Prawdziwy niedźwiedź i polski miś pluszowy

Doprawdy trudno zrozumieć, dlaczego Litwini z taką determinacją walczą od dwóch dekad z polskimi napisami, polskimi nazwiskami, Kartą Polaka. Krótko mówiąc z wyolbrzymionym czy zupełnie wydumanym zagrożeniem ze strony Polaków. A jednocześnie bez wielkiego krzyku oddają się z powrotem pod wpływ Moskwy, jakby zapomnieli o swoim losie w granicach imperium.

Bezrefleksyjnie, jak zaczarowani, oddają się w łapy prawdziwego niedźwiedzia, a drżą przed polskim pluszowym misiem.

O polskim pluszowym misiu straszącym na Litwie pisałem tu wielokrotnie. O działaniach nienasyconego niedźwiedzia niech przemówią słowa wieloletniego szefa litewskich służb specjalnych Mečysa Laurinkusa oraz czołowego politologa z Wilna Vytautasa Radžvilasa (cały tekst w dzisiejszej „Rzeczpospolitej”).


Laurinkus: na Litwie cele te realizuje około trzech tysięcy rosyjskich agentów [na niewiele ponad trzy miliony mieszkańców]. Większość działa w branży energetycznej i transportowej. W ostatnim czasie intensywnie przejmowane są również strefa drobnego i średniego biznesu oraz środki masowego przekazu


Radžvilas: Rosja ma tak duże wpływy, że litewscy politycy nie są w stanie zrealizować żadnego programu, który pomógłby naszemu krajowi uwolnić się od tej zależności. Dotyczy to zarówno kultury masowej, jak i wysokiej. Wystarczy spojrzeć na oferty wszystkich bez wyjątku litewskich sieci kablowych. Każda emituje dziesiątki rosyjskich programów


Radžvilas o niedalekiej przyszłości Litwy: Formalnie będziemy członkami UE i NATO, jednak w rzeczywistości znajdziemy się pod całkowitą kontrolą Rosji. To, co dzieje się z Litwą, przypomina mi schyłek Rzeczypospolitej Obojga Narodów pod koniec XVIII wieku, gdy elity nie miały dość sił na przeprowadzenie reform.



Te słowa są być może przesadne, ale wypowiedziane z troską o Litwę. Powinny skłonić litewskich polityków do przemyśleń na temat zagrożeń. Prawdziwych i pluszowych.

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(65) Komentarzy do “Prawdziwy niedźwiedź i polski miś pluszowy”

    -
  1. Ron pisze:

    No to może ten strach przed Polakami jest troszkę sterowany? Wiadomo skąd…

    Dobre 0

  2. koham.mihnika.copyright pisze:

    To zmartwienie Litwinow. Bardziej interesuje mnie, jak polskie wladze maja zamiar ten problem rozwiazac, jak zabezpieczyc polskie interesy, gdy Litwa bedzie w pelni w objeciach niedzwiedzia?
    Jaka role powinno spelnic NATO i UE?
    Czy stac nas na piata kolumne?

    Dobre 0

  3. Zbigniew pisze:

    Wiadomo dlaczego: część z tych trzech tysięcy agentów opowiada Litwinom bajki o rzekomym polskim zagrożeniu (wspierana jak zwykle przez nacjonalistyczno-patriotycznych pożytecznych idiotów), a cała reszta cichcem robi swoje. Odwracanie uwagi to jedna z klasycznych, przebiegłych taktyk.

    Dobre 0

  4. Mal pisze:

    To raczej proste pytanie: litwini budowali swoją tożsamość narodową na podstawie opozycji do polskości. Jako, że Polska i Litwa tworzyły jedno państwo przed rozbiorami oczywiste jest, że aby wyodrębnić się od polskich elit tegoż państwa należy kontestować wszystko, co polskie. No i tak już im zostało.

    Dobre 0

  5. karbat pisze:

    „Laurinkus: na Litwie cele te realizuje około trzech tysięcy rosyjskich agentów [na niewiele ponad trzy miliony mieszkańców]. Większość działa w branży energetycznej i transportowej. W ostatnim czasie intensywnie przejmowane są również strefa drobnego i średniego biznesu oraz środki masowego przekazu
..”

    Rosjanie przejmuja …. redaktorze prosze napisac jak oni tych Litwinow zmuszaja , przykladaja im pistolet do glowy ? .

    Aby przejac cokolwiek w branzy energetycznej , transportowej , w strefie drobnego , sredniego biznesu , trzeba dwoch podpisow ! .
    Nie ma umow przejecia – kupna -sprzedazy ? itp. to STRASZNE ) .

    Slyszymy takze w Polsce obcy kapital przejmuje ( to cos brzydkiego negatywnie zabarwionego ) polskie firmy… , pytam kto Polske ZMUSZAL do tych przejec , … duch sfienty ? .
    Polska przejmuje firmy iw innych krajach ( fakt , w skali mikro z braku mozliwosci ), to jest SUPER , powod do dumy .
    Nie robmy sobie kpin z ludzkiej elementarnej inteligencji .

    Dobre 0

  6. malkontent pisze:

    Problem jest chyba głębszy. Litwa została zrusyfikowana. W Wilnie na ulicach słychać język rosyjski a po drogach jeżdżą trolejbusy. Ten kraj trochę przypomina województwo lubuskie. Niby jest blisko zachodu a ludzie głosują na komunistów i każdy się dziwi dlaczego.

    Dobre 0

  7. AS pisze:

    Oni nie drżą, oni właśnie z nami walczą. Tylko dlaczego tak się dziwimy, skoro widok niemieckich napisów na Opolszczyźnie też niejednego z nas irytuje?

    Dobre 0

  8. @malkontent
    Komuniści w Lubuskiem?
    I co Panu przeszkadzają trolejbusy?

    Dobre 0

  9. Marcin_z_Krakowa pisze:

    @Karbat, przejmowanie zapewne odbywa się na normalnych zasadach, tak jak piszesz: 2 podpisy. Ale osoby, które składają swój podpis w imieniu strony litewskiej to właśnie osoby dopuszczone/przepchane/wkupione do władzy w wyniku starań większego mocodawcy. U nas podobne zjawisko być może miałoby miejsce np. w przypadku Totalizatora i panny Sobiesiak, tak na przykład. Bo takich sytuacji zapewne jest bez liku. Również w Polsce, po upadku komunizmu, ludzie z dawnego aparatu władzy, tzw. establishmentu, nawet na szczeblu bardzo lokalnym przecież nie wyparowali, nie wyjechali, nie poszli do więzień, nawet nie zostali w żaden sposób osądzeni, po prostu zostali: we władzach, w biznesie (kupionym na preferencyjnych warunkach, dziś jak słychać taka praktyka też ma miejsce w przypadku Lasów Państwowych) i działają nadal. I z posród takich osób, a także ich uczniów-następców, najbardziej zaangażowanych, gotowych na skorumpowanie, nawet nie w imię idei ale za duże pieniądze, rekrutują się właśnie szefowie państwowych koncernów, gotowych podpisać wszystko w imieniu strony polskiej, w Litwie litewskiej, w Rumuni rumuńskiej, itd.

    Dobre 0

  10. @AS
    niemieckie napisy na Opolszczyźnie są legalne (poza tymi nawiązującymi do czasów Trzeciej Rzeszy), podobnie jak litewskie w powiecie sejneńskim, a na Wileńszczyźnie za polskie — są kary.
    Tu nie chodzi o to, czy coś kogoś irytuje, tylko o to, na co pozwala państwo

    Dobre 0

  11. Starszy pisze:

    Litwini powinni jednak sobie przypomnieć , że unia polsko litewska została wprowadzona przez Jagiellonów czyli Litwinów, nie było to wrogie przejęcie na zasadzie Drang nach Osten i de facto słuzyć ona miała Litwie a nie Polsce. To, ze później Litwini ulegli silniejszej kulturze polskiej i spolonizowali się to już zupełnie inna kwestia, ale nie można za to winić Polaków . NIe można tez było żadać od Polaków za czasów II Rzeczpospolitej by żyjąc na terenach zamieszkiwałych przez Polaków i czujących się Polakami chcieli przyłączenia Wileńszczyzny do Litwy .Dlatego też litewskie uprzedzenia i kompleksy wobec Polaków są historycznie zupełnie nieusprawiedliwione, tym bardziej , że nikt o zdrowych zmysłach nie żąda teraz powrotu Wileńszczyzny do Polski. To jest wspólne dziedzictwo Obojga Narodów i tak pozostanie. Należałoby wracać do chlubnej tradycji koegzystencji w ramach jednego Państwa a nie boczyć się na siebie….

    Dobre 0

  12. arkadi pisze:

    Rosja włazi do nich oplatając siecią energetyczną, podstawiając szpionów i agentów, napierając – paradoksalnie z zachodu całą swą niedźwiedzią siłą zaś Polska agresja opiera się na sentymentalno-emeryckich wycieczkach na Rosse, ku Ostrej Bramie… Nasze „Litwo, ojczyzno…” utwierdza mniej światłych w zapiekłym antypoloniźmie… A niech ich, jeśli są tak zaślepieni antypolską głupawką.

    Dobre 0

  13. Andrzej pisze:

    Podobnie trudno zrozumiec niektorych ludzi z wielka determiancja probujacych popelnic samobojstwo. Zawsze mowia oni, ze sa do tego jakies – z ich punktu widzenia istotne – powody. Powody, ktore dla wiekszosci sa smieszne. Niezbyt czesto tez udaje sie w sposob racjonalny sklonnosc do samobojstwa tych ludzi wyperswadowac. Byc moze Litwa do swego przetrwania potrzebuje nowego „zdrajcy” Wladyslawa Jagielly?
    Pozdrawiam

    Dobre 0

  14. A propos pisze:

    Tam elity zostały wyniszczone jeszcze bardziej niż w Polsce. Postkomunistyczne „elity” jątrzą, dzielą, napuszczają na Polskę i robią swoje. Litwa tak szybko się nie otrząśnie z bolszewizmu. Tam nie widać ducha przedsiębiorczości. Trochę po Litwie jeździłem i byłem przygnębiony.

    Dobre 0

  15. kilpikonna pisze:

    Najgorsze te trolejbusy.

    Dobre 0

  16. wrona pisze:

    Coraz szybciej zbliza sie walec.Przyjedzie .I wyrowna .
    A my jestesmy na to tak samo przygotowani jak Litwini.

    3 tysiace rosyjskich aktywnych agentow na 3 miliony ludnosci.

    Na Polske wypadaloby wiec do 40 tysiecy rosyjskich agentow.

    Moim zdaniem sa to szacunki zanizone,ostrozne,albo biora pod uwage tylko agentow znaczacych ,badz bardzo powaznych.

    W koncu SLD,PD,czy PO to polityczne organizacje sympatykow agentur zarowno niemieckich ,jak rosyjskich.Sa tam zarowno liczni agenci,od nich zalezni,ich sympatycy,wreszcie niesmiertelni pozyteczni idioci.
    To jest zdecydowana wiekszosc naszego spoleczenstwa,podobnie jak sympatykow Konfederacji Targowickiej przed Rozbiorami.
    Nasze ,polskie, mozliwosci ideologiczno-propagandowe sa niestety ograniczne.
    Profesor Krasnodebski powiada ,ze wiekszosc Polakow czeka szok przebudzenia ze snu iluzji pewnego ranka.
    Rzecz w tym,ze wiekszosc zwolennikow np. PO ma jednak polskie serca.Nie poprawia to jednak sytuacji.Grozi nam ,ze obudza sie kiedy bedzie juz za pozno,i zamiast przeczekac kryzys i upadek panstwa,rzuca sie chaotycznie z cepami,prowokujac nowa rzez Polakow.

    Z powyzszego wynika ,ze Litwini sa w podobnej sytuacji,tj.nie maja panowania nad wlasnym losem.
    Zabawne ,ze ich nacjonalizm,ktory moglby im sie tu przydac,jest glownie skierowany przeciwko Polsce i Polakom.To samo zreszta z Ukraincami.
    Wymaga to intensywnej pracy politycznej i spolecznej,ktorej poza Kaczynskimi nikt nie robi.Bo kto ma robic ?
    Rosyjscy agenci?

    Dobre 0

  17. ADALBERT pisze:

    My będziemy następni. Takie są prawa imperium.

    Dobre 0

  18. karbat pisze:

    kilpikonna napisał: 02 marca 2010 at 14:22
    Najgorsze te trolejbusy,

    no i te napisy czego nie omieszkal pokreslic pan redaktor .
    Bez napisow niemozliwa jest wspolpraca dla obopolnych korzysci !.
    Smiech nie zabija , tylko troche boli przepona .

    Ludzie maja problemy … nie , najczesciej sami sobie je stwarzaja .
    Dla mnie ? Litwin moze miec u siebie nawet napisy po chinsku .

    Dobre 0

  19. Tomek Globisz pisze:

    Pamiętam jak opisywano starania polskiej ambasady w USA by w sposób nieformalny budowac w społeczeństwie amerykańskim atmosferę sprzyjającą Polakom przed akcesjąnaszego kraju do NATo ( typu patrzcie w naszym miasteczku jest Polak, jest fryzjerem i co? – Przyzwoity gość).
    Propaganda szeptana ma najlepsze efekty, bo oficjalnie nie mozna z nią polemizowac a zawsze można przemycić treści korzystne dla siebie. Nie tak dawnoo pisało się o nadzwyczajnej aktywności niemieckiego wywaidu wokół spółek sektora energetycznego- tak oni dbali o swoje interesy. Co zatem stoi m,że my szlachetnie i idiotycznie głupio pozostawiamy swoich rodaków zarówno na Ukrainie, Białosrusi jak i na Litwie na pastwę polityki gospodarzy ,którzy będa widzieli w nich partnerów wyłacznie gdy będa potrzebne głosy wyborcze.
    Czym się zajmuje nasz wywiad- jak chroni nasze interesy, jak chroni naszych obywateli zagranicą?
    Polska polityka względem Litwy jest żenująca – bez pomysłu , bez wizji, bez wigoru i bez wielu innych rzeczy przymiotów.
    PS.
    Dawno już nie było felietonu redaktora Haszczyńskiego polityce wschodniej, cieszę się że jest na powrót.

    Dobre 0

  20. Henry pisze:

    AGENCI na początek XXI wieku

    „To, co dzieje się z Litwą, przypomina mi schyłek Rzeczypospolitej Obojga Narodów pod koniec XVIII wieku.”
    ==============

    Jeżeli tylu agentów jest na Litwie to ilu jest w Polsce? Agentów BND, FSP, CIA że o innych nie wspomnę ;-)

    Dobre 0

  21. akagi pisze:

    A może po prostu zostawić ich samym sobie ? Zatroszczyć się o naszych rodaków ( nie żeby zaraz Żeligowskiego wskrzeszać ;-) ) . Jakie my mamy interesy na Litwie ? Poza korytarzem Rosja – Królewiec i ochroną naszych rodaków – zdaje się , że ŻADNYCH…

    Dobre 0

  22. Jagoda pisze:

    W czasie gdy pan redaktor pisze o wplywach Rosji na Litwie, Niedzwiedz rosyjski podpisuje kontrakty z Francja. Stocznia francuska bedzie produkowac takze dla Rosji. Ta stocznia na skraju bankructwa (przed rokiem !) zostala wykupiona z rak prywatnych przez panstwo.
    Francja inwestuje takze w gazociag pod Baltykiem.
    Martwimy sie zagrozeniami na Litwie, Bialorusi… A Propos jezdzil troche po Litwie i byl przygnebiony. Gdzie szanowny A PROPOS jezdzil gdzie byl troche mniej przygnebiony.

    Dobre 0

  23. Dojarka pisze:

    Teraz wiem dlaczeko w Gdyni komuna trzyma sie mocno,
    Tam sa trolleybusy.
    Swoja droga teraz Tuskowi powinno wzrosnac poparcie od wdziecznych pracownikow stoczni w podziece za rozlozenie tego przemyslu.

    Dobre 0

  24. ONUFRY pisze:

    A co ma ta bidna Rosja zrobić? Musi caaaały czas prężyć muskuły, bu z zachodu i ze wschodu nie dobrali jej się do zasobów. :)

    Dobre 0

  25. wodek pisze:

    Polski postPRL-owski rzad takze realizuje polityke powrotu do zaleznosci z czasow Ukladu Warszawskiego.

    Polskie spoleczenstwo jest zdemoralizowane i zidiociale poprzez bolszewicka propagande postPRL-owskich mediow i poprzez samobojcze wybory kieruje Polske w mroczne PRL-owskie czasy.

    Jesli chodzi o Litwe,to musza sobie uswiadomic,ze imerializm rosyjski NIGDY nie zrezygnuje z odzyskania swoich zachodnich rubiezy,tak Polski jak i Litwy.

    Zwykle Rosja i ZSRR prowokowala przewroty rzadowe aby uzyskac kontrole nad obcym panstwem,co z powodzeniem udalo sie kilka lat temu w Polsce.

    Tak wiec powinnismy raczej policzyc ile tysiecy rosyjskich agentow dziala w Polsce aby przemyslec zagrozenia powrotu Polski pod skrzydla imperium.

    Dobre 0

  26. smutny pisze:

    :-) ” 3 tysiace rosyjskich aktywnych agentow na 3 miliony ludnosci.”
    Przepraszam ,a kto TO policzyl? Sa to tajni agenci ,czy tylko tacy jawni ;-)
    Czy Oni nosza jakies zew.odznaczenia jak np.CIA lub FBI . Bo na filmach pokazuja ich w takich kurteczkach gdzie naplecach pisze jak byk F B I Lub C I A :-) Pozdrawiam.

    Dobre 0

  27. Łukasz pisze:

    Odpowiedział na to chyba kiedyś Norman Davies zastawiając się nad polityką Litwy w okresie międzywojnia. Otóż tamtejsi nacjonaliści zdawali sobie sprawę, że „kultura” polska jest dla narodu litewskiego bardzo atrakcyjna i jednocześnie w porównaniu z niemiecką czy sowiecką żadną miarą nie opresyjna, i dlatego też jest największym zagrożeniem dla Litwinów. Dlaczego?

    Najprościej mówiąc, jeśli im na to pozwolić, Litwini będą się polonizować sami i dobrowolnie, można powiedzieć – naturalnie i pokojowo. I w pewnym momencie „znikną”, wtopią się w Polskę, tak jak Księstwo Litewskie wtopiło się w I Republikę. Dlatego też z Polski uczyniono oficjalnie największego wroga Litwy.

    Nacjonaliści ci uważali wręcz, że lepiej już niepodległość stracić na rzecz Rosji czy Niemiec niż współpracować pokojowo z Polską, gdyż proces rusyfikacji czy germanizacji społeczeństwa litewskiego byłby dużo trudniejszy i napotkał by opór społeczeństwa zdecydowany (nawet/tym bardziej? przy represjach), a tym samym szanse na przetrwanie narodu były większe.

    W sumie uważam, że takie podejście było jak najbardziej racjonalne.

    Może właśnie takie myślenie do tej pory u części elit poltycznych Litwy pokutuje?

    Dobre 0

  28. kamaz pisze:

    Obywatele Litwy przynajmniej do pewnego stopnia są straszeni Polską a to przez nacjonalistów litewskich, a to przez rosyjski wywiad. Żeby zrozumieć te sterowane lęki wielu prostych obywateli Litwy, wystarczy przypomnieć sobie jak na strachu i stereotypach niemieckich grał i ciągle gra PiS. Można powiedzieć że wydumane zagrożenie ze strony Polaki dla Litwy jest tak samo pozbawione sensu jak zagrożenie ze strony Niemiec dla Polski. Tylko populistycznym partią (takim jak PiS) i obcym agencją wywiadowczym opłaca się siać zamęt pomiędzy sąsiadami. Pozdrawiam.

    Dobre 0

  29. singing nightingale pisze:

    A moze rozumni chca trzymac z rozumnymi?

    Dobre 0

  30. singing nightingale pisze:

    wrona napisał:
    02 marca 2010 at 14:33

    3 tysiace rosyjskich aktywnych agentow na 3 miliony ludnosci.

    Na Polske wypadaloby wiec do 40 tysiecy rosyjskich agentow.
    ——————-
    To jest powod do radosci. Bo to oznacza ze Rosja uwaza Polske za wazny kraj! Ilu jest rosyjskich agentow w, powiedzmy, Kamerunie? Chyba zadnego. Bo agentow wysyla sie do bardzo waznych panstw. Czym wartosciowszy kraj tym wiecej agentow wysyla sie do tego kraju.

    Dobre 0

  31. poko pisze:

    chciałem coś napisać..ale już -napisali. Więc z pokorą dla innych z którymi się zgadzam dodam tylko ” DZIEL I RZĄDŹ”…skłócają nas…

    Dobre 0

  32. smutny pisze:

    @kamaz napisał:
    02 marca 2010 at 16:21

    Logiczny i dobry przyklad. Pozdrawiam.

    Dobre 0

  33. autochton pisze:

    Wielu poprzedników zwróciło uwagę na niemalże identyczną sytuację Polski:
    pomiędzy Niemcami (którzy mimo wszystko polską granicę zachodnią szanowali od zjazdu w Gnieźnie aż do 1939 roku) a Rosją.
    Tyle tylko, że dla Rosji Polska podobnie jak Litwa nie jest zagranicą.
    Oczywiście w XXI wieku Rosja nie wyśle pułku Kozaków (których nie ma) ale oplecie, ba już oplotła Polskę siatką zależności z żywą pomocą różnych Pawlaków i jemu podobnych.
    Kosztuje to mniej pieniędzy i mniej rzuca sie ciemnemu ludowi w oczy.
    Polski wybór z końca lat 30-tych z kim chcemy być skończy się tak samo jak skończył się w XVIII wieku.
    I nikt nie uroni łzy nad jej losem.
    A jeżeli już to taką faryzejską jak w 1939.

    Dobre 0

  34. zUSA pisze:

    Nie o Litwie ale o Polsce.

    Jak widze jak dzialaja polscy politycy i media, to zastanawia mnie ilu rosyjskich agentow pozostawil ZSRR w Polsce? Ile tysiecy?

    Dobre 0

  35. Edward Kazik pisze:

    Kochani,
    stawiacie na Litwie krzyz ale to oni zdobyli sie na ustawe zakazujaca deprawacji niepelnoletnich w ich kraju czego my Polacy na razie nie mamy. Gorzej – nasz wlasny rzad chce nam sam wychowywac nasze wlasne dzieci – m.in. zabierajac je bez specjalnego powodu do tzw. domow dziecka. Chyba nie jest z tymi Litwinami jeszcze tak zle skoro sie na to zdobyli.

    Dobre 0

  36. Euro pisze:

    Panie Redaktorze! Pańska opinia, że Litwini „bezrefleksyjnie, jak zaczarowani, oddają się w łapy prawdziwego niedźwiedzia, a drżą przed polskim pluszowym misiem”, świadczy o typowej dla większości Polaków arogancji w stosunku do wszystkich północno-wschodnio-południowych sąsiadów (w przeciwieństwie do kompleksu niższości w stosunku do zachodnieg sąsiada). Polska arogancja w znacznej mierze ma swoje korzenie w tradycyjnej, nacjonalistycznej i „mocarstwowej” interpretacji dziejów, w tym Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Do tego trzeba dodać paternalistyczne zachowanie „Koroniarzy” względem „Żubrów litewskich”, trwające już kilka wieków (co najmniej od Unii Lubelskiej).

    Stosunek Polaków do Litwinów, przypomina stosunek Rosjan (Wielkorusów) do Ukraińców (Małorusów) ! Polscy i rosyjscy patrioci-nacjonaliści do dzisiaj nie zrozumieli (albo nie chcą zrozumieć) istoty wydarzeń z lat 1917-1920 (walka o niepodległość Litwy i Ukrainy, zakończona wówczas połowicznym sukcesem).

    W ostatnim czasie kilkakrotnie przebywałem pośród Litwinów z Auksztoty, Żmudzi i Litwy Pruskiej, toteż mogę stwierdzić, iż są oni równie, a często nawet bardziej refleksyjni, niż Polacy.

    Litwini-Żmudzini bardzo dobrze pamiętają swoje dzieje, a szczególnie tragiczne okresy, związane z imperialną polityką białego lub czerwonego „Niedźwiedzia” (m.in. masowe mordy i wywózki na Syberię). Jednakże próby rusyfikacji Litwinów okazaly się nieudane.

    Natomiast „miękka” polityka polska, prowadzona przez kilka wieków, spowodowała totalną polonizację elit litewskich. To właśnie spolonizowani Litwini (m.in. Sapieha, Plater, Zabiełło) podpisali Konstytucję 3 Maja, która likwidowała polsko-litewską Rzeczpospolitą Obojga Narodów, wprowadzając oficjalną nazwę państwa „Rzeczpospolita Polska”. W efekcie stolica Litwy, Vilnius (Wilno), została w przeważającym stopniu spolonizowana.

    Niewątpliwie czynnikiem sprzyjającym dla Polaków była wspólnie wyznawana wiara rzymsko-katolicka (prawosławni Rosjanie, podobnie jak luterańscy Niemcy, mieli utrudnione zadanie). Zrozumiałe jest przeto, że nowożytni patrioci litewscy z XIX i XX wieku przeklęli Jogailę (Jagiełłę), wywyższając postaci z okresu pogańskiego (Mindaugas, Gediminas, Algirdas), czy chrześcijańskiego (Vytautas, Radvila, Pacas).

    Obawy Litwinów w stosunku do „pluszowego misia” maja więc solidne podstawy historyczne.

    Dobre 0

  37. wlodzimierz pisze:

    Dziekuje, Panie Redaktorze !
    Nie wiem, czy te listy cokolwiek w Polsce zmieniaja, ale jako profesor zwyczajny – niemcoznawca. uczen Gerarda LABUDY , z uwaga sledze wschodnie sprawy. Swego czasu chwalilem „Rzeczpospolita” za alarm w sprawie likwidacji Celi Konrada – byliscie Panstwo jedyna gazeta, ktora o tym pisala i alarmowala. Przezylem ten akt litewskiej niemadrosci jako ktos, ktow 2003 r. mial szczescie jeszcze ja ogladac. Teraz piszecie Panstwo o skandalicznych ingerencjach w Bramie Ostrej, dawniej Bramie Niemieckiej … i lkiwidacji tych wspanialych , drewnianych schodow od strony kosciola sw. Teresy.
    Calkowota zgoda i solidarnosc z Panem Redaktorem – litewskie neurozy wobec Polski i powolne oddawanie sie w strefe wplywow Federacji Rosyjskiej.

    Z nadzieja, ze elity LItwy otrzezwieja, zamnim nie bedzie za pozno.
    Jak pisal celnie prof. Andrzej N O W A K , zaczelo sie u nas od 1650/51 r. i wystapienia z nakryciem na glowie poslow Moskwy przed Krolem polsko-litewskim.
    Bardzo wazny tekst – gratuluje i dziekuje !

    Dobre 0

  38. karbat pisze:

    Polacy na Litwie …. powtarzam to sa obywatele litewscy polskiego pochodzenia i NIC wiecej .
    Polacy na Litwie … jacy Polacy … Polpolacy ? – maja oni polskie dowody tozsamosci , polskie paszporty ? . Tak jak to maja obywatele b. wielu panstw
    w Europie . NIE ? . Sa to Polacy drugiej kategorii ? , bicie piany i szum medialny i NIC poza tym .

    Dobre 0

  39. Chulman pisze:

    He-he, i ci ludzie oskarżają Rosję, że panuje tam atmosfera otoczonej twierdzy. A czym w takim razie jest pański tekst?

    Dobre 0

  40. Orient pisze:

    -@karbat z 13.19
    Po treści wpisu a także po wykształceniu(ortografia!) widać że Pana inteligencja na pewno obrażona nie została !!! Pozdrawiam tych, którzy nie wstydzą się swojej ortografii. Ponoć teraz to i studia nie gwarantują, że nauczą delikwenta pisać po polsku.

    Dobre 0

  41. Boleszczyc pisze:

    Wcale nie trudno zrozumiec.
    Wyjasnienie jest w artykule.
    Rosjanie musza zapobiec konkurencyjnej wersji wypadkow.
    Jezeli Litwa zwjaze sie z Polska to tym samym uwolni sie od Rosji.
    Polska ma do wyboru albo stworzyc z innymi koalicje przeciw rosyjskim imperialnym zapeda albo byc slaba a moze zalezna od Rosji.

    W naszym ukladzie nie ma wyjscia albo bedziemy dzialac z Litwa, Baialorusia i innymi, albo bedziemy ciagle medzy mlotem i kowadlem – miedzy Rosja i Niemcami. Dla pokoju i stabilmosci w Europie taka koalicja jest niezbedna – to oddzieli te dwa imperialistyczne kraje.

    Dobre 0

  42. @Euro
    Historia się nie powtórzy. Nie ma podstaw do jakiejkolwiek nowej polonizacji. Kultura polska nie jest atrakcyjna dla elit litewskich. Nikt też nic nie robi, by była atrakcyjna. Polska nie jest pośrednikiem w dostępie do kultury zachodniej, bo teraz pośrednicy nie są potrzebni. Polska to pluszowy miś. I tak już pozostanie. A niedźwiedź to niedźwiedź.

    Dobre 0

  43. Knock.Out pisze:

    Kogo interesuje Litwa.. nie lubią Polaków to niech sami się kiszą…

    Dobre 0

  44. Ciekawy pisze:

    Problemy narodów, które były w „opiece” sowietów są w swej istocie takie same. Ci którzy szybciej wychowają i uzupełnią swoje narodowe elity szybciej wrócą na właściwą drogę.

    NASI OKUPANCI…
    Krzysztof Kłopotowski, .salon24.pl, 22-02-2010 14:45
    POWRÓT
    B37a65f4772be704af2990d7decd4c62

    …przywiezieni w sowieckich taborach, żeby zastąpić wyniszczoną prawowitą elitę kraju, ciągle żyją. Ich sukces w ukaraniu TVP za emisję filmu o Jaruzelskim „Towarzysz generał” dowodzi, że mają się dobrze w drugim i trzecim pokoleniu.

    Fragment wpisu pod art. DZIEŃ POLSKIEGO TERRORU ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, „Gazeta Polska”, 23-09-2009

    Fragment książki
    EUGENIUSZ KOŚCIESZA: OJCZYŹNIE SKRADZIONA TOŻSAMOŚĆ. Rozdział XXIV
    24. KRYPTO- RASIZM JAKO ISTOTA SYTEMU POLITYCZNEGO PRL

    By łatwiej zrozumieć prawdziwą istotę tego obcego naszej tradycji i kulturze systemu politycznego (PRL), należy poznać rodowód jego utrwalaczy ,,Polski Ludowej’’, a tym samym ich obecnych potomków -jej faktycznych beneficjentów.
    Władzę administracyjną w tzw. ,,Polsce Ludowej „ zaraz po wojnie objęli głównie nieliczni przedwojenni komuniści, wśród których największe znaczenie mieli członkowie agenturalnych sowieckich struktur KPP i jej przybudówek: Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy (KPZU) , Komunistycznej Partii Zachodniej Białorusi (KPZB). Wśród nich zdecydowaną większość stanowili działacze pochodzenia żydowskiego.[p.1]

    Jednak o nikłym, wynikającym stąd, zapleczu politycznym nowej władzy[p.2] na przyznanych jej przez sowieckiego okupanta obszarach Polski, mówił referat W. Gomułki, wygłoszony na plenum KC PPR w maju 1945r:,,Kryzys polityczny wyrasta z trudności. Z Wojsk Wewnętrznych trzy bataliony odeszły do lasu. W ciągu kwietnia zdezerterowało 2000 ludzi. To są nasze trudności organizacyjne, nieopanowanie, nieudolność. Ale te nasze trudności wynikają z czegoś . Gdyby było oparcie w społeczeństwie, nie mielibyśmy tych faktów.

    Po powtórnym wkroczeniu Armii Czerwonej na obszary Polski, na sprowadzenie do pozostającej pod sowiecki protektoratem ,,Polski Lubelskiej” oczekiwało 400 tyś Żydów[p.9]. Tak też ich imigracja została formalnie przypieczętowana za sprawą tzw. umowy repatriacyjnej, zwartej 6 lipca 1945r, której warunki dotyczyć miały także osób narodowości żydowskiej , posiadających obywatelstwo polskie w dniu 17 września 1939r ( patrz załącznik nr 9 ) . Postanowienia jej, co ciekawe, równocześnie ,,nie stosują się do obywateli polskich z 17 września 1939 narodowości ukraińskiej, białoruskiej i litewskiej”.

    Poza sprowadzonym ,,repatriacją” litwactwem, oligarchię nowej władzy miała uzupełnić sowiecka kadra Ludowego Wojska Polskiego. Warto w tym miejscu dodać, iż liczebnie była ona większa niż cała oficerska kadra zawodowa Wojska Polskiego w 1939r. Decyzją Stalina już w lipcu 1944r 19 000 sowieckich oficerów i 13000 podoficerów otrzymało obligatoryjnie ,,obywatelstwo polskie”*[p.11], mając na stałe pozostać w ,,Polsce Ludowej”, jako gwarant zachowania importowanej władzy [p.12].
    ,,Elitę polityczną” PRL uzupełnili sowieccy funkcjonariusze NKWD przydzieleni do struktur Urzędu Bezpieczeństwa. Stało się to za sprawą rozkazu Stalina nakazującego im zmianę przynależności partyjnej z WKP(b) na PZPR , jak i zmianę obywatelstwa z sowieckiego na polskie[p.13].
    Tak też, jak z powyższego widać, kadrę kierowniczą wyższego i średniego szczebla aparatu ,,Polski Lubelskiej”- późniejszego PRL ,stanowić miało sowieto- litwactwo.

    bezpośredni link do całej książki, nie tylko do streszczenia
    http://home.no/kosciesza/SKRADZIONA_TOZSAMOSC.pdf

    Dobre 0

  45. goździk pisze:

    No to już sam pan sobie odpowiedział dlaczego Litwini boją się misia. Jeśli Litwa jest tak mocno infiltrowana przez agentów /wpływu/ to raczej nie ulega wątpliwości, że straszenie małym misiem jest częścią strategii niedźwiedzia-pożeracza. I to całkiem nie nową, bo mającą długą tradycję jeszcze w carskiej rosji. Divide et impera jak mawiali starożytni rosjanie.. A co na to nasz minister-europejczyk, przyjaciel moskali? Ano prawybory, panie, prawybory..

    Dobre 0

  46. N. pisze:

    Agenci przejmują media i uwłaszczają się na majątku narodowym Litwy….. hmmmm…… czyżby poszli śladami Polskiej Republiki Bananowej????

    Dobre 0

  47. Przem pisze:

    Litwinom chyba nie jest tak pluszowo z naszą mniejszością jak byśmy sobie tego życzyli. Jeśli pójdą na ustępstwa wobec naszej mniejszości, na takie same muszą się zgodzić wobec innych. Ja bym nie chciał oglądać w Polsce drogowskazu z napisem Danzig albo Warschau, bo jakaś mniejszość nie rozumi polskich napisów.

    Dobre 0

  48. Euro pisze:

    @Jerzy Haszczyński
    Panie Redaktorze, pisze Pan: „Historia się nie powtórzy. Nie ma podstaw do jakiejkolwiek nowej polonizacji.” Jeśli chodzi o pierwsze zdanie, to odpowiem tak: „A kto to wie ?”, natomiast co do kolejnej fali polonizacji, zarówno Litwinów, jak i Białorusinow czy Ukrainców, to obecnie rzeczywiście można tak to postrzegać.

    Z drugiej strony, Liwini dobrze pamietają ociąganie sie Polski z uznaniem niepodległości Litwy (w przeciwieństwie do Ukrainy) w momencie upadania Związku Sowieckiego, a przede wszystkim wywrotowe zachowanie mniejszości polskiej, która 6 września 1990 r. proklamowała Polski Kraj Narodowo-Terytorialny, a jej przywódcy poparli w sierpniu 1991 r. komunistyczny pucz w Moskwie (na szczęście nieudany).

    Nie trzeba więc sięgać do ”linii Dmowskiego” z czasów konferencji wersalskiej (1919), gdzie strona polska domagała się m.in. wcielenia całego terytorium Litwy do Polski, czy „buntu Żeligowskiego” (1920), aby rozumieć przewrażliwienie Litwinów.

    @Wlodzimierz
    Panie Profesorze, czy nie przychodzi Panu na myśl pewne podobieństwo w reakcjach Litwinów czy Ukraińców galicyjskich na polonizację, z reakcjami Polaków z Poznania czy Górnego Ślaska na germanizację ?!

    Gwoli ścisłości, Jan II Kazimierz Waza (1648-1668) nie był Królem polsko-litewskim, lecz królem polskim i wielkim księciem litewskim, zaś jego pełny tytuł brzmiał: „Jan Kazimierz, z Bożej łaski król Polski, wielki książę litewski, ruski, pruski, mazowiecki, żmudzki, inflancki, smoleński, siewierski i czernihowski, a także dziedziczny król Szwedów, Gotów i Wandalów.”

    Historia zna tylko dwóch królów litewskich: Mindaugas I (Mendog I, 1253-1263) i Mindaugas II (Mendog II, właśc. Wilhelm Karol Florestyn Urach, 1918 rok).

    dr Mi, galicjanin z Rusi Czerwonej

    Dobre 0

  49. Marian Kałuski pisze:

    Biedni Litwini z tą swoją antypolską paranoją.
    Wolą np. by rafineria naftowa w Możejkach była rosyjską niż polską własnością.
    A swoją drogą bojąc się wyższości polskiej kultury nad litewską SAMI potwierdzają, że ich kultura jest bardzo słabiutka przy polskiej.
    Niby nacjonaliści ale bez dumy narodowej!
    Jeśli Rosji uda się wziąć Litwę pod swoją „opiekę”, to wówczas należy się poważnie zastanowić nad dalszym członkostwem Litwy w UE, a przede wszystkim w NATO.
    No bo przecież Litwa będzie wówczas V kolumną i koniem trojańskim Rosji w tych instytucjach.

    Marian Kałuski, Australia

    Dobre 0

  50. jjj pisze:

    Panie Redaktorze, bardzo mnie interesuje, co wysoki angielski dżentelmen z bydgoskiego blokowiska zamierza uczynić w obronie praw Polaków gnębionych na Litwie?
    Czy byłby Pan tak dobry i zechciał go o to zapytać?

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.