Wczoraj w Ministerstwie Sprawiedliwości odbyło się spotkanie przedstawicieli Ministerstwa z przedstawicielami Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia i Krajowej Rady Sądownictwa.
W trakcie spotkania przedstawiciele Ministerstwa przedstawili przygotowany w resorcie sprawiedliwości projekt ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych w kształcie po przeprowadzonych na jego temat konsultacjach.
Dyskusje nad projektem trwają i będą kontynuowane także na etapie prac w Komitecie Rady Ministrów, na forum Rady Ministrów oraz prac w parlamencie. Osobą je koordynującą na poziomie rządu jest podsekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości – Jacek Czaja.
Przedstawiciele Ministerstwa poinformowali także o planowanym na przyszły rok 7% wzroście wynagrodzeń sędziowskich, wynikającym z ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych.
- Mar








marysiu to zmień usp na twój wzór oparty na twoich doświadczeniach w tym zakresie. Uprzednio podaj nam jak ma twoim zdaniem wyglądac taka kontrola i kto miałby ją przeproawadzać? napisz mario kto miałby kontrolować jakość pracy sędziów? rzeźnik ze spożywaczaka naprzeciwko sądu (nie mam wątpliwosći, ze gdyby go o to poprosić to niewątpliwie nie miałby żadnych watpliwości, ze ma do tego kwalifikacje), ostatecznie w czasie rewolucji kulturalnej w Chinach to uczniowie uznali, że mają kwalifikacje do pouczania starych nauczycieli.
jak myślisz? kto w polsce ma wiedzę i umiejętności do tego, aby kontolować sędziów? oprócz oczywiscie pokrzywdzonych przez wymiar sprawiedliwosci, bo oni zawsze i wszędzie maja.
sezia, aby objąc stanowisko musi sie kształcic przez około 10 lat. kto ma wiec ich kontrolować?
Myślę ,że sędziów powinni kontrolować inni sędziowie np z najlepszymi wynikami ilościowo-jakościowymi. Powinni być wyznaczani przez Ministerstwo a nie wybierani przez sędziów !Społeczeństwo może na kadencje wybierać sędziów jak w niektórych krajach zachodnich. Sposobów jest sporo.Nie jestem naukowcem prawa , którzy powinni przedstawić pomysł na kontrolę jakości i ilości pracy sędziów .Tak dalej jak obecnie nie może już być.To tak w skrócie..
System jest chory,jestem sędzią – około 6-10 lat temu pracowałem po 10-12 godzin dziennie , w tym w weekendy. Obecnie od 2-3 lat w zasadzie mam wakacje, pracuję około 20-25 godzin tygodniowo i jestem funkcyjnym. Co ciekawe wszytko w wydziale hula jak nigdy ( wydzial karny). Zeby była jasnośc , załatwiam najwięcej spraw w wydziale przy największym wpływie i mam czyste półki. W rodzinie mam sędziego, który pracując w podobnym wielkościa sądzie i nadal prauje 10-12 godzin dziennie. Wszyscy to widzą, robią statystyki itd. i co ? Nic, prawdopodobnie w najbliższym czasie odejdę z sądu, mimo że mam tak dobrze. I pieniądze sa tu na drugim planie…Przyjdzie
MAryniu… ty nie tylko nie jeseteś „naukowcem od prawa”, ale jak się zdaje Ty nie jesteś nawet naukowcem od niczego… uważasz, ze to MS czyli władza wykonawcza, czyli powinna wyznaczać najlepszych sędziów dokontroli innych? a co w takim razie z trójpodziałem władz? wybory powszechne sedziów? a w którym to kraju zachodnim wybiera sie sędziów poza stanami? jak hcesz to zrobić? relkalma na samochodzie”glosujecie na mnie! w czawtrki będe uniewinniał!”, tak? no pięknie, pięknie… wiesz co jest najgorsze? ze w Ms niewiele lepsi w tej materii od Ciebie własnie próbują brac się za tego typu reformy i czesć z nich – o zgrozo! – wprowadzają. np. oceny okresowe…
Panie Sędzio, Panie Prezesie nawet Pan nie pomyślał, ile satysfakcji mi Pan zrobił. Nie obraził się Pan. Nie wypomniał mi Pan nieznajomości rzeczy, a nawet Pan zasugerował, że pieniądze nie rozstrzygają. Rozstrzyga profesjonalizm, w tym uczciwość, a profesjonaliści rzadko o pieniądzach mówią, ale czy już są doceniani? W rynkowych zawodach tak, ale sądownictwo rynkowe nie jest i pewnie dlatego będzie na końcu reformowane, czyli na końcu tacy jak Pan Profesjonaliści nadadzą mu swój kształt. Dzięki takim jak ten blogom proces reformowania sądownictwa będzie przyspieszany. Nisko się kłaniam Pana Rodzicom i Pana zwierzchnikom, którzy Pana wybrali do pełnienia funkcji. Pani Maria wskazała nam, co jest do zrobienia, a Pan wykazał, że jest komu reformować sądownictwo, a do reform tych trzeba przystąpić natychmiast. Ja zaś po pokazaniu draństwa chętnie przestanę nazywać się detektywem. Napisałem społeczny, czyli kiepski, w zastępstwie za brak kontroli nad sędziowską nieuczciwością i fałszywie rozumianą solidarnością. W kraju w którym wylansowano hasło solidarności, wzmocnione przez JP2, jest teraz nadmiar patologicznej solidarności. Trzeba tę patologiczną solidarność konsekwentnie eliminować. Dlatego upieram się w ściganiu fałszerzy sądowych i namawiam wszystkich do usuwania ich z sądów, jak najszybciej i jak najkonsekwentniej. Nie będzie to trudne, bo ślady po sobie zostawili. Nie akcyjnie, ale metodycznie i konsekwentnie. Nikt nie dał sędziom immunitetu na nieuczciwość, a skoro zabrakło zabezpieczeń, to może i lepiej. Szybciej ujawnili się, płycej mataczyli. Jeśli by się miała nie udać długofalowa operacja oczyszczania bardzo społecznie ważnego środowiska sędziowskiego, to korupcji nie ograniczymy. Dlatego musi się udać. Jak będziemy tego solidarnie żądać, to politycy do nas dołączą, bardzo chętnie i prawo udoskonalą, z uwzględnieniem pozytywnej selekcji. Jeszcze raz Panie Sędzio serdecznie dziękuję i pozdrawiam oczywiście.
Pan detektyw to klasyczny przykład tego co dużo ryczy i mało mleka daje… heh heh ilu to panu sie osobiście udało sędziów z sądu usunąc? napisz pan jak facet z jajkami jakie pan masz w tej materii konkretne osiągnięcia? bo pan tylko ideologiczny jad plujesz i nic wiecej… reformator sie od 7 boleści znalazł…
Czytałem kilka wypowiedzi na tym forum dotyczących nieuczciwości sędziowskiej. Przyznaję też, że i mnie zdarzyło się niestety być stroną w postępowaniu przed sądem. Znam również ludzi, którzy „przygód” (nieszczęśliwych) z wymiarem sprawiedliwości mieli więcej.
Dla mnie jako młodego człowieka niezwykle przygniatający jest fakt, że nie można ufać organom państwa takim jak sądy, że SPRAWIEDLIWIE i na podstawie FAKTÓW I PRAWDZIWYCH DOWODÓW wydadzą uczciwy i sprawiedliwy wyrok.
Niestety matactwo, kolesiostwo i nie wiem co jeszcze (strach myśleć) często bierze górę na szczegółowym i bezstronniczym analizowaniem dowodów.
Myślę, że w znaczącej większości dotyczy to sędziów,którzy funkcję pełnią jeszcze od czasów poprzedniego ustroju.
W tym miejscu przepraszam wszystkich uczciwych sędziów. Was drodzy Państwo to nie dotyczy.
Zastanawiający jest jednak fakt, że pomimo jawności całego procederu i publicznych wypowiedzi setek, a może tysięcy już obywateli od lat. Członkowie tej grupy zawodowej nie czują najmniejszego wstydu, choć wszyscy obywatele wiedzą, że do sądu po sprawiedliwość nie ma się co wybierać.
Niestety młodsi sędziowie nauczani są funkcjonowania w zawodzie przez starszych kolegów i tak mamy zamknięte koło nietykalnych (często osób łamiących prawo) i to wszystko w majestacie prawa.
CZY JUŻ NIE CZAS PANIE PREMIERZE, PANOWIE MINISTROWIE, POSŁOWIE ZROBIĆ PORZĄDEK. Czy nie można ponownie powołać wszystkich sędziów, ale z zastosowaniem nowych procedur, które pozwoliłyby powołać ludzi uczciwych, jednocześnie zachowując więcej niż tylko instancyjną możliwość kontroli orzeczeń sądowych.
PRZECIEŻ NIGDY KOLEGA KOLEGI NIE UKAŻE. TAM WSZYSCY WOBEC WSZYSTKICH MAJĄ ALBO DŁUG WDZIĘCZNOŚCI ALBO CO NAJMNIEJ POCZUCIE SOLIDARNOŚCI ZAWODOWEJ (KORPORACYJNEJ).
TO CHYBA JEST ZADANIE PRZEDSTAWICIELI NARODU WYBRANYCH W WYBORACH, ŻEBY UPORZĄDKOWAĆ SPRAWY CIĄŻĄCE NARODOWI!!!
Pozdrawiam i mam nadzieję na zmiany za mojego życia.
zwolenniku! zapewniam cię! niedoczekanie twoje, zeby twoje core utopie weszły w życie. nie ma mozliwości zwolnienia i powołanie od nowa wszystkich sędzów ot tak sobie… to bzdura co piszesz. i tyle.
@zwolennik sprawiedliwych sądów_25
… kolejny pokrzywdzony przez sądy ?
w sprawie cywilnej łatwo się „nadziać” – bo sąd sam nic nie może z urzędu zrobić
w sprawie karnej sam sąd może się nadziać na bajeczkę sprzedawaną mu przez prokuratora, który musi mu tą bajeczkę sprzedawać (patrz zasada legalizmu vs zasada oportunizmu, statystyki itd…)
„Myślę, że w znaczącej większości dotyczy to sędziów,którzy funkcję pełnią jeszcze od czasów poprzedniego ustroju.”
najpierw to, a potem jedziesz po całości
„Niestety młodsi sędziowie nauczani są funkcjonowania w zawodzie przez starszych kolegów i tak mamy zamknięte koło nietykalnych (często osób łamiących prawo) i to wszystko w majestacie prawa.”
nie dostrzegasz tego, że cały system [zwłaszcza delegacji, organizacji, obsadzania stanowisk funkcyjnych to mechanizmy stworzone przez Ministerstwo Sprawiedliwości i dla Ministerstwa Sprawiedliwości... nie dla obywatela, nie dla sędziego, nie dla sprawiedliwości, tylko dla prymatu władzy wykonawczej nad sądami i np po to żeby się środowisko nie mogło z zakał samo-oczyścić [patrz pogląd PPSN Lecha Gardockiego] bo mogłoby się okazać że władza nie może się już panoszyć jak się panoszy- bo wyedukowany,w pełni niezawisły sędzia orzekający w niezależnym sądzie nie dawałby się nabierać ani na bajki prokuratora „że areszt jest niezbędny” ani na bajki oszusta gospodarczego o „oczywistej słuszności jego powództwa o zapłatę”…..
„zachowując więcej niż tylko instancyjną możliwość kontroli orzeczeń sądowych.”
tzn jaką kontrolę proponujesz? partii? wodza? kolektywu? BORG?
… a co do tych 7% to mocno ich w konia chcą zrobić…
Poczytałem sobie te Wasze wypowiedzi, które toczą się na temat podwyżki płac w sądach a zeszły na temat uczciwości sądów. Przecież sądy nie są, bo mogą być wyspą. Żadna z ważnych dziedzin państwa nie działa do końca prawidłowo, to i sądy też. Przykłady?
Młodzież dzisiaj pisze maturę z matematyki. Czemu z matematyki? Bo nauczyciele matematyki, jak całe środowisko nauczycielskie, słabo zarabia i zadaniem ministra edukacji (matematyczki) jest pomóc swoim kolegom i napędzić im chętnych do korepetycji.
Środowisko dziennikarzy jest lepsze, bardziej uczciwe? Oczywiście. Z tym że zbyt wielu dziennikarzy nie zajmuje się odkrywaniem PRAWDY, lecz wyciąganiem takich zdarzeń, dzięki którym wzrośnie poczytność i nakład własnego tytułu.
A może wojsko jest instytucją ludzi honoru? Z pewnością jest, lecz niech ktoś mnie przekona, że było inaczej, bo czuję, że wśród gromadki generałów nie znalazł się odważny, by odmówić zaproszeniu prezydenta na uroczystości w Katyniu. Dlaczego żaden nie odmówił, choć każdy widział, że wraz z nim wsiadają do samolotu szefowie wszystkich rodzajów wojsk? Bo uznał, że w JEGO osobistym interesie będzie pokazać się w TV obok prezydenta.
A może środowisko lekarzy jest złożone z samych uczciwych ludzi? Śmiech mnie rozsadza.
No to poszukajmy uczciwości gdzie indziej. Może w kościele? Nie? Znowu nie tu?
Jest taka grupa społeczna, która ma najwyższy wskaźnik zaufania społecznego. Strażacy. Ale i tu zdarzają się osoby, które potrafią podpalić, by za chwilę z zapałem gasić pożar.
Dlaczego to wypisuję? Można by powiedzieć, że wszyscy o tych przypadkach wiedzą a mimo to państwo nasze się nie zawaliło. Ale czy jest to państwo, jakie chcielibyśmy mieć? NIE! Każdy z nas chciałby żyć w takim państwie, w którym sądy będą ostoją uczciwości, edukacja będzie zajmowała się tym, co będzie rzeczywiście potrzebne naszym dzieciom, armia będzie dowodzona przez odważnych i samodzielnie myślących ludzi a lekarze będą zajmowali się pomocą ludziom cierpiącym. Młodzi ludzie, którzy wybierają zawód (prawnika, dziennikarza…) są pełni optymizmu, wiary w uczciwość, idee humanizmu. Ale dzieje się z nimi (z nami) coś takiego, że trafiamy na tzw. twardą codzienną rzeczywistość i pomału wkręcamy się w ten codzienny mechanizm korupcji, rezygnacji z marzeń za cenę wyższego zarobku, lepszej pozycji zawodowej itd.
Uświadommy sobie, że w naszym kraju nie działają mechanizmy oczyszczania środowisk zawodowych z tych osób, które w rzeczywistości wyrzekły się szczytnych idei i cichutko, małymi kroczkami przeszły na tę stronę, która sami niegdyś pogardzali. Solidarność zawodowa? A może tylko zwykły strach?
Każde środowisko zawodowe ma kłopot z tym problemem. Sądzę, że jest to wynikiem całego szeregu przyczyn. Może to presja starszych kolegów, uwikłanych w różne machloje. Może nawet nie presja a tylko przykład idący z góry. Spójrzmy na naszych najwyższych przedstawicieli, na parlament. Każdy z posłów idzie tam jako przedstawiciel społeczeństwa, a wkrótce staje się tylko przedstawicielem partii. Każdy ma na początku kadencji głowę pełną własnych wspaniałych pomysłów na ważne sprawy gospodarcze a zaraz potem zmienia się i cały sejm zajmuje się takimi sprawami, że tzw. zwykły człowiek nie widzi ich związku z własną pomyślnością, zwłaszcza ekonomiczną.
Może warto zatem zastanowić się nie tylko nad kondycją moralną skorumpowanych sędziów a nad nami, jako społeczeństwem, które autentycznie cierpi ogromny ból po stracie 96 wspaniałych ludzi, ale już nie czuje odrazy (podobnie jak cierpienie, też sfera społecznych uczuć) do tzw. idola, który świadomie robi z siebie jeszcze większego hama, niż jest nim w rzeczywistości, byleby publiczność chciała go oglądać (czytaj: płacić).
Mechanizmy samooczyszczania nie działają ani wśród wysokich rangą dowódców wojskowych, ani wśród sędziów, lekarzy, nauczycieli, dziennikarzy, strażaków itd. Itd. Nie działają bo każde środowisko jest zainteresowane zyskaniem dla siebie czegoś więcej. A realizuje to właśnie za pośrednictwem tych osób, których należałoby się pozbyć.
Takie miejsce jak to nie jest najlepszym do poszerzonych dyskusji o społeczeństwie czy tym bardziej jego naprawiania. Tu można co najwyżej wylać tę kroplę goryczy, która przepełnia puchar. I uspokojony, że zrobiłem coś dobrego dla społeczeństwa mogę żyć dalej.
Pozdrawiam Was wszystkich, którzy tu piszecie. Myślę, że w skali liczby mieszkańców Polski ilość postów, blogów i innych wypowiedzi w Internecie jest ułamkiem procenta. Reszcie widać tak bardzo nie zależy…
Nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że sędziowie powinni być wybierani, a szczególnie na kadencje. Powinna się liczyć wiedza, umiejętności rozstrzygania mam tu na myśli pełen profesjonalizm sędziego w wydawaniu wyroków tak, by nie musiał się tłumaczyć później z popełnionego błędu przy rozstrzyganiu na przykład sporu. Nie można tutaj mówić o świetnych umiejętnościach menedżerskich i pr’owskich, by dostać się na stanowisko.
Świetnym sposobem na matactwa było by nałożenie na sędziów kontroli postępowania w wypadkach uzasadnionych, gdy nastąpiły pewne nie jasności lub uchybienia ze strony sędziego przy podejmowaniu decyzji, a strona pokrzywdzona ma ewidentne tego dowody. Nie mogła by być to kontrola wewnętrzna by nie była zbyt zależna od nacisków, czy presji wewnątrz-środowiskowych. Wszyscy bowiem wiemy jak jest w jednym środowisku pracowniczym, ale zarazem musiałaby być to na tyle sprecyzowana strona i na tyle silna by w odróżnieniu od obywateli, o których bodajże wspomniała pani Maria, miała wystarczająco siły na to by móc coś zarzucić i miała odpowiednie procedury prawne by to zrobić, obywatel ich nie ma, i z jednej strony to dobrze bo i wielu mataczy chcących mieć wpływ na wszystko jest w śród ludzi (wszystkich uczciwych dążących do prawdy i własnych praw nie umieszczam w tej grupie). Ktoś inny napomknął o tym, że kontrola nie może płynąć z władzy wykonawczej do władzy sądowniczej itd. Ja się jednak pytam dlaczego w wielu wypadkach, władza wykonawcza jest pozywana choć w większości wypadków w procesach cywilnych za swoje występki??? Mamy XXI wiek, to nie jest wiek XVIII, XIX czy dwudziesty, kraj tworzą i kształtują obywatele, choć może czasami tylko pośrednio, to jednak wybierają swoich przedstawicieli na najwyższe urzędy. Więc dlaczego prawo nie ma służyć obywatelowi i tak samo Urzędy pod nie podlegające… Sądy i sędziowie mają rozstrzygać dla dobra obywateli, nie dla zapisanego słowa w prawie. Gdy należy owszem trzeba karać, gdy jednak są ewidentne dowody na to, że sąd się pomylił powinien w jakiś sposób bądź móc anulować swoją decyzję ku poprawieniu jej, bądź powinien obywatel móc wnieść o błąd podczas procesu dochodzeniowo-rozstrzygającego. Tak więc gdyby teraz doszło do rewolucji, czy prawo miało by sens??? Nie. Wszyscy jesteśmy od wszystkich zależni, jeżeli tak nie jest nie można mówić o demokracji. Bo tworzą się lepsi i ci gorsi. Powstają kasty i odrębne dla nich prawa. Najlepsze jest to, że nie tylko jesteśmy od siebie zależni ale i musimy być, dlaczego? Ponieważ jeżeli się coś tworzy i zauważa się że zamiast przynosić pożytek niszczy, należy to usunąć. Jeżeli jest coś nie zależne w ogóle, to tego nie usuniemy, bo nie mamy nad tym żadnej kontroli, a samowola instytucji jest nowotworem demokracji, dlatego jakaś kontrola powinna być. Jaka? Nie wiem. Tutaj powinni już wypowiedzieć się eksperci.
Natomiast cóż bym chciał rzec Panu Sędziemu, który jakże z postu zrozumiałem ciężko pracuje, by zmieniać obraz polskiego sądownictwa, nie chcę nic doradzać. Życzyłbym jednak sobie i naszemu krajowi i serce rośnie gdy coś takiego się czyta, że są tak pracowici i poświęceni sprawie ludzie. Chciałbym też życzyć tym ludziom, tym uczciwym, którzy może czytają co piszę, aby się nie poddawali, by uczyli innych, że choć jest strasznie ciężko to nadal nie odrzucacie swej wielkiej misji, życzyłbym byście sprawiali, że będzie szybciej i więcej takich ludzi przybywało. Nie chcę panu podpowiadać, bo każdy sam powinien podjąć decyzję, jednak życzyłbym mojemu krajowi, by jednak pan nie porzucał tej ciężkiej, obfitej zapewne w zmartwienia i pot pracy, bo Pana praca może przynieść już nam kolejnego dnia lepszą Polskę.
Ustępujący społeczny detektyw Napisał:
Pisze Pan o nieuczciwości sędziowskiej i ma pan rację, dość często o tym się słyszy. Gdzie jednak są ruchy obywatelskie, czy nie na tym by pokazać, że coś się nie podoba demokracja polega i by zmusić do działania szanownych naszych przedstawicieli w instytucjach prawodawczych i wykonawczych??? Miejmy nadzieje, że ktokolwiek przeczyta nasze wypowiedzi i ruszy nie tylko powiekami, ale i ręką i nogą by tak tego nie pozostawić. Co do sędziów, nikt kto coś źle wykonał nie powinien wykonywać swego zawodu na danym stanowisku, ponieważ w grę wchodzą zasady kompetencji, ostatecznie powinien dostać 2-gą szansę, jednak powinien dostać jakąś formę kary za popełniony błąd. Nie można nie kompetencji nagradzać, ją trzeba karać. Przed wojną wojskowi byli znani z honoru i kompetencji, gdy coś źle wykonali, potrafili z powodu utraty honoru i braku odwagi przyznania się do nie kompetencji (co mogło wiązać się z ich dalszą karierą) potrafili się zastrzelić, powód był jasny, mój błąd będzie ujrzany i zostaną wobec mnie wyciągnięte konsekwencje. Ta wiedza czyni cuda, choć nie w tym wypadku a w wypadku, gdy ktoś ma na tyle odwagi i nie boi się dymisji z danego stanowiska ( samobójstwo jest bowiem brakiem odwagi i honoru moim zdaniem, a przyznanie winy choć trochę pokazuje że mamy ambicje na kompetencje i w przyszłości możemy jej się wyuczyć). Identycznie w sprawie mataczących, nie dokładnych, przekupnych sędziów czy pracowników administracji, powinna ich dotknąć ich nie kompetencja czy to w formie kary czy jak już wcześniej wspomniałem dymisji, zwolnienia. Więc należałoby powołać, lub za czym bardziej optuję nadać prawa dla jakiegoś organu z poza środowiska sędziowskiego, ale na dość nie zależnego i wyspecjalizowanego by mógł rozpatrzeć takie niedociągnięcie i prawomocnie osądzić, jeżeli coś zostało stwierdzone mocnymi dowodami ze strony pokrzywdzonej.
„?” ( to chyba nick) Nie rozumiem co twój post miał wnieść. Zwykłe zaśmiecanie dyskusji, czy może też masz na celu wywołać, kłótnie??
„Zwolennik sprawiedliwych sądów”- popieram w całości. Niestety sami politycy dużo nie dadzą (chociaż chciałbym żeby było to nie prawdą) i jak się domyślać można grono sędziowskie znajdzie sposób na dotarcie do pracujących nad projektem i nakłonienie ich do zmian w projekcie pro-systemo-usztywniających co osłabi projekt i da im jakąś furtkę ratunkową.
„bbb” jesteś przykładem jak powinno się dyskutować, w odróżnieniu od innych podałeś powody swego innego zdania ( w odróżnieniu do pewnie tej samej osoby o różnych nickach „?” i „!”, który potrafi tylko pokazać jak bardzo arbitralną jest osobą i nie umie wskazać kontrargumentów).
Co do płac, cóż 7%, rozumiem że to skala roczna, to dość sporo, choć będąc sędzią orzekającym w procesie ważnego mafiozy nawet 2x tyle by nie zadawalało mnie ani mojej rodziny.
Zgodzę się także ze stwierdzeniem „bbb”, że to dla władzy jest kształtowany system, tak aby ukryć ewentualne niedociągnięcia. Właśnie dlatego trzeba stworzyć społeczny ruch ku temu by przetransformować go na jak najbardziej pozytywny dla obywatela i pracownika.
Nie jest miejscem na takie dyskusje to fakt, ale czy nie jest tak że jeden szept tworzący morze szeptu jest niczym krzyk. A krzyku już nikt nie jest w stanie zlekceważyć.
do Polska Przyszłość (co pożal się Boże…):
kolego ! i ? zadał konktertne pytania. pierwsze słyszę, aby pytanie musiąło zawierać jakies argumenty: napisał ! i ? do detektywa, aby podał ilu to sędziow udało mu się usunąć w ramach tych jedo dochdzenie dytektywistycznych, no ile? co ci nie pasuje w tym pytaniu?
po wtórne: „!” napisał, że nie ma i nie bedzie możliwości odwołania wszystkich obecnych sędziów i powołania ich od nowe „po weryfikacji” zapewne przez takich jak detektyw. zrozumiałeś? co w tym niejsanego, że zarzucasz ! i ? gołosłowność?
Jest przerwa w wypowiedziach. Czy wszystko co najważniejsze zostało powiedziane? Dyskusję w pewnym sensie podsumował star_y, ale czy na pewno zarysowało się rozwiązanie problemu? Życie dodało nowe wątki. Panowie Maciej Duda i Robert Zieliński w Gazecie Prawnej złamali tabu zniewolonego społeczeństwa, pisząc o podejrzeniu łapówkarstwa w Sądzie Najwyższym. To bardzo ważny choć bolesny komunikat. Może ,,!?” wypowie się w tej sprawie? Star_y uświadomił nam gdzie jesteśmy, w następstwie historycznych kataklizmów, które uformowały lęki, konformizm i kolesiostwo, napastliwość…, żeby przetrwać? Czy tak ma pozostać? Czy na pewno w wolnej Polsce nie mamy możliwości marginalizowania fałszerstw i cwaniactwa, po wyjaśnieniu afery hazardowej i innych afer? Kto nam Polakom ma tego zabronić? Komu to zaszkodzi? Jaka zasada prawna zakazuje eliminować nieuczciwość?
Sędziowie powinni zarabiać więcej, niż w chwili obecnej. Nie powinno być takich róźnic w zarobkach pomiędzy rejonem a apelacją. Tak sobie myślę, że 8.000 na rękę na początek byłoby godziwym wynagrodzeniem.
Praca sędziego, szczególnie w rejonach, jest ciężka.
Pozdrawiam wszystkich sędziów
asystent sędziego