Rozmowa Radosława Sikorskiego z szefem białoruskiej dyplomacji najwyraźniej nic nie dała
Siarhiej Martynau, przyjęty w piątek przez polskiego ministra spraw zagranicznych, uważa, że Polakom na Białorusi nic złego się nie dzieje. Nasyłanie milicji na polską organizację i przejmowanie jej majątku to, jak powinniśmy jego zdaniem uważać, normalne działanie. A przede wszystkim Polska ma się nie wtrącać w wewnętrzne sprawy Białorusi, także te dotyczące polskich organizacji w tym kraju.
Wypowiedzi Martynaua (i nie pomogła tu dobra angielszczyzna) dowodzą, że niezależnie od tego, czy z przedstawicielami Łukaszenki prowadzi się rozmowy męskie, czyli w stylu lansowanym przez Sikorskiego, czy niemęskie – efekt jest taki sam. Władze białoruskie robią, co chcą. Dławią wszystkie inicjatywy, które nie są ich dziełem. Wszystko, na co reżim nie ma wpływu. Także Związek Polaków pani Andżeliki Borys.
Prześladowanie mniejszości, wbrew temu, co twierdzi Martynau, nie jest wewnętrzną sprawą Białorusi. Nie ma też nic dziwnego w tym, że Polsce bliski jest los Polaków na Białorusi. Białoruś też interesuje się losem Białorusinów mieszkających za granicą. A jej sojusznik ze ZBiR – Rosja – w obronie Rosjan, nawet świeżej daty (z paszportem przyznanym chwilę wcześniej), potrafi prowadzić wojny, prawdziwe i cybernetyczne.
Wraca pytanie, czy warto rozmawiać z przedstawicielami białoruskiego reżimu? I czy właściwe było zawieszenie części sankcji i wpuszczenie białoruskich dygnitarzy, z Łukaszenką włącznie, na europejskie salony?
Zabrzmi to jak przyznanie się do bezradności, ale mimo wszystko nie było lepszego wyjścia. Chodziło o to, by nie zostawić Białorusi na łasce i niełasce Rosji. By wzmocnić jej suwerenność, oferując jednocześnie zbliżenie z Zachodem. To nadal jest aktualne. Ale bardzo trudne, co Martynau pokazał nam dobitnie. Przyjeżdżając do Warszawy parę dni po ostrym ataku milicji i sądów białoruskich na polską mniejszość i mówiąc, że nic się nie stało, zakpił sobie z Polski, UE i ich wartości.









Zakpił sobie bo wie że POlityka i stanowczość w obronie swoich obywateli tych panów jest nieudolna. Ludzie ci całą swą energię wypalają na walce z opzycją i prezydentem i to im tylko jako tako wychodzi.
A kogo zaskakuje kolejna porażka Sikorskiego? Sikorski to pętak, który w dodatku dramatycznie potrzebuje sukcesu (cokolwiek !!! byle szybko) – kocham negocjacje z takimi leszczami
)
Wczoraj Sikorski ptasimi pazurkami drapał i męską rozmowę ze swoim białoruskim odpowiednikiem zapowiadał, dzisiaj ledwie mógł kilka słów sklecić podczas wspólnej konferencji prasowej.
Oto i „sukcesy” PO-wskiej polityki zagranicznej wychodząca z dzióbka „eksportowego” prezydenta.
To na co szczególnie należy kłaść nacisk, to fakt, że ci Polacy zostali opuszczeni przez Polskę. Oni nie wyjechali z Polski, to Polska ich zostawiła. Należy im się więc szczególna troska ze strony Rzeczypospolitej. Nie zapewnią tego wszelkiej maści internacjonaliści. Sikorski już wielokrotnie pokazał swoimi wypowiedziami jaka jest jego rzeczywista wartość. Zresztą taka jak wszystkich z tej watahy, wystarczy tylko posłuchać ze zrozumieniem gdy mówią : Komorowski, Nowak, Niesiołowski, Chlebowski(teraz już mniej mówi, gdyż się już nagadał), Karpiniuk….. niezwykła arogancja, obłuda, hipokryzja i głupota. Czy oni potrafią zrozumieć i wczuć się w los tam mieszkających Polaków ? Gdy plują to nie można mówić, że deszcz pada !
Bialorus jest osmielona bo wie,ze:
-Polska jest zarzadzana przez wasali niemiecko – rosyjskich
-UE nie odwiesi sankcji ze wzgledu na ulegla Polske
-Bialorus i tak wyprzedza w swobodach obywatelskich Niemcy,gdzie Polakom nie przysluguje status mniejszosci narodowej.
Chyba Polacy na Bialorusi musza poczekac na prawdziwa obrone ze strony Polski do czasu objecia wladzy przez PiS.
Gdzie jest „meskosc” tej rozmowy? Gdzie jest uderzenie w stol?
Sikorski jest miekkim, nieudolnym ministrem, ktorgo polityka pozwala na takie zachowania jakie mialy miejsce na Bialorusi.
Najwyzszy czas odsunac towarzyszy z PO od wladzy.
Glosuje na PIS.
Klepanie trzy po trzy przez szefa MSZ i pana Premiera niczego nie zmieni.
W tym przypadku trzeba od słów przejść do czynów .Rosjanie,amerykanie,
francuzi i żydzi potrafią bronić swoich rodaków .Pan premier za okradanie
rodaków z mienia za które zapłacili polscy podatnicy gotów jest dać swojemu
przyjacielowi -A.Łłukaszenko jakiś prezent np. zniesienie wiz w ruchu przygranicznym. Amerykanie za zniesienie wiz stawiają konkretne rządania.
Na to że ten rząd podejmie sensowne działania wobec przyjaciół zza Buga
nie ma co liczyć. Trzeba powiedzieć rodakom z Grodna , Iwieńca czy Hommla
że nie są nam do niczego potrzebni i powini liczyć tylko nawłasne siły .
Niezaleznie od tego jakie sa przyczyny tych akcji na Bialorusi jedno jest pewne , ze czesciowa racje mial wlasnie bialoruski minister mowiac, ze sa one wynikiem walki frakcyjnej wsrod samej Polonii na Bialorusi, dziwi to bardzo ale wlasnie polacy za granica sa ciagle podzieleni i nieomal walczacy ze soba. No bo dlaczego sa dwa zwiazki na Bialorusi czyz jeden by nie wystarczyl i to niezaleznie od tego kto jest przywordca p.Borys czy p.Siemiaszko . Ja zyje juz dwadziescia pare lat w USA i nie naleze do zadnej organizacji polonijnej bowiem kazda z nich wrogiem pozostalych i sie ciagle zwalczaja co jest dla mnie zupelnie niezrozumiale, zreszta to samo widac w Polsce w partiach politycznych tylko zwalczanie sie nawzajem , a nie dbanie o interes panstwa , a przeciez to nie jest duchem demokracji jako takiej, i tyle.
Z powazaniem
@Zbigniew – 22:22 – prosze poduczyc sie historii, a potem pisac ze Polska tych polakow zostawila, ci ktorzy znaja historie wiedza dlaczego tak sie stalo i kto ponosi za to wine tak wiec prosze nie obarczac Polski wina za grzechy nie popelnione. i tyle.
Z powazaniem
Czy ktoś taki jak Sikorski zdolny jest do męskiej rozmowy czy rozwiązania jakiejkolwiek sprawy po męsku?Wystarczy na niego popatrzeć.To są kpiny z Polski i pozostawienie naszych biednych rodaków bez żadnej pomocy.A pomoc taka im się od nas należy,o czym ten nibyminister powinien wiedzieć.A nie ma zamiaru nic zrobić i to już woła o pomstę do Nieba.
Jaki pan, takie poważanie. Władze Białorusi wiedzą, że cała polityka rządu p.Donalda T. to typowe bicie piany dla gawiedzi. Pogadają, pokrzyczą do kamery i na tym koniec. A zapowiedzi p.Sikorskiego i p.Donalda T. o stanowczości wobec Białorusi są żałosne i śmiechu warte.
Cóż. Polacy na Białorusi przekonali się, że rząd p.Tuska niewiele im pomoże bo nie jest poważnym partnerem do rozmów z Łukaszenką.
MSZ pod przywództwem Sikorskiego to tragiczne nieporozumienie.Nieporadność i brak zdecydowania ośmieszają nas na każdym kroku.Polityka uprawiana na kolanach-zwłaszcza przed Rosją i Niemcami- przynosi efekty.Ignorują nas nawet Białorusini!
Wypowiedzi pana Sikorskiego przypominają wierszyk z latdziecinnych: w kącie stała ,nic nie robiła tylko się chwaliła”tak wwygląda rezultat „męskich rozmów” z ministrem Białorusi.Efekt wspaniały-ruch przygraniczny.A Polacy prześladowani przez Łukaszenkę? ta sprawa nie boli ministra Polski.Porzebne chyba babskie rozmowy.Będą na pewno bardziej owocne i merytoryczne.Pan minister lata spędził poza Polską i obce mu są prześladowania .A poczucie patriotyzmu ,sprawiedliwości i zwykłej autentycznej troski o Rodaków? Czy Polskę nie stać na bardziej kompetentnego ministra? Bo pozy i nadęte pustosłowie jest żałosne.I to ma być kandydat na prezydenta?
No te ZBiRy to faktycznie zbiry … .
@ wodek : nie bluznij Wasc, Polacy na Bialorusi zamieniliby sie z Polakami w Niemczech w 100% , gdyby tylko mogli… .
To ma być męska rozmowa?
Po co podpisywał umowę o małym ruchu? Żeby reżim Łukaszenki zarobił na mrówkowym eksporcie do Polski wódki i papierosów miliony euro?
Toś im pan krzywde zrobił!
Prawda, chociaż przykra jest taka że Radosław Sikorski nie nadaje się do dyplomacji i do polityki. Ubrać się jak polityk i udawać arystokrate potrafił Nikodem Dyzma.
Myśle że lepszy byłby Oliwier Janiak!
Wschodnie satrapie nie od dziś uznają tylko argumenty siły i po prostu nie lubią żadnych dyskusji, zwłaszcza ze słabeuszami, których nie szanują. Dla Łukaszenki Tusk i jego kamanda to – co najwyżej – pożyteczni idioci i może im on bezkarnie wymierzać policzek za policzkiem. Nasi – pożal sie Boże – „wodzowie” mogą w kraju sobie do woli potrząsać szabelką a gdy przyjdzie co do czego bedą tylko groźnie kiwać palcem w bucie.
Niestety, sam tego chciałeś Grzegorzu Dyndało – to adresuję do ogłupiałych wyborców PO.
Pozdrawiam
SAS
jerzy napisał:
12 lutego 2010 at 22:44
Niezaleznie od tego jakie sa przyczyny tych akcji na Bialorusi jedno jest pewne , ze czesciowa racje mial wlasnie bialoruski minister mowiac, ze sa one wynikiem walki frakcyjnej wsrod samej Polonii na Bialorusi, dziwi to bardzo ale wlasnie polacy za granica sa ciagle podzieleni i nieomal walczacy ze soba. No bo dlaczego sa dwa zwiazki na Bialorusi czyz jeden by nie wystarczyl i to niezaleznie od tego kto jest przywordca p.Borys czy p.Siemiaszko . Ja zyje juz dwadziescia pare lat w USA i nie naleze do zadnej organizacji polonijnej bowiem kazda z nich wrogiem pozostalych i sie ciagle zwalczaja….
Ty jeszcze potrzebujesz ze sto lat za granica a i tak pewnie nie kapniesz sie ze ci co tworza taka sytuacje dzelac Polakow, niekoniecznie musza byc Polakami. To raczej sa osoby mowiace po polsku albo jakies ciemniaki stawiajac prywate na pierwszym miejscu.
Polacy powinny traktowac mniejszosc bialoruska jak oni naszych, to dziala najszybciej i skutecznie. Jezeli POrzad tego nie zrobi to ludzie moga zablokowac dostep do budynkow klubow itp, bez zadymy.
Dla Rosji i takich krajów jak Białoruś, wielkim szczęściem jest, że w Polsce dało się za pomocą obcej agentury, kapitału i tutejszych komunistów-biznesmenów usadowić u władzy Tuska z jego ekipą nieudolnych polityków i paszkwilantów.
Czego Putin czy Łukaszenko mają się obawiać..
Wiedzą że PO Tuska i cała zgraja tkwiących w niej karierowiczów przedłoży zawsze swoje interesy i powiązania z Ryśkami i Grzechami nad sprawy Polski, która i tak dla większości ludzi związanych z PO jest tylko garbem.
No to blokujmy a nie bunt piany
Jest dwa Zwiazki Polakow na Bialorusi.
Jeden pod kierownictwem Stanislawa Siemaszki,
drugi pod kierownictwem Angeliki Borys.
Te meskie rozmowy powinny byc zajonczone i trzeba wprowadzic surowe sankcje wobec Bialorusi. Niech poznaja swoje miejsce w szeregu. NIKT nie zarzuci nam dobrej woli.
Nie widać aby Sikorski dbał o polskie interesy na arenie międzynarodowej i o Polaków, którym wszyscy mogą zabierać dzieci, szykanować ich, a polski MSZ nie zabiera wcale głosu na te tematy.
On dba tylko o swoje prywatne interesy i szuka sobie jak wszyscy dotychczas swego miejsca na arenie międzynarodowej, mając atut w postaci żony spośród starszych i mądrzejszych, jak mawia Michalkiewicz. Czy sam jest powinowaty starszych i mądrzejszych ???
Traktowanie Polaków za granicami to pokłosie polityki zagranicznej Polski na przestrzeni ostatnich ponad 20 lat.
WtRĄCANIE SIĘ W SPRAW BIAŁORUSI TO SKANDAL. To tylko po to aby p.Romaszewska też miała kase.Łukaszenkę popiera 80% społeczeństwa, żyjąbiednie ale godnie, nie to co w Polsce czy na Ukrainie,gzdie rządzą mafie, a los pieslków jest ważniejszy od losu umierających z głodu , zimna i braku opieki lekarskiej. Mamy eurokołchoz pęłną gębą.
Dwa Związki a który jest legalny ? Milicja broni praw legalnego czy nielegalnego.Tak sobie myślę o spacyfikowanych legalnie kupcach warszawskich w ramach twardego prawa. Czy rządy państw pochodzenia kupców interweniowały ?
Ależ Pan bredzi Panie Redaktorze, całkiem jak przedszkolak.
Wygląda na to że zapomniał Pan o kilku podstawowych sprawach:
1. Litera prawa nie zna takiego pojęcia jak mniejszość narodowa. Niestety mieszkający tam Polacy są obywatelami Białorusi i muszą pozostawać lojalni w stosunku do swojego Państwa. Wszelkie „spiskowanie” dodatkowo wspierane przez Polskę jest traktowane jako dywersja i bardzo dobrze …. bo gdyby państwu niemieckiemu przyszło do głowy wspierać tak samo „mniejszość” niemiecką w Polsce, to reakcja naszych? władz powinna być taka sama jak batki Łukaszenko.
2. W polityce – o czym się oczywiście nie mówi otwartym tekstem – jedynym skutecznym argumentem jest argument siły ; przeważnie militarnej, gospodarczej rzadziej ludnościowej, chociaż tego elementu dzisiaj już nikt nie lekceważy. Zakładam, że Pan jako duży chłopiec to wie, ale nie wypada Panu o tym otwarcie pisać. Polska żadnego z wymienionych wyżej argumentów użyć nie może – to chyba jest jasne.
3. Co do drogiego Radka – Pan znowu zapomniał, że w dni parzyste robi on dla Królowej Brytyjskiej a w nieparzyste chyba dla Polski, więc nie wymagajmy za dużo od chłopaka. A tak na poważnie, żaden inny minister na jego miejscu nie zdziałałby więcej – z powodów jak wyżej. Kto tego nie rozumie jest zwykłym durniem lub ignorantem.
Serdecznie pozdrawiam
Panie Sikorski „gdzie te chłopy” co to ma być ta męska rozmowa.po co
tumanić społeczeństwo.Niech Pan się weżmie do pracy a nie do wyżynania
watahy.bo i do tego Pan się nie nadaje .To są tylko słowa,słowa i nic więcej.
@edek45 napisał:
13 lutego 2010 at 07:54
To się przeprowadź na Białoruś i żyj godnie, co ty bredzisz chłopie!?
Białoruska wieś to XVIII wiek ludzie są zadowoleni że nie ma wojny i mają cebule, słonine i bimber.
Jak ten skansen kiedyś się zawali to będziemy mieli szturm granicy i prostytutki na chodniku co 10 metrów.
Po to, zeby wyrobic sobie jakas bliższą prawdy opinię o tym co sie dzieje wsród Polaków na Białorusi brakuje głosów innych ( spoza grupy pani Borys ). I nie chodzi tu o proste podziały typu ona robi dobrze a tamci są związaniu z reżimem. Prawdopodobnie jak to wśród rodaków są tam bardzo głebokie konflikty ( głównie spowodowane błędną polityką polską – określonej grupie dano majątek i kasę do dyspozycji co jest naturalnym zarzewiem konfliktu ). Pomoc polska powinna być zdywersyfikowana, apolityczna, realizowana inaczej niz teraz, nie dzieląca Polaków jak dotychczas. Jak widać to za trudne dla wszystkich dotychczasowych naszych pożal sie B. polityków
No cóż większść w/w wypowiedzi zawiera tylko inwektywy i kalumnie. Mało rzeczowych wypowiedzi. A szkoda. Łatwo jest napisać „Sikorski to tragiczne nieporozumienie.Nieporadność i brak zdecydowania ośmieszają nas na każdym kroku”. Gorzej jest tę teze udowodnić. Ja też moge powiedzieć „byłem na Marsie i zająłem go w imieniu Rzeczypospolitej”, tylko jak to udowodnić? Nie prościej byłoby napisać na przykład tak: „Nieporadność ministra Sikorskiego była związana z jego usztywnioną nogą”. I wtedy wszyscy wiedzą dlaczego był on nie poradny. Czyli wysuwam tezę i podpieram ją argumentami. Wracając do meriutm rzeczy. Autor zapomniał chyba jednak na Blogu wspomieć o 10 punktach które otrzymał minister Białorusi. W zasadzie można traktowac to jako ultimatum, gdyż były one w formie „no paper” i skierowane prosto do Prezydenta Białorusi. Dlatego też powstrzymałbym się z oceną działań do czasu odpowiedzi Białorusi. A przypominam iż w tych 10 punktach były jasne sformuowania iż możemy zablokowac transze MFW (istotną dla Białorusi) oraz kilka innych rzeczy niż tylko brak wiz dla prominentów. A to już bezpośrednio zaboli Łukaszenkę, gdyż „życie biedne ale godne” (jak ktoś tu śmiesznie napisał) bez pomocy z zewnątrz zamieni się w koszmar. A wiadomo iż z tego rodzą się rewolucje, na co Łukaszenka pozwolić sobie nie może.
I jeszcze jedno „ta kpina Martynau” o której pisze autor bloga może Łukaszenkę drożej kosztować niż nam się wydaje. Zobaczymy co zrobi nasza dyplomacja.
jak to było? A – już pamiętam: „Z Radkiem dostaje się więcej” – Buahahahaha !!!!
Męska rozmowa może być tylko między mężczyznami. Niestety naszą dyplomacją kieruje niedojrzały rozkapryszony bachor.
Nie wnikając w treść powyższych sporów i polemik powiem tylko tyle, że (ponuro) zabawne jest dla mnie traktowanie jako czarnego luda Łukaszenki, w sytuacji, gdy robi się, co chce, z Polakami na Wileńszczyźnie i na kresach południowo-wschodnich.
No, ale o tym mówić nie wypada – cicho, sza!
I już PO sukcesie
Z dwojga bohaterów artykułu to Andżelika Borys nosi spodnie
napisałem na innym portalu, że miała być męska rozmowa – i była – mężczyzna porozmawiał z Radkiem. Portal nie puścił
Zdanie komentarza na poważnie: jeżeli chce się z kimś odbyć męską rozmowę, to się ją odbywa, a dopiero potem ogłasza wynik, lub nie – w zależności od efektów i ustaleń. Radeczek zapowiadając publicznie to co zapowiedział spowodował, że minister drugiej strony nie miał wyboru – nie mógł ustąpić nie tracąc twarzy. Jeżeli minister MSZ tego nie wie, to znaczy, że ta robota nie jest dla niego.
To też powinno dawać do myślenia tym, którzy widzą w Sikorskim prezydenta.
@dagon113
Większość blogowiczów może oceniać jedynie fakty (tzw.owoce), które są znane poprzez media. A fakty są takie, że za czasów poprzedniego rządu (J.Kaczyńskiego) Łukaszenka negował jedynie władze ZP na Białorusi czyli p.Borys. Za czasów rządu p.Donalda T. do tej negacji doszły fizyczne represje polskich działaczy, wyroki sądowe oraz fizyczne zabieranie majątku ZP na Białorusi. To ostatnie, to jest skandal gdyż władze Białorusi nie szanują prywatnej własności. Teraz proponuję aby zadał Pan sobie pytanie dlaczego doszło w ciągu ostatnich 2-ch lat do eskalacji represji wobec ZP na Białorusi? Odpowiedź jest prosta. Bo rząd p.Donalda T. nie ma tak silnych argumentów na Łukaszenkę jak rząd p.J.Kaczyńskiego. Stąd Łukaszenka czuje się obecnie silniejszy wobec Polski i może pozwolić sobie na te represje. Widzi, że obecny rząd to „cieniasy” – cytując czołowego celebrytę. Paniał tawariszcz?
Jakoś nic się nie mówi o tych polakach którzy są w innym związku niż Angelika Borys, czyżby to dla naszych władz i dla P. Skorskiego nie byli już polakami? A prawda jest taka że P. Borys jest wtyką szkodzącą Łukaszence i wtedy jest cacy. Widać jak na dłoni fałsz i obłudę. A dlaczego wszyscy Polacy na Białorusi nie dogadają się i wówczas dużo więcej można zrobić na rzecz naszych ziomków. Poprostu widać tego nie potrafią i ma rację Łukaszenko że goni to szemrane towarzystwo.
Łukaszenko nie wpuścił rozkradaczy mienia ani „wielkiego ekonomisty Saksa”, żeby wyprowadził z kraju majątek. To był początek lat 90., wiemy kto rządził u nas i pluł na Białoruś – powód j.w. A Białoruś nas błagała o pomoc.Była wówczas taka konferencja prasowa, na której Białorusini oferowali Polsce pomoc w eksporcie naszych towarów do Rosji, bo mieli z nią bezcłową umowę.Wtedy był dla nas ten kraj gotów do nawiązania ścisłej współpracy, a przy tym zapewnienia miejscowym Polakom dobrego statusu. Białoruś sobie poradziła,my dziś mamy skutki polityki Mazowieckiego.
Zacny Panie Haszczu, naprawdę mnie Pan zaskoczył, napisawszy, że Sierioża rozmawiał z Radkiem po angielsku… Z drugiej strony to oczywiste, bo przecież w latach 80. było więcej szkół z białoruskim w Polsce niż w BlSRS, a i Radosław nie wygląda na znawcę wschodniosłowiańskich dialektów…
Z drugiej strony warto zapytać o ‘zapuszczoną’ kwestię przesiedleń do Polski – obowiązujące przepisy UNIEMOŻLIWIAJĄ osiedlenie w RP rodakom z Kresów Wschodnich. Uważam, że to INSTRUMENTALNE traktowanie ludności polskiej z Grodna, Woronowa i innych polskich miejscowości. Warto pochylić się nad kwestią umożliwienia osiedlenia w Polsce, ale też np. stanem polskiego dziedzictwa na Wschodzie (cmentarze, kościoły, pomniki)…
pozdrawiam
@Jerzy
Popełnia pan parę nieścisłości (żeby nie użyć mocniejszego słowa):
1. „sa one wynikiem walki frakcyjnej wsrod samej Polonii na Bialorusi, dziwi to bardzo ale wlasnie polacy za granica sa ciagle podzieleni i nieomal walczacy ze soba. No bo dlaczego sa dwa zwiazki na Bialorusi czyz jeden by nie wystarczyl i to niezaleznie od tego kto jest przywordca p.Borys czy p.Siemiaszko ”
Kiedy Angelika Borys była wybierana na przywódcę związku, był on jednolity. Następnie władze białoruskie usilnie dążyły do podzielenia go, być może oferując Siemaszce jakieś profity, być może po prostu korzystając z jego chęci objęcia władzy. Tak więc to Siemaszko jest buntownikiem i stawianie go na tym samym poziomie co Borys jest śmieszne.
2. „nie naleze do zadnej organizacji polonijnej bowiem kazda z nich wrogiem pozostalych i sie ciagle zwalczaja ”
Akurat ostatnie działania przeciw polskiej mniejszości (np. odebranie Domu Polskiego w Iwieńcu) są sprawką białoruskiej milicji podległej władzom tego państwa, a nie którejkolwiek części polskiej mniejszości.
Jeżeli Kaczyńscy zapisali ZP do PIS to mamy co widzimy. Tak sobie myślę,że pokorne cielę …
Pozbawić pseudopolskich warchołów na Białorusi dotacji, a temat „przesladowań” „Polaków” na Białorusi zniknie natychmiast! Tam gdzie jest koryto, tam natychmiast rozpoczyna się walka świń o jak najlepszy dostep do niego – i tak to wygląda na Białorusi. Powtarzam: jeśli w danym państwie organizacje polonijne nie potrafią ze soba współpracować, państwo polskie powinno natychniast zaprzestać ich dotowania, do czasu aż zmądrzeją!
Czytając te posty dochodzę do wniosku że dla wyznawców PiS-u każda okazja jest dobra aby dowalić Tuskowi, Sikorskiemu i PO. Bo jakby był PiS u władzy to Jarosław Kaczyński jakby przeprowadził męską rozmowę, jakby walnął w stół to dla każdego PiS-uara jest oczywiste że Łukaszenka by się przstraszył, oddał Dom Polski, uznał organizacje Angeliki Borys itd, itp.
Jeden drobny szczegół, PiS i JK byli przez dwa lata u władzy i sytuacja Polaków na Białorusi była bardzo podobna do dzisiejszej, co dla tych ludzi wówczas zrobił PiS?
Najpierwej, to Pan Sikorski powinien nauczyć się – może jeszcze nie jest za późno – szacunku do własnego państwa i jego Głowy, czyli prezydenta. Nieważne o nazwisko, bo prezydent jest wybierany w demokratyczych wyborach, a więc wolą wiekszości. I jeszcze Pan Sikorski powinien nauczyć się negocjacji i w nie wpisanej zasady kompromisu, a także grzeczności, która w dyplomacji to wręcz kanon. W aktualnym stanie rzeczy, to Sikorski może reprezentować jedynie, albo: aż, interesy Pani Appelbaum.
Tomek30, zacznij czytac te posty od nowa moze wyluskasz sens o czym mowa.
>>okazja jest dobra aby dowalić Tuskowi, Sikorskiemu i PO<<
Wyznawcom PO kazda okazja jest dobra aby dowalic J. Kaczynskiemu i PiS.
Tomek30, radze wytrzec piane i przeczytac posty od poczatku.
Polska poswiecila swiadomie Polakow bialoruskich w imie amerykanskiej poltyki eksportu systemu amerykanskiego (Irak,Afganistan,Pandora).
Prawdziwa polityka polska ,rowniez wedlug Giedroycia z ostatnich lat,polegalaby na dogadaniu sie z dyktatorem,i dofinansowaniu tamtejszych Polakow, podwyzszajac ich status na Bialorusi.
Obecna polityka,tzw.`szlachetna`,polega na calkowitej likwidacji polskich interesow na Bialorusi.Rosja i Niemcy zacieraja tluste lapki.
Kłopot polega na tym, że RP chce narzucać Białorusi takie władze Związku Polaków, jakich ona akceptuje. Potrzebne sa rozmowy i kompromis, inaczej nic z tego nie będzie. Białorusi nie da się rzucić na kolana. Natomiast działaczom takim jak Poczobut czy Andzelika Borys trzeba powiedzieć, że skargami i donoszeniem na władze Białoruskie nic nie zyskają tylko pietno obcego elementu i agenturalności. swoje sprawy trzeba załatwiać w kraju , w którym się żyje a nie odwoływać sie do sił spoza granic. Nikt w Europie nie lubi takie postepowania w swoim własnym kraju.
POddancza wobec Rosji i Niemiec POlityka obecnego rzadu jest wyjasnieniem wszystkiego nieomal… Przeciez PO ma gleboko w „D” (duszy) interes narodowy Polski. Liczy sie tylko monopolizacja wladzy, bo gdy wreszcie dostana „prezydenta”, wtedy bedzie mozna dopiero wykonac skok na kase i hulaj dusza piekla nie bedzie!
Po tej „ostrej” rozmowie Sikorskiego z Martynauem czekam z niecierpliwoscia
na spotkanie Tuska z Putinem.