Adwokat będzie mógł pozycjonować kancelarię w Google’u, opisywać prowadzone sprawy w Internecie, dorabiać jako syndyk
Na te zakazane obecnie zachowania ma zezwalać nowy kodeks etyki korporacyjnej. Jego projekt przygotowała komisja etyki zawodowej przy Naczelnej Radzie Adwokackiej.
Nowa regulacja ma zastąpić obowiązujący zbiór zasad etycznych, z którego jednak przejmuje większość unormowań. Jak wyjaśniają twórcy projektu, nowości mają dostosować reguły wykonywania zawodu do realiów technologicznych (Internet) oraz demograficznych (wzrost liczby członków korporacji).
– Technologie przynoszą nowe pytania i chcemy, żeby adwokaci mieli na nie odpowiedzi – tłumaczy Jakub Jacyna, przewodniczący komisji. Za jedną z najważniejszych propozycji projektu uznaje on określenie granic swobody wypowiadania się adwokata o prowadzonej sprawie: powinien zachować umiar i oględność w wypowiedziach dla dziennikarzy. – Chodzi o to, aby adwokaci nie zmieniali się w rzeczników prasowych klientów ani nie promowali się w mediach – mówi.
Są jednak również rozwiązania liberalizujące, np. zezwolenie adwokatom na pełnienie funkcji syndyka, nadzorcy sądowego, likwidatora, kuratora, członka rady nadzorczej spółki, zarządu spółdzielni.
Zdaniem autorów projektu, gdy rośnie liczba adwokatów, podejmowanie dodatkowej pracy może być dla niektórych koniecznością.
Nowe role
Adwokat mógłby być także członkiem zarządu i prokurentem w spółce, ale tylko przejściowo, w związku ze świadczeniem usługi prawnej.
– Dla niektórych kolegów z palestry może to być ogromna zmiana, ale tu nie chodzi o dodatkowe zajęcie zarobkowe. Po prostu adwokaci, którzy obsługują transakcje przedsiębiorstw, czasem muszą wystąpić w roli zarządcy, np. przy rejestrowaniu spółki – komentuje Jakub Jacyna.
Zakaz reklamy usług adwokackich ma zostać utrzymany. Twórcy projektu uznali, że jest w tej branży niepożądana, gdyż dawałaby rynkową przewagę dużym spółkom prawniczym. Zgadzają się jednak na budzące kontrowersje pozycjonowanie (także odpłatne) rzetelnych informacji o usługach kancelarii w wyszukiwarkach.
– Adwokatura nie jest w stanie przeciwdziałać temu zjawisku – mówi Jakub Jacyna.
Więcej informacji
Twórcy projektu proponują dodać do dozwolonej informacji możliwość opisywania w Internecie obsługiwanych spraw czy prowadzonych procesów (z zachowaniem poufności danych stron i za zgodą klienta). Adwokat mógłby również podawać wysokość swojego ubezpieczenia OC.
Projekt podtrzymuje zakaz umawiania się z klientem wyłącznie na wynagrodzenie zależne od wyniku sprawy. Wyraźnie proponuje jednak, że oprócz honorarium adwokat będzie mógł dogadać się na procent od sumy odzyskanej w sądzie (nie więcej niż 30).
Środowiskowa dyskusja nad projektem odbędzie się po wakacjach, jesienią kodeks może zostać przyjęty przez NRA.
Ireneusz Walencik








No panowie korporanci 30% to więcej niż maksymalne odsetki ustawowe, szykuje się niezłe lichwiarstwo. Bez otwarcia zawodów prawniczych nie będzie normalnie nigdy w tym państwie, sytuacja w zawodach prawniczych rzutuje ujemnie na całą gospodarkę i rozwój społeczny, kiedy wreszcie zrzucimy te korporacyjno-cechowe kajdany? Korporanci, lepiej przestańcie bezprawnie, łamiąc konstytucje, pozbawiać ludzi pracy i możliwości wykonywania wyuczonego zawodu. W Polsce jest 300 000 magistrów prawa i ich rodziny, którym łamiecie kariery i nie pozwalacie normalnie funkcjonować w społeczeństwie.
A ten ciągle swoje.
Co ma piernik do wiatraka z tymi odsetkami ? Jakiś nawiedzony czy co ?
Na dodatek ślepy bo zawody prawnicze otwarte od dawna ale najwyraźniej nie każdy „fachowiec” jak „kemarel” to zdążył zauważyć.
Na zachodzie adwokaci też bywają notariuszami.Widziałam tabliczki przy wejściu do ich kancelarii.
Istnienie korporacji prawniczych w obecnej formie to przykład naruszania konstytucji.
Po pierwsze – adwokat czyli pełnomocnik strony nie jest zawodem zaufania publicznego. To, że utrzymuje w tajemnicy co mu klient – np. przestępca, powiedział nie oznacza, że budzi w związku z tym powszechne zaufanie. To, że nie zdradza machlojów klienta też nie oznacza, że ludzie powszechnie darzą go zaufaniem. Zaufanie publiczne – nie może być definiowane w sposób sprzeczny z zasadami języka. Na takich regułach opiera się prawo. Pijany kierowca odpowie za przestępstwo nawet gdyby się upierał, że nie pił alkoholu tylko wodę ognistą.
Po drugie nawet gdyby przyjąć, że ustawodawca wbrez zdrowemu rozsądkowi i zasadom języka uzna w przypływie jakiegoś delirium, że korporacje za zawód zaufania – to korpoacje nie działają w granicach interesu publicznego – tylko we własnym interesie sprzecznym z interesem publicznym
Po trzecie – istnienie korporacji o charakterze monopoli, reglamentujących podaż – narusza zasadę społecznej gospodarki rynkowej. Monpol na usług czyli sztuczne ograniczanie podaży nie ma nic wspólnego z gospodarką rynkową.
Po czwarte – istnienie przymusów adwokackich – powoduje naruszenie zasady równości wobez prawa. Ci, których nie stać na adwokata – mają ograniczoną drogę odwoławczą. Czemu adwokat we własnej sprawie nie ma takiego przymusu? Czemu rodzina adwokata nie ma przymusu wykupienia płatnej usługi adwokackiej? Jedni mogą mieć za darmo, a drugim ogranicza sie dostęp z uwagi na zamożność. CZYSTA DYSKRYMINACJA.
Po czwarte a o pomocy sądowej i zwolnieniu od kosztów słyszałeś ?
A jakby było 3 000 000 magistrów prawa, to dopiero byłoby bezprawie!
Zapomnieliście jeszcze dopisać woźnego sądowego, no … może jeszcze ławnika, bo to związane z instytucją opartą na prawie.
Po co ta gimnastyka, nie lepiej po prostu uwolnić usługi prawne?
To nie pietruszka itp.
Do wjw
Pietruszka stwarza poważniejsze zagrożenie niż usługi adwokackie.
Może być z Egiptu, może być pryskana itd… i się od tego nie odwołasz. A jednak państwo zezwala na handel pietruszką licząc, że Polacy nie są tacy jak przedstawiają ich korporacje, i myją warzywa przed spożyciem. A producenci pietruszki są choć odrobinę odpowiedzialni i nie sypią na nią DDT.
Usługi prawnicze to takie same usługi jak każde inne, tylko że klient jest lepiej zabezpieczony.
To usługa, jak każda inna. Przez monopol ustawowo uprzywilejowanych wykształceni ludzie nie mogą pracować w zawodzie. Merytoryczną wartość argumentacji polegającej na porównaniach z pietruszką i lekarzami niech każdy oceni sam.
Za korporacyjne „otwarcie” zawodów już dziękujemy. Uwolnienie usług prawnych jest kwestią czasu.
A od kiedy uwolnienie usług medycznych ?
Już są wolne. Lekarz po studiach i króciutkim stazu może leczyć, ryzykując zdrowie i życie ludzi. A od jego pomyłki nie ma wielu instancji odwoławczych.
Choćby od zaraz. Publiczna służba zdrowia i tak jest pod psem. Jak widać, niektórzy już nawet nie potrafią sobie wyobrazić wolności. Administracyjne ograniczenia są dla nich stanem natury.
A dlaczego nie pietruszka ?
ETYKA ADWOKACKA – hahahaha to wręcz krystalicznie czysty oksymoron.
Ktoś kto pomaga przestępcy wyjść szybciej na wolność, czy zredukować jego odpowiedzialność – mówi o etyce. O ironio!
Do tego tajemnica adwokacka
Załóżmy, że adwokat broni Breivika, który mówi mu, że działał z kolegami w związku zbrojnym i własnie jego koledzy, którym przygotował bomby maja je podłożyć w przeszkolach. Jako „etyczny adwokat” zachowa tą informację dla siebie.
I to ma być zawód zaufania publicznego. HAHAHA
W przypadku adwokata interes przestępcy zawsze jest stawiany przed interesem społeczeństwa. W takim przypadku mówienie o publicznym zaufaniu czy nawet etyce jest sporym nadużyciem.
Czyżby kolejny „kemarel” „wybitny znawca” przedmiotu.
Do wjw
)))))))
Twój post bardzo dużo wniósł w dyskusję. Dobrze, ze korporacje pokazują, jak zdolnych mają zwolenników i jakie argumenty
czy ja cię człowieku obrażam? nie więc czemu mnie obrażasz? rozumiem, że prawda cie boli, i panicznie obawiasz się otwarcie zawodów prawniczych, ale przed tym nie ma już odwrotu, jak nie w tej to w następnej kadencji to nastąpi to tylko kwestia czasu. Taka patologiczna sytuacja porostu dluzej nie może istnieć.
Tylko ten wg ciebie przestępca może okazać się niewinnym i co wtedy też będziesz tak gadał. Adwokat ma bronić klienta na tyle na ile prawo mu pozwala. Interes społeczny to za komuny miałeś chroniony, w ten sposób , że w samo imię tego mitycznego interesu mogłeś się po ścieżce zdrowia przespacerować do celi. Obyś nie musiał korzystać z usługi takiego adwokata, który to ci stwierdzi, że nie wniósł on o środka zaskarżenia czy o przeprowadzenie dowodu bo on ciebie uważa za winnego a wogóle to w gazecie napisali , że Pani np. Krysia czy Pan Zdzisiu ( uosobienie społeczeństwa) też wierzą , że jesteś winny. Oczywiście ci tego nie życzę ale kto wie może dzięki twojemu zaangażowaniu zostanie wprowadzony obowiązek donoszenia przez adwokata na swojego klienta
Etyczni, nieskazitelni, przestrzegający zasad moralnych, po prostu kryształowi. Tylko że jak dochodzi do skazania za przestępstwo jakiegoś papugi to z korporacji wyrzucają takiego tylko wtedy kiedy sprawa jest głośna. Jak nie jest nagłośniona to dają takiemu naganę i pracuje dalej. Więc po co te zasady, sądy dyscyplinarne i cały ten cyrk do mamienia obywateli. Lepiej by było gdybyście mieli mniej tych zasad ale byłyby one przestrzegane. Wystarczyłaby czysta karta karna z Krajowego Rejestru Skazanych
Bo wyrzucenie do niedawna ( wyrok TK ) było dożywotnie i nieodwołane tzw. śmierć zawodowa i były orzekane praktycznie za przestępstwa na szkodę klienta. Oczywiście wszyscy by chcieli , żeby od razu wyrzucać za byle co, byle „dokopać”
Zresztą ja z ciekawości czytam orzeczenia sądów dyscyplinarnych i jakoś co druga kara tam orzekana za poważniejsze naruszenia to pozbawienia prawa do wykonywania zawodu albo zawieszenie na 10 lat. Nie wiem więc co z tym nagłośnieniem spraw. Widzę natomiast kolejną opinię, która tak naprawdę nie opiera się na żadnych danych.
Zamierzam poruszyć sprawę tej dziwnej moderacji tego forum dyskusyjnego w liście do redakcji Rzeczpospolitej.
Albo to awaria, albo celowe działanie. Żeby komentarze napisane kilka godzin temu nie były pokazywane. Dodam, że komentarze nie zawierające żadnych obelżywych treści.
Na tutejszych forach ogranicza się dyskusję i swobodę wypowiedzi poprzez nadużywanie moderacji. Ponadto, z niewiadomych względów niektóre artykuły pozbawione są możliwości komentowania.
Możecie mi odpowiedzieć w jaki sposób otwarcie zawodu, połączonego z likwidacją organów kontrolnych w zakresie zasad wykonywania zawodu, ma poprawić etykę jego wykonywania bo nie rozumiem? Czym bezpardonowa wolnorynkowa walka o klienta zmienić ma rzekomo mało etyczny zawód? Też nie widzę związku.
albo jesteś niedoinformowany albo celowo rozsiewasz nieprawdziwe plotki, ze strachu przed normalną konkurencją. Moim zdaniem robisz to celowo, czemu korporanci obniżacie jakość usług prawniczych i blokujecie dobre reformy? Poza tym nikt nie chce niczego likwidować.
Etyka i te sądy kolesiowskie to od początku jest fikcja.
Od sądzenia przestępstw są sądy. A o tym kto się nadaje do zawodu decydują klienci.
A etyka służy wyłącznie do zamiany korporacji w rodzinną sektę. W jaki sposób zakaz reklamy albo zakaz umawiania się na procent od wygranej szkodzi klientom?
Czy był juz wypadek ,że adwokaci ukarali adwokata za spowodowanie oczywistej szkody klientowi.Proszę napisać chociaż jeden przykład.