Rodzina pod nadzorem

Sejm szykuje ustawę, zgodnie z którą nie sąd, lecz pracownik socjalny zdecyduje, czy zabrać dziecko rodzicom

– Nie mam wątpliwości, że jeszcze więcej dzieci będzie odbieranych z domu rodzinnego – mówi prof. Marek Andrzejewski, specjalista prawa rodzinnego z PAN.

Sejm już na najbliższym posiedzeniu na początku marca może przyjąć nowelizację ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Sejmowa Komisja Polityki Społecznej i Rodziny, która go przygotowała, opierała się na dwóch projektach: rządowym i poselskim (Klubu Lewicy). Nowelizacja zakłada, że decydować o zabraniu dziecka rodzicom, którzy je krzywdzą lub nie radzą sobie z wychowaniem, będzie mógł pracownik socjalny. Dziś konieczna jest decyzja sądu rodzinnego. – Będzie jak na Zachodzie, gdzie się mówi, że bulterierowi czasami uda się wyrwać dziecko, a od pracownika socjalnego nigdy – ostrzega prof. Andrzejewski.

Joanna Luberadzka-Gruca z Koalicji na rzecz Rodzinnej Opieki Zastępczej uważa, że nie wszyscy pracownicy socjalni są dobrze przygotowani do swojej pracy: – A teraz to oni będą musieli decydować o losie dzieci.

Magdalena Kochan (PO) argumentuje, że dziś pomoc dla bitych dzieci często przychodzi za późno. I uspokaja, że pracownik socjalny będzie decydować o zabraniu dziecka tylko w porozumieniu z innymi służbami.

– Poziom głupoty w odbieraniu dzieci jest u nas niezwykły – ripostuje prof. Andrzejewski i przypomina sprawę zabrania małej Róży z Wielkopolski. Od wczoraj głośno jest zaś o 11-letnim chłopcu z Lubelskiego. Sąd zabrał go do domu dziecka, nie wysłuchując nawet rodziców.

„96 tysięcy dzieci w Polsce wychowuje się poza rodziną biologiczną”

Według nowelizacji przemoc rodziców wobec dzieci mają monitorować zespoły powstające w gminach – składające się m.in. z lekarza, policjanta, kuratora. Informacje o rodzinach będą zbierać bez zgody zainteresowanych, gdy tylko powezmą podejrzenia, że coś złego się dzieje. – Rodzic staję się uprzedmiotowiony – mówi dr Andrzej Kołakowski, pedagog z Uniwersytetu Gdańskiego.

– Żeby przeciwdziałać przemocy, nie możemy postępować jak do tej pory, kiedy policjant działał sobie, psycholog sobie, kurator sobie – odpowiada Justyna Podlewska, prawniczka Fundacji Dzieci Niczyje.

Organizacje walczące z przemocą nowelizację chwalą i wskazują, że w 2009 r. wszczęto 33 tys. postępowań w sprawie przemocy w rodzinie. Nowe przepisy umożliwią m.in. usunięcie z mieszkania sprawcy przemocy, co dziś bardzo trudno zrobić.

Agnieszka Niewińska, tom

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(24) Komentarzy do “Rodzina pod nadzorem”

    -
  1. Prawnik pisze:

    Totalitaryzm pełną gębą, zwłaszcza jęsli sprawdzić co w projekcie ustawy określa się jako przemoc wobec dzieci. Przepisy sprzeczne z naturalnym prawem rodziców do wychowania własnych dzieci. Tego nawet za komuny nie było w tej materii. Koszmar.

    Dobre 0

  2. Bratkowa pisze:

    Tragedia! Zróbmy coś, bo za parę lat zabiorą nam dzieci i wnuki pod błahym pretekstem (jesteś a gruby, masz nie takie poglądy) żeby osadzić je w domu dziecka lub dać od adopcji osobom nie dającym gwarancji że go nie skrzywią i nie skrzywdzą :0

    ps. Dzięki za ostrzeżenie :0

    Dobre 0

  3. W34 pisze:

    nieprzygotowany merytorycznie urzednik bedzie mial prawo odebrac dziecko rodzinie… brzydko to pachnie…

    Dobre 0

  4. J. pisze:

    Proponuję odbieranie dzieci sędziom mającym taki nieodpowiedzialny stosunek do rodziny. Nieruzumiejących, że rodzina jest dla prawidłowego rozwoju emocjonalnego dziecka dużo ważniejsza niż pewne niedostatki materialne. I że jej brak może uczynić dużo większe szkody.

    To chyba jedyny sposób, aby przemówić im do rozumu. Inną drogą nie zdołamy raczej zahamować tego obłędu.

    J.

    PS: Polecam artykuł R. Ziemkiewicza: http://blog.rp.pl/ziemkiewicz/2010/02/20/ratujmy-dzieci-4/
    Czwarty z jego serii „Ratujmy dzieci”

    Dobre 0

  5. Tym pisze:

    Dlaczego nie napisaliście, że prawo odebrania dziecka będzie dotyczyło tylko wyjątkowych wypadków – zagrożenia życia lub zdrowia dziecka?

    Dobre 0

  6. Spokojny pisze:

    Zespoły w składzie lekarz, policjant, kurator? Nie wygląda to zbyt profesjonalnie zwłaszcza w polskiej rzeczywistości.
    Z drugiej strony może taki skład będzie mimo wszystko bardziej profesjonalny niż sądy, którym ostatnio coś brakuje doświadczenia życiowego w tych sprawach.

    Dobre 0

  7. bob pisze:

    Urzędasy z założenia nie czynią nic dla dobra społeczeństwa, a tylko dla siebie. Nie wierzę więc że będą się kierować dobrem dziecka, tak jak i posłowie nie kierują się przecież dobrem społeczeństwa wymyślając takie paranoje.

    Dobre 0

  8. Jarosław Marchewka pisze:

    Szanowni Państwo!
    Pewne polskie małżeństwo postanowiło przenieść się do Szwecji. Rodzice zapisali tam swoje dziecko do przedszkola. W ramach zajęć pani przedszkolanka pokazała dzieciom różne obrazki, wśród których ukazana była osoba dorosła i dziecko. Na pokazanej scence został zasugerowany zamiar uderzenia dziecka. Pani zapytała dzieci czy coś podobnego dzieje się w domu. Mały polak podniósł rękę. Pragnę zaznaczyć, że z pewnych źródeł wiem iz była to rodzina bardzo normalna, nie katująca swoich dzieci, wychowująca je w sposób nie kwalifikujący do odebrania. Miał miejsce klaps i nic więcej. Rodzice bardzo długo walczyli o odebranie dziecka państwu.
    Przemoc w rodzinie jest, nie ma co do tego najmniejszych wątpliwości. Czy jednak Państwo nie zaczyna zbyt głęboko ingerować w wychowanie, które z zasady przysługuje rodzinie? I jeszcze jedno. Ustawa ma przeciwdziałać przemocy w rodzinie. Czytając różne publikacje na ten temat dochodzę do wniosku, że nacisk położony jest nie na źródło przemocy, ale na odizolowanie dziecka od niego. W związku z czym źródło pozostaje w domu, a dziecko znajduje się na wygnaniu. Ostatnie zdanie artykułu Pani Agnieszki pozwala przypuszczać, że jest cień szansy na walkę z przyczynami.
    I na koniec pewien pomysł. Może wartoby było położyć większy nacisk na wychowanie do odpowiedzialnego rodzicielstwa, do przyjęcia dziecka jako daru, żeby jego urodzenie nie było dziełem „wpadki”. Jest to zadanie dla każdego dorosłego i świadomego człowieka. Jeżeli my jako pokolenie młodych lub przyszłych rodziców o to nie zadba to nie będziemy się mogli dziwić za lat parę.

    Dobre 0

  9. Olek pisze:

    Co można zrobić, żeby ta ustawa nie przeszła?
    Olek

    Dobre 0

  10. Łukasz pisze:

    Część przepisów, które wprowadzi nowelizacja ustawy na pewno pomoże sprawniej rozwiązywać problemy rodzin patologicznych, częśc tylko, bo nie może byc tak, że za sprawy związane z odbieraniem dzieci zabiera się lewica. Trzeba protesować, żebyśmy nie doszli do takich absurdów, jakie mają miejsce w Szwecji.

    Dobre 0

  11. ONUFRY pisze:

    SPRAWA PROSTA!
    NIE WOLNO WYŁĄCZAĆ SĄDÓW Z PROCESÓW SPOŁECZNYCH I SUBIEKTYWNIE STANOWIĆ O CZYIMŚ LOSIE!

    Dobre 0

  12. ed pisze:

    No i mamy z ponad 70-letnim ”opóźniem” Jugendamty w Polsce.
    Gdzie my żyjemy? Co stało się z Polakami, że wybierają takich ludzi?

    Dobre 0

  13. Krzysiek pisze:

    Jeżeli jakieś służby nasłane przez PO i lewicę spróbowałyby wejść do mojego domu, aby odebrać mi dziecko, to zwyczajnie stawię opór, aż do rozlewu krwi włącznie (tzw. pracownika socjalnego). Jestem w stanie poświęcić swoje życie, aby bronić prawa Ojca do swoich dzieci (odsyłam w tej materii do Najwyższego Autorytetu Pisma Świętego – gówniane prawa wprowadzane przez PO i lewicę mam głęboko w d …).

    Ostrzegłem,

    Krzysztof Szyszkiewicz

    Dobre 0

  14. Marek pisze:

    PO i lewica wykorzystuje naprawdę rzadkie przypadki rozdmuchiwane przez media – mamy w Polsce ponad 8 mln rodzin, czasami zdarzy się jakaś patologia, ale media piszą o tym, więc powstaje mylne wrażenie powszechności jakiegoś zjawiska. Wprowadzają nieludzkie ustawodawstwo, które jakimś „pracownikom socjalnym” daje prawo do obierania dzieci Rodzicom. Ponieważ ta banda barbarzyńców (PO, SLD) jest w stanie zniszczyć rodzinę, więc moralne i wręcz obowiązkowe jest buntować się przeciwko takiej „władzy”. Zachęcam wszystkich Polaków do buntu i nieposłuszeństwa przeciwko tym „prawom” i tym którzy je stanowią.

    Dobre 0

  15. Mark pisze:

    Przepis jest bzdurny i nikomu, poza urzednikami niepotrzebny. Przeciez co stoi na przeszkodzie, zeby pracownik spoleczny widzac, ze dziecko jest katowane wezwal policje albo w ostaczenosci sam zabral dziecko i umiescil w pogotowie upiekunczym? Przeciez jesli dziecko faktycznie bylo katowane, to taki urzednik dziala w stanie wyzszej koniecznosci i nikt mu zarzutu kidnapingu nie postawi.
    Urzednicy jednak z natury nie sa ludzmi wielkiej odwagi i stad pomysl ten „asekurancki” przepis, w mysl ktorego urzednikowi bedzie wolno zabierac dzieci, gdy tylko powezmie _podejrzenie_, ze dziecku dzieje sie krzywda. To juz stwarza pole do naduzyc i zabierania dzieci bezpodstawie, przy jednoczesnej bezkarnosci urzednikow… Veto!

    Dobre 0

  16. abc pisze:

    Protestujmy!
    Zobaczmy materiał z „procedury odebrania dziecka”, które odbyło się 26.01.2010. Po protestujace dziecko przyjechał oddział policji, kuratorki, psycholog i cała grupa urzedników. Dziecko nie wyrażało woli odejścia z domy. Kordon policji przyszedł po 9-latka.

    Ludzie protestujmy!!!

    Dobre 0

  17. abc pisze:

    Odbieranie dzieci wygląda jak w materialepowyżej. Dziwię się, że organizacje antyprzemocowe są zadowolone z zalegalizowania takiej przemocy!

    Nie dajmy ustanowić takiego brutalnego prawa!
    Prosimy o veto ustawy!!!

    Dobre 0

  18. Rafał Kierys pisze:

    Szwecjalizm pełną gębą. Jeśli Polska ma dryfować w stronę szwedzkiego modelu totalitaryzmu pracowników socjalnych to zbliża się czas bolesnej decyzji opuszczenia Ojczyzny.

    Dobre 0

  19. Lesio pisze:

    Interesuje mnie relacja przepisów art. 1 pkt 13 projektu ustawy z druku sejmowego nr 2776 wprowadzający w ustawie o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie art. 12 a ust. 1 i 2 w brzmieniu:
    art. 12 1. W razie bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia dziecka pracownik socjalny wykonujący obowiązki służbowe ma prawo, z zastrzeżeniem ust. 3, odebrać dziecko z rodziny i umieścić je u innej wspólnie niezamieszkujacej osoby najbliższej, w rozumieniu art. 115 § 11ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny, w rodzinie zastępczej lub całodobowej placówce opiekuńczo-wychowawczej.
    2. Tryb umieszczania dzieci w rodzinie zastępczej lub całodobowej placówce opiekuńczo-wychowawczej regulują przepisy ustawy z dnia 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej.”
    z art. 48 ust. 2 Konstytucji RP w brzmieniu:
    „Art. 48. 2. Ograniczenie lub pozbawienie praw rodzicielskich może nastąpić tylko w przypadkach określonych w ustawie i tylko na podstawie prawomocnego orzeczenia sądu.”

    oraz:
    art. 3 w brzmieniu:
    „Art. 3. W ustawie z dnia 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego (Dz. U. Nr 43, poz. 296, z późn. zm. )) w art. 5791 po § 1 dodaje się § 1a w brzmieniu: „§ 1a. Jeżeli umieszczenie dziecka w rodzinie zastępczej albo w placówce opiekuńczo-wychowawczej nastąpiło w trybie art. 12a ustawy z dnia 25 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie sąd niezwłocznie wydaje orzeczenie w przedmiocie umieszczenia dziecka w rodzinie zastępczej albo w placówce opiekuńczo-wychowawczej.”
    z art. 175 ust. 1, art. 177 i art. 178 ust. w brzmieniu:
    „Art. 175 1. Wymiar sprawiedliwości w Rzeczypospolitej Polskiej sprawują Sąd Najwyższy, sądy powszechne, sądy administracyjne oraz sądy wojskowe.”
    „Art. 177. Sądy powszechne sprawują wymiar sprawiedliwości we wszystkich sprawach, z wyjątkiem spraw ustawowo zastrzeżonych dla właściwości innych sądów.”
    Art. 178. 1. Sędziowie w sprawowaniu swojego urzędu są niezawiśli i podlegają tylko Konstytucji oraz ustawom.

    Wydaje się, że pozbawianie władzy rodzicielskiej jest sprawowaniem wymiaru sprawiedliwości, a proponowana w Kpc zmiana sprowadza sąd do roli osobistej sekretarki pracownika socjalnego.

    Dobre 0

  20. marek pisze:

    święte slowa ktore Pan napisał, Panie Lesio, świete sa na tyle i mądre i logiczne na tyle, że nie zrobi Pan nigdy kariery politycznej czego z całego serca Panu zyczę:).

    Dobre 0

  21. Lee pisze:

    Cóż widzę że za jakiś czas sytuacja w której przed poczęciem dziecka, będziemy musieli posiadać licencję na wydanie dziecka na świat, a chcąc je wychowywać potrzebna będzie inna licencja… zaraz ale gdzieś już do było! Książka Edmunda Wnuka Lipińskiego pt. „Rozpad połowiczny” w której opisuje państwo totalitarne!!!!
    Sam już nie wiem kto jest gorszy LPR ze swoimi szkołami specjalnymi czy PO z takimi jak te pomysłami.
    Aha, w niemczech jest jugendamt – urząd ds. wychowania dzieci i młodzierzy (pozostałość po administracji III rzeszy) no to może PO wpadnie na pomysł na utworzenie u nas.

    Dobre 0

  22. Maria Jóźwiak pisze:

    słuchając i czytając takie wypowiedzi „przeciw” przemocy w rodzinie mam wrażenie , że są to ludzie bardzo agresywni i nie potrafią inaczej jak tylko przemocą działać -zabierając dzieci, wtrącając się w różne sprawy małżeńskie. Coś takiego jak delikatność jest im zupełnie obce. Wrażliwość na los drugiego człowieka to zupełnie coś innego niż włażenie z butami w czyjeś życie. Szkoda, że ludzie którzy tyle mówią o przemocy w ogóle nie widzą różnicy. A może nienawidzą siebie, z jakiś powodów(np. sami tak byli chodowani) i tą nienawiść przenoszą na innych

    Dobre 0

  23. Prawnik pisze:

    Proponowane rozwiązania są bardzo złe i naruszają zarówno ustawę zasadniczą oraz Europejską Konwencję o Ochronie Praw Człowieka. Pracownik socjalny będzie miał prawo do odebrania dziecka czy dzieci np z powodu biedy.

    Dobre 0

  24. Marek pisze:

    1. warto przeczytać ze źródła : http://orka.sejm.gov.pl/Druki6ka.nsf/0/E7D206E9D4B5292AC125756100371248/$file/1698.pdf

    2. odebranie dziecka odbędzie się w momencie zagrożenia życia dziecka lub w przypadku gdy opiekunowie są pod wpływem środków odurzających – ile razy słyszymy w telewizji że matka wyrzuciła dziecko przez okno w momencie kiedy piła alkohol;

    3. zbieranie informacji o członkach rodziny będzie moim zdaniem odbywało się za zgodą sądu – art 9c

    4. natomiast obawiam się co rozumiane jest pod pojęciem kar cielesnych, bo jeżeli zaliczymy do tego klapsa to to już lekkie przegięcie

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.