Widmo fundamentalizmu krąży po Zachodzie

Mam wrażenie, że niektórym ekspertom i politykom zachodnim już nie podobają się arabskie rewolucje w Afryce Północnej. Są bliscy stwierdzenia, że żal im obalonych dyktatorów. To wszystko z lęku przed fundamentalistami islamskimi, którymi Ben Ali, Mubarak i Kaddafi straszyli Zachód, uzyskując przyzwolenie na dręczenie własnych narodów.

Wrażenie wynika z reakcji na ostatnie wydarzenia. W Tunezji w pierwszych wolnych wyborach (do konstytuanty) wygrała partia islamistów Nahda, i to, według nieoficjalnych danych, ze znacznie większą przewagą, niż wypadało w sondażach.  A w sąsiedniej Libii chwilę po zabiciu dyktatora przywódca nowych tymczasowych władz potwierdził, że będzie to kraj zdecydowanie islamski, z szarijatem w konstytucji i zgodną z prawem religijnym działalnością finansową. I zaczęło krążyć po Zachodzie widmo fundamentalizmu islamskiego u bram. A nawet terroryzmu.

To daleko posunięta przesada. Tunezja i Libia będą zapewne inne, niż były za dyktatorów. Ale to nie znaczy, że Zachodowi coś z ich strony zagraża. Nie ma nic dziwnego w tym, że w kraju muzułmańskim szarijat jest wpisany w konstytucję. Było tak i w Egipcie Mubaraka, sojusznika Ameryki.

W demokratycznych wyborach odbijają się prawdziwe poglądy narodów, a nie poglądy korzystne dla wiecznych przywódców. Kraje Afryki Północnej, poza centrami dużych miast, są konserwatywne, a konserwatyzm jest tam islamski, bo inny być nie może. Na razie trzeba się cieszyć, że w Tunezji wybory miały tak wysoką frekwencję. To dowód na nadzieję pokładaną w demokracji. I dobry przykład dla sąsiadów.

Islamistom północnoafrykańskim trzeba dać szansę. Rządzone przez nich kraje zapewne nie porzucą interesów z Zachodem, tak jak prowadzi je Turcja czy Arabia Saudyjska. Pewnie islamiści nie przegnają też turystów. Bo to wszystko pomoże im poprawić standard życia swoich wyborców. Dobre stosunki z Zachodem powinny zaś wpłynąć na poprawę sytuacji miejscowych chrześcijan.

Problem się zacznie, gdy się okaże, że wybory, w których wygrali, będą ostatnimi wolnymi wyborami. Ale dlaczego mamy przyjmować takie założenie?

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

Tagi: , , , , , , , ,

(93) Komentarzy do “Widmo fundamentalizmu krąży po Zachodzie”

    -
  1. Aviator pisze:

    „Nie ma nic dziwnego w tym, że w kraju muzułmańskim szarijat jest wpisany w konstytucję.” No ciekawe czy autor tak rewolucyjnego artykuły poparłby również wpisanie w kraju katolickim, jakim nadal jest Polska, prawa chrześcijańskiego jako nadrzędnego dla prawa cywilnego. Czekam z ogromnym zainteresowanie na, zdaje się logiczne, rozwinięcie myśli autora. Rozwiązałoby to wiele problemów łącznie z propagowaniem w polskim sejmie sodomii oraz nawoływania do wszelkich form zabijania człowieka, łącznie z propagowaniem narkotyków przez osoby publiczne. Czy propagowanie i występowanie z hasłami wolnego handlu narkotykami, tzw. legalizacja, jest formą łamania istniejącego prawa? Dlaczego osoby tak czyniące nie są ścigane z mocy prawa.

    Dobre 63

    • jagienka pisze:

      U naszego Pana Redaktora groch i kapustą w sosie europejskim.
      Rewolucje afrykańskie – to jest skonsolidowane działanie wielu różnych sił politycznych i interesów gospodarczych. Jak rebelianci „demokratyczni”, będąc zwykłymi kmiotami pustynnymi, mogli uzyskać przewagę w powietrzu? Broń pewnie kupili na allegro.
      Pan Redaktor buja w obłokach. Chce zaszczepić demokracje w krajach w których „Nie ma Boga prócz Allacha, a Mahomet jest jego prorokiem”
      Pan Reaktor pisząc zdanie „W demokratycznych wyborach odbijają się prawdziwe poglądy narodów, a nie poglądy korzystne dla wiecznych przywódców”, chyba nie przeczytał „Państwa” Arystotelesa. Czy mamy mieć nadzieję, że jak pisze Pan Redaktor, kraje północno afrykańskie nie porzucą interesów z Zachodem?. Wtedy pewnie będziemy musieli dokapitalizować połowę Afryki.

      Dobre 32

      • matol pisze:

        I przestana zabijac chrzescijan tylko dlatego, ze sa chrzescijanami? Przyklad – Egipt i koptysci…

        Dobre 25

        • mirek pisze:

          Trochę faktów; ostatnia fala zabójstw została wywołana przez egipskich fanatyków katolickich.
          Oczywiście o takich drobiazgach w państwie wyznaniowym raczej się nie informuje.

          Dobre 0

          • zwierze pisze:

            latwo sie rzuca takie oskarżenia – oczywiście podajac mnostwo szczegolow, źródeł i dogłębną znajomość sytuacji, zwlaszcza „egipscy fanatycy katoliccy” dużo tutaj mowią…

            synu – w Egipcie nie ma katolikow, są Koptowie, taki naród, wyznający religię chrzescijańską.

            Dobre 17

          • elistheo pisze:

            Rozumiem iż owi egipscy fanatycy katolicy zabijali sami siebie coby zrobić na złość dobrym braciom muzułmanom. Co za bzdury.

            Dobre 16

          • Bruno pisze:

            @miruś
            „Trochę faktów”- rzeczywiście tylko trochę faktów podałeś.
            Hahahahaha, hahahahahahaha
            Egipcie mieszkają Koptowie!

            Dobre 3

        • Marcin pisze:

          treść tej wypowiedzi (pomijając przebijającą z niej indolencję intelektualną) jest jednak symptomatyczna. Niedawno w wywiadzie w radiu „Z” Pan Biedroń także głównego wroga państwa upatrywał w „religii katolickiej” Nie docierało do biedaka, że katolicyzm jest globalnie tylko jedną z form religi chrześcijańskiej. Obok niego istnieją inne, wcale nie mniej aktywne. Dla takich ludzi jednak to katolicy są problemem, nawet katolicy w Egipcie, którzy musieliby sami siebie zabijać, żeby wywołać „falę zabójstw”.

          Dobre 0

      • Nie przeczytałem „Państwa” Arystotelesa to fakt. Bo nie ma takiego dzieła. Chodzi pewnie o Platona. Jego „Państwo” czytałem. Jestem z wykształcenia filozofem. Arystoteles jest autorem „Polityki”

        Dobre 31

        • Aviator pisze:

          To, że się studiowało filozofię nie zwalnia od myślenia, a wręcz do myślenia zachęca. Pana argument nie tyczy problemu podniesionego przez Jagienkę, ale błędu natury niewątpliwie merytorycznej, ale jakby po za tematem. Widzę, że najbardziej spodobał się czytającym argument o ukończeniu filozofii, ten sam argument jest podnoszone przez osoby, które głosowały na Palikota. Aż wstyd się przyznawać, że studiowało się tu i ówdzie.

          Dobre 9

          • senior Almagro pisze:

            Faktycznie wstyd. Zwłaszcza kiedy napisze się „po za tematem”… A właściwie dlaczego nie „po za tema tem”? Trzymajmy się czegoś…

            Dobre 3

        • MB pisze:

          Platon napisał „Państwo” – to fakt. Arystoteles był najznamienitszym uczniem Platona W opinii wielu, uczeń przerósł nauczyciela. Arystoteles napisał traktat „Polityka”, który w istocie jest traktatem o państwie… MB.

          Dobre 4

        • Jarek Sadecki pisze:

          I metafizyki (ontologia) i mozemy tak sobie pisac w nieskaczonosc…

          Dobre 0

      • Vox Populi pisze:

        Przypominam, ze pan Jerzy pisal kiedys calkiem powaznie o rebeliantach jacy (uwaga!) napadli na sklad broni i stali sie zbrojnymi. Jak zas tlum cywilow zdobywa sklady wojskowe i OD RAZU umie poslugiwac sie zdobyta bronia, ma do niej amunicje itp. juz sie niestety nie dowiedzialem, choc pytanie na forum zadalem.

        Wojny neokolonialne maja dzis watki fantastyczno-naukowe, jakim schlebia juz nie tylko prasa panstw zainteresowanych, lecz rowniez polska.

        Dobre 5

        • szymon.ka pisze:

          Już też poruszałem ten temat pod którym z artykułów, jest to niebywałe iż w takim kraju jak Libia jej mieszkańcy potrafili wygrać z regularną armią! Nasza AK to poprostu jacyś harcerze sami musieli być że z szwabami i ruskimi sobie nie poradzili (znaczy sie z nazistami i komunistami).

          Dobre 0

    • stl pisze:

      > Czy propagowanie i występowanie z hasłami wolnego handlu narkotykami, tzw.
      > legalizacja,
      Chrześcijaństwo akurat dopuszcza stosowanie używek (oczywiście jeśli zachowuje się przy ich stosowaniu umiar). Warto też zauważyć, że w/g wszelkich badań medycznych marihuana mniej szkodzi zdrowiu i mniej uzależnia niż tytoń.

      > Czy propagowanie i występowanie z hasłami wolnego handlu narkotykami, tzw.
      > legalizacja, jest formą łamania istniejącego prawa?
      Polska Konsytuacja daje każdemu prawo do głoszenia dowolnych haseł za wyjątkiem nawoływania do nienawiści (rasowej, klasowej, religijnej, ze względu na poglądy itd.).

      > Dlaczego osoby tak czyniące nie są ścigane z mocy prawa.
      j.w.

      Dobre 4

      • wzw pisze:

        „wszelkich badan medycznych” – niestety internet zniesie wszystko. Moj kolega ze studiow to zywy przyklad, ze tak nie jest. Zywy to za wiele powiedziane, chociaz rosliny tez sa zywe.

        Dobre 6

        • stl pisze:

          > „wszelkich badan medycznych” – niestety internet zniesie wszystko.
          Jaki znów Internet? Mówią o tym choćby raporty WHO.

          > Moj kolega ze studiow to zywy przyklad, ze tak nie jest.
          Czy ty w ogóle rozumiesz tekst pisany?
          Jednostkowy przypadek ma dowodzić ogólnej tezy? Istnienie osób uczulonych na orzeszki ziemne dowodzi, że orzeszki to większa trucizna niż muchomory?
          Pomijając już fakt, jak dowiedziesz, że w/w kolega gdyby zamiast marihuany palił tytoń to by się od niego nie uzależnił albo nie zachorował na jakiegoś raka i w chwili obecnej był już na tamtym świecie.

          Dobre 1

      • Aviator pisze:

        Wystarczy w Polsce kmiota nazwać kmiotem i już wszczynane są procesy, o jakiej wolności słowa mówimy? Jest ona raczej jednostronna i pozwalająca lub wręcz nawołująca do gloryfikacji patologii, a ścigająca krytyków takich postaw.

        Dobre 4

        • xxx pisze:

          > Wystarczy w Polsce kmiota nazwać kmiotem i już wszczynane są procesy

          Słuchaj no panie Adolf. Tym między innymi różni się pańswo, w którym jest wolność słowa od takiego, w którym jej nie ma, że w tym pierwszym każdy kto poczuł się obrażony czyimiś słowami może wszcząć przeciwko autorom tych słów proces.
          W komunie albo III Rzeszy, ktoś kto został „obrzucony błotem” w rządowej gazecie nie miał możliwości wszczęcia przeciwko gazecie procesu, fakt że można wszcząć taki proces dowodzi, właśnie wolności słowa a nie jej braku.

          Dobre 5

    • Nie ma nic dziwnego – bo w krajach muzułmańskich tak jest, tylko tyle i aż tye

      Dobre 7

  2. Smok pisze:

    Obawiam się jednak że określenie „kraj zdecydowanie islamski” będzie oznaczać dokładnie to czego się obawiam:
    - ograniczona rola kobiet,
    - Wieszanie homoseksualistów na koparkach jak w Iranie,
    - Nieoficjalne wspieranie dżihadu
    - Publiczne kamieniowanie na głównych placach miasta za przestępstwa obyczajowe
    - Honorowe mordy na kobietach
    Po morderstwie Kadafiego mniemam, że w Libii jest zapewne sporo bandziorów którzy w imię swoiście pojmowanego islamu, zabiorą się ochoczo do pracy (co do Kadafiego, nie płaczę za nim ale uważam że przed karą jest sąd w którym oskarżony ma również prawo głosu, chyba że usprawiedliwiamy rewolucyjną hucpę)

    Dobre 20

    • czechu pisze:

      to czego sie obawiasz?edzie tam normalnie.

      Dobre 4

    • pepe pisze:

      Wieszanie pederastów było od zawsze, w każdym z tych krajów, gdzie przeszła „arabska wiosna”. Pozostałe punkty zazwyczaj również.

      Jedyna zmiana to wzrost agresji do Chrześcijan.

      Dobre 1

  3. tm pisze:

    „Problem się zacznie, gdy się okaże, że wybory, w których wygrali, będą ostatnimi wolnymi wyborami. Ale dlaczego mamy przyjmować takie założenie?”

    Może dlatego, że tak właśnie stało się w Algierii.
    Idę o zakład, że Libia, Egipt czy Tunezja będą bardziej przypominać Irak niż Turcję.
    Poza tym całe to obalanie dyktatorów jest zbyt łatwo nazywane ‘powstaniem ludowym’. Jeśli już to najbardziej przypominają one upadek Ceausescu, gdzie bliscy współpracownicy Ceausescu umyli sobie ręce jego krwią by uchodzić na Zachodzie za demokratów.

    Zamiast więc dywagować o demokracji i wyborach należy chyba stwierdzić, że wygrał Islam. Islam, który bardzo łatwo ulega skrajnej radykalizacji (podobnie zresztą jak socjalizm).

    Dobre 32

  4. tow.stalin pisze:

    „blem się zacznie, gdy się okaże, że wybory, w których wygrali, będą ostatnimi wolnymi wyborami. Ale dlaczego mamy przyjmować takie założenie?”

    ano dlatego, że w tej części świata to raczej normalna droga postepowania. kaddafi wyniesiony został do władzy również w wyniku rewolucji, którą entuzjastycznie witano także w europejskich stolicach. efekt jego bodajże 40-letnich rządów znamy. wcale bym się nie zdziwił, gdyby jakiś tam szejk, ogłosił iż allach nakazał mu objąć władzę na stałe, aby uczynic lud libii/egiptu/tunezji szczęśliwym, bogatym i wolnym od zgnilego zachodu i tylko on wie jak tego dokonać, w związku z czym zmienia konstytucję, aby móc rozwiązac parlament, który jest narzędziem szatana. moim zdaniem, jesli w cokolwiek mogą zmienić się te kraje, to tylko w irany.

    Dobre 15

    • stl pisze:

      > moim zdaniem, jesli w cokolwiek mogą zmienić się te kraje, to tylko w irany.
      Przesadzasz – inne opcje są też możliwe, mogą się zmienić także w Iraki, Afganistany, Arabie Saudyjskie albo w Turcje. Z resztą to nie nasza sprawa: wybór w co się te kraje należy do mieszkańców tych krajów, a nie do nas.

      Dobre 4

      • tow.stalin pisze:

        jest to poniekąd nasza sprawa, bo stamtąd możemy kupować ropę, która jest po prostu surowcem strategicznym. myslisz dlaczego francja, czy usa zaangazowały tam swoje lotnictwo? z doboroci serca i zwykłej chęci pomocy dla uciśnionych muzułmanów?
        he… mnie się jednak zdaje, że raczej z chęci ustabilizowania sytuacji, wznowienia wydobycia ropy i w konsekwencji obniżenia jej ceny na rynkach światowych.

        Dobre 5

    • w wyniku rewolucji, ale nie demokratycznych wyborów

      Dobre 4

      • tow.stalin pisze:

        co nie anuluje możliwości, iż demokratycznie wybrane władze przeksztaca się w niedemokratyczne… przykład mamy tuż za miedzą.

        Dobre 1

  5. Vitold pisze:

    Jestem zaskoczony! Naprawde panie redaktorze …pozytywnie… zaskoczonypanskim artykulem! :) Widze iz zaczyna pan widziec swiatlo w koncu tunelu… :)
    Oczywiscie ze jakie kolwiek zady, niezalezne od zachodu, beda niemile widziane czy wrecz niechciane przez zachod! Ale czemu tak naprwade sie pan dziwi skoro tego typu zachowanie ze strony Europy i ameryki widzielismy juz nie raz. Kiedy Hamas wygral jedne z najbardziej wolnych wyborow na bliskim wschodzie, zady europejskie i ameryka zalozyly snakcje na narod palestynski w nadzieje ze to zmienie ich pojecie „wolnych wyborow” i „wybiora” kogos bardziej zaleznego od zachodu i Izraela. To samo stalo sie w Egipcie w momencie kiedy obalono Mubaraka, pod naciskiem USA i Europy wladaza zoastala przekazana huncie wojskowej ktora ewidenetie nie ma najmniejszego ochoty oddawania tej wladzy, i niech mi pan wierzy nie odda, poniewarz ten uklad pasuje Europie, Izraelowi i USA.
    Jedno jest pewne, ze panstwa zachodnie beda chcial miec jak najwiekszy wplyw w tym regionie i jezeli im sie to nie uda poprzez manipulacje wyborami, rozpocznie sie nowy okres niechcie i wrecz starc pomiedzy elitami zachodu i nowymi zadami afryki polnocnej…oczywiscie jezeli te nowe rezimy same sie nie skorumpuja i nie stana sie tylko kolejnymi kacykami zachodu i zachodnich korporacja/bankow.

    I jeszce jedno, wracajac na chwile do Kadafiego, jestem pewien ze monitoruje pan wiadomosci z internet tak jak kazdy powazny dziennikaza i zauwazyl pan narastajaca liczbe doniesien o wdarzeniach ktore doprowadzily do zlapania i zabicia kadafiego? Bardzo powaze zrudla informuja iz Kadafi podpisal umowe o poddaniu sie podczas wizyty pani Clinton w Tripoli i wyjechal w konwoju w samo pludnie z bila flaga poddajc sie i ze zostal oszukany przez USA i zamorodowany przez rebeliantow ktorzy wykonali rozkazy tych ktorzy nie zyczyli sobie Kadafiego jako swiatka odnosieni miliardow dolarow dla zachodnich zadow (Sarkozy, Belrusconi) oraz skradzionych 300 miliardow dolarow przez Goldman & Sachs ktore Kadafi zaqinwestowal w Ameryce.

    Dobre 14

    • coco chanel pisze:

      co to są „zady niezalezne od zachodu”??? zrudla? swiatka? ewidenetie? huncie? Jaki to język – górnołużycki???

      Dobre 0

  6. Marco Polo pisze:

    Pan redaktor Haszczynski ma nadzieje ze islamistyczne rzady w Tunezji, Libii, czy Egipcie beda nalegac na wspolprace z Zachodem. Mysle ze czeka pana duze rozczarowanie. Kadafi przez ostatnie 10-15 lat aktywnie wspolpracowal z Zachodem. Zgodzil sie na koncesje firmom naftowym, a nawet na odszkodowanie dla ofiar Lockerbie. To samo bylo z Ben Alim w Tunezji. Ludzie zapominaja ze najwiekszy dyktator na Bliskim Wschodzie czyli monarchia Arabii Saudyjskiej jest najwiekszym sojusznikiem Zachodu. Nowe rzady w Libii czy Tunezji zapatruja sie bardzo sceptycznie na oferty Zachodu. Libia nawet zaszczegla sobie ze nie bedzie na jej terytorium zadnych baz wojskowych NATO.

    Dobre 10

  7. spinaker2o6 pisze:

    Największym straszakiem dla europejskiej finansjery jest
    zapisany w Koranie:

    Zakaz odsetek od pożyczonego kapitału!
    Nie zakaz lichwy, jak celowo wprowadza się w błąd, ale już odsetek!

    Muzułmańskie banki nie są tak uprzywilejowane, jak zachodnie i w przypadku gdy klient zamiast zysku, będzie miał stratę, bank musi pokryć jej połowę.

    Poza tym przekręt jest karany skróceniem o głowę i co ważne, wyrok jest wykonywany!

    Dobre 20

    • Ernest Treywasz pisze:

      W islamie jak w zamrażarce przechowały sie zasady, obowiązujące również Chrześcijan we wcesnym średniowieczu (od nich zresztą zapożyczone). Ich kres przyszedł wraz z pracami ówczesnych mnichów zajmujacych się ekonomią, którzy stworzyli teorię „uczciwego procentu”, pokrywającego koszty (w tym koszty ryzyka) operacji finansowych, zwłaszcza kredytu. Tym sposobem otworzyli szeroko wrota dla chrześcijańskiego handlu, i nadwyrężyli mocno pozycje niepodzielnie dotąd panującej w Europie żydowskiej lichwy.
      Miłe złego początki, jak zwykle zresztą. Już w XVIIw wyszło szydło z worka, kiedy anglosascy, protestanccy chandlarze niewolników zastosowali z powodzeniem „dzwignie finansową” dla bardzo lukratywnego handlu niewolnikami. Wpierw czarnymi, a potem tak ukształtowane obyczaje i mentalność wpłynały na ich relacje ze wszystkimi, którzy nie należą do ich kasty. Wpierw zagłodzili i wygnali z kraju połowę katolickiej ludności Irlandii, w Ameryce Płn skutecznie eksterminowali miejscowych, a wszystko to w bardzo skrupulatnie obliczonym porządku zysku, wyrażonym odpowiednim PROCENTEM OD ZAINWESTOWANEGO KAPITAŁU.

      Trudno się dziwić że muzułmanie nami gardzą, kiedy popatrzymy trzezwo, jaki poziom moralny reprezentuje „cywilizacja białego człowieka”, a przynajmniej jej większa część – ta w której wszystko jest na sprzedaż.

      Dobre 27

      • Ernest Treywasz pisze:

        Handlarze, nie „chandlarze” oczywiście. A przy okazji, owa „dzwignia finansowa” do wspomagania handlu niewolnikami miała wyjatkowo jednorodne oblicze narodowe. Ciekawe czy ktoś zgadnie, jakaż to nacja w Europie tak ochoczo się tym parała?

        Podobne relacje można wyczytać u Żeromskiego, opisującego smutny los galicyjskich chłopów – gastrarbaiterów na paryskim bruku, w drugiej połowie XIXw. Też nimi handlowano, i tez dziwnym trafem w „biznesie” prym wiodła ta sama nacja…

        Dobre 22

    • peter pisze:

      Nie jest żadnym straszakiem. Zakaz pożyczania na procent nie dotyczy „niewiernych” – analogicznie do gojów. Tych można oskrobać do kości. Zakaz jest również latwo obchodzony przez Żydów i muzulmanów osobną umową towarzyszącą pożyczce o tzw „darze wdzięczności”.

      Dobre 4

      • Ernest Treywasz pisze:

        W dzisiejszych czasach, kiedy załgany spekulacją na drywatach turbokapitalizm wchodzi w fazę coraz szybszego rozpadu (nb. tak jak Józef dzięki swojemu programowi państwowego interwencjonizmu zamienił Egipt w kraj niewolników, tak Jerzy Soros et Co. puszczą z torbami zadłużonych po uszy mieszkańców Zachodu), islamski kredyt zaczyna być coraz bardziej atrakcyjny. Wraz z pakietem zasad promujących bardziej uczciwa współprace kredytodawcy z kredytobiorcą, zamiast prób wzajemnego wykiwania się, w asyście cwanych, dobrze płacanych papug.
        Nb w USA rosnący procent produktu narodowego przechwytywany przez prawników, to kolejny (obok roasnącego udziału finansowych grandziarzy w amerykańskim PKB) znak czasu. I jeszcze jedna uwaga na koniec. Włodzimierz Żyrynowski mawiał o swojej rodzinie, ze jego matka była Rosjanką, a ojciec prawnikiem. Ciekawa co to za narodowość – prawnicza? I jak to się dzieje, że nie sposób dziś zawrzeć jakielkowiek poważnej umowy, bez opłacenia haraczu prawnikom, którzy – zwłaszcza w USA – są również zwykle narodowości „prawniczej”…

        Dobre 7

  8. Marek 5 pisze:

    Ciekawy jestem na czym oprzą swoją gospodarkę nowo-powstałe demokracje. W chwili obecnej jest nadwyżka światowa produkcji żywności. Ciekawy jestem na jakich systemach gospodarczych budować będą swój dobrobyt. Czy ropa będzie głównym czynnikiem rozwoju czy też będą budowały przemysł też, gdzie opodatkowanie będzie znacznie mniejsze- niżu nas. Czy sięgną po te sprawdzone mechanizmy liberalne, które preferował Balcerowicz a obecnie wobec zagrożenia załamania się wielu gosodarek zachodnich i polskiej w kolejnosci- schował p. Balcerowicz, gdzieś głęboko p. Osobiście chętnie bym jego podobnie myślacych i nawet całą PO wysłał tam do Afryki. Pan Sikorski już tam jest, PANIE BALCEROWICZ DOŁACZ DO TEGO GRONA. Wracając do artykułu błędach świat się też uczy i liczę, że kraje arabskie wprowadzą łagodniejsze systemy nie niszczace tak kraju i ich produkty dzięki temu staną się konkuręcyne i nikt im nie narzuci schizofreniczny WAT- 25 i na początek CIT 32 %.

    Dobre 4

  9. fred pisze:

    Zachód przez dziesięciolecia wspierał tamtejszych dyktatorów robiąc przy tym bardzo dobre interesy. Te piękne lata jednak się skończyły. Tunezja, Libia i Egipt w niedalekiej przyszłości będą ewoluować w stronę Afganistanu. Fundamentaliści są zbyt silni, mają możnych sponsorów i sprzyja im powszechna bieda w tamtych krajach. U bram Europy niedługo powstanie zagłębie terrorystów, dobrze że jesteśmy daleko od nich.

    Dobre 8

  10. kibic pisze:

    Były czasy, kiedy wzajemna rzeź Katolików i Protestantów w Europie wydawała się niekończącym przekleństwem wzajemnego zbawiania. Były czasy, kiedy niepiśmienni Słowianie chowali się w puszczach przed niedźwiedziami i wilkami, a islamscy uczeni robili obserwacje astronomiczne, budowali pałace, pisali poezje i przechowywali teksty greckich filozofów.

    Jak sugeruje autor, wszystkie kraje Islamu muszą mieć margines swobody dla stworzenia własnej wersji współczesnej cywilizacji. Nie mogą być wiecznie demonizowani i skazani na dyktaturę tylko dlatego, że tak wygodniej obecnym możnym.

    Agresywny, ciemny fundamentalizm wszystkich religii chętnie ubiera się w fanatyczne szatki obrońców uciśnionych i pokrzywdzonych. Tę demagogiczną pokusę wynikającą z cierpienia i marginalizacji znamy nawet ze współczesnej Polski. Miejsce szariatu w nowoczesnej demokracji jest równie kwestionowalne jak miejsce Talmudu, i dlatego to Chrześcijanie z wielkimi oporami wynaleźli rozdział państwa i religii dla ochrony i jednego i drugiego. Podobnie jak demokracji, tego nie da się narzucić.

    Dobre 5

  11. Harry Thunder pisze:

    Droge do demokracji gdzies trzeba zaczac.
    Egzekucje schwytanych dyktatorow / jenca wojennego/ mimo ze maja dobry efekt wychowawczy dla przyszlych ludzi o dyktatorskich aspiracjach, to nie uwazam ich za by dobry fundament dla demokracji.

    O religie islamska nie martwie sie tyle co o temperament i nieco zaborcza kulture arabska, no i te zaginione pare tysiecy recznych rakiet ziemia-powietrze ktore sie ulotnily w Libii.
    Ale tak jak napisalem, jakos ta demokracja trzeba zaczac i mimo ze kraje arabskie nie sa najzyzniejszymi gruntami do zasiewania demokracji, to nie mozna im odmawiac prob i szans.

    Biorac pod uwage ubiegle doswiadczenia- np. Stalinowi nie udalo sie zasiac komunizmu w Polsce ze wzgledu na nasza mentalnosc. Czy jest mozliwe ze ze wzgledu na ich kulture i wychowanie, odrzuca demokracje na rzecz nastepnej dyktatury (tym razem ludowej)?
    Trudno mi sie oprzec mysli, ze demokracja ma tam szanse rozwoju, ale rozkwit zajmie dwa pokolenia i wiele „nawozu”, czyli pieniedzy, a Iran, Syria dalej bedza zrzucac „stonki ziemniaczane”, by kraje arabskie nie staly sie zbyt demokratyczne. Tak wiec wieszcze ,ze za naszego pokolenia jeszcze tam nie zobaczymy stabilnych demokratycznych rzadow.Nawet nie ma pewnosci czy po uzasadnionej wiosnie krajow arabskich, podarzaja one w mozliwie najlepszym kierunku.

    Dobre 4

    • spinaker2o6 pisze:

      Na czym polega demokracja widziana od strony ekonomicznej?

      Rozdawnictwo gwarantujące wygranie wyborów, bez zamiaru spłaty obligacji.
      Niewydolny system ubezpieczeń społecznych, dający przywileje na jakie żadne państwo nie stać.

      W krajach arabskich zabezpieczenie na starość daje rodzina, klan.

      U nas emeryt jest balastem dla państwa i dla rodziny.

      Dobre 9

  12. lidia pisze:

    Miało być tak pięknie, a zostanie po staremu, z trochę innymi dekoracjami. Demokrację trzeba traktować w nierozerwalnym połączeniu z prawami kobiet i wszelkich mniejszości, szczególnie religijnych. W Afryce Północnej taki zwrot ideowy nie nastąpi, więc jaki sens jest pisać o rzekomej demokracji u Arabów? Bardzo mnie zastanawia jak Polacy mogą tak tłumnie jeździć do Egiptu, gdzie systematycznie eksterminuje/zmusza się do emigracji Koptów? Widocznie nie istnieje coś takiego jak szczera, oddolna i przede wszystkim ponadnarodowa solidarność chrześcijan:/ Wracając do rewolucji w świecie arabskim- dla nas najważniejsze jest zabezpieczenie granic południowych UE, żeby ci wszyscy jaśnie oświeceni rewolucjoniści nie odwiedzali nas za często…

    Dobre 3

  13. Andrzey pisze:

    Najważniejsze to turystyka.

    Dobre 0

  14. senior Almagro pisze:

    Dlaczego? Ano choćby dlatego, że demokracja to nie jest ustrój znany w krajach arabskich. Proszę zauważyć, że każda zmiana władzy, czy to w drodze wyborów (jakiekolwiek by one nie były) czy w drodze przewrotu, zawsze, powtarzam: zawsze kończy się tam kolejnymi rządami dyktatorskimi. Czy to się zmieni? Wątpię.

    Dobre 5

  15. ZU-23 pisze:

    Cieszę się, że artykuł o rewolucjach napisał w końcu ktoś kto często bywa w regionie, a nie kolejny przemądry ekspert, który jak dobrze poszło, pokoczował troche na granicy Bułgarii z Turcją.
    Europorawność karze tzw. konserwatystom trząść się ze strachu przed islamem w państwie islamskim na równi ze zlewaczałymi elitami Europy, a jednocześnie ustępować mu na wszystkich frontach gdy jest obecny w państwach UE. Wszystkim „przestraszonym” i z góry wiedzzącym co będzie przypominam tylko, że emigracja muzułmańska trwała do tej pory właśnie ze względu na reżimy i stworzone przez nie oligarchie, układy i układziki, a nie ze względu na islamizm. Zresztą zwycięstwo tego ostatniego też jest bezpośrednim efektem wielu lat rządów skorumpowanych do cna dyktatorów. W tych państwach dobrze było tylko krewnym i znajomym królika. Europa zaś wolała uprawiać klasyczne wishfull thinking udając, że „byczo jest”, a emigracja to jest z innego niz podany wyżej powodu…

    Dobre 3

    • senior Almagro pisze:

      Z tą emigracja to nie do końca tak jest. Europejskie kraje postkolonialne (ale nie tylko – vide Niemcy) wymyśliły sobie sposób sprowadzania taniej siły roboczej z powodu braku u siebie rąk do pracy. Tłumaczyły to na różne sposoby. Już to „chęcią wyrównania krzywd kolonialnych”, już to różnymi wspólnotami i Commonwealthami. W gruncie rzeczy chodziło zawsze o to samo. Po latach okazało się, że owa sprowadzona tania siła robocza nauczyła się korzystać z wszystkich nadrozwiniętych przywilejów socjalnych, zamieniając je w groteskę czyli w ogóle na przykład nie pracując. W ten sposób reguluje sobie owe rzekome krzywdy już któreś pokolenie imigrantów. Mało tego! Imigranci owi w większości przypadków nie zasymilowali się w żaden sposób i roszczą sobie prawo do wprowadzania zwyczajów, obyczajów, a często i praw obowiązujących w krajach pochodzenia. Te zwyczaje i prawa są często niezgodne z prawami obowiązującymi w cywilizowanym na nasz sposób świecie. No i masz babo placek! O importowanym przy okazji terroryzmie nie piszę, bo to temat sam w sobie. Co robić?

      Dobre 6

      • autochton pisze:

        Wyeksportować odpowiedzialnych za to polityków (znamy ich nazwiska a jakże) do Afryki.
        Niech tam głoszą swoje mądrości i mantrę o równouprawnieniu 5 płci ;-)

        Dobre 5

      • ZU-23 pisze:

        Owszem, zgoda. Niemniej jednak nikt ich z tych krajów n siłę nie wykupywał. W większości przypadków korzystano z tego że uciekali oni przed takim czy innym rezimem (z Turcji wielu wiało ze względu na wojskowe pucze, a potem walki na terytoriach zamieszkanych przez Kurdów), a uciekali tam gdzie sie rekalmowano, że jest lepiej.

        Dobre 0

  16. krzysiozboj pisze:

    No i gdzie ten rewolucyjny entuzjazm Pana Haszczyńskiego? Gdzie ten raj i nowoczesny kraj miodem i mlekiem płynący? Przecież złych oprawców już prawie wyrżnięto (tak, wyrżnięto, wymordowano bez żadnego sądu). To tak trudno było przewidzieć że będzie tam tylko i wyłącznie burdel, masa broni i zemsta goniąca zemstę z niefunkcjonalnym państwem? Wśród rebeliantów nie było widać okrzyków „Allah akbar”? Nie było nic o tym wiadomo że przywódcy rebelii to czasem także liderzy alkaidy?

    Pytanie tylko czy i kiedy będa potrzebne „siły stabilizacyjne” do ochrony szybów wiertniczych i ropociągów.

    Dobre 3

    • de jura pisze:

      Jak oprawca mordowal sam bez sadów w naszym znaczeniu, to nie dziwota, ze i sam zostal zadzgany. Kto czym wojuje od tego sam ginie.

      Dobre 0

  17. vv pisze:

    Faktycznie nie jest problemem fundamentalizm? Nawet jak w krajach, których jest dużo islamistów jest dużo mordów honorowych kobiet i to wśród rodzin, których tatusiowie zdążyli się wychować np. w Europie? To na pewno nie jest powód do obaw skoro poprawność europejska każe przymykać oczy na łamanie praw z powodów przekonań religijnych albo wręcz poprawia nasz świat jak to np. w Anglii sprzedawano farmy dla dzieci bez świnek bo akurat pewna religia nie akceptuje jej obsesyjnie?

    Dobre 1

  18. HENRY pisze:

    Bez względu kto będzie w Libii rządził i tak Berlusconi będzie go po rękach całował ;-)

    Dobre 2

  19. Jerzy Gaweł pisze:

    Panie Redaktorze!

    Jaki artykuł, taka dyskusja. Jedno i drugie ciekawe. Pamiętajmy, że najpierw był artykuł. Gratulacje!

    Dobre 2

  20. zwierze pisze:

    >”Islamistom północnoafrykańskim trzeba dać szansę. ”

    szczególnie ucieszy się 8 mln egipskich Koptów, którym już teraz nie wolno nawet studiować, ani hodować trzody chlewnej, ktora dla wielu z nich jest jedynym źródłem utrzymania…

    Dobre 8

  21. Marco Polo pisze:

    Moze dojsc do tego ze Zachod zrozumie ze latwiej bylo dojsc do porozumienia z dyktatorami, niz z demokratycznie wybranymi islamskimi rzadami na Bliskim Wschodzie. Cale koszty operacji NATO w Libii moga sie okazac pieniedzmi wyrzuconymi w bloto. Dni Kaddafiego i tak byly juz policzone gdyz byl on starym (70 lat) i schorowanym czlowiekiem. Mysle ze cala euforia Zachodu co do zmian w Swiecie Arabskim moze wkrotce zmienic sie na poczucie nowego i wiekszego zagrozenia!

    Dobre 2

    • krzysiozboj pisze:

      Ale to nie o to chodziło, Kadafi prawie że jadł z ręki zachodnim politykom, mało to jego wizyt z pompą było tuż pzred rewolucją? Nie chodziło też o ludzi bo ci dopiero teraz oberwą.
      To już tajemnicą zachodnich przywódców pozostanie a jakiej kolejności należy postawić powody inwazji na Libię
      1. Pomysły Kadafiego na dinara opartego o złoto i unia afrykańska
      2. Nowe rozdanie koncesji na wydobycie ropy w Libii
      3. Zagrabienie tego co można zagrabić w okupowanym kraju a trochę tego nazbierało się.

      Dobre 5

      • Marco Polo pisze:

        Zgadzam sie z ta analiza. Prawdziwe powody zaangazowania NATO w Libii zapewne znane beda wiele lat pozniej. To co bylo w mediach o tej operacji to bylo tylko dla publicznej konsumpcji, aby ludzie mysleli ze chodzi o tzw. „wolnosc i demokracje”. Dodam tylko ze oczekiwania Zachodu co do Libii moga spalic na panewce, i za pare lat moze dojsc tam do nowej operacji dla tzw. „wolnosci i demokracji” w stylu Iraku!

        Dobre 4

      • z_daleka pisze:

        Kadafi byl ogromnym zagrozeniem dla rozlicznych, czesto metnych interesow (glownie) francuskich i brytyjskich w Afryce. Jego pananfrykanska polityka, inwestycje i dogodne pozyczki udzielane krajom afrykanskim byly sola w oku Francji, ktora zreszta kosztem miliardow euro rocznie utrzymuje kontyngenty wojskowe w Afryce. Kolor nowego rezymu wLibii jest Francji absolutnie obojetny, pod warunkiem ze zarzuca polityke Kadafiego. Pewnie zarzuca bo pocoz innego Francja w listopadzie ubieglego roku cichcem prowadzila rozmowy z obecnymi rewolucjonistami a wtedy bliskimi wspolpracownikami Kadafiego.

        Dobre 4

        • Ernest Treywasz pisze:

          Libia ma mało ludzi a dużo ropy. Zawsze to fajnie jest mieć nową ekipę u władzy z dużym długiem wdzięczności wobec „wyzwolicieli”. Lud zostanie „wyzwolony” z okowów tradycyjnej moralności, bedzie mógł zażywać dobrodziejstw liberalnej cywilizacji, które rozpropagują tam europejskie bezpruderyjne media, a miejscowy „rząd” zawrze odpowiednie umowy na odpowiednich warunkach z tymi, których im zaangażowane w odzyskiwaniu „wolności” służby „zaprzyjaznionego” mocarstwa wskażą.
          Coś jak w Polsce, tylko jeszcze bardziej.

          Dobre 4

          • Deduktor pisze:

            Francja od dłuższego czasu jest zwolenniczką „przyjęcia w skład UE krajów Maghrebu”, w tym Libii.A to stwarza wielkie możliwości wychowania miejscowych konsumentów w mentalności umiłowania dopłat do wszystkiego, z jednoczesną konfiskatą owoców pracy, na którą oczywiście wydawane będą odpowiednie licencje. Ropą zajmą się specjaliści „międzynarodowi”, żeby Libijczycy nie mieli kłopotów z wydobywaniem, transportem i z liczeniem dochodów, bo wiadomo, że te są z – DOPŁAT UNIJNYCH.
            Wszystko będzie się kręciło dzięki superEuro (następca Euro) i doglądane przez Europejskie Siły Porządkowe, w których chętni Libiczycy będą mogli się wyżywać w innych Landach UE.
            Rosja patrzy na to zachowując tradycyjną „neutralność”, z ogromnym zadowoleniem, że Libja została uchroniona – na razie – od gospodarczej obecności Chin i szykuje cały szereg działań wysokiej technologii politycznej – niewidocznych gołym okiem – , zmierzających do regulacji wydobycia ropy, która nie może być zbyt tania i najlepiej, jak by ją Chińczycy kupowali od niej, a nie gdzieś daleko w Libii.

            Dobre 1

  22. Arturo pisze:

    W Tunezji znowu zagonią kobiety do domu. A wiele z nich pracowało w usługach, szkołach, biurach. W Libii nie potrzebują zaganiać, bo i tak siedzą w domach. A jak się to ma do emancypacji kobiet? W ogóle się nie ma.

    Dobre 2

    • Marco Polo pisze:

      Bylem w Tunezji pare lat temu w czasie dyktatury Ben Alego. Widzialem wiele kobiet pracujacych w biurach, sklepach, kurortach, jezdzacych samochodami, itp. itd. i to nawet bez burek, czy innego islamskiego odzienia. Zapewne wiele sie zmieni teraz w okresie wolnosci i demokracji! Mysle ze Zachod wkrotce zmieni zdanie co do „wiosny ludow” na Bliskim Wschodzie!

      Dobre 7

  23. metanoja pisze:

    O, sancta simplicitas!
    Autor nie rozumie, że islamizm jest doktryną nakazującą dążyć do ustanowienia dominacji islamu i obowiązywania szariatu tam, gdzie tylko się da i za pomocą wszystkich możliwych środków. Islamiści nie dadzą się urobić, zastraszyć czy skorumpować. Nie ma czegoś takiego jak „umiarkowani islamiści” – są tylko islamiści preferujący terror i tacy, którzy preferują „takiję”, czyli mydlenie oczu. Obie grupy nie różnią się co do celu, jaki sobie stawiają, a jedynie co do środków, jakie na danym etapie rewolucji islamskiej należy zastosować.

    Dobre 6

    • de jura pisze:

      A przedewszystkim obie grupy nie zwalczaja siebie, bo maja jeden wspólny cel – wyniszczenia niewierców. Pozdrawiam

      Dobre 0

  24. metanoja pisze:

    Sytuacja chrześcijan pod rządami islamistów będzie regulowana szariatem – tzn. przyzna im się status „chronionych” (znaczy to mniej więcej tyle, co bycie „chronionym” przez gang, czyli sprowadza się do płacenia „haradżu”). Jeżeli któryś z muzułmanów nawróci się na chrześcijaństwo, to spotka go przewidziana przez szariat kara. Jaka – wiadomo.
    Oczywiście, islamiści utrzymają więzi z Zachodem. Będą robili to, co do tej pory – tzn. udawali „umiarkowanych”, cywilizowanych dżentelmenów, zainteresowanych ochroną praw człowieka i demokracją. Korzystając z tej zasłony dymnej, będą nadal budować infrastrukturę mającą na celu przygotowanie rewolucji islamskiej w Zachodniej Europie.
    Argument, że przecież muszą dbać o swoich wyborców, jest naiwny. Proszę podać choć jeden przykład odsunięcia islamistów od władzy na drodze demokratycznych wyborów. Ci ludzie wierzą w demokrację opartą na zasadzie: „jeden człowiek, jeden głos, jeden raz”. Wybory, w których zdobywają władzę, są ostatnimi wolnymi wyborami w danym kraju.

    Dobre 6

  25. Sara pisze:

    Szarija prawo i turystyka europejska z pelny wyszynkiem. Full bliss.
    Do listy fundamentalistow moze wkrotce dolaczyc Iraq. Dzieki polityce „change” Amerykanie opuszczaja ten kraj do konca tego roku – chyba na dlugo.

    Dobre 2

  26. indris pisze:

    Z tym szariatem w prawie państwowym to może być różnie. W Egipcie nawet za Mubaraka nie było kamienowania kobiet za cudzołóstwo jak w Iranie, ani publicznego batożenia za wypicie piwa jak w Arabii Saudyjskiej.W Libii kobiety służyły w wojsku.
    W Tunezji przez 10 kolejnych urlopów nigdy nie widziałem kobiety zzakrytą twarzą (poza hotelem, gdzie była to kobieta jednego z gości). Piwo kupowałem w sieci Magasin Generale, chociaż stoisko z alkoholami było nieczynne w ramadanie, a mniej więcej połowa kupujących była Arabami. Wątpię, żeby Tunezja chciała cofnąć się do modelu irańskiego czy saudyjskiego. A w każdym razie jej tego nie życzę.

    Dobre 1

  27. Jarek Sadecki pisze:

    Ale mnie zaskoczyl Pan Haszczynski swoim filozoficznym wyksztalceniem! Szanowny Pan Haszczynski nie napisal o tym, ze w Libii zostanie przywrocona poligamia (wielozenstwo) i ze bedzie zakaz pozyczania pieniedzy na procent.
    Anyway , przypominaja mi sie slowa przedstawiciela poprzedniego rzadu „NATO bedzie tego zalowac”(wsparcia rebeliantow).
    Prawda jest taka ze Libijczycy znienawidzili Kadafiego za wspolprace z zachodem i za mordy dokonywane w imieniu demokracji zachodnich. lol

    Dobre 5

  28. Darek pisze:

    Spędziłem w krajach muzułmańskich blisko 5 lat na misjach wojskowych. Znam te kraje: Kosowo, Liban, Syria, Irak, Afganistan z prawdziwej strony, a nie jak dziennikarze, turyści czy politycy ze strony kurortów, hoteli i uśmiechów tubylców ich obsługujących. Znam te społeczności i wiem jedno- demokracja pasuje do nich jak siodło do krowy. 90% procent ludności popiera skrajny islamizm, prawo szriatu, niewolnictwio niewiernych, morderstwa kobiet itp; zwyczaje. Jeżeli tymi krajami nie będzie rządził twardą ręką oświecony dyktator to będą rządzić fundamentalni islamiści. Zachód nie uczy się na własnych błędach: poparł powstanie w Europie państwa mafijnego- Kosowo gdzie przemysłem narodowym jest handel narkotykami i kobietami w Europie (mafia albańska). Teraz popiera skrajnych fundamentalistów islamskich w Afryce północnej myśląc że oni wprowadzą demokrację?
    BZDURA NAWET W TZW; ŚWIECKIEJ TURCJI ARMIA CO KILKA-KILKANAŚCIE LAT DOKONUJE ZAMACHU STANU ŻEBY USUWAĆ ISLAMISTÓW OD WŁADZY KTÓRYCH WYBIERA WIĘKSZOŚĆ SPOŁECZEŃSTWA, A CO MÓWIĆ O INNYCH MNIEJ SWIECKICH PAŃSTWACH MUZUŁMAŃSKICH.
    NIESTETY POPRZEZ TAK GŁUPIE DECYZJE PRZEDSTAWICIELI UE NASZE DZIECI I WNUKI BĘDĄ WALCZYĆ O PRZETRWANIE PRZED ZALEWEM ISLAMSKIEGO TERRORYZMU.

    Dobre 14

    • de jura pisze:

      Mam dobrego znajomego Austryjaka, byl z ich armii takze na róznych misjach pokojowych, mówi to samo co Pan. Pozdrawiam

      Dobre 1

    • Deduktor pisze:

      Ciekawe jak ONI się ustosunkowywali do polityki Zachodu i do tych „misji pokojowych”? Zapewne korzystali z wolności słowa, którą przywieźli ze sobą krzewiciele cywilizacji zachodniej. Czyżby niechętnie?
      Nie pytam o Albańczyków z Kosowa, bo ci korzystają ze stworzonych im możliwości w Kosowie i Europie – „(mafia albańska)”.

      Dobre 0

  29. Vox Populi pisze:

    Egoizstyczny i arogancki Zachod malo obchodzi kto i jak bedzie ukladal codziennosc ludnosci miejscowej. Wazne sa kontrakty z watazkami i tak bylo tez przedtem (Iran tez sie podobal za szacha, a wszyscy wiedzieli o poszanowaniu praw ludzkich w tym panstwie).
    Prawdziwie demokratyczne wybory? Ciekawe okreslenie na maskarade urzadzona przez obce panstwa jakie stymulowaly zmiany. Prosze pamietac, ze gdy mowimy o demokracji mamy do czynienia z kalendarzem wyborow i wykluczamy obce interwencje zbrojne. O jakiej demokracji chce pan mowic w kraju w ktorym jej nigdy nie bylo, a teraz doszlo do samosadu na jego przywodcy, badz tez jego z nim utozsamianego sobowtora?

    Dobre 2

  30. Vox Populi pisze:

    erratum: mialo byc „egoistyczny”

    Dobre 0

  31. metanoja pisze:

    „Nie ma nic dziwnego w tym, że w kraju muzułmańskim szarijat jest wpisany w konstytucję. Było tak i w Egipcie Mubaraka, sojusznika Ameryki.”
    W konstytucjach można pisać różne dziwne rzeczy. Najważniejsze są wartości, którymi naprawdę kierują się ludzie u władzy. Sęk w tym, że obaleni dyktatorzy byli nacjonalistami, traktującymi islam instrumentalnie i nadającymi mu treść, jaka akurat była im wygodna. Teraz władzę przejmują muzułmanie, którzy głęboko wierzą w tę samą doktrynę, w imię której w VII i VIII wieku ich poprzednicy wyruszyli na podbój świata. Póki co, nie obnoszą się ze swoimi zamiarami – wszak „tisze jediesz, dalsze budiesz”. NATOwskie samoloty mogą się jeszcze przydać w Syrii lub Jemenie. Islamiści wiedzą jednak, że w końcu nadejdzie „godzina zero”. Sytuacja dojrzeje do ustanowienia kalifatu. Wtedy będą działać nie mniej stanowczo i brutalnie niż al-Kaida.

    Dobre 3

  32. awacss pisze:

    Nie lekceważyłbym leków polityków z Zachodu. Nie są chyba w ciemie bici. Przeciez oni nie sa za demokratyzacją państw arabskich jako sztuki dla sztuki tylko za eksportem demokracji w stylu zachodnim. To ma stepić tam wpływy islamistów uczynic te kraje otwartymi na oddziaływanie Zachodu-głownie chodzi o biznes. Natomiast Zachód ma obawy czy ta demokratyzacja nie pójdzie w stronę islamizacji, szarijatu i oddalenia sie od obyczajowosci zachodniej a to nie ułatwi raczej zachamuje wpływy Zachodu.Najgorszym wariantem może sie stać alkaidyzacja tych krajów i wrogiego natawienia do Zachodu. Czyli jednym słowem: te kraje moga stać sie mało przewidywalne a więc „gorsze” niż pod rzadami dyktatorów.Musi pan wziąć pod uwagę , że Zachód patrzy na to wszystko”biznesowo” a nie ideowo.

    Dobre 1

  33. lumin1 pisze:

    No cóż, Panie Redaktorze… odpowiadając na Pańskie pytanie (wiem, wiem… retoryczne): otóż jest kilka nader istotnych powodów by takie założenie przyjmować. I to, że o demokracji w jej właściwym sensie nie będzie mowy w realiach republiki islamskiej jest raczej jasne.
    Innymi słowy kiepsko postawił Pan ostatnie pytanie. Powinno ono brzmieć: „z jakiej racji mamy zmuszać narody, które sobie tego nie życzą do wprowadzania demokracji we współczesnej postaci?”

    Wtedy zgoda pełna – nie widzę powodu. Ale Pan chciałby „mieć ciastko i je zjeść” i to się nie uda z pewnością.

    Dobre 3

  34. maro pisze:

    Szanowni Państwo to co dzieje się w Północnej Afryce jest po części obroną interesów zachodnich w tych krajach[obywatele zachodu mieszkają tam i prowadzą interesy dla przykładu w Wielkiej Brytanii opinia publiczna jest oburzona pomocą finansową dla krajów Azji i Afryki .Po co? Po to by zjednać sobie obywateli tych krajów i prowadzić biznes dalej].
    Znaczącą rolę odgrywa tu ropa naftowa.
    Ale moim zdaniem głównym celem zachodu a przede wszystkim USA
    jest tak jak to miało miejsce w Polsce w 1980 zbudowanie mechanizmów które pozwolą ludności tych krajów posmakować nowego życia a gdy haczyk zostanie połknięty zachodnie koncerny zdobędą nowe rynki i być może recesja dobiegnie końca.
    Tutaj nie chodzi o wolność.Rządzący widzą co się dzieje-ludzie na całym świecie wychodzą na ulice.Na świecie żyje 7 mld ludzi.

    Dobre 3

  35. Michal pisze:

    Pan redaktor pyta sie czemu zachod obawia sie iz demokratyczne wybory moga byc ostatnimi demokratycznymi wyborami to trzeba znac troche historii.

    W Iranie rewolucja doprowadzila do wladzy islamistow w 1979 i od tego czasu prawdziwych wyborow nie bylo. Natomiast co bylo, to porawania dla okupow, terroryzm i manifestacje z okrzykami „smierc Ameryce”

    W 1990 roku wybory rowniez odbyly sie w Algerii. Po tym jak islamisici wygrali kampanie wyborcza, armia uniewaznila glosowanie i przejela wladze. W efekcie 120 tysiecy ludzi zostalo zabitych przez islamistow w okresie nastepnych 5 lat. Nie byly to ofiary wojskowe, ale intelektualisci, artysic, kobiety i dzieci.

    Dobre 6

  36. Jerzy1963 pisze:

    A ja tak mam pytanie w kwestii formalnej: Co to jest „fundamentalizm”?
    Bo mi się to z jakimiś podstawami budowli kojarzy!

    Dobre 0

  37. de jura pisze:

    CYTAT: „Rządzone przez nich kraje zapewne nie porzucą interesów z Zachodem, tak jak prowadzi je Turcja … Dobre stosunki z Zachodem powinny zaś wpłynąć na poprawę sytuacji miejscowych chrześcijan”.

    KOMENTARZ: dobre stosunki z Zachodem nie przeszkadzaja Turcji, wolnemu Egiptowi nie mówiac o innych na ustawiczne szykanowanie Chrzescijan.

    Te dobre stosunki z Zachodem polegaja na ich wykorzystywaniu dla wlasnych celów, a glópi zachód cieszy sie, ze moze sprzedawac swoje karabiny, granaty i wysylac plebs na tanie wywczasy.

    Oczekiwalbym wiecej poczucia realnosci, a patrzyc do przodu sugerowalbym profilaktyczne wprowadzenia nauki Koranu w polskich szkolach.

    Oczywiscie nie ma zlego co by na dobre nie wyszlo, wkoncu móglbym oficjanie poslubic moja kochanke, bo Islam dopuszcza harem …

    Dobre 3

  38. maro pisze:

    Chciałbym przypomnieć,że ktoś powiedział że religia to opium dla mas i miał rację.
    Początki religii sięgają 4000 lat przed Chrystusem.Od tej pory kapłani lub rządzący albo razem pod sztandarami wiary toczyli wojny,torturując zmuszali innych do wiary,zabijali i kradli nie dając nic w zamian .Wiara jest po to aby sterować masami albo je usypiać przez obiecywanie raju.Spójrzcie na nasz naród:kościół chrześcijański obecny jest u nas od wieków.Kościół zawsze tylko nas wykorzystywał /z wyjątkiem roku 1980 kiedy to rozdawał paczki z zachodu bo coś mu obiecano\dzięki nam istniał za nasze pieniądze egzystował i nie nauczł nas tolerancji,współczucia a zwłaszcza jedności a tego potrzebujemy obecnie najbardziej w czasie gdy ogranicza się wolność słowa,zmienia się prawo pod siebie a miliony Polaków żyją w biedzie pracując za grosze i muszą znosić wszechobecną korupcje.Czy słyszeliście słowa krytki pod adresem rządzących ze strony kościoła/niktórzy powiedzą tak ojciec Rydzyk ale to odosobniony przypadek\a taka krytyka powinna mieć miejsce w imię wiary.
    Wracając do tematu, fundamentalizm był i jest rzeczą bardzo złą i często narzędziem w niepowołanych rękach.Moim zdanie musimy bronić sie przed wszelkimi rodzajami fundamentalizmu,niedawać się ociemniać i uczyć się budować jedność póki jeszcze czas.Brońmy swojej suwerenności ale nie ze względu na fundamentalizm.
    Dziękuję.

    Dobre 2

  39. Michal Zawadzki pisze:

    „Miłe złego początki, jak zwykle zresztą. Już w XVII w wyszło szydło z worka, kiedy anglosascy, protestanccy handlarze niewolników zastosowali z powodzeniem „dzwignie finansową” dla bardzo lukratywnego handlu niewolnikami”

    Panie Enrescie historie Pan zna bardzo dobrze, z tym ze jest ona ograniczona do krajow Zachodnich. Otoz prosze Pana, imperium Islamskie zniewolilo okolo 5 milionow ludzi w okresie ekspensji Abassidow (pomiedzy 7-13 wiekiem). Jest to wiecej niz Zachodowi kiedykolwiek udalo sie dokonac.

    Swieta ksiaga islamu, tak jak i stary testament, zezwalaja na niewolnictwo i nawet daja przepis w jaki sposob nalezy sie z niewolnikami obchodzic.
    Z tego wlasnie powodu w dzisiejszym swiecie(tak w 21 wieku) w Arabi Saudyjskiej, Kuwejcie, Sudanie, Emiratach Zjednoczonych niewolnictwo jest praktykowane.

    Dobre 3

  40. Antyislamista pisze:

    Czy można być umiarkowanym islamistą? To chyba coś takiego jak „umiarkowany faszysta”? Zdumiewa mnie ewolucja red. Haszczyńskiego. Niedługo okaże się, że rządy Bractwa M. to dla Egiptu i świata prawdziwe błogosławieństwo. A że będa kamienować cudzołożników i zabijać apostatów? No cóż, tak tam po prostu jest – poza tym, będą to robić w sposób umiarkowany! No i ważne, żeby z nami handlowali. Ten tekst jest skandalicznym robieniem Czytelnikowi wody z mózgu, panie redaktorze.

    Dobre 0

  41. Antyislamista pisze:

    P.S. Ludzie Bractwa już otwartym tekstem mówią o swoim celu:

    http://www.cbn.com/cbnnews/world/2011/October/Mask-of-Peace-Brotherhoods-Plot-for-Global-Rule/

    Dobre 1

  42. jagoda pisze:

    Szariat w konstytucji to zabijanie gejów, kamieniowanie za cudzołóstwo kobiet, śmierć za apostazję , prześladowanie chrześcijan, wydawanie za mąż 9 letnich dzieci. Wszystko zgodne z prawem szariatu.Czy tak ma wyglądać demokracja po islamsku ? Czy o to walczyli ludzie w Arabskiej Wiośnie ? Zdumienie budzi że niektórzy w Europie tego nie rozumieją.

    Dobre 0

  43. Jacek Biały pisze:

    To częsty przypadek, gdy po totalitarnych (lub posttotalitarnych) dyktaturach następuje mentalny zwrot w kierunku religijnego fundamentalizmu. Takie nastroje zdarzały się w krajach muzułmańskich, w Rosji, a także w Polsce. Później różnie bywa, lecz najgorzej jest wówczas, gdy fundamentalizm obrasta we wzorce poprzedniego systemu.

    Dobre 1

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.