Pech Migalskiego

Marek Migalski ma pecha. Zaufał niewłaściwemu człowiekowi. Nie, nie! Nie chodzi tu o Jarosława Kaczyńskiego, ale o postać nieporównanie bardziej mikrego formatu.

Migalski wymyślił jakiś konkurs. Posłom i europosłom to się zdarza. Postanowił nagłośnić ten pomysł. Też się zdarza. Wysłał sms-a do iluś tam znanych mu dziennikarzy. „Zrobiłem coś naprawdę fajnego, proszę o nagłośnienie sprawy” — napisał. Politykom to też się zdarza, i to bardzo często.

Migalski jednak błędnie założył, że jeden z jego adresatów jest dziennikarzem takim samym jak wszyscy inni. Nie wiem do kogo europoseł wysłał swój komunikat, ale znając jego „konszachty” z mediami podejrzewam, że do dziennikarzy „Faktu”, „Superexpressu”, TVN, TVP, Polsatu, kilku rozgłośni radiowych itd. Nikt nie zdradził, bo jak świat światem zasada „off the record” obowiązuje dziennikarzy.

Ale tylko ich, nie zaś funkcjonariuszy.

Zresztą konkurs Migalskiego nie był takim hitem, aby zbytnio się nim ekscytować. Krótka notka i wystarczy. Jest jednak gazeta – ta, której nie jest wszystko jedno – która uznała, że trzeba zglanować nierozważnego europosła. Poświęcając temu osobny komentarz na eksponowanym miejscu.

Zglanować nierozważnego, bo czy rozważny polityk zaufałby funkcjonariuszowi GW? Niech teraz Migalski cierpi i wie, że obok dziennikarzy są też twory, które najłatwiej podsumować określeniem „pseudomorfoza”. Czyli czymś, co wygląda np. jak złoto, a jest tylko zwykłym pirytem. Czyli złotem głupców.

W każdym razie Migalski w oczach funkcjonariuszy jest postacią ze złej bajki. Wobec takich jak on nie obowiązują reguły i ustalenia. Zwykłe media, choć często atakują polityków, rzadko mają intencję, aby ich całkowicie zniszczyć. Czasem są ślepe na jedno oko – jednym wybaczają wiele, wobec innych są niesprawiedliwie surowe. Gazeta, której nie jest wszystko jedno, nie jest ślepa. Wszystko widzi, ale ma cel – zniszczyć takich jak Migalski.

I niech nikt nie pociesza się, że dobrze Migalskiemu, bo związał się z nieodpowiednią partią. Jarosław Gowin i Elżbieta Radziszewska są w tej „odpowiedniej”, a i oni są eksterminowani. A jak przyjdzie potrzeba chwili funkcjonariusze zabiorą się i za tych, których dziś chwalą.

Cóż, mądrość etapu. Zaś giętkości kręgosłupa to mogłaby pozazdrościć im nawet Nadia Comaneci. Ale to nie jest dziennikarstwo. I to nie są dziennikarze.

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

Tagi: ,

(92) Komentarzy do “Pech Migalskiego”

    -
  1. pededro pisze:

    Ups… tak się spieszylem, że nieskładnie wyszło. Wypełnienie luk w moim rozumowaniu pozostawiam inteligencji forumowiczów. :-)

    Dobre 0

  2. tomek pisze:

    Migalski wydaje się człowiekiem, który uważa, że z pomocą PiS będzie mógł zrobić najwięcej dobrego. Chwała mu za to.
    Ale ten jego konkurs to wyjątkowa porażka.
    Zaczęło się od pięknych słów, o przybliżaniu historii młodym ludziom. Miała być piosenka o Katyniu, o pomordowanych Polakach.
    A na czym się skończyło? Ano wygrała piosenka o katastrofie lotniczej z 10 kwietnia 2010.

    Pytam więc, całkiem poważnie, gdzie tu nauka historii? W całej piosence nie ma nawet wzmianko o 1940, o pomordowanych wtedy ludziach. Jest hymn ku chwale Lecha i innych poległych 10 kwietnia, insynuacje o tym, że zginęli przez zdradę itp.

    Nie miałbym nic przeciw takiej piosence gdyby od początku konkurs był o katastrofie w Smoleńsku, ale w tym przypadku powiem głośno i wyraźnie: wygrała piosenka NIE NA TEMAT

    Dobre 0

  3. dziadek45 pisze:

    @Stefanos
    Nigdzie nie napisałem, że Stefanos jest dyżurnym. Może tylko zauważyłem, że wielu zwolenników zgody i miłości ma problemy z czytaniem. Tak więc nazwanie mnie cieniasem przyjmuję jako odezwanie się nożyc. Być może uderzyłem w stół.

    Dobre 0

  4. Panie Redaktorze,
    Jest gorzej niz sie Panu wydaje. Dr Migalski jest dzieckiem kierunku politologii Wydzialu Nauk Spolecznych Uniwersytetu Slaskiego. I tu powinno zatrzymac sie argumentowanie, bo sprawa stala sie jasna. Jednakze nie dla wszystkich!
    Wyjasniam wiec skwapliwie. Ten wydzial byl opoka tow. Grudnia. Paru docentow mianowanych , na przyklad Kolczynski, imienia nie pamietam,pisalo Grudniowi referaty. Za to dostawali talony na male Fiaty. Przebitka przynajmniej dwiescie procent. wykosilem paru takich kolesi, ktorzy pobrali po kilkanascie talonow na male Fiaty. Na ten przyklad, Pana Docenta Knobelsdorfa. Gosc byl ciagla na stypendiach w rFN. Przywozil ksiazeczki i efektownie wymachiwal nimi na wykladach. NMo, ale ptrzede wszystkim ten Knobelsdorf bral te talony, o ktorych nizej mowa.
    No to ja, jako ja, czyli Edeczek Soltysek, co ja robie w dobie Odnowy? Jade po tym jak po psach! Wyciepac to badziwiewie ze zdrowego ciala WNS. Poparla mnie Zosia, szefowa psychjologow, ale i Mieczyslaw Syrek, ekonom ista, ale takze i banka profesor filozofii. Jechal pies z ta cala politologia.
    „Deal” wygladal tak, my wyciepujemy politologie, zgnila, zepsuta, syf, po prostu, a psychjologia sie przylacza do nas.Zostawiaja paskudztwo pedagogigiki, gdzie oslow mnogo, choc studentki chyba najladniejsze w zasiegu.
    I wlasnie za to mnie wyciepali z uniwerzytetu, a nie jkies „solidarnosciowe” agitacje na forach, gdzie bywalo z tgysiac szefow Komisji Zakladowych „Solidarnosci” (Baildon). (…)
    TAKIE JEST MOJE SWIADECTWO.
    Ja, jako ja, Edeczek.

    Dobre 0

  5. Stefanos pisze:

    @pededro

    Widzi Pan – nawet jeśli nie zgadzam się z Panem, to po prostu uważam, że potrafi Pan dyskutować i zachowywać – pomimo określonych sympatii politycznych – kulturę dyskusji. Mnie marzy się Polska, w której ludzie w większości byliby zdolni to takiej postawy. Bo widzi Pan, to, że ja tę „zdroworozsądkową” – jak był Pan łaskaw napisać – postawę widzę zgoła inaczej nie upoważnie mnie do nazwania Pana dowolnym epitetem. Tymczasem jednak, wlaśnie Ci dziennikarze, którzy tę „zdroworozsądkową” postawę prezentują są wręcz namiętni w przypisywaniu osobą takim jak ja bardzo pejoratywnych cech, na ogół gdzieś pomiędzy odmóżdżeniem a wysługiwniem się obcym mocarstwom.

    Myślę, że sprawę Szackiego zostawimy już za sobą, ponieważ mamy tutaj odmienne zdanie – ja szanuję Pańsie i chciałbym, żeby Pan podobnie zapatrywał się na moją opinię – mamy być może iiny pogląd na to, czy „Szacki mógł swobodnie skrytykować pomysł Migalskiego bez przytaczania SMSu”.

    Natomiast wracając do spraw bardziej ogólnych – proszę na przykład zastanowić się, gdzie w mediach prawicowych miał Pan okazję zapoznać się z argumentami „na tak” za umową gazową, którą to media te bardzo jednoznacznie opisują jako „jawnie godzącą w polską rację stanu”. Nie chodzi przy tym o to, żeby media te przychylały się do takowych opinii, ale żeby chociażby dały szansę swoim czytelnikom do zapoznania się z racjami strony rządowej. Potrafi Pan dać taki przykład? Tyko błagam, niech nie będzie to kolejny „ekspert” PiSu, który po swojemu powie co powiedziała strona rządowa, tylko jakiś bardziej bezpośredni przekaz.

    Dobre 0

  6. kosikm pisze:

    @Stefanos

    Propaganda – celowe działanie zmierzające do ukształtowania określonych poglądów i zachowań zbiorowości lub jednostki, polegające na perswazji intelektualnej i emocjonalnej (czasem z użyciem jednostronnych, etycznie niewłaściwych lub nawet całkowicie fałszywych argumentów). Gdy propaganda zmierza do upowszechnienia trwałych postaw społecznych, poprzez narzucenie lub zmuszenie odbiorców do przyjęcia określonych treści, wtedy stanowi jeden z elementów indoktrynacji. wikipedia

    Dobre 0

  7. Stefanos pisze:

    @dziadek45

    Dokładnie pod moim wpisem jest przez pana napisane „Dyżurni…”, więc jesli Pan nie pamieta, co sam napisał, to odsyłam do „older comments”.

    Dobre 0

  8. Stefanos pisze:

    @kosikm

    Zdał pan egzamin z posługiwania się Wikipedią – brawo!

    Dobre 0

  9. pededro pisze:

    Proszę wybaczyć, ale nie potrafię podać przykładu z pamięci, a na przeszukiwanie zasobów googla nie mam akurat czasu. Opierałem się jedynie na wrażeniach, które mi zostają w pamięci. Żaden to argument w dyskusji, wiem, ale innego nie mam pod ręką.

    Żeby bylo jasne – moje poglądy na świat i Polskę są nimal dokładnie przeciwne od tych prezentowanych przez ludzi związanych i popierających PiS. Wychowałem się na Gombrowiczu i wszelkie dęcie w trąby Honoru, Ojczyzny, Polski i Kraju Naszego (koniecznie wielkimi literami) budzi we mnie niepokój. Bardzo sobie jednak cenię obiektywizm, więc czasami być może zbytnio się asekuruję w wypowiedziach, by przypadiem nie być posądzonym o jednostronność. Co oczywiście jest przez konserwatystów postrzegane jako słabość. I sam już nie jestem pewien, być może słusznie… Wolałbym jednak żyć w świecie, w którym ludzie mieli więcej wątpliwości niż pewności.

    Dobre 0

  10. rebel pisze:

    Konkurs posła Migalskiego. Artykuł pana Szackiego i pański felieton.
    Burza w szklance wody.

    Ps. To jest to „zglanowanie”:
    http://wyborcza.pl/1,75968,8497471,Migalski_sie_naglasnia.html

    Dobre 0

  11. Świadek pisze:

    Pan Migalski, jest w gruncie rzeczy poczciwym człowiekiem i niejako podświadomie wyczuwa źródło z którego emanuje dobro i prawda. Jednocześnie
    dziwnie niedojrzałym, naiwnym, nazbyt ufnym! Nie rozumie, że żyjemy niestety w sytuacji zagrożenia, w której trzeba się bardzo rozglądać na boki i unikać
    kontaktów z niepewnymi osobami. Nie można mylić owczarków ze stadem wilków! A jeszcze gorzej uwierzyć, że potrafi się samemu przemienić wilki w owczarki alzackie!

    Dobre 0

  12. Stefanos pisze:

    @pededro

    Szacun dla Pana. A sceptycyzm to siła a nie słabość – oczywiście, jeśli mamy na mysli ludzi myślących a nie wojsko.

    Pozdrawiam!

    Dobre 0

  13. wiktor1 pisze:

    @Dziadek45 rozwija swpje znawstwo:

    @wiktor
    Można wiktoreczku znać się na interpunkcji tak jak “zna się” edytor komputerowy. Trudno jednak oczekiwać od tego prostego programu i od niektórych “dyżurnych” rozumienia czytanego tekstu
    *dziaduniu (nomen omen, ale pasuje ze 45 razy), miło poczytać, co dziadzio ma do powiedzenia na swój temat. Gratulacje dziaduniu za szczerość, rzadko spotykaną u takich znawców.

    Dobre 0

  14. pededro pisze:

    @ Stefanos

    Z tym wojskiem też mi przyszło do głowy :-)
    Pozdrawiam i dziękuję za wymianę myśli.

    Dobre 0

  15. A jak powstala „Solidarnosc”, to u tych politologow moze jeden, moze dwoch, czy trzech sie przelamalo. Piotrek zostal szefem ich kola. Mnie to zle pachnialo! Powiedzialem Piotrkowi, rejestrujcke sie jako niezalozne kolo „S”, bo ja nie mam do was zaufania. I tak sie stalo! Zostalem przewodniczacym Kola Filozofii, Historii i Socjologii Wydzialu Nauk Spolecznych US.
    KUL mnie ratowal, a potem emigracja.
    A potem, to juz rzadzilly Iwanki, co za trepy! Krztalcily Migalskich. Ludzi bez kregoslupa.
    Przyznaje sie do tego wydzialu, bo mam taki kaprys. Wiem,ze to wstyd, ale taki juz jestem i juz!

    Dobre 0

  16. Noelle pisze:

    Wysłanie SMS-a do GW to prawdziwa wpadka.

    @ Stefanos
    Hip hop to nie disco polo. To język komunikacji dla całych środowisk osób młodych. Oczywiście GW ma własne przekazy dla młodzieży i na pewno nie chodzi w nich o pamięć o Smoleńsku . Migalski wkroczył na pole zazdrośnie strzeżone .

    Dobre 0

  17. Mariusz pisze:

    Dobre!!! Może Pan wierzyć na słowo że uśmiałem się do łez. Tym bardziej że to święta prawda. To nie żaden tam Tusk czy Komorowski rządzą Polską tylko Razwiedka. Niedługo zrobi porządek z nimi wszystkimi i zobaczymy jak TVN lansuje kolejną gwiazdeczkę-kandydata na prezydenta. Żyjemy w całkiem ciekawych czasach!

    Dobre 0

  18. jotkabielecki pisze:

    @ pededro napisał:
    >>Wychowałem się na Gombrowiczu i wszelkie dęcie w trąby Honoru, >>Ojczyzny, Polski i Kraju Naszego (koniecznie wielkimi literami) budzi we mnie >>niepokój.
    Nic dziwnego, jeżeli się weźmie pod uwagę, że taki paniczyk Gombrowicz w sierpniu 1939 r. po prostu uciekł przed obowiązkiem obrony Polski, wykorzystując obrzydliwie jakies znajomości w ministerstwie. Okazał się tchórzem jako człowiek a jako literat niewiarygodnym opluwaczem tzw wartości patriotycznych. Skoro okazał sie tchórzem to dla podniesienia sobie samopoczucia zaczął po prostu wyśmiewać te wartości. Psycholog wytłumaczyłby to znanym nauce mechanizmem wyparcia.
    Jakże piękną postacią na tle tego tchórza był Dołega -Mostowicz a świadczy o tym jego postawa we wrześniu 1939 r.- szkoda, że zginął. Los nie jest sprawiedliwy.

    Dobre 0

  19. kosikm pisze:

    @Stefanos
    Niestety oblał pan egzamin z posługiwania się rozumem – przykro mi

    Dobre 0

  20. pededro pisze:

    @ jotkabielecki
    Zgadza się. Gombrowicz wyjechał z Polski. Stchórzył? Być może, nie mnie o tym sądzić, gdyż nie siedziałem w jego głowie. Fakty wyraźnie to sugerują, więc taka opinia jest uzasadniona.
    Pozostaje jednak pytanie zasadnicze: Czy śmierć literata na froncie to dobrze, czy to źle dla kraju, z którego pochodzi? Czy współobywatele nie odnieśliby więcej pożytku z autora powieści, gdyby pisał dalej? Czy na pewno śmierć na barykadach to największy ożliwy wkład w rozwój społeczeństwa?
    Wiem, śmierć jest najwyższą ceną, jaką można zapłacić i chwała bohaterom, którzy nie wahali się stanąć do najczęściej nierównej walki. Jeśli jednak spojrzymy na Czechy, tak często wyśmiewane przez romantycznych POlaków – być może czasami opór zbrojny nie jest nalepszym wyjściem? Być może honor nie jest najwyższym dobrem? Bo gdyby był, to najwyższą ceną nie byłaby utrata życia lecz honoru. Czyż nie?
    Ja nie potrafię odpowiedzieć na te pytania. Sam się waham, bo wychowalem się nie tylko na Gombrowiczu i nie tylko on ksztatował moje postawy. Ale się waham. Bo kiedy porównuję Warszawę z Pragą, to cena, jaką zapłaciliśmy za honor wydaje mi się trochę wygórowana. Bo kiedy patrzę na czeskie drogi i na o wiele sprawniej zarządzane miasta i wsie, to żal mi, że w moim kraju elity zostały zdziesiątkowane w imię honoru, a rząd dusz przejęły szumowiny, które nie widza dalej niż czubek własnego nosa. Dzisiejszy spór między zwolennikami i PiS a niezwolennikami PiS (bo naprawdę to, że ktoś, kto nie zgadza się z wizją pana Kaczyńskiego, nie oznacza jeszcze, że jest zwolennikiem PO) jest dalekim odbiciem starego podziału na romantyków i pozytywistów, czyli pragmatyków. Mnie jest bliżej do tej drugiej grupy.

    A co do wartości literackich tekstów Gombrowicza – sprowadzenie jego twórczości do „opluwania wartości patriotycznych” wydaje mi się dużym uproszczeniem. Ale, rzecz jasna, de gustibus etc… A psychologicznym mechanizmem wyparcia można wytłumaczyć wszystko. Od zajadłego antykomunizmu po wyjątkowe zainteresowanie kobietami. Ja bym tego argumentu nie wykorzystywał, gdyż jest obosieczny.

    Dobre 0

  21. AndrzejF pisze:

    Dzięki komentującym wreszcie wiem o co chodzi w tym tekście. Pomysł Migalskiego infantylny, esemes jeszcze głupszy. Od dziś nie traktuję tego gościa poważnie.

    Dobre 0

  22. Ja tam nic,.
    Ja tylko chcialem powieziec:
    JECHAL ICH PIES. Wlacznie z diececiem Migalskim.
    Ja bylem PANISKIEM WYDZIALU.
    Jak bym takiego czy innego dorwal swoje bokserskie (brazowy medal mistrzostw Polski) kwalifikacje uzyl,to bym kazdego palanta pochowal w sensie staropolskim, a nie nowonowoczesnym!
    Czapa i juz!

    Dobre 0

  23. społeczeństwo pisze:

    migalski będzie rozpaczliwie przypominał
    że jeszcze żyje
    (…)

    Dobre 0

  24. rewizor pisze:

    GW dziwi się krytyce „wiadomości” na tvn o podawaniu nieprawdziwych słów Kaczyńskiego o prawdziwych polakach.Przecież na portalu tvn24 przeprosiła.Za to kompletnie nie dziwi tam zamieszczone bo portal internetowy ogląda nieporównywalnie mniejsza ilość ludzi niż główne wydanie o 19

    Dobre 0

  25. cenzura jest be pisze:

    (…) Wypadałoby powiedzieć słowo o kretyńskim pomyśle posła Migalskiego, i jego samozadowoleniu.
    Jeśli Pan Redaktor nadal nie wie, o co chodzi, niech zapyta Kaczyńskiego, czy ten pomysł mu się podoba. Każdego rozgarniętego może Pan Redaktor zapytać, czy to ma coś wspólnego z taktem, wrażliwością, wyczuciem czasu, miejsca i sytuacji. O szczeniackim samozadowoleniu („hej! zrobiłem coś fajnego!!!”) nie wspominając.

    ps. żeby nie było wątpliwości – Kaczyński naprawdę nie jest bohaterem mojej bajki.

    Dobre 0

  26. janeknowak pisze:

    Jakoś nie skumałem. Co zrobić , nie jestem za bystry. Widocznie Rzeczpospolita nie dla mnie. Buziaki. Szukajcie mnie w Fakcie.

    Dobre 0

  27. anonim pisze:

    Bardzo dobry pomysł MM.
    Młodzi ludzie, którzy interesują się śledztwem Smoleńskim (bo Smoleńsk właśnie paradoksalnie najbardziej nagłośnił Katyń) mogli wyrazić swoje uczucia tekstem i melodią.

    Dobre 0

  28. Koja pisze:

    Czytająć SWIADECTWO ogarneło mnie przerażenie.
    Nie tylko poziomem uczelni,ale przede wszystkim
    kulturą,słownictwem i pisownią pana doktora.

    Dobre 0

  29. t pisze:

    @janeknowak:

    teraz tam pisujesz?

    Dobre 0

  30. kartka pisze:

    Hm, GW zglanowała Michalskiego. Trochę prawda, chociaż był to komentarz składający się z kilku zdań i jednej złościwości.

    Pamiętam jak rzepa zglanowała Korę Jackowską, za to że poparła PO. Pojechali jej po całym życiorysie, nie omijając faktu że była molestowana przez księdza, w osobnym artykule na eksponowanym miejscu.

    „Ale to nie jest dziennikarstwo. I to nie są dziennikarze.”

    Dobra pointa panie Gursztyn, tylko że pasuje również do rzepy.

    Dobre 0

  31. mariola pisze:

    pededro napisał:
    13/10/2010 at 00:15

    Witam- napisał Pan, że bliżej Panu do pozytywistów, że grozę w Panu budzą hasła z dyzymi literami -Ojczyzna, Honor itp. A przeciez hasła polskości najjaśniej chyba z czasach pozytywizmu płonęły. To czas zaborów- gdy wykorzenianie polskości były naczelnymi celami zaborców. To prawda, że zbrojna obronę odsunięto na czas odleglejszy, po upadku powstania styczniowego. Materialistyczna filozofia wynikała przede wszystkim z konieczności przetrwania państwa polskiego jako organizmu w czasach niewyobrażalnej biedy. To dlatego powszechna edukacja, uwłaszczenie chłopów (kurcze to zaledwie 146 lat temu), dlatego emancypacja kobiet, zmniejszenie znaczenia szlachty itd. Wszystko to sie działo by przetrwać bo nie było widocznych szans na odzyskanie niepodległości. Myśle, że powołał sie Pan na nieodpowiedni sztandar. Spróbowałby Pan pożyć moze i w miarę dostatnio ale zeszmacony i bez poczucia honoru?- nie życzę oczywiście ale proponuje włączyć wyobraźnie:) powidzenia:)

    Dobre 0

  32. Koja pisze:

    @tomek,wiedz ba…. jeden,że o Katyniu,o tragediach nie pisze się
    piosenek.Przeczytaj warunki konkursu a dowiesz się,że dopuszczały
    one także utwory o tematyce katastrofy smoleńskiej.
    Utworów było wiele a najlepszy wybrało jury konkursu a nie Migalski

    To nie jest wina Migalskiegi,że młodzi ludzie tak niewiele wiedzą o Katyniu,
    o tej potwornej zbrodni.Zasługą Migalskiego jest to,że przypomina o tym,
    że pozwala o niej zapomnieć,nie szczędząc przy tym własnego grosza i za to należy mu sie uznanie a nie kpiny.
    Ale czego można się spodziewać od takich jak ty ?!

    A swoja drogą,uważam za bardzo niepokojące to,że przez ponad
    70 lat,jakie ułyneły od zbrodni katyńskiej,nie powstał utwór muzyczny na ten temat,znany utwór,ale może się mylę,może Jan Pietrzak,ale nie pamiętam,może…
    Wykształciuchów wśród muzyków i tekściarzy mamy wielu

    Dobre 0

  33. swistak pisze:

    Gursztyn nie był na liście Migalskiego i dopiero z „pewnej gazetki” dowiedział się, co się Migalskiemu wymyśliło. Ale żyć trzeba i pisać trzeba, i urągać zdrowo jest, i pleść trzy po trzy można, i wstydu już nie ma.
    Gursztyn – ofiara Migalskiego.

    Dobre 0

  34. Hugo Trebusz pisze:

    Panie Piotrze!
    Gazety się domyślam, lecz o jakiego dziennikarza chodzi? (…) Po co zatem te eufemizmy i niedopowiedzenia? Śmiało! KTO SFLEKOWAŁ MIGALSKIEGO???

    Dobre 0

  35. Koja pisze:

    … że NIE pozwala o niej zapomnieć…
    Tak powinno być.Sorry.

    Dobre 0

  36. kosikm pisze:

    @kartka
    Kora to twierdziła że w dzień przed katastrofą u Prezydenta była libacja alkoholowa a sam ś.p. LEch Kaczyński leciał pijany do Katynia. DLatego lepiej jej nie przywoluj jak nie chcesz się ośmieszac. O molestowaniu też sobie jakoś późno przypomniała, akurat podczas krucjaty antykościelnej.
    A tak na marginesie mam pytanie osobiste. Czy ateisci mają sumienie? OStatnio usłyszałem taką deklarację i tak się zastanawiam

    Dobre 0

  37. pededro pisze:

    @ mariola
    Nie, właśnie NIE napisałem, że hasła pisane wielką literą budzą we mnie „grozę”. Napisałem, że budzą we mnie niepokój. To o kilka stopni w skali emocji mniej. To jest wątpliwość, a nie negacja. Nie uważam, że nie należy mówić o Polsce, o Ojczyźnie o Honorze. Włącza mi się jedynie sygnał ostrzegawczy, iedy szermuje się tymi pojęciami zbyt często, bo są one obarczone takim łądunkiem emocjonalnym, że nie wypada się spierać. Bo natychamiast zostanie się nazwanym „zdrajcą”, „tchórzem”, „szmatą”. Tego nie lubię. Co zaś do pozytywizmu – posłużyłem się tym pojęciem w takim szkolnym rozumieniu – że to praca u podstaw a nie heroizm służy lepiej ojczyźnie. I dodałem dla wyjaśnienia pragmatyzm. Honor to dla mnie rzecz bardzo osobista. Pojęcie honoru narodu budzi we mnie wątpliwości, bo skazuje mnie na poczycue wspólnoty z tymi wszystkimi ludźmi, którzy kradną, biją słabszych, wchodzą w układy, są zawistni etc… I fakt, że mówią tym samym z grubsza językiem co ja, to jak dla mnie za mało, żeby czuć z nimi więź silniejszą niż np. z niemieckim czy angielskim kolegą, który wprawdzie nie jest Polakiem, ale za to, podobnie jak ja, stara się przestrzegać kantowskiego imperatywu moralnego. Ufff… Ależ mnie zapędziło na manowce :-)

    Dobre 0

  38. Świadek pisze:

    Panie Pededro! Ma Pan rację, że o ojczyźnie, honorze, Bogu nie należy trąbić na ulicach, ale oddawać im to co należy w codziennym trudzie i przechowywać je bez ostentacji w sercu! W przeciwnym razie może to być obłuda! Razi mnie tylko
    Pana powoływanie się na Gombrowicza. Ktoś już Panu o tym napisał. Ten tchórzliwy neurotyk jeśli coś kochał w swym narcyzmie, to samego siebie. Sam sobie oddawał cześć, kłamliwie obarczając naród swoimi moralnymi i intelektualnymi niedostatkami. Nie warto stawiać go sobie za wzór! Było w Polsce dosyć ludzi rozumnych, pracowitych i o wielkim sercu, dzięki którym Polska wciąż jeszcze istnieje jako państwo i naród! Proszę sobie ich powspominać, poczytać biografie!

    Dobre 0

  39. pededro pisze:

    @ Świadek
    Ja odbieram Gombrowicza inaczej. Owszem, tzw odwagi wojskowej prawdopodobnie nie miał wiele, prawdopodobnie miał tak wysokie zdanie o sobie, że uznał, że „szkoda go” na barykady. Ale jednocześnie był artystą, którego wkład w literaturę polską (polską właśnie!) jest nie do przecenienia. Można się nie zgadzać z jego teoriami i diagnozami. Można go nawet nie lubić. Ale czytać warto.
    No i jeszcze tytułem wyjaśnienia – ja sobie Gombrowicza nie stawiam za wzór. Wspomniałem o nim tylko, żeby hasłowo wyjaśnić, którędy biegną moje skojarzenia.

    Dobre 0

  40. pseudomorfoza pisze:

    odpisuje p. Gursztynowi – http://tinyurl.com/2wx8zcy

    Dobre 0

  41. Maj pisze:

    @pededro

    Gombrowicz uwazal sie za patriote. I to ze ktos sie na nim wychowal nie oznacza ze slowa Polska nie moze pisac z duzej litery, ze musi wystrzegac sie wszelkiej pompy w mowieniu o ojczyznie – nie musi. Nie widze potrzeby zeby straszyc ludzi romantycznym patriotyzmem (poki nie mowi sie ze jest to jedyna sluszna patriotyzmu forma).

    Dobre 0

  42. Matka-Polka pisze:

    jotkabielecki napisał:
    12/10/2010 at 23:33

    @ pededro napisał:
    >>Wychowałem się na Gombrowiczu i wszelkie dęcie w trąby Honoru, >>Ojczyzny, Polski i Kraju Naszego (koniecznie wielkimi literami) budzi we mnie >>niepokój.
    Nic dziwnego, jeżeli się weźmie pod uwagę, że taki paniczyk Gombrowicz w sierpniu 1939 r. po prostu uciekł przed obowiązkiem obrony Polski, wykorzystując obrzydliwie jakies znajomości w ministerstwie. Okazał się tchórzem jako człowiek a jako literat niewiarygodnym opluwaczem tzw wartości patriotycznych
    Gombrowicz po prostu wyjechał na wycieczkę do Argentyny, bo zarobił trochę pieniędzy. Zastała go tam wojna. Natychmiast zgosil sie do komisji wojskowej, by wstapic do polskiego wojska, ale go nie chcieli, bo mial astme.

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.