Rząd poparł ustawę niechcianą przez sędziów

W sądach mogą się pojawić menedżerowie i oceny okresowe

Rada Ministrów poparła wczoraj przygotowaną przez Ministerstwo Sprawiedliwości nowelę ustawy o ustroju sądów powszechnych. Tym samym rząd poparł dwa krytykowane przez sędziów rozwiązania: oceny okresowe i menedżerowie w sądach.

Na menedżerze-zarządcy sądu spoczywać będzie odpowiedzialność za sprawne funkcjonowanie infrastruktury. Do niego też będzie należeć zarządzanie personelem. Dzięki temu prezesi sądów będą mogli skupić się wyłącznie na kierowaniu podstawową działalnością sądu. Do projektu ustawy został wprowadzony przepis mówiący, że do wydziałów ksiąg wieczystych oraz wydziałów gospodarczych ds. rejestrowych będą kierowani wyłącznie referendarze sądowi. Staną się przewodniczącymi tych wydziałów.

Zgodnie z projektem ustawy obowiązywać ma system okresowych ocen pracy sędziów. Chodzi o standardy należytego wypełniania przez sędziów obowiązków. Zdaniem rządu, system ocen będzie również inspirować i motywować sędziów do doskonalenia zawodowego.

Oceny okresowe będą jednym z elementów uwzględnianych przy ubieganiu się sędziego o awans. Będą dokonywane co cztery lata. Zajmą się tym sędziowie wizytatorzy powoływani przez sędziów apelacyjnych.

Zmieni się także tryb rozpatrywania skarg i wniosków dotyczących działalności sądów. Proponuje się, żeby skargi i wnioski dotyczące pociągnięcia sędziów do odpowiedzialności dyscyplinarnej były przekazywane właściwemu rzecznikowi dyscyplinarnemu.

Agata Łukaszewicz

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(46) Komentarzy do “Rząd poparł ustawę niechcianą przez sędziów”

    -
  1. Anonim pisze:

    Menadżerowie!!!! no super, a wszystko to w ramach oszczędnosci budżetowych. Ciekawe za jakim wynagrodzeniem menadżer bedzie menadzerował. Ale co tu sie dziwic, skoro minister rechoce odłuchujac czarne skrzynki z zapisem ostatnich chwil załogi, a jego znajomość sądownictwa ma swoj początek z chwilą objecia stanowiska ministra. Dramat….

    Dobre 0

  2. Max pisze:

    Arogancja ministerialnych urzędników, którzy śmią nadal nazywać się sędziami sięga zeitu. Zapewne kiedyś także oni będą klientami nowych sądów zależnych od polityków. Ciekaw jestem jaką wtedy wystawią im ocenę.

    Dobre 0

  3. bbb pisze:

    projekt ma co do zasady zwiększyć władzę MS (przez np. dyrektorów) i spowolnić pracę sądów (permanentne oceny, faktyczna likwidacja specjalizacji – np. likwidacja wydziałów rodzinnych będzie tylko kwestią papierka podpisanego przez MS)

    nadto zmniejszy się legitymacja i uprawnienia samorządu sędziowskiego i KRS
    (zgromadzenie ogólne w SO stanie się fasadowe, samorząd na szczeblu poniżej SA zostanie faktycznie zlikwidowany, prezesa MS będzie mógł narzucić jakiego chce, a skład KRS będzie wybierany w sposób dyskryminujący SSR i SSO)

    MS „konsultował” na zasadzie: „mówcie co chcecie, i tak uchwalimy swoje”
    - projekt w prawie niezmienionej formie zostanie zapewne uchwalony,
    wiodąca rola partii zostanie przywrócona

    nawiasem: wczoraj równolegle do posiedzenia rady ministrów była konferencja zorg. przez f.helsińską na której był obecny MS… dla pozoru znaczenia tejże, kolejnej z rzędu pozornej „konsultacji”

    Dobre 0

  4. sędziowie którzy nie sądzą? pisze:

    oczywiście o tym żeby armia kilkuset sędziów którzy zamiast orzekać w sądach urządzili sobie na koszt podatników wakacje na lukratywnych delegacjach w MS i teraz wymyślają te bzdury w nowym projekcie ani słowa…. Założę się że za chwilę dowiemy się że „w ramach oszczędności” ci państwo przyznali sobie jeszcze wysokie podwyżki.
    Po prostu ręce opadają…

    Dobre 0

  5. Jan T. pisze:

    To zamach na konstytucyjny podział władzy w RP!

    Dobre 0

  6. majka pisze:

    do bbb
    „projekt ma spowolnić pracę sądów” -No tak. Teraz jest ona zaiste ekspresowa. Czemu tylko Srassburg nie chce jakoś tego zauważyć.
    „likwidacja wydziałów rodzinnych” – oby jak najszybciej. O tej „specjalizacji” najlepiej świadczy odbieranie dzieci rodzicom (por. przykład Róży ale takich jest tysiące),
    „zmniejszenie uprawnień samorządu sędziowskiego”- też super. Radcowie prawni i adwokaci przed ustawą Gosiewskiego mieli wspaniały samorząd. Przyjmowali do swojego grona tylko tych „genetycznie” predysponowanych. W sądach jest tak samo. Im mniej tego quasi samorządu, tym lepiej.
    „MS konsultował ale uchwalił swoje”- a jak miałoby być inaczej? Czyżby rząd nie mógł uchwalić jakiejś ustawy, bo „zainteresowani” się na to nie zgadzają? Sędziowie na tej samej zasadzie powinni domagać się, aby każdą nowelizację kodeksu karnego konsultować w zakłądach karnych i aresztach. Gdy „zainteresowani” powiedzą „nie”, np. zaostzranie kar powinno nie miec miejsca. Rząd ma ich przecież słuchać, skoro i sędziów ma słuchać.

    Dobre 0

  7. Historyk pisze:

    Krajowa Rada Związku Zawodowego Pracowników Wymiaru Sprawiedliwości RP jeszcze w maju 2009r negatywnie zaopiniowała jedną z wersji projektu, który wprowadza konfliktowy dualizm władzy i będzie zapewne zarzewiem konfliktów pomiędzy sędziami a wiekszości „nieprawnikami” -dyrektorami sądów. Minister sprawiedliwości ignoruje stanowisko Związku i podobne stanowisko KRS.
    Arogancja ministra sprawiedliwości, organu wykonawczego, pokazuje w szczególlości, jak liczy sie on ze stanowiskiem władzy sądowniczej i całym srodowiskiem pracowniczym sądów.
    Mechaniczne-bezkrytyczne naśladowanie pewnych wzorców w zakresie menedżerstwa jest śmieszne i budzi poważne obawy. W swoim czasie głosny był przypadek na podstawie podobnych założeń dla innego resortu,menedżrerem szpitala w Radecznicy został z zawodu STOLARZ!!!!!, któremu sprytnie udało się poczatkowo wyprowadzić szpital z długów,lecz niebawem wszedł w ostry konflikt z lekarzami i szybko skończył się eksperyment, który można porównac z rewolucją kulturalną w Chinach, gdzie m.in. lekarzy wysyłano, jako robotników na pola ryżowe, a chłopów kierowano do leczenia w szpitalach.Ów pomysł ministerstwa przypomina też pewną leninowską praktykę, wg której i sprzątaczki zostawały dyrektorami -dzisjaj nazwano, by je menedżerkami…..Sądy to bardzo skomplikowane instytucje, których działalność jest wysoce sformalizowana różnego rodzaju przepisami procedury i organizacyjnymi. Żaden dyrewktor, bez wykształcenia prawniczego, które w swietle projeku ustawy, NA TO STANOWISKO NIE JEST WYMAGANE?????, sobie nie poradzi a może to tylko spowodować sytuację,że w sadach pojawią się ,jako dyrektorzy sprytni stolarze lub inni rzemieślnicy a może Dyzmowie i staną się równoprawnymi partnerami ?????? prezesów-sędziów .To już nie Chiny, to jakaś UTOPIA i chore pomysły naszej władzy….mamy nadzieję ,że nie posłów i senatorów…….

    Dobre 0

  8. Barnaba pisze:

    A kto będzie oceniał pseudo-sędziów z MSpr., którzy nie orzekają, nie są niezawiśli, tylko są zwykłymi urzędasami, gotowymi spełnić każde polityczne polecenie, szkodliwe dla sądownictwa. Czemu te osoby nazywają się sędziami? Czemu biorą po 10.000 zł miesięcznie (pensja, dodatek, ryczałt na mieszkanie), czemu mają immunitety? Kiedy ta patologia zostanie zlikwidowana?

    Dobre 0

  9. Barnaba pisze:

    ad. Barnaba
    „A kto będzie oceniał pseudo-sędziów z MSpr.?” – nikt, oni stworzyli ten projekt pod siebie, sami prawdopodobnie zostaną oceniaczami, z ostateczną, nie podlegającą nikomu władzą. Wszystko to byle tylko nie trzeba było wracać do orzekania.

    Wkrótce będziemy mieli sytuację jak w prokuraturze: 1 pracuje, 3 go ocenia, nadzoruje, kontroluje i pogania do większego wysiłku, samemu spoczywając na laurach. Chore.

    Dobre 0

  10. konserwatysta pisze:

    Czytam tu zgodną i zasłużoną krytykę projektu. Tylko p. Majka się wyróżnia swoim komentarzem, w którym porównuje (bez żartów) status sędziów do statusu przestępców osadzonych w zakładach karnych. „Oryginalne” zapatrywanie. Jednak, kto wie, może znalazłoby ono poklask opinii publicznej, która – nie wiedzieć czemu – w tej kwestii bezgranicznie ufa rządowi, zapominając, że podstawowym jego celem (a przynajmniej jego szefa, jak sam przyznał) jest reelekcja.

    Dobre 0

  11. Paramonow pisze:

    W mojej skromnej ocenie we współczesnej Polsce Dyzmą może być zarówno sędzia jak i profesor szkoły wyższej – co ilustrują liczne przykłady znane z doniesień publicznych. Wynika to m.in z niewątpliwej deprecjacji zarówno wykształcenia wyższego jak i tradycyjnie szanowanych zawodów jest to pewnego rodzaju sprzężenie zwrotne, bo względnie łatwiej jest dzisiaj zostać sędzią, lekarzem czy profesorem szkoły wyższej.

    Degrengoladę pewnych tradycyjnie szanowanych środowisk ilustruje chociażby bieżący przykład ze skandalem dotyczącym rektora (sic!) Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, któremu udowodniono plagiat pracy habilitacyjnej, co nie przeszkadza mu w dalszym sprawowaniu funkcji.

    Przygotowanie zawodowe w pewnej dziedzinie, jakie mają sędziowie czy lekarze, nie daje „znajomości wszechrzeczy” o czym doskonale świadczy podany przez historyka przykład stolarza który sprytnie (sic!) wyprowadził szpital z długów (nota bene: czego nie umieli dokonać wykształceni medycy). Oczywiście, jaka wywodzi historyk późniejszy konflikt takiego parweniusza jak stolarz z lekarzami był nieunikniony albowiem władza ekonomiczna stolarza przecież urąga z samej swojej istoty godności znakomitych medyków.

    Obserwując arogancję, lenistwo i niekompetencję niektórych sędziów prezentowaną na sali sądowej można wątpić, że unieśliby oni ciężar innych skomplikowanych zajęć odbiegających od ich domeny (takich jak np. zarządzanie personelem).

    Jestem pewien, że sposób rozumowania historyka (z którym się całkowicie różnię) nie jest reprezentatywny dla wszystkich znakomitych i godnych szacunku sędziów.

    Dobre 0

  12. bbb pisze:

    @majka – zacytuję ci coś co może naprowadzi cię na to po co jest trójpodział władzy,
    niezależne sądy i niezawiśli sędziowie oraz co to jest równowaga i współdziałanie władz

    “Art. 20 Konstytucji PRL stanowił, że Sejm sprawuje
    naczelną władzę w państwie. Ten przepis, uchylony dopiero przez
    tzw. Małą Konstytucję, zakorzenił się bardzo silnie w mentalności
    polityków także w Polsce Niepodległej. Nadal jeszcze powtarzają
    się wypowiedzi w debacie parlamentarnej, a przede wszystkim
    ustawy i uchwały parlamentarne, świadczące o przekonaniu parla-
    mentarzystów, że wybrana przez Naród większość parlamentarna
    jest uprawniona do sprawowania pełni władzy inie musi się liczyć
    z dotychczas obowiązującymi zasadami. ”
    - cytat z: http://www.dip.org.pl/Raport_01.pdf strona 13
    ONI są wszechwałdni… i tak to zrobią… kto ich powstrzyma?

    co do szybkości postępowania – kto tak kodeksy i ustrój reguluje, że aby
    wydać wyrok trzeba tonę papieru przewalić, wytworzyć i jeszcze streścić w uzasadnieniu, pismach procesowych itd… no kto?
    kto świadomie degraduje kadry sądów, w szczególności powodując niedobór asystentów sędziów – jedynych prawdziwych sędziowskich pomagierów? kto?
    - myślisz, że w czyim interesie jest dalsze obniżenie efektywności sądów, utrata legitymizacji? komu opłaca się oczerniać sędziów? komu potrzebne są instrumenty wpływu na decyzje sędziowskie? kto wyprowadza $ na pseudo-reformy polegające na zmianie tabliczek lub wprowadzaniu regulacji, które tylko kosztują, a nic nie poprawiają?

    od 1918 MS sprawuje nadzór nad sądami powszechnymi… moim zdaniem pora to zmienić…

    no chyba że wyobrażasz sobie sądy jako jednostki władzy wykonawczej?

    Dobre 0

  13. JP z Wr pisze:

    Nie wiem czy te zmiany pomogą w naprawie chorego sądownictwa, konieczne jest zdyscyplinowanie sędziów aby ci ludzie prowadzili rozprawy prawdziwie, nie fałszowali protokołów rozpraw, nie ustawiali procesów pod swoje mniemania, pozwalali swobodnie wypowiadać się stronom i niech wreszcie będzie wiadome kto jest gospodarzem procesu strona czy sąd.

    Pozdrawiam

    Dobre 0

  14. xvart pisze:

    majka
    na pewno będzie lepiej jak o odebraniu dziecka będzie decydował sędzia specjalizujący się w prawie gospodarczym, albo księgach wieczystych…

    To jest tak jak z budowlańcami. Pewnie można powierzyć budowę mostu specjaliście od ogrodów. Tylko jak długo taki most postoi?

    Dobre 0

  15. aaa pisze:

    jak ktoś jest dobrym i uczciwym sędziom, to ta ustawa w niczym mu nie zaszkodzi. Natomiast zaszkodzi nierobom, nieukom, którzy uważają, że czy się stoi, czy się leży trzydzieści tysięcy się należy.
    Szokujące jest to, że „sędziów” nieudaczników SN wywala z roboty dopiero po 30 rażąco krzywdzących i złych wyrokach!!!Ile to jest krzywdy ludzkiej!!!Ile lat to trwało, ile kasy wziął ten sędzia w ramach poborów, za tak złe wyroki, ktoś sprawdził? Sygnatura akt tej sprawy przed Sądem Najwyższym SNO 36/10
    Trzeba znacznie szybciej wywalać nieudaczników, którzy nic robią,albo swoim nieuctwem krzywdzą ludzi, psując opinie dobrym i rzetelnym sędziom, może ta ustawa pomoże?

    Dobre 0

  16. aaa pisze:

    do xwart uważasz że sędziowie z rodzinnego są najlepsi do decydowania o życiu dzieci??Przypomnij sobie hierarchię wydziałów:najlepszy jest cywilny, potem karny, potem pracy, potem dłuuuuugo nic i rodzinny, księgi.
    Jak myślisz gdzie trafiają najlepsi???????

    Dobre 0

  17. aaa pisze:

    w ocenianiu sędziów powinni brać udział prócz sędziów, także doświadczeni praktycy (adwokaci, radcowie) którzy z natury rzeczy są niezależni bo są z zewnątrz (oczywiście nie mieli by prawa oceniać PRACY sędziów w okręgu w którym na stałe pracują,lub mają większość spraw).
    To praktycy mogą zauważyć, że sędzia nie zna prawa podatkowego, prawa unijnego- bo na co dzień praktyk z nim się spotyka. Nadto sędziowie cywilni w ogóle nie znają prawa karnego, a wiele stanów faktycznych to zwykłe przestępstwa (najczęściej oszustwa) i takli sędzia zasądza ogromną kasę, choć powinien natychmiast zawiadomić organy ścigania. Co więcej NORMĄ jest, że sądy pomimo otrzymania wniosku o zawiadomienie organów ścigania,bo w sprawie ewidentnie dopuszczono się przestępstwa, nie zawiadamiają organów ścigania, bo „nie widzą znamion przestępstwa” pomimo, iz znamiona oszustwa (np.)aż walą po oczach, albo świadek EWIDENTNIE kłamie. Ponadto,sądy nie zawiadamiają o przestępstwach,nawet gdy o tym wiedzą, bo utarło się mówić, że „sąd nie jest organem ścigania”.

    Dobre 0

  18. majka pisze:

    Do bbb
    No cytujmy! Art 4 konstytucji”Władza nalezy do narodu Naród sprawuje ją bezpośrednio lub przez przedstawicieli” Art.83 „Każdy ma obowiązek przestrzegania prawa RP. Art.178 Sędziowie podlegają Konstytucji i u s t a w o m”!
    „oni są wszechwładni”- czyżby to sędziowie chcieli być tacy? No to moze ich będziemy wybierać? w niektórych państwach to funkcjonuje.
    „przewalanie ton papieru”-od pradawnych czasów istnieje pismo i na czymś się pisze. Czyżby lepiej było prowadzić sprawy bez akt, bez papieru, bez pozostawienia śladów?
    „degradacja kadr sądów”- a może lepiej samemu wziąć się pracy a nie liczyć na pomagierów?
    „komu opłaca się oczerniać sędiów”- sami się oczerniają- niezrozumiałe, niesprawiedliwe wyroki, arogancja, buta i pycha (z całym szacunkiem dla tych Sędziów, co rzetelnie ii dobrze wykonują swoją pracę),,

    Dobre 0

  19. aaa pisze:

    do bbb, wystarczy znać prawo, by bez problemu napisać uzasadnienie, wbrew temu co twierdzicie mamy naprawdę dobre prawo. Są wśród was orły, które to potrafią, spora część w uzasadnieniach nie podaje podstaw prawnych, SN juz na to uwagi nie zwraca, co więcej powoli stajemy się państwem w którym obowiązuje prawo precedensu, świadczy o tym rosnąca ilość wyroków SN – Izby Pracy, w których są TWIERDZENIA nie poparte przepisem prawa. Jak choćby wyrok SN w myśl, którego Walne Zgromadzenie wspólników, może zmieniać UMOWY pracownicze . Wszak temu organowi nie wolno narzucać spółce żadnej umowy!!Od tego jest zarząd w stosunkach na zewnątrz, a w stosunkach pracowniczych z członkami zarządu Rada Nadzorcza!!!!Tymczasem Izba Pracy „tworzy” nowy KSH…….w ogóle nie rozumiejąc idei organów w spółkach handlowych…Litości!!!

    Dobre 0

  20. zorientowany pisze:

    Chodzą słuchy o 2 krotności pensji sędziego dla menadżera.

    Dobre 0

  21. bbb pisze:

    @majka

    argument „wszechwładności” został użyty odnośnie do aktualnie prowadzonego procesu legislacyjnego opartego na fikcyjnych konsultacjach – poczytaj o zasadach techniki prawodawczej i tym co wskazałem wyżej, poczytaj o czasach, kiedy zacierały się granice między władzami, poczytaj wyrok TK o asesorach choćby…
    (po wprowadzeniu ocen okresowych w proponowanym kształcie stworzony zostanie mechanizm kontroli sędziego podobny do mechanizmu kontroli i oceny pracy asesora …. )

    „tony papieru” – nie widziałaś widać objętości akt ani pracy nad nimi – od dratwy po digitalizację, nie zdajesz sobie sprawy ile pracy trzeba w to włożyć i ile czynności, mimo że mogłyby być wykonywane przez as/ref muszą być wykonywane przez sędziów, nie zdajesz sobie sprawy z ogromu orzeczeń wpadkowych, na które przysługują środki odwoławcze, często nadużywane celem przedawnienia – …bo tak akurat brzmi kodeks

    „degradacja kadr sądów” – chodzi o to, że najlepsi szybko odchodzą , zostają z reguły tylko pasjonacji (nieliczni) i odrzuty, które nigdzie by nie znalazły pracy z przyczyn leżących po ich stronie, chodzi też o Asystentów, którym można zostać po ukończeniu studiów i aplikacji, na którą nie stać każdego zwłaszcza w perspektywie takich zarobków jakie proponuje MS….

    “komu opłaca się oczerniać sędziów” – widać nie pamiętasz żadnej z wypowiedzi kilku z byłych ministrów, cieszę się jednak że widzisz że są sędziowie rzetelenie i dobrze wykonujący pracę – znając dane statystyczne co do dyscyplinarek, a nie „fakty” z prasy bulwarowej wyciąga się inne wnioski niż ogół społeczeństwa… no i:
    myślisz, że kto jak nie sędzia ma odmawiać wnioskowi o tymczasowe aresztowanie tzw. „wydobywcze” ? (ostatnio ponoć nie takie częste…..)

    na moje pytania nie odpowiadasz… sprytnie troLLLOL cyt:
    1. no chyba że wyobrażasz sobie sądy jako jednostki władzy wykonawczej?
    2. od 1918 MS sprawuje nadzór nad sądami powszechnymi… moim zdaniem pora to zmienić…

    @aaa
    nie znam tego orzeczenia ani (akt) sprawy, ani statutu spółki…. więc się nie wypowiem
    i nie będę spekulować

    Dobre 0

  22. Paramonow pisze:

    Trzeba zatem „iść w menadżery” zamiast biadolić

    Dobre 0

  23. majka pisze:

    Do bbb
    „fikcyjne konsultacje”- jednak jakieś były. No z pewnością fikcyjne by nie były, jakby Rząd „napisał” ustawę dokładnie zawierającą to, co chcieli PP Sędziowie. Konsultacje włąśnie na tym polegają, że trzeba wysłuchać opinii, a nie że nalezy te opinie bezwzlednie zastosować,
    „tony papieru” -oj! Biedny Sędzia. Musi coś zrobić, a przecież może to zrobić i asystent i ref. No najlepiej by było żeby w ogóle nie musiał zaglądać do akt. I czasem tak się niestety dzieje….
    „nadużywanie orzeczeń wpadkowych celem przedawnienia” -trzeba pracować szybko,a nie zwalać na przepisy,
    „degradacja, odrzuty”- skoro zostały tylko odrzuty jak ich określiłeś, no to tym bardziej trzeba ich pilnować i kontrolować, tych „wybrakowanych” według Ciebie, co zostali,
    „ministrowie”- czyżby minister musiał tylko chwalić swoich podwładnych, nie może ich zganić?
    „dyscyplinarki”-oj wiele tam nieprawidłowości i tylko prasa czasem coś wyciągnie (zob. sprawa min. Sadowskiego, który był podejrzewany o spowodowanie wypadku drogowego-jakoś się nie mogła się skończyć….)

    Dobre 0

  24. bbb pisze:

    @majka

    wybiórczo mnie cytujesz (np cytujesz uwagę o odrzutach zapominając o uwadze o pasjonatach), nie odpowiadasz na pytania….

    mówisz jak min. Czaja ….kompromituj się dalej

    Dobre 0

  25. Prawnik pisze:

    Zwolnić wszystkich sędziów i zarządzić powszechne wybory sędziów. Jak w USA
    . A swoją drogą czy dyrektorzy przyspieszą orzekanie sądów ? Wątpię!

    Dobre 0

  26. enzo pisze:

    to jakaś paranoja, a jak sędzia zostanie oceniony źle np. 4 x to co? najwyżej nie będzie awansu /bo chyba nikt nie waży się tknąć niezwisłości orzekania/ wtedy dalej ludzie są skazani na jego wyroki tylko już z wiedzą, że jest partaczem /bez względu czy słusznie, czy nie/, mam wrażenie, że w tym sejmie tylko się zastanawiają, co by nie zmienić i to tak bez wyraźnego celu. Przypominam sobie słowa jednego z wykaładowców na uczelni który wyraził się mniej więcej tak:
    „to co wprowadził Napoleon swoim kodeksem cywilnym, ma sens i da się stosować, to co powstało później nadaje się tylko do kosza”. Ja osobiście poza kontrolą instancyjną nie zanam rozwiązania problemu nierzetelnych sędziów, taki ten świat. Nie chciałbym np. jak w USA, aby wybory decydowały o osobie sędziego.

    Dobre 0

  27. PO rzadzi pisze:

    welcome to the hell! konczy sie demokracja? ciekawe do kad doprowadza nas pomysly i dzialania PO?

    Dobre 0

  28. SędziaK pisze:

    Oczywiste jest, że sędziowie nie mogą być ponad prawem, ale pomysł menagerów zatrudniajacych pracowników jest zły, a wręcz skanaliczny. Doprowadzi to do sytuacji, że człowiek nie majacy pojęcia o funkcjonowaniu sądu w praktyce decydował bedzie o doborze kadry.

    Dobre 0

  29. JP z Wr pisze:

    Jak ktoś ma w sądzie jedną w życiu sprawę, to można wmówić mu wszystko (niesolidny, niekompetentny adwokat, radca co zawalili sprawę), że sędzia sprzedajny, że sędzia stronniczy, że niekompetentny etc. ale kiedy ktoś z niezależnych od siebie racji ma w sądach kilkadziesiąt spraw, to może mu zaświtać w głowie, że coś z tym wymiarem sprawiedliwości jest nie tak. Po kilkunastu latach obecności w sądach, zauważam, że to właśnie sąd jest moim głównym przeciwnikiem, natomiast strona dla mnie przeciwna nie jest problemem kiedy proces jest dobrze przygotowany a sędzia podczas procesu nie gospodarzy ale słucha czego od niego chcą strony.

    Wracając do tej reformy, to nic ona raczej nie zmieni, w to miejsce trzeba postarać się o cywilną odwagę i protestować zawsze, kiedy sąd postępuje nagannie a nie machać ręką, bo zgoda „dobrych ludzi” na bezkarne panoszenie się zła, jest postawą najgorszą bo de facto jest akceptacją zła.

    Ja kiedy zauważę niewłaściwe zachowanie się sędziego, zawsze o takim fakcie zawiadamiam prezesa nadrzędnego sądu okręgowego, przewodniczącego wydziału, oraz rzecznika dyscyplinarnego i nie przejmuję się tym, że Ci funkcjonariusze odpisują mi pismami w których usprawiedliwiają sędziów, których moje zawiadomienia dotyczą, kropla drąży skałę, może ktoś w końcu zauważy, że takie skargi kumulują się tylko na kilku osobach, i że coś z tym trzeba będzie zrobić. Skargi na sędziów nawet jeżeli z pozoru nie przynoszą oczekiwanych skutków, to też pokazują takim nieszczęsnym sędziom, którzy muszą jednak pisać wyjaśnienia, że ludzie widzą ich naganne zachowanie, i że tego nie akceptują.

    Pozdrawiam

    Dobre 0

  30. m pisze:

    do JP
    no to dobrze świadczy o tobie, że masz kilkadziesiąt spraw

    Dobre 0

  31. poncjusz pisze:

    W czym tutaj problem. Prezes jest szefem, a dyrektor jest jego zastępcą do spraw finansowych i po sprawie. Tylko jedno małe ale, skoro prezes jest szefem firmy to w całości za nią odpowiada, czyli nie chowa się za immunitetem. Wprowadzili sobiepaństwo dyrektorów (kier. finansowych) po to by pozbyć się odpowiedzialności nie pozbywając się władzy. Sprytne no i udało się. Reszta to mydlenie oczu. Jak to mówią raz zdobytej władzy nie oddamy.

    Dobre 0

  32. t pisze:

    @JP z Wr

    Jęśli zawsze, gdy w Twoim przekonaniu, zachowanie sędziego jest niewłaściwe od razu skarżysz się komu tylko można to trudno się dziwić, że sędziowie traktują Cię jak traktują.

    Jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie.

    Dobre 0

  33. JP z Wr pisze:

    @JP z Wr

    Jeśli zawsze, gdy w Twoim przekonaniu, zachowanie sędziego jest niewłaściwe od razu skarżysz się komu tylko można to trudno się dziwić, że sędziowie traktują Cię jak traktują.

    Jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie.
    =====================================================
    „Bardzo dobra odpowiedź”, która pokazuje, że legalne postępowanie pokrzywdzonego, nawiązujące do konkretnego procesu, wpływa na postępowanie sędziego w innym procesie, a gdzie bezstronność, niezależność, niezawisłość, uczciwość – poszły w las?

    Nie „komu tylko można” ale tylko według właściwości.

    Pozdrawiam

    Dobre 0

  34. mac pisze:

    Prawnik—> wspaniały pomysł z wyborem sędziów:).
    Też chciałbym by w sprawie gospodarczej sądził mnie sędzia Lepper, w karnej sędzia Maciarewicz, a w rodzinnej sędzia Palikot!

    Dobre 0

  35. poncjusz pisze:

    Do sędziegoK.
    Oczywiste jest urzędników do sądu zatrudnia się w drodze konkursu i to nie od wczoraj. A „menedżer” i tak odpowiada przed prezesem sądu więc nie sadzę by prezes nie mógł być w komisji konkursowej lub wyznaczyć do niej swoich przedstawicieli. Tak więc zarzucając innym brak znajomości funkcjonowania sądu, wykazywał bym sam osobiście wiecej pokory.

    Dobre 0

  36. napoleon pisze:

    Najlepsze instytucje zaczynają działać wadliwie, gdy ich fundamentem przestaje być moralność, a ich przedstawiciele kierują się już tylko egoizmem pychą i bezczelnością

    Dobre 0

  37. ciekawski pisze:

    sad okregowy w olsztynie i wszystko w temacie, ktos chce jeszcze dyskutowac? czy sa chetni sofisci?

    Dobre 0

  38. Ad. Barnaba pisze:

    Jak się uczyło to się ma!!!!

    Dobre 0

  39. też ja pisze:

    zobaczcie jacy źli sa sędziowie ! chcieliście podwyżek oraz BUNT ? wyciagniemy wam Olsztyn. Klaka TVN-u nie ma sobie równych. A nie chciałem wierzyć tzw. Prawym i Sprawiedliwym…

    Dobre 0

  40. kj pisze:

    pracuję w sądzie juz 7 lat i wiem jedno – pracują tam obiboki ale też baardzo pracowici i rzetelni ludzie. obiboki są w układzie towarzyskim, szybko awansują itp. oceny i tak nie zlikwidują obiboków w sądzie, bo oni nadal będa się trzymać układu. ten projekt jest bez sensu.

    Dobre 0

  41. Czy Lepper i Macierewicz mają kwalifikacje sędziowskie.Nie ściemniaj !!! Przeczytaj kogo wybierają sędzią w demokratycznej Ameryce. A może boisz się ,że Cebie nie wybiorą ?

    Dobre 0

  42. Mariusz pisze:

    Jeżeli JP pisze z Wrocławia to nie dziwie się wcale!

    Dobre 0

  43. JP z Wr pisze:

    Mariusz napisał:
    21 października 2010 at 21:41

    Jeżeli JP pisze z Wrocławia to nie dziwie się wcale!
    ====================================
    Tak chodzi oczywiście o apelację wrocławską, ale dziwy
    też się dzieją w sądzie w Koszalinie.

    Pozdrawiam

    Dobre 0

  44. Mariusz do kj pisze:

    Rację ma zawsze krzycząca większość. Jakich sędziów jest więcej. Tych mądrych,pracujących i zachowujących się z godnością , czy tych drugich.

    Dobre 0

  45. członek pisze:

    za forum Stowarzyszenia Asystentó gdzie użytkownik uladaria napisał:

    Właśnie jestem po rozmowie telefonicznej z Panią legislator z Rządowego Centrum Legislacji, która powiedziała, że projekt nowelizacji ustawy prawo o ustrojów sądów powszechnych został przyjęty przez Radę Ministów dnia 19 października br. w wersji skierowanej na RM tzn. w tej, w której zrezygnowali ze zmiany dotyczącej naszego statusu (art. 8 nowelizacji).
    RCL również negatywnie ocenił wprowadzanie zmiany sprzecznej z zasadą ochrony praw nabytych.
    Nie wprowadzono żadnej zmiany nas dotyczącej względem projektu z dnia 14.10.10. Obowiązywać więc będzie nadal aktualny stan prawny.

    Dobre 0

  46. Falanga pisze:

    Według mnie i tak nic się nie zmieni czy menedżer będzie czy go nie będzie. Zmienią się nazwy stanowisk i nic poza tym, ponieważ i tak to prezes sądu będzie miał ostateczne zdanie. A to, że taki menedżer zarabiać będzie więcej? Cóż, ci, którzy najwięcej zarabiają są najbardziej roszczeniowi i mają „węża w kieszeni”.

    Praca sędziów i wydziałów i tak jest oceniana przez wizytatorów, a dodatkowa motywacja bardzo by się niektórym przydała (przykład: przychodzi sędzia do pracownika i pyta się na jakiej podstawie ma przyznać wynagrodzenia dla tłumacza – nie wiem czy to z lenistwa pytanie czy z niewiedzy).

    Ci najlepsi pracownicy (asystenci, referendarze czy urzędnicy) i tak będą uciekać, bo te pieniądze jakie zarabiają w sądach zmuszają ich do tego. Faktycznie zostaną tylko pasjonaci, którzy pracować będą dla idei oraz ci, którzy w swej nieudolności i tak innej pracy nie znajdą.

    Z tego, co zdążyłam zaobserwować, niewielu jest sędziów pracowitych, mądrych, którzy faktycznie są godni piastowania takiego stanowiska. Jednakże większość nie zasługuje nawet na skomentowanie. Niestety ci najlepsi siedzą cicho i zajmują się swoja pracą najlepiej jak potrafią, a ci którym nic nie pasuje i tylko by chcieli więcej najbardziej hałasują i robią najwięcej krzyku.

    Jeszcze krótko o tym, jakby to było gdyby sędzia specjalizujący się w prawie gospodarczym orzekał o tym czy odebrać dziecko rodzicom czy też nie.
    Po pierwsze sędzia zawsze może być przeniesiony z jednego wydziału na inny i powinien mieć obeznanie we wszystkich przepisach (a przynajmniej wiedzieć, gdzie znaleźć pożądane informacje). Po drugie patrząc na stronniczość sędziów rodzinnych (oczywiście nie wszystkich), to mam wrażenie, że sędzia cywilny czy karny wydałby sprawiedliwszy wyrok. Chociaż sprawiedliwość jest inna dla każdego – punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.