Komornicy zaskarżą miarkowanie opłat

Zaskarżenie jeszcze przed wakacjami nowego rozwiązania: miarkowania opłat komorniczych zapowiedział Jarosław Świeczkowski, nowy prezes Krajowej Rady Komorniczej.

Miarkowanie opłat zawiera nowela ustawy o komornikach, która wejdzie w życie 17 czerwca 2010 r.

– Skarga jest już przygotowywana, ale musimy poczekać na wejście w życie przepisów, które chcemy zaskarżyć – powiedział wybrany w zeszłym tygodniu prezes podczas konferencji poświęconej konsekwencjom tej noweli dla komorników i biznesu, zorganizowanej przez Fundację Instytut Globalizacji, prywatną instytucję zajmującą się badaniami z zakresu m.in. konkurencyjności.

Przywracane po latach miarkowanie opłat ma polegać na tym, że na wniosek dłużnika (egzekwowanego) sąd będzie mógł je zmniejszać, biorąc pod uwagę w szczególności nakład pracy komornika, a z drugiej strony sytuację majątkową dłużnika, jego dochody.

Przypomnijmy, że stawki komornicze wynoszą obecnie 15 proc. wyegzekwowanej kwoty, 8 proc., jeśli dług jest ściągany z rachunku bankowego, z wynagrodzenia za pracę, a od 17 czerwca także świadczeń z ubezpieczenia społecznego, zasiłków dla bezrobotnych, dodatków aktywizacyjnych.

Komornicy jeszcze bardziej niż możliwość obniżenia opłat przez sąd krytykują to, że nowy system wprowadza niepewność co do ich dochodów. Komornik nie będzie wiedział, jakimi opłatami ostatecznie będzie dysponował, a musi z nich utrzymywać kancelarię, opłacać pracowników. Powinien przy tym brać pod uwagę, że część egzekucji jest nieskuteczna i nie daje komornikowi przychodu. Musi więc finansować ją z egzekucji udanych.

Rozumiałbym, że sąd może zmniejszyć opłatę o 10 czy 20 proc., ale przecież nie będzie miał w tym zakresie żadnego limitu. Nie ma w Europie kraju, który wprowadziłby taki system – przekonuje prezes Świeczkowski.

Komorników wspierali Tomasz Teluk i Jacek Spendel, autorzy ekspertyzy „Konsekwencje nowelizacji ustawy o komornikach sądowych i egzekucji”, którzy wskazują, że „opiekuńcze” podejście do dłużników zmniejsza skuteczność egzekucji i niejako promuje traktowanie w biznesie długu już nie jako dyshonoru, ale tylko wydatku, kosztu.

Lidia Staroń (PO), poseł sprawozdawca tej ustawy, nie podziela tych zastrzeżeń: miarkowanie już kiedyś było stosowane, a życie pokazuje (np. egzekucje w szpitalach), że musi być tego rodzaju zabezpieczenie. Pomysł jego przywrócenia, który powstał w Ministerstwie Zdrowia, znalazł w parlamencie szerokie uznanie.

Marek Domagalski

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(23) Komentarzy do “Komornicy zaskarżą miarkowanie opłat”

    -
  1. Zwykły Polak pisze:

    Czy trudno się temu dziwić?
    Proszę tylko sobie przypomnieć ile bierze komornik od egzekucji z wynagrodzenia. 8% kwoty wyegzekwowanej. A le go to kosztuje? Jedno pismo zawiadamiające pracodawcę dłużnika ile wynosi dług z odsetkami i ile inne koszty przekazywania pieniędzy.
    Pieniążki sobie płyną, bo pracodawcę spotkałyby sankcje, a komornik odcina sobie miesięczne kupony w postaci 8%. Żyć nie umierać.
    Niedawno miałem do czynienia z byłym szefem krajowego związku komorników. Poszło o należny komornikowi haracz od pozostałej kwoty po umorzeniu postępowania. Komornik zażyczył sobie 15% mimo, że dług był ściągany z wynagrodzenia.
    Pan komornik tłumaczył to niejasnymi przepisami i wyraził radość, że zaskarżę do sądu jego decyzję, bo sąd da wykładnię. Sąd przyznał mi rację, że należy się tylko 5%. Jakie było jednak moje zdziwienie co do postawy pana komornika, gdy z uzasadnienia sądu dowiedziałem się, że ten komornik, który ucieszył się że sprawę skieruję do sądu – w odpowiedzi na skargę dowodził, że jest ona oczywiście bezzasadna i powinna zostać odrzucona.
    Jeśli taką etykę zawodową prezentuje krajowy, choć były szef komorników, to co wymagać od innych.

    Dobre 0

  2. mieczyslaw zolkiewskizolkiewskim@o2pl pisze:

    Mało tego mam dlug -tak się w zyciu złożyło niezależny -ten dlu kupuje Agencja za grosze a kolega komornik sciaga w caloscvi zodsetkami i pytam się kto jest większymoszustem

    Dobre 0

  3. Alex pisze:

    wiadomo powszechnie, ze komornicy polscy przymierają głodem… moze byc tak przydało się wpuscic nieco konkurencji tak jak u notariuszy? starali by się bardziej, co wyszło by na zdrowie wierzycielom

    Dobre 0

  4. karramba pisze:

    No cóż, trzeba regulować swoje zobowiązania. Wtedy komornik nie będzie musiał być kozłem ofiarnym, na którym dłużnicy będą wieszać psy.

    Dobre 0

  5. DeeS pisze:

    @karramba:
    Dokładnie.

    @Alex:
    przecież konkurencja jest – można sobie wybrac dowolnego komornika, egzaminy też są do zdania – tylko iść, zakładac kancelarię i działac na wąłsny rachunek. Banalne, nie?

    @mieczyslawzolkiewski:
    Jeżeli zobowiązanie jest nienależne, to czemu nie podważył go Pan w drodze procesowej? Od tego są sądy… tudzież prawnicy (ale zapewne mecenas chciał za dużo – moze w ogóle chciał cokolwiek…?)… ale moze uważał pan, ze przekonanie o słuszności własnej racji wystarczy…? No cóż – za nieumiejętnośc ochrony własnych interesó się płaci, bo jak sprawa trafiła do komornika to albo był wyrok nieprawomocny z natychmiastową wykonalnością (mało prawdopodobne) albo wyrok już prawomocny – czyli to pan zawalił swoją sprawę.

    BTW:
    @Marek Domagalski:
    „życie pokazuje (np. egzekucje w szpitalach), że musi być tego rodzaju zabezpieczenie. Pomysł jego przywrócenia, który powstał w Ministerstwie Zdrowia, znalazł w parlamencie szerokie uznanie”
    I to jest czystej wody demagoga, Panie Marku, o czym doskonale powinien Pan wiedzieć – nie byłoby „problemu złych komorników zajmujących konta szpitali” gdyby owe szpitale terminowo regulowały swoje długi. Ciekaw jestem, gdzie byli prawnicy tych szpitali (a byli jacyś?) w procesach o zapłatę, bo przeciez komornik sam z siebie nie wejdzie na majątek – potrzebuje prawomocnego wyroku albo bankowego tytułu egzekucyjnego z klauzulą wykonalności. I co te szpitale robiły czekając na komornika? Ano dalej się zadłużały…

    Dobre 0

  6. autochton pisze:

    @karramba: a o współpracy komorników z [...] szanowny Pan nie słyszał?
    Mogę podać wiele przykładów z sygnaturami spraw włącznie.
    Jak również przykładów na nierzetelność czy też wręcz zwykłe [...] przez nich popełniane. W samych Katowicach 3 z nich usunięto ostatnio dyscyplinarnie.
    Polecam http://www.aferyprawa.com/

    Dobre 0

  7. sr pisze:

    Ustawa szkodliwa, gdyż komornicy prowadzą własne przedsiębiorstwa, prawie całkowicie na własne ryzyko. Jednak skarga do TK raczej nie szans na powodzenie. Tak PO naprawia służbę zdrowia, kosztem komorników i wierzycieli. A nam przybędzie dodatkowej roboty, bo każdy będzie zaskarżał postanowienie w przedmiocie kosztów wiedząc, iż mogą być mniejsze.

    Dobre 0

  8. Arti pisze:

    Do „Zwykłego Polaka” a wiesz ile to jest 8 procen od 100 czy 200 zł to jest 7.40 albo 14.80 miesięcznie. a ile tych zajęć musi mieć komornik by utrzymać kancelarię około 2 tysięcy a miej na uwadze że średnio do kancelarii w roku wpływa ok 1,5-2 tyś spraw a tylko znikoma część jest skuteczna. i nie jest tak że wysyła jedno pismo. Sprawę trzeba zarejestrować, wydrukować pisma, ktoś to musi wysłać podpisać a pracownicy nie chcą zarabiać 1317 zł brutto tylko znacznie wiecej. tego juz się nie liczy? do tego dochodzi czynsz, opłata za program, toner itp itd. a gdy sprawa jest bezskuteczna to nikt nie zapłaci za te wydatki bo zwrotowi podlegają tylko wydatki za listy (wysłałem 10 listów za 5,65 a wierzyciel zwraca 56,50 zł czyli dopłacam w takiej sprawie i nie mów mi że jestem w takim razie mało skuteczny i to moja wina bo co zabrać osobie która od 3 lat nie ma dochodów, mieszka w noclegowni ma alimenty które korzystają z pierwszeństwa zaspokojenia chyba że zajmować wszystko lodówki pralki telewizory i wszystkie meble tylko wtedy znowu będzie afera że komornik jest zły prawda?!

    Dobre 0

  9. sprawiedliwy pisze:

    Miarkowanie opłat choć słuszne w tym przypadku, powoduje sytuacje, iż dłużnik będący w cieżkiej sytuacji nie wie jaką ostateczną opłatę zapłaci 15 %, a może Sąd zmniejszy do 12 % a w czasie rozpatrywania wniosku o zmniejszenie opłaty komornik ściągnie 15%.
    Sprawiedliwym rozwiązaniem byłoby ustalenie opłaty w wysokości 3% od wyegzekwowanych kwot w każdym przypadku i nikt, także komornicy nie byliby niepewni swej sytuacji prawnej. A pisanie przez komorników że już tak mało zarabiają jest co najmniej żenujące i nie wymaga dalszych komentarzy.

    Dobre 0

  10. DJ_Gehenna pisze:

    Ustawa to kolejny bubel prawny autorstwa rzadzacej opcji politycznej. To absurd, ze o wynagrodzeniu komornika moze zupelnie arbitralnie zdecydowac sad oceniajac jego naklad pracy i sytuacje majatkowa dluznika. Po pierwsze sad nie moze wiedziec ile de facto komornik poswiecil czasu i wysilku na egzekucje naleznosci. Po drugie, sytuacja majatkowa dluznika nie moze wplywac na wynagrodzenie komornika i to z dwoch przyczyn:po pierwsze, zmniejszy jego motywacje do egzekwowania naleznosci od ubozszych dluznikow, po drugie jest to po prostu nieucziciwe albowiem przerzuca sie na komornika niezawinione przez niego konsekwencje trudnej sytuacji majatkowej dluznika. Jest to typowa kielbasa wyborcza, podobnie jak ostatnie dzialania skierowane przeciwko samorzadowi adwokackiemu.

    Dobre 0

  11. uczciwy pisze:

    do Sprawiedliwego
    Zgadzam się – powinna być stała opłata ale za 3% żadna kancelaria się nie utrzyma. To nierealne. Wierzyciel powinien ponosić zaliczkę związaną z kosztami prowadzonego postępowania, ponieważ koszty bezskutecznej egzekucji poniosi wyłącznie komornik.

    Dobre 0

  12. Prawnik pisze:

    Jaki ma sens zmiany dwa razy do roku przepisów o komornikach.Może wrócić do państwowych komorników i skończy się przewałka z opłatami , kosztami itd.

    Dobre 0

  13. KK pisze:

    Czytając niektóre z powyższch komentarzy wypada się tylko uśmiechnąć, bo znajomość meritum pracy komornika, uoksie i kpc nie stanowi chyba mocnej strony części czytelników rp.pl, dlatego dziwi mnie fakt, że zabierają oni głos i proponują np. 3 procentowe opłaty, że podają za przykład notariuszy jako grupę zawodową będącą wzorem konkurencyjności. Ja Państwu powiem w czym jest problem- w zawiści mili Państwo, w zawiści. A co do szermowania przez Autochtona przykładami nieuczciwości ze strony komorników to proszę o KONKRETY – w przeciwnym wypadku daruj sobie pustosłowie. P.S. atakowanie organów egzekucyjnych jest tak samo demagogicznym zabiegiem jak ongiś zaostrzanie kodeksu karnego. Jedno i drugie prowadzi do opłakanych rezultatów. A niedowład organów publicznoprawnych spowoduje wzrost popytu na meta legalne usługi grup przestępczych w zakresie windykacji należności. A te usługi nie należą do tanich i to nie tylko w sensie finansów

    Dobre 0

  14. Prawnik pisze:

    Zastanawiam się jak sądy będą oceniać wysokość opłaty. Czy ustawodawca nie zauważył ,że sądy już są niewydolne? Odnoszę wrażenia, że za cały bałagan prawny w państwie a w tym i niewydolność sądów odpowiadają posłowie a częściowo niekompetentni dziennikarze którzy piszą ale nie wiedzą o czym i zwiększają bałagan.

    Dobre 0

  15. Maria pisze:

    z INTERNETU WYNIKA ,ŻE Pani Staroń ma „Wykształcenie wyższe – inżynier budownictwa, przedsiębiorca.Do polityki trafiła z przekonania, nie godząc się na panujące bezprawie. Podjęła walkę z sitwą. Dotarła do dokumentów, które pokazały głęboką patologię nie tylko w spółdzielczości, ale także w urzędach i sądownictwie.”

    Dobre 0

  16. MM pisze:

    a co Prezesem KRK Kulągowskim, czemu uciekł skoro jest tak cacy?
    Zaraz poszukam, on opowiadał coś o przebijaniu muru głową, że niby przebijał ale nie mógł się przebić.

    Dobre 0

  17. Alina pisze:

    „zwykły Polak” ma rację, komornicy to najlepiej zarabiająca profesja a na każdym kroku działają tak aby oszukać ludzi i nie każdy który został dłużnikiem to nieuczciwy człowiek, są sytuacje np. wyrok sądowy w sprawie spadkowej gdy zobowiązanie spadło nieoczekiwanie, więc uogólnianie dłużników to demagogia nie znających realiów. Pan „KK” chciałby konkretów, proszę bardzo, wierzyciel nie przysłał do dłużnika wezwania do zapłaty tylko od razu po wyroku poleciał do komornika, po otrzymaniu zawiadomienia dłużnik następnego dnia wpłacił całą należność wierzycielowi i wystąpił wnioskiem do komornika o wstrzymanie czynności przedkładając dowód wpłaty, i co robi komornik, ano wystawia postanowienie, że dłużnik ma wpłacić 2 tys. koszty egzekucyjne z art. 49 ustawy o komornikach i egzekucji. Dłużnik składa do SR skargę na czynności komornika, że komornik żąda bezpodstawnie, bo dłużnik wpłacił przed wszczęciem egzekucji a art. 49 stanowi, iż „komornik pobiera opłatę wraz z wyegzekwowanym zadłużeniem”. I co robi komornik, ano zwraca dłużnikowi już pobrane kwoty z jego zajętego wynagrodzenia. Ewidentny przykład na nieuczciwość komornika, liczy na to że dłużnik nie zna ustaw i przepisów, nie będzie się odwoływał i kasa jest za friko, o etyce nie ma w ogóle co mówić, bo takie coś jest u nich tylko na papierze. Jeżeli w tym przypadku komornik poniósł koszt wysłania pisma listem poleconym to powinien zażądać tej kwoty od wierzyciela, który jest taki nadgorliwy, gdyby wysłał wezwanie do zapłaty dłużnik od razu uregulował by i komornik byłby zbędny, więc to wierzyciel działa złośliwie i powinien te 20 zł za listy zwrócić komornikowi. I poza tym wypowiadający się tu komornicy nie mówią prawdy, że niby rocznie wpływa 2 tys. spraw, w moim przypadku wierzyciel złożył wniosek do komornika w marcu 2010 r. sprawa ma nr KM 2300, a więc już w pierwszym kwartale wpłynęło 2 tys. spraw. Uważam, że działania pani Lidii Staroń są słuszne, bowiem istnieje wiele nieprawidłowości i należy patrzeć na ręce komornikom, a tak nie powinno być, przecież to są funkcjonariusze publiczni i wykonują powierzone im przez państwo funkcje władzy publicznej, a więc za takie postępowanie jak podałam powyżej powinien ponieść konsekwencje, bowiem brak sankcji rodzi następne patologie.

    Dobre 0

  18. Obserwator pisze:

    (…) Prywata wśród posłów jest powszechna. Poza tym komornicy powinni pracować społecznie bez wynagrodzenia. Tak samo posłowie. To powinny być honorowe zawody które wykonuje się dla frajdy i prestiżu nie otrzymując ani złotówki.

    Dobre 0

  19. Maria pisze:

    Kiedyś dług był wstydem a nawet prowadził do więzienia. Po szkole komunizmu zadłużony człowiek jest biedny i potrzebuje pomocy a bogaty to krwiopijca.Tak myśli 90 % społeczeństwa.

    Dobre 0

  20. DeeS pisze:

    @Alina:
    „wierzyciel nie przysłał do dłużnika wezwania do zapłaty tylko od razu po wyroku poleciał do komornika, po otrzymaniu zawiadomienia dłużnik następnego dnia wpłacił całą należność wierzycielowi”
    Zaraz, chwila… jakiego „zawiadomienia” – o wszczęciu egzekucji? Czy po otrzymaniu odpisu wyroku?
    Wierzyciel nie ma żadnego obowiazku „wzywania do zapłaty” kwoty zasądzonej prawomocnym wyrokiem – wystarczy, że ma klauzulę wykonalności (której nadanie trochę jednak trwa) i może z miejsca kierować sprawę do komornika.
    Czyli dłużnik ma spokojnie z miesiąc czasu na dokonanie dobrowolnej zapłaty należności zanim sprawa do komornika trafi – na co zatem czekał?
    Przecież o wyroku wie? (a może na rozprawy się nie stawiał…?)

    „i wystąpił wnioskiem do komornika o wstrzymanie czynności przedkładając dowód wpłaty, i co robi komornik, ano wystawia postanowienie, że dłużnik ma wpłacić 2 tys. koszty egzekucyjne z art. 49 ustawy o komornikach i egzekucji. Dłużnik składa do SR skargę na czynności komornika, że komornik żąda bezpodstawnie, bo dłużnik wpłacił przed wszczęciem egzekucji a art. 49 stanowi, iż “komornik pobiera opłatę wraz z wyegzekwowanym zadłużeniem”. I co robi komornik, ano zwraca dłużnikowi już pobrane kwoty z jego zajętego wynagrodzenia. Ewidentny przykład na nieuczciwość komornika”
    Bzdura. Ewidentny przykład liczenia dłużnika na „cud” i wymiganie się od sprawy. Jeżeli ów dłużnik czekał aż na zawiadomienie o wszczęciu egzekucji to sam jest sobie winien – powinien zapłacic zaraz po uprawomocnieniu się wyroku.

    Tak własnie wygląda w Polsce przestrzeganie rpawa i skutecznośc wyroków sądowych – a tu jeszcze w imię ochrony największych dłużników (szpitali i innych podmiotów państwowych/samorządowych) ogranicza się możliwości skutecznej egzekucji wyroków.
    Zaprawdę, dziki kraj…

    @Maria:
    Dokładnie. i każdy taki dłużnik uważa, że to nie jego wina…

    Dobre 0

  21. dziadek pisze:

    Moj przypadek jest diametralnie inny od opisanych wyżej. Ten sam komormik od 10-ciu lat prowadzi egzekucję alimentów na rzecz moich dwojga wnuków. Przez 8 lat zaległości alimentacyjne osiągnęły kwotę ca 30 tysPLN. Na ten moment /osiągnięcia 30 tys/, zapadł wyrok o podziale majątku pomiędzy rodzicami dzieci. Matka alimentowanych,moja córka, otrzymała w wyniku podziału mieszkanie a ojciec- zobowiązany do alimentacji- spłatę ca 33tys.PLN. Oprócz tego zobowiązany do alimentacji jest dłużny mojej córce ca 10 tys.PLN z tyt. kosztów sądowych.Razem długi b/zięcia wunosiły ca 40 tys.PLN a należności z tyt. podziału majątku- 33tys. PLN. W momencie otrzymania wyroku o podziale majątku b/zięć złożył komornikowi wniosek o kompensatę /potrącenie/ wzajemnych długów. Komornik wszczął egzekucję 33-ch tys z tytułu długu córki z podziału majątku. Następnego dnia po otrzymaniu zawiadomienia o wszczęciu egzekucji od córki złożyłem z jej upoważnienia, wniosek o potrącenie długów wzajemnych, ale przez komornika zostałem wyszydzony, że takiej możliwości nie ma a to dlatego, że „ja-komornik nie widzę pieniędzy dla siebie”. Następnego dnia, były zięć wycofał swój wniosek o potrącenie i domagał się egzekucji z majątku córki. Przez miesiąc trwały przepychanki i z komornikiem i z byłym zięciem, po czym z braku postępów zaproponowałem komornikowi, a on na to przystał rotacyjny sposób kompensaty wzajemnych długów. Ja ze swojego konta bankowego przelałem na początek 7,5 tys zł, komornik pobrał całą, podkreślam całą należność swoją t.j. opłatę stosunkową w wys. 15%, podkreślam-15%. Pozostałą sumę ca 2,5 tys zł komornik zwrócił na moje konto na rzećz alimentów. Dołożyłem do otrzymanej kwoty następną sumę i tak po ca 8-miu czy 10-ciu operacjach córka swój dług spłaciła. Komornik sporządził rozliczenie tytułu egzekucyjnego. Z rozliczenia tego zorientowałem się, że: 1) komornik pobrał za dużo z tyt. opłaty stosunkowej /15% zamiast 8-miu%/, 2)żięciowi zawyżył odsetki bo naliczył mu 15,5% choć okres rozliczeniowy był krótszy od roku a w tym czasie odsetki ustawowe wynosiły 13% przez ca pół roku a w pozostałym okresie były niższe od 13-tu%. Złożyłem skargę na czynności komornika i proszę sobie wyobrazić, że trzy składy sędziowskie w sądzie rejonowym moją skargę odrzucały. Sąd okręgowy dwukrotnie tę skargę zwracał sądowi rejonowemu do ponownego rozpatrzenia a za trzecim razem sąd okręgowy przyznał komornikowi opłatę stosunkową w kwocie ca 278zł zamiast 5,2tys.zł. Pozostałych zarzutów z mojej skargi sąd okręgowy nie rozpatrywał. Z tym postanowieniem sądu okręgowego zwróciłem się do komornika, a /było to postanowienie ostateczne i nieodwołalne/ o zwrot nadmiernej opłaty stosunkowej. Księgowy komornika mnie wyśmiał twierdząc, że to postanowienie SO nie dotyczy komornika. Poszedłem po interpretację do sędziego nota bene v-ceprezesa SO. Ten mi powidział, że powinienem z tym pójść do sądu administracyjnego. Następnie zgłosiłem się do v-ceprezesa sądu rejonowego. Ten zalecił mi formę pisemną całej sprawy. Tak uczyniłem. Napisałem na ręce prezesa SR. Po kilku tygodniach na koncie znalazłem kwotę ca 4,9 tys zł z adnotacją, ” zgodnie z postanowieniem sądu”. Od komornika cały czas żądałem zwrotu nadmiernie pobranych sum wraz z ustawowymi odsetkami. W ostatnim piśmie do komornika zagroziłem, że jeżeli w określonym terminie nie znajdę na koncie żądanych sum, oczywiście z odsetkami to sprawę skieruję do sądu. Termin wyznaczony minął a sum niema.Mam zatem pytania: 1) Czy należą mi się odsetki?, 2) czy zachowanie sie komornika w kwestii pobierania 15% opłaty stosunkowej mimo rozliczenia dobrowolnego z konta bankowego nie było łamaniem prawa? 3)czy sąd rejonowy a właściwie jego trzy składy, mimo cytowania całego art.49 chyba ust.1 prześlizgiwały się nad 8 -ma %-mi i jednym tchem odrzucały skargę przyznając komornikowi 15-to%-wą opłatę stosunkowa to zachowanie zgodne z prawem? 4) czy komornik zawyżywszy odsetki dla zięcia i przekazawszy mu zawyżoną kwotę odsetek, miał prawo wyprzedzająco zaliczyć mu tę zawyżoną kwotę na poczet alimentów i czy miał prawo odmówić mi potrącenia chociaż części długów pozaalimentacyjnych. W rezultacie tego tytułu egzekucyjnego zięć miał w pewnym okresie nadpłatę alimentów a córka ma dalej niespłacone koszty sądowe. Nie byłby to problem, gdyby od kosztów sądowych dłużnik płacił odsetki. Zatem alimenciarz ma wyprzedzająco zapłacone alimenty, nie rosną mu od nich odsetki a pozostaje z długami nieoprocentowanymi ,pozaalimentacyjnymi. Reasumując: 1) Czy mam prawo do odsetek od komornika od nadmiernie pobranej opłaty stosunkowej,2) czy mam prawo żądać kompensaty długów wzajemnych obu stron mimo, że tytuł egzekucyjny jest już rozliczony. Ządanie to postawiłem na samym początku, tuż po otrzymaniu tyt. egzekucyjnego i pod wpływem szantażu komornika, że zlicytuje mi sklep a może i dom i na 33tys zł nie starczy zgodziłem się na w/w sposób rotacyjnej spłaty. Prezes SR mi formalnie nie odpowiedział. Zatem sprawa w sądzie nadal jest. 3) czy wyprzedzająco rozliczone alimenty, w wyniku nadmiernej egzekucji, mogą być skorygowane a w pierwszym rzędzie dlug córki skompensowany z jej należnościami z tyt. kosztów sądowych? 4)czy komornik miał prawo odmówić stronom instytucji ptrącenia długów wzajemnych,zwłaszcza, że odmowę swą tłumaczył wyłącznie swoim fiskalnym interesem? Przecież komornik to funkcjonariusz państwowy, reprezentant sądu, człowiek wysokiego zaufania społecznego. Na marginesie dodam, że gdyby nie 15% opłaty stosunkowej to nawet nie zauważyłbym tych nieprawidłowości, czy nie ma tu przypadkiem współpracy pomiędzy komornikiem a alimenciarzem? Mam jeszcze inne kwiatki z pola współpracy z komornikiem.

    Dobre 0

  22. dziadek pisze:

    do KK. Przykłady podałem wyżej. i podpisałem „dziadek. Mogę dodać, że komornik mając w ręku przeciwstawne tytuły /wierzyciel-dłużnik, dłużnik wierzyciel/, odmówił wzajemnego potrącenia długów, wyegzekwował dług jednej strony, pobrawszy przy tym nadmierną opłatę stosunkową,a do tego w spsób ukryty pbrał dalszą opłatę, rozliczył a właściwie to sporządził rozliczenie końcowe wewnatrz niezbilansowane,ale mimo postanowienia SO zwrócił jedynie część opłty stosunkowej oczywiście bez odsetek. Ukrytej dalszej sumy zwrócić nie chce. Zagroził retorsjami w stylu „się panu odechce” po czym, pokilku dniach umorzył długi przeciwnika. Czy rewanżyzm komornika to jego prawo?

    Dobre 0

  23. ego pisze:

    zgadzam się z wami ,mi komornik głupa pali i zabiera mi 3/4 świadczeń rehabilitaci i wysłałem do niego dokumenty ze jestem niezdolny do pracy i żeby miej zabierał ze świadczeń to odpisał żebym się dogadał z bankami bo on mi nie nic nie poradzi a pieniądze pierze i nie wiem co robić ,prosiłem banki ze bende spłacał mniejsze raty to bank nie i koło sie zamyka nie wiem co robić

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.