Doradcy prawni chcą mieć takie same uprawnienia jak adwokaci i radcowie.
Do przyjęcia takich rozwiązań w projekcie ustawy o państwowych egzaminach prawniczych przekonuje posłów Stowarzyszenie Doradców Prawnych. SDP przedłożyło sejmowej podkomisji pracującej nad tym projektem swoje propozycje przepisów (pisaliśmy o tym w artykule Komercyjne szkolenia mogą zastąpić aplikacje).
W Sejmie odbyła się właśnie dyskusja na ten temat. Jacek Trela z Naczelnej Rady Adwokackiej ujawnił, że korporacja prowadziła z SDP rozmowy o systemie świadczenia usług prawniczych, ale propozycja stowarzyszenia, by doradca, który zda egzamin drugiego stopnia, miał takie same uprawnienia jak adwokat, jest dla niego zaskoczeniem.
– To byłaby rewolucyjna zmiana: wprowadzenie trzeciego zawodu prawniczego nie w interesie publicznym, lecz wąskiej grupy doradców – mówił. Dodał jednak, że propozycja aplikacji alternatywnej jako drogi do zawodu adwokata lub radcy daje pole do dyskusji.
Monika Madurowicz, wicedyrektor Departamentu Nadzoru nad Aplikacjami w Ministerstwie Sprawiedliwości, stwierdziła, że minister negatywnie odnosi się do propozycji utworzenia kolejnej prawniczej profesji, bez gwarancji, że osoby ją wykonujące zapewnią należytą jakość świadczonych przez siebie usług, tak jak adwokaci czy radcowie. Ci bowiem podlegają wymaganiom etyki zawodowej i odpowiedzialności dyscyplinarnej.
W ciągu dwóch tygodni mają być znane pełne i ostateczne stanowiska samorządów prawniczych wobec propozycji SDP.
Ireneusz Walencik







