Posts Tagged „Solidarna Polska”<

Upuszczanie krwi Prawu i Sprawiedliwości

27 lis 2011

Ziobryści pozbawiają Jarosława Kaczyńskiego szansy na powrót do władzy – twierdzi publicysta „Rzeczpospolitej”

W swoim czasie w PiS co mądrzejsi politycy powoływali się na długi, ale wiele mówiący o taktyce ich ugrupowania cytat z Józefa Piłsudskiego: „Wy, Królewiacy, macie śmieszną naturę. Kiedy jadących drogą napada pies natarczywym i hałaśliwym ujadaniem, bierze was zaraz ochota, żeby wyskoczyć z pojazdu, stanąć na czworakach i zacząć mu się odszczekiwać. My, w Wileńszczyźnie, pozwalamy psu szczekać, bo taka już jego psia natura, ale nie przerywamy przez jego psie szczekanie podróży i bez wojny z psem spokojnie jedziemy do naszego celu. Wam, zdaje się, na przeszczekiwaniu psa, wygraniu wojny z byle parszywym szczeniakiem bardziej zależy niż na szybkim dojechaniu do celu podróży”.

Powoływali się na to z ubolewaniem, uważając, że lider PiS tracił zbyt wiele energii na głośne medialnie, ale bez istotnego znaczenia, utarczki. Jarosław Kaczyński – zdaniem wielu – wdawał się w te spory, bo lubił. Było to zgodne z jego upodobaniem do polemik, charakterem publicysty – jak ujmowali to niektórzy.

Przeczytaj cały artykuł

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

Mówiąc o Niemcach, Kaczyński walczy z Ziobrą

14 lis 2011

Szef PiS nie chce oddać Solidarnej Polsce wyborców o zdecydowanie prawicowych poglądach. Stąd ostre słowa po 11 listopada i spór o miejsca w sali sejmowej

Z czasów rządów Donalda Tuska będą zapamiętane trzy główne wydarzenia: katastrofa smoleńska, zatuszowanie afery hazardowej oraz to, że w dniu Święta Niepodległości Niemcy bili Polaków – taki komunikat na temat zajść 11 listopada ogłosił w sobotę Jarosław Kaczyński. Zwołana w nietypowym dlań terminie konferencja prasowa zmieniła debatę na temat piątkowych awantur.

Do jej czasu PiS nie łączono z awanturami wywołanymi przez chuliganów, którzy dołączyli do Marszu Niepodległości. I słusznie, bo jego członkowie ani nie organizowali marszu, ani nie byli widocznymi uczestnikami.

Sytuacja zmieniła się po konferencji. W niedzielnych programach publicystycznych i komentarzach w roli winnych zamieszek zaczęli być obsadzani politycy PiS, którzy bardzo chętnie weszli w konwencję obrony Polaków „bitych przez Niemców”, choć wiąże się to z wizerunkowym grillowaniem całej partii.

Ale to, co się wydarzyło, nie jest przejawem medialnej nieudolności czy odruchowym wyrazem fobii antyniemieckiej lidera PiS. Między PiS a Solidarną Polską – klubem sejmowym ziobrystów – zaczął się bowiem ostry bój o  prawicowość. Ziobro widzi PiS zepchnięte w stronę centrum. Kaczyński wie, że jego najbardziej zmotywowani wyborcy to ludzie o zdecydowanie prawicowych poglądach. Stąd nie chce ich oddać Ziobrze.

Spór momentami wygląda groteskowo – np. w opisanej przez „Rz” kłótni, kto na sali plenarnej Sejmu ma siedzieć z prawej strony. W istocie jest to walka o przywództwo na prawicy, a może nawet o obecność w polityce.

Sobotnia konferencja Kaczyńskiego to też spóźniona reakcja na dobry pomysł Solidarnej Polski, która zakwestionowała wybór Wandy Nowickiej na wicemarszałka Sejmu. Przez kilka dni to ziobryści byli głosem prawicowej części wyborców. Ich bojowość, przy jednoczesnej bierności PiS, podsyciła nastroje zniechęcenia wśród tych działaczy, którzy nadal są w partii. – Dlaczego Jarosław wyrzucił Ziobrę? – to częste pytanie, które ostatnio słyszeli szefowie regionów. Za nim szły coraz śmielsze wnioski: np. by Kaczyński oddał władzę komuś młodszemu, a sam został honorowym prezesem. Lub by zwołał kongres partii i poddał się głosowaniu nad wotum zaufania. Narracja z „Niemcami bijącymi Polaków” to próba odzyskania zaufania najwierniejszej części wyborców. – Chyba chwyciło. Ludzie  pozytywnie komentują słowa prezesa – mówi „Rz” jeden z najbardziej znanych  posłów PiS.

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop