Sąd uchylił opinię o odwołaniu notariusza

Opinia organów samorządu notarialnego o odwołaniu notariusza nie może się powoływać wyłącznie na ujemne oceny z wizytacji

Tak wynika z wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie (sygn. VI SA/Wa 1314/o9).

Władze korporacji muszą się odnieść do wszystkich okoliczności i zarzutów uznanych przez zainteresowanego za istotne stwierdził Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, uchylając uchwały Rady Izby Notarialnej w Gdańsku oraz Krajowej Rady Notarialnej.

Zgodnie z art. 16 3 i 4 ustawy Prawo o notariacie, minister sprawiedliwości może odwołać notariusza, który uzyskał dwie ujemne oceny w wyniku kolejnych wizytacji. Następuje to po zasięgnięciu opinii rady właściwej izby notarialnej choć niewydanie jej w ciągu miesiąca nie wstrzymuje wydania decyzji.

Odpowiadając na wniosek ministra sprawiedliwości o wydanie opinii w sprawie odwołania Andrzeja W., notariusza w Elblągu, Rada Izby Notarialnej w Gdańsku stwierdziła w uchwale, że: podziela stanowisko ministra sprawiedliwości w zakresie wszczęcia postępowania na podstawie trzech negatywnych ocen z wizytacji i przyjęła wyjaśnienia notariusza”. Krajowa Rada Notarialna nie uwzględniła odwołania notariusza.

W skardze do sądu Andrzej W. zarzucił, że obie uchwały nie są opiniami, o których mowa w art. 16 3 Prawa o notariacie. Nie zawierają bowiem uzasadnienia prawnego i faktycznego. Pomijają całość okoliczności, w szczególności dotychczasową postawę zawodową notariusza, stan zdrowia i obecną sytuację w kancelarii. Podczas rozprawy wyjaśnił on, że w okresie wizytacji przeszedł kilka operacji z powodu choroby nowotworowej.

Obecnie, po jego powrocie do zdrowia, niedociągnięcia zauważone w 2006 i 2007 r. przez wizytatorów zostały usunięte, a kolejna wizytacja na pewno by to potwierdziła. Nigdy nie było skarg na moją pracę, postępowań sądowych, administracyjnych czy odszkodowawczych. Żaden z aktów notarialnych nie był przedmiotem postępowania cywilnego ani wieczystoksięgowego, prawidłowo były przekazywane opłaty sądowe mówił w sądzie Andrzej W.

Przedstawiciel KRN ripostował, że notariusze nie są osobami prywatnymi, lecz przedstawicielami zawodu zaufania publicznego, mającymi gwarantować bezpieczeństwo obrotu. Sam fakt, że w wyniku trzech wizytacji kancelaria notarialna Andrzeja W. dostała trzy ujemne oceny, jest wystarczającą podstawą, by pozytywnie zaopiniować wniosek ministra sprawiedliwości.

Opinia Rady Izby Notarialnej w Gdańsku jest zresztą tylko elementem materiału dowodowego w postępowaniu, które prowadzi minister sprawiedliwości. I to minister, a nie KRN jest organem właściwym do oceny tego materiału.

Wbrew twierdzeniom przedstawiciela Krajowej Rady Notarialnej, minister sprawiedliwości nie ma możliwości zweryfikowania treści opinii wytknęła sędzia Małgorzata Grzelak, wyjaśniając, dlaczego sąd uchylił obie uchwały. Zdaniem sądu nie spełniają one wymogów z art. 107 3 kodeksu postępowania administracyjnego, który określa, co powinno zawierać uzasadnienie decyzji, ani z art. 106 4 k.p.a., który przewiduje, że organ obowiązany do zajęcia stanowiska może w razie potrzeby przeprowadzić postępowanie wyjaśniające.

Tymczasem żaden z obu organów samorządu notarialnego nie odniósł się do zarzutów Andrzeja W. ani nie rozważył okoliczności uznanych przez niego za istotne i przemawiające na jego korzyść. Samo powołanie się na negatywne oceny z wizytacji nie wystarczy.

Wyrok jest nieprawomocny.


Danuta Frey

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(6) Komentarzy do “Sąd uchylił opinię o odwołaniu notariusza”

    -
  1. Dodi pisze:

    Tak właśnie kryje sie tyłek swoim.

    Dobre 0

  2. heff pisze:

    izba gdańska= kwintesencja patologii w tym zawodzie.

    Dobre 0

  3. abc pisze:

    korporacja notarialna to skrajna patologia.
    Im więcej spraw z tego środowiska wychodzi na światło dzienne tym bardziej sobie uświadamiamy jak głęboko sięgają nieprawidłowości i nadużycia w tej korporacji.
    Mam nadzieję że w końcu rząd zajmie się notariuszami bo to co ostatnio wyprawiają przechodzi już wszelkie pojęcie.

    Dobre 0

  4. Ciekawe pisze:

    No proszę, samorząd notarialny wydaje opinię zgodną z decyzją Ministra Sprawiedliwości a miejscowi szczekacze, niczym najęci przez „Stowarzyszenie Nieuków Prawnych” dalej się oburzają i złorzeczą. Gdyby Rada Notarialna wydała opinię przeciwną – sprzeczną z decyzją Ministra – to pewnie też wydzieralibyście się tutaj „o skrajnej patologii” i o „samowoli korporacji”itd. Tak wam zależy na tym, by notariusze bezkarnie łamali przepisy ? Reakcje na ten artykuł doskonale ukazują „obiektywizm” internetowych krzykaczy. Cokolwiek zrobi samorząd notarialny, to zawsze jest źle, patologia itd.. Ale przebrała się miarka. Niedługo pójdziecie na śmietnik historii razem z innymi PiSowskimi karakanami.

    Dobre 0

  5. adam pisze:

    to i tak ostatnie pojękiwania rejentów, zobaczcie ile ludzi dostało się na aplikacje adwokacką/radcowską. Skończą ją ale pracy żadnej sensownej nie znajdą. A co wtedy zrobią ? skorzystają z dobrodziejstwa ustawy o notariacie i …wpiszą się na tamte listy. Łatwiej będzie dojść do zawodu rejenta na około, bo przez apl. notarialną to tylko rodzina.
    I w ten sposób za 3-4 lata przestanie to być tak atrakcyjny finansowo zawód…..

    Dobre 0

  6. Kuba pisze:

    Z głodu nie umrą. Najwyżej jeden dom mniej postawią.

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.