Samorząd musi znaleźć patronów dla aplikantów

Rady izb notarialnych muszą zorganizować i prowadzić aplikację dla wszystkich, którzy zdali egzamin i spełniają warunki wpisu na listę aplikantów

Tak wynika z wczorajszego (17 marca) orzeczenia Sądu Najwyższego, który uchylił uchwały rad z Katowic i Poznania przyjęte po ubiegłorocznych egzaminach na aplikacje. Zdała je rekordowa liczba – ponad tysiąc osób. Pojawiły się kłopoty z patronami dla nich. Obie rady wymyśliły, że problem rozwiążą, uchwalając, że wpis na listę aplikantów nie jest równoznaczny z rozpoczęciem aplikacji i oznacza jedynie rejestrację kandydata, który szkolenie zacznie, jeśli znajdzie sobie patrona. W obu izbach bez patrona zostało ok. 40 osób.

Minister sprawiedliwości w ramach nadzoru nad samorządem zaskarżył uchwały do Sądu Najwyższego. Twierdził, że są sprzeczne z przepisami ustawy – Prawo o notariacie, a także z konstytucyjną zasadą wolności wykonywania zawodu. Podczas rozprawy prawniczka MS argumentowała, że prowadzenie aplikacji jest ustawowym obowiązkiem samorządu, od którego nie może się uchylić ani go zawiesić. Każdemu, kto zdał egzamin i został wpisany na listę aplikantów, rada musi zorganizować szkolenie. Ustawa nie nakłada na aplikantów obowiązku znalezienia sobie patrona ani zawarcia z nim umowy o pracę.

Pełnomocnicy izb notarialnych (z kancelarii Domański Zakrzewski Palinka) dowodzili, iż ustawa nie nakazuje notariuszom przyjmować aplikantów. Notariusze prowadzą działalność gospodarczą i nie wolno przymuszać ich do zatrudniania kogokolwiek – argumentowali. Mówili, że to obiektywne trudności wynikające z wielkiej liczby osób, które zdały na aplikację, spowodowały przyjęcie zaskarżonych rozwiązań.

Sąd Najwyższy stwierdził jednak, że wymóg znalezienia sobie patrona, jaki nałożyły uchwały samorządu, jest niezgodny z prawem. SN nie zgodził się z koncepcją oddzielenia wpisu na listę aplikantów od rozpoczęcia szkolenia. Publicznoprawnym obowiązkiem samorządu jest prowadzić aplikację mimo praktycznych kłopotów, jakie się z tym wiążą – mówił sędzia Bogusław Cudowski. Podkreślił, że notariusz nie jest przedsiębiorcą prowadzącym działalność gospodarczą, inaczej niepotrzebny byłby mu samorząd. Zwrócił też uwagę na wynikające z kodeksu etyki zawodowej notariuszy powinności związane ze szkoleniem.

– Rada nie może nakazać notariuszom sprawowania patronatu, ale są członkami samorządu i z tego tytułu spoczywają na nich pewne obowiązki – podsumował sędzia.

Ireneusz Walencik

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(45) Komentarzy do “Samorząd musi znaleźć patronów dla aplikantów”

    -
  1. . pisze:

    Przecież to były ewidentnie sprzeczne z prawem uchwały. Ale oczywiście, w Katowicach i w Poznaniu Prawo o notariacie się nie przyjęło… ;)

    Dobre 0

  2. porażka korporacji notarialnej pisze:

    zabawne jest że korporacja notarialna tak strasznie troszczy się o los przyszłych aplikantów i chętnych do zawodu notariusza że aż w tej trosce robi wszystko żeby pozbawić ich możliwości wykonywania wyuczonego zawodu. Lepiej żeby byli bezrobotni lub harowali na patrona za darmo.
    Faktycznie, współczucie notariuszy dla innych nie ma granic…:)

    I tak z innej beczki, jedna z gazet podawała niedawno średnie dochody w różnych grupach zawodowych, zarobki notariuszy kształtowały się na poziomie …bagatelka…około 20 (DWUDZIESTU !!!) średnich krajowych. Średnie zarobki, bynajmniej nie maksymalne.

    Dostęp do zawodu powinien być otwarty i nielimitowany. Kto zda niezależny, uczciwy egzamin – ten się dostaje. A szkolenie zamiast przez notariuszy, którym w oczywisty sposób zależy żeby nikt go nie ukończył i nie robił im konkurencji, powinno być prowadzone przez niezależny organ.

    Dobre 0

  3. Przem pisze:

    Też uważam, że prowadzenie egzaminów wstepnych i końcowych przez państwo, a prowadzenie aplikacji przez samorząd to chore połączenie – w obecnej sytuacji szkolenia powinny być organizowane przez państwo, tak jak sędziów i prokuratorów.

    Dobre 0

  4. cyryl_mi pisze:

    „Notariusz nie jest przedsiębiorcą prowadzącym działalność gospodarczą” stwierdził Sąd. W takim razie organy administracji czeka w najbliższych dniach sporo roboty – będą musieli wykreślić z ewidencji działalności gospodarczej wszystkich wpisanych tam notariuszy, jakieś 1700 osób. A co z numerami REGON?

    Dobre 0

  5. adam pisze:

    a mnie bawi, jak bezradna okazuje się na szczęście klika notarialna i nie ma żadnego sposobu na zablokowanie dostępu młodym. Pewnie zielenieją ze złości :)

    Dobre 0

  6. Xymoxon pisze:

    Bezradny to jest minister. Niebawem nastąpi nowelizacja prawa o notariacie. Aplikacja będzie całkowicie państwowa, tylko ciekaw jestem ilu aplikantów zatrudni minister i jakie da im stypendium na te 2,5 roku szkolenia.

    Najwyższa pora, by MS wzięło się do roboty i opracowało zdroworozsądkowe reguły funkcjonowania notariatu. Populistyczne wymachiwanie szabelką i przyjmowanie lekką ręką tysięcy ludzi na aplikację zupełnie na oślep i wbrew logice już się skończyło.

    Dobre 0

  7. tribal07 pisze:

    Uchwały mocno kontrowersyjne, uchylono je chyba słusznie, ale problem pozostał. Zmuszanie notariuszy do przyjęcia tak dużej liczby osób mija sie z celem, żadna grupa zawodowa by na to nie poszła więc nie ma co demonizować rejentów. Pozostaje jeszcze problem z asesurą, nikt przecież nie musi nikogo zmusić do przyjęcia kogoś na umowę o pracę i co wtedy z setkami aplikantów?

    Niech 10 % najlepszych ma zapewnionego patrona i etat a reszta niech sama sobie radzi…

    Dobre 0

  8. lissa pisze:

    Słońce, zieleń, wiosna…wsłuchuję się w wesołe kwilenia ptasząt i czytam na portalu, jak zapyziała korporacja notariuszy wegetuje w cieniu zbliżającej się zagłady.

    Dobre 0

  9. cyryl_mi pisze:

    Czy jest jeszcze jakaś inna grupa zawodowa wzbudzająca wśród Internautów tyle nienawiści co notariusze ?

    Dobre 0

  10. phi pisze:

    I co zwijacie boki, przyjmą was na apli a potem na koniec roku wywalą bo nie mieliście wymaganego kontaktu z patronem (kasa za rok apli oczywiście w plecy ) a z orzeczenia SN wynika, że Rada nie może zmusić notariusza do przyjęcia patronatu. (zresztą powodzenia na egzaminach).
    „Rada nie może nakazać notariuszom sprawowania patronatu, ale są członkami samorządu i z tego tytułu spoczywają na nich pewne obowiązki – podsumował sędzia.”- nie wyobrażam sobie, że ktoś jak odmówi będzie miał dyscyplinarkę, zawsze zresztą znajdą się wystarczające „uzasadnione” powody odmowy przyjęcia aplikanta.

    Dobre 0

  11. DJ_Gehenna pisze:

    Również moim zdaniem rozwiązanie: państwowy egzamin-korporacyjna aplikacja nie jest konsekwetne. Z tym ze zastapienie aplikacji korporacyjnej szkoleniami prowadzonymi przez panstwo to krok w zlym kierunku. Praktycznie bylby to cios w istotę samorządnosci zawodowej. Jest to nieuczciwe postawienie sprawy o tyle, ze konsekwencje najpradapodbniej niskiej jakosci tego szkolenia poniesie nie szkolący (panstwo) lecz korpoacja notarialna. Zaufanie do notariatu, wskutek naplywu niedouczonych asesorow i notariuszy z pewnoscia by sie obnizylo. Po prostu-panstwo nie ma zadnego interesu w tym by dobrze wyszkolic aplikantow, natomiast korporacja notarialna jak najbardziej taki interes ma. Dlatego tez, celem likwidacji niekonsekwentynych obecnie rozwiazan powinien byc powrot do korporacyjnych egzaminow wstepnych. To przede wszystkim samorzad zawodowy wie, ilu nowych notariuszy jest potrzebnych na rynku, urzednicy natomiast tego nie wiedza i raczej nie sa zaintersowani uzyskaniem takiej wiedzy. O prawdziwiosci tej tezy swiadczy obecna „nadprodukcja” aplikantow zdajacych hurtowo panstwowe egzaminy. Warunkiem zdania egzaminu wstepnego powinno byc uzyskanie odpowiednio wysokiego miejsca na liscie zdajacych, a nie uzyskanie okreslonej liczby punktow. Pozwolilo by to korporacji na kontrolowanie naplywu nowych aplikantow i notariuszy, zgodnie z zapotrzbowaniami na rynku. W chwili obecnej aplikantow-przyszlych asesorow i notariuszy czeka rozczarowanie brakiem zapotrzebowania na ich uslugi, bo po prostu bedzie ich za duzo.

    Dobre 0

  12. młody pisze:

    szkoda tych aplikantów

    1. jeśli wszystko pójdzie po ich myśli – wszyscy zostaną notariuszami to nie zarobią na waciki – jeden wykończy drugiego obniżając taksę notarialną

    2. jeśli nie zostaną notariuszami – to …szkoda czasu na aplikację która niczego nie nauczy…nawet parzyć kawy.

    Tak czy inaczej obecni notariusze przeżyją (juz sie dorobili) notariat jako „instytucja” zaufania nie przeżyje.

    Kto straci ?
    - Skarb Państwa dla którego notariusze są dojną krową,
    - ale najbardziej stracą na tym zwykli Kowalscy, którzy latami będa się procesować z powodu błedów w aktach notarialnych podpisanych przez asesorów po pozaetatowej aplikacji.

    Kto zyska ?
    - adwokaci prowadzący Kowalskim ich kosztowne procesy – wszak wartości nieruchomości są wysokie
    - politycy, którzy zamyldili oczy potencjalnym wyborcom ” otwieracąc dostęp do zawodu” który po otwarciu straci swą atrakcyjność

    Są proste zasady matematyczne

    10000 dla jednego to jest 10000 dla jednego

    5000 dla pięciu to jest 1000 dla jednego

    dlaczego 5000 ? – tak gwałtowny wysyp nowych spowoduje obniżanie taksy czyli podstawy obliczeń – dochodu będącego obiektem marzeń.

    chyba dobrze, że unia europejska finansuje rozwój nauk matematycznych w Polsce

    Dobre 0

  13. abc pisze:

    notariusze trzęsą się ze strachu że w końcu są uczciwe zasady naboru i może będą troszkę mniej zarabiać, no tak…jak ktoś się przyzwyczaił że miesięcznie ma 20 średnich krajowych to teraz przeciętna albo nawet dobra urzędnicza pensja musi wydawać się notariuszom czymś po co nie warto się nawet schylać…
    radzę zejść w końcu na ziemię, wasze ekscelencje – rejenci. Utopijny raj jaki do tej pory mieliście, góry pieniędzy za banalne usługi biurowe, nie mógł trwać w nieskończoność.
    Straszenie rzekomą niekompetencją nowych to bzdura, nie słyszałem jeszcze by jakiś notariusz za cokolwiek odpowiadał. Pewnie zaraz jakiś rejent się oburzy i stwierdzi że to dlatego że tam obecnie pracują sami prawniczy geniusze :) :)

    Dobre 0

  14. Zazozu pisze:

    Domański Zakrzewski Palinka. No TAKA kancelaria i TAKICH andronów broni. Nie godzi się, nie godzi.

    Dobre 0

  15. znieść asesurę notarialną pisze:

    BEZ ASESURY można zostać adwokatem i bronić w sprawie o zabójstwa, rozboje, gwałty.
    BEZ ASESURY można zostać sędzią i pozbawiać władzy rodzicielskiej, orzekać dożywotnie pozbawienie wolności lub zasądzać milionowe należności?
    BEZ ASESURY można zostać radcą i przygotowywać oraz obsługiwać kontrakty na miliardy złotych.

    Ale żeby bez asesury zostać notariuszem i posługując się gotowym wzorem napisać sztampową umowę sprzedaży pracowniczego ogródka działkowego lub ustanowić służebność przechodu? Ooooooooo, co to to nie!!! Nie wolno!!!

    Dobre 1

  16. lex populi pisze:

    z tego co dotąd wyprawiali to według notariuszy oprócz studiów, aplikacji, asesury i dziesiątki innych przeszkód konieczne jest posiadanie także najważniejszego – odpowiednich genów (tzw. geny notarialne), właśnie w nich tkwi cała wiedza i „geniusz” rejentów :) :) :)

    Dobre 0

  17. kismet pisze:

    @ xymoxon

    a skąd masz tę wiedzę, że za chwilę będzie zmiana prawa o notariacie i upaństwowienie aplikacji ? bo chyba opierasz się na czymś więcej niż swoje przekonanie, że tak jak jest to dalej być nie może ?
    Wielkich zmian nie przewiduję, państwo nie weźmie na siebie obowiązku kształcenia bo to by się wiązało z kosztami a wiadomo jak jest z naszym budżetem. Więc to nie tędy droga.
    Natomiast masz rację, że jakieś zmiany będą, tyle że zdaje się nie takie o jakich myślisz Ty i samorząd. Na mój nos to może pójść w stronę kolejnego populistycznego zabiegu – np. minister uzna, że asesura jest zbędną blokadą i każdy kto przejdzie aplikację i państwowy egzamin (nie znowu jakiś szalenie trudny – przecież młodzi zdolni też chcą pracować w zawodzie) może zostać rejentem i otwierać biuro. A przy okazji taksę też się obniży, Ziobro zrobił i do dziś jest bohaterem w kraju to inny nie pomyśli i nie wpadnie na taki prosty chwyt ?
    Tyle, że tego to byście nie chcieli, prawda ? Bo pieniążki się skończą, a większość aplikantów pozatrudnianych u rodziny i mających gładką drogę do pieniędzy bo krewni ustawią od początku do końca trochę się przejedzie i obudzi z ręką w nocniku.

    Dobre 0

  18. fuj pisze:

    skąd tyle jadu na tym forum?

    Dobre 0

  19. fuj pisze:

    typowa polska zazdrość ?
    Nowakowi jest dobrze ??? To trzeba mu dokopać!

    Nawet wtedy gdy nie ma sie pojęcia o problemie !
    … i chce sie pracowniczy ogródek działkowy sprzedawać …

    Dobre 0

  20. polityk pisze:

    no według piszących tu rejentów oczywiście notariat jest super, a najlepiej jeśli nabór byłby znów w całości korporacyjny, bo korporacja „najlepiej wie kto się nadaje do zawodu, ilu ma być rejentów oraz jakie stawki należy pobierać”…………
    ……….normalnie nie wierzę w to co czytam……………

    Rejenci przez wiele lat dobitnie pokazywali jak wyobrażają sobie ten zawód:
    kto się nadaje do zawodu – wyłącznie krewni i bliscy znajomi, jest to zawód dziedziczny
    ilu ma być rejentów – im mniej tym lepiej, nabór właściwie jest zbędny
    jakie stawki należy pobierać – najwyższe możliwe
    jak ma wyglądać szkolenie – ma być maksymalnie zniechęcające dla ewentualnych kandydatów, długie, kosztowne, i bez szans na pracę

    No i mamy teraz średniowieczny, dziedziczny, monopolistyczny cech który z szanowanego kiedyś zawodu notariusza uczynił jakieś kuriozum. Nie ma się co dziwić że w sądach przegrywają sprawę za sprawą. Może kiedyś do czekamy się normalności.

    Dobre 0

  21. Mark pisze:

    Najgłośniej kwilą „mlodzi” notariusze, którzy nic nie osiagnąwszy w zawodach sedziego, adwokata czy radcy przeszli do notariatu z myślą, że do końca życia będą mieli zapewnione kosmiczne zarobki przy minimalnym nakładzie pracy. A tu taka niemiła niespodzianka… Straszne.

    Dobre 0

  22. pozaet pisze:

    Jestem aplikantem pozaetatowym i nie uważam żeby etat był warunkiem zdobycia wiedzy o zawodzie, dobrym notariuszem zostanie ten kto bedzie chciał sie uczyć a nie ten co cały tydzień siedzi w kancelarii i nie chce mu sie nic – etat nie powinien wiazać sie z domniemaniem że tyra sie całymi dniami.

    odnośnie taksy to powszechne wyobrażenie na jej temat odbiega od realiów, może by też zauważyć że notariusze mają ustalony górny próg taksy a adwokaci czy radcowie mają ustalony minimalny poziom wynagrodzenia za daną sprawę. notariusze to naprawde nie jest całe zło na tym świecie.

    Dobre 0

  23. Notar pisze:

    Szanowni Państwo, jestem notariuszem, młodym, jednak widzę, że zmiany jakie dzieją się w notariacie nie należą do najlepszych. Chociaż przyznaję rację, że uchwały podjęte przez Izby nie były może najlepsze…ale ze strony notariatu jest to jedyny sposób na zwrocenie uwagi na problem szkolenia, wykształcenia nowych notariuszy, może nie najlepszy był to pomysł, ale Ministerstwo nie szuka rozwiązań, ktore byłyby najlepsze przede wszystkim dla Państwa, a przede wszystkim taką rolę ma Ministerstwo. Nie wiem, dlaczego jest tyle zawiści, zazdrości, przecież jeżeli teraz dostęp do notariatu, tak intratnego przecież w mniemaniu niektórych zawoduu jest otwarty, proszę samemu spróbować i po 5 latach zostać notariuszem i zarabiać krocie. Przecież jest to mit o niebotycznych zarobkach notariuszy, wysokość taksy notarialnej, która od 20 lat jest taka sama, a nawet niższa, nie podwyższyła się, taksa ta jest oderwana całkowicie od jakichkolwiek realiów, utrzymania kancelarii, chociażby jednego pracownika. Jeśli zaś chodzi o reformy, wcale nie jest tak, że notariat boi się zlikwidować asesurę, według mnie jej zlikwidowanie spowodowałoby dla Państwa więcej problemów niż korzyści, więcej błędów w aktach notarialnych popełnionych przez dotychczasowych aplikantów, którzy nie mają jednak wiedzy jaką daje jednak doświadczenie. Dla mnie osobiście, a myślę, że również dla innych obecnych notariuszy przyniosłaby taka zmiana więcej korzyści-po jakimś czasie klienci, środowisko wiedziałoby, kto jest dobrym notariuszem, a kto felczerem…tylko najbardziej poszkodowanymi byliby klienci, ale ci którzy do takiej zmiany nawołują, nie mają o prawdziwych realiach i konsekwencjach zielonego pojęcia.

    Dobre 0

  24. @ pozaet pisze:

    a bierzesz pod uwagę, że notariusz ma zapewnioną ustawowo klientelę, przez liczne przepisy wprowadzające PRZYMUS notarialny ? i do tego taksa – dość wysoka przyznajmy – również ustalona z góry przez Ministra.

    Wskaż teraz analogiczną regulację ustawową naganiającą PRZYMUSOWO klientów do adwokata i radcy ? Tylko nie pisz, że skarga kasacyjna bo ilu ludzi w ogóle wie co to i chce z tego skorzystać ?
    A to co piszesz o minimalnych wynagrodzeniach to już kosmiczne nieporozumienie, nie ma czegoś takiego jak stawki dla radców i adwokatów bo te są negocjowane (nie mówię o przyznawanych kosztach przez sąd).

    Dobre 0

  25. pozaet pisze:

    adwokat i radca też ma zapewnioną „klientelę” przez coraz bardziej chaotyczne ustawy, w których osoby bez fachowej wiedzy prawniczej nie mają szans na wygraną nawet gdy racja jest po ich stronie.

    nie zgadzam sie z tym co napisałeś o wynagroedzeniach adwokatów i radców bo owszem są one teoretycznie do negocjowania ale dobry mecenas poniżej pewnej kwoty nie zejdzie i nie słysząłem żeby mecenas wynegocjował wynagrodzenie mniejsze niż ustawowe, raczej normą jest krotność wynagrodzenia minimalnego.

    Nie uważam też żeby taksa była dość wysoka bo pisząc tak pokazujesz jedynie że pracę notariusza i działanie kancelarii znasz jedynie z opowieści i np 4 stron wypisu aktu który dostajesz i nie jesteś świadomy całości pracy, która za tymi 4 stronami dokumentu stoi. i nie pisz o wzorcach umów itd bo te są coraz mnie typowe i standardowe.

    Dobre 0

  26. Mark pisze:

    @ Notar – ze spora czescia panskiego wywodu sie zgadzam, ale jak czytam, ze „wysokość taksy notarialnej, która od 20 lat jest taka sama, a nawet niższa, nie podwyższyła się, taksa ta jest oderwana całkowicie od jakichkolwiek realiów, utrzymania kancelarii, chociażby jednego pracownika” to normalnie noz mi sie w kieszeni otwiera! Przeciez w wiekszosci przypadkow wysokosc taksy nie jest stala tylko stosunkowa, wiec systematyczny wzrost cen nieruchomosci przeklada sie na wzrost maksymalnej taksy notarialnej. Prosze wiec nie pisac, ze od 20 lat zarabiacie tyle samo, bo to nieprawda.

    Dobre 0

  27. ika pisze:

    notariusz zarabiając kilkanaście – kilkadziesiąt tys. miesięcznie nie jest z tego w stanie opłacić małego biura i jednego pracownika ….hihhi, dobre sobie. Jak ma dobry utarg to na wszystkie koszty zarobi w jeden dzień.
    Notariat boi się likwidacji asesury tylko dlatego, bo dopiero wtedy ten zawód stałby się naprawdę otwarty i dostępny. Póki będzie asesura notariusze będą go skutecznie blokować i zamykać się we własnym kręgu. Wystarczy nikogo nie przyjąć na asesora i gotowe.

    Dobre 0

  28. Będzie_dobrze pisze:

    Moim zdaniem rozwiązanie jest proste: limity miejsc naboru na aplikację, ALBO aplikacja notarialna organizowana analogicznie do aplikacji ogólnej. Innych rozwiązań nie widzę.

    MS wygrało i dobrze. Bo jak czytałem te uchwały to niedobrze mi się robiło, jak przedstawiciele tak „szanowanego” zawodu (przecież notariusze podobno dbają o bezpieczeństwo obrotu prawnego) tak jawnie mogą łamać przepisy, śmiejąc się młodym ludziom w twarz. Jak ma mnie Izba uczyc zasad etyki zawodowej, jeśli sama je jawnie łamie. Jak słyszę o tej etyce wykonywania zawodu to aż mi się rzygać chce. Dlaczego mam wrażenie że izby są tak zakłamane? Osoba która ten zawód wykonuje (czyli działająca w tej strukturze), ani osoba która jest poza tym problemem (osoby trzecie) nie czują tego problemu. Problem odczuwa osoba która została oszukana, czyli niedoszły aplikant.

    Dobre 0

  29. Notar pisze:

    @Mark-może i wzrosły ceny nieruchomości, ale również trzeba brać pod uwagę wzrost kosztów, inflację, jak to wszystko wzrosło w przeciągu 20 lat, ile mozna było kupić w 1990 roku za ówczesne 500 tys.zł, a ile dziś za 50 zł. Pewnie nawet nie pamiętasz już tych czasów :) . Po drugie trzeba pamiętać, że nie wszędzie ceny nieruchomości tak znaczaco wzrosły. Po trzecie dzisiaj dostęp do zawodu notariusza jest bardzo otwarty, nic nie stoi na przeszkodzie, byś nim został, tylko chęci i trochę nauki, a potem kasa będzie lecieć;)

    Dobre 0

  30. do Notar pisze:

    jak to nic nie stoi na przeszkodzie zostaniu notariuszem?

    jak będę zdolna dostanę się na aplikację i ukończę ją, na szczęście egzaminy w końcu sa państwowe.
    Ale co potem – rejent którego poproszę o możliwość odbywania asesury (koniecznej do zostania notariuszem) roześmieje mi się w twarz i powie że ani on, ani nikt z jego znajomych w najbliższej okolicy nie ma najmniejszego zamiaru mnie przyjąć bo nie chcą żebym za 3 lata zrobił im konkurencję. I nie przyjmą, nikt ich nie zmusi. A bez tego o zostaniu notariuszem mogę sobie jedynie pomarzyć.
    I co – nadal uważasz że dostęp do zawodu jest choć troszkę „otwarty”?

    dziwne że asesury nie ma ani w adwokaturze, ani w radcostwie, ani nawet w sądownictwie. A u notariuszy, najprostszego z tych wszystkich zawodów, asesura jest i ma się świetnie. Skutecznie odsiewa wszelkich niechcianych konkurentów.

    Dobre 0

  31. gummybear pisze:

    Będzie_dobrze napisał:
    19 marca 2010 at 11:47

    Moim zdaniem rozwiązanie jest proste: limity miejsc naboru na aplikację, ALBO aplikacja notarialna organizowana analogicznie do aplikacji ogólnej. Innych rozwiązań nie widzę.

    MS wygrało i dobrze

    ______________________________________________________________

    MS wygrało ? Nikt w tym kraju nie wygrywa na takich orzeczeniach jak to. Nikomu nie służy notariat, do którego dorzuca się 1000 osób rocznie. Ani klientom, ani notariuszom, ani aplikantom. Wszyscy mają z tego wielki syf i tyle.

    Dobre 0

  32. Notar pisze:

    Zdając na aplikację notarialną każdy dokładnie wie, że musi ukończyć aplikację i asesurę, nie powinno to być dla nikogo zaskoczeniem. Zapewniam, że jest wiele osób, które zostały notariuszami, a koneksji rodzinnych nie miały.
    W innych zawodach nie ma asesury, bo już aplikanci adwokaccy czy radcowcy mogą chodzić do sądu i reprezentować klientów, niestety tak nie ma i nigdy nie było w notariacie. Aplikant nie może nawet poświadczyć odpisu. Jeśli chodzi o sądownictwo, to zniesienie asesury miało zupełnie inną przyczynę, niż to ,że jest niepotrzebna.
    Pisząc o notariacie, jako najprostszym zawodzie prawniczym sama sobie(sam sobie) wystawiasz świadectwo, wskazuje to, że nie masz najmniejszego pojęcia o zawodzie, który chciałabyś wykonywać, dlatego się nie dziwię, że nikt z notariuszy nie chce Cie przyjąc na aplikację, a potem na asesurę również. Po prostu widząc tą beztroskę i brak szacunku, ja bałbym się odpowiadać za akty notarialne, jakie byś w moim imieniu, pod moją nieobecność napisała, a nie stać mnie na milionowe odszkodowania.

    Dobre 0

  33. czytelniczka pisze:

    opinia że notariat jest najprostszym z zawodów prawniczych jest powszechna nie tylko wśród studentów i społeczeństwa, ale także wśród WSZYSTKICH przedstawicieli zawodów prawniczych. Radcy czy adwokaci również piszą umowy, i to nie tylko dotyczące wąskiego zakresu nieruchomości ale i wszystkiego innego, mało tego wielu z nich przynosi notariuszowi gotowce z którym biedaczki rejenci nie potrafią sobie poradzić. Poza pisaniem umów pełnomocnicy wykonują cały szereg innych czynności o których notariuszom nawet się nie śniło. O prokuratorach czy sędziach to już w ogóle nie wspomnę, wymaga się od nich perfekcyjnej znajomości wszystkich naraz gałęzi prawa surowo karząc za drobne błędy. Praca notariusza sprowadza się pisania umów, w większości są to umowy przepisywane ze sztancy przez sekretarki-nie prawników. Pracowałam kiedyś w księgach i miałam wgląd w te akty których trudność tak celebrują rejenci – 95% to była typowa, schematyczna sztampa, identyczne wzory w każdej umowie, zmieniały się tylko nazwiska stron i czasem dodawano jakieś drobne zmiany.
    Lamentując jakie to dla was niesamowicie trudne pisanie takich umów sami wystawiacie się na pośmiewisko. No cóż, ale w końcu nie jest tajemnicą że do zawodu notariusza trafiali do niedawna głównie „zdolni inaczej” prawnicy. Nie zmienia tego fakt że dziś zarabiają krocie i nadymają się jak pawie.

    Co do asesury notarialnej jest dla mnie oczywistym że notariat wykorzystuje ją głównie do blokowania dostępu do tego zawodu. Nieomal cudem jest dziś znalezienie notariusza który zgodzi się zatrudnić aplikanta na asesurze. Jedynym sposobem na normalność jest zniesienie tego anachronizmu.

    Dobre 0

  34. MAG pisze:

    Jeśli notartiusz nie jest przedsiębiorcą co stwierd\ził sąd zatem nie ma prawa stosować !(% stawki podaktu!!!. A wszyscy notariusze stosuja te stawkę. Więc powinni płacić jako działalnosc wykonywana osobiście – według skali progresywnej.

    Sami się zaplątali wielcy notariusze…

    Co na to Ministerstwo Finansów?

    Dobre 0

  35. Notar pisze:

    Opinia Twoja czytelniczko mnie zaskakuje, Twoje argumenty i odwoływanie się do społeczeństwa…ciekawe, ale rozumiem, że nie jesteś notariuszem i nigdy nie będziesz (przecież to nie zawód dla Twoich wygórowanych ambicji), to chociaż nie bądź zawistna. Z drugiej strony notariusze niestety taką samą opinię mają o was adwokatach, czy radcach prawnych, tak wszystko potrafiących zrobić, również sędziwie bardzo często opowiadają o marnych kwalifikacjach adwokatów i radców…zastanawiające w kontekście tym, co napisałaś. W każdym bądź razie odwołując się do przykładu: ostatnio prawnicy z dużej Kancelarii adwokacko-radcowskiej z dużego miasta przysłali mi takiego gotowca…miała być sprzedaż spółdzielczego własnościowego prawa do garażu (oczywiście, żeby było łatwiej bez kw). Ten gotowiec (zresztą tak samo wypowiedział się ów prawnik przysyłając mi ten „projekt”) był na 1 stronę, połowę stanowiła komparycja, 1 paragraf mówił o własności garażu, drugi o prawie użytkowania wieczystego działki, trzeci odnosił się do udziału w lokalu, stanowiącym odrębną nieruchomość jaki ten miał w gruncie, czwartym były opłaty. Muszę przyznać, że tak skrajnej głupoty już dawno nie czytałem, co więcej nie słyszałem o tak dużej arogancji zakładam, że również młodego prawnika. Oczywiście nie mogłem się powstrzymać i przesłałem tego „gotowca” do innych zaprzyjaźnionych notariuszy, oczywiście pozostawiając istotne jedynie merytorycznie fakty. Więc jeszcze raz…o czym to pisałaś droga Czytelniczko?

    Dobre 0

  36. tribal07 pisze:

    A jaką to odpowiedzialność ponoszą sędziowie czy prokuratorzy? Praktycznie żadną, za wszystko zapłaci Skarb Państwa czyli podatnicy. Notariusz jak cos zawali to odpowiada CAŁYM majątkiem.

    Oczywiście w pracy notariusza zdarzają się podobne sprawy gdzie wystarczy do starszego aktu wprowadzić nowe dane, ale czy adwokaci czy radcowie nie czynią podobnie przy pisaniu pozwów? Czasy niedouczonych notariuszy już dawno się skończyły, dzisiejszy obrót prawny wymaga od nich znakomitej znajomości wielu gałęzi prawa i umiejętności ich zastosowania w interesie WSZYSTKICH stron czynności notarialnej

    Dobre 0

  37. cyryl_mi pisze:

    Całkiem niezła dyskusja się rozwinęła na temat notariuszy, już dawno nie czytałem w Internecie tylu ciekawych wypowiedzi na temat tego zawodu. A czy zawsze trafnych ? Zwróćcie uwagę na to, że notariat jest najsprawniej funkcjonującym w Polsce segmentem ochrony prawnej. Ilość wadliwych aktów notarialnych liczona jest w promilach, skarg do Ministerstwa Sprawiedliwości właściwie nie ma (a w czasach państwowych biur notarialnych było to 14 % ogółu skarg w tym resorcie), klienci obsługiwani są na bieżąco (spróbujcie dla przykładu umówić prywatną wizytę u lekarza specjalisty np. na pojutrze – że o zabiegu nie wspomnę), taksa jest negocjowalna ( w czasach PBN była sztywna – zawsze 3 %), wg badań statystycznych notariusze cieszą się największym zaufaniem społeczeństwa spośród wszystkich prawników. Po co wkładać kij w szprychy skoro rower dobrze jedzie? Znowu polskie piekiełko ???

    Dobre 0

  38. maria pisze:

    negocjowanie stawek za czynności to fikcja. W mniejszych miejscowościach gdzie jest kilku notariuszy stosowane są zmowy cenowe i pobierane wyłączne stawki maksymalne, można iść do innego notariusza ale ten dogadał się z kolega z ul. obok i bierze dokładnie tyle samo-najwyższą możliwa taksę.
    Bzdurą są też wypowiedzi o staranności notariuszy. Byłam w kancelarii, widziałam jak pisane są akty. W mojej sprawie nie było strony aktu gdzie nie znalazłabym pomyłek, poprawiany był trzykrotnie. I mimo to gdy przyszło do płacenia rejent bezczelnie zaśpiewał najwyższe dopuszczalne przepisami wynagrodzenie. Za co, pytam się, za co? To jest chore.
    Zgnilizny w tym zawodzie nie widza chyba tylko ci którzy go wykonują.

    Dobre 0

  39. cyryl_mi pisze:

    Zgnilizną jest zamieszczanie wypowiedzi obrażających wszystkich przedstawicieli zawodu. Trzeba było ruszyć swoje cztery litery do innego miasta, a nie skomleć że notariusz wziął wynagrodzenie zgodne z prawem

    Dobre 0

  40. do marii pisze:

    do marii
    to o czym piszesz to niestety powszechna praktyka.

    W innym wątku w GP wypowiadający się rejenci nazywają swoich klientów motłochem, itp. epitety. Nie ma się co dziwić wypowiedziom takich rej. jak cyryl_mi, który nazywa Twoją próbę negocjowania taksy „skomleniem”, doskonale wpisuje się tym w swoje środowisko.

    mam nadzieję że MS pokaże rejentom gdzie ich miejsce. „Motłoch, skomlenie” – co będzie następne panowie notariusze…?

    Dobre 0

  41. cyryl_mi pisze:

    „Skomleniem” określiłem nie chęć negocjowania taksy, ale użalanie się iż notariusz wziął wynagrodzenie zgodne z prawem – przy użyciu określeń: „”bezczelnie zaśpiewał”, „to jest chore”, łącznie z zarzutem „zgnilizny w tym zawodzie”. To jest właśnie skomlenie i sączenie nienawiści! W wypowiedzi Marii wstawcie zamiast słowa „notariusz” zawód, który wykonujecie. Jak się będziecie wtedy czuli?

    Dobre 0

  42. johny5 pisze:

    Dlaczego po pięciu latach studiów, dwóch i pół roku aplikacji i dwóch latach asesury (podczas, których jest się zwykłym murzynem) w wieku ok 30 lat mam zarabiać tyle co przecietny mechanik samochodowy czy hydraulik albo stolarz murarz i inni akrobaci po podstawówce i zawodówce ukończonej w wieku 18 lat? Wołając pana Włodka do naprawienia kranu zaśpiewa za przykręcenie śrubki w 15 min 300 zł, oddając samochód do mechanika z naprostszą naprawą płaci się ogromne pieniądze. A co z lekarzami? Idąc do lekarza prywatnie za 5 min wizytę i pytanie co Panu dolega i zapisanie tych samych leków na recepcie co wszystkim (bo przedstawiciel handlowy obiecał wycieczkę) płaci się od 70 – 100 zł… Osoby, które nigdy nie widziały pracy w kancelarii not. od kuchni nie mają pojęcia o co w tym chodzi. Tzn. na pewno wy forumowicze wiecie, bo wy wiecie wszystko ale jesli ktos ma choć troche rozumu to się zastanowi nad tą zależnością. A z resztą co tu pisac… Zgadzam się jedynie z tezą, że powinno się zlikwidować tzw. „genetyczny notariat” i zrewidować znaczenie słowa „etyka” w zawodzie notariusza.

    Dobre 0

  43. apli pisze:

    Ministrze Sprawiedliwości, Sejmie, Wysoka Izbo trzeba znieść asesurę..
    Dziś rejenty śmieją się NAM MŁODYM w twarz.. nam młodemu elektoratowi, przyszłości tego Narodu..
    Zróbmy jeden mały krok.. otwórzmy się na młode pokolenie..

    Dobre 0

  44. ... pisze:

    Szkoleniem aplikantów notarialnych mogliby się zajmować sędziowie wieczystoksięgowi, tak jak to jest obecnie podczas praktyk sądowych, które odbywają aplikanci. Przyszły notariat tylko by na tym zyskał. Wobec takich postaw samorządu ministerstwo powinno zająć się reformą aplikacji. Patronami mogą być sędziowie. Tacy aplikanci z pewnością nie będą gorzej wyszkoleni. Odpadłyby argumenty za utrzymaniem asesury, która nie ma racji bytu i musi być zniesiona.

    Dobre 0

  45. miki. pisze:

    „”"”"”"”a bierzesz pod uwagę, że notariusz ma zapewnioną ustawowo klientelę, przez liczne przepisy wprowadzające PRZYMUS notarialny ? i do tego taksa – dość wysoka przyznajmy – również ustalona z góry przez Ministra.

    Wskaż teraz analogiczną regulację ustawową naganiającą PRZYMUSOWO klientów do adwokata i radcy ? Tylko nie pisz, że skarga kasacyjna bo ilu ludzi w ogóle wie co to i chce z tego skorzystać ?
    A to co piszesz o minimalnych wynagrodzeniach to już kosmiczne nieporozumienie, nie ma czegoś takiego jak stawki dla radców i adwokatów bo te są negocjowane (nie mówię o przyznawanych kosztach przez sąd).”"”"”"”"”

    nie wytrzymam, gdzie ci ludzie się edukują…?? już uprzejmie wskazuje przepisy które gwarantują ustawowo adw i radcą klientele….. art 87 k.p.c. i art 82 k.p.k. – zdaje się że pełnomocnikiem w procesie cywilnym może byc (poza nielicznymi wyjątkami) tylko radca i adw a obrońca w procesie karnym tylko adwokat. Co do wynagrodzenia, jasne że nie ma czegos takiego jak odgórnie narzucone stawki dla adw i radców, bo sami sobie wszystko ustalają sami – osobiście znam adwokata którego minimalna stawka za zainteresowanie sie sprawą to 15.000 zł, a notariusz chocby zajmował się czynnością za 1 mld zł nie może wziąc wiecej niz 10 tys zł.

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.