Warto posłuchać Ławrowa

Poza nagrodami dla twórców kultury niewiele konkretów wynika z konferencji prasowej szefów MSZ Polski i Rosji. W sferze polityki międzynarodowej Radosław Sikorski i Siergiej Ławrow najwyraźniej ograniczyli się do wymiany poglądów, które nawet w dyplomatycznej, konferencyjnej wersji są, delikatnie mówiąc, rozbieżne.

Niektóre sprawy, jak odblokowanie polskiej żeglugi na Zalewie Wiślanym czy inspekcje w obiektach militarnych (miejmy nadzieję, że wzajemne), zostały odłożone na później.

To wszystko nie znaczy, że należy ograniczać kontakty z Rosjanami. Dobrze też, że oni nie chcą ich ograniczać i że nie odwołali tej wizyty.

Warto było posłuchać w Warszawie ministra Ławrowa. Zapewnił, że Rosja nie widzi w Polsce żadnego zagrożenia, nawet z tarczą antyrakietową na jej terytorium. Do Polski Kreml nic nie ma, tyle tylko, że daje się ona podpuszczać tym niedobrym Amerykanom, którzy „łamią umowy” i zbliżają się do rosyjskiej granicy. Czyli tarcza tak, ale nie amerykańska. Problem polega na tym, że ta, której budowę wynegocjował w sierpniu polski rząd, będzie właśnie amerykańska.

Warto było też posłuchać podczas – prowadzonej z założenia w „miłej atmosferze” – konferencji prasowej, co Moskwa myśli o dalszym rozszerzeniu NATO. Jej zdaniem to podstęp, szkodliwe wciąganie na siłę krajów, które mają z nią „tradycyjnie przyjazne związki”. Ławrow miał zapewne na myśli i Gruzję, w której w styczniowym referendum za wstąpieniem do sojuszu opowiedziało się 77 procent głosujących.

Po raz kolejny od wojny gruzińskiej wypowiedzi rosyjskich polityków brzmią jak z innego świata. Trzeba ich wysłuchać i robić swoje. Czyli, po pierwsze, dbać o bezpieczeństwo własne i sojuszników, w tym energetyczne. Po drugie, wspierać integrację z Zachodem niektórych przynajmniej państw mających „tradycyjnie przyjazne związki” z Moskwą. Po trzecie, nie dopuścić do tego, by partnerzy z UE i NATO przeszli do porządku nad agresją rosyjską na Gruzję. Bo Gruzja może nie być ostatnią ofiarą.

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(152) Komentarzy do “Warto posłuchać Ławrowa”

    -
  1. Gucio z Montrealu pisze:

    Jerzy Haszczyński Pisze: 13/09/2008 o 17:45

    W oczekiwaniu co moi południowi sąsiedzi wykombinują nowego (bo stare już znamy i wystarczy – „chwatit” …) – Pozdrawiam – Gucio

    PS. – Moja lepsza połowa twierdzi że nie ma mowy żeby „Czarny” przeszedł w Stanach – ja liczę na Opatrzność, że będzie wiedziała jak tym cyrkiem pokierować – moja twierdzi że jestem – „głupi i w duchy wierzę” i coś tam jeszcze o wszach i papuciach – nasz jamnik szczeka na obydwoje i idzie ku zimie … ;-(

    Dobre 0

  2. Cassius Dio pisze:

    Polityka Turcji to istny majstersztyk. Kto w to wątpi powinien prześledzić politykę turecką podczas drugiej wojny światowej. Warto się nam Polakom od Turków uczyć!
    Obecna Turcja potrafi po mistrzowsku lawirować, będąc zarazem ważnym sojusznikiem Ameryki (i Izraela), nie pozwalając jednak żadnemu z tych krajów na to, żeby istotne dla Turcji interesy zostały zagrożone. Turcja wyciągnęła właściwe wnioski z lekcji irackiej oraz ostatnio z gruzińskiej. Wniosek jaki z nich wypływa jest chyba jeden – należy trzymać Amerykę na dystans. Polska, niestety, wyciągnęła całkowicie odmienne wnioski z wojny na Kaukazie. I przyjdzie nam za to zapłacić.

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.