feb 2011 14:16:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jerzy Haszczyński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[Islam]]></category>
		<category><![CDATA[Jerzy Haszczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Jeż w chaszczach]]></category>
		<category><![CDATA[Pożegnania]]></category>
		<category><![CDATA[Ksiądz Marek Rybiński]]></category>
		<category><![CDATA[Maghreb]]></category>
		<category><![CDATA[salezjanin]]></category>
		<category><![CDATA[Tunezja]]></category>
		<category><![CDATA[zabójstwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/haszczynski/?p=438</guid>
		<description><![CDATA[„Jest jakaś dobroć w tych ludziach. Jakaś skłonność do przebaczenia”. Tak o Tunezyjczykach, wśród których z wyboru mieszkał, mówił mi zamordowany w czwartek lub w piątek w okrutny sposób ksiądz Marek Rybiński. Spotkaliśmy się 29 stycznia pod katedrą katolicką przy głównej ulicy Tunisu, alei Habiba Burgiby, gdzie rozegrały się decydujące chwile rewolucji tunezyjskiej. To był [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify">„Jest jakaś dobroć w tych ludziach. Jakaś skłonność do przebaczenia”. Tak o Tunezyjczykach, wśród których z wyboru mieszkał, mówił mi zamordowany w czwartek lub w piątek w okrutny sposób ksiądz Marek Rybiński. Spotkaliśmy się 29 stycznia pod katedrą katolicką przy głównej ulicy Tunisu, alei Habiba Burgiby, gdzie rozegrały się decydujące chwile rewolucji tunezyjskiej.</p>
<p style="text-align: justify">To był ksiądz zaangażowany, skromny, oddany społeczności, w której żył. Taki jak powinien być ksiądz, misjonarz. Naprawdę trudno uwierzyć, dlaczego ktoś taki jak on został wybrany na ofiarę bestialskiego ataku. Na spotkanie przyszedł po cywilnemu, bez koloratki. Jak tłumaczył, pokazywanie się w niej w centrum miasta było niebezpieczne. Ale w swoim środowisku, w Manubie pod Tunisem, gdzie pracował w prywatnej szkole prowadzonej przez salezjanów, czuł się dobrze. I wszyscy wiedzieli, że jest księdzem katolickim. A kilkuset uczniów to byli muzułmanie, dzieci klasy średniej, Tunezyjczyków, którym zależało na dobrym wykształceniu.</p>
<p style="text-align: justify">— To dobra, przyjemna praca. Jedyne, co mi doskwiera to, to że powinienem nieść Ewangelię, a tu jest to niemożliwe. Nie ma żadnej szansy otwarcia na chrześcijan. To kraj całkowicie muzułmański, w którym nie można szerzyć innej wiary — mówił ksiądz Marek, salezjanin.</p>
<p style="text-align: justify">Potem jeszcze rozmawialiśmy przez telefon. I wymienialiśmy mejle. Ksiądz Marek przeczytał mój reportaż o Tunezji, dzielił się uwagami. Cieszył się, że dzięki rewolucji „ten mały kraik” przeżywa chwilę sławy. Przeczytał też wiele innych moich tekstów i zorientowawszy się, że pisywałem i o Rosji, zadał mi pytanie, na które nie zdążyłem mu odpowiedzieć. O Chodorkowskim. „Czy rzeczywiście był to uczciwy biznesmen, ale z ogromnymi wpływami politycznymi, opozycyjnymi w stosunku do Putina i dlatego znalazł się na celowniku władzy. Czy też miał swoje za skórą jako biznesmen, i to nie stanowiło problemu aż do momentu gdy jego poglądy stały się sprzeczne z interesami Putina. Dla mnie to ważne rozróżnienie. dla kogoś może mało istotne, mnie bardzo ciekawi. Czy Chodorowski jest bohaterem w pełnej krasie, czy też był złodziejem, co w Rosji nie jest nowością w odniesieniu do oligarchów, a dostało mu się jedynie za poglądy polityczne?”</p>
<p style="text-align: justify">Był przekonany, że Tunezyjczycy nie są ekstremistami, nie lubią przemocy. Że nie przyjmie się tam fundamentalizm islamski. Po jego zamordowaniu protestowała i główna partia islamska, Nahda, uważana przez niektórych za fundamentalistyczną.</p>
<p style="text-align: justify">Czy zabili go jednak fundamentaliści? Jego współbrat, Maltańczyk, ojciec Mario Mule Stagno, powiedział <a href="http://www.timesofmalta.com/articles/view/20110220/local/maltese-run-school-received-threat-before-priest-murder">maltańskiej gazecie</a>, że 31 stycznia (dwa dni po moim spotkaniu z księdzem Markiem) salezjanie dostali anonimowy list „zaadresowany do Żydów” i z wymalowaną swastyką. Było w nim żądanie okupu.  Nie wiadomo, czy to robota ekstremistów czy bandytów? — zastanawiał się ksiądz Stagno.</p>
<p style="text-align: justify">O śmierci księdza Marka Rybińskiego dowiedziałem się w piątek wieczorem, gdy byłem w słowackich Tatrach. W sobotę miałem kilka godzin do wytracenia, czekałem na pociąg z Zakopanego do Warszawy. I poszedłem z córką do kina. Jedyny film, który można było obejrzeć w kinie Giewont, to „<a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Ludzie_Boga">Ludzie Boga</a>”. Nic o nim wcześniej nie wiedziałem, choć dostał Grand Prix Jury w Cannes w 2010 roku. Co za niesamowity przypadek: jest to film o zakonnikach katolickich z sąsiedniej Algierii. Też nieśli pomoc miejscowym muzułmanom. I — czy też?, tego nie wiem — zginęli z rąk fundamentalistów islamskich.</p>
<p style="text-align: justify">Niewątpliwie ksiądz Marek Rybiński też był takim Człowiekiem Boga. I zginął tak młodo, w wieku 34 lat.</p>
<div class='sociable'><div><span class='sociable-tagline'></span></div><ul><li><a rel="nofollow"   href="http://www.printfriendly.com/print/new?url=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fhaszczynski%2F2011%2F02%2F20%2Ftunezyjskie-pozegnanie%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/haszczynski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/printfriendly.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Print" alt="Print" /></a></li><li><a rel="nofollow"   href="http://www.facebook.com/share.php?u=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fhaszczynski%2F2011%2F02%2F20%2Ftunezyjskie-pozegnanie%2F&amp;t=Tunezyjskie%20po%C5%BCegnanie" ><img src="http://blog.rp.pl/haszczynski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/facebook.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Facebook" alt="Facebook" /></a></li><li><a rel="nofollow"   href="http://twitter.com/home?status=Tunezyjskie%20po%C5%BCegnanie%20-%20http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fhaszczynski%2F2011%2F02%2F20%2Ftunezyjskie-pozegnanie%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/haszczynski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/twitter.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Twitter" alt="Twitter" /></a></li><li><a rel="nofollow"   href="http://www.wykop.pl/dodaj?url=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fhaszczynski%2F2011%2F02%2F20%2Ftunezyjskie-pozegnanie%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/haszczynski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/wykop.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Wykop" alt="Wykop" /></a></li></ul></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.rp.pl/haszczynski/2011/02/20/tunezyjskie-pozegnanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>40</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Arabski dyktator odlatuje w piątek</title>
		<link>http://blog.rp.pl/haszczynski/2011/02/12/arabski-dyktator-odlatuje-w-piatek/</link>
		<comments>http://blog.rp.pl/haszczynski/2011/02/12/arabski-dyktator-odlatuje-w-piatek/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 12 Feb 2011 21:41:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jerzy Haszczyński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bliski Wschód]]></category>
		<category><![CDATA[Islam]]></category>
		<category><![CDATA[Jerzy Haszczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Arabowie]]></category>
		<category><![CDATA[Ben Ali]]></category>
		<category><![CDATA[Egipt]]></category>
		<category><![CDATA[Mubarak]]></category>
		<category><![CDATA[rewolucja]]></category>
		<category><![CDATA[Tunezja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/haszczynski/?p=433</guid>
		<description><![CDATA[W ciągu niecałego miesiąca obejrzałem dwie rewolucje w państwach arabskich, w Tunezji i Egipcie. I już wiem &#8211; dyktatorzy arabscy, może szerzej islamscy, to się jeszcze zobaczy &#8211; odchodzą w piątek późnym popołudniem. Po popołudniowych modłach w dzień święty wsiadają do helikoptera i odlatują. Jakie problemy zostają w kairskich zaułkach po upadku Mubaraka, piszę w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">W ciągu niecałego miesiąca obejrzałem dwie rewolucje w państwach arabskich, w Tunezji i Egipcie. I już wiem &#8211; dyktatorzy arabscy, może szerzej islamscy, to się jeszcze zobaczy &#8211; odchodzą w piątek późnym popołudniem. Po popołudniowych modłach w dzień święty wsiadają do helikoptera i odlatują.</p>
<p style="text-align: justify;">Jakie problemy zostają w kairskich zaułkach po upadku Mubaraka, piszę w tekście <a href="http://www.rp.pl/artykul/611203.html" target="_blank">&#8222;Przyczajone Bractwo, niespokojni Koptowie&#8221;</a>.</p>
<p style="text-align: justify;">
Ja odleciałem do Polski. Ale jeszcze mi ciarki chodzą po plecach, jeszcze słyszę skandowanie wielosettysięcznego tlumu na placu Tahrir, raz krzyku radości, raz wściekłości. Mubarak nie odleciał za granicę. Postrewolucja może się różnie potoczyć. Tahrir może jeszcze o sobie przypomnieć.</p>
<p style="text-align: justify;">
Podzielam radość Egipcjan, którzy tak wiele zaryzykowali w walce przeciwko człowiekowi, ktory wydawał sie nienaruszalny.</p>
<p style="text-align: justify;">
Mogą być dumni. I nasłuchiwać, dokąd przeniesie się  rewolucja. Coś mi się wydaje, że teraz przyjdzie czas na antyzachodnie kraje arabskie, a w każdym razie nie tak prozachodnie jak Egipt i Tunezja. Stawiam na Syrię, Algierię lub Libię. A potem powrót do obozu prozachodniego.</p>
<p style="text-align: justify;">
Tyle notatek rewolucyjnych.</p>
<div class='sociable'><div><span class='sociable-tagline'></span></div><ul><li><a rel="nofollow"   href="http://www.printfriendly.com/print/new?url=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fhaszczynski%2F2011%2F02%2F12%2Farabski-dyktator-odlatuje-w-piatek%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/haszczynski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/printfriendly.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Print" alt="Print" /></a></li><li><a rel="nofollow"   href="http://www.facebook.com/share.php?u=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fhaszczynski%2F2011%2F02%2F12%2Farabski-dyktator-odlatuje-w-piatek%2F&amp;t=Arabski%20dyktator%20odlatuje%20w%20pi%C4%85tek" ><img src="http://blog.rp.pl/haszczynski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/facebook.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Facebook" alt="Facebook" /></a></li><li><a rel="nofollow"   href="http://twitter.com/home?status=Arabski%20dyktator%20odlatuje%20w%20pi%C4%85tek%20-%20http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fhaszczynski%2F2011%2F02%2F12%2Farabski-dyktator-odlatuje-w-piatek%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/haszczynski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/twitter.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Twitter" alt="Twitter" /></a></li><li><a rel="nofollow"   href="http://www.wykop.pl/dodaj?url=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fhaszczynski%2F2011%2F02%2F12%2Farabski-dyktator-odlatuje-w-piatek%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/haszczynski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/wykop.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Wykop" alt="Wykop" /></a></li></ul></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.rp.pl/haszczynski/2011/02/12/arabski-dyktator-odlatuje-w-piatek/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>47</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

