Warto posłuchać Ławrowa

Poza nagrodami dla twórców kultury niewiele konkretów wynika z konferencji prasowej szefów MSZ Polski i Rosji. W sferze polityki międzynarodowej Radosław Sikorski i Siergiej Ławrow najwyraźniej ograniczyli się do wymiany poglądów, które nawet w dyplomatycznej, konferencyjnej wersji są, delikatnie mówiąc, rozbieżne.

Niektóre sprawy, jak odblokowanie polskiej żeglugi na Zalewie Wiślanym czy inspekcje w obiektach militarnych (miejmy nadzieję, że wzajemne), zostały odłożone na później.

To wszystko nie znaczy, że należy ograniczać kontakty z Rosjanami. Dobrze też, że oni nie chcą ich ograniczać i że nie odwołali tej wizyty.

Warto było posłuchać w Warszawie ministra Ławrowa. Zapewnił, że Rosja nie widzi w Polsce żadnego zagrożenia, nawet z tarczą antyrakietową na jej terytorium. Do Polski Kreml nic nie ma, tyle tylko, że daje się ona podpuszczać tym niedobrym Amerykanom, którzy „łamią umowy” i zbliżają się do rosyjskiej granicy. Czyli tarcza tak, ale nie amerykańska. Problem polega na tym, że ta, której budowę wynegocjował w sierpniu polski rząd, będzie właśnie amerykańska.

Warto było też posłuchać podczas – prowadzonej z założenia w „miłej atmosferze” – konferencji prasowej, co Moskwa myśli o dalszym rozszerzeniu NATO. Jej zdaniem to podstęp, szkodliwe wciąganie na siłę krajów, które mają z nią „tradycyjnie przyjazne związki”. Ławrow miał zapewne na myśli i Gruzję, w której w styczniowym referendum za wstąpieniem do sojuszu opowiedziało się 77 procent głosujących.

Po raz kolejny od wojny gruzińskiej wypowiedzi rosyjskich polityków brzmią jak z innego świata. Trzeba ich wysłuchać i robić swoje. Czyli, po pierwsze, dbać o bezpieczeństwo własne i sojuszników, w tym energetyczne. Po drugie, wspierać integrację z Zachodem niektórych przynajmniej państw mających „tradycyjnie przyjazne związki” z Moskwą. Po trzecie, nie dopuścić do tego, by partnerzy z UE i NATO przeszli do porządku nad agresją rosyjską na Gruzję. Bo Gruzja może nie być ostatnią ofiarą.

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(152) Komentarzy do “Warto posłuchać Ławrowa”

    -
  1. misio pisze:

    @alcybiades
    „pocieszaj sie tym, że Polska gra w światowej lidze…”

    o lidze światowej nic nie mówiłem, to przeciez byłby oczywisty nonsens. Przechodzimy po prostu z grupy państw „niezwiązanych” do „związanych” bezpośrednio z bezpieczeństwem USA – to jest obiektywny fakt, który trzeba uznać niezależnie czy akurat ocenia się go pozytywnie czy negatywnie. Dla mnie i dla wszystkich, którym zależy na bezpieczeństwu i dobrej pozycji Polski ten powyższy fakt jest bardzo pozytywny.

    „Będzie politycznym zaściankiem, może swoiskim ale żyjącym w jakimś skansenie.”

    Wprost przeciwnie – właśnie rola zaścianka była dla nas przewidziana i, jak dobitnie wyraził się swego czasu pan Chirac, mieliśmy w nim siedzieć cicho i słuchać poleceń. Teraz Polska szczęśliwie z tego kąta wychodzi i wielu naszym nieprzyjaciołom się to nie podoba.

    „Najlepszą gwarancją bezpieczeństwa są dobre stosunki z sąsiadami, co w przypadku Rosji oznacza to, by ich niepotrzebnie nie antagonizować.”

    Akurat w przypadku Rosji to ją wydaje się antagonizować już sama niepodległość Polski, podobnie zresztą jak Ukrainy, Litwy czy Gruzji. Polska polityka wcale nie jest wymierzona przeciw Rosji, ale rezygnacja z suwerenności aby jej „nie drażnić” jest jakimś kolosalnym nieporozumieniem. Rosja musi stać się w miarę normalnym krajem szanującym swoich sąsiadów i nie dążącym do ich podporządkowania sobie to wtedy większość niepotrzebnych napięć automatycznie zniknie.

    @tomek
    RYSA układ z Czechami 1938 juz skomentował więc nie będę powtarzać, zresztą tego typu rozważania są i tak nie do weryfikacji co by było gdyby.
    Ale z drugiej strony faktycznie dobre stosunki z krajami naszej części Europy trzeba rozwijać i zacieśniać i z tym się w pełni zgadzam, rozumie to również Prezydent, jak można wnosić z jego dotychczasowej aktywności. Taka polityka nie stoi w żadnej sprzeczności z jednoczesnymi związkami z USA, ani z przynależnością do NATO czy UE ani tez nie jest w nikogo kto nie ma złych zamiarów „wymierzona”.
    I tu się zaraz pojawia ciekawa sprawa, że z jakichs powodów bardzo się to nie podoba Niemcom, których przedstawiciel na Polskę, pan Tusk, usiłuje ją wywrócić.

    @Em&Grant
    „A skoro tarcza nie broni, to moze sie zastanowmy po co sie ja tworzy? A moze dlatego, ze jastrzebie…”

    nie twierdziłem, że tarcza „nie chroni” tylko „nie chroni przed Rosją” bo Rosja ma zbyt duży arsenał aby takie zabezpieczenie było wobec niej skuteczne.
    Mnie interesuje przede wszystkim bardzo korzystny aspekt polityczny tarczy i zadne amerykańskie „jastrzębie” dla nikogo komu zależy na dobru Polski wcale nie są straszne :)

    Dobre 0

  2. RYSA pisze:

    cd do marzencic
    Kombinowali może z utworzeniem spółek polsko rosyjskich żeby dalej robić interesy ale im to nie wyszło.

    Dobre 0

  3. Dużo tego wygrażania sobie „agentami”.

    Dobre 0

  4. Roman H pisze:

    @ „~~” z 11.50.

    Pochodzę z Brześcia i przez wiele lat uporczywie się domagałem , budząc zainteresowanie tzw „organów” prlu, aby skreślono w moim Dowodzie Osobistym zapis : „Urodzony w ZSRR”.
    Udało sie dopiero w 1976 kiedy „waadza” nie chciała dopuścić abym dochodził swoich racji – sądownie !!
    Pakt o którym Pan/Pani wspomina Sowieci wykonywali , ale nie z powodu „rzetelności”.
    Tajne przemówienie Stalina z 19 sierpnia 1939 wyjaśnia sprawę dokładnie :
    ” Jeżeli wyrazimy zgodę na propozycje Anglii i Francji, których misje przebywają właśnie w Moskwie , i z nimi , a nie z Niemcami , podpiszemy układ sojuszniczy, Hitler może zrezygnować z napaści na Polske.”
    ” Tymczasem dla CCCP wojna jest konieczna i niezbędna, ponieważ w warunkach pokojowych bolszewizm nie jest w stanie opanować krajów Zachodu” JASNE ?
    Z dalszego ciągu tego wystąpienia Stalin wyrażnie mówi że liczy na wykrwawienie się Niemiec na froncie zachodnim – a wtedy rozpocznie pochód na Zachód.
    Adolf przewidział takie intencje „przyjaciela” i dawał do zrozumienia swojemu sztabowi , że trzeba uderzyć wyprzedzająco!
    Rozumieli sie dokładnie bo wyrastali z tego samego nieprawego pnia- socjalizmu !!

    PS – pełny tekst od strażników kremlowskich wykupiła redakcja „Die Welt” i opublikowała w dniu 23.07.96.
    Nie znam ani jednego tekstu historyków z Rosji ani z Zachodu kwestionujących autentyczność dokumentu lub jego treść !!

    Dobre 0

  5. Em&Grant pisze:

    @pan Haszczynski
    „Agentami” lubia wygrazac glownie ci, ktorym brakuje argumentacji, slownictwa, jak i czasem pomyslunku, badz kultury. Zauwazylem, ze odejscie od utartej „linii” od razu niesie ryzyko oskarzenia o dzialalnosc „agenturalna”. No,a skoro wszysce maja miec takie same poglady, to po coz dyskutowac? I do jakiego idealu jest to droga, co prowadzi przez jednolitosc opinii?
    Pozdrowienia

    Dobre 0

  6. Roman H pisze:

    „$” z 12.00.

    Bardzo słuszna uwaga ! Proszę sobie dobrać interlokutora ( patrz słownik) na odpowiednim „poziomie”
    Żegnam

    Dobre 0

  7. Em&Grant pisze:

    @Misio
    Ach nie sa straszne milujacym Polske „jastrzebie”? Milujacy Polske maja widac spora chec zaszkodzenia tak jej bezpieczenstwu jak i rownowadze sil w Europie.
    Aspekt polityczny „tarczy” jest na pewno korzystny dla tego ptactwa, finansowy podobnie. Macie juz latajacy zlom F-16, bedzie „tarcza”, what else? A moze miast kupowac bron dokarmic spoleczenstwo?

    Dobre 0

  8. Jarek Sadecki pisze:

    „Po raz kolejny od wojny gruzińskiej wypowiedzi rosyjskich polityków brzmią jak z innego świata. Trzeba ich wysłuchać i robić swoje. Czyli, po pierwsze, dbać o bezpieczeństwo własne i sojuszników, w tym energetyczne”

    Panie Haszczynski,

    Od kiedy to Polska „robi swoje”. Prosze mi przytoczyc jeden polityczny fakt , kiedy Polska „zrobila swoje” w imie swojego bezpieczenstwa i we wlasnym interesie.
    Sluchajac naszego rzadu i obserwujac naszych politykow, mam tylko jeden komentarz: „urwali sie z choinki „i niestety, Waszejmosci cytat , ktory zaprezentowallem powyzej nie da sie zakwalifikowac w jakiejs bardziej zaszczytnej kategori.

    Radze pojechac do Finnlandii i tam sie nauczyc od Finow, tego jak prowadzic skuteczna polityke zagraniczna z ktorej korzysta kazdy obywatel, majac wszelkie bezpieczenstwa jakie moze sobie Waszmosc wyobrazic- socjalne, energetyczne …. i tak dalej.

    Naszym najlepszym „przyjaciolom” Pan Bog” juz dawno rozum odebral ale dlaczego nam tez? Mamy dbac o bezpieczenstwo „naszych sojusznikow” , ktorego rzady Profesor Pogonowski nazywa „uzbrojonym domem wariatow” ? Pani Haszczynski Polska nie ma sojusznikow i kiedys Waszmosc po mekach do tego dojdzie.

    Kyrie eleison
    Boze zlituj sie nad nami

    Dobre 0

  9. RYSA pisze:

    @pan Haszczyński
    Do „agentury” przyznaja się ci, których poglądy są nie tyle prorosyjskie, lecz myślący i piszący jak Rosjanie. To własnie oni zarzucają pozostałym brak słownictwa, pomyślunku, nieudolność w argumentacji i niechęć do dyskusji jeśli usłyszą, że ktoś ma inne odmienne od ich poglądy.

    Dobre 0

  10. Roman H pisze:

    @ „Rysa” z 12.52

    Istotnie są tacy co myślą i piszą jak Rosjanie .Zarzucanie innym nieudolność w argumentacji , braki w słownictwie i w pomyślunku, to klasyczne przypadłości wyniesione ze środowiska w którym się wychowali . Faktów nie uznają , a prawda to dla nich pojęcie „klasowe”
    Naturalnie nie wszyscy i potrafię wskazać znakomite nazwiska wywodzące się z „czerwonych domów” zainfekowanych jeszcze w czasach KPP – którzy wiele poświęcili dla niepodległości Polski. Autentycznie działali w opozycji i nie byli dysydentami , czyli odszczepieńcami od obowiązującej ideologii chcącymi „poprawiać” socjalizm.
    Pozdrawiam

    Dobre 0

  11. RYSA pisze:

    @Jarek Sadecki
    Przejrzałem kilka artykułów prof. Pogonowskiego ale nigdzie nie napotkałem słów “uzbrojonym domem wariatow”.
    Ostrożnie podchodzę do kogoś kto w każdym artykule i na każdy temat potrafi powiązać go z Izraelem i Żydami.

    Rzeczywiście Finlandia może być wzorem ale prowadzenia przede wszystkim polityki gospodarczej, zagraniczna jest jej wynikiem.

    Dobre 0

  12. jo pisze:

    W ” kwestii formalnej”:
    Do Tomek/szpieg (dolaczajac sie do wypowiedzi P. Rysa 11.09.08 g.22:51)
    Czy slowo DRUCH nie pisze sie przypadkiem przez samo „h ” – DRUH.?
    Poza tym podziwiam Pana (Rysa) cierpliwosc do podejmowania dialogu z tym „medrcem” o wielkim o sobie mniemaniu dlatego tylko ze on SAM tak sadzi (ze jest taki madry).
    Pozdrawiam (Pana Ryse )
    jo

    Dobre 0

  13. Roman H pisze:

    Przed chwila na specjalnej konferencji prasowej czołowe postacie tzw lewicy , profesorowie Iwiński i Pastusiak wygłosili swoje zdania na temat procesu, który TVN dowcipnie nazywa „Oskarżeniem Stanu Wojennego”
    Jak było do przewidzenia wskazali za wybór „mniejszego zła”,czyli miedzy dżuma a cholerą , twierdzą że to zemsta ,ze decyzja generała była zgodna z prawem itp bzdety.
    Mnie najbardziej zdumiało ze dziennikarze nie zadali im wprost pytań:
    - czy znają dokumenty z Jachranki
    - ” ” przemówienie Anropowa z KC KPZR i jego konkluzję: „nawet jak Polska wpadnie w ręce „Solidarności” to trudno-tak musi zostać”
    Jak to jest z wykształeniem dziennikarzy ?

    Dobre 0

  14. Em&Grant pisze:

    @Rysa
    Rysa zapewne na mozgu?
    Widac jak na dloni o kim sie pisze. Serdeczne dzieki za ilustracje do mego wpisu!

    Dobre 0

  15. RYSA pisze:

    @Jarek Sadecki

    Doczytałem się. Jest to określenie autorstwa, byłego kandydata na prezydenta USA, Patricka Buchanana.

    Tym nie mniej nie cofam opinii o zdolnościach prof Pogonowskiego, o jakich pisałem poprzednio, który jak pamiętam z jakichś przeczytanych artykułów, jest ani za republikanami ani za demokratami.

    Dobre 0

  16. Em&Grant pisze:

    @Jarek Sadecki
    Finlandia to dobry przyklad, niestety ze zbyt wysokiej polki jak na polskich politykow i ich otoczenie. Jest za to poludniu taki kraj co sie zwie Republika Czeska, ktory sobie niezle radzi i w polityce i w gospodarce. To moze blizszy przyklad, ale kto wie?

    Wracajac do artykulu, to trudno jest slowa politykow brac doslownie, a tak sie niestety zdarza. A jak sie jeszcze slowa odczepi od kontekstu, moze sie zrobic zupelnie zle.

    Bywajac w Polsce slucham czasem z przerazeniem wypowiedzi waznych postaci w TV i po prostu plakac sie chce gdy widzimy co ci ludzie robia z polszczyzna! Dotyczy to tez niektorych „dziennikarzy” z malego ekranu, no ale tutaj wiem jakie kryteria stosowane sa w doborze kadr.

    Wsrod tego typu konstatacji, coz moge oczekiwac od paru blogowiczow, jacy miast myslec szukaja jedynie okazji aby innych obrazic? Na razie pare pigulek juz polkneli, ale dzialanie powolne, powolne.

    Dobre 0

  17. marzencic pisze:

    @rysa . Nadal upieram sie ze to co sie stalo z ZSRR bylo wyjatkowe. Rozpadla sie malutka Jugaoslawia i bez krwi sie nie obeszlo. Przecierz ci wszyscy KGB-isci , SB-cy i chlopcy ze Stasi zdawali sobie sprawe ze moga zawisnac na latarniach ( patrz np. slynna egzekucja Kondukatora ). Byly to dziwne czasy i trwaly do polowy lat 90-tych.
    Na szczescie Polska uniknela losu bohaterskiej Hiszpanii czy Chile.
    Moze dlatego ze lewacy oddawali wladze , a nie odwrotnie.
    Wg mnie gledzenie o sprzedaniu kraju przy okraglym stole jest kompletnie bez sensu. Latwiej bylo odbudowac Polske porozbiorowa mimo gorszego startu bo nie bylismy tak zdemoralizowani jak przez 50 panowania sprawiedliwosci spolecznej .

    Dobre 0

  18. A propos Finlandii — zaniepokojona działaniami Rosji w Gruzji zastanawia się nad porzuceniem neutralności i wstąpieniem do NATO. Szef dyplomacji Alexander Stubb chętnie by to zrobił.

    Dobre 0

  19. wójt z Wilkowyj pisze:

    marzencic Pisze:
    12/09/2008 o 11:25

    @Senior Almagro. Juz wg Mickiewicza i Slowackiego bylismy narodem wybranym. Osobiscie uwazam ze kazdy narod jest narodem wybranym ( chociaz wg niektorych jedni sa bardziej wybrani niz inni).
    Z jakiego cylindra wyciagnal Pan premiera Olszewskiego ?
    Moze to jego krzaczaste brwi sprawily ze Jelcyn pomylil go z Brezniewem i wojska wycofal ? Bo Bolek byl wg Pana przeciwny…..
    ………………………………………………………………

    Z żadnego cylindra, Panie Szanowny, z żadnego. Podczas wizyty Bolka w Moskwie miał on podpisać zgodę na przejęcie terenów po sowieckich bazach wojskowych w Polsce przez polsko (czytaj komuchowsko)-sowieckie spółki w celu prowadzenia działalności gospodarczej. jakiego rodzaju miała by byc ta „działalność” możemy sie domyślać. Premier Olszewski, nie królik z cylindra tylko ówczesny Premier Rządu Rzeczpospolitej, otwarcie sprzeciwił sie temu szalonemu pomysłowi czym okrutnie naraził się Bolkowi (jeśli już mamy trzymać sie tej terminologii). Jednak Bolek musiał z konceptu zrezygnować i tereny posowieckie przeszły na własność Państwa Polskiego. To tez można znaleźć w protokołach odpowiednich. Wystarczy chcieć i poszukać. Byle nie w „wybgazecie”.
    Pozdrawiam

    Dobre 0

  20. RYSA pisze:

    @jo

    No i proszę do czego doprowadza ciągłe powtarzanie kłamstw – powoli stają cię prawdą. Staram się dbać o poprawność językową, a nie ustrzegłem się błedu „druch” powtarzając nieprawdę sam się do tego przyczyniłem.

    A moja cierpliwość wywodzi się z chęci polemiki z poglądami które uważam za niesłuszne, boć przecie mam do tego prawo. A ponadto Tomek/Szpieg, którego właśnie z tego powodu czytam, stanowi dla mnie okaz nie żadnego agenta, tylko człowieka, który ma kłopoty z pisaniem po polsku z jednoczesnym myśleniem po rosyjsku i na dodatek posługiwaniem się angielskim programem, w chwili gdy tylko pojawi się temat Rosja.

    Dzięki za życzliwość, pozdrawiam również.

    Dobre 0

  21. RYSA pisze:

    @Em&Grant Pisze:

    12/09/2008 o 13:57
    @Rysa
    Rysa zapewne na mozgu?
    Widac jak na dloni o kim sie pisze. Serdeczne dzieki za ilustracje do mego wpisu!

    Czy to ma być dowcip? Jeśli tak to gratuluję. Prosze się nie trudzić i nie odpowiadać.

    Dobre 0

  22. Em&Grant pisze:

    @ Roman H &Co
    Reiteracja pytan o moja emigracje sklania mnie po namysle do zadoscuczynienia. Przypadek moj jest bowiem dosc klasyczny.
    Otoz ja z Polski nie uciekalem (nikt nie gonil), ale wyjechalem majac dosc ogladania tego co dogorywajacy system w niej wyczynial(dzis wodz tych czasow siedzial zreszta na lawie oskarzonych).
    Jak pan sie pewnie zorientowal, nie zdobylem sie na komentarze typu „a co wy tam robiliscie”. Nie staralem sie tez panu pograc na zyciorysie, bo znam wielu przeuroczych ludzi urodzonych „w ZSRR”, jak pan. Nie wiem zatem skad chec obrazenia mnie jako pierwszy epidermiczny(jak pan widzi nie odsylam i tutaj do slownika, domniemujac pozytywnie) odruch. Przepraszam, ale mieszkam w kraju, gdzie najrozniejsze opinie sa swobodnie konfrontowane i gdzie najwieksi polityczni rywale rozmawiaja chetnie i z usmiechem. I z klasa. Gdy sie czlek pojawi na blogu RP, jedna opinia spoza zasiegu umyslu „ogarow” tegoz powoduje spuszczenie ich z lancucha. Tak wam tam lepiej? Lepiej sie okladac i obrazac anizeli dyskutowac? Lepiej(latwiej napewno) postawic zaslone dymna gromiac od Bog wie jakich, miast postarac sie o kontrargumentacje? Latwiej zwolac pospolite ruszenie blogowych siepaczy na odsiecz anizeli chwile i samemu pomyslec? Lepiej wskoczyc na piec swego „poziomu” niz stanac przed koniecznoscia spokojnej riposty?Moze warto i nad soba sie zastanowic, chocby mala chwilke.

    Dobre 0

  23. marzencic pisze:

    @wójt z Wilkowyj.
    Bede Panu dozgonnie wdzieczy za podanie mi linka do owych wiadomosci obnazajacych sierpo-mlotowe sympatie Lecha W.
    P.S. Teraz juz wiem dlaczego rzeczony mila w klapie Matke Boza. O zgrozo byla to ikona.

    Dobre 0

  24. Em&Grant pisze:

    @Jerzy Haszczynski
    Tez bylem zdziwiony zamiarem Finlandii, jaka dotad umiala robic to, czego Polska nie umiala nigdy, tzn. dobrze zyc w sasiedztwie Rosji, jakiej sporo mogla w swej historii zarzucic.
    Moze sie jednak okazac, ze „wahania” dyplomatyczne sluza celom doraznym i niezbyt dzis czytelnym.

    Dobre 0

  25. marzencic pisze:

    @wójt z Wilkowyj.
    Sa w Warszawie nieruchomosci poradzieckie np Abexim . Czy rowniez i w tej sprawie zrobily cos nasze tuzy od dekomunizacji ? Np. bezwzgledny szeryf Warszawy i jego nastepcy.

    Dobre 0

  26. RYSA pisze:

    @marzencic

    Nie bardzo wiem co Pan ma na myśli, czy to co się stało w ZSRR, Jugosławii czy Polsce, NRD.?
    ZSRR dłużej nie mogło przetrwać bo i potęga się skończyła (tylko USA mogłoby sobie pozwolić na 10 letni Afganistan) a ponadto wiele sił się sprzysięgło żeby doprowadzić do upadku.

    Jugosławia to był zlepek wielu „państw” utrzymywany przez Tito do1980 r. Po jego śmierci odżyły tłumione przez niego antagonizmy narodowościowe, a sytuacja zmieniła się wraz z upadkiem komuny, gdy doszedł do głosu serbski nacjonalizm pod wodzą Milosevicia no i się zaczęło. Tam nie było też SB-cji która chciałaby kontynuacji zamienionej z politycznej w gospodarczą, tak jak to się stało w Polsce, w której do okrągłego stołu Kiszczak zaprosił tych których chciał a nie tych których powinien, czyli reprezentację Narodu.

    Polskę porozbiorową łatwiej było odbudować bo był wódz, nie było majątku do przejęcia, nie było policji politycznej i nie było majątku i przywilejów do utrzymania, a poza tym był wróg przed którym trzeba było się bronić. Urodziłem się zaraz po wojnie i podobnie jak większość nie czuję się zdemoralizowany przez 50 lat panowania.

    Dobre 0

  27. RYSA pisze:

    @Em&Grant 14;49
    Pytam jako &Co być może Roman H zapyta inaczej.

    Czy Pan nie przesadza z tymi obcymi słowami?
    Czy chodzi o chęć rozmowy z uśmiechem i klasą tak jak w kraju w którym Pan mieszka, czy też pokazania jaki to mały jesteś adwersarzu. Przecież sam Pan sobie w ten sposób zaprzecza.

    „Reiteracja oznacza wszystkie relacje, w których słowa są ze sobą połączone, ponieważ wyrażają identyczne bądź podobne pojęcia (powtórzenia, synonimy, hipernimy – pojęcia bardziej ogólne, hiponimy – pojęcia bardziej szczegółowe).”

    „Odczuwam epidermiczny lek przed ignorancja i zacietrzewieniem”

    Dobre 0

  28. Szpieg/Tomek pisze:

    @RYSA
    No tak RYSA, dalej tropi agentow, nie utrudzony nacjonalista-faszysta (nacjonalista bo..”nic co polskie nie jest mi obce”…a faszysta bo …” „:))) Panie RYSA nie bede wzywal pana juz do opamietania, mysle ze na to za puzno, namawiac na logike wypowiedzi tez nie bede…natomiast poraz kolejny poprosze bardzo grzecznie o zaprzestanie tych glupich „przylepek” o agentach w stosunku do mnie oraz innych blogowiczow ktorzy maja inne zdanie od pana….mysle ze to forum jest po to aby ludzie mogli wypowiedziec sie na temat artykolow ktore redaktorzy Rzepy wystawiaja badz co badz pod krytyke czytelnikow…tak mi sie wydaje, ze to jest cel tego blogu:) Alfa I omega pan nie jestes (to oczywiste z wypowiedzi) …
    Pisze pod jednym „nikiem” (Tomek co zreszta jest moje prawdziwe imie panie RYSA) ale jak juz wyjasnilem zmiane (SZPIEG) bylo to zwiazane z faktem ze „cenzura” Rzepy wyrzucala moje komentarz epod tym nikiem…nawiasem mowiac wybralem Szpieg …zeby sie panu przypodobac:)) Takie angielskie poczucie humoru, widzi pan:)
    Pojawiam sie na blogach dotyczacych spraw ktore mnie osoebiscie intersuja, w zwiazku z tym ze nie mieszkam w kraju juz od wilu lat (co oczywiscie panu wyjasnilem juz kilka razy) nie wypowiadamn sie na tematy zwazane bezposrednio z codziennym zyciem w kraju…poprostu nie sadze ze mam cos do zaoferowania w tej sprawie zwarzywszy ze realia dzisiejszej polski (ekonomiczne, kulturalne czy nawet polityczne) nie sa dla mnie tak bliskie. Natomiast jesli chodzi o sprawy polityki miedzynarodowej oraz polskiego obrazu w swieci jestem zawsze gotowy dyskutowac poniewarz mysle ze moga zaoferowac interesujace I realistyczne spojrzenie an dany poglad zwarzywszy ze polityka miedzynarodowa oraz historia generalnie sa moimi …”konikami”…hobby:)

    Jedna zecz jednakrze objawia sie bardzo jasno ze wszystkich tych dyskusji z panem oraz innymi blogowcami (oraz wiekszosci komentazy/artykolow publicystow z Rzepy) , a mianowicie przestrzen jak nas rozdziel w analizowaniu oraz zrozumineiu wydarzen na arenie polityki miedzynarodowej, Polski I swiata. Oczywiscie zdaje sobie sprawe ze lata na emigracji, integracja z „obcym” spoleczenstwem I jego pogladami ma wielki wplyw na to jak JA interpretuje te wydarzenia, z drugiej jednak strony musze z cala stanowczoscia zapewnic pana ze zadna stronniczosc nie jest ani ukryta ani przewisdziana z mojej strony (oprucz oczywiscie „stronniczosci” dla dobra Polski). Moje wypowiedzi oparte sa na szerokiej I zruznicowanej wiedzy oraz zrozumieni mechanizmow ktore kieruja dzialaniami sil poza zasiegiem wiedzy czy tez informacji ze strony mediow. Nasze „nieporozumienie” wywodza sie rowniez z tego iz ja nie posiadam juz zadnego „bias” (naprawde nie pamietam jakie jest polskie slowo, przepraszam…”uzalezniona opinie”:)) w stosunku do Niemcow czy Rosjan (mam bardzo bliskich przyjaciol tutaj ktorzy sie wywodza z tamatad:) pomimo iz znam I pamietam bardzo dobrze nasza historie…prawda jest jednak taka panie RYSA, ze jezeli nie bedziemy wstanie jako narod „otrzasnac” sie z naszej histori (nie , nie zapominac…tylko „otrzasnac”) to nigdy nie bedziemy w stanie prowadzic otwartej I pozytwnej polityki w Europie…nigdy. Kazdy medal ma dwie strony, prosze o tym nie zapominac, kazda informacja przekazan przez media (zwlaszcza te ktore sa kontrolowane) ma druga strone ktora mozna w 21 wieku znalezc na sieci jesli sie tylko chce. A prawda ZAWSZE lezy po srodku, NIGDY z lewa czy prawa:) Zadne panstwo, religia czy narod nie ma ABSOLUTNEJ racji….

    I na koniec:) po tych filozoficznych wywodach nawet mi nie wypada komentowac twoich komentarzy (Rosja „wcisnela” Polsce tarcze???) wiec zostanmy dalej „druchami”:)) Tylko bardzo prosze odpusc juz ta „agenture”:))

    Dobre 0

  29. Em&Grant pisze:

    @Rysa
    Zdaje sie ze mial pan nie odpowiadac, a skoro sloma z butow wylazi, prosze jnia rzucac na kogos innego.

    Dobre 0

  30. stanisław pisze:

    Co robili Kaczyńscy aby wojska radzieckie wyszły jak najszybciej ? Nic ! Problemem było rozliczenie się za majątek pozostawiony i szkody ekologiczne. Tego nie ustalono do dzisiaj. Nawet nie podpisano umowy, o zasadach wycofywania wojsk i trybie przekazywania nieruchomości, jak zrobili to Niemcy i Czesi. Grunty były od początku własnością skarbu państwa, naniesienia zaś sojusznika. O kolejności wycofywania wojsk, decydowała strona rosyjska. Wałęsa był w tym zakresie skuteczny, bo nie konfliktował w przeciweństwie do Olszewskiego,który przypominał póznych Kaczyńskich lub słonia w składzie porcelany. Skandal !

    Dobre 0

  31. Em&Grant pisze:

    „ZSRR dłużej nie mogło przetrwać ” – dla domoroslych jezykoznawcow ZSRR jest rodzaju nijakiego, jak nijakie jest i ich pisanie!

    Dobre 0

  32. Ryszard Poznański pisze:

    Niezależnie od wydarzenia – tam gdzie zamieszana jest Rosja następuje w sieci bicie piany z udziałem tych samych dyskutantów i tych samych argumentów. Wystarczy spojrzeć kto bierze udział. Nie ma potrzeby czytania bo z góry wiadomo co kto napisze i po jakiej stanie stronie. Oczywiście najbardziej uczenie wypowiadają się rusofile. Widać skończyły się etaty w wydziałach propagandy a gdzieś trzeba występować. Na forum GW i Der Dziennika nie ma co, bo tam też tacy sami rusofile więc hajda na Rzepę. Tylko tam się można wyszaleć. Idę na spacer z psem. On na szczęście nie jest rusofilem. To airedale terrier.

    Dobre 0

  33. RYSA pisze:

    Em&Grant
    Tę słome mógłby sobie Pan darować.

    Dobre 0

  34. RYSA pisze:

    @Tomek
    OK wobec w sumie pojednawczego tonu odpuszczam sobie nie agenturę, bo nie uważam Pana za agenta tylko sądy o pochodzeniu. Tym nie mniej nie odpuszczę sobie dyskusji na temat wyrażanych przez Pana poglądów i może się Pan spodziewać że będę je krytykował jeśli uznam za niezgodne z moimi. Jeśli się zgodzę to również to wyrażę. Wszak do tego służy rozmowa.

    W przeciwieństwie do osób używających słów, których znaczenia nie bardzo potrafią dokładnie rozpoznać i używać, a które dokładnie wiedzą o kim mówię, nie spodziewam się czegoś podobnego od Pana. Mimo dość ostrych kontowersji między nami, nigdy nie spotkałem się z gburowatą reakcją z Pańskiej strony, za co Pana cenię, w przeciwieństwie do tych innych których tylko toleruję.
    Pozdrawiam.

    Dobre 0

  35. Roman H pisze:

    @ „Rysa”.

    Prof Kępiński dość dawno podał pewną zasadę:
    „Dialog z pewnymi osobami jest sprzeczny z higieną osobistą”.

    Polecam Panu tą maksymę zastosować niezwłocznie w dialogach z wyszukiwaczami Googlowymi chcącymi imponować „wiedzą”.

    Dobre 0

  36. Roman H pisze:

    @ Rysa – Zauważył pan ze jak sie przytoczy czerwonkom konkretne fakty np cytaty z referatu Stalina , który wyłożył kawa na ławę o co mu chodzi i przyznaje ze jego zamiarem jest wywołanie wojny zachęcając Adolfa do ataku na Polskę – nabierają wody w ryjki ( bo chyba nie usta).
    Fakty są ich największym wrogiem !!

    Dobre 0

  37. RYSA pisze:

    @Em&Grant
    ZSRR to państwo które nie mogło przetrwać – czy jest coś niewłaściwego w takim stwierdzeniu.

    Mnie bardziej razi Pańskie używanie obcych słów w niewłaściwym kontekscie, lub dla podkreslenia własnej „uczoności” i chęci pognębienia adwersarza. Te złośliwości są naprawdę niepotrzebne i niczemu nie słuzą. Czy nie lepiej odpowiadać z kulturą, uśmiechem i klasą tak jak Pan do tego nawoływał jeszcze przed chwilą. Czyżby krytyka aż tak mocno bolała, że trzeba się uciekac do wytrząsania słomy z butów?

    Dobre 0

  38. wiesiek pisze:

    Potraktowanie Gruzji przez Rosje to jest precedens – Rosja majaca tyle samo mieszkancow co Bangladesh i ekonomie jak Korea Pld, tylko mniej nowoczesna, daje nauczke sasiadowi nie ogladajac sie na innych.

    Robilo to USA , ale to inna historia. Teraz robi to Rosja i uchodzi jej bezkarnie. Nie ma zadnej konkretnej reakcji ze strony glownego policjanta – USA. Potezna ekonomicznie i ludnosciowo UE podpisuje warunki dyktowane przez Rosje – pierwszy raz, i po ich zlamaniu po raz drugi. Rosja popchnela granice tego co wolno.

    Chiny patrza i ucza sie – jest problem Taiwanu, sporne pola naftowe. A czy mniejsze panstwa z duzym potencjalem – Iran, Indonezja, Indie, Pakistan nie beda bardziej „odwazne” zeby rozwiazywac swoje problemy i innych ta sama droga?

    Statystyki mowia ciekawe rzeczy. W 2050 Rosja bedzie miala ok 100milionow mieszkancow. Pewnie wiekszaosc po europejskiej stronie. Za to azjatyccy sasiedzi Rosji: Iran – 100milionow, Pakistan – 350M, Chiny – 1400M.

    Rosja przestraszyla nas, ale tak naprawde sama musi sie bac. Moze rzutem na tasme negocjuje najlepsza pozycje w stosunku do UE i jej przyjecia do klubu za cene „pacyfikacji” :-)

    Dobre 0

  39. RYSA pisze:

    @Roman H
    Nie byłbym aż tak radykalny jak profesor na którego sie Pan powołuje. Tym nie mniej, nie sprawia mi radości polemika w którą sprowokowany się wdałem. O ileż przyjemniej byłoby rozmawiać z usmiechem i klasą.

    Nie mam niestety psa, z którym mógłbym wyjść na spacer a kot – swołocz ( epitet którym go obdarzyłem jest tylko na użytek tej odpowiedzi ) nie chce chodzić na smyczy. W ten sposób bijemy tylko pianę, a Pan Haszczyński tylko patrzeć jak zachowa się jak gajowy i wejdzie do lasu.
    Pozdrawiam

    Dobre 0

  40. RYSA pisze:

    @wiesiek
    Jest to czarna wizja ale nie bez podstaw.
    Jeszcze raz polecam Panu i wszystkim myślącym ten link.
    Raport jest długi ale istota jest zawarta na około 20 stronach i koresponduje z tym co Pan napisał w ostatnim akapicie.

    http://osw.waw.pl/files/PUNKT_WIDZENIA_14.pdf

    Dobre 0

  41. AA pisze:

    Moja prababka zaslynela w dawnych czasach prognoza polityczna „w gosciny do siebie jezdza, to wojny nie bedzie”. Tym razem Lawrow odmowil Sikorskiemu spotkania w luzniejszej atmosferze. Przyjechal czysto sluzbowo. Logiczne, ze jako minister, czyli sluga, mogl tylko, albo przywiezc cos od swoich panow, albo, za przyzwoleniem polskich wladz, spotkac sie ze swoimi ludzmi, zeby robili jakas dywersyjna robote na rzecz Rosji, a przeciw Polsce. Oferta handlowa, to za malo, zeby traktowac jego wizyte jako misje, zostaje zatem umocnienie propagandowe dywersantow. Warto wiec posluchac tego, czego nie mowil. Nie mowl, ze w Rosji buduje sie nacjonalizm antypolski i antyeuropejski. Nie mowil o rosyjskich planach imperialnej ekspansji, o polityce dzielenia, zrywania zwiazkow panstw, widzenia swojego europejskiego partnera w Niemczech, z mala tylko rola dla Francji i Wloch, o energetycznych kleszczach na Polske – Nord Stream. Nic nie mowil o zamierzonym kierunku rosyjskiej ekspansji – jak za Lenina i Dzierzynskiego – „po trupie Polski”, o wychowywaniu rosyjskiego spoleczenstwa w nienawisci do Polakow i katolicyzmu. Dobitna wymowe ma fakt, ze ta nowa, propagandowa rosyjska , nienawidzaca Polakow tozsamosc, ma swoje wirtualne korzenie w roku 1612 i jest uzasadniona klamliwym filmem fabularnym, na zamowienie propagandy. Teraz juz moze starczyc haslo „bic najezdzce”, zeby porwac swoj narod do boju przeciw Polsce i Europie. Wojna gruzinska pokazala, ze propaganda rosyjska ma sie bardzo dobrze, jak radziecka lub gebelsowska, ze potrafi wymuszac akceptacjie dla prawdy Kremla, dla jego racji, dla jego „praw”. Trzeba jasno wyrazic, ze Rosja sie stala w ostatnich latach mocarstwem wirtualnym. Mocarstwem bez przeslania zyciowego ani dla sasiadow, ani ideologicznego dla swiata. Trudno nazwac przeslaniem „robcie z nami dobre interesy na naszych warunkach i bez alternatywy”. Jedyne, co ma do powiedzenia, to przemoc, terror i brutalna sila. Swiatu nie wolno czekac, czy przygladac sie biernie, jak sie jeszcze wzmacnia. Jedyna ochrona przed rzeczywistosciami wirtualnymi jest zdecydowane odciecie sie, nie uleganie strachom, magiom, czy pokusom interesow, izolowanie sabotazystow, odeslanie Rosji ich ludzi (za okreslone korzysci). Sprawdzona juz zimna wojna skutecznie ich wyhamuje. Rosja kieruje w tej chwili „AIDS spoleczny”, czyli system dzialajacy na zasadzie dodatniego sprzezenia zwrotnego(im wiecej sie ma, tym wiecej sie chce), bez skutecznej regulacji systemem ujemnego sprzezenia zwrotnego (umiar, sprawiedliwosc). To system przystosowany do zerowania na demokracji, tam , gdzie ona zle funkcjonuje, ale sam nie majacy nic wspolnego z systemem demokratycznym. System dazacy do zawladniecia wszystkim, by sobie popanowac, system patrzacy tylko na swoje dobro swoje nasycenie, swoje prawa, z wlasnym okreslaniem, co jest prawda i sprawiedliwoscia i pod nie stanowiacy prawa. W samej wirtualnoscia praw ma duzo wspolnego z tworcami planowanej UE, z tym, ze o ile w UE prawo mialo byc stanowione przez cwaniakow moznych przez posiadanie pieniadza, to w Rosji decydujaca jest slepa sila brutalnej, autorytarnej wladzy. To ona tez decyduje o stanie posiadania wszystkich obywateli i osob robiacych z nia interesy. Nawet umowy zawiera chetnie, ale pozniej sama decyduje ktorych bedzie przestrzegac i kiedy. Rosja dazy do tego, by wszystko w zyciu spolecznym stalo sie wirtualne, tylko jej wladza i materia tej wladzy byly realne. Nawet Kosciol podlegly wladzy Kremla, jak Cerkiew. To nie ma nic wspolnego ani z demokracja, ani ze sprawiedliwoscia, ani z prawem wlasnosci, ani z prawami ducha. Przeznaczeniem Rosjan jest porwac sie na caly swiat i wyginac, albo nawrocic sie na demokracje i budowac swiat realny w zgodzie z innymi narodami. Lawrow pokazal, ze Rosja na razie realizuje pierwszy wariant. Nawet trudno sie jej dziwic po oszolomstwie antydemokratycznym zwiazanym z traktatem lizbonskim , demokracji w krajach UE niemal ograniczanej tylko do dnia wyborow(po ktorym to rzadza – terror prawa uznaniowo nadawanego i partyjniackie i inne tajne uklady), tworzenia praw czlowieka ku wirtualizacji jego tozsamosci, wirtualizacji historii, narodu, rodziny , fundamentow czlowieczenstwa. Nawet prawa i sprawiedliwosci dla bogatych. Taka Europa tez nie stanowi dla Rosji atrakcyjnej altrnatywy. Najpierw sama sie musi zdemokratyzowac. A wczesniej obudzic sie, bo to co sie dzieje, to nie wirtualny koszmar, tylko twarda rzeczywistosc realna , w ktorej juz nie pocwaniakuje metodmi prawnymi, nie wszystko kupi. Trzeba walczyc, jak sie chce przetrwac. Nie mozna tez zapomniec o trzeciej sile, ktora wprawdzie nie ma dywizji, ale bez wspoludzialu ktorej nie ma zwyciestwa.

    Dobre 0

  42. @RYSA
    Gajowy czuwa, ale jest tolerancyjny

    Dobre 0

  43. Artur pisze:

    Oczywiście, że warto posłuchać Ławrowa. Zwłaszcza jak ochrzania angielskiego ministra spraw zagranicznych przez telefon. Dał mu obsztorc, jak rzadko. I słusznie, niech nie podskakuje.

    Dobre 0

  44. Świadek pisze:

    Nie można porównywać Rosji z USA! Podczas gdy Stany Zjednoczone dwukrotnie i wielkodusznie wsparły Europę w jej walce z totalitaryzmem niemieckim, a po drugiej wojnie św, na wielu frontach przeciwstawiały się naporowi komunizmu, Rosja pod szyldem ZSSR, wszelkimi metodami rozpalała ogniska tej utopijnej ideologii! Podczas gdy USA oferowały zniszczonym przez wojnę krajom plan Marshalla, w Rosji- ZSRR, po dawnemu niewolono i gnębiono własnych i obcych obywateli, marnotrawiąc wielkie bogactwa tego kraju i podtrzymując ubóstwo i zacofanie narodu rosyjskiego. Zasadniczym pytaniem jest: dlaczego
    Rosja, kraj tak potencjalnie bogaty, największy terytorialnie, domaga się jeszcze strefy wpływów i nie może odżałować (znane oświadczenia Putina) rozpadu Zw.Radzieckiego? Co do Abhazji i Osetii – trudno mówić o jakiejkolwiek samodzielności tych nacji! Już dawno zostały planowo zsowietyzowane i zasiedlone Rosjanami. O Rosji demokratycznej będzie można mówić dopiero wtedy, gdy sąsiadujące z nią małe kraje, bedą traktowane prze nią tak, jak np.
    Luksemburg czy Ks.Monaco przez mocarstwa zachodnie. Na razie
    Ławrow zasłania szerokim, nieszczerym uśmiechem niecne intencje
    rodem z KGB!. Pozdrawiam Pana Redaktora i tych komentatorów,
    którzy mają otwarte oczy na cyniczną mistyfikację władców z Kremla.

    Dobre 0

  45. roomcajz pisze:

    @ haszczyński

    Od zastanawiania się Finlandii nad wstąpieniem do NATO, a faktycznego wejścia daleka droga, zresztą tylko jeden polityk powiedział, że się zastanawia, więc uogólnienie niewłaściwe.

    Norwegia też się zastanawia nad wejściem do UE, a Dania nad przyjęciem euro. Zastanawianie się jest obowiązkiem polityków. LK też się zastanawia nad podpisaniem Traktatu Lizbońskiego.

    Dobre 0

  46. wiesiek pisze:

    @RYSA:
    dziekuje za link. Ciekawy dokument.
    Krotki komentarz do dokumentu – duzo tam o nacjonalizacji i centralizacji galezi przemyslu, tworzenie holdingow.

    Wbrew pozorom to wydaje sie byc ciekawa strategia, ktora moze dzialac. Konsolidacja pozwala na zwiekszenie puli kapitalu na inwestycje. Z drugiej strony globalna konkurencja zapewnia rozwoj wg zasad rynkowych. Wiec kapital bedzie inwestowany efektywnie.

    Np holding samolotowy powinien juz niedlugo stworzyc konkurencje moze nie dla Airbusa/Boeinga, ale przynajmniej dla Canadair/Bombardier, czy brazylijskiego odpowiednika. A to tylko poczatek. Rozdrobnione firmy przy obecnym stanie konkurencji (i wysokich barier kapitalowych do wejscia na rynek – jezeli to sie tak tlumaczy na polski) nie moglyby tego osiagnac.

    Warto chyba zwrocic uwage, ze nacjonalizacja ma tez chyba inny wydzwiek w Rosji niz u nas, bo w efekcie znacjonalizowany przemysl jest w Rosji w quasi prywatnych rekach – sa wiec inne motywy przy zarzadzaniu.

    Jezeli Rosja zacznie inwestowac pieniadze – ktorych ma duzo – w nowe technologie, to dzieki centralizacji i globalnym/rynkowym sprzezeniu zwrotym moze szybko doszlusowac cywilizacyjnie do najlepszych.

    Podobna strategie maja Chiny. Nic podobnego nie dzieje sie w Polsce, a w niektorych strategicznych dziedzinach powiino. Ale jakos zawsze myslimy o doraznych korzysciach. Cieszymy sie nawet jak zloty poleci do gory, a to dobre taktycznie dla konsumentow, ale ze wzgledu na specyfike ekonomii, nie jest raczej zbyt dobre dla Polski.

    Chyba zboczylem z tematu.

    Dobre 0

  47. W kilku wypowiedziach padl zwrot „stosunki polsko-rosyjskie”.
    Niby jakie stosunki?
    Przepraszam za porownanie, ale z Rosja Polska „stosunkowala” sie na przestrzeni wiekow wielokrotnie i wynikiem stosunku zawsze byla niechciana ciaza w postaci ruskich soldatow w „prywislanskim kraju”.
    Polecam podreczniki historii.
    Obdarzanie jakimkolwiek zaufaniem Mongolow udajacych Slowian zawsze konczylo sie dla Polski przebudzeniem z przyslowiawa reka w nocniku.
    Nie jest to „rusofobia”, lecz wynik podstawowej znajomosci elementarnej historii Polski.
    „Partnerstwo” Polski z Rosja moze odbywac sie tylko w pozycji na kolanach – innego Rosja nie zaakceptuje, niezaleznie od poboznych zyczen pozytecznych idiotow, ktorych w Polsce nigdy nie brakowalo.

    Mozna jeszcze dodac cytat z wypowiedzi s.p. Litwinienki, ktory byl raczej dosc dobrze zaznajomiony z „real-politic” Rosji:

    „W ZSRR byly dwie ideologie: komunistyczna i kryminalna.
    W 1991 ideologia komunistyczna sie skonczyla. Pozostala kryminalna.”

    Dobre 0

  48. Szpieg/Tomek pisze:

    @Swiadek
    Porownywanie USA I Rosji jest absolutnie poprawne, fakt ze ideologie ktorymi te panstwa sie posluguje sa (byly ZSRR vs. USA) odmmiene nie zmienia faktu ze cele I polityka jest absolutnie TAKA SAMA. Obydwa mocarstwa doaza do kontroli srodkow produkcji oraz strategicznych celow. Pan Swiadek chyba nie zabardzo sobie zdaje sprawe ze USA posiada ponda 1000 baz wosjkowych rosianych po calym swiecie, mam rowniez nadzieje ze naiwnosc pana Swiadka nie siega az tak daleko iz twierdzil by ze posiadanie swojego wojska na teretorium suwerennego kraju nie wplywa na polityke tego kraju:) Dla uwagi ruwnowagi dodam ze Rosja (Sowiecka) posidala spora liczbe baz wsrod krajow „satelitow” ale bardzo znikoma teraz.
    Pan Swiadek wydaje sie tez byc abolutnie niedoinformowany zucajac stwierdzenia typu „…Podczas gdy Stany Zjednoczone dwukrotnie i wielkodusznie wsparły Europę …” :) )) Pan nie mowie mam nadzije tego powarznie….USA NIGDY nie zrobilo NIC wielkodusznie…pomoc jak otrzymala Europa podczas I Wojny swiatowje od Stanow byla glownie w postaci porzyczek ktore duze amerykanskie banki porzyczyly zadom europejskim (obydwu strono:) aby mogly sie mordowac kilka lat dlurzej:) Wielu autorow historycznych jasno krytykuje postepowanie zadu oraz elit amreykanskich w tym kontekscie, a fakty ktore jasno swiadcza o tym iz woja mogla sie skonczyc 2 lata wczesniej gdyby nie intervencja USA (I nie na korzysc Niemiec). Podczas II wojny swiatowej podobna sytuavja pozwolila amreyce na wsopienie na arene miedzynarodowa jak mocarstwo I od tej pory te role graja bardzo dobrze. Plan Marshala byl oczywiscie poztywnym krokiem, jak wiele innych inicjatiw ale nie znaczy to absolutnie ze podstawowe zalozenia ekspansji I dominacji zostaly zarzucone przez ameryke, wrecz perzeciwnie…wystarczy tylko poczytac „White Paper” lub „PENTAGON Mission Statement” (zalozenia polityki obronnej I zagranicznej) przez ostatnie lata aby sobie jasno uswiuadomic ze dazeniem Stanow Zjednoczonych jest bezwzgledna I aboslutna dominacja w sferze militarnej na calym swiecie.
    Nie bede tutaj rowniez podawal przykladow obalania demokratycznych zadow przez CIA, Aliende (Chile), Mossadegh (Iran)..i wiele wiele innych, oraz interwencji (Irak I Afganistan to tylko te ostatnie….Filipiny, Vietnam, etc) ktore z pewnoscia przewyrzszaja Soviecka liste intervencji:)
    Oczywiwcie nie starm sie tutaj „wybielac” Rosji….jak juz powiedzialem ich cle oraz srodki polityczno militarne sa absolutnie TAKI SAME jak Stanow…to tylko polakom sie wydaje ze ruznica jest kolosalna dlatego ze nie zaznalismy (jak ktos raczyl sie wyrazi …”przytulenia do matczynego lona matki Rosji”)…well…w tym wypadku to bedzie „ojcowskie lono wujka Sama”:))) Jestem pewien ze Vietnamczycy, filipinczycy, afaganie, irakczycy (czy to po polsku?:)…czy cala poludniowo-srodkowa ameryka! Zpewnoscia by sie nie zgodzili:)) Niestety dla polakow, zwalszcza tych ktorzy nigdy w stanach nie zyli, ameryka objawia sie jako 8-my cud swiata, perfekcja godna nasladownictwa…to jest oczywiscie bzdura…jak kazde IMPERIUM, stany wygladaja „wspaniale” tylko z dalek (tak samo widzieli Rosje brytyjczycy, tak samo my widzimy Rzym ). Byc moze dlategto tak „bezwzglednie” staram sie tepic te jednostronne wypowiedzi w stosunku do Rosji. Jako mocarstwo, przerazaja mnie I odpychaja…ale metody jakie wydaja mi sie skuteczne w utrzymaniu suwerenosci Polski przeciwko zakusom ze wschodu…o wiel sie roznia od tego co pan I inni tutaj proponuja….
    Prosze pamietac, jak kolwiek wielka bedzie panska (nasza) nienawisci do Rosji, to niestety jej nie zniszczy…a nam moze tylko podsunac kompletnei idiotyczne pomysly (jak …”tarcza”:) jak ten problem rowiazac, dlatego nalegam abysmy spojrzeli na Rosje jako na „sasiada” (rozbujnika:) z ktorym zyc musimy czy tego chcemy czy nie, a wzywanie innego „rozbujnika” na pomoc w takim wypadku to nie jest naprwde rossadny pomysl…. Ksiaze Mazowiecki moglby to powierdzic gdyby sie go ktos zapytal o Krzyzakow:)))
    Pozdarawiam

    Dobre 0

  49. Gucio z Montrealu pisze:

    /… Rosja nie widzi w Polsce żadnego zagrożenia, nawet z tarczą antyrakietową na jej terytorium. Do Polski Kreml nic nie ma, tyle tylko, że daje się ona podpuszczać tym niedobrym Amerykanom, którzy “łamią umowy” i zbliżają się do rosyjskiej granicy. Czyli tarcza tak, ale nie amerykańska …/- wyglada mi to na rozsądnie powiedziane.

    Coś mi wygląda na to – że Wołodja i Dima – dobrali sobie trzeciego – Siergieja – światłego dyplomatę – jakiego tylko Rosji jest danym mieć w służbie ich narodu. Nie widzę mu równych. Tak – warto słuchać co On mówi. Warto też przeczytać link: http://www.atimes.com/atimes/Central_Asia/JI12Ag01.html
    Russia and Turkey tango in the Black Sea By M K Bhadrakumar
    … a tu parę „wycinków” z powyższego artykułu:
    …………
    /… Yet, Moscow signaled the highest importance to consultations with Turkey. Lavrov summarily dropped all business at home and hurried to Istanbul on Tuesday on a working visit, essentially aimed at catching a few hours’ urgent confidential conversation with his counterpart, Ali Babacan. Lavrov’s mission underscored Russia’s acute sense of its priorities in the current regional crisis in the Caucasus and the Black Sea.
    ………..
    Thus, Moscow took the perspective that the Turkish proposal could provide the basis to work out mechanisms for limiting the conflict potential of the region and enhancing regional stability and act as a counterweight to the West’s intrusive moves directed against Russian interests.
    …………
    Lavrov was hinting at displeasure over the US role. He went on, „Of course, this will be an open scheme, but the initiative role here will belong to the countries of the region. This is about the same thing as ASEAN [Association of Southeast Asian Nations] in Southeast Asia, which has a lot of partners [10], but the ASEAN members define the work agenda for the region, and the region’s life.”
    …………
    The full import of Lavrov’s statement needs careful analysis. Its ramifications are profound. It can be understood against the backdrop of the US’s ideas in the past to use the eastern Black Sea coast as a staging post for its military operations in Iraq and a potential strike against Iran – which Ankara firmly rejected, to the great relief of Moscow. Suffice to say, Lavrov has done brilliantly by floating an idea to link Iraq and Iran with a Russo-Turkish regional framework on security and cooperation. …/

    Dobre 0

  50. No, już się nie martwiłem, ale na koniec i Pan Gucio się odezwał. Pozdrowienia do Montrealu. I do wielu innych miast

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.