Bitwa o islam, która rozegrała się w Kolonii, pokazuje, że zachodnioeuropejskie społeczeństwa nie radzą sobie ze zjawiskiem rosnącej roli muzułmanów. Nie chcą debaty na ten temat.
Lęki widać w sondażach, ale gdy wyrażają je – nieliczni – politycy czy intelektualiści, to większość mediów krzyczy o ksenofobii, obskurantyzmie czy neonazizmie.
To zrozumiałe, że wielu Niemców jest szczególnie wyczulonych na działania nacjonalistycznych radykałów. Nie da się zaprzeczyć, że część przeciwników budowy wielkich meczetów to znani z innych demonstracji zwolennicy porządków w stylu Trzeciej Rzeszy, gdy prawdziwy Niemiec miał pracę i poczucie dumy z tego, że jest Niemcem. Oni wykorzystują każdą okazję, by protestować przeciwko obcym.
Ale wznoszenie w Kolonii minaretów o wysokości 55 metrów nie podoba się znacznej części mieszkańców. Podobnie jest w wielu innych europejskich miastach, gdzie muzułmanie są coraz liczniejsi. Nie jest to – a w każdym razie nie tylko – wynik niechęci do innego wyznania. To lęk przed, na razie symboliczną, dominacją religii, która nie tylko jest nowa na tym terenie, ale i wiąże się z obyczajami oraz normami, które są sprzeczne z wartościami wyznawanymi przez zachodnich Europejczyków.
O tym trzeba dyskutować. Nie ma też powodu, by przeciwnicy rosnącej roli islamu nie mogli protestować na ulicach miast czy organizować kongresy. Chyba że będą na nich nawoływali do przemocy wobec muzułmanów, ale o tym w Kolonii nie było słychać.
W Niemczech i w wielu krajach zachodnich bez problemu można organizować protesty przeciw papieżowi. Co więcej marsze i wiece w centrach niemieckich miast mogą organizować prawdziwi neonaziści z NPD, byle nie pod hasłami antyislamskimi. Potępienie pod adresem organizatorów niedoszłego kongresu antyislamistów wygłaszali także politycy chadeccy. A to ich, najsilniejsza w Niemczech, partia nie chce w UE muzułmańskiej Turcji i to w ich partii dyskutuje się o wiodącej kulturze (niemieckiej), której podporządkować powinni się imigranci wyznający islam.
Ta mieszanka dławionych obaw i dławionej krytyki do niczego dobrego nie doprowadzi.





najgorszy jest brak rownouprawnienia.. gdy jako turysta wyjezdzam do kraju muzlmanskiego to musze sie dostoswoac do ich norm, nawet jedzenie w czasie ramadanu jest nie wskazane trzeba sie ukrywac.. natomiast jak muzelmanie przyjezdzaja na zachod to zadaja aby pozwolono im w imie tolerancji zachowac chusty, kaza ukryc krzyze etc etc.. typowa moralnosc kalego..
Trzeba dyskutować…. Zdaję się, że do dyskusji trzeba dwóch, a kongres – wnioskując z listy uczestników oraz ich jednoznaczenie ksenofobicznych przekonania – tę możliwość wykluczał. Proszę zapoznać się z ulotką zachęcąjącą do udziału w zlocie (stoi czarno na białym: “przeciwko islamizacji i inwazji imigrantów” ….
tutaj: http://www.kongress.pro-nrw-online.de/pdf/kongress2008/aufrufenglisch.pdf
O czym chce pan dyskutowac z muzulmaninem ?
Fakt, ze pan rowniez uzywa tego slowa, powoduje tylko usmiech brodatych. Wiedza, ze 90 % mediow europejskich jest ze strachu na kolanach.
Pisze to z doswiadczenia. Mieszkam od 25 lat we Francji.
I zmiany nastepuja tu z blyskawiczna szybkoscia.
Prawnie jest ZABRONIONE podawania swojej narodowosci, koloru skory i wyznania podczas spisu powszechnego.Nikt nie wie ilu.Wiadomo tylko,ze wszedzie, w kazdej najmniejszej wiosce.
W zakladach karnych ponad 60 % sa to osobnicy obcy francuskiej kulturze.
Dlaczeko nic sie nie robi ? Ze strachu !
To jes tzw zachod 21 wieku.
Jesli pan nie wie co to jest islam, radze poczytac.
No i zycze owocnej dyskusji !
P.S
200 lat po rewolucji Francja na skraju znikniecja.
Analfabetyzm byl zawsze pierwsza przyczyna najwiekszych tragedji.
Oriana Fallaci powiedziała, że to już nie Europa tylko Eurabia i praktycznie nie ma szans, aby ten proces zatrzymać czy odwrócić.
Polska – dziś kraj prawie bez islamskich imigrantów – ma jeszcze pewne niewielkie szanse, by na dłuższą metę ochronić się przed islamizacją.
Ale nie sądzą, żeby poprawna politycznie mafia dopuściła do poważniejszego sprzeciwu wobec tego procesu.
Ile pan daje zachodowi 20.50 czy 100 lat jak stanie się muzułamanski hehe chyba że dojdzie do kolejnej wojny i holokaustu tym razem na muzułmanach!
Moje obserwacje:
.
1. lewacy mogą niszczyć cudzą własność, podpalać samochody, terroryzować mieszkańców w imię jakichś obłąkanych idei i nic się nie dzieje, prasa milczy.
2. obserwuję narastającą niechęć wręcz nienawiść do wszystkiego co chrześcijańskie zapominając, że bez chrześcijaństwa Europa pozostałaby na poziomie człowieka pierwotnego, w najlepszym wypadku rzymskiego Cesarstwa a co się tam w schyłkowym okresie działo to można poczytać.
3. islam pojawia się w Europie w najgorszym, nietolerancyjnym wydaniu – dlaczego w Turcji, odwiedzanej przez cały rok przez miliony turystów nie buduje się NOWYCH kościołów chrześciajńskich a domaga się budowy meczetów w Europie?
4. jak wygląda tolerancja islamska widzimy np. w Arabii Saudyjskiej a dzisiaj w Pakistanie, gdzie mordercy muzułmańscy mordują współziomków byle tylko zabić kilku Europejczyków.
Jeżeli Europa się nie obudzi to będzie miała zasłużoną karę,
z komuną się im upiekło – wrobili w to Europę wschodnią a na ironię islam zapraszają sami. Odczuwam Schadenfreude na myśl, jak laickie żabojady zostaną pogonione do meczetów na własne życzenie a niemieckie głupie baby z frakcji Zielonych dostaną worki po kartoflach na niemyte włosy i zapędzone do jakiejś sensownej roboty przy czyszczeniu dziedzińca meczetu
Głównym powodem wrogości i strachu Europejczyków przed rozprzestrzenianiem się islamu w Europie jest to, że choć zdecydowana większość wyznawców tej religii to przyzwoici i pokojowo nastawieni ludzie, to niezmiernie trudno usłyszeć z ich strony głosy zdecydowanego potępienia pod adresem ekstremistów islamskich odpowiedzialnych za akty terroru. Nasuwa się pytanie: czy milczą, bo są tak fanatycznymi wyznawcami religii, że solidarność religijną stawiają ponad elementarne zasady moralne, czy też milczą ze strachu przed krwawą zemstą ekstremistów. Tak czy owak, jeśli tego milczenia nie przerwą, nie mogą liczyć na zmianę stosunku do społeczności muzułmańskiej ze strony pozostałych mieszkańców Europy.
Widzi Pan, Panie Redaktorze – o islamie można rozmawiać, ale nie z muzułmaninem. Proszę się nie bać i przeczytać coś śp.Oriany Fallaci, najlepiej wszystko, to więcej Pan zrozumie. A może ma Pan znajomych lub rodzinę w Kanadzie? Radzę ich w tej sprawie przepytać, włos się na głowie /nomen omen/ JEŻY. I chaszcze niepotrzebne.
Kultury kiepsko sie mieszaja w jedym kraju. Przyczyna tego jest fakt, ze prawodawstwo jest pochodna kultury i jesli w jakims kraju mieszkaja przdstawiciele kilku kultur, to musi dojsc do konfliktu na tym tle. Jesli kultura islamu dopuszcza wielozenstwo, a chrzescijanska (przynajmniej oficjalnie) nie, to jakie ma obowiazywac prawo? Takich dylematow mozna przytaczac dzisiatki. Roznorodnosc swiata powinna sie wiec wyrazac w roznorodnosci kulturowej licznych krajow, czasem nawet bardzo malych, ale jednolitych pod wzgledem kulturowym.
Ten poglad nie jest zbyt popularny, bo wielcy tego swiata zawsze chcieli wchlaniac mniejszych, nie liczas sie z ich kulturowa afiliacja. Skutki tego byly zwykle oplakane.
Co jednak mozna uczynic obecnie, gdy muzulmanow w Europie jest juz miliony, czyli mleko sie rozlalo? Chyba nic innego jak ich polubiec, w kazdym razie nie demonizowac, bo to sie skonczy podkladaniem bomb. Meczety tez bywaja piekne, a kobiety nie musza odkrywac az tak wiele, by sie podobac mezczyznom. Byc moze nawet sa najmniej powabne na plazach dla nudystow, bo wtedy widac ich ulomnosci, ktore dobrze skrojona suknia ukrywa.
Nie da sie ukryc, ze bedzie ciezko, ale innego wyjscia nie ma. Polska jest jeszcze na etapie kulturowej jednorodnosci i oby tak zostalo. Wiele ukaze sie roznych sponsorowanych artykulow udowadniajacych, ze bez zastrzyku zdrowej chinskiej krwi gospodarka Polski nie bedzie w stanie budowac drog i stadionow, ale takie artykuly mozna wrzucic do kosza. Jesli nawet maja Chinczycy cokolwiek budowac, to nie musza osiedlac sie na stale calymi milionami.
Chcialbym byc dobrze zrozumiany. Osiedlanie sie w malych ilosciach ludzi pochodzacych z roznych kultur nie tylko nie jest szkodliwe, ale nawet pozadane. Przynosza oni powiew swiezych mysli i zwyczajow. Ale tylko powiew, nie huragan, gdy przybywaja miliony. W niektorych dziedzinach moze sie okazac, ze nalezy ich nawet zachecac do osiedlania sie, gdy reprezentuja jakies szczegolne umiejetnosci. I przez caly czas w obcowaniu z nimi nalezy pamietac, ze ich wartosci sa rownowazne naszym, takze jesli wydaja sie nam one dziwne, a nawet szkodliwe.
Jaki jest dopuszczalny poziom nasycenia ludzmi obcych kultur? Progiem jest sytuacja, gdy przybysze domagaja sie zmiany praw w duchu swojej kultury. Trudno tutaj o jakas matematyczna recepte. Jesli przybysze beda mieszanka muzulmanow, buddystow i hinduistow, to jest mniejsza szansa, by sie to w ogole stalo. W kazdym razie naplyw kulturowo obcych ludzi musi byc monitorowany, ale jednoczesnie wobec tych juz zaakceptowanych musi byc prowadzona polityka nie tylko tolerancji, ale pelnej akceptacji.
Troche to trudne, ale kto powiedzial, ze bedzie lekko?
Waclaw Timoszyk
Może byłoby łatwiej zachować jedność kulturową, gdyby chrześcijanie reprezentowali jakieś wspólne wartości w praktyce…
Niestety, praktyka uczy, że moi bracia w wierze nie są lepsi od muzułmanów, ateistów, etc.
Ale przecież i w Polsce pojawia się medialny terror zwolenników islamu! Gdy przed tygodniem w Krakowie odbtwały się obchody 325 rocznicy odsieczy wiedeńskiej, w trakcie których przedstawiano hisoryczne tło konfliktu w miejscowej Gazecie Wyborczej ukazał się atak na organizatorów za skalę wydatków, o atak na islam, a przede wszystkim o podkreślanie, że wojna miała charakter wojny religijnej.
By było śmieszniej ów atak ukazał sie w dniu 17 wrzesnia, gdy całe media lamentowały, że młodzież nie zna historii naszego kraju. Co prawda w tym wypadku chodziło o znajomośc daty 17 września, ale o takim wydarzeniu jak Wiedń, to już co inego! Pewnie niedługo dowiemy się, że i Sobieski i Żółkiewski to niesłuszni bohaterowie.
Dziwne materii pomieszanie.
Przecież Sobieskiego grał Olbrychski w tych obchodach odsieczy.
To nie uzgodnił z GW, czy powinien?
do Adama – dla redaktorów Gazety Koszernej islamiści w Polsce są mniejszymi wrogami niż katolicy. Co nie zmienia faktu, ze po pokonaniu katolików ostrze krytyki zwróci się również przeciwko islamistom.
A generalnie – odnośnie przyszłości Europy posłużę się przykładem Holandii. Na 15,5 mln ludzi mieszka tam 1,5 mln imigrantów, głownie muzułmanów z krajów arabskich.
W rodzinach holenderskich typowe jest posiadania jednego, góra dwoje dzieci, a coraz częściej dominuje model 2 + pies. Jest to pochodna fakty, iż holenderscy emeryci nie tylko nie liczą na wsparcie dzieci, ale też 70% z nich nosi w dowodach wkładki, iż nie zgadzają się na wykonanie na sobie eutanazji, którą fundują im dzieci w porozumieniu z lekarzami.
Zupełnie inaczej wygląda to w rodzinach imigrantów – Arabowie mają najczęściej po 6-7 dzieci.
Policzmy więc – owe 1,5 mln imigrantów to jest co najmniej 0,5 mln par małżeńskich. Daje to (licząc po 6. dzieci na parę) 3 mln w następnym pokoleniu. Po 25 latach z owych 3 mln dzieci wyrasta 1,5 mln par dających (przy dzietności 6/parę) 9 mln kolejnych dzieci. 9 mln dzieci + 3 mln dorosłych + 1,5 mln dziadków daje 13,5 mln imigrantów. Obecnie jest tyle białych Holendrów, za 40 lat będzie ich o 2 mln mniej (ujemny przyrost).
Reasumując – najdalej za 40 lat Arabowie przejma władzę w legalny, demokratyczny sposób i będą mogli sobie wprowadzić szariat i co tylko sobie wymyślą.
Już widzę wtedy próby jakiejkolwiek manifestacji pederastów w Amsterdamie…..
))
Mam dosyć islamu. Czadorów na głowach ich kobiet, ich samych którzy kiedyś byli spadkobiercami antycznej grecji a stali się mordercami, religinymi fanatykami, trzeba powiedzieć jasno to islamski faszyzm. Jedni wyznawcy trochę się na to krzywią a inni nie.
Ogólnie jest przyzwolenie i zrozumienie dla teroryzmu. Brak jest głosnego potępienia dla morderców. Za to bardzo lubią się bić w cudze piersi.
W takim razie niech spadają z mojej europy.
I dobrze niech ich muzułmanie skolonizują. Na nas też tam sie robi rasowe nagonki medialne w wyniku których morduje się nas na ulicach. Niemcy jak robili mistrzostwa świata to jako symbol Polski pokazali dziada z wybitymi zębami. Nie wspomne austryjaków i tego jak potraktowali naszych kibiców.
Nie lubie europy niech wymierają i niech ich skoloniozują ci których tyle setek lat mordowali.
Tylko czy to co teraz mamy na zachodzie to rzeczywiście kultura chrześcijańska? Oglądając golizny w reklamach (właśnie wróciłem z supermarketu), widząc promowany przez media styl życia (jaki jest system wartości facetów z “Testosteronu”, albo kobiet z “Lajdys”), patrząc na kłamstwa i korupcje polityków nie wiem czy czasem mi nie bliżej do bogobojnych wartości islamu niż do kultury zachodu.
No to proszę mi tu napisać: jakie wartości chrześcijańskie są dziś obecne w kulturze zachodu? Ja nie wiem, ale może nie widzę.
“Powszechnie wiadomo”, że lepiej o pewnych problemach nie rozmawiać, gdyż nie jest to politycznie poprawne. Lepiej poczekać, aż będzie za późno i trzeba będzie obciąć palec razem z ręką…
niemcy mieli problem z asymilacja turkow, jak slysze problem jest skutecznie rozwiazywany:to niemcy przejda na islam i po problemie!
a swoja droga co jeszcze lewacy zepsuja?wyglada na to ,ze nic innego nie robia tylko knuja -co by tu jeszcze spieprzyc…
i jeszcze jedno pytanie :ilu michnikow trzeba aby wyszkolic tak liczne tlumy lewackie jak w kolonii.
Tak to już jest w przyrodzie (której człowiek jest częścią, czy mu się to podoba, czy nie), że silni wygrywają a słabi przegrywają. Europejska “tolerancja” i poprawność polityczna (czyli najogólniej: odcięcie się od własnej tradycji) to słabość. A tradycjonalizm i religijność muzułmanów to siła. Europejskie pięknoduchy dostaną bolesną lekcję prawdziwego życia.
Trzeba ostatecznie podkreślić, że w dzisiejszym świecie najsilniejszą bronią nie jest atom, broń biologiczna ani chemiczna, na którą wszystkie media próbują nas naprowadzać, ale właśnie broń D – demograficzna.
A moim zdaniem, panie redaktorze, wydarzenie w Kolonii to nie tylko dowód na to, że muzułmanów jest wielu w Europie, ale przede wszystkim na to, że już mają oni w niej naprawdę bardzo wiele do powiedzenia, o wiele więcej niż rdzenni Europejczycy, jeżeli tacy jeszcze gdzieś są. Ale ja się nie boję, bo już jestem bardzo starym grzybem.
@jack
“Reasumując – najdalej za 40 lat Arabowie przejma władzę w legalny, demokratyczny sposób i będą mogli sobie wprowadzić szariat i co tylko sobie wymyślą.”
Tu jest poruszona bardzo istotna i ważka sprawa, na którą niestety praktycznie nikt nie zwraca uwagi.
Media ekscytują się jakimś wybuchem bomby bo to jest bardziej widowiskowe i przykuwa uwagę przeciętnego telewidza chociaż realnie nie ma istotnego znaczenia (z jednym niechlubnym wyjątkiem Hiszpanii gdzie terrorystom udało się gładko podyktować wynik wyborów), a prawdopodobieństwo że jakikolwiek przeciętny Kowalski ucierpi od wybuchu jest praktycznie zerowe.
W zasadzie korzysta na tym tylko władza dostając na talerzu gotowy pretekst do zwiększania kontroli i coraz dalej idącej inwigilacji własnych obywateli.
Tymczasem prawdziwe zagrożenie w dłuższym terminie to nie jest żadna bomba której tak się boi zamożny i zarazem zdziecienniały Europejczyk – zmiany nastąpią gdy islam w Europie wyjdzie z dziecięcej fazy fascynacji wybuchami i zacznie sięgać po władzę polityczną, całkowicie zgodnie z jeszcze obowiązującymi zasadami demokracji.
Można się dziwić, że prężne partie islamskie jeszcze nie powstały, nie jest wykluczone, że to “mądrość etapu” i czekanie na odpowiednie umocnienie bazy.
Druga sprawa to zaiste niepojęta zajadłość lewactwa dążącego do zniszczenia chrześcijaństwa, nawet kosztem nieuchronnej autodestrukcji zachodniej cywilizacji – za każdym razem mnie to zadziwia. Można powiedzieć, że tzw. zachód samobójczym podcięciem własnych korzeni niszczy się sam, a islam go tylko litościwie dobije we właściwym czasie, taka widać kolej rzeczy.
Dla Polski powinien stąd płynąć praktyczny wniosek – zachować daleko posuniętą ostrożność w bezkrytycznym i całkowitym wiązaniu się z tym systemem oraz jego naśladowaniu, co tak lansują nasi “entuzjaści” z lewactwem i Tuskiem na czele, abyśmy razem z tym wszystkim nie poszli na dno.
Zgadzam się z tym, co pisze pan Redaktor. Uważam, że – nie uwłaczając w niczym imigrantom – powinno się chronić tożsamość kulturową państw Europy. Najbardziej pogubili się tu moim zdaniem Francuzi ze swoją koncepcją państwa laickiego. Brak spoiwa kulturowego doprowadził tylko do eskalacji napięć i braku autentycznego dialogu. Można budować tożsamość i na laickiej tradycji rewolucyjnej, ale fundamenty takiej konstrukcji nie są zbyt mocne. A budować fundamenty trzeba.
Joannie D’Arc nie objawiła się nijaka religijnie najwyższa istota deistów, pod którą można by w sumie podciągnąć i Allaha na skutek drobnych politycznie poprawnych korekt.
Z tego też powodu, w interesie zarówno wierzących jak i ateistów, jest to, żeby krzyż w polskim Sejmie pozostał tam, gdzie wisi. Nie chodzi tu o religię samą w sobie, ale o to, że chrześcijaństwo jest jednak potężnym filarem kultury europejskiej, także i naszej tożsamości narodowej.
Promujmy własną kulturę. Nie chodzi o ksenofobię, o walkę z obcymi, przybyszami, ale o ciągłość kulturową i samoświadomość kulturową. Nie chodzi o symbolikę religijną. Z Islamem często wiąże się problem społecznej pozycji kobiety. To jest autentyczny problem. Czy pozwalać na przykład nauczycielkom nosić chusty na twarzy?… Z jednej strony promuje to szkodliwe z naszego punktu widzenia wzorce kulturowe i manifestuje nierówność płci. Z drugiej strony, zabraniając, narażamy delikwentkę na ostracyzm i siedzenie w domu.
Czy mamy się naginać i przepraszać za jakieś bzdurne karykatury Mahometa? Nie wiem, dlaczego mielibyśmy to robić. W naszej kulturze można publikować wizerunki świętych, proroków, każdego. To oni powinni zaakceptować, że w Europie wolno śmiać się z bardzo wielu rzeczy, jeżeli chcą w niej funkcjonować. Jeśli tego nie zaakceptują, to może jutro nie wolno będzie się już śmiać, podważać świętości. Wielbimy genialnego bluźniercę Joyce’a czy równie wielkiego Nietzschego, miejmy więc szacunek i dla wspaniałego pisarza Rushdiego.
Co oznacza, że nie ma tolerancji dla nietolerancji i czy to hasło w ogóle jest słuszne?… Myślę, że się gubimy, a laicyzm i hasło “każdy orze, jak może” prowadzi tylko do dalszych napięć. Dlatego powinniśmy pielęgnować naszą tradycję, bo nasza. Szanujmy obcych, ale niech oni też uszanują, że jest coś takiego jak polska, francuska czy niemiecka tożsamość narodowa.
Islam jest realną bronią na lewackość. Ale nie ma z czego się cieszyć. Prawdę mówiąc prędzej czy później pozabijamy się w tej Europie i nie tylko. Odwiezilem po latach fajną uliczkę w Paryżu teraz zamieszkiwaną głownie przez kolorowych ( nie bójmy się tego określenia ) nie muszę chyba opisywać jak dziś wygląda. A biali coraz krzywiej na to patzrą. Media o tym nie mówią, ale biali mają złe spojrzenie. Oj, pozabijamy się w tej Europie.
Co oni moga swiatu zaprezentowac w dziedzinie kultury(poza kilkoma nazwiskami) jedynie zdjecia z ich obozow koncentracyjnych i nic poza tym. Moj kolega w czasach studiow oprowadzal po Polsce gupe studentow z NRF i bedac w Krakowie uslyszal od tychze ze to wszystko tam w Krakowie to jest kultura niemiecka, nie wytrzymal i zawiozl ich do Oswiecimia i tam im pokazal niemiecka kulture .Od tego momentu skoczyly sie uwagi o niemieckiej kulturze.
Z powazaniem
-> kasia
Nie lubisz Europy? My to Azja?
->misio
niepojęta zajadłość lewactwa niszczącego chrześcijaństwo? Nie wychodzę z domu, zwłaszcza w niedzielę i Boże Narodzenie;)
Nasza odpowiedzialnością wobec dzieci i wnuków jest nie tylko trafna analiza upadku Zachodu i rozwoju islamu w Europie. Mamy (mimo wszystko jednak gorzką) satysfakcję z tego że żabojady zaczynają w wymiarze historyczno-cywilzacyjnym gonić w piętkę z powodu dyskryminacji chrześcijaństwa a promowania islamu, że Niemcy, Holendrzy, Brytyjczycy za swoją poprawność polityczną, filozofię multi-kulti zostaną ukarani islamizacją kraju, społeczeństwa… Tylko co nam po takiej Europie, będziemy tutaj w Polsce mieli rezerwat chrześcijaństwa, jakieś niedobitki katolików w Eurarabii… Dlatego zadajmy sobie pytanie co możemy zrobić aby pomóc Francuzom, Niemcom, Holendrom? Czy są polscy politycy, którzy dostrzegają wagę problemu i potrafią przy tym wiarygodnie i przekonywująco przedstawiać go na forum unijnym, europejskim. W imię odpowiedzialności wobec następnych pokoleń potrzebny jest nam (w Europie) Jan III Sobieski na miarę XXI wieku, jak go nie znajdziemy to nasze wnuki nas przeklną…
Jak tu rozmawiac o czyms, co jest tylko najlepsze(islam)
Chrzescjanstwo to przeciez bandyci, wierzac lewakom i zielonym.
Jestem ateista, ale nosze poswiecony krzyzyk,nikt go ze mnie nie zdejmie.
Jestem ateistycznym obronca moich zydowsko-chrzescjanskich korzeni. Czekam na jakies ataki
ze strony tych oswieconych, mam dwie piesci, dobrego adwokata,
wiec czasy sa ciekawe. Radze wszystkim to samo, broncie sie przed lewactwem i agresywnym islamem.
buziaki
jechu
sorry ale
pisze Pan troche tak, jak Amerykanin o problemach wewnetrzych Polski lub Gruzji – czyli wie, ze dwonia w jakims kosciele, ale nie wie w ktorym, nie jest pewien czy dzwonia czy moze muezzin juz wzywa do modlitw i w ogole nie wie Pan dokladnie o co chodzi, ale cos tam trzeba napisac.
W takich sprawach warto polegac nie na wiadomosciach agencyjnych, ale na autentycznych, kompetentnych realcjach z miejsc zdarzen.
Nazisci wcale nie sa antyislamscy. Przykladem nazisci – czlonkowie alkaidy. Neofaszysci dla swych celow moga sie sprzymierzyc z kazdym – z Akaida czy z IRA, obojetne z kim. Nazi sa ateistami – tak samo jak lewacy i anarchisci, ktorzy zrobili z Kolonii pobojowisko. Neonazistom podobnie jak lewicy – Kosciol,religia chrzescijanska, chrzescijanski charakter Europy zachodniej – zwisaja bardzo gleboko.
Gdyby chodzilo o zbeszczeszczenie flagi niemieckiej przez kibicow tureckich (oni to dobrze wiedza wiec tego nie robia) lub inny atak na niemieckie symbole NARODOWE, gdyby chodzilo o bestialskie pobicie przez przybyszow bezbronnego staruszka – oj, nie byloby takiego poparcia dla islamistow. Tak bylo pare miesiecy temu przy bestialskim pobiciu w monachisjskim metrze. Doprowadzono by gosci z Azji do porzadku.
Rzecz w tym, ze chrzescijanstwo ma w Kolonii popularnosc na poziomie 4%, przez nauczycieli w szkolach zachodnioniemieckich chrzescijanstwo utozsamiane jest nie z wlasnymi korzeniami, kultura i tradycja, lecz z wyprawami krzyzowymi i holocaustem.
To jest prawdziwy problem, te kwestie CDU pozostawilo silom skrajnym, poniewaz CDU nie jest partia ludowa czy stricte konserwatywna, lecz partia tego typu jak Platforma pod Tuskiem w Polsce, partia uslugowa.
Ma racje kard.Meissner arcybiskup Kolonii, ze CDU powinno pozbyc sie “C” – przymiotnika “chrzescijanska” – to tylko listek figowy kryjacy wielki wstyd CDU …… Meisner od lat bije na alarm na temat tego co sie dzieje i jest przez to ostro zwalczany przez skrajna lewice i media.
Gdyby CDU (ktora rzadzi w Kolonii ! ) zajela w tej sprawie – czysto tureckiego, nie miedzynarodowego meczetu-giganta planowanego na miare Hagia Sofia – stanowisko zgodne z pogladami wiekszosci mieszkancow miasta – meczet zbudowano by, znacznie mniejszy i bylby spokoj spoleczny, nie byloby zlej krwi.
Ale Turcja Erduana wyraznie mowi: “jestesmy zdobywcami Europy” – tak tez pisza na transparentach w Turcji zwolennicy tej koalicji partii islamskich rzadzacych Turcja – i chce to otwarcie demonstrowac, stwarzac fakty dokonane bo wie, ze ta Europa, tych politykow – podda sie. Budowa islamskiej Hagia Sofia w najwiekszym historycznym miescie Niemiec ma byc WIDOCZNYM ZNAKIEM nadchodzacych czasow.
I problemow.
I jeszcze dygresja: wlasnie dzis obejrzalem w jednej z glownych tv niemieckich ciekawa audycje z cyklu “Kwartet filozoficzny”. Jeden z dyskutantow (wylacznie wybitne nazwiska z dziedziny filozofii) powiedzial miedzy innymi cos takiego: die Staat bedroht uns (Bürger) mit seine Schwäche” (panstwo grozi nam, szantazuje nas swoja slaboscia).
Drugi z profesorow powiedzial w kilka minut pozniej mniej wiecej takie slowa: czlowiek-istota spoleczna posiada system immunologiczny ktory dziala bez naszej swiadomosci – wypiera intruza-wirusa bez naszego swiadomego udzialu. Jest on atakowany i wyparty, a robi to sam nasz organizm, zanim np. wladze umyslu (Policja Mysli) wezwa do dzialania przeciw lub tez odwrotnie – do akceptacji i zaglady.
To wazne slowa, chociaz wypowiedziane w kontekscie sytuacji globalnej odnosily sie tutaj do rzeczywistosci niemieckiej.
A wiec: zanim wladze i media zaczely na wielka skale tresure-propagande nt. kwestii albo wsparcie antyislamizmu – czyli popierasz neofaszystow; albo wsparcie “normalnosci”, czyli islamu i jego planow w miescie – zanim to sie stalo wiekszosc ludnosci miasta zgodnie z rozsadkiem i z instynktem samoczachowawczym powiedziala w sondazach “nie”.
A trzeba pamietac, ze nie sa to zadne fobie, bowiem mniejszosc muzulmanska rozrasta sie od 40 lat w miescie i mozna tutaj nie znac kompletnie kultury polskiej i czeskiej, ale preznej mniejszosci tureckiej czy muzulmanskiej nie da sie nie znac, bo spotyka sie ja na kazdym kroku, a wysoki odsetek tanich mieszkan w srodmiesciu zajmuja wlasnie przybysze ze swiata ilsamu, w wiekszosci Turcy. Jest ich byc mozé 20% byc moze jednak juz niebawem 50%, o czym swiadczy liczba dzieci w przedszkolach i szkolach.
Powtarzam: nie jest to problem czysto polityczny. Ekstremisci ´- nacjonalisci moga na danym “etapie” przeciwstawiac sie islamowi ze wzgledu na populizm, lub popierac (jak hitlerowcy dla swych celow). Lewica moze wspierac islam ze wzgledow taktycznych – obecnie, lub niszczyc jako religie (basmacze w Sowietach i az do lat 80-tych).
Jest to problem czysto kulturowy, zas byc moze Autor z blokowiska w Warszawie nie dostrzega tego, co dzieje sie z Europa. Mianowicie Zeus zszedl w ksztalcie byka z Olimpu i i probuje porwac Europe, aby ja nadziac na ktorys ze swych rogow i ostatecznie zbisurmanic. Pomaga mu jak zwykle gorliwie i ochotnie lewica lewicowa i lewica prawicowa – jak w 1920, jak w 1939 i w 1945. Zobaczymy, czy sojusznik w chwili zwyciestwa nie wezmie tej naiwnej lewicy liberalnej na rog.
Zadna to pociecha
Aktualnie mieszkam w Wielkiej Brytanii w Birmingham. Mieszkając w Polsce nie miałem pojęcia o skali islamskiej imigracji w zachodniej europie. Czasem mam wrażenie, że w miejscu gdzie mieszkam na ulicy można spotkać więcej muzułmanów niż “rdzennych” europejczyków. Mieszkając w takim miejscu, albo czytając informacje takie jak te z Kolonii, ma się wrażenie, że Europa podcina gałąź na której siedzi. Za jakiś czas na pewno wrócę do Polski i już teraz zastanawiam się czy znaleźli by się ludzie, którzy otwarcie i przy użyciu mądrych argumentów inicjowali by dyskusję, która prowadziła by do wypracowania mechanizmów uniemożliwiających powstanie w przyszłości w Polsce niekontrolowanej islamskiej mniejszości, która nie asymiluje się z rdzenna ludnością i nie przyjmuje jej wartości. Jest to chyba problem, któremu można tylko próbować zapobiegać zanim wystąpi, ponieważ tak jak np tu w Wielkiej Brytanii, wielu muzułmanów tworzy już przynajmniej drugie pokolenie, więc jako brytyjczykom nie można im już zabronić żadnych praktyk związanych z ich religią, ani nie można przymusić ich do asymilacji z “rdzenną” ludnością – o takich działaniach trzeba myśleć znacznie wcześniej, kiedy imigranci nie mają jeszcze obywatelstwa danego kraju.
Dla mnie jest sprawa prosta. Najpierw sciaga sie tania sile robocza bo bogaci chca wiecej pieniedzy pod d… zatrzymac. Pozniej sie straszy terroryzmem i niebezpieczenstwem rasowym i w imie tego ogranicza sie wolnosc plus wykrada prywatnosc (np. odciski palcow).
Jednym slowem robi sie w trabe zwyklwego obywatela. Oczywiscie ci co robia majatki nie znaja wartosci sprawiedliwego, moralnego popdzialu – czy maja?
Pytanie: Czy kapitalizm ma cos wspolnego z demokracja?
Islam to nie jest jedyny temat o ktorym juz nie wolno dyskutowac. Nie zauwazylem jakos zadnej dyskusji w Polsce na temat skutkow walki z tzw globalnym ociepleniem. Jak barany idace na rzez dajcie sie omotac kilku maniakom z Zielonymi i Czerwonymi rodowodami (ciekawe jaki kolor wychodzi jak zmieszac te dwa kolory?). Juz dzis w Hiszpanii nie wolno uzywac normalnych zarowek (czy ktos pamieta o tym obroncy srodowiska panu Causescu ktory zakazal w Rumunii uzywania zarowek ponad 25W), a teraz podnosza sie glozy aby ograniczyc spozycie miesa bo podobno zwierzeta za duzo pierdza (nie, to nie zart!). Pomalu dochodza do glosu ci ktorzy chca drastycznie ograniczyc latanie samolotami.
LUDZIE OBUDZCIE SIE ZANIM WSZYSTKO BEDZIE NA KARTKI!!!
Ponizej cytat z dzisiejszego wydania RP. Mrozi krew w zylach:
“Wszyscy, którzy sądzą, że ochrona własności jest w Wielkiej Brytanii rzeczą świętą, są w błędzie. Brytyjska ława przysięgłych orzekła niedawno, że przeciwdziałanie globalnemu ociepleniu usprawiedliwia niszczenie własności. Precedensowy wyrok zdejmuje z działaczy ekologicznych odpowiedzialność za akt wandalizmu.
Dopuściło się go sześcioro członków Greenpeace, najsłynniejszej chyba organizacji ekologicznej na świecie, którzy zostali oskarżeni o zdemolowanie elektrowni w Kingsnorth. Działacze ekologiczni bronili się, twierdząc, że ich „akcja” miała na celu wstrzymanie produkcji energii elektrycznej z węgla, która prowadzi do globalnego ocieplenia. “
Islam is not a religion, nor is it a cult. In its fullest form, it is a complete, total, 100% system of life.
As long as the Muslim population remains around or under 2% in any given country, they will be for the most part be regarded as a peace-loving minority, and not as a threat to other citizens. This is the case in:
United States — Muslim 0.6%
Australia — Muslim 1.5%
Canada — Muslim 1.9%
China — Muslim 1.8%
Italy — Muslim 1.5%
Norway — Muslim 1.8%
At 2% to 5%, they begin to proselytize from other ethnic minorities and disaffected groups, often with major recruiting from the jails and among street gangs.. This is happening in:
Denmark — Muslim 2%
Germany — Muslim 3.7%
United Kingdom — Muslim 2.7%
Spain — Muslim 4%
Thailand — Muslim 4.6%
From 5% on, they exercise an inordinate influence in proportion to their percentage of the population. For example, they will push for the introduction of halal (clean by Islamic standards) food, thereby securing food preparation jobs for Muslims. They will increase pressure on supermarket chains to feature halal on their shelves — along with threats for failure to comply. This is occurring in:
France — Muslim 8%
Philippines — Muslim 5%
Sweden — Muslim 5%
Switzerland — Muslim 4.3%
The Netherlands — Muslim 5.5%
Trinidad & Tobago — Muslim 5.8%
At this point, they will work to get the ruling government to allow them to rule themselves (within their ghettos) under Sharia, the Islamic Law. The ultimate goal of Islamists is to establish Sharia law over the entire world.
When Muslims approach 10% of the population, they tend to increase lawlessness as a means of complaint about their conditions. In Paris , we are already seeing car-burnings. Any non-Muslim action offends Islam, and results in uprisings and threats, such as in Amsterdam , with opposition to Mohammed cartoons and films about Islam. Such tensions are seen daily, particularly in Muslim sections, in:
Guyana — Muslim 10%
India — Muslim 13.4%
Israel — Muslim 16%
Kenya — Muslim 10%
Russia — Muslim 15%
After reaching 20%, nations can expect hair-trigger rioting, jihad militia formations, sporadic killings, and the burnings of Christian churches and Jewish synagogues, such as in:
Ethiopia — Muslim 32.8%
At 40%, nations experience widespread massacres, chronic terror attacks, and ongoing militia warfare, such as in:
Bosnia — Muslim 40%
Chad — Muslim 53.1%
Lebanon — Muslim 59.7%
From 60%, nations experience unfettered persecution of non-believers of all other religions (including non-conforming Muslims), sporadic ethnic cleansing (genocide), use of Sharia Law as a weapon, and Jizya, the tax placed on infidels, such as in:
Albania — Muslim 70%
Malaysia — Muslim 60.4%
Qatar — Muslim 77.5%
Sudan — Muslim 70%
After 80%, expect daily intimidation and violent jihad, some State-run ethnic cleansing, and even some genocide, as these nations drive out the infidels, and move toward 100% Muslim, such as has been experienced and in some ways is on-going in:
Bangladesh — Muslim 83%
Egypt — Muslim 90%
Gaza — Muslim 98.7%
Indonesia — Muslim 86.1%
Iran — Muslim 98%
Iraq — Muslim 97%
Jordan — Muslim 92%
Morocco — Muslim 98.7%
Pakistan — Muslim 97%
Palestine — Muslim 99%
Syria — Muslim 90%
Tajikistan — Muslim 90%
Turkey — Muslim 99.8%
United Arab Emirates — Muslim 96%
100% will usher in the peace of ‘Dar-es-Salaam’ — the Islamic House of Peace. Here there’s supposed to be peace, because everybody is a Muslim, the Madrasses are the only schools, and the Koran is the only word, such as in:
Afghanistan — Muslim 100%
Saudi Arabia — Muslim 100%
Somalia — Muslim 100%
Yemen — Muslim 100%
Unfortunately, peace is never achieved, as in these 100% states the most radical Muslims intimidate and spew hatred, and satisfy their blood lust by killing less radical Muslims, for a variety of reasons.
Very sad but true. Europa powinna sie obudzic kiedy nie jest zapozno.
W.
Im wyższy ten minaret tym piękniej będzie płonął. Miejmy zaufanie do wielowiekowej wprawy jaką Europa ma w załatwianiu problemu denerwujących mniejszości.
My, Polacy, mamy prawo i moralny obowizaek powiedziec nie politycznie poprawnej lewicowej cenzurze. Mamy prawo bronic wolnosci slowa. I mamy prawo nie wpuszczac imigrantow a Afryki i Bliskiego Wschodu do Naszego Kraju. Polska jest nasza wlasnoscia a nie ich.
Antyrzydowscy lewacy protestowali przeciwko antyarabskim nazistom?
Islam jest ułomny, idzie na łatwiznę. Jest to karykatura religii, bez rachunku sumienia i poczucia winy. Upośledza kobiety, powoduje bierność, bo Allah wszystko załatwi. Powoduje też dwulicowość i obłudę. W krajach muzułmańskich wszyscy udają, że się stosują do zasad islamu, a gdy są za granicą piją alkohol, cudzołożą i robią, co chcą.
Nadmiar “dobrego tonu” i tolerancji w sprawach islamu źle się skończy dla Europy. Wyznawcy tej wiary nie asymilują się z zachodnią kulturą i nie tolerują jej.
Co komu przeszkadza, budowanie wysokich swiatyn islamskich?
Mam nadzieje, ze Polska takze przyjmie wiecej muzulmanow, to tak dla rownowagi, zeby nie bylo jednej “prawdziwej” religii.
Pan Haszczynski sympatyzuje ze zlem.
Był czas kiedy chrześcijanie demolowali świat wprowadzajac swoje porządki, teraz czas na innych taka jest demokracja globalna twarda ale demokracja ! O taką demokrację świat walczy w Iraku i Afganistanie a nawet w Kosowie ! Po co nam to było ?! Bo uczeń przerósł mistrza jak al-Kaida jankesów ! Takie pszczoły afrykańskie, zabrane do domu dla eksperymentów. Jeżeli islamiści wystawiają teraz swoje rachunki do zapłacenia, to wszystko w porządku bo biznes to biznes. W liberalnym świecie fortuna kołem się toczy albo po polsku raz na wozie raz pod wozem ! Może przejść na islam bo taka moda i da się przeżyć ?! Turcja nas zawsze szanowała i może być lepszą tarczą od jankesów. Pokorne cielę dwie matki ssie !
W ARTYKULE…” NIE RADZA SOBIE ZE ZJAWISKIEM ROSNACEJ ROLI ISLAMU…” JA TWIERDZE, ZE NIE RADZIMY SOBIE JUZ ABSOLUTNIE ZE ZJAWISKIEM REALNEGO ZAGROZENIA ZE STRONY ISLAMU… JA ZYJE W AZJI JUZ DLUGI CZAS ORAZ JESTEM SZWAJCAREM ( ZE STRONY OJCA , DLATEGO NIECO MOGE PISAC PO POLSKU), WIEC MAM WZGLAD W KILKA PERSPEKTYW… JAK NP. WIEMY , ZE ISLAM JAKO RELIGIA JEST BARDZO DESTRUKTYWNA ORAZ AGRESYWNA. A KTO WYSADZIL DWIE PONAD 2 TYSIACE LAT STARE BUDDHA STATULY W AFGANISTANIE..? ORAZ CIAGLE I UPARCIE I KRWAWO PODKRESLA ICH MOTTO,,, TYLKO ALLACH JEST WIELKI I JEDYNY??
JESLI ONO SIE DOMAGAJA ABY TUTAJ W EUROPE BUDOWAC IM ICH MECHETY I SLUCHAC ICH MODLITEWNEGO WRZASKU, TO CZEMU NASZE KOSCIOLY TAM U NICH SA PALONE I SIOSTRY KATOLICKE MAJA PODERZNIETE GARDLA , JAK PRZED 2 LATY..? KROTKO I WEZLOWATO NALEZY ICH ROZCZAPIERZANIE SIE W EUROPIE UCIAC I ZABLOKOWAC.. TU ICH JEST ZA DUZO JAK SZARANCZY , ALBO JAK BBLICZNEJ PLAGI, POWOLO I CORAZ WIECEJ SIE TUTAJ JA RAK ROZWIJAJA AZ BEDZIE DLA NAS ZA POZNO… JEST WOJNA RELIGIJNA POWIAZANA Z POLITYCZNA ORAZ TERORYSTYCZNA O PANOWANIE NA KAZDYM TERENIE ORAZ NA KAZDYM LEVEL.. JESLI SIE TEGO UNIKA W IMIE DIALOGU, TO ZYCZE DOBREGO DNIA TAKIM KTORZY SLEPI I GLUPI BEDA DIALOGOWAC WIECZNIE W IMIE POKOJU I WZAJEMNEGO ZROZUMIENIA ALE POD BUTEM ISLAMU ORAZ PRYMITYWNEJ SZALONEJ BANDY MORDUJACYCH NAS MUZULMANOW I ISLAMISTOW. TUTAJ W THAILANDZEI GDZIE ZYJA JEST TAKA SAMA SYTUACJA, ALE BUDDHYSTYCZNEJ WIARY LUDNOSC JEST BARDZIEJ OSTRA I ZDECYDOWANIEJ WYSTEPUJE I POWSTRZYMUJE TA ISLAMSKA CHOLOTE. A JESLI SIE TEJ ALLACHOWSKIEJ ZARAZY NIE POWSTRZYMA TO BEDZIEMY POPROSTU MARGINALNA RASA ..( A TO JUZ Z NASZEJ HISTORII ZNAMY.. TAK ZWANA HERRENRASSE UND DRANG NACH OSTEN) A TERAZ JEST INNA RASA ALLACHA KTORA POWOLI I METODYCZNIE MORDUJE TYCH KTORZY NIE SA PACHOLKAMI ICH ALLACHA.. HENRY ( SORRY ZA MOJA NIE DOSKONALA POLSZCZYZNE..
Nie rozumie, gdzie widzi pan problem. W ramach panstwa laickiego w Nieczech kazdy ma prawo wyznawac religie jaka mu sie podoba. Meczet bedzie wybudowany za pieniadze wiernych. Muzulmanie maja do tego prawo i zgada na budowe wskazuje, ze prawo w Niemczech jest przestrzegane. Jak sie komus islam nie podoba to niech poda argumenty przeciw i zainicuje dyskusje.
Troche tu bylo mowy o bombach.
Najskuteczniejsza bomba islamska jest bomba demograficzna.
W zachodnich cywilizacjach, gdzie slowo “rodzina” zostalo juz niemal wykreslone z politycznie poprawnego slownika a walke z aborcja uznaje sie za oszolomstwo i ciemnogrod, starzejacym sie i pomalu wymierajacym spoleczenstwom pozostaje juz tylko bierne przygladanie sie rozrastajacym sie pod ich bokiem mlodym, preznym spolecznosciom islamskim.
W kulturze Islamu rodzina jest wartoscia najwyzsza i (niestety) jest to glowna przewaga Islamu nad stopniowo degenerujacym sie Zachodem.
Poprawnosc polityczna cywilizacji zachodnich wyrzucila rowniez poza margines “dobrego smaku” czynnik religii, bedacy na przestrzeni wiekow najsilniejsza ostoja owych cywilizacji.
Nie mozemy mierzyc Islamu nasza miarka, poniewaz wczesniej czy pozniej strasznie sie to na nas zemsci.
Islam byl, jest i bedzie kultura ekspansji – Zachod zaczyna sie kurczyc i zamykac w sobie.
W przeciagu wielu ubieglych stuleci zachodniej Europie udawalo sie skutecznie odpierac zalewy Islamu wylacznie dzieki mocnemu trwaniu przy chrzescijanskich tradycjach, nawet jesli byly one wielokrotnie wypaczane przez samych hierarchow Kosciola.
Wspolczesny leseferyzm i epidemia poprawnosci politycznej jest na prostej drodze do rzucenia nas w “objecia” Islamu, ktorego niezliczone odlamy coprawda chetnie rzucaja sie sobie do gardla, ale jeszcze chetniej rzuca sie do gardla “niewiernych”.
Pozyjemy, zobaczymy … jak powiedzial skazaniec do kata.
@pan Haszczynski
O islamizacji Europy swietnie i odwaznie pisala niezrownana Oriana Fallaci. A wygodnickie spoleczenstwa zachodnie zatracily zdolnosc reakcji na poczynania rozpanoszonych przybyszow, zjednoczonych religia Europie obca
Przykre, że wiedza o islamie wśród jakby nie było inteligentnych czytelników sznowanego pisma ogranicza się do przytaczania wytartych stereotypów, że dyskryminacja, że terroryzm, że agresja. Nie żeby się kłaniać islamowi w pas, ale żeby móc się uważać za inteligentnego Europejczyka orientującego się w tym i owym warto zapoznać się czym naprawdę jest islam i jakie wartości propaguje, bo za chwilę, jeżeli nie już, Polska będzie bastionem zacofania i prowincjonalizmu.
Rzecz jak się traktuje kobiety w Islamie:
http://www.flex.com/~jai/satyamevajayate/women.html
i jeszcze krotki wierszyk:
Jestem mały Talibanek
Mam granatów pełen dzbanek
Nuklearną walizeczkę
I wąglika probóweczkę.
Raz! Dwa! Trzy!
Do Allacha pójdziesz ty!
Niech sobie budują meczty, ale pod jednym warunkiem. Za każdy meczet w Europie, jeden kościół w krajach muzułmańskich. Za meczet w Rzymie – meczet w Mekce lub Medynie. Nie może być tolerancja tylko w jedną stronę, bo jak “dasz kurze grzędę, to ona jeszcze wyżej sięde”. Zachód tak łatwo ulegjąc islamowi i jednocześnie tępiąc chrześcijaństwo sam sobie pętlę na szyję zakłada. Chciałbym np. zobaczyć, jak w muzułmańskim Berlinie będą przestrzegane tzw. prawa gejów, którzy dzisiaj w tym mieście cieszą się niezwykłymi wręcz przywilejami.
@asia i inni
Myślę, że właśnie w nieskrępowanej dyskusji blogowej wychodzą na wierzch dławione publicznie lęki. Z drugiej strony trzeba uważać, by nie popaść w tonację ksenofobiczną albo histeryczno-terrorystyczną. Najważniejsze, że można podyskutować. O islamie wiedza nie jest wcale taka mała. To się bardzo zmieniła. Zaryzykuję tezę, że częściej się pisze i mówi w mediach o ramadanie czy pielgrzymkach do Mekki niż o wielu świętach czy rytuałach chrześcijańskich.
Myślę, że paradoksalnie ta sytuacja może postawic na forum pytanie, które zachodnia “kultura” dawno temu zagłuszyła. Mianowicie pytanie o własną tożsamośc. Nie da się wobec tak jasno (nie wnikam w tym momencie czy ekspansywnie) postawionej przez muzułmanów sprawy religii dla człowieka, ciągle zagłuszac pytań o własny zmysl religijny. Okazuje się bowiem nie prawdą, że człowiek nie ma potrzeby relacji z nieskończonością, mało tego, okazuje się nie prawdą, że relacja ta może i musi by nawiązywana wyłącznie w ciszy domowej izdebki. Relacja ta ma niezaprzeczalny wpływ na życie każdego człowieka jako indywidualności, a poniewaz dotyczy całości jego osoby, nie da się z tej całości wykluczyc sfery społeczej. Grupa osób świadomych, że żyje potrzebą tej relacji, ma prawo życ w pełni, tj nie cenzurowac faktu, że na postawione pytania ostateczne doświadcza odpowiedzi. Ale z zachonią cywilizacją problem polega na tym, że negując pytanie lub w ogólnie go nie zadając, zapomniła o swoich żródłach. Nie jest przecież interesująca odpowiedż na pytanie, którego się nie stawia. Olga
Do bart0123:
A ja nie rozumiem, jak mozna problemu nie widziec…
To byłoby tak ja mowisz, gdyby wszystkie strony akceptowaly te umowe laickiego panstwa. A tak przeciez NIE JEST. Sprobuj sobie w panstwie arabskim zjesc w dzien batonik na ulicy w czasie ramadanu. To znaczy: lepiej nie probuj.
Pamietasz (bodaj w zeszlym roku) sprawe niemickiej sedziny, ktora
opowiedziala sie za prawem islamskim orzekajac w sprawie emigrantow? Nawet liberalni (co trzezwiejsi) Niemcy byli zszokowani.
Europa przez wieki bolesnych doswiadzen dopracowala sie modelu rozdzialu Panstwa od kosciola. Ktory to zreszta rozdzial jest, uwazan, z gruntu “wynalazkiem” chrzescijanskim (”Oddajcie Cezarowi, co nalezy do Cezara”).
A muzulmanie nie zamierzaja naszej umowy akceptowac. Oni ja WYKORZYSTAJA. I trudno sie dziwic: sami na to pozwalamy.
Wystarczy posluchac. Nie tak dawno szef islamskiej partii w Turcji
powiedzial, ze dla nich demokracja to taki autobus, ktorym mozna dojechac do celu (czyli panstwa teokratycznego). Porownanie trafne w 100% (niestety).
My tu tak sobie gadu, gadu a i tak nic z tym nie zrobimy.
Pozostaje miec nadzieje i czekac, az islam zmieni sie sam.
Teraz maja rok 1429, wiec na ichniego Lutra przyjdzie jeszcze poczekac ze 100 lat…
Jestem Ślązakiem (48 lat) mieszkającym od 21 lat w Niemczech.
Ten kraj jest chory, bo znaczna część elit tu rządzących jest chora.
Bez głębokiej analizy wyrzuli Chrześcijaństwo za burtę, bo uważają je za ciężar i przyczynę wszelkich wojen w Europie. W Niemczech nie ma demokracji – tylko dyktatura chorych i tłumu!
Obecną republikę niemiecką nazywam: „Lesben und Schwulenrepublik” czyli Republika Lesbijek i Pedałów. Wyborcy wybrali ich na stanowiska państwowe (zobaczcie sobie dokładnie skład personalny Bundestagu i innych organów państwowych) i teraz mamy tego efekty.
Chorzy decydują o interesach tego kraju. To musi się źle skończyć.
Tylko prawdziwi neofaszyści widzą rozwój sytuacji w Niemczech pozytywnie mówiąć:
Herr Udo Voigt (NPD) „… materiał budowlany z minaretów posłuży nam do budowy nowej kancelarii IV-Rzeszy (Reichskanzlei) …”. Piękna perspektywa!
Moim zdaniem Islam jest na „najlepszej drodze”, aby się stać faszyzmem 21 wieku!
Wydawało mi się, że z członkami religii Mohameta można współżyć w pokoju, ale to jest utopia.
Mohamet twierdził, że Jezus nie umarł na krzyżu tylko Judasz. Jezus natomiast ze strachu uciekł do Indii, gdzie zmarł jako uciekinier! W ich oczach Jezus był fałszywym prorokiem, a my w błędzie!
Najpóźniej w tym miejscu kończy się dialog. Oni nigdy nas nie zaakceptują, takimi jakimi jesteśmy. Podobnie jak faszyści chcą zapanować nad światem. Chrześcijaństwo stoi im tylko w drodze i dlatego wcześniej czy później będą nas musieli zniszczyć!
Pytanie jest tylko: czy im na to pozwolimy?
Osobiście mam zamiar wrócić do Polski (na Górny Śląsk) bo tym bezpardonowym rozwojem Islamu w Niemczech to mi się już żygać chce. Nie chcę, aby moje dzieci były szykanowane przez chorych!
Anglia, Holandia, Francja, Niemcy padają. Polska będzie następna.
Nie łudźmy się, że czambuły tureckie zatrzymają się na Odrze.
Wielu Niemców – łącznie z członkami armii (Bundeswehr) jest zdania, że faktycznie musimy powtórzyć odsiecz Sobieskiego pod Wiedniem. Są gotowi włączyć się znów do walki pod polskim dowództwem.
Dlatego apeluję do wszystkich ludzi, którym chrześcijaństwo jest jeszcze coś warte:
połączmy siły polskie, niemieckie (i inne) i uderzmy na obóz Saracenów.
Każcie „trąbić w siadanego” ! Spotkajmy się w Częstochowie!
Jesteśmy tego winni naszym dzieciom, wnukom i historii.
P.S. Mój email uzyskacie przez redakcję.
Zmiany jakie nastąpiły po 2. wojnie światowej – m.in. wskutek wystąpień studenckich 68 roku, mody na bycie młodym – rozluźniły gorset obyczajowy społeczeństwa Europy Zachodniej. Gorset ten przez wieki często w okrutny sposób wyznaczał w większości społeczeństwa miejsce w szeregu. Na przykład przez wieki małżeństwo mogło skończyć się tylko przez śmierć jednego z partnerów, co z konieczności cementowało instytucję rodziny.
Ruch wyzwolenia kobiet, ateizm, antykoncepcja, konsumpcja, czyli wolność wyboru spowodowały rozpad tradycyjnego społeczeństwa.
Wolność wyboru jest przywilejem, z którego w historii Zachodu przez wieki korzystały tylko elity. Dziś “gospodyni domowa ma więcej mocy w swoim samochodzie niż Kleopatra ze swoimi 500 wioślarzami” co prowadzi do demograficznego końca kultury zachodniej.
Osobiście w pełni korzystam z przywilejów wolności wyboru. Myślę jednak, że dla większości społeczeństwa i dla naszej cywilizacji ta wolność staje się przekleństwem. Przeciętny człowiek był najszczęśliwszy na przełomie 19. i 20 wieku, gdy było już wiele zdobyczy nowoczesnego państwa (opieka medyczna), ale gdy jeszcze każdy wiedział, jakie jest jego miejsce w szeregu, a bawić mogły się tylko elity.
Uważam niestety, że największe straty wskutek wyzwolenia mas poniosły kobiety. Na pewno więcej kobiet było szczęśliwych obszywając i opierając ósemkę dzieci niż dziś oddając się złudnej emancypacji środków antykoncepcyjnych, jogi, rozwodów, wczasów w Egipcie i antydepresantów.
Islam lepiej to rozumie i nie dopuszcza do wyzwolenia gminu, a szczególnie kobiet.
Piszę te słowa ze smutkiem, bo mnie samemu “kwiaty we włosach potargał wiatr”.
Niestety, skończymy wszyscy jak Kosowo.
P Haszczyński domagał się kiedyś, żeby zastosować sankcje nie tylko wobec współpracowników Łukaszenki, ale także WOBEC ICH RODZIN. Już wtedy zobaczyłem, że jest on przedstawicielem polskiego obskurantyzmu.
Panu Jerzemu chciałem dopowiedzieć, że jeszcze w szkole podstawowej (polskiej) uczono mnie, że Kraków budowali m.innymi Niemcy także ci ze Śląska. W Krakowie wybuchło powstanie mieszczan (niemieckich) bodajże przeciw Łokietkowi.Więc zachowajmy choć odrobinę prawdy.
Gdy w UK wprowadzono Poll Tax, oburzyli sie niektorzy cudzoziemcy, krzyczac, ze “maja zwyczaj” mieszkac pod jednym dachem wieloosobowymi rodzinami. I wowczas pani Thatcher powiedziala im, ze jesli chca zyc wedlug swych tradycji, to powinni powrocic do swych krajow, w ktorych te tradycje powstaly. I tu sie bractwo zamknelo.
Dzis nie ma w Europie ani jednego polityka o odwadze Iron Lady.
@asia Pisze
Dzis na tym forum nie chodzi o epatowanie wiedza na temat islamu, ile o zastanowienie nad jego ekspansja. Religie nie sa rowne, one walcza kazda o swoj wplyw, a to niewiele ma wspolnego z ich jakakolwiek trescia. Gdy podchodzi do nas nozownik, rzadko zastanawiamy sie nad tym, ile przeczytal ksiazek.
Ja uważam, że pan Wojciech Cejrowski to naprawdę miał nosa z tym podwójnym obywatelstwem (polskim i ekwadorskim), bo oczywistym jest fakt, że kultura Zachodu i Chrześcijaństwa właśnie w obu Amerykach jest mocna i rozwojowa. Swoją drogą to uważam również, że Watykan powinno się przenieść do Meksyku a papieżem powinien zostać Latynos. Europa obecnie to całkowity defetyzm, degeneracja i rozkład wszelkiej moralności. Kiedy przejdziemy na Islam za 15-20-50 lat?? Muzułmanie nas zmuszą do tego jeśli nie polubownie to siłą.
W takim razie czy ktoś słyszał o kimś kto ożenił się z kobietą z kręgu islamu ? W drugą stronę to działa wyśmienicie. Islam doskonale wie, że każdego męczennika zastąpi mężczyzna, który zapłodni 4 prawowite żony (czytaj wdowy po męczennikach) i odrobi straty w szeregach. Na półwysep iberyjski najechały kiedyś hordy muzułmanów pozbawione własnych kobiet. Musieli je sobie zdobyć w imię własnej religii w nowym kraju Andaluzji. Muzułmanin musi zostać pogrzebany w miejscu, w którym umarł – w ten sposób powstają święte miejsca islamu, które stanowią wspaniałe punkty zapalne na przyszłość. To tylko przykłady, ale i tak widać, że jest to RELIGIA WOJNY. Nie można jej porównywać z założeniami chrześcijaństwa. Najgorsze jest jednak to, że o islamie nie można dyskutować, interpretacja tekstu koranu należy do ściśle wybranych osób i nie wolno tego robić nikomu z pozotałych wiernych jeśli wogóle potrafią czytać koran , bo tłumaczenia nie są przecież dozwolone.
No proszę, pewnie niedługo Steinbach do Związku Wypędzonych zacznie przyjmować potomków Turków, których wstrętni Polacy wypędzili spod Wiednia.
Oto kilka cytatów z Koranu mówiących o “niewierncy” (czyli tych, którzy wyznają inna religię lub są niewierzący) i o tym, jak wyznawcy islamu powinni powinni ich traktować:
Zaprawdę, niewierni są dla was wrogiem jawnym! (werset 4:101)
I nie traćcie ducha w ściganiu tych ludzi! (4:104)
Zwalczajcie ich, aż nie będzie już buntu i religia w całości będzie należeć do Boga. (8:39)
Zaprawdę, gorsi od zwierząt u Boga są ci, którzy odrzucili wiarę i nie wierzą; (8:55)
I zabijajcie ich, gdziekolwiek ich spotkacie (2:191)
A jeśli się odwrócą (od Boga), to chwytajcie i zabijajcie ich, gdziekolwiek ich znajdziecie! (4:89)
A kiedy miną święte miesiące, wtedy zabijajcie bałwochwalców, tam gdzie ich znajdziecie; chwytajcie ich, oblegajcie i przygotowujcie dla nich wszelkie zasadzki! (9:5).
Czy religijni przywódcy muzułmańscy uznali publicznie, że tego rodzaju oceny i nakazy dzisiaj wiernych nie obowiązują? Jeśli nie , to te kilka cytatów powinno stanowić wystarczającą podstawę do zakazania rozpowszechniania Koranu w Europie. Religia, która nawołuje wyznawców do zabijania “niewiernych”, powinna byc traktowana tak samo, jak ideologia nakazująca zabijać ludzi innej rasy (np. Żydów).
Nikt z ultraprawicowców nie ma woli zajmować się demokracją, prawami człowieka, bronić kulturowej tożsamości Europy w rozsądny sposób, bo wierzy przede wszystkim w ideę cywilizacyjnego i religijnego konfliktu. Ten konflikt ma być ostatecznym dowodem, że jest się po słusznej stronie, więc ultraprawicowcy są zdeterminowani głosić jego nieuchronność. Owa zabójcza determinacja upodabnia ich do radykałów z islamskiej strony.
Ubolewamy nad inwazją islamu, ale nie dostrzegamy, że jej przyczyny leżą głównie po naszej stronie. Skostnienie chrześcijaństwa, przekształcenie się przez niego z żywej religii w aparat administracyjno-urzędniczy spowodowało odejście od niego Europejczyków. Kościół na Zachodzie już się w tym częściowo zorientował, ale przyszło to za późno. A Kościół w Polsce dalej żyje w iluzji bycia “władzą duchowną” i jak władza się zachowuje – zajmuje się głównie administracją, tworzeniem miliona niepotrzebnych papierków – kartek do spowiedzi, zaświadczeń o chrzcie, potwierdzeń praktyk religijnych, wykorzystywaniem prawniczych sztuczek dla stwierdzenia nieważności małżeństwa etc. To jest zupełne pomieszanie pojęć – jak można w sposób administracyjny stwierdzać coś, co dzieje się z definicji tylko i wyłącznie w ludzkim sumieniu, pomiędzy człowiekiem a Stwórcą? A już zupełnie szkodliwe dla Kościoła jest symbioza z polską klasą polityczną – jej totalnie denny poziom ciągnie w dół też Kościół i ludzie to widzą.
Niestety w ten sposób za 10-20 lat kościoły w Polsce też będą świecić pustkami, a islam, z definicji pozbawiony tej całej administracyjno-urzędniczej narośli, stanie się dla wielu realną alternatywą.
A co do samej budowy meczetów – to są miejsca modlitwy takie same jak kościoły. Skoro zgadzamy się na zamieszkanie w naszych krajach muzułmanów, to ich świętym prawem jest wznoszenie dla siebie świątyń. I podobnie jak przy budowie kościołów powinni przy tym przestrzegać ogólnych zasad typu planowanie przestrzenne – to powinno wystarczyć dla zabezpieczenia przed 50 m minaretami w centrum miasta (ale na przedmieściach proszę bardzo).
“Bitwa o islam, która rozegrała się w Kolonii, pokazuje, że zachodnioeuropejskie społeczeństwa nie radzą sobie ze zjawiskiem rosnącej roli muzułmanów. Nie chcą debaty na ten temat”.
bitwa o islamw Kolonii ,hehehehe
Ta bitwa wygldala smiesznie w porownaniu z birwami na polskich stadionach.
Nie widzil pan rzesz spoleczenstwa niemieckiego ,ktorym minarety nie przeszkdzaja .
Nie widzial pan noenazistow ,ktorych komgres musil sie odbyc na statku bo nie dostali pozwolenia na organizacje w Kolonii .
Niemcy to nie katoland.
ciekawe czy przejdzie poniższe, czy również okaże się “zbyt wywrotowe”
@SOP78
“Chciałbym np. zobaczyć, jak w muzułmańskim Berlinie będą przestrzegane tzw. prawa gejów, którzy dzisiaj w tym mieście cieszą się niezwykłymi wręcz przywilejami.”
Nie wydaje się aby dla pociągających za sznurki miało to znaczenie.
Cały wymyślony tzw. “ruch gejowski” to prawdopodobnie raczej prosty taran służący do destrukcji rodziny, moralności, religii, tradycji czyli wszystkiego co jest znienawidzone przez wszelkiej maści lewicę, a jednocześnie stanowi podstawę cywilizacyjnego przetrwania – ot, narzędzie, jedno z wielu, które po spełnieniu swej roli można spokojnie wyrzucić na śmietnik.
Ludziom szczerze i naiwnie popierającym te wszystkie obecnie modne “tolerancje” podsunie się po prostu inny zestaw, a większość z nich pewnie nawet się w tym nie zorientuje. Poza tym na ewentualnych niepokornych zawsze znajdują się metody, tym bardziej że ogólny stopień kontroli i inwigilacji jest z każdym rokiem jakby większy i w pewnym momencie to może być instrument jak znalazł.
” Rozmawiać o islamie” ? A dokładniej “rozmawiać z islamem” w imię “tolerancji”- jest kardynalnym błędem tzw Zachodu.
Przykładem skrajnego debilizmu jest utrzymywanie z kasy państwowej szkół religijnych i imamów jako nauczycieli , wychowujących uczniów w nienawiści do kraju osiedlenia ( UK)
Przykład ? Zamach w metrze londyńskim dokonany przez islamistów OBYWATELI UK.
Zalecam poczytać :
- Salman Rushdie “Szatańskie Wersety”
- Oriana Fallaci ” Siła Rozumu”
dokładnie w powyższej kolejności !
Pamiętacie kłopoty w pozbyciu się z Poznania rzekomego islamskiego “naukowca” szukającego melin dla współwyznawców?
Te audycje w “obronie” i listy z protestami użytecznych idiotów w nowym wydaniu ?
Ci co za wszelką cenę chcą dyskutować z muzulmanami będą dyskutować jeszcze wtedy kiedy już będą mieli nóż w plecach.
Jak można dyskutować z kimś kto ma w swoim koranie nakaz aby niewiernego nawrócić a jeśli się nie da nawrócić to go zabić?
Kijem Wisły się nie zawróci. Zgadzam sie z Piotrem, pewnie jesteśmy z jednego pokolenia. A te wezwania do naprawy Europy pod przewodnictwem naszej ojczyzny są bardzo naiwne i wręcz groteskowe. Nasz kraj jest organizacyjnie i mentalnie jednym z bardziej zacofanych społeczeństw niestety. Widzę to na codzień po sposobie życia sąsiadów z pokolenia m.rodziców, niektórzy już tak schorowani, że nie moga wyjść na świeze powietrze o własnych siłach, zdani na łaske kilku życzliwych dusz zaopatrujacych ich w zywność. Niegdys piękna, elegancka kobieta, żona naukowca przekształciła się w cuchnacą staruchę zbyt zniedołeżniałą żeby się samodzielnie umyć. Mijam blade dzieciaki o złych i smutnych oczach z sasiedniej klatki, których starsze rodzeństwo jest juz uzależnione od szkodliwych substancji, rosną osiedlowi “talibowie”, kiedy zaatakują?. Cywilizacji nie mozna tylko mierzyć nasyceniem gadżetami, a przede wszystkim tym w jakich warunkach żyją najmniej uprzywilejowani – starzy, chorzy, dzieci z rodzin nałogowców, czy wszyscy oni maja co włozyć na talerz, czy maja podłaczony prąd i ciepłą wodę. Mamy jakąś taką zdolność zauważania i wyśmiewania syfu i ruder w czasie wycieczek na Białoruś i Ukrainę (nasze kwitnące onegdaj Kresy), a wystarczy zajrzeć na zaplecze niektórych domów w śródmieściu Warszawy np w Al.Jerolimskich w pobliżu ul.Kruczej żeby zobaczyc te same obrazki. Zanim wg niektórych dopadną nas muzułmanie , sami wyginiemy z braku wzajemnego szacunku i miłości bliżniego.
@indris
Łatwo Panu podpaść. Ale w sumie cieszę się, że pamięta Pan mój tekst sprzed dwóch lat.
Skóra cierpnie jak się czyta wpisy niektórych.
Dla przeciętnego Polaka strach przed islamem to strach przed terrorystami. Mało mają news;ów w TV i gazetach które z chęcią bardziej oglądają niż gazety czytają.
Nie wydaje mi się, żeby w tej chwili obecność islamu w Polsce stanowił problem i jak to opisał @Witold o 04:39 stanowią oni miłującą pokój mniejszość. Czy przejdziemy do następnej kategorii –zależy tylko od nas, a ściślej mówiąc od poprawności już nie politycznej tylko światopoglądowej rządzących.
Potrzebni są nam tak jak kiedyś w przeszłości Niemcom czy Francuzom pracownicy do prostych prac. Wygląda, że łatwiej będzie o Chińczyka niż muzułmanina, bo ci drudzy widzą dobrobyt i współwyznawców w starej UE. Nie znaczy to że nie powinniśmy kontrolować ich napływ. Nie można popełnić błędów Francuzów, którzy zapewnili pracę imigrantom w pierwszym pokoleniu a zapomnieli o ich dzieciach i o tym że oni stali się francuskimi obywatelami i ich tak powinni traktować. Zaowocowało to niedawnym paleniem samochodów na przedmieściach Paryża. Jeśli tego nie chcemy to albo będziemy traktować imigrantów jako pracowników „sezonowych” albo stosownie do naszej zamożności będziemy ich asymilować.
Popieram myślenie @misio i innych stawiających na dbałość o czystość i spoistość kulturową Polaków i od razu mówię, że nie na tym polega grzech nietolerancji. Dopóki „obcy” nie wymuszają zmian prawnych, żądając nienależnych im przywilejów mogą żyć obok nas z korzyścią i dla nas i dla nich. Ironizując, nie chciałbym, żeby moje pra pra wnuki jeździły do Watykanu i jednocześnie raz w życiu musiały odbyć podróż do Mekki.
Tak sobie myślę, że z Turkami Polacy żyli przez wieki dobrze, tylko przez kilka lat wojowaliśmy w XVII wieku. Z Niemcami niestety było o wiele gorzej, dlatego wcale mnie nie zmartwi jeśli trochę się sturczą.
Akurat w Polsce jak mało którym kraju europejskim mamy od wieków mniejszość mahometańską – polskich Tatarów, którzy są doskonałym przykładem że mogą razem żyć chrześcijanie i wyznawcy islamu.
jakos masowe mordy i gwalty na chrzescijanach w Indiach Niemcow nie wzruszyly, Darfur sobie dogorywa spokojnie, ale przesladowania islamu ew. kwestionowanie propagowania pogladow ludzi z problemami seksualnymi – to sie nie miesci w glowie !
Nie wiem ,czy inni się zgodzą,ale uważam iż bunt w Kolonii przeciwko muzułmanom jest kolejnym dowodem na to,że społecznośc niemiecka próbuje stac się hermetyczna,zamknięta na ”innych”-w wierze,kolorze skóry.Alarmująca powinna byc także rosnąca popularnośc partii nacjonalistycznej w tym kraju.
Jedyn rozwiazaniem pozwalajacym zatrzymac rozmnazanie sie populacji Muzulmanskiej w Europie jest wymyslenie jakiegos wirusa genetycznego powodujaca nieplodnosc ludzi lub rasy o okreslonych genech. Sposob bezbolesny i bardzo skuteczny a wszystkie inne to to strata czasu.
Możnaby powiedzieć: dobrze ci tak zdegenerowana Europo, wyrzekająca się swojej kultury, wartości i fundamentów; dobrze wam tak- zidiociali, ślepi i tchórzliwi politycy; dobrze wam tak, lewacka, tolerancyjna i bezideowa hołoto!
Tylko że i nam dobrze tak!
Nie łudźmy się, że nas ten problem ominie.Nie ominie!
Islam to nie tylko religia, to ekspansywny i bezwzględny ruch polityczny i wejdzie w każde, opuszczone przez nas miejsce,opuszczone przez chrześcijaństwo, rodzinę, patriotyzm i poczucie narodowe.
Popełniono wiele błędówprzed laty, zapraszając do pracy ludzi z krajów islamskich, a nie obwarowując tego żadnymi warunkami.
Wszelkie próby naprawienia błędów były żałośnie nieskuteczne i dawno ich zaniechano. Dziś nikt już nie tyka tematu, by nie sprzeniewierzyć się politycznej poprawności.
Pewne nadzieje robił Sarkozy, ale po wygranych wyborach wtopił się w pejzaż bezjajowych mędrców europejskiego areopagu.
A śpiew muezzinów szeroko się niesie!
“bietka” trafił(a?) w sedno:
“Islam to nie tylko religia, to ekspansywny i bezwzględny ruch polityczny…”.
Na Zachodzie przyjęliśmy rozdział religii od państwa za coś naturalnego, z czym się nie dyskutuje. Mówimy: “islam – proszę bardzo, prawo koraniczne w moim kraju – skądże znowu”. Oddzielamy na własny użytek “islamską politykę” od “islamskiej religii”.
Tyle, że przykładając nasze standady do islamu “mieszamy pojęciowo dwa różne systemy walutowe”. W islamie takiego rozdziału NIE MOŻNA przeprowadzić. Uznajemy wolnośc przekonań. Ale przecież dopuszczamy wyjątki od tej reguły (np. faszyzm). Uznajemy wolność przekonań religijnych. A co jeżeli religia łączy się (nierozerwalnie!) z określonym celem politycznym (państwo religijne), w którym na tę wolność nie będzie już miejsca?
ISSlam to nie religia a totalitarny system polityczny jak komunizm czy nazizm, z jednym wyjatkiem, jest duzo bardziej odporny. To cos jak wirus ebola, od 1400 lat niszczy, zabija, promuje ciemnote i nedze.
Do Bietki.
W całości podpisuję się pod Twoim artykułem.
Dodaj jeszcze do Twojej wyliczanki część europejskiego kleru, która siedzi w dobrobycie na wygodnej d.. i robi biznes z elitami. Lud to widzi i się odwraca.
Coś takiego jak laicyzm jest muzułmanom obce. Allah jest zarówno miłosierny jak też bezlitosny. Na ten temat nie można nawet dyskutować.
Chrześcijanie i żydzi może jeszcze jako garstka przeżyja, bo otrzymali od Allaha pismo. Ale lewacy i inni niewierzący w Allah nie mają szans na przeżycie bo – są to dla nich zwierzęta.
A zabić zwierzę nie jest żadnym grzechem dla muzułmanina.
A więc karmicie krokodyla, który Wam odgryzie najpierw ręce a potem Was zeżre z butami.
Kłamstwo i głupota mają krótkie nogi. Lewacy sami się zapętlili w swoich sofizmatach. Komuniści bronią islamu ale walczą z Kościołem katolickim.
Krzyżyk na drogę ….
jestem ekspertem od Islamu, otóz islam jest bardzo róznorodny,
jednak zwykle radykalowie nadaja ton, vide Rydzyk…kontra reszta katolików,
próbujemy modernizowac islam..jednak to zludne zamierzenie,
musimy pogodzic sie z minaretami,z prawami islamu,
glówna zasada demokracji nie tolerowac nietolerancji…
Islam ma wbudowany konflikt, poniewaz nie ma przywódcy jak papiez, nie ma z kim negocjowac, jest 1400 miljonów wyznawców..i kazdy jest muzulmaninem na swoja modle,
Islam nie uznaje demokracji, kazdy obywatel panstwa islamskiego ma prawo zabic prezydenta jezeli uzna ze lamie prawo islamu,
dlatego wszyscy przywódcy w panstwach islamskich maja ogromnie rozbudowana policje, islam jest religia rewolucyjna, ekspansywna i lubiaca przemoc, wojownicza,
trzeba prosic Allaha zeby w europie powstal ,europejski islam, ale
to potrwa ze sto lat,,,
Europa ma swoją kulturą zbudowaną na bazie chrześcijaństwa. Jeśli arabi nie zamierzają się do niej dostsować i akceptować nasze moralne zasady – NIECH TU NIE PRZYJEŻDŻAJĄ. Chyba, że nie będą nosić chust, pracować w czasie gdy trzeba bić pokłony na szmacie w stronę mekki, szanować kobiety. Nie podoba się, to do widzenia. Mi by się osobiście takie wyjście podobało.
Nie jestem wrogiem ISLAMU, ale fakty:
Według ONZ mamy obecnie na świecie 32 wojny, z tego 28 wywołane lub z aktywnym udziałem muzułmanów. Swiadczy to o tym, że oni mają problemy nie tylko z żydami, chrześcijanami, buddystami itd, ale także i komuchami (patrz Chiny). Dla muzułmanów każdy inaczej wierzący człowiek (lub też niewierzący – ateiści) jest wrogiem i musi być albo nawrócony albo zniszczony. Na ten temat parę osób w tym forum trafnie zwróciło uwagę.
Oni nigdy nie przestaną zabijać ani nigdy nie dają się przegadać, aż osiągną swoje cele. Na końcu pozabijają się sami nawzajem.
W Afganistanie jedna wioska napada na drugą w uzasadnieniu, że ta druga wioska jest niewierząca. Absurd – można by pomyśleć. Ale tak nie jest. Jeśli jeden Mulah chce pole sąsiada to wystarczy. że przegada następnego sobie podobnego drania, które zezna, że właściciel pola nie czyni tego co nakazał Mohamed, to można mu obciąć głowć. I już pole jest moje. Diabelskie stworzenia nienasycone krwią.
Dialog z nimi jest bardzo trudno albo nawet to strata czasu.
Każdy w miarę liberalny (jeśli można tego słowa wogóle użyć w stosunku do muzułmanów) członek tejże religii, jak np. w Niemczech Prof. Tibi jest od razu przez radykałów zgnojony!
Ma ktoś pozytywne przykłady. Chętnie dowiem się czegoś nowego i może zmienię zdanie na ich temat.
@Eryynio
„Jednak zwykle radykałowie nadają ton” — trafna uwaga, nie tylko wobec islamu i katolicyzmu
Daleka jeszcze droga do tego, zebysmy my Polacy dorosli do prawdziwiej i madrej tolerancji. Bardzo daleka.
Dziekuje bardzo za artykul i ciesze sie ze tylko wokol niego dyskusji. Szkoda, ze wypowiedzie sa tak bardzo konserwatywne…
Pozdrawiam,
Maciek
Nie demonizujmy islamu!
Prawda jest taka, ze przez stulecia to Zachod, glownie Francja i Anglia podbijaly i ciemiezyly kraje islamskie. Arabowie nie wszczeli zadnej wiekszej wojny. To dopiero sytuacja w Palestynie i poczyani zachodu w Egipcie, Algierii, Iranie, Iraku i Awganistanie zradykalizowaly islam i muzulmanow. Ta wielka “islamska czarna dziura” powstala dopiero po upadku idei panstw narodowych. Muzulmanie poprzez islam moga wlaczyc o rowne prawa. Oczywiscie jest terroryzm w Afganistanie i Iraku, ale nie bylo go przed wojnami. Samobojcze ataki zaczely sie w obu krajach wlasnie w czasie ostatnich wojen.
Co jest dla nas najwiekszym zagrozeniem? Mysle, ze ujemny przyrost naturalny, ktory nie muzulmanie spowodowali. Jesli tak dalej pojdzie, to albo wpuscimy miliony obcokrajowcow, albo bedziemy krajem starcow umierajacych w nedzy!
@jack – “Już widzę wtedy próby jakiejkolwiek manifestacji pederastów w Amsterdamie…..
))”
@autochton – „… na własne życzenie a niemieckie głupie baby z frakcji Zielonych dostaną worki po kartoflach na niemyte włosy i zapędzone do jakiejś sensownej roboty przy czyszczeniu dziedzińca meczetu
.”
Dobre!
Islam to kpina i szyderstwo z judaizmu i chrześcijaństwa. Jest tylko jeden Bóg: Żydów i Chrześcijan, islam to jest prowokacja, szyderstwo, kpina po to by odciągnąć jak największą ilość ludzi od Prawdy.
Wychodzi na to że już wiadomo jaka będzie III wojna światowa, i ona się już zachęła 11.09 razem z zamachem na wieże WTC. Będzie to wojna religijna.
Kolenym aktami są Darfur i rzezie chrześcijan przez muzułmanów, Indie i rzezie chrześcijan przez hindusów, Kto nasępny Chiny, Japonia?
A Europa? Całe światłę grono wielce oświeconych “profesorów” i “elyt” “intelektualnych” przybijających członki do krzyża wyśmiewających się z księży, wiernych, symboli i historii będzie biadolić nad upadkiem obyczajów, do czasu aż gruba brodatych wyrostków da im “wybór” islam albo życie. Wtedy z równy mzapałem zaczną wychwalać allaha.
Ale jedno jest pewne Chrześcijanie wygrają.
Tak gwoli uzupełnienia, w Polsce już jest wojna. Warto było przeczytać wywiad w Rzeczypospolitej z ofiarą simona mola. Tak jak zaskoczyli 11.09 latającymi bombami w postaci samolotów pasażerskich tak nośnikiem broni biologicznej uczynili kolejnych “męczenników” a “pożyteczni głupcy” w postaci wszelkiem maści lewaków i “postępowych europejczyków” tylko pomagają rozprzestrzeniać tą broń poprzez tępienie i wyśmiewanie chrześcijańskich wartości.
Ilu przeżyje 10%, 5% oby.
Proponuje aby nastepna parada wolnosci odbyla sie w Arabii Saudyjskiej!
Dla Alka.
A na tę paradę wolności w Arabii Saudyjskiej to kto dostarczy materiałów wybuchowych? Z tego co wiem to fabryka w Krupskim Młynie pracuje na pełne 3 zmiany i nie może podążyć za popytem w Afganistanie.
A kto zapłaci bilety w jedną stronę dla uczestników? Proponuję, aby na tę paradę pojechali wszyscy ludzi lewicy miłujący wolność i pokój. I nie zapomnijcie zabrać panią Claudię Roth z frakcji Zielonych w Niemczech.
No to życzę pomyślnych obrad. Informujcie nas na żywo o przebiegu spotkania jak długo jeszcze możecie.
Islam mentalnie od średniowiecza pozostaje w stagnacji. Nie przeszedł reformacji i kontrreformacji, wojen wewnętrznych, sekularyzacji, rozdziału od państwa, wewnętrznej odnowy i zwrócenia się ku człowiekowi, człowieczeństwu, dalej podąża szlakami walki, potrzeby dominacji, zwyciężania i rozwoju, nawet kosztem innych religii czy nacji. Musimy się nauczyć żyć z człowiekiem średniowiecza za ścianą. To też człowiek, ale nieco inny.
Interesuje mnie utrącenie rury po dnie Bałtyku. Interesuje mnie zakończenie haniebnych sojuszów z Rosją Putina.
Nie interesuje mnie natomiast za bardzo, czy Niemcy będą sie pozdrawiać przez zamawianie pieciu piw czy też przez “Salem aleikum”.
Lenin chciał obalić świat. Co nie udało się wodzowi “rewolucji” może udać się jego wnuczkom. Europejscy, rządzący politycy tylko udają że są tolerancyjni. Wprowadzają “wielokulturowość” degradując to co pozostało z zachodniej cywilizacji, tolerują a nawet aprobują szarię (esencję tolerancji
), a ich głównym zmartwieniem jest aby seks można było zaczynać w jak najmłodszym wieku, aby kobiety (nie dotyczy to muzułmanek) mogły się skrobać do woli i żeby homseksulaiści nie odczuwali najmniejszego dyskomfortu a jedynie powszechną społeczną aprobatę. Przy tej całej “tolernacji” prowadzą nieustanną walkę w celu podkopania roli rodziny i chrześcijąńskiej tradycji. Działania Kościoła Katolickiego są delikatnie mówiąc nieskuteczne a taki n.p. Kościół Anglikański postępuje jak “pożyteczny idiota”. Trudno się dziwić, że w tę próżnię wkraczają muzułmanie. Ich przywódcy wcale się nie kryją że chodzi o dżihad.
Jak ktoś chce poczytać – napisali więcej na ten temat Samuel Huntington (o relacjach między cywlizacjami) i Bernard Lewis (o relacjach Zachodu z Islamem).
Jeżeli komuś nie chce się myśleć – polecam GW.
Historia znów zatacza koło. Znów Niemcy mają problem z “poczuciem dumnym bycia Niemcem”. Znów zmniejszanie się proporcji Niemców i obcych nacji. Do czego to doprowadziło kiedys?
@MP Pisze:
22/09/2008 o 12:18
“Skostnienie chrześcijaństwa, przekształcenie się przez niego z żywej religii w aparat administracyjno-urzędniczy spowodowało odejście od niego Europejczyków.”
Gdyby to było przyczyną ekspansji islamu w Europie, to obserwowalibyśmy masowe przechodzemie chrześcijan na islam. Tymczasem takie zjawisko nie występuje. Liczba wyznawców islamu rośnie, bo wzrasta liczba ludności, która tę religię wyznaje od dzieciństwa. Żeby zrozumieć problem islamu w Europie, należy jednak rozróżnić dwa aspecty ekspansji tej religii: wzrost liczby wyznawców i wzrost ich żądań w zakresie prawa publiczego uzewnętrzniania swojej wiary. Otóż to drugie jest moim zdaniem reakcją na tego samego rodzaju ekspansję ze strony chrześcijaństwa (przede wszystkim katolicyzmu) a nie jego skostnienia. Kościól Katolicki przekształcil się w ostatnich dziesięcioleciach nie tyle w “aparat administracyjno-urzędniczy”, co w podmiot szeroko rozumianego życia politycznego, dążący do zastąpienia systemu uniwersalnych ogólnoludzkich wartości, wartościami chrześcijańskimi. W tej sytuacji trudno dziwić się, że wyznawcy islamu postanowili pójść tą samą drogą.
Kościół katolicki mógłby podjąć wysiłek reewangelizacji Europy Zachodniej, ale wtedy stałby w jaskrawym konflikcie z tak zwanymi ideami równości absolutnej, niedyskryminacji i wszelkimi innymi postępowymi bzdetami. Reszta chrześcijan jeszcze głębiej tkwi w laickim sosie. Lewicowcy laiccy cieszą się z tego i utrzymują twór “państwa neutralnego światopoglądowo”, tylko że widać jak na dłoni, że ich konstrukcja wali się w gruzy – a oni tego nie widzą. Bój muzułmanów o władzę duchową toczy się nie tylko w Kolonii w sprawie wielkiego meczetu. W Wielkiej Brytanii zaczęły orzekać sądy szariackie (sic!). W niektórych miastach Francji policja nie zapuszcza się w niektóre miejsca z obawy przed sprowokowaniem zamieszek. Podobne problemy są we Włoszech, w Hiszpanii, w Holandii. Tak oto upada koncepcja społeczeństwa wielokulturowego, a tak zwanej reformacji w islamie nie będzie, bo to nie chrześcijaństwo. Tu chodzi o władzę polityczną i religijną, o spuściznę po Mahomecie, który nie rozdzielił władzy świeckiej i duchowej jak Zbawiciel.
Jeśli lewicowcy laiccy traktują islam jak późniejszą wersję chrześcijaństwa, to się grubo mylą.
Sznowni Państwo i Panie redaktorze! Czy wiecie jak się ma islam do faszyzmu ? : )
Ja też się boję. I pan Redaktor powinien.
W końcu wszyscy zdajemy sobie sprawę, że jedno słowo może wystarczyć, abyśmy stracili życie. Więcej nic nie powiem, bo się boję. Jak będę miał raczysko jak Oriana Fallaci, to się też bał będę.
Jednen z przywódców muzułmańskich do abpa Izmiru Giuseppe Bernardiniego:
(cytat za Rzeczpospolitą z 30.01.2003)
“Dzięki waszym demokratycznym przepisom podbijemy was. Dzięki waszemu prawu do wolności religijnej zdominujemy was. Można wierzyć lub nie, ale dominacja już się rozpoczęła”.
@Wlod Pisze:
22/09/2008 o 19:18
“Kościól Katolicki przekształcil się w ostatnich dziesięcioleciach nie tyle w “aparat administracyjno-urzędniczy”, co w podmiot szeroko rozumianego życia politycznego, dążący do zastąpienia systemu uniwersalnych ogólnoludzkich wartości, wartościami chrześcijańskimi. W tej sytuacji trudno dziwić się, że wyznawcy islamu postanowili pójść tą samą drogą.”
Muszę przyznać, że zupełnie nie rozumiem tego toku myślenia. Według mnie, w tym czasie KK właśnie konsekwentnie odchodzi od polityki (rozumianej jako dążęnie do utrzymania władzy). I dobrze. W polityce, to Kościół był “na całego” – kilkaset lat temu. Jak można to w porównaniu z sytuacją dzisiejszą nazwać “wzrostem”? Nie pojmuję.
Oczywiście są politycy, którzy chętnie odetną kupony od przymiotnika “katolicki” i księża, którzy chętnie na to przystaną. Ale jak słyszę o “groźbie katolickiego państwa wyznaniowego” np. w Polsce, to śmiech pusty bierze…
Rzekoma “ta sama droga” islamu była jego drogą od zarania. Z tą różnicą, że w Europie można już odłożyć miecz i użyć demokracji. Widząc co się dzieje na świecie, obawiam się niestety, że do czasu.