W przyszłym roku mają zostać zamrożone wynagrodzenia sędziów i prokuratorów – wynika z projektu przygotowanego przez Ministerstwo Finansów. Na podwyżki nie mogliby też liczyć referendarze, asesorzy, ławnicy
Projekt jest związany z zamrożeniem pensji w całej sferze budżetowej.
Podstawa ustalenia wynagrodzenia zasadniczego sędziego i prokuratora w 2012 r. miałaby wynosić 3197,85 zł. Wzrosłaby dopiero od 2013 r.
Czytaj cały artykuł








Mówi się o zamrożeniu wynagrodzeń dla całej sfery budżetowej, a pomija się podwyżkę wynagrodzeń dla nauczycieli.
Przecież tych zapracowanych (na korepetycjach) nauczycieli jest ponad 500 tyś, zatem cóż to za problem lekką rączką wydać ponad 0,5 mld złotych na ich podwyżki (z września tego roku).
Co do zmiany usp ustawą budżetową to kojarzę, że już kiedyś TK wypowiadał się w analogicznym stanie faktycznym, kwestionując możliwość derogacji przepisów obowiązującej ustawy w takim trybie (czyli ustawą budżetową). Poza tym, mamy tu do czynienia z ochroną praw nabytych, dodatkowo chronionych jak w przypadku wynagrodzenia sędziowskiego przez Konstytucję.
Istotne jest sprostowanie kłamliwych informacji prasowych, iż sędziowie i prokuratorzy nie uzyskają podwyżek w 2012. Drodzy Państwo TO NIE SĄ PODWYŻKI, a jedynieUSTAWOWA WALORYZAJCA wynagrodzeń sędziowskich i prokuratorskich. To że mamy kotwicę budżetową w postaci referendarzy, urzędników sądowych, zależy od decydentów. O podwyżakch moglibyśmy mówić, gdyby w końcu Rząd zrealizował postulat konstytucyjny i zwiększył wynagrodzenia sędziowskie do poziomu odpowiadającego godności urzędu, tj. od 10 tyś zł netto miesięcznie dla SSR wzwyż (czyli na pozimie dochodów przedstawicieli I władzy).
Krótko mówiąc, gdy Sejm przegłosuje ustawę budżetową w takim kształcie, doprowadzając do realnego obniżenia wynagrodzeń sędziowskich, z przykrością, lecz z konieczności, wystąpię z pozwem o wyrównanie wynagrodzenia zgodnie z regulacją zawartą w usp wraz z odsetkami. Od razu dodam, że nie będę w tym działaniu osamotniony.
gratuluję walczeności na piśmie, ale juz życie pokazało kilak lat wcześniej, że z mojego sądu pozew złożyłam tylko ja, a do bankomatu po pieniądze z podwyzek poszli także inni, a ja dalej jestem liniowym sędzią i nawet nikt mnie nie pyta anie nie proponuje żadnego awansu. Bo są wierniejsi….
Powodzenia
otóż to, otóż to, sędziowie są najlepsi w pustym gadaniu. A niestety nie po tym poznaje się mężczyznę jak zaczyna…
Konstrukcja tych przepisów jest taka, że ponownie nastąpi obniżenie relacji wynagrodzeń do średniej krajowej.
Po pierwsze: wprowadza się podstawę do wyliczeń – 3197,85 zł (średnia za II kwartał 2010 r.), która ma być waloryzowana od 2013 o iloczyn średnich za II kwartał za 2012 i za 2011. Nie ma więc nawiązania, powrotu do średniej z 2011, która wyniosła 3366,11 (+ 5,26%). Nie ma też już prostego obliczenia: średnia za II kwartał x mnożnik. Jest podstawa x iloraz x mnożnik.
Po drugie: podwyższenie o iloraz, z zaokrągleniem do 2-ego miejsca po przecinku powoduje, że przy zwiekszeniu średniej o np 5,8%, pensej wzrosną o 5%, nie o 5,8%, bo iloraz (z zaokrągleniem) wyniesie 1,05.
Efekt? W 2012 relacja wynagrodzenie – średnia krajowa spada w najniższej stawce z 2,08 do 1,976 i proces obniżania tej relacji, z powodu zastosowanych mechanizmów, będzie postępował.
A chodzi o raptem 140 mln zł… Co za dziadostwo…
a jednocześnie lekką rączką wydaje się kupę kasy np. na sprzęt do sądów odmiejscowionych, który nigdy nie będzie w użyciu, badania naukowe nad systemem rozpoznającym mowę do prowadzenia automatycznego zapisu przebiegu rozprawy, sprzęt do nagrywania rozpraw, który będzie w użyciu wyłacznie w sprawach cywilnych odwoławczych, a w Ministerstwie Sprawiedliwości tworzone są coraz to nowe etaty dla sędziów odciągniętych od orzekania do pracy urzędniczej i w związku z nowelizacją usp nowe etaty sędziów wizytatorów. Nadal obowiązują absurdalne przepisy kpk nakazujące zasięgać opinii biegłych psychiatrów jeżeli oskarżony powie, że 20 lat temu leczył się neurologicznie (opinia to około 300 zł na biegłych + obligatoryjny obrońca z urzędu czyli co najmniej 360 zł + VAT. Razem około 700 zł).
Jest to sposób na to, żeby dowalić niepokornym sędziom.
Jakoś nie słyszałem o zamrożeniu płac w reszcie budzetówki: np. co do posłów, czy ministrów.
No i co z ochroną praw nabytych? Przecież sędziowie nabyli prawo do tej podwyżki z dniem 01 lipca 2011 r.? Kto zapłaci odsetki w przypadku uznania tej ustawy za niezgodną z Konstytucją przez TK? Pan Minister?
Wszelkie naruszenia uzgodnień i umów należy potępić, tylko, że sędziowie w kwestii wynagrodzeń reprezentują mentalność Kalego, albo zbliżoną do Ministra Finansów – rządzę to mogę nie dać.
Koszty wynagrodzenia obrońcy z urzędu nie są waloryzowane od 2002 r. ! Wynagrodzenie za termin to 72 lub 84 zł brutto, czyli netto to 67 zł, często za kilka godzin pracy na sali sądowej. Za substytucję trzeba dopłacić z własnej kieszeni, bo wstyd płacić nawet początkującemu aplikantowi taką kwotę za dniówkę pracy – dojazd i udział w rozprawie. To te wyższe honoraria, bo w sprawach cywilnych za termin już się mnie płaci, a sprawy toczą się latami. Na zapłatę czeka się miesiącami.
Tej patologii nie widzi ani nasz ustawodawca,co mnie dziwi, ale nie widzi też sąd, który prawie zawsze zasądzi wynagrodzenie w minimalnej stawce i ochoczo obdarzy wszelkich pieniaczy wyłudzających pomoc z urzędu. Powstaje pytanie, czy obie władze nie są siebie warte?
Czekamy zatem na zamrożenie pensji dla parlamentarzystów, członków rządu oraz całego Pałacu Prezydenckiego. Równocześnie bez uzupełniania tychże wynagrodzeń lukratywnymi nagrodami z różnych, egzotycznych powodów. Jak władza sądownicza, to pozostała władza też.
Powinszować środowisku sędziowskiemu, które stoi murem za PO.
wypada zadać dość złośliwe pytanie w kontekście oburzonych głosów przedstawicieli środowiska pracowników wymiaru sprawiedliwości: Czy jakość lub efektywność polskiego sądownictwa uzasadnia tak wysokie wynagrodzenia (a których rząd nie zamierza waloryzować) pobierane przez funkcjonariuszy. Komentarze brzmią: czy się stoi czy leży, nam się należy. Na miejscu ministra finansów w odpowiedzi wyjąć by należało wskaznik skarg do ETPCzwStrasburgu wraz z ilością spraw przegranych.
A dziwią się Grekom, że nie chcą się zgodzić na drastyczne cięcia….
Porównywanie Polski do Grecji i to samo Polaków do Greków, jest jak komentowanie wzrostu cen paliw przez Polaka i Amerykanina. U jednych i drugich paliwa rosną, tyle, że ważne jest z jakiego pułapu. To samo w Grecji. Osoby, które dokładniej słuchają, co w „faktach, czy wiadomościach”, usłyszą z jak wysokiego „C” wracają Grecy. Można podać przykład obniżenia emerytur – dotychczas stanowiły około 92% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia, w Polsce to niecałe 50%. Podobnie z kwotą wolną od podatku, dotychczas było to 8.000 euro, w Polsce jest jakieś 800 euro.
Natomiast ilość skarg do ETPC świadczy jedynie o fatalnie stanowionym w Polsce prawie i fatalnym niedoinwestowaniu. Jak chociażby pozwy za ciasnotę w celach, czy sędziowie są temu winni, absurd??!!
Polskie sądy są najbardziej efektywne ze wszystkich sądów w Europie. Na jednego sędziego w Polsce przypada rocznie wielokrotnie więcej spraw do rozpoznania niż np w Niemczech. Polski sędzia wydaje załatwia rocznie (bo musi) dziesięć razy więcej spraw niż sędzia angielski i trzy razy więcej niż niemiecki. W przeliczeniu na jedną rozpoznawaną sprawę polski wymiar sprawiedliwości jest też najtańszy w Europie. Owszem można wyczytać, że mamy więcej sędziów „na głowę mieszkańca” niż gdzie indziej, ale polskie sądy nie sądzą „głów mieszkańca” tylko sprawy. A tych mieliśmy w zeszłym roku 13 milionów a w tym będzie jeszcze więcej. Rekord na skalę światową, bo u nasz wszystko musi rozpoznać sąd i od wszystkiego się można odwołać.
Co do skarg w Strasburgu to warto by zajrzeć do statystyk odnośnie tego, czego one dotyczą. A dotyczą w większości przewlekłości postępowań i długotrwałości aresztów. Ale niestety przy takim prawie jakie mamy i takim niedofinansowaniu jakie istnieje (bo pieniądze marnuje się na fanaberie w stylu nagrywania rozpraw) procesy muszą trwać długo. Bo przepracowany sędzia nie ma czasu się przygotować do rozprawy i dobrze przemyśleć sprawy. Bo na opinie biegłego trzeba czekać pół roku. Bo nie ma jak doręczac wezwań, bo nie ma pieniędzy na doręczycieli sądowych. Bo marnuje się czas na robienie zbędnych czynności.
Poszukaj w google „psucie prawa” a dowiesz się jakie idiotyzmy uchwalają posłowie.
„Polski sędzia wydaje załatwia rocznie (bo musi) dziesięć razy więcej spraw niż sędzia angielski i trzy razy więcej niż niemiecki. ” Przy jakich proporcjach ilościowych? Czyżby tam przypadało więcej sędziów na jednego mieszkańca i stąd ta „większa wydajność”. Czy może polski sędzia wobec braków w edukacji plus strachu przez kiepskim wskaźnikiem stabilności orzecznictwa skręca w kierunku formalizmu procesowego i kreowania „statycznych bytów papierowych” (tzw. wykon). Aglików już rozsierdziło wadliwe implementowanie a jeszcze gorsze stosowanie w praktyce euronakazu aresztowania gdzie polskie sądownictwo i prokuratura wiodły prym – zatem kto tu jest „efektywny”. (absurd stosowania tej kosztownej instytucji pokazało niedawne porównanie sposobu jej stosowania pomiędzy prokuraturami i sądami z okolic Krakowa i Katowic). A to wszystko w ramach tej samej podstawy normatywnej. zatem może najpierw należy wytoczyć proces myślenia o potem żądać podwyżek, że o „efektywności” mierzonej papierologią nie wspomnę. Cała Europa Wschodnia i jej biurokratyczne instytucje, ktorych wymiar sprawiedliwości należy od czasów Lejzorska Rojtszwańca (tego od mnożenia królików – jakby ktoś nie pamietał ze szkoły) zawsze były mistrzami w stosowaniu tego rodzaju „wskazników efektywności” zwlaszcza wtedy gdy chodzi o podwyżki.
ostatnio znowu na nich głosowaliście, to nie narzekać
A co z asystentami sędziów, którzy już teraz przymierają głodem?
niech się zwolnią jak im się ta praca nie podoba. asystenci pokażą wtedy na co ich stać. robią techniczne praca i za nic nie bieprą odpowiedzilaności, a zarabiają po 2500 a rączkę, mało?
cooo, chyba ci coś się pomieszało. Asystent wykonuje pracę SĘDZIEGO, pisze wyroki i uzasadnienia które sędzia tylko podpisuje, więc ma podobne albo takie same kwalifikacje jak sędzia. Jak to nie ponosi odpowiedzialności – jak jest wpadka bo sędzia nawet nie przeczytał co podpisuje to asystenta zwalniają a sędzia nie ponosi żadnych konsekwencji. Tak to wygląda.
no to gratuluje wiedzy, jeśli uważasz ze praca sdziego polega tylko na pisaniu wyroków i uzasadnień
@Hieenaa
daj sobie spokoj z ta demagogoia, gdzie ty masz w zakresie obowiazkow asystenta techniczna prace i 2.500 zl na reke???
as w rejonie dostaje tylko 2.200 zl na reke, pomimo ze musi miec wysokie kwalfikacje (apl ogolna, sadowa, prokuratorska albo egzamin adwokacki lub radcowski) i wykonywac bodaj najbardziej wymagajace czynnosci-pisanie projektow decyzji procesowych i uzasadnien. a realizacja twojego argumentu ze jak sie asystentom nie podoba to wyjazd raczej nie poprawilaby kondycji wymiaru sprawiedliwosci.
Jakie zamrożenie w tym roku? Pensje sekretarzy sądowych są zamrożone od co najmniej 5 lat. Ostatnio moja protokolantka wyliczyła, że na kasie w markecie zarobiłaby więcej. A dziewczyna ma wyższe studia.
Więc jak ktokolwiek może dziwić się, że sądy i pracują źle? Sąd to nie tylko sędziowie, ale także pracownicy sekretariatów. Co z tego, że sędzia chce wydać wyrok, jak nie ma komu przygotować rozprawy i kolejne terminy nie odbywają się z braku zwrotek?
Brak podwyżek dla pracowników sekretariatów, to brak poprawy funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości. Trzeba to ludziom uczciwie powiedzieć.
Panstwo co roku lekka reka wydaje ok. 3 mld zl na wspieranie Kosciola katolickiego (religia w szkolach, zwolnienia od podatku od spadkow i darowizm oraz nieruchomosci, ryczaltowy podatek dochodowy, Fundusz Koscielny), ze nie wspomne o kilkudziesieciu miliardach zlotych podarowanych Kosciolowi w ciagu ostatnich 20 lat, w ramach dzialalnosci Komisji Majatkowej. Golym okiem widac priorytety rzadzacych-zamiast sprawnego aparatu panstwa wola wspierac katolickich doktrynerow o watpliwych kwalifikacjach moralnych.
Język jak sprzed 20 lat, zwłaszcza to o tych doktrynerach! Ale wyborcom Palikota wciąż się podoba.
Źle policzyłem – sprzed 30 lat!
niech bedzie ze sprzed 130 jesli poprawi ci to humor, aczkolwiek chyba masz juz teraz dobre samopoczucie, skoro bez wstydu i zenady prezentujesz tak puste kontrargumenty.
Generalnie uwazam,ze sadziowie powinni byc dobrze wynagradzani. Tak jest w Australii, gdzie mieszkam. Pozwalam sobie jednak zauwazyc, ze tutejsi sedziowie latami pracowali na ogromny autorytet i spoleczenstwo bez szemrania przyjmuje przyznawane im przywileje ( nie dotyczy to politykow).Niestety – ostatnie 20 lat to proces skundlenia zawodu sedziowskiego w Polsce, a zaczyna sie on od wiekszosci prawnikow zasiadajacych w Sadzie Najwyzszym i TK. Dopoki ci panowie i te panie nie wyleca na zbity pysk z wymiaru sprawiedliwosciu, to bedzie jak jest, czyli zle! A nie trzeba dodawac, ze proces budowy zaufania trwa generacje…A poki co sedziom doradzam srtrajki glodowe, wloskie, siedzace i pierdzace.To potrafia dobrze.Nawet za czasow komuny prestiz sedziow byl znacznie wyzszy. No, ale dzisiaj autorytetami sa taki postaci jak Zoll, Stepien i Letkowska -funkcjonariusze, a nie sedziowie. Kopcie dol, bo media juz tam leza.
Nie wiem czy zauważyliście ale projekt ustawy opisywany w artykule całkowicie zmienia zasady naliczania pensji które zostały ustalone w ustawie z 2009 roku. Rząd zatem nie tylko zamraża pensje ale zmienia zasady ich naliczania ustalone w umowie ze środowiskiem czego wyrazem była właśnie ustawa z 2009 roku.
Wynika z tego że w roku 2012 pensje będą w wysokości z roku 2011, a podstawą ich naliczenia będzie przeciętne wynagrodzenie za drugi kwartał 2010 roku. W roku 2013 natomiast pensje nie będą naliczane według przeciętnego wynagrodzenia za drugi kwartał 2012 roku tylko według przeciętego wynagrodzenia za drugi kwartał 2010 roku pomnożonego przez wynik ilorazu przeciętego wynagrodzenia za drugi kwartał 2012 roku z przeciętnym wynagrodzeniem za drugi kwartał 2011 roku.
Przeciętne wynagrodzenie za drugi kwartał 2010 roku wynosi 3197,85 PLN.
Przeciętne wynagrodzenie za drugi kwartał 2011 roku wynosi 3366,11 PLN a zatem wzrosło o około 5,2 procent.
Zakładając że jeżeli przeciętne wynagrodzenie za drugi kwartał 2012 roku również wzrośnie na przykład o 5 procent w stosunku do roku 2011, no to wyniesie około 3530 PLN. Ale nie taka kwota będzie podstawą naliczenia pensji w roku 2013 tylko kwota następująca:
3197,85 PLN pomnożone przez iloraz kwot 3530 PLN i 3366,11 PLN co da kwotę 3353,54 PLN (w każdym razie będzie to kwota bardzo zblizona do kwoty przeciętnego wynagrodzenia za drugi kwartał 2011 roku) i to według tej kwoty właśnie będą naliczone pensje, a nie według kwoty przeciętnego wynagrodzenia za drugi kwartał 2012 roku.
Taki plan ma rząd.
A zatem w wielkim skrócie to będzie tak że w roku 2012 pensje będą takie jak w roku 2011 (będą wyliczone według stawek z roku 2010) natomiast w roku 2013 pensje będą takie jakie miały by być w roku 2012, tj. będą wyliczane według stawek z roku 2011, a nie wegług stawek z roku 2012.
a ja tak od pewnego czasu słyszę ze podniosą wiek emerytalny bo mało pieniędzy. Niech lepiej zabiorą przywileje innym (mundurówce, sedziom, kolejarom, nauczycielom) wtedy może i znajdą się pieniądze aby były wyższe pensje. Niech ludzie dobrze zarabiają a emerytura juz na równych zasadach dla wszystkich.
Czy Rzepa jest faktycznie zainteresowana wynagrodzeniami sędziów , czy tylko prowokuje wypowiedzi frustratów? Jeżeli autorowi zależało na właściwym wynagradzaniu sędziów to dlaczego nie proponował zrównania wynagrodzenia sędziów różnych szczebli a przynajmniej spłaszczenia wysokości tych wynagrodzeń.
ZLIKWIDOWAĆ STAN SPOCZYNKU I IMMUNITET.
Inaczej nigdy nic się nie zmieni wśród sędziów.
Immunitet zapewnia im poczucie bezkarności, nakłania do łamania prawa i popełniania np. wykroczeń drogowych, za co i tak nie ponoszą żadnej kary, zaś stan spoczynku jest reliktem na który nie stać naszego kraju. Jakim prawem sędzia bez względu na staż i kwalifikacje dostaje dożywotnio 6 tys. emerytury a np. starosta 1,5 tys. i żeby w ogóle dostać musi na nią zapracować. Niedawno były zwolnienia w sądach wojskowych, w stan spoczynku z wielotysięczną emeryturą poszli dwudziestoparolatkowie co jako sędzia przepracowali kilka miesięcy…PATOLOGIA.
reforma jest konieczna, sędziowie wręcz chwalą się tym że nie można ich pociągnąć do odpowiedzialności, znam sędziego który widząc patrol celowo przekracza prędkość po to żeby „pokazać policji kto tu rządzi”.
Stan spoczynku nie powinien istnieć, sędziowie powinni dostawać takie same emerytury jak reszta społeczeństwa. Skoro w Niemczech od dawna tak jest to nie rozumiem dlaczego akurat polscy sędziowie nie mogą być w ZUS, jak reszta społeczeństwa.
To wtedy trzeba by ubruttowić pensje sędziowską do brutta zusowskiego czy ja podnieść a poza tym trzeba by wpłacić do zusu składki za lata ubiegłe. Stać na to Skarb Państwa?
czyli ja podnieść. obecnie pensja sędziowska jest bruttem podatkowym. sędzia nie płaci składek na zus a więc w zusie ma zero złotych. państwo musiało by zapłacić składki za lata ubiegłe a ponadto ubruttowić pensje sędziowskie czyli de fakto bardzo znacznie je podnieść.
na taki numer nie stać Państwa Polskiego. bo tą są miliony. grube miliony. sędziowie zresztą pracuja normalnie do 65 roku życia a nawet mogą do 70 roku życia nie mają wczesniejszych emerytur więc o co ci chodzi.
przykładowo jak sędzia najniższego szczebla zarabia netto 5000 złotych to brutto podatkowe zarabia 6100 złotych. żeby być w zusie to musiałby zarabiać brutto zusowskie czyli 7140 złotych a zatem trzeba by podnieść mu pensje o 1040 złotych miesięcznie.
CZY STAĆ NA TO PAŃSTWO POLSKIE??????
ta…..
reforma jest konieczna……
znowu reforma?
i co jeszcze???
W Niemczech sędziowie w wieku 65 lat obowiązkowo przechodzą w stan spoczynku, a nie na emeryturę.
Powyżej autor „konieczna reforma ” nie mając pojęcia o instytucji immunitetu , na temat którego na świecie napisano tysiące rozpraw naukowych,znajduje proste rozwiązanie. Przysłowie mówi; ” ludzie prości maja proste rozwiązania”.
PO zapowiadalo zamrozenie podwyzek dla sedziow i prokuratorow
i co zrobili wyzej wymienieni ???
ano poszli i zaglosowali na tych, ktorzy teraz przystepuja do realizacji zapowiedzi
nie bardzo tylko rozumiem pretensji tego srodowiska – przeciez wiekszosc z was glosowala za tym, zeby wam wstrzymac podwyzki, wiec do kogo sie pytam teraz macie szanowni prawnicy pretensje ?
adresatem tych pretensji mozecie uczynic wylacznie samych siebie – wybraliscie, wiec macie
A skąd wiadomo, na kogo głosowali sędziowie i prokuratorzy?
A autor tej wypowiedzi – na kogo?
Czy któraś partia obiecywała podwyżki dla sędziów i prokuratorów?
A skąd wiadomo, na kogo głosowali sędziowie i prokuratorzy?
jak Pan nie wiesz kogo popieraja, to zapytaja, bo ja znam to srodowisko i wiem, ze gremialnie popiera PO.
Czy któraś partia obiecywała podwyżki dla sędziów i prokuratorów?
Nie odwracajmy kota ogonem. Podwyzki juz obowiazuja. Przed wyborami PO zapowiadalo zamrozenie podwyzek pensji calej budzetowki, a mimo sedziowie poszli i gremialnie zaglosowali na nich. Do kogo wiec teraz maja pretensje ??? Pamietam jak po wyborach opowiadali jak to fajnie, ze PO wygrala. Teraz niech wiec poniosa konsekwencje swoich dzialan
Sędziowie czytali program PiSu .
konieczna reforma:
zlikwidować immunitet? Myśl co piszesz. Bez immunitetu to sędziowie i prokuratorzy dopiero będą mieli układy z policją. Nie oszukujmy się: jest coś za coś. Policjanci nie mają immunitetu, a widziałeś kiedyś policjanta, który dostał mandat za przekroczenie prędkości? Skutek z likwiadacji immunitetu będzie tylko taki, że jak policjanci oklepią Ci buźkę, bo krzywo na nich spojrzysz, to raczej nie spodziewaj się pomocy ze strony wymiaru sprawiedliwości. Bo przecież wszyscy będą mieli wobec tych policjantów długi wdzięczności…
Taki jest cel immunitetu: przeciwdziałanie niejasnym powiązaniom pomiędzy policją, a organami ją nadzorującymi.
Co do stanu spoczynku? A na co on komu? Nie ma sprawy: ubruttowić sędziom i prokuratorom pensje i niech idą do OFE. Problem w tym, że na ubruttowienie nikt nie ma kasy.
Oczywiście że na ubruttowienie nikt nie ma kasy. To kasa gruba. bardzo gruba. a bidne Państwo Polskie tylko stadiony bezsensowne buduje.
na to kasa jest. i na tablety dla posłów.
Może już zmienić komentowany temat sędziów.
Ktoś tam się odzywa o nauczycielach, szkoda tylko, że sędziowie i prokuratorzy zarabiają 4 razy więcej od nich i jeszcze ima mało!!!!!!!!!!!!!
Plebs!!!
Sędzia nie zarabia 4 razy więcej od nauczyciela , po ostatnich podwyżkach nauczycielskich pensji są one bardzo zbliżone do sędziowskich zarobków – np sędzia z 10-letnm stażem pracy zarabia ok.6000 zł netto a nauczyciel z takim samym stażem ok.4000 zł ,ma wolne ferie,wakacje ,wszystkie przerwy świąteczne i jeszcze może dorabiać np korepetycjami ,a sędzia ma praktycznie zakaz wszelkiej dodatkowej pracy. Co do wyzywania sędziów od plebsu – najlepiej to świadczy o autorze tych wyzwisk – a generalnie taki jest szacunek społeczeństwa do III władzy, tylko ,że potem niech się coś podzieje ,to gdzie – do sądu, bo nikt inny nie pomoże.Zmiana ustawy co do obliczania wynagrodzeń sędziowskich z 2009r. była 1 krokiem w kierunku realizacji konstytucyjnej zasady godnego wynagradzania sędziów ,nie minęło nawet 2 lata i prosze już się rządzący z niej wycofują. PO nie zrealizowała żadnej wyborczej obietnicy – miał być podatek liniowy,likwidacja KRUS i co – teraz najlepiej polecieć sędziom po wynagrodzeniach i zmniejszyć im stan spoczynku bo ich jest najmniej i to się najbardziej opłaca.I owszem sędziów jest mało – ale teraz powinno być dużo pozwów o wyrównanie wynagrodzeń z odsetkami .
Cóż propozycja oszczędności na poziomie 140 mln, czyli zupełnie pomijalna wielkość w skali budżetu kraju, w sytuacji gdy np do KRUS dopłacamy kilka miliardów rocznie, większy budżet ma kancelaria Prezydenta, która o ile mnie pamięć nie myli nie liczy sobie 15tyś osób, to nic innego jak kolejny krok w kierunku ,,kundlenia” tzw. III Władzy. Tu chodzi nie o pieniądze ale o zasadę.
Trzeba pamiętać tylko o jednym, kundel wbrew pozorom jest cwanym stworzeniem i zespół wespół może zacząć myśleć jak na własną rękę zacząć zabezpieczać swój byt i zapewniać sobie ,,godne” wynagrodzenie, niezależnie od łaski Pana, która jak widac na pstrym koniu jeździ. Pytanie czy to wyjdzie nam wszystkim na dobre jest retoryczne.
Ciekawe, ciekawe z tą reformą. Skoro teraz nie odprowadzają składek do zus, to ich stan spoczynku jest finansowany na bieżąco. podobnie jak zus. mylicie się sędziowie, ta reforma jest konieczna i się odbędzie. najlepsze jest to że nawet w waszym środowisku nie będą płakać, tylko tłuc jeszcze więcej wyroków, żeby szybciej do okręgu.
wujo
się nie odbędzie. Ponieważ podobnie jak w przypadku służb mundurowych istnieje ochrona praw nabytych. Więc ewentualna reforma stanu spoczynku może dotyczyć tylko i wyłącznie osób nowoprzychodzących do zawodu.
Rząd lepiej niech się martwi art. 540b kpk. Bo zawsze możemy „odkryć” jego istnienie w kodesie i przed nowelizacją wystawić te 60 tys nakazów zwolnienia z ZK i szpitali psychiatrycznych.
Ja bym na miejscu władzy wykonawczej nie podskakiwał sędziom. Bo wtedy społeczeństwo się dowie jakiego babola walnęli w kodeksie.
a niech nie dostają i tak mają więcej niż inni. Jak sekretariaty nie dostają podwyżek przez ostatnie kilka lat to nikt z tego takiego Halo nie robił. Przede wszystkim sędziowie, dbają tylko o swój czubek nosa.