Co zrobić z „polskimi obozami”

Procesy za „polskie obozy” nie mają sensu, a ci, co w Niemczech używają tej nazwy, to jedynie ignoranci — pisze w dzisiejszym komentarzu „Gazeta Wyborcza”.

Ocenia tak inicjatywę politykującego piosenkarza Pawła Kukiza oraz jednego z działacza Powiernictwa Polskiego, którzy chcą wytaczać procesy dziennikarzom zagranicznym, posługującym się kłamliwym określeniem „polskie obozy zagłady”. Takie procesy zdaniem Bartosza T. Wielińskiego są bezsensowne, bo „nie ma na takie rzeczy paragrafów”.

Sam kilka lat temu, rozpoczynając akcję „Rz” przeciwko „polskim obozom”, wzywałem do wytaczania procesów kłamcom obozowym. I przekonałem się, że jest to trudne. Nie znaczy to jednak, że należy rezygnować z tej możliwości (choć pewnie Paweł Kukiz nie jest właściwą osobą do zajmowania się tą sprawą). Zwłaszcza że metody dyplomatyczne i publicystyczne, wysyłanie listów do dopuszczających się kłamstw redakcji, nie dały zadawalających rezultatów.


Szczególnie przykre, że o „polskich obozach” nie pozwalają zapomnieć niemieckie media. I to te czołowe — od telewizji publicznej ZDF po agencję prasową DPA. Szerzej pisałem o tym tutaj.

Bartosz T. Wieliński uważa, że to „efekt zwyczajnej ignorancji”. I to jest dopiero przerażające. Pokazuje, w jakim stanie jest już dziś wiedza wykształconego Niemca (bo chyba takich przyjmuje się do pracy w czołowych mediach) o drugiej wojnie światowej i jej konsekwencjach. A co będzie w następnych pokoleniach, karmionych filmami o niemieckich ofiarach i niemieckich antyhitlerowskich bohaterach wojennych? 
Pocieszająca jest natomiast postawa niemieckiego MSZ pod dowództwem liberałów z FDP, którzy zaczęli wspierać polską dyplomację w walce z „polskimi obozami”. MSZ nie zajmuje się jednak edukacją.

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(81) Komentarzy do “Co zrobić z „polskimi obozami””

    -
  1. Em&Grant pisze:

    Media od tego sa, aby pewne tresci lansowac. Niemcy sa propagandowo mocni, Polacy zas slabi. Pisalem juz na tym forum, ze i dziennikarze i politycy polscy maja do wykonania prace, jakiej nie wykonuja. I stad takie rezultaty.
    I zaden proces nie bedzie tutaj proteza.

    Dobre 0

  2. P.M. pisze:

    Po prostu, skoro obozy są „polskie”, bo znajdują się na terenie Polski i siedzieli w nich (oprócz Żydów) również Polacy, to dokładnie tak samo, a nawet bardziej, usprawiedliwiona byłaby nazwa „żydowskie obozy koncentracyjne”. Ciekawe, czy niemieckie media byłyby w stanie popełnić taki lapsus :)

    Dobre 0

  3. Rafał Nowicki pisze:

    Wybiórczej to nawet na rękę. Sami też obsmarowują Polaków i wmawiają w nas antysemityzm. Tak intensywnie, że w stosunku do mnie w końcu im się to uda i naprawdę zostanę antysemitą, bo to się już robi nie do wytrzymania…

    Dobre 0

  4. Henry pisze:

    Zostaje metoda Islamska. Skuteczność gwarantowana w 100% ;-)

    Dobre 0

  5. AMC pisze:

    O tym jakich zniszczeń w myśleniu może spowodować powtarzanie kłamstw i mitów, świadczy przekonanie sporej części Amerykanów, że istniały polskie obozy koncentracyjne, a bliżej nieokreśleni Nazi, to Polacy i to nie jacyś pojedynczy szmalcownicy, ale cały naród. Ci Amerykanie nie mają specjalnych uprzedzeń w stosunku do Polski, ale wierzą, że AK mordowało Żydów w czasie wojny, a po wojnie robili to już nawet zwykli obywatele. Gdyby ktoś próbował przekonać ich, że to nieprawda, wówczas mogą powołać się na wiersz „Campo dei Fiori” noblisty piszącego po polsku, wypowiedzi kilku polskich „autorytetów moralnych”, artykuły stale ukazujące się w najbardziej do niedawna opiniotwórczej gazecie w Polsce i książki historyków o polskich korzeniach, robiących wielkie kariery na zachodnich uniwersytetach na wywlekaniu brudów wszelkiej maści z czasów, gdy zniewolony naród polski nie decydował o swoim losie. A my możemy sobie protestować i pisać listy odkłamujące oszczerstwa. I nawet jeśli zrobi to autor oszczerczego artykułu, któremu po latach otworzą się oczy, że sam padł ofiarą kłamstwa, to i tak żadna licząca się gazeta na Zachodzie nie wydrukuje sprostowania, natomiast pojawią się głosy, że gryzie nas poczucie winy ludzi, którzy antysemityzm wyssali z mlekiem matki.

    Dobre 0

  6. Bończa pisze:

    Czy paragraf penalizujący tzw. KŁAMSTWO OŚWIĘCIMSKIE obejmuję wszystkie kłamliwe stwierdzenia dotyczące niemieckich obozów koncentracyjnych czy taż niektóre z takich kłamstw są z jakichś względów bezkarne? Co na to te wszystkie organizacje antydefanmacyjne – dlaczego nie zwalczają tego świństwa ? Z góry przepraszam za naiwność moich pytań ale im dłużej się nad tym zastanawiam dochodzę do tym dziwniejszych wniosków aż strach je wypowiedzieć głośno.

    Dobre 0

  7. Tomek pisze:

    Nie ma paragrafu??
    To może stwórzmy taki paragraf, jeśli jest na „Kłamstwo Oświęcimskie’, to może stworzymy również na kłamstwo obozowe. To powinno niektórych nauczyc rozumu.

    Dobre 0

  8. Winston pisze:

    Zdarzenie z ZDF-ie mialo miejsce dalej jak tydzien temu, bylo juz dokladnie przedyskutowane.

    Pamietam jak cos tam wypisywalem na tym forum NA TEN TEMAT.

    Jesli z Pana taki SZPEC od Niemiec, to niech Pan wejdzie na jakis inny temat,
    przeczyta FAZ.BZ Spiegla albo Sterna i zablysnie na miescie.

    Otoz to, to moze byc problem, problem z czytaniem w tym jakze koszmarnie obcym dla Pana jezyku.

    Dobre 0

  9. Roger pisze:

    Używanie określenia „polskie obozy”, to metodyczne antypolskie działanie – podobnie, jak okeśanie ich „ignorantami”.

    Dobre 0

  10. Tomek pisze:

    Można – ewentualnie wspólnie z paroma innymi krajami doświadczonymi przez germańskie „porządki” (np. Czechy)
    - powołać np. Muzeum Martyrologii Słowian Połabskich
    - kultywować pamięć o niemieckich zbrodniach oraz wypedzęniu mieszkanców terenów miedzy Łabą a Odrą
    - lobbować w ramach Unii Europejskiej na rzecz Serbołużyczan wynaradawianych na swoich terenach.

    Dobre 0

  11. Witek pisze:

    Ja mam pomysł.
    Trzeba taki paragraf wprowadzić do prawa polskiego(bezwzględna kara więzienia) i czekać aż autor takiego sformułowania przyjedzie do Polski,na pewno poskutkuje .

    Dobre 0

  12. Lech, Boston, USA pisze:

    „Procesy za „polskie obozy” nie mają sensu, a ci, co w Niemczech używają tej nazwy, to jedynie ignoranci — pisze w dzisiejszym komentarzu „Gazeta Wyborcza”.”. Nic nowego! Michnik i jego GW realizują wspólnie z pozostałymi organizacjami żydowskimi na świecie zapowiedź ich byłego szefa Singera, który przyrzekł, iż jeśli Polska nie wyplaci tym organizacjom haraczu zwanego „odszkodowaniami” w kwocie niemniejszej niż 65 miliardów USD to będzie upodlana na arenie międzynarodowej. Jak widać zapowiedź wypełniana jest sumiennie, a do tego jest na rękę Niemcom, którzy dziś nie są już winni niczemu, tylko jacyś „faszyści” (ciekawe, co to za nacja?).

    Dobre 0

  13. gdyby pisze:

    Gdy bylem maly i chodzilem do szkoly podstawowej, to dzieci przezywaly jedno drugiego. Tego nazywali pomidor , tamtego cos tam jeszcze…i to byla wielka obraza.
    Polscu dziennikarze zachowuja sie podobnie. Kogo obchodzi , czyje to byly obozy? …polskie , niemieckie, tunezyjskie?
    Uspokojcie sie ludziska.

    Dobre 0

  14. Lesław B. pisze:

    RACZEJ MANIPULACJA NIŻ NIEŚWIADOMOŚĆ.

    Mieszkam w Niemczech od 19 lat i uważam, że mało prawdopodobne jest NIEŚWIADOME (A PRZECIEŻ SYSTEMATYCZNE) PROWOKOWANIE POLAKÓW. Proszę zawsze zwrócić uwagę na CZAS I OKOLICZNOŚCI TAKICH PROWOKACJI. Bez względu na to,czy chodzi o E. Steinbach, tzw. „polskie obozy”, czy wypowiedzi jakichś polityków lub nawet satyryków – wypowiedzi te czemuś służą i można je politycznie wykorzystać.

    W tym wypadku postawiłbym pytanie, czy nie mamy tu do czynienia z kombinacją dwóch CHWYTÓW MANIPULACYJNYCH:
    1. ODWRÓCENIA UWAGI oraz
    2. DOBREGO WUJKA.

    Najpierw skupia się energię Polaków na konflikcie, który Z GÓRY PRZEZNACZA SIĘ DO PRZEGRANIA (przynajmniej w krótkoterminowym okresie). Takim tematem jest stanowisko dla E.Steinbach w radzie Muzeum Wypędzonych, a gdy to trochę przycichło, pojawiły się ponownie „polskie obozy”. W obu przypadkach da się nam satysfakcję wstrzymując nominację Steinbach (dobrym wujkiem jest tu min. G.Westerwelle) lub przepraszając za obozy (dobrzy wujkowie mogą się tu jeszcze objawić np. jako któreś z mediów kreowane na przyjazne Polsce).

    W tym samym czasie podejmuje się decyzje (przeprowadza lub planiuje projekty) ZDECYDOWANIE DLA POLSKI NIEKORZYSTNE (np. gazociąg przez Bałtyk, poparcie niekorzystnych dla nas limitów CO2 lub tanie wykupienie naszych firm np. energetycznych itp.).

    W przypadku naszych protestów dawni „dobrzy wujkowie” i niemieckie „przyjazne media” tłumaczą nam, że musimy być kompromisowi, nie możemy upierać się i zawsze wygrywać w konfliktach. Przecież wygraliśmy już w sprawie Steinbach, przeproszono nas za obozy – więc czego jeszcze chcemy.

    Jeśli to nie skutkuje, nakręca się kampanię medialną (w Polsce też), krytykującą nas za „antyeuropejskość, warcholstwo i oszołomstwo”, a z drugiej strony zwracającą naszą uwagę w inną stronę (najlepiej na antysemityzm lub inne domniemane przestępstwa, z których mamy się tłumaczyć).

    Tak było w przypadku wielu negocjacji na forum europejskim, w których mieliśmy z Niemcami niezgodne interesy (np. sprawie głosowania wg. systemu z Traktatu Nicejskiego).
    Dlatego proponuję zwrócić uwagę na inne cele realizowane równolegle przez Niemcy, oraz wagę tych celów dla nich. Jest szansa, że zrozumiemy wtedy trochę więcej i będziemy patrzeć trochę dalej (co niemieccy decydenci dobrze potrafią robić).

    Dobre 0

  15. Sauelios pisze:

    Wieliński kłamie, bo „polskie obozy koncentracyjne” stanowią czołowy argument w ideologii obowiązującej w Republice Federalnej Niemiec. Argument ten głosi, że obozy koncentracyjne, w których ginęli Żydzi, Cyganie i homoseksualiści, istniały w Polsce – ergo założyli je i nimi administrowali Polacy, a więc Polacy mordowali więźniów, czyli głównie Żydów – ergo są antysemitami, a antysemitów zwalcza się z całą zajadłością – ergo Polaków należy zwalczać z całą zajadłością. Dlaczego? Dla 65 miliardów dolarów odszkodowania dla Żydów za „mienie bezspadkowe” i dla spokojnego rządzenia kadłubowym polskim województwem Unii Europejskiej przez Niemców. Temu służy ideologia RFN, państwa całkowicie wybielonego z win państwa Hitlera i kierownika politycznego Unii Europejskiej. I szlus. A co nam w Polsce zostaje? Słuchać, a nie podskakiwać (porównaj gniewne pomruki redaktorów niemieckich i innych mediów na polskie „przewrażliwienie historią”).

    Dobre 0

  16. Pędrek Wyrzutek pisze:

    Jeśli Polacy się upierają, że Katyń był obozem rosyjskim
    bo znajdował się na terytorium Rosji, chociaż ani Stalin
    ani Beria nie byli Rosjanami, to dlaczego obozy w Polsce
    nie mają być nazywane polskimi?

    Dobre 0

  17. hahwer pisze:

    Kłopot w tym, że nie tylko Niemcom jest na rękę zakłamywać w ten sposób historię, ale także niestety robią to często osoby pochodzenia żydowskiego. Lobby obydwu narodów jest znacznie silniejsze od polskiego, co spowoduje za jakiś czas postrzeganie polskiego narodu jako kata, a nie ofiarę.

    Dobre 0

  18. Sauelios pisze:

    Panie redaktorze Haszczyński, co szkodzi JE. Westerwellemu z uśmiechem stwierdzić, że pomoże nam zwalczać „polskie obozy koncentracyjne”? Nic nie szkodzi, nic go to nie kosztuje, bo jak pan sam zauważył MSZ niemieckie nie zajmuje się edukacją, tylko reprezentowaniem RFN na arenie międzynarodowej. Od mówienia, jak było, są inni, a ci napomnienia naszego Gwidona złotego traktują z uśmiechem.

    Dobre 0

  19. R.H. pisze:

    Jedynym skutecznym sposobem w tej sprawie a przerobionej skutecznie
    przez wyznawców Proroka – jest powołanie kilkuosobowej grupy która na miejscu i „od ręki” wyjaśni redakcji i dziennikarzowi nieznajomość historii.
    Oczywiście będą działać w afekcie z ograniczoną możliwością rozpoznania bezprawności czynu tj – bicia w mordę !!
    Notami dyplomatycznymi, protestami to sobie możemy ….itd

    Dobre 0

  20. T Jasper pisze:

    Szanowny Panie Redaktorze
    Uczestniczylismy kiedys razem Pl – DEU seminarium, gdzie Pan byl moderatorem dyskusji. Chce powtorzyc jeszcze raz, gdzie tkwi problem. CZAS SKONCZYC Z POPRAWNOSCIA POLITYCZNA i zaczac nazywac rzeczy po imnieniu. Chcemy byc mili i uzywamy jakiegos niezrozumialego belkotu. Zamiast „nazi” co dla mnie nic nie znaczy mowmy niemcy. Nie „hitlerowcy” a wlasnie Niemcy pod rzadami Hitlera. Nalezy w naszej prasie pisac po polsku i zgodnie z polskim prawodastwem. Jesli piszemy o obozach koncentracyjnych piszmy niemieckie morderstwa pod niemiecka okupacja. Nie holocaust tylko wymordowanie polskich zydow przez niemieckiego okupanta. Badzmy kreatywni i czekajmy na reakcje swiata. Wtedy bedziemy wyjasniac co napisalismy a nie piszczymy cienkim glosem nasze protesty, ktoreych i tak juz nik po fakcie nie czyta, gdyz i tak juz na swiadomosc zadzialalo to co bylo napisne wczesniej.
    Pozdrawiam
    Belgia

    Dobre 0

  21. Starszy pisze:

    No właśnie słusznie moi przedmówcy przywołują pojęcie kłamstwa oświęcimskiego . Pojęcie to nie dotyczy tylko tego czy w Oświęcimiu ginęli Żydzi ale także a nawet przede wszystkim tego kto był sprawcą . Idąc dalej każdą wypowiedź, z której mogłoby wynikać, iż chodzi o Oświęcim i w której używa się określenia polski obóz koncentracyjny dość łatwo dałoby się podciągnąć pod pojęcie kłamstwa oświęcimskiego , a przez analogię także i wypowiedzi dotyczące innych obozów.
    Ciekawe dlaczego środowiska żydowskie nie protestują głośno przeciwko takim określeniom . Oni przecież najlepiej wiedzą kto ich palił w krematoriach… Czyżby Niemców mniej nienawidzili niż Polaków ?

    Dobre 0

  22. walonki pisze:

    Lesław B. ma zupełną rację, Niemcy od lat konsekwentnie realizują swoją politykę. A Polacy w kraju jeszcze dają się na to złapać. Jak wynika z sondaży większość jest zdania, że jesteśmy źle postrzegani za granicą, gdy mamy czelność pokazać, że mamy własne zdanie. Lepiej żebyśmy tylko przytakiwali. Otóż polityka miłości i siedzenia cicho, żeby innym krajom nie robić przykrości jest śmieszna. Nie służy krajowi tylko obcym państwom i ich celom.

    Dobre 0

  23. Lestek pisze:

    Niestety w „cywilizowanym Zachodzie” skutkuja jedynie dzialania poza-oficjalnymi-kanalami i spektakularno-drastyczne. Przykladowo, uciecie organow produkujacych meska sperme, glownego redaktora danego czasopisma czy tez dziennikarza ktory sie podpisal pod danym artykulem/felietonem by poskutkowalo, jakkolwiek uzywam to tylko jako przykladu i oczywiscie do takieg czynu nie namiawiam.

    Nastepnym etapem tego typu „uczynku” jesli nawet ktos czegos takiego sie dopuscil bylby spektakularny preces sadowy, w ktorym ten „przestepca” twerdzilby ze doznal traumy ze wzgledu na to ze jego blizcy (a jeszcze lepiej byloby jesli „ci blizcy” byliby przynajmniej czesciowo zydowskiego pochodzenia) byli zabici przez Niemieckich Nazistow i ich pomocnikow. Przenaiczenie faktow wiec spowodowalby dlugotrwaly uraz w reakcjach i osobowosci takowej osoby co byloby wystarczajaca podstawa do jej uniewinnienia w procesie karnym i byloby podstawa do rzadania odszkodowania finansowego od tej specyficznej publikacji i byc moze Bundesrepubliki (czy innego kraju).

    Oczywiscie to tylko gdybane opowiadanko, lecz ilustrujace patologie umyslowe i spoleczne systemu, czlonkowstwo ktorego Polska „uzyskala”.

    Tez oczywiscie, mozna byc idealistycznymi i starac sie uzdrowic system wedle wlasnego wzorca (ktory tez moze byc nie-praktyczny i nie-realistyczny) lub wykorzystac go, jego slabosci i cechy dodatnie dla wlasnych korzysci (tez konieczna tu defincja). Lecz tak czy inaczej poplaca byc „przebiegle-aktywnym”.

    Zyczac Wesolych Swiat i Dosiego Roku,

    Lestek

    Dobre 0

  24. slawek.omar pisze:

    wystarczyłoby gdyby polska prasa zaczęła pisać o odpowiedzialności Niemców za II wojnę i ich odpowiedzialności za holocaust (nie nazistów i nie faszystów). To ich bardziej by zabolało, niz nas polskie obozy. Niestety, w rzeczywistości, kiedy 80% polskojęzycznej prasy jest w rękach niemieckich taka retorsja nie wydaje mi się możliwa

    Dobre 0

  25. Em&Grant pisze:

    @Winston
    Faktycznie odgrzano temat. A dlaczego, to juz wie sam autor. Moze w redakcji pojawila sie mikrofalowka do wzniecania wielkich mediatycznych fal?

    Dobre 0

  26. wrona pisze:

    1)Calkowicie popieram redaktora Haszczynskiego.Pytanie-jakie sa problemy z wytaczaniem procesow ?
    2)Do @Pedrka Wyrzutka o16:23.Rozumiem juz od dawna,ze jest Pan agentem rosyjskim.I tawariszcz nie wie ,ze Stalin i Beria,mimo nierosyskiego pochodzenia, byli przywodcami panstwa rosyjskiego ?
    3)Fascynujaca jest antypolska wspolpraca zydowsko-niemiecka.Dla osob obeznanych w historii Zydow zadna niespodzianka.W calej,niemalej historii Zydow milosc do Niemcow (szczegolnie do Prusakow) to najwieksza milosc serca.Wiadomo,milosc zaslepia.Ale taki przypadek nieszczesliwej milosci ?!! Niektorzy historycy mowia nawet ,ze rzekoma polska niechec wywodzi sie z uczucia zazdrosci o Niemcow.Nawiasem mowiac oba narody lekcewaza i pogardzaja rowniez Amerykanow.
    Historia ludzkosci jest pelna takich sentymentow i resentymentow.Politycy musza je brac pod uwage.
    4)Takie sa fatalne skutki likwidacji aktywnej poltyki zagranicznej przez Tuska i wycofaniu sie przez niego z POLSKIEJ polityki historycznej.Placimy MY wszyscy,takze jego zwolennicy.Jeszcze raz widac,ze istnieje dzis tylko JEDNA partia reprezentujaca polskie INTERESY-PIS.

    Dobre 0

  27. HanyszAmeryki pisze:

    Zarowno Rafal Nowicki, jaki i Lech z Bostonu klamia i to w sposob raczej oczywisty, a nawet bezczelny. GW bardzo ostro sprzeciwia sie okresleniue „polskie obozy koncentracyjne”. To oczywiscie nie znaczy, ze procesowanie sie o to nie ma sensu. Wrecz odwrotnie. To wlasnie proces spowodawlby naglosnienie skali glupoty, demagogii, a w Niemeczech bezczelnosci, zawartych w tym zwrocie.

    Dobre 0

  28. Pędrek Wyrzutek pisze:

    wrona says:
    „Do @Pedrka Wyrzutka o16:23.Rozumiem juz od dawna,ze jest Pan agentem rosyjskim.”

    To dlaczego mi nie płacą?

    „I tawariszcz nie wie ,ze Stalin i Beria,mimo nierosyskiego pochodzenia, byli przywodcami panstwa rosyjskiego ?”

    Generał Frank, chociaż Niemiec, był przywódcą Guberni Generalnej, organizmu
    państwowego zamieszkałego w większości przez Polaków.

    Dobre 0

  29. wozeczek pisze:

    Po pierwsze paragraf o „kłamstwie oświęcimskim” jest o ile mnie nie myli pamięć równiez w niemieckim kodeksie karnym. Mówienie o obozach niemickich/hitlerowskich jako o obozach polskich jest bezwzględnie takim kłamstwem

    Wszycy którzy tłumaczą że obozy te nazywane są „polskimi” gdyż znajowały się na ziemiach polskich trzeba zapytać czy obóz w Guamtanamo nazywają obozem kubańskim przecież ewidentnie znajduje się na kubie.

    Dobre 0

  30. Catalina pisze:

    jak mamy sobie poradzic z oszczerstwami i klamstwami obcych, skoro na wlasnym podworku jest jeszcze gorzej?? -(cyrk zwany Sejmem RP).
    Zlodziej zlapany na goracym uczynku, bedac sedzia we wlasnej sprawie(!!!), oczernia i bezprawnie zwalnia uczciwego urzednika a nastepnie odwraca kota ogonem manipulujac komisjami… .
    Jak dlugo takie „malpy” beda w tym cyrku krecic lody, tak dlugo bedziemy musieli przelykac „..polskie obozy koncentracyjne..”.

    Dobre 0

  31. krys pisze:

    Szkoda że w zapowiedzi wytaczania procesów o zniesławienie pan Paweł Kukiz jest odosobniony. Myślę że taka akcja osób o znanych nazwiskach: celebrytów, polityków, komentatorów , uznanych autorytetów przyniosła by skutek.

    Dobre 0

  32. notak pisze:

    Wyborczej nie ma się co dziwić, przecież od samego początku powstania jest antypolska, tak jak jej redaktor.

    Dobre 0

  33. @Sauelios
    Nie docenia pan Guido Westerwellego i jego ekipy w MSZ.

    Dobre 0

  34. @T Jasper
    Tak właśnie zazwyczaj piszemy o zbrodniarzach z czasów Trzeciej Rzeszy — nie nazi, naziści, faszyści, lecz Niemcy czy niemieccy naziści. Problemem nie jest Polska i jej media, ale część mediów zachodnich.

    Dobre 0

  35. wiech pisze:

    Pozywać do sądu.
    pzdr

    Dobre 0

  36. zbig.34 pisze:

    Warto zwrócić uwagę na zachowanie telewizji prywatnych – po aferze z ZDF i podaniem iż Demjaniuk pracowal w „polskim obozie zagłady” polsat używa określeń „niemiecki obóz zagłady” + notka historyczna w Wydarzeniach; zaś TVN w Faktach ledwie wspomina się o tej aferze i mówi się nazistowski obóz zagłady. Z kolej w sobotę w „dzień dobry TVN” jest informacja o biednych filipinkach zatrudnionych przez polskie przedsiębiorstwa i na całego „polski obóz pracy” (program Uwaga) oraz oburzenie p. Rusin „jak mogło dojść do takich rzeczy w katolickim kraju”. P. Rusin jakoś się nie zająknęła o Niemcach i „jak mogło dojść do takich rzeczy w protestanckim kraju”!!!.

    Dobre 0

  37. d-d pisze:

    Nie rozumiem, pan ma wątpliwości? W temacie odpowiedzialności za IIWŚ Niemcy nie mają prawa być ignorantami. I z pewnością nie niemieckie media.

    Problem w tym, że to nie żadna ignorancja – to nie przypadek, że do licznych nadużyć dochodzi właśnie w Niemczech, to szczególnie tam różne media lansują ten nowy typ sformułowania. I to mimo że doskonale znają polskie stanowisko w wyniku interwencji polskich przedstawicieli. Robią to zupełnie świadomie. To również nie przypadek, że w Niemczech jest też największy problem by te sformułowania prostować.

    Należy się zastanowić dlaczego od jakiegoś czasu Niemcom (niemieckim mediom) tak bardzo zależy na lansowaniu sformułowań w których obóz koncentracyjny posiada przymiotnik „polski”, zastępując w tej roli „niemiecki” lub „hitlerowski.
    Można by zapytać: czy „żydowski” mimo wszystko nie byłby lepszy, idąc tym sposobem argumentacji? W końcu były projektowane dla Żydów, i oni byli głównymi ofiarami. Oczywiście, „żydowski” nie przeszedłby – w tej sprawie Niemcy *na pewno* nie są ignorantami. Dla powszechnej świadomości – niemieckiej, a może i europejskiej – zapewne lepiej jeśli to będzie obóz „polski”…

    Skoro Niemcy nie umią sobie poradzić z tym zjawiskiem, gdy sprawę porusza się w miarę dyskretnie, to rząd powinien to nagłaśniać. Jak to robić? A choćby tak jak reaguje Izrael.

    Dobre 0

  38. Greg pisze:

    1) Popieram szersze stosowanie paragrafu dotyczącego Kłamstwa Oświęcimskiego. Będzie to podstawą do procesu i odszkodowania. Nic tak nie zaboli Niemców jak cios po kieszeni.
    Jeżeli obecny paragraf jest niewystarczający, to można go poprawić. Należy wykorzystać w tym celu Parlament Europejski. Widzę tutaj pole do popisu dla posłów reprezentujących Polskę.
    2) Nie przejmujmy się za bardzo publikacjami w języku niemieckim i naszymi replikami po polsku. Napiszmy, wydajmy coś po angielsku, języku czytanym na świecie. Możemy sponsorować badania historyczne np. na uniwersytetach amerykańskich i zabiegać o to, żeby nasze publikacje (po angielsku!) były dostępne w bibliotekach całego świata.
    3) Niech dziennikarze w Polsce napiszą coś na ten temat do gazet światowych (Newsweek, Economist, Wall Street Journal). Podejmuję się to przetłumaczyć.

    Dobre 0

  39. Tychik pisze:

    A może by w PE polscy posłowie poruszyli tą sprawę i jeśli możliwe to jakaś uchwała ?Z drogi sądowej też apsolutnie bym nie rezygnował.W końcu jak ktoś się czuje „urażony” krzyżem to dlaczego i nie ciągłym wmawianiem zdrowemu choroby? Ciekawe czy gdzieś komuś bez powodu można powiedzieć „ty morderco”?No i nie masz to wica co mówi lewica ,a jeszcze ta skrajna z GW to nawet już na kawały się nie nadaje ; )

    Dobre 0

  40. wicenigga pisze:

    Chyba już dość tego inteligenckiego ględzenia na temat „polskich obozów”. Czas najwyższy coś wreszcie zrobić. Tylko, czy najwłaściwszy do tego jest Kukiz i Powiernictwo Polskie, jeśli przypomnieć sobie panią Mielewczyk i grzywnę jaką ma do zapłacenia za naruszenie dóbr osobistych niejakiej Sztajnbach. Bo przegrany proces w tej sprawie, to formalne usankcjonowanie dalszego, bezkarnego już, używania tego zwrotu.

    Dobre 0

  41. A. Sz. Fan pisze:

    Panie „gdyby”, mnie obchodzi

    Dobre 0

  42. autochton pisze:

    @Lesław B.: mieszkam w Niemczech ponad 30 lat i myśle, że mam podstawy coś na ten temat napisać.
    Nikt w Niemczech nie próbuje zmieniać historii natomiast Niemcy bardzo dobrze dbają o własne interesy. Wypadałoby, by polscy politycy brali z nich przykład.
    Alianci po wojnie zrobili pranie mózgów i to skutkuje. Pisałem wiele razy o tym.
    ponadto pamiętam jako człowiek nie najmłodszy czasy, gdy w Polsce podkreślano polską pisownię niemieckich nazw i nawet dzieciom w szkole podstawowej wbijano w głowę nazwę Oświęcim. Gdyby od 1945 roku Polska używała konsekwentnie nazwy Auschwitz nie byłoby takiego problemu.
    Proponuje podejść spokojniej do sprawy, zdecydowanie tego typu lapsusy wyjasniać ale przede wszystkim dbać o polskie interesy!
    Nikt nie zrobi dla Polski i Polaków nic jeżeli Polacy nie będą o to zabiegali.
    Unia to nie Caritas tylko stała ustawiczna walka o podział władzy, pieniędzy i stanowisk.
    Ktoś, kto plecie bajki o tym jaka ta Unia dla Polski dobra, nie dorósł do swej funkcji i powinien czytać bajeczki dla grzecznych dzieci.
    Zażenowanie mnie ogarnia gdy patrzę na polskich polityków czołobitnie stających przed jewropejczykami.
    Obecna ekipa bije swoich wszystkich poprzedników w tym względzie, nie tylko na arenie domowej.
    Take it easy mawiają starzy Indianie.
    Pozdrawiam czytelników RzPy no i Pana Redaktora jak zawsze.

    Dobre 0

  43. alfa pisze:

    A skąd taki Bartosz T. Wieliński z GW wie, że w niemieckich mediach pracują „młodzi wykształceni” Niemcy i, że to ich „niewiedza” jest tego przyczyną . To tak, jakgdyby w jakimś tam ” Le Soir „, gdzies tam na zachodzie pracowali tylko holendrzy, czy belgowie. Praktyka wskazuje jednak na co innego, a publikacje we mediach w USA, to tylko potwierdzają. Wiec nie zrzucajmy winy na cygana, skoro [raczej] kowal jest winny !

    Dobre 0

  44. adela pisze:

    @Lesław B. i autochton. Nie rozumiem jak można w tak wrogim i znienawidzony kraju mieszkać przez tyle lat. Toż to prawdziwy horror. Panowie ,szybko wracajcie do domu. Ojczyzna czeka.

    Dobre 0

  45. Starszy says:
    07 grudnia 2009 at 16:40

    … „dlaczego środowiska żydowskie nie protestują głośno przeciwko takim określeniom . Oni przecież najlepiej wiedzą kto ich palił w krematoriach… Czyżby Niemców mniej nienawidzili niż Polaków ?”
    ______________________________________________________________

    Dopiero teraz Pan na to wpadł?

    …”Procesy za „polskie obozy” nie mają sensu, a ci, co w Niemczech używają tej nazwy, to jedynie ignoranci…”
    _____________________________________________________________

    To nie jest ignorancja lecz zwykła manipulacja.
    Nie tylko zresztą Niemcy używają terminu „polskie obozy” – ostatnio takie słowa padły również w prasie hiszpańskiej i izraelskiej.

    Procesy nie mają sensu?
    Sensu nie mają zadne noty protestacyjne i „sprostowania” drobnym maczkiem na ostatnich stronach gazet.
    Sens mają tylko procesy o BARDZO wysokie odszkodowania, puszczające wydawców tych gazet praktycznie z torbami.
    Oczywiście nie przed polskimi lub niemieckimi sądami.
    Sugerowałbym sądy w UK lub USA, gdzie sprawy o oszczerstwa prasowe traktowane są dużo poważniej (vide niedawna sprawa z powództwa Małgorzaty Cimoszewicz Harlan vs Wprost).

    Dobre 0

  46. czytelnik pisze:

    Trzeba założyć jakąś Polską Ligę przeciw Zniesławieniu, a może takie rzeczy będą pojawiać się rzadziej.

    Jeśli garstkę lewicowych pederastów stać na założenie organizacji walczącej z abstrakcyjnym, wykreowanym przeciwnikiem (casus organizacji p. Biedronia – KPH) to chyba jak najbardziej stać naród Polski na instytucjonalne podejście do walki z jak najbardziej realnym wrogiem. Nie wiem czy premier czytał Volkoffa czy Sun Tzu – wątpię – ale porażka w wojnie informacyjnej to preludium do porażki całego państwa.

    Na przeszkodzie tylko stoi nasza piąta kolumna – która tak bardzo uwierzyła w zło ksenofobii, że zachorowała na dużo groźniejszą ksenofilię.

    Dobre 0

  47. Tomek G pisze:

    „nie ma na to paragrafów” czyżby?
    nie jestem prawnikiem ale czy „polskich obozów” nie można przypadkiem traktować jako „Kłamstwo Oswięcimskie” ??. Skoro niemieckie media mówią o nieistniejących „polskich obozach” to niejako zaprzeczają istnieniu rzeczywistych niemieckich obozów zagłady.
    Nawet jeśli moja interpretacja nie jest możliwa, to sądzę że odpowiedni prawnik mógłby uporać sie z tą sprawą. Uważam, że koniecznie należy wytaczać procesy wszystkim , którzy używają sformułowania „polskie obozy”

    Dobre 0

  48. T. Jasper pisze:

    Panie Redaktorze
    Akurat Pana znam i Pana otwartosc argumentacji na sprawy niemiecko – polskie.
    Odpowiada Pan, ze tak piszemy w prasie polskiej. Byc moze Pan takale prosze rozejrzec sie czy rzeczywiscie w prasie polskiej stosujemy nazewnictwo tak jak Pan pisze. Otoz nie. Drazni mnie od dawna i wszedzie, gdzie jestem podkreslam, ze stosowanie poprawnosci politycznej prowadzi nas Polakow w zlym kierunku. Jestem przekonany, ze jeden lub dwa artykuly w polskiej prasie z okazji rocznicy z uzyciem wlasciwego jezyka taki jaki pamietaja Polacy z mojego pokolenia spowoduje reakcje i wyjasnianie na zachodzie, ze sie zle wyrazamy, Wtedy mozmy pokazywac przyklady o „polskich obozach”. Inaczej walka nie ma sensu, bo nasz glos bedzie wtorny. Prosze Pana pracuje w srodowisku miedzynarodowym i historia polski i Polakow, nie jest oczkiem w glowie ludzi nawet porzadnie wyksztaloconych. Problemem jest i bedzie utrwalenie w mlodym pokoleniu nic nieznaczacych i nieumocowanych geograficznie pojec typu: nazi, nazisci, faszysci(nota bene to przeciez byli Wlosi a nie Niemcy) etc. Przepraszam za czcionke
    Pozdrawiam T.J

    Dobre 0

  49. spinaker206 pisze:

    Czy Polacy to sami impotenci?
    Cokolwiek chcemy zrobić, to nic nam nie udaje się. Najprostrze sprawy potrafimy zepsuć.

    Mamy podobno prawników, jak oni są kiepscy, to może studenci wezmą się za to! Tylko wygrane procesy i wysokie kary pieniężne skłonią medialnych cwaniaków, do mówienia prawdy.

    Dobre 0

  50. senior Almagro pisze:

    Procesy są koniecznością. Zalew oszczerstw przybiera rozmiary katastrofalne. Co więcej, jest on sterowany z Niemiec, a przecież kto jak kto, ale Niemcy doskonale wiedzieć powinni CZYJE były obozy i KTO w nich mordował. Mogą nie wiedzieć KTO był mordowany, bo szkoła niemiecka, ale i każda inna uczy o tym, że to byli Żydzi, pederaści i niemieccy antyfaszyści, natomiast o ofiarach polskich nie wiedzą nic. Nie wiedzą też, że to właśnie ONI – do spółki z Rosjanami zniszczyli, zruinowali i rozgrabili Polskę, bo tego też w żadnej szkole nie uczą. Do wykładania tej wiedzy nie zdołamy ich zmusić. Procesy i żądania kar finansowych w wysokościach milionowych, aż do spowodowania upadłości wrogich tytułów wydają się być jedyną skuteczną bronią. Inaczej za 10-15 lat w świadomości następnego pokolenia to my będziemy nazistami, budowniczymi obozów i wykonawcami holokaustu. O to mogą się założyć stawiając każde pieniądze!

    PS. Jak podłą szumowiną trzeba być aby coś takiego napisać, „pędrku-wyrzutku”?! Jak widać pseudonim doskonale świadczy z kim mamy do czynienia!

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.