Co zrobić z „polskimi obozami”

Procesy za „polskie obozy” nie mają sensu, a ci, co w Niemczech używają tej nazwy, to jedynie ignoranci — pisze w dzisiejszym komentarzu „Gazeta Wyborcza”.

Ocenia tak inicjatywę politykującego piosenkarza Pawła Kukiza oraz jednego z działacza Powiernictwa Polskiego, którzy chcą wytaczać procesy dziennikarzom zagranicznym, posługującym się kłamliwym określeniem „polskie obozy zagłady”. Takie procesy zdaniem Bartosza T. Wielińskiego są bezsensowne, bo „nie ma na takie rzeczy paragrafów”.

Sam kilka lat temu, rozpoczynając akcję „Rz” przeciwko „polskim obozom”, wzywałem do wytaczania procesów kłamcom obozowym. I przekonałem się, że jest to trudne. Nie znaczy to jednak, że należy rezygnować z tej możliwości (choć pewnie Paweł Kukiz nie jest właściwą osobą do zajmowania się tą sprawą). Zwłaszcza że metody dyplomatyczne i publicystyczne, wysyłanie listów do dopuszczających się kłamstw redakcji, nie dały zadawalających rezultatów.


Szczególnie przykre, że o „polskich obozach” nie pozwalają zapomnieć niemieckie media. I to te czołowe — od telewizji publicznej ZDF po agencję prasową DPA. Szerzej pisałem o tym tutaj.

Bartosz T. Wieliński uważa, że to „efekt zwyczajnej ignorancji”. I to jest dopiero przerażające. Pokazuje, w jakim stanie jest już dziś wiedza wykształconego Niemca (bo chyba takich przyjmuje się do pracy w czołowych mediach) o drugiej wojnie światowej i jej konsekwencjach. A co będzie w następnych pokoleniach, karmionych filmami o niemieckich ofiarach i niemieckich antyhitlerowskich bohaterach wojennych? 
Pocieszająca jest natomiast postawa niemieckiego MSZ pod dowództwem liberałów z FDP, którzy zaczęli wspierać polską dyplomację w walce z „polskimi obozami”. MSZ nie zajmuje się jednak edukacją.

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(81) Komentarzy do “Co zrobić z „polskimi obozami””

    -
  1. Przem pisze:

    Polskie media nie mogą tolerować lub ignorować takich „przypadków”. Może od procesów lepsze i tańsze będzie ostre ponaśmiewanie się z takiej perfidii i durnoty. Muzea obozowe w Polsce pozostaną na zawsze i będą drażnić, ale tylko tych Niemców, którzy z trudnych do pojęcia przyczyn utożsamiają się ze swoimi niegdyś zidiociałymi i kompletnie zdehumanizowanymi krewnymi. Ci dziadkowie pozostaną na zawsze hańbą ludzkości, a ZDF ich wnukom raczej nie pomaga. Postępując konsekwentnie ZDF może poprze wkrótce reżim w Północnej Korei. Jak się dobrze przyjrzeć, to z niemieckiego rzemiosła dziennikarskiego można się nieźle pośmiać. I trzeba, póki to tylko śmieszne i żenujące. Inaczej stanie się groźne….tak, jak groźna jest dobrze zorganizowana głupota.

    Dobre 0

  2. Harry Thunder pisze:

    1. Polsi rzad chyba czeka az Ojciec Rydzyk zatrudni prawnikow by sadzic za te obelgi.
    2. Ustawa o dzialaniu i szkalowaniu narodu polskiego jest. Co trzeba zrobic to wsadzic do pierdla na kilka tygodni i w tym czasie „zbadac” w jakich warunkach nastapila ta „pomylka” lub „ignorancja” w prasie.

    Jestem bardziej niz pewny, ze kazdy taki redaktora nauczylby sie wlasciwego slownictwa oraz nowego „wdzieku” u polskiej recydywy. A reszta niemieckich
    mass mediow bedzie dwa razy myslec na przyszlosc,zanim napisza „polski oboz zaglady”
    No chyba ze bedzie to ktos jak Brüno, chcacy „pofiglowac”w polskim wiezieniu…
    :-)

    Dobre 0

  3. Andrzej Mikolaj Gasienica pisze:

    Drogi Panie Redaktorze,
    Bardzo podoba mi sie Pana pytanie. Tu, w Ameryce, walczymy z „polskimi obozami” od dawna. S.p. Edward Moskal, Prezes Kongresu Polonii Amerykanskiej ma szczegolne zaslugi w tej walce i my o tym pamietamy.
    A teraz moja odpowiedz na Pana pytanie:
    zamknac w tych obozach prawdziwych projektantow i budowniczych tych obozow i zrobic im przymusowa edukacje na temat skutkow dzialania tych obozow. Jak to nie pomoze to zaczac mowic publicznie o niemieckiej winie, ktora nigdy nie zostala wymazana.
    Pozdrawiam serdecznie,
    A.M. Gasienica

    Dobre 0

  4. autochton pisze:

    @adela: Szanowna Pani, to jest Pani Ojczyzna.
    Która od 1945 roku okupuje moją Ojczyznę.
    Pozdrawiam.

    Dobre 0

  5. alle pisze:

    Popieram Pawła Kukiza, nawet jeśli to co robi jest tylko kroplą w morzu.

    Dobre 0

  6. Jan C. pisze:

    @ Pędrek Wyrzutek z 07 grudnia 2009 at 16:23
    ,,Jeśli Polacy się upierają, że Katyń był obozem rosyjskim
    bo znajdował się na terytorium Rosji…,.,

    *** Czy Pan naprawde zna takich, co tak twierdza, czy to tylko proba partii rosyjskiej obrony atakowanej partii niemieckiej, zaprzyjaznionej paktem Ribbentrop – Molotow ?

    Dobre 0

  7. zadowolony pisze:

    Mozna” pogratulowac obecnemu Ministerstwu oswiaty ktore chce aby historii Polski uczyc do roku 1914 to bedzie mozna dzieciom i mlodziezy wciskac”kit”czy to nie jest celowe dzialanie tzw „polskiego” rzadu, co oni te aferaly chca przez to osiagnac?????? sprawa smierdzi na kilometry….to bedzie mozna klamac az hej…i wtedy mozna powiedziec .polskie obozy smierci …..

    Dobre 0

  8. Cyprian Kamil N pisze:

    Wspomnij, Panie, na zelżywość sług Twoich
    - a jakom ponosił wzgardę w zanadrzu
    swym od wszystkich narodów możnych.
    Psalm LXXXIX

    Żaden król polski nie stał na szafocie,
    A więc nam Francuz powie: buntowniki.

    Żaden mnich polski nie bluźnił wszech-cnocie,
    Więc nam heretyk powie: heretyki.

    Żaden pług polski cudzej nie pruł ziemi,
    Więc poczytani będziem jak złodzieje.

    Żaden duch polski nie zerwał z swojemi,
    A więc nas uczyć będą – czym są dzieje?

    Dobre 0

  9. DA pisze:

    Nazywajmy w rewanżu Niemcy hitlerowskimi. Może podziała.

    Dobre 0

  10. zigi56 pisze:

    Jest wyjście! Dzisiaj olbrzymia część mediów w Polsce nie jest Polska. Właścicielami „polskich” mediów są obcy, przeważnie Niemcy.Trzeba budować nasze polskie media. Po drugie wzmocnić politykę historyczną. Tu nie można żałować pieniędzy!
    Tu chodzi o wizerunek Polski wystarczająco zszargany aby się zastanawiać czy warto.
    I skończyć z gadaniem że nic nie można, a najlepiej być miłym i układnym to nam pomogą i zrozumieją! Nic podobnego. Już po paru latach bycia w UE widać że taka postawa czyni nas „chłopców do bicia”!

    Dobre 0

  11. TSeski pisze:

    @DA
    a Terezin koniecznie „czeskim obozem koncentracyjnym” a Guantanamo „kubańskim”.

    Dobre 0

  12. fritz_ pisze:

    jest wiele mozliwosci reakcji:
    Wyrzucic niemieckiego ambasadora z Polski, zamknac granice do Niemiec, zabronic niemieckie szkoly dla niemieckich slazakow w polsce. Niezaleznie od tego Polska powinna sama zdudowac bron atomowa – na wszelki wypadek, bo niemcy to imperialistyczny narod.

    Dobre 0

  13. Burdajewicz Wlodzimierz pisze:

    W zupelnosci zgadzam sie z autorem Haszczynskim. Zenujace jest jednak, ze zglaszane dewiacje niemieckich i austriackich „pismakow” w polskiej Ambasadzie nie jest nawet warte podzieki. Ostatnio w gazecie „der Standard” w Austrii (ponizej oryginalny text) ukazala sie notatka o „polskim obozie zaglady”. Ostro zaatakowalem autorke i redakcje, ktora w pare sekund poprawila i przeprosila za te „niewybaczalna” pomylke. Ambasada Polska powiadomiona nie zareagowala na ten incydent. Dyplomacja nigdy jak pokazuje historia domena Polakow.

    ………..Es ist der vermutlich letzte große Prozess gegen einen mutmaßlichen NS-Verbrecher, und das mediale Interesse ist gewaltig. Demjanjuk hat im Jahr 1943 IM POLNISCHEN VERNICHTUNGSLAGER SOBIBOR Beihilfe zum Mord an 27.900 Juden geleistet. Er war es, der sie als Wächter in die Gaskammern führte. Das zumindest behauptet die Staatsanwaltschaft und stützt sich dabei hauptsächlich auf ein abgegriffenes kleines Dokument mit der Nummer 1393. Es soll der Dienstausweis des gebürtigen Ukrainers sein. „Abkommandiert am 27. 3. 43″ ist darauf handschriftlich vermerkt. „Wir gehen davon aus, dass der Dienstausweis echt ist”, sagt Barbara Stockinger, die Sprecherin der Staatsanwaltschaft……………….

    Meine Empörung und scharfe Verurteilung dieser Bezeichnung habe ich der Redaktion zum Ausdruck gebracht und erwarte von der polnischen Botschaft in Wien Maßnahmen gegen dieser beleidigenden Ausführung der Autorin (Fr Baumann) vorzugehen. Der Artikel ist mit dem Datum 1.12.2009 im „der Standard“ erschienen.

    Przepraszam, ze moj text napisalem po niemiecku, ale do tej pory jestem zbulwersowany i brak mi polskich slow oburzenia. Nalezaloby w przyszlosci rowniez niebagatelne uczestnictwo w mordach na polakach i polskich zydow przez austriackich mordercow napietnowac i otwarcie rowniez w Polsce mowic.

    Z powazaniem

    Ing. Burdajewicz Wlodzimierz

    stetten@gmx.at

    Dobre 0

  14. Alfred pisze:

    Kilka dni temu bylem w Polsce. W radiu mowa o ‘hiltlerowskich obozach’ hitlerowskiej zagladzie. Prasa pisze o ‘nazistowskich’ tego i tamto. Ani raz nie pada slowo Niemcy czy niemieckie. Polskie PC gone mad? Nie to jest nasza uleglosc i ‘dobre’ i poprawne stosunki z niemcami, za co Tusk & kollegen bija sobie wielkie brawa. ALE za nic nie stana w obronie polskich rodzicow pozbawnionych kontaktow ze swoimi dzieci odebrane przez niemieckie Jugendamty.
    Niemcy sa dumni ze swojego panstwa, mimo hitlera i obozow koncentracyjnych i ludobojstwa. A z czego maja Polacy byc dumni ? z IIIRP i jej cudotworcow oraz pozostawinie rodakow w Kazachstanie i nie wstawienie sie zdecydowanie za bezwizowy wjazd do USA? Tusk da sie lubic obcym politykom bo nie szanuja go ani IIIRP, tak samo jak polski narod minus 20% glosujacych na PO. Zrzeszta IIIRP tez nie szanuje narod polski ( vide nasza demokracje i wymiar sprawiedliwosci).

    Dobre 0

  15. RABOR pisze:

    Mam propozycję:

    W Niemczech status wyopędzonego jest dziedziczny. Przyjmijmy – żeby było logicznie – że status zbrodniarza hitlerowskiego, także jest dziedziczny – i nazywajmy „zbrodniarzami hitlerowskimi” wszystkich Niemców, którzy mają wśród przodków człownków NSDAP, Gestapo, SS itd.

    No, dobra. Nie zbrodniarzami, ale „przestępcami wojennymi” – bo to były organizacje przestępcze.

    Zgoda?

    Dobre 0

  16. Jan C. pisze:

    @ Lech, Boston, USA z 07 grudnia 2009 at 16:05
    ,, a ci, co w Niemczech używają tej nazwy, to jedynie ignoranci — pisze w dzisiejszym komentarzu „Gazeta Wyborcza,,.

    *** A ci, co takie opinie wyglaszaja, to juz nadignorancii, bezmozgi, piszace dla bezmozgow, nie umiejacych rozumowac w kategoriach przyczynowo skutkowych (zostaje myslenie magiczne i strach lub pozadanie, kij i marchewka i dzwonek Pawlowa i kamien lupany, a ogien krzesany).

    ,, Jak widać zapowiedź wypełniana jest sumiennie, a do tego jest na rękę Niemcom, którzy dziś nie są już winni niczemu, tylko jacyś “faszyści” (ciekawe, co to za nacja?),,.

    *** To nie nacja, tylko nadnacja nadludzi, dla ktorych druga wojna swiatowa wciaz trwa!
    Kulture juz przehandlowali za obietnice panowania nad swiatem,
    na zbrojenia nikt im nie pozwoli,
    pieniadze sie robia warte tyle, co banki mydlane,
    zostaja wiec klamstwa i manipulacje i szukanie zdrajcow w obozie wroga
    (GW, ITI, Polsat i POstpartie), czyli ,,sondazowego Polaka,,
    i o dobry PR u ,,aliantow Polski,, ,
    zeby im sie nie zachcialo umierac ,,za polski Gdansk,,.
    Tam gdzie klamstwo, tam i zaufania nie ma,
    tam cywilizacja ludzka umiera.
    Walec lichwiarstwa zaczal juz swoja ostatnia runde po swoim ogonie,
    i juz nie spocznie, az dotrze…

    Dobre 0

  17. RABOR pisze:

    W sprawie „polskich obozów” konieczne sa procesy. I to bardzo dotkliwe dla sprocesowanych. Perswazja nie podziała.

    Zrobić tak – wybrać jedną ofiarę, tak dobraną żeby nie mogła się obronić, a żeby jej przegrana przerazila innych, po czym ją zgnoić sądownie.

    Jeśli to będzie gazeta, to ją zrujnować. Jeśli osoba – takoż. Bezlitośnie.

    Dobre 0

  18. Jan C. pisze:

    @ DA z 07 grudnia 2009 at 22:48
    ,,Nazywajmy w rewanżu Niemcy hitlerowskimi. Może podziała,,.

    *** Dobre, kupuje!!!

    Dobre 0

  19. Kowalski Jan pisze:

    Drogi Panie Redaktorze Haszczynski!

    Panski charakter a zatem i to co Pan prezentuje jest reakcja, przepraszam za zwrot, „cieplej kluchy”. Ten artykul i Panski wywiad z Prezydentem Litwy sa tego przykladem. Jest Pan sympatycznym czlowiekiem ale to sie nie sprawdza w czasie gdy trzeba stanowczo stanac w obronie prawdy i pokrzywdzonych.

    Czy jest jakies rozwiazanie w sprawie niemieckich obozow smierci i pracy przymusowej, ktore falszywie oraz celowo w Niemczech nazywane sa polskie obozy koncentracyjne.

    Proste rozwiazanie nie istnieje, gdyz to wymaga zlozonej dzialalnosci polskich politykow, dziennikarzy, artystow… i kazdego polskiego obywatela.

    Doskonalym miejscem do demaskowania autorow i publikatorow tych klamstw jest forum Parlamentu Europejskiego. Kazdy polski parlamentarzysta, po kazdorazowym uzyciu innej nazwy niz niemieckie obozy smierci, powinien rozpoczynac swoje wystapienie na forum PE od sprostowania, zaprotestowania i przypomnienia, czym i czyje byly te obozy. Powinien takze przedstawic kto (nazwisko autora i nazwa publikatora), kiedy i gdzie je uzyl. Na zakonczenie powinno pasc stwierdzenie, ze tego rodzaju dezinformacyjna propaganda nie sluzy integracji europejskiej.

    Kazdy polski parlamentarzysta powinien miec do dyspozycji i rozdania mala pulikacje, ktora w skondensowany, porownawczy i zilustrowany sposob wyjasnia historie niemieckich obozow smierci i pracy przymusowej, i nie tylko. Bo mamy tu przeciez legendarny „wyssany z mlekiem antysemityzm”, homofobizm, nietolerancje…

    Taki dokument, wydrukowany w wielu jezykach, zawierajacy fakty i opinie historykow musi byc dostepny wszedzie, na przyklad na przejsciach granicznych, lotniskach, biurach podrozy… w domach Polakow. Koszt niewielki a skutek gwarantowany.
    Panie Haszczynski, czy moglby Pan wesprzec te akcje?

    Pozdrawiam.

    Dobre 0

  20. Jan C. pisze:

    @ Lestek z 07 grudnia 2009 at 16:45
    ,,Przykladowo, uciecie organow produkujacych meska sperme, glownego redaktora danego czasopisma czy tez dziennikarza ktory sie podpisal pod danym artykulem/felietonem by poskutkowalo…,,.

    *** Mysle, ze do tego ,,cywilizowanego zachodu,, nam blizej, jak im do nas, a i cel uboczny sie znajdzie.
    Podobno jakaci w czasie spiewu sie nie jakaja, wiec nikt nam nie zarzuci, ze to nie dla jego dobra..

    Dobre 0

  21. kap0 pisze:

    moze zaczac likwidowac pozostalosci tych obozow w Polsce , i redaktorzy naczelni koledzy adama m. zaczna swoich pismakow pouczac jak powinno sie prawidlowo pisac

    Dobre 0

  22. wrojack pisze:

    Po pierwsze: czy IPN nie powinien zając się takimi sprawami (Zaznaczam że doceniam jego rolę, ale widziałbym go i w tych sytuacjach)

    Po drugie: Czy nie można, podając adresy internetowe tych redakcji, wezwać do ataku hackerskiego na ich serwery lub zapchać ich skrzynki mailowe spamem. W ten sposób dać im do zrozumienia, że nie życzymy sobie kłamstw oświęcimskich. Jak in spadną wpływy z reklam to sami to skorygują. To jest wojna propagandowa i metody te są stosowane przez inne narody.

    A może my tylko chcemy ponarzekać i wystarczy nam własne poczucie moralnej wyższości.

    Dobre 0

  23. les pisze:

    dotad beda pisac polskie obozy az znajdzie sie paru chlopakow co wepchnie im w gardlo te wypociny.od ruskich ta jedna nauke powinni nasi przyswoic.

    Dobre 0

  24. wrona pisze:

    UWAGA
    @ fritz.. —-z kropkami ,jest niemieckim PROWOKATOREM, i nie nalezy go mylic z naszym polskim fritzem.
    Powtarzam ten komunikat za fritzem !!!

    Dobre 0

  25. Remi pisze:

    Czy ktos naprawde mysli,ze ci co tak pisza to ignoranci? Jezeli tak to doprawdy sam jest wielkim ignorantem.
    Prawda natomiast jest taka,ze ci co pisza o polskich obozach maja pelna swiadomosc tego klamstwa,a jedyna droga zatrzymania tych wystapien jest wytaczanie przez Polske spraw cywilnych w niemieckich sadach za pomoca renomowanych niemieckich adwokatow.
    Tak,to naprawde proste,tylko trzeba zeby Polska byla polska.

    Dobre 0

  26. Marian Kałuski pisze:

    Chcieć to móc, a Wy nie chcecie

    Rzeczywiście to wielki problem jak skutecznie walczyć z nazywaniem w mediach światowych niemieckich obozów koncentracyjnych i zagłady zbudowanych przez hitlerowców na terenach okupowanej przez Niemcy Polski oraz terenach niemieckich, które po wojnie znalazły się w granicach Polski polskim obozami zagłady.
    Wiele tu podanych sugestii jest delikatnie mówiąc niepoważnych. Bardzo niepoważnych! Aż wstyd je czytać.
    Mieszkam w Australii i w sprawę zwalczania „polskich obozów zagłady” byłem bardzo zaangażowany od 1989 roku, na co są polskie i australijskie dowody prasowe oraz archiwum. Znam bardzo dobrze historię nazywania niemieckich obozów koncentracyjnych i zagłady obozami polskimi w mediach australijskich.
    Przede wszystkim to KŁAMSTWO (!) że „to efekt zwykłej ignorancji”. To efekt świadomej antypolskiej propagandy. Propagandy, którą wcale nie rozpoczęli Niemcy, a tylko antypolsko nastawieni Żydzi. Taka jest prawda i trzeba nareszcie o niej głośno powiedzieć i w ogóle mówić, jeśli się chce ten problem rozwiązać.
    Red. Jerzy Haszczyński słusznie wyraża zdziwienie i oburzenie, że Niemcy – którzy powinni wiedzieć lepiej! – dopuszczają się tego kłamstwa-obelgi. Ale przecież tak samo pisały i piszą niektóre media żydowskie lub wydawane przez Żydów (np. w Australii i Izraelu!). A oni – właśnie oni powinni znać tę sprawę jeszcze lepiej niż Niemcy! A to dlatego, że większość ofiar tych obozów to byli właśnie Żydzi i tzw. holokaust rozpamiętują oni po dziś dzień. Nawet wznieśli muzea holokaustu w Jerozolimie (Yad-va-Shem) i Waszyngtonie z pomocą rządu amerykańskiego (a mimo tego media amerykańskie dzierżą prym w nazywaniu obozów niemieckich polskimi!).
    Procesy sądowe to jedna z możliwości. Zapewne można je wytaczać na podstawie „kłamastwa oświęcimskiego” i są duże szanse na wygranie sprawy. Ale po pierwsze trzeba chcieć (a chcieć to móc), a po drugie trzeba się liczyć z dużymi kosztami sądowymi. I w tym jest problem. Bo Polacy lamentują na to szkalowanie Polski i Polaków, ale jak przyjdzie dać kilka groszy na sprawę, to chętnych ofiarodawców nie ma. Niestety mamy za często przysłowiowego węża w portfelach. Nie mówiąc już o polskich rządach po 1989 roku, czyli od kiedy ten problem zaistniał z całą siłą.
    Probelm komplikuje to, że rząd polski, polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych bardzo dobrze wiedzą, kto rozpoczął tę kampanię oczeniania Polski i Polaków i kto za nią często stoi. Z takich czy innych względów boi się wskazać palcem na winowajcę i dlatego tak jest jak jest. Dlatego ponad rok temu przestałem się tą sprawą interesować, bo po prostu szkoda czasu i atłasu. Jeśli Polakom i rządowi polskiemu nie zależy na dobrej opinii w świecie o Polsce i Polakach, to dlaczego ja – Australijczyk polskiego pochodzenia mam się tym martwić, tracić czas (syzyfowa praca) i pieniądze?!
    Ale mam dla Was sugestię. Otóż uważam, że jeśli nie chcecie brać do sądu tzw. kłamców oświęcimskich to znacznie taniej można jednak coś KONKRETNEGO wrobić w tej sprawie. Otóż istnieje na terenie obozu koncentracyjnego Auschwitz muzeum, które odwiedza tysiące cudzoziemców. Zorganizujcie na terenie obozu pawilon wystawowy poświęcony kłamstwu oświęcimskiemu i tam obok różnych eksponatów pokazujcie wielkie tablice – LISTĘ HAŃBY w językach polskim, angielskim, niemieckim, francuskim i hebrajskim z nazwiskami osób i tytułami pism-mediów, które dopuściły się haniebnego nazywania niemieckiego piekła Auschwitz polskim obozem. Przed wejściem do muzeum Auschwitz powinna być tablica także w tych językach zachęcająca turystów do odwiedzenia tego pawilonu.
    Na ścianie w jednaj z sal tego pawilonu powinno być pytanie w tych językach (przed odpowiednim wyjaśnieniem): czy niemiecki (hitlerowski) obóz koncentracyjny w Natzweiler w dzisiejszej Francji to francuski obóz, niemiecki (hitlerowski) obóz koncentracyjny w Terezinie w Czechach to czeski obóz i (tu patanie do amerykańskich mediów) czy amerykański obóz w Guantanamo na Kubie to obóz kubański?
    Nie będzie to atak ani na Niemców, ani na Żydów, ani na Amerykanów czy kogokolwiek innego. Będzie to ostra krytyka tych, którzy świadomie kłamią o niemieckich obozach koncentracyjnych, którzy szkalują Polskę i Polaków.
    Jestem pewny, że pomoże. Na pewno w dużym stopniu pomoże.
    Trzeba tylko chcieć.
    A jak tego nie zrobicie, to machnijcie ręką na tę antypolską akcję. Wmawiajcie sobie, że nikt na Was nie pluje – że to tylko deszcz pada.

    Marian Kałuski, Australia

    Dobre 0

  27. rd pisze:

    jeszcze wybieszcie sobie tuska na prezydenta a sikorskiego na premiera to dopiero bendzie ferajna to jusz my bendziemy odpowiedzialni za wojne i katyn iza co jeszcze

    Dobre 0

  28. K. Stys pisze:

    W latach osiemdziesiatych, i wczesniej, mielismy powazny problem problem z “polskimi obozami koncentracyjnymi, w kanadyjskich smp. Kongres Polonii Kanadyjskiej stworzyl nawet specjalna komorke do do zwalczania tych falszywych pomowien. Sprostowania byly przewaznie ignorowane. Ktoraz to z gazet przyzna sie do popelnienia bledu.
    Radykalna zmiana nastapila po zaskarzeniu jednego z dziennikow do Sadu Prasowego. Gazeta sprawe przegrala i musiala oglosic decyzje Sadu w swej gazecie. Oczywiscie konkurencyjne gazety natychmiast decyzje Sadu takze przedrukowaly. I “polskie obozy koncentracyjne” zniknely z kanadyjskich smp.
    Proponuje sprawdzenie w krajach w ktorych te oszczercze pomowienia sie pojawiaja czy istnieja tam instytucje zajmujace sie sporami miedzy czytelnikami a smp.

    Dobre 0

  29. TANG pisze:

    Panie Jerzy,
    skala tej operacji jest zdumiewajaca – no tylko chyba porownywalna z „globciem”. Nawet Tajwanski „Taipei Times” dal mnie zaskoczyc w zeszlym miesiacu drukujac wywiad z osoba ocalala z Auschwitz. Pod jedynym zdjeciem podpis „ocalala z polskich obozow smierci”. Poniewaz Holokaust obchodzi Tajwanczykow mniej niz zeszloroczny snieg – przupuszczam, ze slowa te, to nie przypadek. Tym bardziej, ze tylko raz padlo slowo „Niemcy” w calym wywiadzie. Nawyrazniej Niemcy nie mieli wiele wspolnego, ze to dziecko z Wegier narodowsci zydowskiej wyladowalo w jakims straszym polskim obozie smierci.

    Redakcja byla na tyle uprzejma, ze poprawila pomylke na stronie internetowej (http://www.taipeitimes.com/News/taiwan/archives/2009/11/11/2003458177) . Ale w pamieci czytelnikow wydanie papierowego pozostanie biedna Polska z nieszczesnymi obozami smierci….

    PS: wydanie papierowe zachowalem i mam gotowe do wysylki – mam nadzieje, ze „TT” otrzyma oficjalna skarge z Polski – prosilbym o adres i kontakt do odpowiedniej instytucji.

    Dobre 0

  30. Poprawność Polityczna pisze:

    Jeżeli przez 64 lata mówi sie światu że „hitlerowskie obozy” , „… naziści …” to konsekwencję sa takie dziś. „hitlerowskie” „naziści” to dziś dla większości wirtualne nazwy. „Polskie” zaś łatwo umiejscowić. Dlaczego fakty nazywa się tak by nikt nie wiedział o co chodzi? Obozy zakładali Niemcy niekoniecznie hitlerowcy, roztrzeliwał niemiec nie nazista. Tak trudno mówić prawde ? Czego się boimy, kiedy nasz kraj bedzię na tyle silny by nazywać rzeczy po imieniu?

    Dobre 0

  31. @TANG
    Dziękuję za głos z Tajwanu,
    Odpowiednią instytucją jest najbliźsza placówka dyplomatyczna Polski.

    Bo polska dyplomacja naprawdę się tym problemem zajmuje:

    http://www.msz.gov.pl/Przeciw,polskim,obozom,948.html?PHPSESSID=485719bfff8abb627f61aa7eb10288cc

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.