Oświadczenia majątkowe sędziów bez jawności

Dyscyplinarki za spóźnienia w składaniu sprawozdań ze stanu swojego mienia i groźba ich wyjawienia niepokoją środowisko.

Po pojawieniu się wiadomości, że w tym roku sędziowskie oświadczenia majątkowe nie są już tajne, na sędziowskim forum zawrzało. Powodem była informacja o zmianie charakteru prawnego oświadczeń majątkowych, która została przesłana do wszystkich sądów w kraju. Pomysł nie spodobał się środowisku, które od lat ostro protestuje przeciw ujawnianiu jego oświadczeń majątkowych. Troska o dzieci, rodzinę i własne bezpieczeństwo to argumenty, jakie przywołuje.

Jak sprawdziliśmy, problem z oświadczeniami, jeśli nawet się pojawi, to dopiero w przyszłym roku.

Tajne przez poufne

O co chodzi? Zamieszanie jest związane z ustawą o ustroju sądów powszechnych, a konkretnie jej art. 87§ 6, który obowiązuje od 2 stycznia tego roku. Stanowi on, że informacje zawarte w oświadczeniu stanowią tajemnicę prawnie chronioną i podlegają ochronie przewidzianej dla informacji niejawnych o klauzuli tajności „zastrzeżone” zgodnie ze znowelizowaną ustawą o ochronie informacji niejawnych.

Szkopuł w tym, że zasady nadawania tej klauzuli określić miał prezes Rady Ministrów w stosownym rozporządzeniu, które się jeszcze nie ukazało. W ustawie o ochronie informacji niejawnych pojawił się jednak przepis przejściowy, dzięki któremu stare akty wykonawcze pozostają ważne przez rok (maksymalnie). Dopiero potem muszą pojawić się nowe.

- Znam obawy kolegów z forum, ale uważam, że dziś jeszcze nie ma problemu z ujawnianiem naszych oświadczeń majątkowych. Chodzi nam nie tyle o samą jawność oświadczeń, ile o zawarte w niej informacje dotyczące miejsca zamieszkania czy położenia majątku, bo to może stwarzać potencjalne zagrożenia dla naszego bezpieczeństwa – mówi „Rz” sędzia Rafał Puchalski ze Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia.

Rzeczywisty status

Dodaje, że jest przekonany, iż jawność sędziowskich dochodów pomoże rozwiać wiele wątpliwości społeczeństwa co do rzeczywistego statusu materialnego sędziów w Polsce.

Niejasne przepisy o oświadczeniach to niejedyny problem. Sędziowie skarżą się, że prezesi sądów straszą ich dyscyplinarkami za niezłożenie oświadczenia majątkowego w terminie.

- To żadna nowość – ocenia sędzia Marek Celej z Sądu Okręgowego w Warszawie. Tłumaczy, że każdy sędzia ma czas do 31 marca, by złożyć dokumenty u prezesa sądu, i taki przepis obowiązuje od dawna.

- Jeśli spóźni się dzień czy dwa i uzasadni opóźnienie np. chorobą czy pilnym wyjazdem, o dyscyplinarce nie ma mowy. Jeśli jednak spóźnienie będzie większe, a sędzia zrobi to celowo, to prezes ma prawo wszcząć postępowanie dyscyplinarne – mówi sędzia Celej.

Obowiązek składania oświadczeń wprowadziła ustawa o ustroju sądw powszechnych. Sędziowie składają je w dwóch egzemplarzach. Jeden trafia do prezesa właściwego sądu apelacyjnego, drugi do urzędu skarbowego.

Komentuje Waldemar Żurek, sędzia Sądu Okręgowego w Krakowie:

Szczegółowych informacji o sędziach nie powinno się podawać na talerzu. Wykonujemy zawód niebezpieczny, decyzje podejmujemy jednoosobowo, a strony często nie są z nich zadowolone. Mamy wielu wrogów, bywa, że groźnych. Mamy też rodziny, dzieci. Jeśli szczegółowe informacje o tym, gdzie mamy konto i jakie nieruchomości, trafią do Internetu, ustalenie miejsca zamieszkania sędziego nie sprawi trudności. Boję się, że może to być gratka dla kidnaperów. Nasze oświadczenia majątkowe są kontrolowane przez skarbówkę i prezesów sądów apelacyjnych. I nie jest to kontrola wydumana, lecz faktyczna. Świadczyć o tym mogą wezwania do uzupełnienia braków w oświadczeniach. I to powinno wystarczyć.

Agata Łukaszewicz

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(27) Komentarzy do “Oświadczenia majątkowe sędziów bez jawności”

    -
  1. Karol pisze:

    Prokuratorzy mają ten sam problem. Wykonują bardzo niebezpieczny zawód, stykają się z groźnymi przestępcami, osobami o roszczeniowej postawie wobec świata otaczającego ich. Trudno sobie wyobraźić aby oświadczenia majątjkowe były dostępne dla każdego. Ich kontrola przez US i Prokuratora Apelacyjnego jest w zupełności wystarczająca. Razem z sędziami prokuratorzy wykonują zawody zaufania publicznego, do których ludzie zwracają się z ufnością o pomoc, powierzają swój los a którym własne Państwo nie ufa? Czemu adwokaci nie skałdają podobnych oświadczeń? To oni mają podejrzane źródła dochodów, a nie sędzia czy prokurator.

    Dobre 0

  2. xvart pisze:

    jestem sędzią i nie mam nic przeciwko publikacji mojego oświadczenia majątkowego. Pod warunkiem, że nie będzie tam danych wrażliwych umożliwiających namierzenie mojej rodziny.
    Stawiam jeden warunek: niech zostaną także opublikowane rzetelne oświadczenia majątkowe wszystkich polityków.

    Dobre 2

  3. białas pisze:

    Niech sędziowie czy prokuratorzy albo i inni nie demonizują poufności i obaw o własne bezpieczeństwo. Obowiązek składania oświadczeń majątkowych istnieje już od dawna w odniesieniu do innych zawodów i funkcji. Są one dostępne na stronach internetowych, dane adresowe są ukryte /zamazane-zakreślone/ i nic się stało. Sędziowie i prokuratorzy nie powinni stanowic jakieś eks-grupy zawodowej. Sami powinni dbac o przejrzystośc swojej pozycji w środowisku gdzie sprawują urząd. Przecież są ustawowo przypisani do określonego sądu i tam zazwyczaj mieszkają wiele lat, a nawet całe swoje zawodowe życie. Chcąc nie chcąc są w tym środowisku rozpoznawalni, utrzymują różne kontakty. Czy takie ustawowe „przywiązanie” do określonego miejsca /pracy i zazwyczaj zamieszkania/ jest dobre dla sprawowania urzędu sędziego czy prokuratora – mam wątpliwości. Ustawodawca powinien z tym coś zrobic.

    Dobre 0

  4. jowczarek pisze:

    …ia i groźba ich wyjawienia niepokoją środowisko…
    zacząłem od środka czytać i myślałem że … gangsterów, a przynajmniej polityków , a tu masz ! niespodzianka, sędziów.
    Ale cóż , jeśli sędzia sądu rejonowego w małej mieścinie ma dom za milion i audi a7- 12 cylindrów to nie dziwi nic.

    Dobre 1

  5. ssr pisze:

    jowczarek
    Znasz osobiście takiego sędziego, czy gdzieś pod budką koledzy Ci mówili? Sedzia sądu rejonowego to w 90% oosba bardziej załuzona niż Ty, bo on zaczął zarabiać w wieku 30 lat, a Ty 10 lat wcześniej.
    Ponadto on również może mieć bogatą rodzine albo małżonka notariusza.
    Jakoś nie przeszkadza nikomu, że idąc po zwykłe poświadczenie własnoręczności podpisu (pieczątkę) buli 200 złotych. O aktach notarialnyhc nie wspomnę. I moment masz ten dom czy audi. Niekoniecznie natomiast z dochodów sędziego.
    Ja też jestem sędzią i podobnie jak s. Puchalski uważam, że nie ma w tym nic złego jeżeli wszelkie dane adresowe będą utajnione.
    A nawet więcej – z chęcią pokażę tym wszechwiedzącym komentatorom różnych maści, jak kiepsko są wynagradzani sędziowie i może chociaż 10% tłuszczy przestanie wyzyważ mnie od łapówkarza i nieroba.
     

    Dobre 1

  6. Mark pisze:

    Sędziowie bardzo lubią podkreślać, że są „trzecia władzą”. Zapominają tylko,że władza to nie tylko przywileje w postaci np.  immunitetów, ale również obowiązki. Skoro niektóre obowiązki im się podobają to zawsze mogą zmienić zawód.

    Dobre 1

  7. podatnik pisze:

    @ ssr - różnica między wami, a notariuszami jest taka, że wy za nic nie odpowiadacie, a notariusze odpowiadają całym swoim majątkiem. Jak zaczniecie odpowiadać swoim majątkiem za swoje błędy (a nie z pieniędzy podatników), to jestem za tym byście zarabiali lepiej niż oni.

    Dobre 1

    • Clue pisze:

      @ podatnik
      Nie rozśmieszaj ludzi tymi bredniami o rzekomej wielkiej odpowiedzialności notariuszy całym swoim majątkiem, proszę o podanie przykładów kiedy i który notariusz został zlicytowany za swoje działania (a niejeden z nich nie jeden raz się grubo pomylił). Po pierwsze notariusze podlegają obowiązkowemu ubezpieczeniu, zarówno od odpowiedzialności cywilnej jak również odpowiedzialności jako płatnicy danin publicznych, po drugie proszę bardzo, myślę, że każdy sędzia na tych samych zasadach chciałby prowadzić prywatny Sąd (skoro sprywatyzowano notariat, to czemu nie iść za ciosem i nie sprywatyzować ksiąg wieczystych, krs-u, czy wydziałów cywilnych/gospdoarczych), w którym mógłby wybierać sobie sprawy, strony i uzyskiwać rzeczywiście godne dochody, a nie dotychczasową jałmużnę.

      Domagam się ujawnienia anonimizowanych majątków sedziowskich, niech społeczeństwo zobaczy jak w zdecydowanej większości są to ludzie którzy z zamożnością nie mają nic wspólnego, a często orzekają w sprawach o wielkiej wadze i znaczeniu. Do kogóż to innego jak nie do sądów (bo raczej nie do notariuszy czy innych zawodów prawniczych, no może jeszcze do prokuratorów) jako ostaniej instancji odwołują się politycy, celebryci czy zwyczajni ludzie. Powszechnym stwierdzeniem salonów i nie tylko jest: ,,spotkamy się w sądzie”, ,,rozstrzygnie to sąd” etc. Oczywiście dla Kowalskiego, który zarabiając 1000 zł ma nieograniczony dostęp do internetu, dochód sędziego na poziomie 5000 zł po 10 latach nauki i praktyki (aplikacja i do niedawna jeszcze asesura), a zatem w wieku 30 lat i więcej, to jest nie tylko godne ale i znacznie zawyżone wynagrodzenie. Można tyko dodać, że sędziowie nie od Kowalskiego oczekują aprobaty i zrozumienia, bo to oczywiste że wykonując ten zawód nie zdobywa się poklasku i sławy wśród gawiedzi, natomiast można i należy liczyć na rozsądek osób odpowiedzialnych za Państwo.

      Dobre 0

  8. wie pisze:

    @ ssr
    tłuszczy jak wiadomo nic nie przekona, będzie bełkotać o audi i samochodach za miliony huehue hue ale się ubawiłem :-))))

    Dobre 0

  9. m pisze:

    Orzekam w wydziale karnym. Nie  sprzeciwiam się zasadniczo ujawnianiu moich oświadczeń  majątkowych poza jednak danymi dotyczącymi mojego miejsca zamieszkania. Nikt mi nie zapewnia ochrony, a lista potencjalnych napastników jest szeroka.

    Dobre 0

    • w bez t pisze:

      Ależ WSZYSTKIE dostępne publicznie oświadczenia majątkowe mają ukryte dane dotyczące miejsca zamieszkania. Pan Sędzia o tym nie wie???

      Dobre 0

  10. tłuszcza pisze:

    Sędziowie to kasta bezprawia,  to grupa nie kontrolowana przez nikogo, lub tylko dla pozoru.  Sędziowie to ochrona przestępstw i przestępców, drżą  na myśl że to co nagrabili na krzywdzie podsądnych może wyjść na jaw. Kontrola sędziów to bzdura dla tłuszczy.  Jestem do dyspozycji od dawna wskazuje oczywiste  przestępstwa sędziów, co polega na tym że nawet nie czytają akt  (dowody betonowe) wydają dokumenty z naruszeniem prawa karnego. Łamią wszystkie przepisy i są chronieni   przez prezesów i prokuratorów.   Kontrola tej kasty to fikcja. Najwyższy czas żeby państwo i prawo  zapanowało nad tą ośmiornicą.

    Dobre 0

    • Marika pisze:

      To prawda kolega „Tłuszcza”, ze jako prokuratorka chronię sedziów, przeważnie przed róznej maści dziwolągami. Jedna osoba (stwierdzona zaawansowana chorona maniakalno-derpresyjna z zanikami pamięci) znana w naszym powiecie z piśmiennictwa na wszystkich i na wszystko (w tym i na Prezydenta RP, że ją nie pozdrowił pomimo, że ona jego i owszem) przyszła do mnie do Prokuratury, pokazała jakieś wydruki i powiedziala, że jedna pani sedzia rejonowa to zlodziejka, bo ma dom i samochod i pewnie bierze lapówki a wogóle to wyroki złe pisze bo ona  to wie. A wogóle to żeby ją zamknąć. Na to ja rownie odkrywczo stwierdziłam, że to bardzo wazna rzecz, żeby sędziowie i prokuratorzy jako pracujący w wymiarze sparwiedliwości byli czyści i trzeba ta sparwę dogłębnie wyjaśnić, ale teraz nie mogę przyjąć zawiadomienia od niej bo wychodzę na wokandę, ale jutro jak wróci to ją przesłucham w obecności psychiatry i policji. Pani obrażona wychodząć stwierdziła,że z wariatami gadać nie będzie a jej noga nigdy wiecej w Prokuraturze nie postanie. Zatem pytanie za 100 pkt: skąd miała wiedzę gdzie mieszka sędzia i czy nie ma podstaw do obawy o swoje i dzieci bezpieczeństwo skoro tacy ludzie, tak sie zachowują? Na szczeście prokurator wykazął sie przytomnością umysłu i osobę odpowiednio uspokoił, a co by było jak by poszła pod dom pani sędzi i zzaatakowała, krzycząc ze jest złodziejką a po zatrzymaniu znleźli by przy niej wydruki z oświadczeń majatkowych? Koleżanki i koledzy sędziowie i prokuratorzy, nie dajmy sobie zrobić z mózgu wody. Nasze oświadczenia i ich publikacja nikomu z publiczności do nieczego nie jest potrzebne, poza zaspokojeniem głupiej ciekawości. Nie zgadzajmy się na dalsze upodlenie zawodów wykonywanych przez nas. A co z konstytucjyjny prawem do prywatności?

      Dobre 0

  11. obserwator pisze:

    Niestety, wszystkie publikowane oświadczenia majątkowe są pożywką dla przestępców. Dziwne dlaczego tylko sędziowie to zauważyli i to tylko w swojej sprawie. A inni ?

    Dobre 0

    • petent pisze:

      sędziowie wykonujecie tylko zawód zaufania publicznego , to nie jest tożsame że każdy sędzia zasługuje na zaufanie, twierdzę że większość sędziów nie zasługuje na zaufanie.
      Gdyby uchylono wam immunitety i wyszły by na jaw wasze sprawy , nie starczyło by dla was miejsca w kryminałach. Na taką opinię sami zapracowaliście i bronicie tego stanu rzeczy, to znaczy że korzyści jakie czerpiecie cenicie  bardziej, niż  swoją reputację.
      Miały być rozprawy rejestrowane, to wam się też nie podobało, bo łatwiej byłoby udowodnić wam stronniczość i kręcenie lodów.  Majątki także zatajacie używając absurdalnych argumentów.
      Prezes   tworzy z wami monolit, i co to za kontrola prezesa.   Podwyżki dla sędziów  tak, ale jednocześnie rzetelna weryfikacja orzeczeń, a nie fikcja, i oczywiście sankcje za przekręty, a nie chowanie się za immunitety . Czyli normalność, a nie jak teraz przyzwolenie, na wszystko .

      Dobre 0

  12. petent pisze:

    A co takiego macie sędziowie skoro twierdzicie ze zarabiacie około 6 000. zł, miesięcznie  . Co wam mogą ukraść przestępcy?. Pomyśleliście o zwykłym Kowalskim ?  Reprezentujecie wymiar sprawiedliwości zajmijcie się skutecznym i sprawiedliwym karaniem  nie będziecie się obawiali sumienia i prawdy o waszych majątkach.

    Dobre 0

  13. fr1944 pisze:

    Argumentacja przeciw ujawnianiu własnych majątków szczególnie przez wymiar sprawiedliwości będzie zawsze w miarę logiczna .Takich uzasadnień mogą używać wszyscy którym zależy by ukryć własne dochody szczególnie gdy trudno udokumentować jego pochodzenie.Społeczeństwo uwierzy w uczciwość członków wymiaru sprawiedliwości kiedy sędzia prokurator komornik itp po udowodnieniu przestępstwa bezwzględnie wylatuje z zawodu,tracąc wszystkie przywileje.Podobnie powinno być z Policją i innymi zawodami społecznego zaufania między innymi księża.Dopóki tak się nie stanie trzeba ujawniać dochody.

    Dobre 1

  14. wie pisze:

    I znowu bełkot Tłuszczy. Przecież sędziowie od zawsze składają oświadczenia majątkowe . TYlko nie Panu Juziowi spod bódki z piffem i Cioci Kloci co przegrała z Panią Wieśką kradzież sznura do prania. Odpowiedni Prezes sądu to za mało ??? Może lepszy byłby Papież B. XXVI ??! :-(   albo stow. wariatkowobezprawiezus ?

    Dobre 0

  15. Anatol pisze:

    proszę zwrócić uwagę na wpisy sędziów czy prokuratorów, nie da się nie zauważyć lekceważącego tonu, a to tłuszcza, albo pieniacz, itp., świadczy to niezbicie, iż ci niby pracownicy zaufania publicznego, mają tych Kowalskich głęboko gdzieś, dla nich to przecież te gmachy sprawiedliwości istnieją, aby mieli pracę i zarabiali 5 czy 10 razy więcej od tych interesantów, którzy nie idą tam bo nie mają co robić, lecz gdy muszą, ale to przecież sędziów nie obchodzi, taki stan stworzyło państwo, bowiem gdyby egzekwowano stosowanie prawa dawno zapanował by porządek, przede wszystkim sędzia to urzędnik i powinien za wydane wbrew prawu orzeczenie odpowiadać osobiście, dopóki tego nie będzie, dalej wszyscy wokół udają że w tym państwie działa wymiar, lecz faktycznie on działa ale tylko do załatwiania korzystnych orzeczeń po uważaniu, nie według kodeksów, obecnie państwo prawa jest ale na papierze

    Dobre 0

  16. gdyk pisze:

    Jak zawsze sędziowie stawiają się ponad każdą grupą społeczną. Nietykalni i święci.
    Oświadczenia majątkowe składa nawet prezydent usa, a u nas każdy piastujący ważne stanowisko.
    Wygląda na to, że jednak wiele jest prawdy w tym, że to grupa, która nie jest w stanie wytłumaczyć się z majątku.
    Taki sprzeciw sędziów przeciwko wszelkim próbom ucywilizowania wskazuje jednoznacznie, że w znacznej części to szemrane środowisko.
    I jestem pewien, że jeżeli ktoś jest czysty- to powie, ależ proszę, nie mam nic do ukrycia. Zgadzam się, ze wszelkie dane identyfikujące adres itp. sędziego muszą być utajnione, ale nie widzę powodów dla których sędzia miałby mieć coś przeciwko podaniu do publicznej wiadomości, że ma 2 domy.
    Ci co protestują i to bez racjonalnego uzasadnienia to widocznie… A tłumaczenie, że US ich kontroluje jest śmieszne. Szara strefa to 40% i jakoś nie zmniejsza się.
     

    Dobre 0

  17. A ja wiem pisze:

    A ja wiem, czemu nie chcą składać oświadczeń.
    Nie dlatego, że boją się o bezpieczeństwo – zresztą to widać jakie oburzenie wzbudziły słowa Puchalskiego na jego forum i żądanie tłumaczenia się.
    Mają po prostu lewizny, a koledzy nie dadzą im zrobić krzywdy.
    Prosty rachunek, skoro twierdzą, ze zarabiają po 5 tysięcy, to rocznie powinni mieć na koncie 60 tys. złotych. Przyjmijmy, że połowę wydadzą, bo zona pracuje, bogaty z domu itd.
    Po roku w oświadczeniu musi podać, że ma 30 tysięcy na koncie oszczędności.
    Pewnie jest inaczej – mają po 50-100 tysięcy i jak wytłumaczą się mediom czy ludziom?
    Uczciwy sędzia nie będzie się bał jawności swojego oświadczenia – nie boją sie politycy.
    Ten co ma lewizny owszem.
    P.S.
    A adresy domów, położenie majątku powinno być utajnione. I z tym się zgadzam. Jeżeli ktos jest przeciw tylko dlatego bo on jest sędzią, to świadczy że stawia się ponad wszystkimi albo ma wiele do ukrycia.

    Dobre 0

  18. wie pisze:

    @ A ja wiem
    wiesz tyle co wiesz. Ujawnij te lewizny, oszczerco. Za te marne 6 tysięcy i w weekendy każdy (…) może na necie napluć w twarz.
    „Położenie majątku powinno być utajnione” co za belkot ? Zresztą każdy bandzior może za sędzią do domu pojechać… Kto go obroni ? Policja ? Hhahahha!
    @ Anatol
    Koleś a  hciałbyś być takim „urzędnikiem” co skazuje na 15 lat więzienia albo orzeka rozwody. To nie praca murarza!
    Ja nie jestem sędzią ale w pełni podpisuje się pod pogardą dla wyjącego ludu, łatwego do maniupulacji dla każdego pana polityka popełniającego coraz głupsze prawo.
    I wbijcie sobie w te puste makówki że każdy sędzia od DAWNA SKŁADA OŚWIADCZENIE MAJĄTKOWE ! Komprende , ponjał, po polsku nie czytaju ????

    Dobre 0

    • Marika pisze:

      Popieram. Jak widzę mądrych głosów i stanowisk tu nie brakuje, na szczeście. Jak się wie o lewiźnie to trzeba zgłosić do Prokuratury, a nie bluzgać ile to sędziowie czy prokuratirzy rzekomo mają. Oświadczenia i tak skłądają, a mowa o ich nieuczciwości to zwykłe pomówienia i kalumnia sfrustowanego i żałosnego osobnika. Głupio to zabrzmi ale jest prawdziwe, bo tak to wygląda: kolego Anatolu było się uczyć, skonczyć aplikację to byś też takie rzekome „korzystne załatwiania” przeprowadzał. Przyjdź do prokuratury lub sądu, zobacz też jakie są procedury i dlaczego takie głupie? Bo pisane przez naszych kochanych polityków i lobby adwokatów w Komisji Kodyfikacyjnej (z panem Zollem na czele). To pod siebie piszą te kruczki i możliwości przewlekania procesów po 5 -10 lat. Nigdzie tak w Europie nie ma, żeby sędzia czy prokurator byli powiązani widzimisię adwokatów i ich klientów. Więc wiązanie tego problemu z oświadczeniami to nieporozumieniem i świaqdczy o ignorancji autora takiego poglądu.

      Dobre 0

  19. tłuszcza pisze:

    do „wie pisze”  mało logiczne argumenty. Co to robota sędziego to   jest za karę  zsyłka do kamieniołomów??, przecież to jego wybór . Niech wykonuje swoją pracę zgodnie z etyką zawodową zgodnie z prawem. Niech sędzia transparęntnie prowadzi postępowanie,   to w bandziorze wzbudzi szacunek. Jeżeli będzie uczciwym człowiekiem to nie będzie się bał, natomiast od wieków głoszą że na złodzieju czapka gore.

    Dobre 0

  20. anka pisze:

    Do petenta  – za te marne 6000 zł sędzia ,który nie jest bogaty z domu albo żonaty z notariuszerm nic nie ma tylko długi ,zwłaszcza jak mieszka w dużym mieście gdzie jest drogo ! Więc złodziej nic nie może mu ukraść ale może np porwać mu dziecko lub pobić za jakieś wydumane krzywdy ! Oświadczenia majątkowe sędziowie skladają od dawna w dwoch egzemplarzach – jeden weryfikuje prezes sadu apelacyjnego a drugi urząd skarbowy i sa to dokładne kontrole !

    Do Anatola – sędzia to nie urządnik tylko reprezentant Państwa bo w jego imieniu wydaje wyroki,a w Polsce urzednicy nie odpowiadają osobiście za swoje błęde – patrz błędy urzedu czy izby skarbowej prowadzące do ruiny wielu przedsiębiorców – odpowiedziało za to państwo a nie urzednik !

    Dobre 0

  21. Marek pisze:

    Do  sędziów  którzy  obawiają  się  o  swoje i  swojej  rodziny  bezpieczeństwo  w  związku  z  publikacją  ośwadczen majątkowych.
    Otóż informuję, że przed  publikacją  tegoż oświadczenia  wszelkie dane osobiste   za  wyjątkiem  imienia  i  nazwiska   są  gruntownie  zamazane ( przeciez  o tym sędzia  winien wiedzieć).
    Czy naprawde  myslicie, że  nikt  nie  zna  waszego  miejsca  zamieszkania ? Pragne  poinformować, że  ten kto  chce  wiedzieć – wie  i  to  bez  wiekszych trudności. !!!
    Ponadto  bardzo dziwię  sie  Waszemu oporowi  w tej materii. Ten opór  powoduje  jeszcze  wiekszą  podejrzliwość.

    Dobre 0

  22. Francesco pisze:

    Jestem prokuratorem nie mam nic przeciwko temu aby prokurator podobnie jak policjant składał oświadczenia majątkowe! Sędziom również życzę odwagi!

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.