Izrael jest ulubionym celem międzynarodowej krytyki. Kolejną okazją do tego będzie kwietniowa międzynarodowa, ONZ-owska konferencja w Genewie poświęcona walce z rasizmem, dyskryminacją i ksenofobią.
Jest coś dziwnego, a nawet zatrważającego w tym, że pół świata, gdy tylko usłyszy hasła „rasizm” i „dyskryminacja”, od razu krzyczy: Izrael.
Ta połowa świata to nie tylko państwa muzułmańskie, także wiele innych – bogatych i biednych. Również takich, w których co dzień giną ludzie tylko dlatego, że są obcy.
Ta połowa świata z obsesyjną powtarzalnością chce ogłaszać antyizraelskie dokumenty, rezolucje, deklaracje. Chce bojkotować izraelskich sportowców i naukowców. I izraelskie produkty (albo – co jeszcze gorsze i przy okazji naprawdę rasistowskie – „żydowskie”).
Po wojnie w Strefie Gazy ta obsesja jest wyjątkowo silna, dlatego trzeba się jej przeciwstawić. Trzeba przypomnieć, że Izrael, małe państwo położone w regionie wstrząsanym przez wojny i zamachy terrorystyczne, ma prawo do obrony przed atakami na swoich obywateli. Ma prawo (i obowiązek) zapewnić im bezpieczeństwo. Gdyby ci, którzy dziś przygotowują antyizraelski tekst deklaracji na konferencję w Genewie, przeczytali jeszcze raz deklarację z poprzedniej konferencji w Durbanie z 2001 roku, zauważyliby, że uznano w niej prawo Izraela do bezpieczeństwa (podobnie jak innych państw regionu).
Nawet jeśli ktoś twierdzi, że atakując Gazę, Izrael przekroczył tę zasadę (bo przecież zginęło wielu palestyńskich cywilów), nie usprawiedliwia to przykładania innej miary do różnych państw. Na żaden kraj nie spada tyle gromów, ile na Izrael. Nawet jeżeli w tych innych krajach giną tysiące cywilów tylko dlatego, że są innej niż dominująca narodowości, innego wyznania czy innego koloru skóry. Żadne państwo nie jest darzone taką niechęcią – wręcz nienawiścią – jak Izrael.
Na to nie można się godzić. Polska powinna zbojkotować imprezę, której głównym celem jest obsesyjne potępianie Izraela.









@ dr Marek Czarniawski
Nie pisałem o Iranie ani Korei
A tu, dla miłośników spraw polsko-niemieckich i niemiecko-polskich, komentarz o wywiadzie Eriki Steinbach dla „Spiegla”
http://blog.rp.pl/haszczynski/2009/03/08/po-raz-ostatni-o-steinbach/
Pisze Pan jakby spadł z Ksiązyca i nie wiedział czemu tak wielu Izraela nie lubi. Moze lepiej byloby gdyby zamiast dawac wyraz swojemu oburzeniu i przelewac na papier wyrazy współczucia dla biednego, małego Izraela poczytał Pan troche i napisał coś ambitniejszego np. wyjaśnił czytelnikom czemu Izrael ma taką złą prasę. Choc po tym co przeczytalem to nie bylbym zaskoczony gdyby Pan napisal że to dlatego że inne kraje szczegolnie arabskie pelne sa antysemitów ktorzy z założenia Żydów i Izraela nienawidzą.
Zdumiewa mnie coraz bardziej jak skutecznie ludzie potrafia wypierac fakty które nie zgadzaja sie z ich zalożeniami lub sympatiami. Wg mnie problemy z Izraelem sa dwa. Po pierwsze sama idea tego państawa jako państwa żydowskiego na ziemi przez Żydów nie zamieszkanej (a zamieszkanej przez kogo innego wiec nie pustej) jest moralnie bardzo ale to bardzo watpliwa (dla skrupulatnych – to zdanie dotyczy faktu utworzenia tego państwa). Obecny rzad Izraela kontynuuje niestety niechlubna politykę swoich poprzedników i nawet jesli wiekszosc jego wrogów wybaczylaby Izraelowi czystki etniczne sprzed 60 lat i zaakceptowala jego istnienie to fakt kontynuowania tego typu polityki (np. rozbudowywanie osiedli, konfiskaty ziemi na Zachodnim Brzegu, powolne wypędzanie Palestyńczyków ze Wschodniej Jerozolimy) nie daje niestety wielkiego wyboru. Drugi problem jest taki że wielu ludzi (z krajów bardziej wplywowych i zamożnych niż tzw. wrogowie Izraela) tego pierwszego problemu w ogóle nie dostrzega/wypiera go/minimalizuje. Rezultat jest taki że nie rozumieja oni tego konfliktu, nie rozumieja ogromnego poczucia niesprawiedliwosci i krzywdy jakie dreczy dzien w dzień przeciętnego Palestyńczyka i ludzi z nim sympatyzujacych. Nie rozumieja albo nie chca zrozumiec że każdy wylewny gest milosci do Izraela czy każdy znakomity zapewne pod wzgledem finansowym kontrakt z Izraelskim przemyslem zbrojeniowym czy kolejny miliard dolarów na rozwój tegoż tylko utwierdza go w przekonaniu że oto świat razem z Izraelem skazuje go na wymarcie lub niewiele lepsza wegetacje tylko dlatego że mial pecha urodzic się w niewlasciwym czasie w niewlasciwym miejscu.
Zauwazylem ze ludzie maja czesto bardzo klarowne zdanie na temat kto ma racje w tym konflikcie i z kim sympatyzowac przy jednoczesnie bardzo niklej wiedzy na temat podstawowych historycznych faktów dotyczacych tego konfliktu. A moze zreszta to nie tylko kwestia znajomości faktow ale zdolnosci jakiejs empatii, bo z drugiej strony nawet i eksperci których trudno oskarżyc o brak wiedzy zachowuja sie czasem tak jakby potrafili współodczuwac tylko z ludźmi jednej narodowosci i jakby zatracili jakies podstawowe poczucie sprawiedliwości.
Kiedyś któryś z izraelskich polityków (to byl chyba Barak, przeczytalem o tym w Haaretz) na pytanie co by zrobil gdyby urodzil sie jako Palestyńczyk w Gazie powiedzial podobno w przyplywie szczerosci że zostalby terrorystą. Życze wszystkim zaprzysieglym sympatykom Izraela i jego polityki aby zadali sobie to samo pytanie (jakas lektura na temat czy odwiedziny jednej ze stron licznych organizacji takze izraelskich monitorujacych przestrzeganie praw czlowieka moze pomoc im wcielic sie w te role jesli maja trudności) i odpowiedzieli na nie. Jezeli odpowiedz bedzie podobna to śmiem zauważyc że dalsza bezwarunkowa sympatia do Izraela kwalifikuje ich do otrzymania tytulu hipokryty.
Pozdrawiam
Tomasz Brzdak
U autochtona autochtoństwo osiągneło poziom psychozy.Ilu autochtonów(spolonizowanych)i zupełnie normalnych noszących niemieckie nazwiska do dziś mieszka w na Pomorzu można się przekonać otwierając książkę telefoniczną. U autochtona każdy temat jest dobry aby z maniackim uporem powtarzać w kółko te same bzdury ( a Kartagina i tak musi być zburzona).Zanim nie przerodzi się to w chorobę psychiczną radzę udać sie do jakiegoś dobrego psychiatry.Pomiędzy Zydami, Niemcami a nawet Cyganami zaistniała symbiotyczna solidarność mająca udowodnić światu że najbardziej rasistowskim (czyt. antysemickim) narodem świata są prymitywni polscy katolicy, a w tle oczywiscie „holocaust industry”.
Jak Zyda albo Niemca kują zaraz Cygan nogę podstawia i na odwrót.
Wszystkim filosemitom ,poprawnym politycznie „pridurakom” którzy plota trzy po trzy -polecam zaznajomić się z wypowiedziami autentycznych antysemitów wyznania mojżeszowego.
Pewno nie wiedzą co kurierowi Karskiemu w N.Y. odpowiedział prezes Sądu Najwyższego- Żyd amerykański, Frankfurter : „nie twierdzimy,że pan kłamie, ale…” To negatywna odpowiedź na propozycje zmbobardowania dróg dojazdowych do Auschwitz.
Radziłbym też sie zaznajomić z książka A.Hartglasa mówiąca dużo o początkach niemieckiej okupacji Polski w Warszawie i postawie niektórych Żydów.
@Pawko Kerczer: chętnie przeczytałbym Pana argumenty na moje pytania z 10:54 zamiast przypisywania mi czegoś, czego nie napisałem.
Pozdrawiam
@Tomasz Brzdak: czy słyszał Pan może o istnieniu państwa żydowskiego ze stolicą w Jerozolimie?
A może miał Pan w ręku kiedykolwiek Biblię i przeczytał Pan kilka stron?
A rzymska okupacja Izraela wg. Pana to S-F?
re Prawy
„Jeśli zaś mowa o “rdzennie” niemieckich Prusach Wschodnich, pamiętajmy, że tereny te zajmowały wcześniej ludy słowiańskie przez Niemców wymordowane.”
Originalne narod pruski to Baltowie (a nie slowianie) spokrewnieni z Jadzwingami i Litwinami.
Jurek Wawro Pisze:
07/03/2009 o 15:07
„Nie pisałem o tym konkretnym przypadku, tylko generalnie o ich postawie. ”
Wolałbym rozmawiać o konkretnych przypadkach. Generalizowanie to rozmowa o odczuciach. Ja mam inne ty masz inne raczej się nie przekonamy.
W tym konkretnym przypadku uważam postawę Izraela za bardziej kompromisową od dajmy na to postawy Jordanii z uporem twierdzącej że państwa istniejącego od ponad 50 nie ma. Jeśli się przegrało trzy wojny to wypadałoby chociaż oficjalnie uznać istnienie przeciwnika. Tak mi przynajmniej podpowiada logika.
„W takich przypadkach zawsze pojawia się pytanie: kompromis, czy taktyka? ”
Jedno nie wyklucza drugiego. Może nawet strategia. Wynik jest taki że ludzi się nie zabijają państwa utrzymują normalne stosunki.
Chyba o to chodzi. zwracam uwagę na dalekie ustępstwa wygranego jak również na umiejętność Egiptu wzniesienia się ponad uprzedzenia.
„Ta bezkompromisowość odegrała pewnie w przeszłości ważną rolę w przetrwaniu narodu. Ale teraz utrudnia współżycie z innymi (…)”
Nie zgodzę się. Widzę to inaczej. Żydzi musieli być „z natury” kompromisowi jeśli udało im się żyć przez wiele setek lat wśród innych kultur od Anglii i Hiszpanii po Turcję i Rosję. Naród niekompromisowy nie byłby wstanie przetrwać bo przetrwanie bez własnego państwa wymaga kompromisów właściwie na każdym poziomie życia od sprawa codziennych po wielką politykę.
@Jan Pisze:
07/03/2009 o 15:20
„Jak Izrael mógł plan zaakceptować jeżeli Izraela
jeszcze nie było.”
Proklamując niepodległość i akceptując plan. Proste. Tak samo jak Polska po pierwszej światowej.
„Jaka była liga arabska jeżeli wszystkie państwa
arabskie były koloniami …”
Idąc Twoim tokiem rozumowania: jeśli to byłyby kolonie to znaczyłoby że wojnę z Izraelem prowadziły Francja i Wielka Brytania. Zgodzisz się że to absurd ?
Liga arabska powstała w 1945. Arabia Saudyjska, Irak, Syria, Liban, Egipt. W 1948 były to niepodległe państwa o wystarczającej niezależności żeby prowadzić wojnę.
„Naturalnie, że widząc jak wynajęci za
amerykańskich banków pieniądze
międzynarodowi najemnicy wyrzynają
wszystkie tam znajdujące sie arabskie
wsie, … ”
Jakie amerykańskie pieniądze w 1948 ? Bzdura ! USA nie wspierało Izraela w tym okresie.
Jacy międzynarodowi najemnicy ? Udowodnij. Chyba że za międzynarodowych najemników uznasz Żydów zjeżdżających z całego świata bo mieli różne obywatelstwa.
Oczywiście umiesz udowodnić swoje wpisy masz na ich poparcie uznane publikacje ? Jeśli nie to delikatnie mówiąc jesteś mało wiarygodny.
„Ale to nie ich wina, że
przez tysiące lat byli niewolnikami,”
Mowa a arabach. Tysiące lat. Czemu nie od razu dziesiątki tysięcy.
Kalifaty. Kultura arabska w średniowieczu. Podbój Hiszpanii. Bitwa pod Poitiers 732, z kim bili się Frankowie ?
„ale czy muszą być przez 40 lat
przetrzymywani przez Izraelczyków
w obozach koncentracyjnych ”
Obozy uchodźców znajdują się na terytorium państw arabskich na przykład Jordanii. Jednym słowem to Jordańczycy przetrzymują Palestyńczyków w tych jak to napisałeś obozach koncentracyjnych.
Domyślam się że teraz potępiasz równie mocno Jordańczyków ?
@Koja Pisze:
07/03/2009 o 19:05
„@Rebel,podejrzewam,ze mózg Ci się zlasował do końca
i nie jesteś w stanie zrozumieć i przyjąć oczywistej prawdy,
uznawanej przez wszystkich historyków ( bez arabskich):
to Arabowie napadli w roku 1948 na Żydów a nie odwotnie.”
Zacytuje własny post:
„ONZ ustaliło plan podziału Palestyny.
Izrael plan zaakceptował.
Państwa ligii arabskiej plan odrzuciły.
Państwa arabskie wysłały wojska celem zajęcia całości ziem.”
Przeczytaj jeszcze raz.
Odpowiedz mi grzecznie. Napisałem że wojnę w 1948 zaczęli Arabowie czy Żydzi ?
Mam prośbę. Czytaj uważnie albo nie komentuj. Uwagi o mózgu schowaj sobie w kieszeń.
Obrażanie innych dzięki internetowi stało się tak łatwe i bezkarne
że zajmują się tym tylko miernoty.
pozdrawiam
@Jerzy Haszczyński Pisze o 12:38
——-Czy nie za dużo tu o sprawach polsko-niemieckich?
Jeżeli to takie ciekawe, to zaraz chyba napiszę nowy komentarz o pani Steinbach i jej wywiadzie w „Spieglu”.————–
Już napisałem komentarz do pańskiego artykułu, jest na blogu Lisickiego
@autochton
A nawet po roku 1945 zdarzalo sie, ze Polacy
ukrywali swoich sasiadow Niemcow chroniac ich przed obozem.
(Obozy dla Niemcow organizowane byly przez NKWD, UB
kiedy nie bylo jeszcze polskiego „rzadu” wykorzystujac
swieza chec zemsty za pomordowanych) Albo w czasach stalinowskich, kiedy UB i NKWD wykanczalo tych, ktorzy do konca walczyli o Polske ).
Znam takich ludzi co ukryli niemiecka rodzine. Co nimi kierowalo ?
Zwykla poczciwosc albo uzywajac bardziej gornolotnego slowa humanitaryzm.
Ten sam, ktory nie pozwala zamknac oczu na to co dzieje
sie w Gazie i ten sam dzieki ktoremu tysiace Zydow uratowano
przed zaglada.
@Koja powinna o tym pamietac. Na szczescie pamieta o tym
wielu zacnych Zydow. W czasie operacji plynny olow
protestowalo ponoc ok. 10 tysiecy Izraelczykow.
Byly tez demonstracje w L. A. Byl tez Yitzhak Rabin.
Poki coz gora sa jednak zwolennicy topienia Arabow w Morzu Martwym.
Nastepnego holocaustu?
Wlasciwie co mnie tam obchodzi jakis Arab , ktory mogl tylko
bezsilnie przygladac sie jak izraelski zolnierz strzela
do jego trzech malych corek ? A tej z wnetrznosciami na wierzchu
mogl zwilzyc usta tylko wlasna slina . ( reportaz w Time mag.).
W koncu to nie moje dzieci. Te izraelskie, ktore zginely
na dyskotece , albo w szkolnym autobusie tez nie moje.
Mamy jednak prawo glosno krytykowac tylko jedna strone.
A najlepiej milczec, bo milczenie jest zlotem.
Bardzo rozsądny tekst napisał @Tomasz Brzdak———Zauwazylem ze ludzie maja czesto bardzo klarowne zdanie na temat kto ma racje w tym konflikcie i z kim sympatyzowac przy jednoczesnie bardzo niklej wiedzy na temat podstawowych historycznych faktów dotyczacych tego konfliktu.—————
niewątpliwie się przyda:
Podaję niżej link do historii Izraela, wielu dyskutantom (semitom i antysemitom
http://www.izrael.badacz.org/historia/historia.html
@Jerzy Haszczyński
Przy okazji redaktora Haszczyńskigo za te srebniki przepraszam.
@autochton: Biblie czytam a i o okupacji rzymskiej też slyszalem co nieco. Nie sądze jednak aby tresci „świetych ksiag” nadawaly sie do rozwiazywania konfliktow politycznych. Po pierwsze nie jest to racjonalny argument. Po drugie rózne „pisma” różnie sie na dana sprawe moga zapatrywac, co innego stoi w Torze a co innego w Koranie. Na podstawie jakich kryteriów Pan decyduje ku czemu sie Pan przychyla? Bo Pan akurat wychowal sie w takiej kulturze a nie innej? Bo akurat w to Pan wierzy a w tamto nie? Życze powodzenia.
Co do argumentów historycznych to nie twierdze że są one pozbawione sensu. Przyznaje że Żydzi mają pewne prawo z powodów historycznych do Palestyny. Ale moja moralna intuicja mówi mi że w konfrontacji żadne historyczne sentymenty nie moga przeważyc praw osób które tu i teraz w danym miejscu mieszkają . Gdyby chociaż Palestyńczycy byli winni wydarzeniom sprzed 2000lat! Żydzi też nie wyrośli w Palestynie z kamieni. Nawet wtedy nie tylko oni zyli w Palestynie (Samarytanie np). Jezeli zreszta czesc ich przyjela chrzescijanstwo czy pozniej islam to czy mieliby stracic prawo do mieszkania tam gdzie mieszkali tylko dlatego ze przestali utożsamia sie z zydowska spolecznoscia? Dla mnie prawa jednostki sa najwazniejsze i żadna dyktatura kultury, panstwa czy religii nad jednostka jest nieakceptowalna. Ludy od wieków migrowaly, panstwa sie tworzyly i zanikaly. Czy Turcy powinni wyniesc sie z Azji Mniejszej bo kiedys kwitla tam kultura grecka? Albo czy Arabów należy wypedzic z Północnej Afryki i oddac ja …komu? Chrzescijanom? Wlochom? Berberom? Egipt Koptom? Amerykanie oprócz Indian wracaja do Europy?
@Henry
przeprosiny przyjęte
@Tomasz Brzdak: dziekuję za odpowiedź i proszę o Pana ocenę postawionego przeze mnie pytania nt. wysiedlenia Niemców z ZZ.
Oni tam też ok. 800 lat mieszkali – nie wszyscy ale wystarczająco dużo. Dla przyjęcia 2 mln Polaków – repatriantów – wystarczyło wysiedlić tyle samo Niemców i nie pozbawiać całej reszty ich PRYWATNEJ własności.
Czy Pana zdaniem wysiedlenie 8 mln Niemców było moralne?
Wojnę prowadziły Niemcy a nie pan Schmidt z Wrocławia ani Klein ze Szczecina.
Zwracam na dodatek Panu uwagę, że to Polska powojenna wynarodowiła Warmię i G.Śląsk.
I dlatego podtrzymuję tezę, że moim zdaniem istnieje bardzo duże podobieństwo pomiędzy sytuacją Żydów/Izraelczyków i palestyńskich Arabów z jednej a Polakami i Niemcami z drugiej.
Zadałem zresztą pytanie, czy interes państwa – którego nie podważałem – można postawić NAD interesem kilkuset tysięcy (Palestyna) lub 8 mln ludzi INNEJ nacji.
A co do historii zwracam uwage, że od 1099 do 1291 istniało Królestwo Jerozolimy a więc roszczenia arabskich Palestyńczyków mają mniej więcej taką samą podstawę czasową jak niemieckie.
pozdrawiam
@Tomasz Brzdak
„Nie sądze jednak aby tresci “świetych ksiag” nadawaly sie do rozwiazywania konfliktow politycznych. Po pierwsze nie jest to racjonalny argument. Po drugie rózne “pisma” różnie sie na dana sprawe moga zapatrywac”
Stary Testament, a zwłaszcza jego księgi historyczne są wyjątkowo wiarygodnym źródłem historycznym jeśli idzie o historię starożytną obszaru tzw. Żyznego Półksiężyca (Egipt, Izrael, Mezopotamia). Dla wielu wydarzeń jedynym. „Dzieje starożytnego Izraela” Granta są oparte praktycznie tylko na Starym Testamencie, a przecież to dzieło rzetelnego (nie lubię nadużywanego obecnie słowa „profesjonalny”) historyka. Dlatego powoływanie się na Biblię jako Źródło dziejów państwa izraelskiego jest zdecydowanie racjonalne.
Niezwykłe jest właśnie to, że Izrael odrodził się jako państwo po prawie dwóch tysiącach lat nieistnienia, odrodził się też język hebrajski. Jest to wydarzenie, z którym nic nie da się porównać.
Dlaczego Izrael nie ma konstytucji?
Otóz głównie dlatego, że musiało by się w niej okreslić jako państwo rasistowskie, negujące pełnię praw obywateli narodowości arabskiej oraz dlatego że nie chce określić swoich granic, bo „gdzie my tam granica” a docelowe granice są tam określane wg starej przypowieści „od Nilu do Eufratu”.
No coz antysemici przewazaja na tym blogu.
Jakos nie przeczytalem ich propozycji rozwiazania tego konfliktu.
Mam takie niedobre przeczucie ze najbardziej podobaloby sie
temu towarzystwu, ostateczne rozwiazanie kwestii zydowskiej.
Potem juz tylko Izrael zaorac i wypasac wielblady.
Forsa dla dobrych Arabow plynie przeciez z politycznie poprawnej Europy.
Ciekawe ze bracia w wierze jakos mniej otwieraja sakiewke.
Wstyd ze mamy w Polsce tylu niedouczonych antysemitow.
Pozdrowienia dla Pana Haszczyńskiego.
jechu
Szanowny Panie Redaktorze żeby wiedzieć jak czuje się chłopiec do bicia to musiałby Pan stanąc do walki np. z Gołotą.Dopiero wtedy mógłby Pan mówić o swoim samopoczóciu.Miałby Pan dokładnie takie samo jak …Palestyńczyk któremu udało się przeżyć a w nalocie stracił całą rodzinę. Izrael będzie się tak zachowywał dopóki nie zbankrutuje USA a wraz z nią holocaust industry.Przy obecnym kryzysie moze to wcale nie taka odległa perspektywa….
@ autochton,
Podziwiam Pana determinacje i logicznosc argumentow.
@post o 11:04,
Jest zasadnicza roznica miedzy wysiedleniem a utrzymywaniem stanu nierownosci etnicznej przez 40+ lat. To drugie to jak kropla wody spadajaca na czolo co trzy sekundy. Poczatkowo to niewielki problem, po czasie prowadzi do wariacji. Prosze tak wlasnie patrzec na zachowania niektorych Palestynczykow.
Panie Redaktorze. Strzelił Pan w płot i to z kapiszonów. Po pierwsze skąd Pan wie co będzie na konferencji w Genewie? Po drugie dlaczego cały Izrael stawia Pan po jednej stronie. Powinien Pan wiedzieć, że w Izraelu są Żydzi krytykujący praktyki rasistowskie. Czyż nie? Po prostu są różni Żydzi.
@singing nightingale Pisze:
08/03/2009 o 17:47
Idac tokiem pana rozumowania, wszyscy mieszkancy demoludow,
powinni byli latac z granatami i strzelac do Rosji rakietami.
Przeciez co trzy sekundy spadala im na czolo kropelka tego najlepszego z wszystkich systemow. Jakos nikt nie zwariowal, nawet niektorzy Polacy.
Nawet komuchow sobie wybrali, zamiast zepchnac ich do morza, jak to
ci biedni Palestynczycy planuja z Izraelem.
Juz nawet nie warto porownywac, to daremny wysilek, wiekszosc tutaj piszacych antysemitow jest niestety odporna na kazdy argument.
jechu
@singing nightingale: jest proste rozwiązanie: państwo palestyńskie dla nie-zydowskich Palestyńczyków które nie ma jako CELU zniszczenia państwa Izraelu.
Nota bene, ci ludzie mają już swoje państwo: to jest Jordania.
Problem w tym, że chcieli tam przejąć władzę i król Husajn ich popędził precz.
Gdyby pieniądze wydane na utrzymywanie tych ludzi w stanie oczekiwania i nic nierobienia wydano rozsądnie, to by dla nich można było raj na Ziemi albo nawet Marsie stworzyć.
Niemcy po wojnie takiej kasy (na głowę) nie dostali a swój kraj odbudowali. Polacy mogli tylko o tym marzyć a trochę chyba stworzyli skoro tyle można prywaytyzować
Problem Palestyńczyków jest dowodem na niesprawność wszelkich instytucji międzynarodowych z ONZ na czele.
Myślę, że dyskusja już dobiega końca, bo komentarz zniknął z głównej strony rp.pl. Dziękuję uczestnikom.
@autochton, 19:48
Autonomia Palestynska uznala Izrael w 1988 roku, Izrael dalej okupuje. Co robic?
Z reszta Pana wywodow zgadzam sie w 100 procentach. Palestynczycy sa bardzo wspolwinni zaistnialej sytuacji. Gdyby postepowali inaczej byloby o wiele lepiej. W skrocie, obie strony sa wspolwinne.
@jechu, 19:40,
Pro-Semita i nie myslacy prosemityzm sa nie lepsze niz antysemityzm.
Może nie do końca na temat, ale… Wszyscy krytycy Izraela, zastanówcie się dobrze. Przecież konflikt bliskowschodni jest częścią wojny – zderzenia cywilizacji. Izrael walczy na pierwszym froncie tej wojny PO NASZEJ STRONIE. Tak! Izrael jest Zachodem, jest przeszczepioną na Bliski Wschód częścią Europy, jest państwem cywilizowanym, zamożnym i demokratycznym, który być może jako jedyny w świecie jest na tyle odważny, by stawić czoło coraz agresywniejszej cywilizacji islamskiej. Cywilizacji, która od wielu lat jest w ofensywie, a my, szeroko pojęty Zachód, nie umiemy się bronić. Tak naprawdę jesteśmy zjadani od wewnątrz. Gdzie mieszczą się gniazda terrorystów? Nie tylko na Bliskim Wschodzie! Także w mieszkaniach Hamburga, Manchesteru, Lyonu… Tak! Kto wysadził się w Madrycie, w Londynie? Otóż, byli to kumple tych tchórzy z Gazy, którzy chowają się za swoimi dziećmi, a potem na widok kamery robią wielki lament, że te dzieci giną. PR świetny i świat się na to niestety nabiera. Obudźmy się i trzymajmy kciuki za Izraelczyków, żeby się w tej również naszej wojnie dzielnie trzymali. A tak czy inaczej do powtórki z Madrytu, Londynu czy nawet Nowego Jorku prędzej czy później dojdzie, pytanie tylko kiedy i gdzie…
Chłopie przestań wydziwiać (aj waj, aj waj). Jeśli twierdzisz, że wszyscy na Świecie potępiają izrael, to pewnie masz rację! A jest tak dlatego – bo żydzi są tacy jacy są! – i taka krytyka (bardzo łagodna narazie) im się należy!
Jeżeli ktoś jeszcze zajrzy do tego bloga, to zachęcam go do przeczytania tej opinii niemieckiego eurodeputowanego Alexandra Lambsdorffa (FDP) z dzisiejszego „International Herald Tribune”: http://www.iht.com/articles/2009/03/08/opinion/edlamsdorff.php
Szanowni,
Przeczytalem z zainteresowaniem artykul p.red.Haszczynskiego.
Zrobil na mnie bardzo pozytywne wrazenie. Nie dlatego, ze od 40 lat mieszkam w Izraelu. Wyjechalem z Polski w 1968r. (co prawda nie calkiem z wlasnej woli), ale mam sporo kontaktow w Polsce i jestem chyba troche zorientowany w polskich realiach. Podczas kazdej wizyty w Polsce widze, ze to juz jest inna, lepsza Polska. Dlatego tez, nie mniej od artkulu zainteresowaly mnie reakcje czytelnikow. Nie zdolalem przeczytac wszystkich wypowiedzi i dlatego nie mam opinii jakiego zdania jest wiekszosc. Przeczytalem sporo wypowiedzi rozsadnych i na poziomie. Ludzi, ktorzy potrafia myslec samodzielnie i nie chcieliby, zeby Polska byla uwazana za ciemnogrod, (ktorym zreszta w moich oczach absolutnie nie jest).
Oczywiscie, ze nie kazdy, kto krytykuje Izrael jest od razu antysemita. Prawda jest jednak na ogol troszke inna. Ludzie ktorzy nie sa zwiazani z konfkiktem izraelsko-arabskim traktuja bardzo czesto swoje antyizraelkie podejscie jako przykrywke do najzwyklejszego antysemizmu. Z tego co widzialem, to akurat w Polsce te sprawy wygladaja lepiej niz w wielu innych krajach europejskich. Podczas ostatnich dzialn w Gazie ogladalem dosyc sporo polskiej TV. Reportaze i dyskusje na temat dzialan wojennych byly rzeczowe i obiektywne. Nie znaczy to, ze nie bylo w nich nigdy krytyki Izraela.
Wszedzie, gdzie toczy sie wojna gina ludzie i kazda smierc jest tragedia. To kazdy wie, a im blizej jego domu cos sie dzieje , tym bardziej czuje i rozumie. To jednak nie wystarczy. Trzeba takze postawic sobie pytanie: DLACZEGO ? Nie mam zamiaru teraz i w tym miejscu robic nikomu wykladu na temat historii powstania i przetrwania Izraela. Przy dzisiejszym dostepie do zrodel, kazdy w miare wyksztalcony czlowiek moze dotrzec do odpowiednich materialow i samodzielnie wyrobic sobie opinie. Z drugiej strony nie sadze, zebym byl w stanie polemizowac z kims, kto potrafi poslugiwac sie wylacznie antysemickimi haslami, czasem nawet bez ich zrozumienia. Wiem, ze sa w Polsce tacy ludzie, ale ja wierze, to zdecydowana mniejszosc, w kazdym razie moi przyjaciele i koledzy w Polsce do niej sie nie zaliczaja. Do napisania tego zdania sklonila mnie ilosc bledow ortograficznych (nie palcowek), ktore w niektorych listach zauwazylem. Jak ja zdawalem mature, to za trzy bledy ortograficzne matura byla oblana ! Moim zdaniem tak wlasnie powino byc. Czlowiek wyksztalcony przynajmniej swoim ojczystym jezykiem powinien wladac poprawnie. Na zakonczenie jeszcze jedna rzecz. W r.2006 mielismy woje z Hizballah, ktora to organizacja dziala z poludniowego Libanu. Rakiety spadaly na miasto, w ktorym mieszkam – Haife. Pierwszego dnia w Haifie zginelo 7 osob. Po kilka razy dziennie byly alarmy i w ciagu 3 minut, trzeba bylo zdazyc zrobic wiele rzeczy, zeby sie schronic. Potem telefony do rodziny i znajomych, zeby sprawdzic jak u nich. Nikt, kto nie siedzial w schronie i nie liczyl sekund do upadku rakiety, nie wie co to jest. Ja wiem. W r.1991 iracki dyktator chcial nas zgladzic. Na moje miasto tez spadaly rakiety. W nocy. Rano trzeba isc do pracy i do szkoly. W szkole, w ktorej pracowalem, moim glownym zmartwieniem bylo czy wszyscy uczniowie maja maski gazowe.
Wielu z wrogow Izraela ma tylko jedno marzenie: zgladzic nas. Zreszta mowia o tym zupelnie otwarcie przy najprzerozniejszych okazjach. Ja im wierze i ani troche tego nie lekcewaze. Wierze takze, ze na pogrzebie Izraela bylyby wyglaszane najpiekniejsze i najbardziej wzruszajace mowy, a takze znalazlyby sie najpiekniejsze kwiaty. Tylko, ze nikt z nas tego nie chce i chyba mozna to zrozumiec. Moze to co napisze nie zabrzmi zbyt ladnie: Jezeli ja bede w sytuacji, ze albo on, albo ja, to ja wole, zebym to byl ja. Takie sa prawa zycia. Raczej nikt z czytelnikow nie bedzie decydowal o tym czy polska delegacja wezmie udzial w konferencji czy nie. Odczuwam jednak zadowolenie, ze sa ludzie, ktorzy probuja temu zapobiec. Z cala pewnoscia Pilsudski mial racje, kiedy mowil jakie to wazne byc w odpowiednim towarzystwie. Tam z cala pewnoscia na dobre towarzystwo sie nie zanosi. Polacy zwsze bardzo sobie cenili swoj honor i mam nadzieje, ze to sie nie zmenilo.
Do Ryska
Bardzo rzeczowa opinia. Jesli jeszcze wejdziesz na te strone to ja napisze wiecej.
Do Tomka
Bardzo prosze.